Przekład otwarty
Ten przekład ma jeden cel nadrzędny: pomóc lepiej poznać Boga, a przez to bardziej Go pokochać. Poznaje się Go przez uważne słuchanie tego, co mówi w swoim Słowie. Wszystko inne, greka, przypisy i dwa wydania, służy tylko temu celowi.
Po co to wydanie
Bóg mówi przez swoje Słowo. Przekład może temu mówieniu służyć albo stawać mu na drodze: wygładzać to, co w tekście trudne, dopowiadać tam, gdzie autor milczy, po cichu rozstrzygać za czytelnika. Staramy się tego nie robić. Trzymamy się litery oryginału, jego szyku, obrazów i chropowatości, bo w nich często kryje się znaczenie. Zrozumiałości zaś nie zgadujemy, tylko ją sprawdzamy: każda księga przechodzi testy zrozumienia, a tam, gdzie litera naprawdę myli, obok stoi wydanie czytelnicze, to samo powiedziane prościej.
Dlaczego właśnie ten przekład
Dobrych polskich przekładów Pisma Świętego nie brakuje. Ten różni się pięcioma rzeczami.
Pokazuje swój warsztat. Każda trudna decyzja ma przypis z uzasadnieniem i źródłem, a różnice między wydaniami greckiego tekstu widać w przypisach i nie znikają po cichu. Zasady przekładu są spisane na stronie „Reguły tłumaczenia”, większość z wykazem miejsc, w których je zastosowano, i sprawdzane także maszynowo. Dzięki temu wszystkie księgi trzymają się tych samych reguł.
Trzyma słowa i formy. To samo greckie słowo-klucz dostaje to samo polskie, a nie raz tak, raz inaczej, dlatego że gdzieś ładniej brzmi. Tak samo pilnujemy liczby, strony i przedrostków: jeśli grecki mówi w liczbie mnogiej, idziemy za nim nawet kosztem omówienia. W liście wad z rozdziału 5 Listu do Galatów „wybuchy gniewu” i „przejawy zawiści” oddają to, że autor nazywa nie samą wadę, lecz jej pojedyncze przypadki. Gdzie polszczyzna naprawdę nie ma czym tego oddać, mówimy o tym w przypisie, zamiast po cichu spłaszczyć. Dzięki temu myśl autora da się śledzić bez znajomości greki, a powiązania między odległymi miejscami widać gołym okiem, zamiast gubić je w synonimach.
Nie dopisuje wyznania. Tam, gdzie greka dopuszcza dwa odczytania, a polski potrafi unieść oba, zostawiamy oba; w tym wydaniu jest kilkadziesiąt takich miejsc. Gdzie wybrać trzeba, wybór stoi w tekście, a odrzucona możliwość w przypisie. Nie twierdzimy, że jesteśmy bezstronni: każdy tłumacz coś myśli, my też. Twierdzimy tylko, że nasze przekonania nie mają prawa rozstrzygać tego, czego nie rozstrzyga grecki tekst, i że można nas z tego rozliczyć, miejsce po miejscu.
Czyta Nowy Testament razem ze Starym. Gdy autor cytuje albo tylko przywołuje Stary Testament, wracamy do źródła, hebrajskiego i greckiego zarazem. Autorzy Nowego Testamentu cytują zwykle Septuagintę, grecki przekład, którego brzmienie bywa inne niż hebrajskiego oryginału. Czytelnik najczęściej się o tym nie dowiaduje i zostaje z pytaniem, czemu cytat nie zgadza się z jego Starym Testamentem. My mówimy, gdzie tak jest i na czym różnica polega.
Wolno go kopiować. Rzecz, o której mało kto wie: współczesne przekłady Pisma są chronione prawem autorskim tak samo jak inne książki. To zrozumiałe, bo stoi za nimi wieloletnia praca, którą trzeba opłacić. W praktyce znaczy to jednak, że cytować wolno każdemu, ale wydrukować całą księgę na obóz, wkleić rozdziały do materiałów dla grupy czy wydać własną pomoc do studium z pełnym tekstem można tylko za zgodą wydawcy. Ten przekład powstaje inaczej i dlatego może być rozdany: licencja z góry pozwala go kopiować, drukować, rozdawać, przerabiać i budować na nim dalej. Wystarczy podać źródło i przekazać tę samą wolność następnym.
Czytelnik nie musi nam wierzyć na słowo i nie powinien: wszystko da się sprawdzić. Stąd nazwa: przekład otwarty. Otwarty także dlatego, że należy do czytelników, nie do wydawcy.
Wierność literze widać już w tytułach ksiąg. Podajemy je tak, jak brzmią w tekście greckim: „Jakuba”, „Jana”, „Do Hebrajczyków”, bez dopisanego „świętego”. Nie z braku szacunku dla autorów, ale dlatego, że w Nowym Testamencie to imię należy do wszystkich wierzących. List do Hebrajczyków kończy się słowami: „Pozdrówcie wszystkich waszych przewodzących i wszystkich świętych” (13:24). Święci nie są tu osobną grupą wyróżnionych, bo przewodzących wymieniono obok nich; to po prostu zgromadzenie, do którego list przyszedł. A sam Jakub przedstawia się w pierwszym zdaniu nie jako święty, lecz jako „sługa” (Jk 1:1).
Jak powstaje ten przekład i jaka jest w nim rola sztucznej inteligencji
W tym przekładzie tłumaczy sztuczna inteligencja; człowiek prowadzi warsztat i redaguje. Piszemy to wprost. Nie znaczy to, że „wrzucono tekst do czatu i wyszedł przekład”. Przy każdym wersecie sięgamy do dorobku pokoleń biblistów: do tekstu krytycznego SBLGNT z aparatem wariantów, do morfologii i składni każdego greckiego słowa (MACULA, STEPBible), do leksykonów LSJ i Abbott-Smith, do Septuaginty i tekstu hebrajskiego przy cytatach ze Starego Testamentu, do komentarzy, a przy trudnych miejscach także do dawnych wersji, takich jak łacińska Wulgata, czytanych jako świadkowie tekstu, a nie głosy w sondażu przekładów. Sztuczna inteligencja niczego tu nie wymyśla od nowa: ten dorobek zbiera, porównuje i cytuje.
Konsekwencja w oddawaniu słów i form nie służy zresztą tylko czytelnikowi. Dopiero taki tekst da się badać programem: prześledzić słowo przez cały korpus, sprawdzić formę wobec greki, znaleźć powiązania, których nikt nie zauważył.
Trzeba też uczciwie powiedzieć, że w tej pracy maszyna jest dokładniejsza niż człowiek. Sprawdza w źródłach każde słowo, nie tylko te, które budzą wątpliwości. Nie męczy się: trzysetny werset dostaje tyle samo uwagi co pierwszy. Widzi naraz całą księgę i księgi obok niej, każdy powrót tego samego greckiego słowa i każde echo Starego Testamentu, które autor podejmuje. Argumenty waży bez przywiązania do szkoły, tradycji czy ulubionej tezy.
Wiemy też, że sztuczna inteligencja potrafi zmyślać. Dlatego żadne twierdzenie nie trafia do przypisu bez źródła, które można sprawdzić, a tekst przechodzi kolejne rundy kontroli: ocenę niezależnych krytyków językowych, weryfikację cytatów, redakcję całości, czytanie na głos i testy zrozumienia na osobnym modelu, który tego przekładu nie zna. Człowiek robi to, co należy do redaktora: ustala zasady, czyta całość jak czytelnik, kwestionuje to, co zgrzyta, i decyduje, kiedy księga jest gotowa. On też odpowiada za wynik.
Jeśli coś zgrzyta, myli albo nasuwa lepsze rozwiązanie, prosimy o wiadomość na adres redakcja@przekladotwarty.pl. Czytamy wszystko, a przyjęte poprawki trafiają do tekstu i do jawnego zapisu decyzji.
Komu to zawdzięczamy
Ten przekład nie powstał z niczego i nie powstał sam. Stoi na pracy pokoleń: ludzi, którzy przez wieki przepisywali greckie rękopisy, i tych, którzy je potem zestawiali w wydania krytyczne; leksykografów, którzy zebrali znaczenia słów z całej greki, nie tylko biblijnej; tłumaczy, od których uczyliśmy się, co po polsku brzmi, a co zgrzyta, także wtedy, gdy szliśmy inaczej niż oni. Stoi wreszcie na pracy ludzi, którzy te zbiory wpisali do plików i udostępnili za darmo, choć mogli inaczej.
Zawdzięczamy go też wspólnocie, w której czytamy Pismo razem: ona jest pierwszym sprawdzianem tego tekstu i jego pierwszym adresatem. I nauczycielom, od których nauczyliśmy się czytać uważnie. Przekład jest sprawą wspólnoty, nie osiągnięciem jednostki; jeśli w tym wydaniu coś jest dobre, zawdzięcza to cudzej pracy, którą tylko zebraliśmy.
Granice
Nazywamy je wprost: zespół redakcyjny jest mały, recenzji naukowej nie było, przetłumaczono na razie dziesięć z dwudziestu siedmiu ksiąg Nowego Testamentu, a komentarze, z których korzystamy bezpośrednio, to głównie klasyka w domenie publicznej. Dosłowny tekst główny bywa też kanciasty, więc do głośnego czytania we wspólnocie lepiej nadaje się wydanie czytelnicze. I rzecz najważniejsza: przypisy nie zastąpią wspólnoty, nauczycieli ani modlitwy. Ten przekład chce być pomocą w czytaniu – nie autorytetem ponad Kościołem czytającym razem.
Jak korzystać
Najlepiej zacząć od zwykłej lektury, ciągiem, bo to w większości listy, czytane pierwotnie na głos od początku do końca. Wstęp „O księdze” przy każdej księdze mówi, jak rozumiemy zamysł autora. Do przypisów zagląda się, gdy coś zgrzyta albo dziwi; po to są.
Na koniec rzecz najprostsza: to wszystko są tylko narzędzia. Bóg pokazał swoją miłość w Synu – i wiemy o tym stąd, że jest to zapisane, nie stąd, że tak czujemy. Dlatego tak długo pracujemy nad słowami: żeby to, co zapisane, dało się usłyszeć wyraźniej. I o to się modlimy.
Księgi
Ewangelia według Jana
Woda winem w Kanie („ten początek znaków”), nocna rozmowa z Nikodemem o zrodzeniu na nowo, chleb życia, wskrzeszenie Łazarza („Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem”) i wjazd do Jerozolimy. Cała Ewangelia, dwadzieścia jeden rozdziałów.
List do Galatów
List pisany w ogniu: Paweł broni ewangelii łaski, gdy Galaci „tak prędko” od niej odchodzą. Czy do Chrystusa trzeba coś dołożyć, czy On sam wystarcza?
List do Efezjan
List z więzienia, bliźniak Listu do Kolosan. Uwielbienie Boga za wszystko, co dał w Chrystusie, tajemnica zjednoczenia Żydów i pogan w jednym ciele, Kościół jako ciało Chrystusa i świątynia Boga, a potem nowe życie we wspólnocie i w domu oraz zbroja Boża na walkę z mocami ciemności.
List do Kolosan
List z więzienia do kościoła, którego Paweł nigdy nie odwiedził; założył go Epafras. Hymn o Chrystusie jako obrazie niewidzialnego Boga i głowie ciała, ostrzeżenie przed nauką mierzącą pobożność pokarmem, świętem i nowiem, i pozdrowienia dla ludzi znanych już z Listu do Filemona: Onezyma, Archipa, Epafrasa.
List do Filemona
Najkrótszy list Pawła: apostoł wstawia się w nim za zbiegłym niewolnikiem Onezymem i pokazuje, jak ewangelia przemienia relacje między ludźmi.
List do Hebrajczyków
Bóg, który mówił w prorokach, przemówił w Synu: list-kazanie o Synu lepszym od aniołów, kapłanie na wzór Melchizedeka i wierze, która trwa.
List Jakuba
Mądrość, która schodzi z góry w sam środek codzienności: próby, język, lustro słowa i pobożność czynu.
Pierwszy List Jana
O światłości, miłości i pewności wiary. Tu pada zdanie „Bóg jest miłością”.
Drugi List Jana
Najkrótszy list NT: o prawdzie, która trwa, i o progu domu zamkniętym przed zwodzicielami.
Trzeci List Jana
Gościnny Gajus, ambitny Diotrefes i list, który kończy się pozdrowieniem przyjaciół po imieniu.
Co daje to wydanie
Wszystko jest darmowe i dostępne bez zakładania konta; nie ma opłat ani reklam.
- Przypisy. Numer przypisu otwiera go w miejscu czytania, bez skakania na koniec dokumentu. Przypis tn (przekładowy) uzasadnia wybór słowa albo składni, tc (tekstowy) opisuje różnice między wydaniami tekstu greckiego, a sn (studyjny) podaje tło historyczne i znaczenie.
- Dwa wydania. Podstawą jest zawsze wydanie dosłowne. Tam, gdzie czytelnik mógłby się o dosłowność potknąć (hebrajski idiom, urwana składnia, figura retoryczna), pojedyncze zdania mają też wydanie czytelnicze; to rozróżnienie znane z tradycji wydawniczej: edycja krytyczna dla warsztatu, edycja czytelnicza dla lektury. Takich zdań jest celowo niewiele, tylko te, które w testach zrozumienia rzeczywiście myliły czytelników. Różniące się fragmenty są podkreślone kropkami, a przełącznik dosłowne | czytelnicze w nagłówku księgi i w rogu ekranu pozwala w każdej chwili sprawdzić, jak brzmi litera oryginału.
- Kursywa. Słowa dodane w przekładzie, których nie ma w grece, stoją kursywą.
- Tryb studium. Grecki oryginał werset po wersecie, z rozbiorem składni i funkcją słów w zdaniu; kliknięcie greckiego słowa otwiera jego lemat, znaczenie i formę. Znajomość greki nie jest potrzebna.
- PDF do druku. Układ drukarski z przypisami u dołu tej samej strony, na której stoi odsyłacz; przycisk „⤓ PDF do druku” w nagłówku każdej księgi.
- EPUB na czytnik i telefon. Przypisy jako dymki na nowszych czytnikach; przycisk „⤓ EPUB na czytnik” obok PDF-u.
- Reguły tłumaczenia. Zasady przekładu w jednym miejscu, każda z przykładami z tekstu, większość z wykazem miejsc, w których ją zastosowano.
- Słowniczek grecko-polski. Słowa klucze wszystkich ksiąg w jednym miejscu: pod każdym słowem greckim to, jak oddajemy je w każdej księdze, z miejscami i krótką notką.
- Gdzie wydania greckie się różnią. Wszystkie miejsca, w których nasz tekst bazowy (SBLGNT) i standardowe wydanie krytyczne (NA28) czytają inaczej, z tym, co różnica znaczy po polsku.
- Rękopisy. Papirusy, kodeksy, dawne przekłady i wydania drukowane, które nazywają przypisy: wiek, zawartość i to, co mówią o nich wydawcy i badacze, z nazwiskiem.
- Autorzy i źródła. Słowniki, komentarze i pisarze starożytni z przypisów: kim byli, czego nie mogli znać i co od nich bierzemy.
- Wolna licencja CC BY-SA 4.0. Wolno kopiować, drukować, czytać publicznie i budować na tym tekście dalej.
Częste pytania
Czym jest Przekład otwarty?
Otwarty przekład Nowego Testamentu z greki na polski (tekst bazowy SBLGNT). Każda trudna decyzja tłumacza ma przypis z uzasadnieniem i źródłem, a całość jest na wolnej licencji CC BY-SA 4.0.
Które księgi są już przetłumaczone?
10 ksiąg: Ewangelia według Jana, List do Galatów, List do Efezjan, List do Kolosan, List do Filemona, List do Hebrajczyków, List Jakuba, 1 List Jana, 2 List Jana, 3 List Jana. Wydanych w całości: 8 (List do Galatów, List do Kolosan, List do Filemona, List do Hebrajczyków, List Jakuba, 1 List Jana, 2 List Jana, 3 List Jana). W wersji roboczej, pod lekturę redakcyjną: Ewangelia według Jana, List do Efezjan. Razem 1846 wersetów. Kolejne w przygotowaniu.
Ile kosztuje i na jakiej licencji jest przekład?
Jest darmowy: bez opłat, kont i reklam. Licencja Creative Commons Uznanie autorstwa–Na tych samych warunkach 4.0 (CC BY-SA 4.0) pozwala kopiować, drukować, czytać publicznie i budować na tym tekście, z podaniem źródła: Przekład Otwarty (PrzO), przekladotwarty.pl.
Jaka jest w tym przekładzie rola sztucznej inteligencji?
Tłumaczy sztuczna inteligencja zaprzęgnięta do warsztatu źródeł: tekstu krytycznego, morfologii i leksykonów. Człowiek prowadzi warsztat, redaguje i odpowiada za wynik, a ostatnie słowo ma czytelnik.
W jakich formatach można czytać i pobierać?
Na stronie, z przypisami otwieranymi w miejscu czytania i trybem studium z greką. Do pobrania: PDF do druku oraz EPUB na czytniki i telefony. Na stronie tekst można też przełączyć na brzmienie według wydania Nestle–Aland 28 w miejscach, w których różni się ono od tekstu SBLGNT tak, że widać to po polsku; do pobrania są także pliki w tym brzmieniu.
Czym to się różni od innych polskich przekładów?
Nie prosi o zaufanie na słowo: każdą trudną decyzję pokazuje wraz z podstawą i źródłem, a zrozumiałość sprawdza testami, zamiast ją zakładać. Gdzie greka dopuszcza dwa odczytania, a polski uniesie oba, zostawia oba; gdzie trzeba wybrać, wybór jest jawny, a druga możliwość stoi w przypisie.
Jak zgłosić uwagę albo poprawkę?
Na adres redakcja@przekladotwarty.pl. Przy uwadze do reguły pomaga jej numer ze strony „Reguły tłumaczenia”. Przyjęte poprawki trafiają do tekstu i do jawnego zapisu decyzji tłumacza.