List do Galatów
Każde zdanie w osobnej linii; wcięcie = zdanie podrzędne wewnątrz zdania nadrzędnego (rozbiór wg drzew składniowych – zob. kolofon).
Funkcje w zdaniu – kolor polskiego słowa to funkcja jego greckiej kotwicy (wyrównanie 1:1; bez wyrównania koloruje się tylko greka w trybie studium): podmiot orzeczenie dopełnienie dopełnienie dalsze orzecznik okolicznik poza zdaniem (wołacz, temat wysunięty, formuła) – klamry ⌜…⌝ obejmują zdania podrzędne (kolor klamry i spójnika = funkcja tego zdania w zdaniu nadrzędnym); szare = bez oznaczenia. Najedź na słowo lub klamrę, by zobaczyć nazwę funkcji. Legenda pływa też przy dolnej krawędzi, póki tryb jest włączony.
Czasy w WYWODZIE listu pracują inaczej niż w opowiadaniu: oś wywodu – teraźniejszy · przywołane fakty – aoryst · stan, który trwa – perfekt (częsty nośnik argumentu) · zapowiedź – przyszły · fragmenty opowieści – imperfekt zaprzeszły · poza indikatiwem – imiesłów, bezokolicznik, tryb łączący rozkazujący. Te ostatnie nie dostają koloru czasu, bo grecki czas niesie w nich aspekt, a nie moment – dostają sam znacznik, żeby było widać, że to czasowniki, a nie że zabrakło danych. Wezwania (tryb rozkazujący) to oś zachęty, nie czasów. Legenda pływa też przy dolnej krawędzi, póki tryb jest włączony.
Odnośniki w tekście to przypisy: tn przekładowe, tc tekstowe, sn studyjne – kliknij, aby otworzyć.
| oś wywodu | teraźniejszy |
|---|---|
| przywołane | aoryst – fakty, na których wywód stoi |
| stan trwa | perfekt |
| zapowiedź | przyszły |
| opowieść | imperfekt zaprzeszły |
| poza indikatiwem | imiesłów / bezokolicznik / łączący rozkazujący |
O księdze – zamysł autora i filozofia czytania
Zamysł autora – jak go rozumiemy
To jedyny list Pawła, który zaczyna się nie od „dziękuję Bogu za was”, lecz od „dziwię się” (1:6) – a po dwóch zdaniach pada klątwa: „niech będzie przeklęty” (1:8). Bo tu nie broni jednej sprawy, lecz samego sedna ewangelii: ktoś ją Galatom podważył. Paweł przyniósł im ewangelię: byli poganami (4:8), a przyjęli go „jak anioła Boga” (4:14) i otrzymali Ducha (3:2–5) – a teraz, „tak prędko” (1:6), odchodzą.
Co się stało: przyszli inni z nauką, że do wiary w Mesjasza trzeba dołożyć obrzezanie (5:2; 6:12) i kalendarz świąt (4:10). Zapewne powoływali się na Abrahama – tak brzmi odpowiedź Pawła (3:6-9) – a uderzyli też w niego samego: że ludziom się przypodobuje (1:10) i że sam, gdy mu wygodnie, głosi obrzezanie (5:11). Stąd list walczy na dwa fronty: broni apostolstwa i odbiera przeciwnikom ich najmocniejszy dowód – samego Abrahama: „Abraham uwierzył Bogu i policzono mu to za sprawiedliwość” (3:6), jeszcze przed obrzezaniem i czterysta trzydzieści lat przed Prawem (3:17).
Spór wygląda na starożytny – obrzezanie, święta, pokarmy. Ale pod nim leży pytanie, które nie zestarzało się ani o dzień: czy do Chrystusa trzeba coś dołożyć. Paweł odpowiada zdaniem, które w tym liście waży najwięcej: „jeśli sprawiedliwość jest przez Prawo, to Chrystus umarł na darmo” (2:21). I dlatego ten list ciągle jest o nas.
Jak tę księgę czytamy
Po pierwsze: jak mowę obronną, nie wykład. Ten list ma temperaturę – „niech będzie przeklęty” (1:8–9), „o nierozumni Galaci” (3:1), „oby się już i wykastrowali” (5:12) – i tej temperatury nie studzimy. Wydanie czytelnicze wygładza składnię tam, gdzie potyka się o nią polszczyzna; ostrości nie wygładza nigdy.
Po drugie: wolności z tego listu nie czytamy jako zwolnienia z posłuszeństwa – bo sam Paweł tak jej nie czyta. Ten, kto mówi „nie jesteście pod Prawem” (5:18), tym samym tchem wylicza, kto królestwa nie odziedziczy (5:19–21), każe dźwigać nawzajem brzemiona i nazywa to prawem Chrystusa (6:2), i ostrzega, że co człowiek sieje, to i żąć będzie (6:7–8). Wolność jest tu uwolnieniem od szukania własnej zasługi, nie od świętości; „nie zamieniajcie tej wolności w okazję dla ciała” (5:13) nie łagodzi listu, tylko go dopowiada.
Po trzecie: słowa-klucze oddajemy wszędzie tym samym polskim słowem, bo na ich powrotach opiera się dowód Pawła. Wolność (2:4; 5:1.13), ciało i Duch, uczynki Prawa, wiara, potomek, „trzymać szereg” (5:25; 6:16) – to wątki, nie ozdoby. Nie zawsze jednak da się utrzymać jedno słowo: czasownik, który w 6:2 każe „dźwigać” brzemiona, w 5:10 i 6:5 znaczy „poniesie”, a w 6:17 „noszę” – polszczyzna rozdziela go według strony i czasu, więc wątek widać wtedy w obrazie, nie w wyrazie. Słowniczek mówi wprost, gdzie tak jest. Jedno rozróżnienie jest szczególnie ostre: „uczynki” to coś, co się robi, a „owoc” (5:22) – coś, co rośnie z żywej więzi; Paweł miał powód, by przy Duchu uniknąć słowa, którym nazywa uczynki Prawa.
Po czwarte: gry słów zostają grami. Ta sama rodzina „zatwierdzić / unieważnić” wiąże ludzką umowę z Bożą obietnicą (3:15.17); „zabiegać o kogoś” pada trzy razy w dwóch wersetach, a w tych samych zdaniach trzy razy wraca „dobry” (4:17–18); przy siewie i żniwie przez trzy wersety wraca ten sam czasownik (6:7–9).
Po piąte: przypisy niosą to, czego tekst główny nie rozstrzyga. Cytaty Starego Testamentu oddajemy w brzmieniu, które czyta Paweł – greckim – a różnice wobec hebrajskiego pokazujemy: Ha 2:4 inaczej rozkłada, czyja jest wierność (3:11), z Pwt 21:23 Paweł opuszcza „przez Boga” (3:13), Rdz 12:3 i 18:18 są złączone w jedno (3:8); autora nie poprawiamy ani różnic nie ukrywamy. Spory zostają sporami – „wiara Chrystusa”: w Niego czy Jego wierność (2:16), „potomek” czytany jednostkowo (3:16), alegoria dwóch matek (4:24), Izrael Boży (6:16), najbardziej sporny werset listu (3:20): tekst główny nie rozstrzyga więcej niż grecki, a drogi referują przypisy. Tłumaczymy tekst bazowy SBLGNT – osiemnaście miejsc ma przypis z lekcjami innych wydań – i nigdzie w tej księdze od bazy nie odstępujemy.
Kto, do kogo, kiedy
Autor podpisuje się imieniem (1:1), a na końcu przejmuje pióro od sekretarza: „patrzcie, jak wielkimi literami piszę do was własną ręką” (6:11). O autorstwo nikt poważnie się nie spiera – jak ujmuje to Burton, nie ma listu, który miałby mocniejsze prawo uchodzić za Pawłowy niż właśnie ten.
Adresaci są sporni od dawna. Paweł pisze „do kościołów Galacji” (1:2) – a to albo etniczna Galacja na północy Azji Mniejszej, albo rzymska prowincja tej samej nazwy na południu – a wtedy chodzi o zbory z pierwszej podróży: Antiochię Pizydyjską, Ikonium, Listrę i Derbe. Burton opowiada się za południem, bo Paweł grupuje kościoły zwykle według rzymskich prowincji.
Z adresatami wiąże się data, a z nią pytanie, czy wizyta w Jerozolimie z 2:1–10 to sobór z Dz 15, czy przyjazd wcześniejszy. Burton datuje list na trzecią podróż, na pobyt w Efezie; inni datują go przed soborem, co czyniłoby go najstarszym z listów Pawła. Nie rozstrzygamy. Pewne jest tylko to, co mówi sam list: od nawrócenia Galatów minęło niewiele czasu – „tak prędko” (1:6).
Jak jest zbudowany
Trzy części po dwa rozdziały. Skąd mam tę ewangelię (1–2): nie od człowieka, lecz przez objawienie (1:11–12), Arabia, piętnaście dni u Kefasa (1:18), czternaście lat później Jerozolima (2:1–10), Antiochia twarzą w twarz (2:11–14) – a spór przechodzi w sedno: „umarłem dla Prawa, abym żył dla Boga” (2:19).
Dlaczego jest prawdziwa (3–4): najpierw ich własne doświadczenie (3:1–5), potem Abraham (3:6–9), przekleństwo Prawa zdjęte przez Tego, który sam stał się przekleństwem (3:10–14), obietnica starsza od Prawa (3:15–18), po co więc Prawo (3:19–25), synowie i dziedzice zamiast małoletnich (3:26–4:7), apel osobisty (4:12–20) i dwie matki (4:21–31).
Jak wygląda życie z niej (5–6): stójcie mocno (5:1–12), miłość zamiast wzajemnego pożerania (5:13–15), Duch przeciw ciału i owoc (5:16–26), brzemiona i własny ładunek (6:1–5), siew i żniwo (6:6–10), autograf (6:11–18).
Przez cały list biegnie jedna klamra. Chrystus „dał samego siebie za nasze grzechy, aby wyrwać nas z obecnego wieku złego” (1:4) – a ostatnie słowa Pawła o sobie brzmią: „świat jest dla mnie ukrzyżowany, a ja dla świata” (6:14). To samo wyrwanie: raz jako Boży czyn, raz jako doświadczenie apostoła. I jeszcze jedno wraca: łaska z pozdrowienia (1:3) zamyka też list (6:18) – bo o nią cały spór.
Tekst tej księgi idzie tu za lekcjami wydania Nestle–Aland 28 w 3 miejscach (oznaczonych ‡); przypisy, słowniczek i studium opisują tekst SBLGNT. Zob. Różnice wydań greckich.
Apostoł nie od ludzi (1:1–5)
11Paweł, apostoł – nie od ludzi ani przez człowieka, ale przez Jezusa Chrystusa i Boga Ojca, który wzbudził Go z martwych – 2i wszyscy bracia, którzy są ze mną: do kościołów Galacji. 3Łaska wam i pokój od Boga Ojca i Pana naszego, Jezusa Chrystusa,Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego i Pana, Jezusa Chrystusa,‡ 4który dał samego siebie za nasze grzechy, aby wyrwać nas z obecnego wieku złego, według woli Boga i Ojca naszego, 5któremu chwała na wieki wieków. Amen.
Dziwię się – tak prędko? (1:6–10)
6Dziwię się, że tak prędko odwracacie się od Tego, który was powołał w łasce Chrystusa, ku innej ewangelii, 7która nie jest inną; są tylko tacy, którzy was mącą i chcą wypaczyć ewangelię Chrystusa. 8Ale choćby nawet my albo anioł z nieba głosił wam ewangelię wbrew tej, którą wam ogłosiliśmy, niech będzie przeklęty! 9Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znów mówię: jeśli ktoś głosi wam ewangelię wbrew tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty! 10Czy bowiem teraz ludzi zjednuję sobie, czy Boga? Czy staram się przypodobać ludziom? Gdybym wciąż ludziom się przypodobywał, nie byłbym sługą Chrystusa.
Nie wziąłem jej od człowieka (1:11–17)
11Oznajmiam wam bowiem, bracia, że ewangelia głoszona przeze mnie nie jest według człowieka. 12Bo i ja nie od człowieka ją przyjąłem ani mnie jej nauczono, lecz przez objawienie Jezusa Chrystusa. 13Słyszeliście przecież o moim dawnym postępowaniu w judaizmie, że ponad miarę prześladowałem kościół Boży i niszczyłem go, 14i wyprzedzałem w judaizmie wielu rówieśników z mego rodu, bo nad miarę byłem gorliwy o tradycje moich ojców. 15Gdy jednak spodobało się Temu, który mnie odłączył od łona mojej matki i powołał przez swoją łaskę,Gdy jednak spodobało się Bogu, który mnie odłączył od łona mojej matki i powołał przez swoją łaskę,‡ 16objawić we mnie swojego Syna, abym głosił Go wśród pogan, od razu nie radziłem się ciała i krwi 17ani nie poszedłem do Jerozolimy, do tych, którzy przede mną byli apostołami, lecz odszedłem do Arabii i znów wróciłem do Damaszku.
Piętnaście dni u Kefasa (1:18–24)
18Potem, dopiero po trzech latach, poszedłem do Jerozolimy, żeby poznać Kefasa, i pozostałem u niego piętnaście dni. 19Innego zaś z apostołów nie widziałem, tylko Jakuba, brata Pańskiego. 20A co wam piszę – oto przed Bogiem oświadczam, że nie kłamię. 21Potem udałem się w strony Syrii i Cylicji. 22Kościołom zaś Judei, tym w Chrystusie, pozostawałem nieznany z twarzy.Kościołom zaś Judei, tym w Chrystusie, pozostawałem osobiście nieznany.° 23A słyszeli tylko: „Ten, który nas niegdyś prześladował, teraz głosi wiarę, którą niegdyś niszczył”, 24i wielbili Boga z mojego powodu.
Czternaście lat później: Jerozolima (2:1–10)
21Potem, po czternastu latach, znów poszedłem do Jerozolimy z Barnabą, biorąc ze sobą także Tytusa. 2Poszedłem zaś wskutek objawienia i przedłożyłem im ewangelię, którą głoszę wśród pogan – osobno zaś tym, którzy się liczą – żebym przypadkiem nie biegł albo i wcześniej nie biegł na próżno. 3Ale nawet Tytusa, który był ze mną, choć jest Grekiem, nie zmuszono do obrzezania. 4A to z powodu fałszywych braci, wprowadzonych podstępnie, którzy wkradli się, aby wyszpiegować naszą wolność, jaką mamy w Chrystusie Jezusie, żeby nas ujarzmili. 5Nie ustąpiliśmy im w uległości ani na chwilę, aby prawda ewangelii pozostała u was. 6A co do tych, którzy się liczą – kim niegdyś byli, nic mnie to nie obchodzi; Bóg nie patrzy na twarz człowieka – mnie bowiem ci, którzy się liczą, niczego nie dołożyli.A co do tych, którzy się liczą – kim niegdyś byli, nic mnie to nie obchodzi; Bóg nie kieruje się tym, kim ktoś jest – mnie bowiem ci, którzy się liczą, niczego nie dołożyli.° 7Przeciwnie, gdy zobaczyli, że powierzono mi ewangelię dla nieobrzezanych, tak jak Piotrowi dla obrzezanych, 8bo Ten, który działał w Piotrze ku apostolstwu wśród obrzezanych, działał i we mnie ku poganom – 9i gdy poznali łaskę mi daną, Jakub, Kefas i Jan, uchodzący za filary, podali mnie i Barnabie prawicę na znak wspólnoty: my do pogan, a oni do obrzezanych. 10Tylko żebyśmy pamiętali o ubogich, a właśnie o to gorliwie się starałem.
W Antiochii, prosto w oczy (2:11–14)
11Gdy zaś Kefas przyszedł do Antiochii, przeciwstawiłem mu się twarzą w twarz, bo zasłużył na naganę. 12Zanim bowiem przyszli niektórzy od Jakuba, jadał z poganami; gdy jednak przyszli, zaczął się wycofywać i odłączać, bojąc się tych z obrzezania. 13I razem z nim zaczęli udawać także pozostali Żydzi, tak że nawet Barnaba dał się pociągnąć ich obłudą. 14Ale gdy zobaczyłem, że nie idą prosto, zgodnie z prawdą ewangelii, powiedziałem Kefasowi wobec wszystkich: „Jeśli ty, będąc Żydem, żyjesz po pogańsku, a nie po żydowsku, jak możesz zmuszać pogan, żeby żyli po żydowsku?
Umarłem dla Prawa, żeby żyć dla Boga (2:15–21)
15My z urodzenia Żydzi, a nie «grzesznicy z pogan», 16wiemy jednak, że człowiek nie zostaje uznany za sprawiedliwego z uczynków Prawa, lecz jedynie przez wiarę w Jezusa Chrystusa – i my uwierzyliśmy w Chrystusa Jezusa, abyśmy zostali uznani za sprawiedliwych z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków Prawa; bo z uczynków Prawa nie zostanie uznane za sprawiedliwe żadne ciało.wiemy jednak, że człowiek nie zostaje uznany za sprawiedliwego z uczynków Prawa, lecz jedynie przez wiarę w Jezusa Chrystusa – i my uwierzyliśmy w Chrystusa Jezusa, abyśmy zostali uznani za sprawiedliwych z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków Prawa; bo z uczynków Prawa nie zostanie uznany za sprawiedliwego nikt.° 17A jeśli szukając uznania za sprawiedliwych w Chrystusie, sami okazaliśmy się grzesznikami, czy więc Chrystus jest sługą grzechu? Oby się nie stało!A jeśli szukając uznania za sprawiedliwych w Chrystusie, sami okazaliśmy się grzesznikami, czy więc Chrystus jest sługą grzechu? Żadną miarą!° 18Jeśli bowiem to, co zburzyłem, znów buduję, sam czynię z siebie przestępcę. 19Ja bowiem przez Prawo umarłem dla Prawa, abym żył dla Boga. Z Chrystusem jestem współukrzyżowany; 20żyję zaś już nie ja, lecz żyje we mnie Chrystus. A to, czym teraz żyję w ciele, żyję w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie. 21Nie odrzucam łaski Boga; bo jeśli sprawiedliwość jest przez Prawo, to Chrystus umarł na darmo.”
O nierozumni Galaci (3:1–5)
31O nierozumni Galaci, kto was omamił, was, którym przed oczami wymalowano Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego? 2Tego jednego chcę się od was dowiedzieć: czy Ducha otrzymaliście z uczynków Prawa, czy ze słuchania z wiarą? 3Tak nierozumni jesteście? Zacząwszy Duchem, teraz ciałem kończycie? 4Tyle wycierpieliście na próżno – jeśli rzeczywiście było na próżno? 5Ten więc, który hojnie udziela wam Ducha i działa wśród was cuda – czyni to z uczynków Prawa czy ze słuchania z wiarą?
Abraham uwierzył (3:6–9)
6Tak jak „Abraham uwierzył Bogu i policzono mu to za sprawiedliwość”. 7Wiedzcie zatem, że ci z wiary, oni są synami Abrahama. 8A Pismo, przewidziawszy, że Bóg z wiary uzna pogan za sprawiedliwych, wcześniej ogłosiło Abrahamowi dobrą nowinę: „W tobie będą błogosławione wszystkie narody”. 9Tak więc ci z wiary są błogosławieni wraz z wierzącym Abrahamem.
Chrystus stał się za nas przekleństwem (3:10–14)
10Bo wszyscy, którzy są z uczynków Prawa, są pod przekleństwem; napisane jest bowiem: „Przeklęty każdy, kto nie trwa przy wszystkim, co zapisane w księdze Prawa, aby to wypełniać”. 11A że w Prawie nikt nie zostaje uznany za sprawiedliwego przed Bogiem, to jasne, bo: „Sprawiedliwy z wiary żyć będzie”. 12Prawo zaś nie jest z wiary, lecz: „Kto je wypełni, przez nie żyć będzie”. 13Chrystus wykupił nas z przekleństwa Prawa, stawszy się za nas przekleństwem – bo napisane jest: „Przeklęty każdy, kto wisi na drzewie” – 14aby na pogan przyszło błogosławieństwo Abrahama w Chrystusie Jezusie, abyśmy przez wiarę otrzymali obietnicę Ducha.
Obietnica starsza od Prawa (3:15–18)
15Bracia, mówię po ludzku: nawet ludzkiego przymierza, raz prawomocnie zatwierdzonego, nikt nie unieważnia ani niczego do niego nie dopisuje. 16Abrahamowi zaś zostały wypowiedziane obietnice i potomkowi jego. Nie mówi: „I potomkom”, jak o wielu, lecz jak o jednym: „I potomkowi twojemu”, którym jest Chrystus. 17To zaś mówię: przymierza wcześniej zatwierdzonego przez Boga – Prawo, które przyszło czterysta trzydzieści lat później, nie unieważnia, tak by obietnicę pozbawić mocy.To zaś mówię: Prawo, które przyszło czterysta trzydzieści lat później, nie unieważnia przymierza wcześniej zatwierdzonego przez Boga, tak by obietnicę pozbawić mocy.° 18Jeśli bowiem dziedzictwo jest z Prawa, to już nie z obietnicy; Abrahamowi zaś Bóg darował je przez obietnicę.
Po co więc Prawo? (3:19–25)
19Po co więc Prawo? Zostało dodane z powodu przestępstw, aż przyjdzie potomek, któremu dano obietnicę, ustanowione przez aniołów, ręką pośrednika.Po co więc Prawo? Zostało dodane z powodu przestępstw, aż przyjdzie potomek, któremu dano obietnicę, ustanowione przez aniołów, a przekazane przez pośrednika.° 20Pośrednik zaś nie jest pośrednikiem jednego, a Bóg jest jeden. 21Czy więc Prawo jest przeciwko obietnicom Boga? Oby się nie stało! Gdyby bowiem dane było Prawo mogące ożywić, sprawiedliwość rzeczywiście byłaby z Prawa.Czy więc Prawo jest przeciwko obietnicom Boga? Żadną miarą! Gdyby bowiem dane było Prawo mogące ożywić, sprawiedliwość rzeczywiście byłaby z Prawa.° 22Lecz Pismo zamknęło wszystko pod grzechem, aby obietnica z wiary w Jezusa Chrystusa została dana wierzącym. 23Zanim zaś przyszła wiara, byliśmy strzeżeni pod Prawem, zamykani aż do wiary, która miała być objawiona. 24Tak więc Prawo stało się naszym opiekunem ku Chrystusowi, abyśmy z wiary zostali uznani za sprawiedliwych. 25Gdy zaś przyszła wiara, już nie jesteśmy pod opiekunem.
Wszyscy jesteście synami (3:26–29)
26Wszyscy bowiem jesteście synami Boga przez wiarę, w Chrystusie Jezusie. 27Wszyscy bowiem, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusa, przyoblekliście się w Chrystusa. 28Nie ma Żyda ani Greka, nie ma niewolnika ani wolnego, nie ma mężczyzny i kobiety; wszyscy bowiem wy jesteście jedno w Chrystusie Jezusie. 29Jeśli zaś wy jesteście Chrystusa, to jesteście potomstwem Abrahama, dziedzicami według obietnicy.
Dopóki dziedzic jest małoletni (4:1–7)
41Mówię zaś: dopóki dziedzic jest małoletni, niczym się nie różni od niewolnika, choć jest panem wszystkiego, 2lecz jest pod opiekunami i zarządcami aż do dnia wyznaczonego przez ojca. 3Tak i my: gdy byliśmy małoletni, byliśmy poddani w niewolę żywiołom świata. 4Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, posłał Bóg swojego Syna, narodzonego z kobiety, narodzonego pod Prawem, 5aby wykupił tych, którzy są pod Prawem, abyśmy otrzymali usynowienie. 6A ponieważ jesteście synami, posłał Bóg Ducha swojego Syna do naszych serc, wołającego: „Abba, Ojcze!” 7Tak więc nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem; a jeśli synem, to i dziedzicem przez Boga.
Wracacie do bezsilnych żywiołów? (4:8–11)
8Lecz wtedy, nie znając Boga, służyliście tym, którzy z natury bogami nie są. 9Teraz zaś, gdy poznaliście Boga, a raczej gdy zostaliście przez Boga poznani, jak możecie wracać do bezsilnych i żebraczych żywiołów, którym znowu, od nowa, chcecie służyć? 10Pilnujecie dni i miesięcy, i pór, i lat. 11Boję się o was, że może na próżno się dla was natrudziłem.
Bądźcie jak ja – dzieci moje (4:12–20)
12Stańcie się jak ja, bo i ja jak wy – bracia, proszę was. W niczym mnie nie skrzywdziliście. 13Wiecie zaś, że z powodu słabości ciała głosiłem wam ewangelię za pierwszym razem, 14a tym, co było dla was próbą w moim ciele, nie wzgardziliście ani go nie wypluliście, lecz przyjęliście mnie jak anioła Boga, jak Chrystusa Jezusa.a tym, co było dla was próbą w moim ciele, nie wzgardziliście ani go nie odtrąciliście ze wstrętem, lecz przyjęliście mnie jak anioła Boga, jak Chrystusa Jezusa.° 15Gdzież więc jest to, z czego byliście szczęśliwi? Świadczę wam bowiem, że gdyby to było możliwe, wyłupilibyście sobie oczy i dali mi. 16Czy więc stałem się waszym wrogiem, mówiąc wam prawdę? 17Zabiegają o was nie w dobrej sprawie; chcą was odciąć, abyście o nich zabiegali. 18Dobrze zaś, gdy się o kogoś zabiega w dobrej sprawie zawsze, a nie tylko wtedy, gdy jestem u was obecny, 19dzieci moje, które znowu w bólach rodzę, aż Chrystus w was się ukształtuje; 20chciałbym być teraz u was i zmienić mój głos, bo nie wiem, co z wami począć.
Dwie matki, dwa przymierza (4:21–31)
21Powiedzcie mi, wy, którzy chcecie być pod Prawem: czy nie słyszycie, co mówi Prawo? 22Napisane jest bowiem, że Abraham miał dwóch synów: jednego z niewolnicy, a drugiego z wolnej. 23Ale ten z niewolnicy został zrodzony według ciała, a ten z wolnej – przez obietnicę. 24A to są słowa powiedziane alegorycznie: te kobiety to bowiem dwa przymierza. Jedno – z góry Synaj, rodzące ku niewoli; a jest nim Hagar. 25A owo „Hagar” to góra Synaj w Arabii; odpowiada zaś obecnemu Jeruzalem, bo ono jest w niewoli wraz ze swoimi dziećmi. 26Natomiast górne Jeruzalem jest wolne – i jest naszą matką. 27Napisane jest bowiem: „Raduj się, niepłodna, która nie rodzisz; wybuchnij radością i zawołaj, ty, która nie rodzisz w bólach; bo liczniejsze są dzieci opuszczonej niż tej, która ma męża”. 28Wy zaś, bracia, na wzór Izaaka jesteście dziećmi obietnicy. 29Ale jak wtedy ten zrodzony według ciała prześladował tego zrodzonego według Ducha, tak i teraz. 30Ale co mówi Pismo? „Wypędź niewolnicę i jej syna, bo na pewno nie będzie dziedziczył syn niewolnicy razem z synem wolnej”. 31Dlatego, bracia, nie jesteśmy dziećmi niewolnicy, lecz wolnej.
Chrystus nas wyzwolił – stójcie mocno (5:1–6)
51Ku wolności wyzwolił nas Chrystus. Stójcie więc mocno i nie dajcie się znowu wprząc w jarzmo niewoli. 2Oto ja, Paweł, mówię wam: jeśli dacie się obrzezać, Chrystus na nic wam się nie przyda. 3Oświadczam zaś ponownie każdemu człowiekowi, który daje się obrzezać, że jest zobowiązany wypełnić całe Prawo. 4Zostaliście odłączeni od Chrystusa, wy, którzy w Prawie szukacie uznania za sprawiedliwych; wypadliście z łaski. 5My bowiem w Duchu, z wiary, wyczekujemy nadziei sprawiedliwości. 6W Chrystusie Jezusie bowiem ani obrzezanie nic nie może, ani nieobrzezanie, ale wiara działająca przez miłość.
Biegliście dobrze – kto wam zastąpił drogę? (5:7–12)
7Biegliście dobrze. Kto wam zastąpił drogę, że nie dajecie się przekonać prawdzie? 8Ta namowa nie pochodzi od Tego, który was powołuje. 9Odrobina zakwasu zakwasza całe ciasto. 10Ja mam do was ufność w Panu, że nie będziecie myśleć inaczej; a ten, kto wam mąci, poniesie wyrok, kimkolwiek by był. 11A ja, bracia, jeśli nadal głoszę obrzezanie, to czemu nadal jestem prześladowany? W takim razie zgorszenie krzyża zostało pozbawione mocy. 12Oby się już i wykastrowali ci, którzy wam mieszają w głowach!
Wolność nie jest okazją dla ciała – służcie sobie nawzajem (5:13–15)
13Wy bowiem ku wolności zostaliście powołani, bracia. Tylko nie zamieniajcie tej wolności w okazję dla ciała, lecz przez miłość służcie sobie nawzajem. 14Całe bowiem Prawo w jednym słowie zostało wypełnione: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. 15Jeśli zaś kąsacie się nawzajem i pożeracie, uważajcie, żebyście jedni przez drugich nie zostali pochłonięci.
Duch przeciw ciału (5:16–21)
16Mówię zaś: Duchem chodźcie, a pożądania ciała na pewno nie spełnicie.Mówię zaś: chodźcie według Ducha, a pożądania ciała na pewno nie spełnicie.° 17Ciało bowiem pożąda przeciw Duchowi, a Duch przeciw ciału; bo jedno drugiemu stoi naprzeciw, żebyście nie czynili tego, czego chcecie. 18Jeśli zaś Duchem jesteście prowadzeni, nie jesteście pod Prawem. 19Jawne zaś są uczynki ciała, a są nimi: rozpusta, nieczystość, rozpasanie, 20bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, wybuchy gniewu, intrygi, niesnaski, rozłamy, 21przejawy zawiści, pijatyki, hulanki i tym podobne. Zapowiadam wam, jak już zapowiedziałem: ci, którzy tak postępują, królestwa Bożego nie odziedziczą.
Owoc Ducha (5:22–26)
22Owocem zaś Ducha jest miłość, radość, pokój, cierpliwość, dobroć, szlachetność, wierność, 23łagodność, panowanie nad sobą. Przeciw takim rzeczom nie ma prawa. 24Ci zaś, którzy należą do Chrystusa, ciało ukrzyżowali wraz z jego namiętnościami i pożądaniami.Ci zaś, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ciało ukrzyżowali wraz z jego namiętnościami i pożądaniami.‡ 25Jeśli żyjemy Duchem, to Duchem też trzymajmy szereg.Jeśli żyjemy Duchem, to Duchem też idźmy w jednym szeregu.° 26Nie stawajmy się żądni próżnej chwały, prowokując jedni drugich, żywiąc jedni do drugich zawiść.
Brzemiona i własny ładunek (6:1–5)
61Bracia, jeśli nawet ktoś zostanie przyłapany na jakimś upadku, wy, duchowi, przywracajcie takiego do ładu w duchu łagodności, a bacz na samego siebie, żebyś i ty nie uległ pokusie. 2Jedni drugich brzemiona dźwigajcie i tak wypełnicie prawo Chrystusa. 3Jeśli bowiem ktoś sądzi, że jest czymś, będąc niczym, łudzi samego siebie. 4Niech zaś każdy poddaje próbie własny czyn, a wtedy będzie miał powód do chluby tylko względem siebie samego, a nie względem drugiego. 5Każdy bowiem poniesie własny ładunek.
Co człowiek sieje (6:6–10)
6Kto zaś jest nauczany słowa, niech się dzieli wszelkim dobrem z tym, który naucza. 7Nie dajcie się zwodzić: Bóg nie da się oszukać. Co bowiem człowiek sieje, to i żąć będzie. 8Kto bowiem sieje w swoje ciało, z ciała żąć będzie przemijanie i rozkład; a kto sieje w Ducha, z Ducha żąć będzie życie wieczne. 9W czynieniu dobra nie zniechęcajmy się; we właściwym czasie bowiem żąć będziemy, jeśli nie ustaniemy. 10Dlatego więc, dopóki mamy sposobność, czyńmy dobro wszystkim, a najbardziej domownikom wiary.
Własną ręką: chlubię się tylko krzyżem (6:11–18)
11Patrzcie, jak wielkimi literami piszę do was własną ręką. 12Ci wszyscy, którzy chcą zrobić dobre wrażenie ciałem, zmuszają was do obrzezania, tylko po to, żeby nie być prześladowani z powodu krzyża Chrystusa. 13Bo nawet ci, którzy się obrzezują, sami Prawa nie zachowują, lecz chcą, żebyście się obrzezali, aby się chlubili waszym ciałem. 14A co do mnie, oby mi się nigdy nie zdarzyło chlubić się czymkolwiek poza krzyżem Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez który świat jest dla mnie ukrzyżowany, a ja dla świata. 15Bo ani obrzezanie nie jest czymś, ani nieobrzezanie, lecz nowe stworzenie. 16A ci wszyscy, którzy według tej miary trzymają szereg, pokój na nich i miłosierdzie, i na Izraela Bożego.A ci wszyscy, którzy według tej miary idą w jednym szeregu, pokój na nich i miłosierdzie, i na Izraela Bożego.° 17Odtąd niech mi nikt nie sprawia trudu, ja bowiem noszę na swoim ciele piętna Jezusa. 18Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa niech będzie z duchem waszym, bracia. Amen.
Słowniczek – słowa klucze księgi
Najważniejsze słowa tej księgi i to, jak je konsekwentnie oddajemy: greckie hasło z transliteracją, numer Stronga, polskie oddanie i miejsca wystąpień. Hasła stoją w porządku alfabetu greckiego. Gdy słowo ma w tej księdze kilka oddań, każde stoi pod nim w osobnym wierszu, ze swoimi miejscami. Przy części haseł krótka notka mówi, co słowo znaczy i gdzie w tej księdze warto się przy nim zatrzymać. Słowa klucze wszystkich ksiąg razem, z oddaniem w każdej księdze: Słowniczek grecko-polski.
- ἀγάπη agapē G26
- miłość ww. 5:6, 5:13, 5:22 Rzeczownik pada dopiero w 5:6, „wiara działająca przez miłość”; cały wcześniejszy spór o Prawo obywa się bez niego. Czasownik ἀγαπάω (agapaō) stoi wcześniej raz: „który mnie umiłował” (2:20); potem w cytacie z Kpł 19:18 (5:14).
- ἀδελφός adelphos G80
- brat ww. 1:2, 1:11, 1:19, 3:15, 4:12, 4:28, 4:31, 5:11, 5:13, 6:1, 6:18 Słowo ma po grecku i po polsku ten sam zasięg: rodzeństwo, jak „brata Pańskiego” (1:19), i wspólnota wierzących. Sens niesie zdanie, nie samo słowo.
- αἰών aiōn G165
- wiek / wieki ww. 1:4, 1:5 (2×) Dwa znaczenia w sąsiednich wersetach: „z obecnego wieku złego” (1:4) to doczesny porządek, a „na wieki wieków” (1:5) to wieczność. Zob. przypis przy 1:4.
- ἀκοὴ πίστεως akoē pisteōs G189 + G4102
- słuchanie z wiarą ww. 3:2, 3:5 Słowo ἀκοή (akoē) znaczy słuchanie albo to, co słyszane, czyli wieść. W tekście jest słuchanie, bo zwrot stoi naprzeciw uczynków Prawa (3:2, 3:5). Drugi odczyt, „przesłanie wiary” (jak w Rz 10:17), wykłada przypis przy 3:2.
- ἀναγκάζω anankazō G315
- zmuszać ww. 2:3, 2:14, 6:12 Nić listu w trzech scenach: Tytusa „nie zmuszono do obrzezania” (2:3), Paweł pyta Kefasa, „jak możesz zmuszać pogan” (2:14), a przeciwnicy „zmuszają was do obrzezania” (6:12). Zob. przypis przy 2:3.
- ἀποκάλυψις / ἀποκαλύπτω apokalypsis / apokalyptō G602 / G601
- objawienie / objawić ww. 1:12, 2:2 / 1:16, 3:23 Nić rozdziałów 1–2, naprzeciw przekazu od ludzi: ewangelia „przez objawienie Jezusa Chrystusa” (1:12), „objawić we mnie swojego Syna” (1:16), podróż do Jerozolimy „wskutek objawienia” (2:2). Zob. przypis przy 1:12.
- ἀφορίζω aphorizō G873
- odłączyć ww. 1:15, 2:12 Ironiczne echo: Bóg odłączył Pawła, by głosił Syna wśród pogan (1:15–16), a od pogan Kefas „zaczął się wycofywać i odłączać” (2:12). To samo słowo, przeciwny ruch.
- βαστάζω bastazō G0941
- ponieść ww. 5:10, 6:5 Jedno greckie słowo, trzy polskie, zależnie od formy: „poniesie wyrok” (5:10), „brzemiona dźwigajcie” (6:2), „poniesie własny ładunek” (6:5), „noszę na swoim ciele piętna Jezusa” (6:17). Burton odróżnia chętne dzielenie ciężaru w 6:2 od wymuszonego znoszenia w 5:10.
- dźwigać ww. 6:2
- nosić ww. 6:17
- διαθήκη diathēkē G1242
- przymierze ww. 3:15, 3:17, 4:24 Nie „testament”: testament można za życia zmienić, a zatwierdzonego przymierza „nikt nie unieważnia ani niczego do niego nie dopisuje” (3:15; tak Burton). Tak samo w Liście do Hebrajczyków; tylko w 9:16–17 stoi tam „testament”, bo mowa o śmierci sporządzającego.
- δίδωμι / παραδίδωμι didōmi / paradidōmi G1325 / G3860
- dać / wydać ww. dać: 1:4, 2:9, 3:21, 3:22, 4:15; wydać: 2:20 Dwa czasowniki o tym samym akcie: Chrystus w 1:4 „dał samego siebie” (dar), a w 2:20 „wydał samego siebie” (przekazanie w czyjeś ręce, na sąd). Jednym polskim słowem ta para by znikła. Zob. przypis przy 1:4.
- podać (prawicę) ww. 2:9
- δικαιόω dikaioō G1344
- uznać za sprawiedliwego ww. 2:16 (3×), 2:17, 3:8.11.24, 5:4 Tak samo w Liście Jakuba (2:21, 2:24, 2:25). Pokrewny rzeczownik δικαιοσύνη (dikaiosynē) brzmi „sprawiedliwość” (2:21, 3:6, 3:21, 5:5). Zob. przypis przy 2:16.
- διώκω / πορθέω diōkō / portheō G1377 / G4199
- prześladować / niszczyć ww. 1:13, 1:23, 4:29, 5:11, 6:12 / 1:13, 1:23 Te dwa słowa spinają rozdział 1. Paweł mówi o sobie: „prześladowałem kościół Boży i niszczyłem go” (1:13), a kościoły o nim: „Ten, który nas niegdyś prześladował, teraz głosi wiarę, którą niegdyś niszczył” (1:23). Zob. przypis przy 1:23.
- δοκέω dokeō G1380
- którzy się liczą ww. 2:2, 2:6 (2×) Dwa znaczenia. Mieć znaczenie w oczach innych: ironiczne „tym, którzy się liczą” (2:2), jak w 2:6 i „uchodzący za filary” (2:9). Mieć o sobie zdanie: „ktoś sądzi” (6:3). Zob. przypis przy 2:2.
- uchodzący za ww. 2:9
- sądzi ww. 6:3
- δοῦλος doulos G1401
- sługa ww. 1:10 Dwa oddania, bo rozstrzyga to, o kim mowa. Paweł nazywa się „sługą Chrystusa” (1:10), jak Jakub (Jk 1:1). W 3:28, 4:1 i 4:7 chodzi o stan prawny: niewolnik stoi naprzeciw wolnego, pana i syna. Zob. przypis przy 1:10.
- niewolnik ww. 3:28, 4:1, 4:7
- ἔθνος ethnos G1484
- poganie ww. 1:16, 2:2.8.9.12.14.15, 3:8 (2×), 3:14 Słowo oznacza ludzi spoza Izraela, tak jak widzi ich Żyd; stoi naprzeciw Żydów (2:14–15). Inaczej tylko w cytacie obietnicy danej Abrahamowi: „wszystkie narody” (3:8; Rdz 12:3). Zob. przypis przy 3:8.
- εἰκῇ eikē G1500
- na próżno ww. 3:4 (2×), 4:11 To samo „na próżno” łączy zmarnowane cierpienie Galatów (3:4) z obawą o zmarnowany trud apostoła (4:11). W 2:2 „na próżno” oddaje inne wyrażenie, εἰς κενόν (eis kenon), a „na darmo” w 2:21 jeszcze inne, δωρεάν (dōrean).
- ἐκκλησία ekklēsia G1577
- kościół ww. 1:2, 1:13, 1:22 Liczba mnoga w 1:2 „do kościołów Galacji”: to list okrężny do wielu wspólnot regionu. Zob. przypis przy 1:2.
- ἐλευθερία eleutheria G1657
- wolność ww. 2:4, 5:1, 5:13 (2×) Nić listu: „naszą wolność, jaką mamy w Chrystusie Jezusie, żeby nas ujarzmili” (2:4). Słowo „ujarzmili” to καταδουλόω (katadouloō), czasownik z rodziny δοῦλος (doulos): niewola naprzeciw wolności. Wolność wraca jako temat rozdziału 5.
- ἐξαγοράζω exagorazō G1805
- wykupić ww. 3:13, 4:5 Obraz wykupu niewolnika z targu. Chrystus wykupił „z przekleństwa Prawa” (3:13) i tych, „którzy są pod Prawem” (4:5): jedno słowo niesie nić wywodu. Zob. przypis przy 4:5.
- ἐπαγγελία epangelia G1860
- obietnica ww. 3:14, 3:16, 3:17, 3:18 (2×), 3:21, 3:22, 3:29, 4:23, 4:28 Drugi biegun sporu. Rozdział 3 stawia obietnicę przed Prawem w czasie i nad nim w mocy: Prawo przyszło „czterysta trzydzieści lat później” (3:17) i przymierza nie unieważnia. Nie „przyrzeczenie”, jak w umowie równych stron: obietnicę składa sam Bóg.
- ἔργα νόμου erga nomou G2041 + G3551
- uczynki Prawa ww. 2:16 (3×), 3:2.5.10 Zwrot-klucz sporu listu: νόμος (nomos) to „Prawo”, ἔργον (ergon) „uczynek”, tu w liczbie mnogiej. Zob. hasło νόμος (nomos) i przypis przy 2:16.
- ἐργάζομαι ergazomai G2038
- czynić ww. 6:10 W Hbr 11:33, Jk 1:20, 2:9 i 3 J 5 to słowo brzmi „wykonywać”. Tu „czyńmy dobro” (6:10), bo „czynić dobro” to utarty polski zwrot, a „wykonujmy dobro” byłoby gorszą polszczyzną.
- εὐαγγέλιον euangelion G2098
- ewangelia ww. 1:6, 1:7, 1:11, 2:2, 2:5, 2:7, 2:14 Słowo-klucz sporu: „ku innej ewangelii” (1:6), „ewangelię Chrystusa” (1:7). Pokrewny czasownik εὐαγγελίζω (euangelizō) bez wskazania, co się głosi, brzmi „głosić ewangelię”; dlatego „ewangelia” stoi też w 1:8, 1:9 i 4:13, choć grecki ma tam sam czasownik.
- ζάω zaō G2198
- żyć ww. 2:14, 2:19, 2:20 (4×), 3:11, 3:12, 5:25 Ten sam czasownik niesie dwa znaczenia naraz: być przy życiu, „żyję zaś już nie ja” (2:20), i prowadzić życie, „żyję w wierze” (2:20). Zdanie bierze siłę z tego powtórzenia; osobne „postępować” dla drugiego znaczenia rozerwałoby je.
- θέλω thelō G2309
- chcieć ww. 1:7, 3:2, 4:9, 4:17, 4:20, 4:21, 5:17, 6:12, 6:13 Dwa czasowniki woli w jednym zdaniu: „Ciało bowiem pożąda przeciw Duchowi” i „żebyście nie czynili tego, czego chcecie” (5:17). „Pożądać” oddaje w tym liście tylko rodzinę słowa ἐπιθυμία (epithymia), a „chcieć” tylko θέλω; inaczej pożądanie walczyłoby z pożądaniem.
- καρδία kardia G2588
- serce ww. 4:6 Siedziba wnętrza człowieka, jak „do naszych serc” (4:6). Greka ma na wnętrze także σπλάγχνα (splanchna), dosłownie wnętrzności; po polsku i to słowo brzmi „serce” (Flm 7, 12, 20; Kol 3:12; 1 J 3:17).
- καρπός karpos G2590
- owoc ww. 5:22 Liczba pojedyncza, „Owocem zaś Ducha jest” (5:22), stoi naprzeciw liczby mnogiej: „uczynki ciała” (5:19). Nie trzeba tego przeciążać, bo w sensie przenośnym Paweł pisze o owocu zawsze w liczbie pojedynczej (tak Burton). Zob. przypis przy 5:22.
- καταργέω katargeō G2673
- pozbawić mocy ww. 3:17, 5:11 Dwa znaczenia: „pozbawić mocy” (3:17, 5:11) i „odłączeni od Chrystusa” (5:4). W 5:4 to słowo z tego samego pola co „wyzwolił” (5:1): kto w Prawie szuka uznania za sprawiedliwego, zostaje uwolniony, ale od Chrystusa. Zob. przypis przy 5:4.
- odłączyć ww. 5:4
- καυχάομαι / καύχημα kauchaomai / kauchēma G2744 / G2745
- chlubić się / powód do chluby ww. 6:13, 6:14 / 6:4 Nić chluby zamyka list: „powód do chluby tylko względem siebie samego” (6:4), przeciwnicy, „aby się chlubili waszym ciałem” (6:13), i Paweł, który nie chce „chlubić się czymkolwiek poza krzyżem” (6:14). Ciało i krzyż stoją naprzeciw siebie. Zob. przypis przy 6:13.
- κληρονομία klēronomia G2817
- dziedzictwo ww. 3:18 Z tej samej rodziny jest κληρονόμος (klēronomos), „dziedzic” (3:29, 4:1, 4:7): ten sam polski rdzeń trzyma je razem.
- κοινωνία koinōnia G2842
- wspólnota ww. 2:9 Filary podają Pawłowi i Barnabie „prawicę na znak wspólnoty” (2:9): gest uznania. Zob. przypis przy 2:9.
- λογίζομαι logizomai G3049
- policzyć ww. 3:6 Obraz z ksiąg rachunkowych: „policzono mu to za sprawiedliwość” (3:6). Ten sam cytat z Rdz 15:6 brzmi tak samo w Liście Jakuba (2:23).
- νόμος nomos G3551
- Prawo (Mojżeszowe, wielką literą) ww. 2:16 (3×), 2:19 (2×), 2:21, 3:2, 3:5, 3:10 (2×), 3:11, 3:12, 3:13, 3:17, 3:18, 3:19, 3:21 (3×), 3:23, 3:24, 4:4, 4:5, 4:21 (2×), 5:3, 5:4, 5:14, 5:18, 6:13 Temat listu i jego najczęstszy rzeczownik pospolity. Wielka litera odróżnia Prawo Mojżesza, o które toczy się spór, od prawa jako normy: „nie ma prawa” (5:23), „prawo Chrystusa” (6:2). Nie „Tora” ani „zakon”, mylony z zakonem mniszym. Zob. przypis przy 6:2.
- prawo (norma, małą) ww. 5:23, 6:2
- πάθημα pathēma G3804
- namiętność ww. 5:24 Zwykle znaczy „cierpienie”, tak w Liście do Hebrajczyków (2:9, 2:10, 10:32). Tu „namiętności” (5:24): skłonności, którym człowiek ulega biernie (tak Burton). Dwa znaczenia jednego słowa, więc dwa polskie słowa. Zob. przypis przy 5:24.
- παιδίσκη / ἐλευθέρα paidiskē / eleuthera G3814 / G1658
- niewolnica / wolna ww. 4:22, 4:23, 4:30 (2×), 4:31 / 4:22, 4:23, 4:26, 4:30, 4:31 Para spina alegorię 4:21–31. Nie „służąca”: na stanie prawnym matek stoi cały wywód (LSJ: młoda niewolnica). Jeden polski rdzeń prowadzi od „niewolnicy” (4:22) przez „ku niewoli” (4:24) i „w niewoli” (4:25) do wolnej. Zob. przypis przy 4:22.
- παραλαμβάνω paralambanō G3880
- przyjąć ww. 1:9, 1:12 Nić przekazu: to samo słowo mówi, że Galaci przyjęli ewangelię od Pawła (1:9), a on sam nie przyjął jej od człowieka (1:12). Naprzeciw stoją „tradycje moich ojców” (1:14), przekaz ludzki. Zob. przypis przy 1:12.
- πατήρ patēr G3962
- Ojciec (o Bogu, wielką literą) ww. 1:1, 1:3, 1:4, 4:6 Oba znaczenia stoją blisko siebie: w porównaniu o dziedzicu jest on pod opiekunami „aż do dnia wyznaczonego przez ojca” (4:2), a cztery wersety dalej Duch woła „Abba, Ojcze!” (4:6).
- ojciec (o człowieku, małą) ww. 4:2
- πείθω peithō G3982
- zjednywać sobie ww. 1:10 W 5:7 „nie dajecie się przekonać”, tak samo jak „przekonani” (Hbr 6:9, 13:18); w 5:10 „mam do was ufność”, tak samo jak „ufny” (Flm 21). Posłuszeństwo to inne słowo, ὑπακοή (hypakoē), a „słuchanie z wiarą” (3:2, 3:5) jeszcze inne.
- przekonać ww. 5:7
- mieć ufność ww. 5:10
- περιπατέω peripateō G4043
- chodzić ww. 5:16 Chodzenie to obraz życia: „Duchem chodźcie” (5:16). Ten sam czasownik i to samo „chodzić” mają listy Jana (1 J 1:6–7, 2 J 4, 6, 3 J 3–4), dlatego także wydanie czytelnicze zostaje przy „chodźcie”, nie „postępujcie”. Zob. przypis przy 5:16.
- περιτομή / περιτέμνω / ἀκροβυστία peritomē / peritemnō / akrobystia G4061 / G4059 / G203
- obrzezanie / obrzezać / nieobrzezanie ww. 2:7, 2:8, 2:9, 2:12, 5:6, 5:11, 6:15 / 2:3, 5:2, 5:3, 6:12, 6:13 (2×) / 2:7 Nić sporu listu: zaczyna się przy Tytusie (2:3), a szczyt ma w rozdziałach 5–6. Zob. przypis przy 2:3.
- πίστις pistis G4102
- wiara ww. 1:23, 2:16 (2×), 2:20, 3:2, 3:5, 3:7, 3:8, 3:9, 3:11, 3:12, 3:14, 3:22, 3:23 (2×), 3:24, 3:25, 3:26, 5:5, 5:6, 5:22, 6:10 Słowo-klucz rozdziału 3, choć nie zawsze w tym samym sensie: w 1:23 („głosi wiarę”) to treść wiary, dalej akt i postawa wiary, a wśród owoców Ducha „wierność” (5:22). Zob. przypisy przy 1:23 i 5:22.
- πίστις Χριστοῦ pistis Christou G4102
- wiara w Chrystusa (przedmiotowo) ww. 2:16 (2×), 2:20, 3:22 Grecki dopełniacz jest sporny: „wiara w Chrystusa” albo „wierność Chrystusa”. W tekście stoi pierwsze, bo Paweł sam to rozwija: „my uwierzyliśmy w Chrystusa Jezusa” (2:16). Polskie „wiara Chrystusa” przechylałoby ku drugiemu. Zob. przypis przy 2:16.
- πλανάω planaō G4105
- zwodzić ww. 6:7 Przestroga „Nie dajcie się zwodzić” (6:7) brzmi tak samo jak w Jk 1:16, bo w grece to ta sama fraza. „Zwodzić”, gdy ktoś kogoś wprowadza w błąd; „błądzić”, gdy ktoś sam zbacza (Hbr 5:2 „błądzących”). Zob. przypis przy 6:7.
- πνεῦμα pneuma G4151
- Duch ww. 3:2, 3:3, 3:5, 3:14, 4:6, 4:29, 5:5, 5:16, 5:17 (2×), 5:18, 5:22, 5:25 (2×), 6:8 (2×) Duch Święty, nić rozdziałów 3–6 i wielki temat rozdziału 5. Stoi naprzeciw ciała: „Ciało bowiem pożąda przeciw Duchowi, a Duch przeciw ciału” (5:17). Zob. hasło σάρξ (sarx).
- duch ww. 6:1, 6:18
- προσανατίθημι prosanatithēmi G4323
- radzić się ww. 1:16 To samo słowo, ale nie nić: dwa różne znaczenia, stąd „nie radziłem się ciała i krwi” (1:16) i „niczego nie dołożyli” (2:6).
- dołożyć ww. 2:6
- σάρξ sarx G4561
- ciało ww. 1:16, 2:16, 2:20, 3:3, 4:13, 4:14, 4:23, 4:29, 5:13, 5:16, 5:17 (2×), 5:19, 5:24, 6:8 (2×), 6:12, 6:13 Jedno słowo, kilka znaczeń: „ciała i krwi” (1:16) to ludzie, „żadne ciało” (2:16) to nikt, „w ciele” (2:20) to życie doczesne, „ciałem” (3:3) to ludzki wysiłek. Oddanie trzyma obraz, sens objaśniają przypisy przy 1:16, 2:16, 2:20 i 3:3.
- σκάνδαλον skandalon G4625
- zgorszenie ww. 5:11 Tu chodzi o krzyż, który ludzi odpycha: „zgorszenie krzyża” (5:11). W 1 J 2:10 („nie ma w nim przeszkody”) to samo słowo mówi o tym, co prowadzi do upadku, dlatego brzmi tam inaczej. Zob. przypis przy 5:11.
- σπείρω / θερίζω speirō / therizō G4687 / G2325
- siać / żąć ww. 6:7, 6:8 (2×) / 6:7, 6:8 (2×), 6:9 Przysłowie żniwne: „Co bowiem człowiek sieje, to i żąć będzie” (6:7). Werset 6:8 stosuje je do ciała i Ducha, a w 6:9 „we właściwym czasie bowiem żąć będziemy”. Wszędzie „żąć”, nie „zbierać”: to ścinanie zboża. Zob. przypis przy 6:8.
- σπέρμα sperma G4690
- potomek (jednostkowo) ww. 3:16 (3×), 3:19 Dowód z 3:16 stoi na liczbie pojedynczej: „potomkowi”, nie „potomkom”, bo chodzi o jednego, o Chrystusa. Ci, którzy są Chrystusa, są zaś „potomstwem Abrahama” (3:29): to samo słowo stoi zbiorowo. Zob. przypis przy 3:16.
- potomstwo (zbiorowo) ww. 3:29
- στοιχεῖον stoicheion G4747
- żywioły ww. 4:3, 4:9 Sporne wyrażenie „żywiołom świata” (4:3) brzmi tak samo w Liście do Kolosan: „żywiołów świata” (Kol 2:8, 2:20). W Liście do Hebrajczyków to samo słowo stoi w innym zwrocie i brzmi „elementarnych zasad” (Hbr 5:12). Zob. przypis przy 4:3.
- στοιχέω stoicheō G4748
- trzymać szereg ww. 5:25, 6:16 Obraz wojskowy: stać i iść w szeregu, jeden obok drugiego. „Duchem też trzymajmy szereg” (5:25); w drugim miejscu dochodzi miara, linia, do której się równa: „według tej miary trzymają szereg” (6:16). Zob. przypis przy 5:25.
- τέκνον teknon G5043
- dziecko ww. 4:19.25.27-28.31 Słowo od τίκτω (tiktō), rodzić: dziecko zrodzone, nie naśladowca. Bracia są „dziećmi obietnicy” (4:28), nie „dziećmi niewolnicy” (4:31). Paweł trzyma to słowo osobno od syna i potomstwa. Zob. hasło υἱός (hyios).
- υἱοθεσία hyiothesia G5206
- usynowienie ww. 4:5 Termin adopcji. „Usynowienie” trzyma rdzeń „syn”, a na nim stoi wniosek z 4:7 „a jeśli synem, to i dziedzicem”. Zob. przypis przy 4:5.
- υἱός hyios G5207
- Syn (Boży) ww. 1:16, 2:20, 4:4, 4:6 Paweł trzyma to słowo osobno od potomstwa i dzieci. Zob. hasła σπέρμα (sperma) i τέκνον (teknon).
- syn ww. 3:7, 3:26, 4:6, 4:7 (2×), 4:22, 4:30 (3×) Zwrot „synami Abrahama” (3:7) jest semicki: syn kogoś należy do niego i ma jego cechę; nie „naśladowca”. Zob. przypis przy 3:7.
- χάρις charis G5485
- łaska ww. 1:3, 1:6, 1:15, 2:9, 2:21, 5:4, 6:18 Nić listu: łaska stoi naprzeciw Prawa, jak w 2:21 („Nie odrzucam łaski Boga”) i 5:4 („wypadliście z łaski”). Tak samo „łaska” w Liście do Filemona (3, 25).
Przypisy
- tn Dwa różne przyimki, oba zachowane: „od” (ἀπό, apo – źródło) i „przez” (διά, dia – pośrednik). Paweł zaprzecza obu naraz: jego apostolstwo nie ma ludzkiego źródła ani ludzkiego pośrednika. Za tym idzie zmiana liczby: „ludzi” (ἀνθρώπων, anthrōpōn – l. mnoga: żadne ludzkie gremium go nie posłało) i „człowieka” (ἀνθρώπου, anthrōpou – l. pojedyncza: żaden pojedynczy człowiek nie przekazał mu urzędu, jak Ananiasz czy któryś z Dwunastu).
- tn Jedno „przez” (διά, dia) obejmuje naraz „Jezusa Chrystusa i Boga Ojca” – Chrystus stoi po stronie Boga, nie ludzi. „Który wzbudził Go z martwych” (ἐγείραντος, egeirantos) domyka myśl: apostoła ustanawia nie ludzka delegacja, lecz Ten, który ma moc wskrzeszać. Zmartwychwstanie pada już w pierwszym zdaniu, bo na nim stoi całe prawo Pawła do mówienia.
- tn „Do kościołów” (ἐκκλησίαις, ekklēsiais) – liczba mnoga: to list okrężny do wielu zborów regionu, nie do jednej wspólnoty. Paweł nie dodaje tu żadnej pochwały adresatów (jak „umiłowanym” czy „świętym” w innych listach) – sam adres jest już chłodny, bo to list-nagana. „Wszyscy bracia, którzy są ze mną” stają za tym pismem: nie jest to prywatne wystąpienie jednego człowieka.
- tc Rękopisy dzielą się co do jednego słowa: „nasz” (ἡμῶν, hēmōn) przylega albo do „Pana”, albo do „Ojca”. Tak jak w tekście – przy „Panu” – czytają papirus P46 (ok. 200 r.), Watykański (B, IV w.) i papirus P51; przy „Ojcu” („Boga Ojca naszego i Pana”) czytają Synajski (ℵ, IV w.) i Aleksandryjski (A, V w.). Tekst bazowy idzie za pierwszą grupą (tak też Treg i tekst bizantyjski), wydania WH i NA28 za drugą. Treść pozdrowienia jest ta sama; przesuwa się tylko, do kogo należy „nasz”. Komentarz tekstowy Houghtona (2025) przyjmuje brzmienie drugiej grupy, bo tak brzmią pozostałe pozdrowienia Pawła (Rz 1:7; 1 Kor 1:3; Ef 1:2; Flm 3), ale uznaje wybór za niepewny: właśnie do nich kopiści mogli ten werset upodobnić.
W tym trybie tekst wyżej idzie za lekcją NA28.
- tn „Dał samego siebie” (δόντος, dontos, od δίδωμι, didōmi – dać, obdarować), nie „wydał”. Greka ma na „wydać” osobne słowo – παραδίδωμι (paradidōmi – przekazać w czyjeś ręce, na sąd) – i Paweł używa go w tym samym liście o tym samym akcie: „który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie” (2:20). Skoro w 1:4 pada „dać”, i tutaj stoi „dał”: to dar, nie transakcja – a dwa wersety wcześniej pada „łaska” (χάρις, charis, w. 3), z którą danie i dar idą w parze. „Za nasze grzechy” – przyimek ὑπέρ (hyper: na rzecz).
- tc Najstarsi świadkowie – P46 (ok. 200 r.), Synajski i Aleksandryjski – mają tu περί (peri), Watykański ὑπέρ (hyper); oba znaczą „za grzechy” i po polsku nie ma między nimi różnicy.
- tn „Wyrwać” (ἐξέληται, exelētai, od ἐξαιρέω, exaireō) – mocne słowo ratunku z niebezpieczeństwa (Louw-Nida 21.17), którym grecki Stary Testament oddaje hebrajskie נצל (nacal, „wyrwać, wyratować”), np. wyrwanie Izraela z Egiptu. Nie „uwolnić”, lecz wyrwać z opresji. „Obecny wiek zły” (αἰών, aiōn – tu doczesny porządek świata, nie wieczność jak w w. 5): ten świat, taki jaki jest teraz, jest miejscem, z którego trzeba wyrwać.
- tn Tu, gdzie w innych listach Paweł dziękuje Bogu za adresatów, pada „dziwię się” (θαυμάζω, thaumazō). To jedyny list Pawła, w którym miejsce dziękczynienia zajmuje wyrzut – brak samego dziękczynienia zdarza się też gdzie indziej (Tt), ale nigdzie nie wchodzi w nie zarzut. „Odwracacie się” (μετατίθεσθε, metatithesthe, od μετατίθημι, metatithēmi) to mocne słowo zmiany strony: grecki Stary Testament używa go o przejściu na inną wiarę (2 Mch 7:24 – o odstępstwie), a słownik Louw i Nidy zalicza je tu do słów o zerwaniu przynależności. Czas teraźniejszy: rzecz dzieje się właśnie teraz, jeszcze się nie dokonała – jest co zatrzymać.
- tn „W łasce Chrystusa” (χάρις, charis) – to samo słowo, którym Paweł pozdrowił ich w w. 3, i oś całego listu: powołani zostali w darze (łasce), a odchodzą ku temu, o co Paweł pyta: „Zacząwszy Duchem, teraz ciałem kończycie?” (3:3). „Łaska” wróci w 2:21 i 5:4 („wypadliście z łaski”).
- tn Greka używa tu dwóch słów na „inny”: w w. 6 ἕτερον (heteron – inny co do rodzaju), tu ἄλλο (allo – inny z tej samej klasy, drugi). Możliwy sens gry: przeszliście do ewangelii innego rodzaju, a przecież drugiej [prawdziwej] ewangelii w ogóle nie ma. Polszczyzna ma tylko „inny”, stąd wyjaśnienie w przypisie. W grece koine rozróżnienie ἕτερος/ἄλλος (heteros/allos) bywa już zatarte (Abbott-Smith), więc to prawdopodobna gra, nie pewnik. „Wypaczyć” (μεταστρέψαι, metastrepsai) – odwrócić, przekręcić.
- tn „Niech będzie przeklęty” (ἀνάθεμα, anathema) – nie zwykłe przekleństwo. To grecki odpowiednik hebrajskiego חֵרֶם (cherem): rzecz obłożona klątwą, oddana Bogu na zniszczenie i wyłączona ze wspólnoty przymierza (Kpł 27:28–29). Paweł stawia poza przymierze każdego – nawet siebie („my”) czy anioła – kto głosi wbrew (παρά, para) ewangelii już przekazanej. W tle prawo o fałszywym proroku, który odwodzi lud od Boga i ma być odcięty (Pwt 13).
- tn Paweł powtarza klątwę drugi raz, dla nacisku – od ogólnego „choćby nawet my albo anioł z nieba” (w. 8) do konkretnego „jeśli ktoś” (o mącicielach z w. 7). „Przyjęliście” (παρελάβετε, parelabete, od παραλαμβάνω, paralambanō) to termin przekazu: ewangelia jest czymś otrzymanym i przekazanym dalej, nie wymyślonym (por. 1 Kor 15:3).
- tn Punkt zwrotny listu: tuż po klątwie Paweł odpiera zarzut, że przypodobuje się ludziom – tak brzmią jego własne pytania; czego zarzut dotyczył, list nie mówi. „Zjednuję sobie” (πείθω, peithō – przekonywać, pozyskiwać czyjąś przychylność). „Sługą Chrystusa” (δοῦλος, doulos) – Paweł przedstawia się tak samo jak Jakub („sługa Boga”, Jk 1:1): całkowita przynależność do Pana wyklucza przypodobanie się ludziom. To samo słowo greckie oznaczało „niewolnika” Onezyma (List do Filemona 16) – tam realny niewolnik, tu obraz przynależności.
- tn „Według człowieka” (κατὰ ἄνθρωπον, kata anthrōpon) – nie ludzkiego pochodzenia ani miary. To teza autobiografii (ww. 11–24): sam kształt obrony pokazuje, że podważono, skąd Paweł ma swoją ewangelię – więc opowie, skąd naprawdę ją ma. „Bracia” (ἀδελφοί, adelphoi) – pierwsze ciepłe słowo po naganie, sygnał, że zwraca się do nich jak do swoich.
- tn „Przyjąłem” (παρέλαβον, parelabon, od παραλαμβάνω, paralambanō) – dokładnie to samo słowo, którym w w. 9 Galaci „przyjęli” ewangelię od Pawła. Kontrast: oni przyjęli ją z rąk apostoła, ale sam apostoł nie przyjął jej od żadnego człowieka. „I ja” (ἐγώ, egō, emfatyczne) – jak inni apostołowie, nie z drugiej ręki.
- tn „Przez objawienie Jezusa Chrystusa” (ἀποκάλυψις, apokalypsis) – dopełniacz otwarty: objawienie, którego sprawcą i zarazem treścią jest Chrystus (Bóg odsłonił Pawłowi swego Syna, w. 16). To słowo wróci jako czasownik w w. 16 („objawić”). Naprzeciw stoją dwa źródła: ludzki przekaz (przyjąć, nauczyć się) albo Boże odsłonięcie.
- tn Dowód, że ewangelia nie jest ludzka: gdyby Paweł ją odziedziczył po ludziach, byłaby to religia jego przeszłości – a on ją tępił. „Judaizm” (Ἰουδαϊσμός, Ioudaismos) – rzadkie słowo (w NT tylko tu i w. 14) na religijny system oparty na Prawie i tradycji, nie po prostu „żydowskość”. „Niszczyłem” (ἐπόρθουν, eporthoun, od πορθέω, portheō) – słowo o pustoszeniu, którym pustoszy się miasto; imperfectum: robił to wytrwale, nie raz.
- tn „Gorliwy” (ζηλωτής, zēlōtēs – zapaleniec, dosł. „zelota”) „o tradycje moich ojców” (παράδοσις, paradosis – to, co przekazane; πατρικῶν μου, patrikōn mou – „moich ojcowskich”, z zaimkiem: Paweł mówi o własnym dziedzictwie, nie o cudzym obyczaju): Paweł był mistrzem odbierania nauki z rąk ludzi, właśnie po to, żeby pokazać kontrast – a mimo to swojej ewangelii nie wziął tą drogą. „Tradycja” (παράδοσις, paradosis – „to, co przekazane”) i „przyjąć” (παραλαμβάνω, paralambanō, w. 9.12) to nie jeden wyraz, lecz dwa człony jednej pary: przekazać i odebrać. Rdzenie są różne (dawać i brać), wspólny jest przedrostek παρα- (para-), który w obu znaczy „z rąk do rąk”. Tak opisuje się ludzki łańcuch przekazu – i właśnie z niego ewangelia Pawła się wyłamuje. „Bo” rozwija imiesłów (ὑπάρχων, hyparchōn, „będąc”): gorliwość tłumaczy, czemu Paweł wyprzedzał rówieśników, i tak czyta to Burton (1921). Imiesłów można też rozumieć jako drugą, osobną rzecz: „i byłem nad miarę gorliwy”.
- tc Tak jak w tekście – bez wyrazu „Bóg”, więc podmiotem jest „Ten, który mnie odłączył… i powołał” – czytają papirus P46 (ok. 200 r.) i Watykański (B, IV w.); Synajski (ℵ, IV w.) i Aleksandryjski (A, V w.) dodają je wprost: „spodobało się Bogu”. Tekst bazowy idzie za pierwszą grupą, pozostałe wydania (WH, Treg, NA28, tekst bizantyjski) za drugą; komentarz tekstowy Houghtona (2025) uznaje dłuższe brzmienie za prawie pewne, a krótsze najpewniej za przeoczenie kopisty. Sens jest ten sam – chodzi o Boga; różni się tylko, czy nazwany, czy opisany. Samo powołanie brzmi jak powołanie proroka: „odłączył mnie od łona matki” to echo Izajasza („od łona matki mojej powołał”, Iz 49:1) i Jeremiasza („prorokiem dla narodów ustanowiłem cię”, Jr 1:5) – a Paweł też zostanie posłany do narodów (w. 16). „Przez swoją łaskę” (χάρις, charis) – znów łaska (ww. 3.6), nie zasługa gorliwca z w. 14.
W tym trybie tekst wyżej idzie za lekcją NA28.
- tn „Objawić” (ἀποκαλύψαι, apokalypsai) – dopełnienie „spodobało się” z w. 15; to samo słowo co „objawienie” w w. 12. „We mnie” (ἐν ἐμοί, en emoi) czytano dwojako: że objawienie dokonało się w samym Pawle, albo że przez Pawła Syn został objawiony innym. Przekład zostawia dosłowne „we mnie”, które unosi oba; za pierwszym odczytem mocniej stoi samo słowo „objawić” i cel „abym głosił” – gdyby chodziło o „przeze mnie”, greka miałaby raczej διʼ ἐμοῦ (di' emou). „Ciało i krew” (σὰρξ καὶ αἷμα, sarx kai haima) – utarty idiom na „człowieka, ludzi” (nie na cielesność): Paweł nie poszedł po radę do nikogo z ludzi. To ważne dla całej księgi: słowo „ciało” (σάρξ) wraca tu w innym znaczeniu niż w rozdziałach 5–6, gdzie oznacza grzeszną naturę. „Wśród pogan” (ἔθνεσιν, ethnesin) domyka echo z w. 15 (prorok posłany do narodów).
- tn Ostatni dowód niezależności: gdyby ewangelię wziął od ludzi, ruszyłby wprost do Jerozolimy, do apostołów starszych stażem („przede mną”). Zamiast tego poszedł do Arabii (królestwo Nabatejczyków na wschód i południe od Damaszku) i wrócił do Damaszku – dopiero po latach zobaczy Jerozolimę (w. 18). „Poszedłem [w górę]” (ἀνῆλθον, anēlthon) – Jerozolima leży wysoko, stąd zawsze „w górę”.
- tn „Poznać” (ἱστορῆσαι, historēsai, od ἱστορέω, historeō) – odwiedzić kogoś osobiście. Leksykony ciągną to słowo w dwie strony i akurat tu waży to sporo: Abbott-Smith daje „zapoznać się z kimś, odwiedzić”, a LSJ „odwiedzić kogoś, żeby się czegoś dowiedzieć” – i wymienia przy tym właśnie ten werset, z imieniem Kefasa. Przy pierwszym odczytaniu Paweł przyszedł poznać człowieka, przy drugim – czegoś się dowiedzieć. Polskie „poznać” zostawia oba otwarte, a sam dowód Pawła stoi nie na tym słowie, lecz na czasie: dopiero po trzech latach i na piętnaście dni. „Kefas” (Κηφᾶς, Kēphas) – aramejskie „skała”, to samo imię, które po grecku brzmi „Piotr” (Πέτρος, Petros).
- tc Wszyscy najstarsi świadkowie – P46, Synajski, Aleksandryjski, Watykański – mają tu aramejskie „Kefas” (Κηφᾶν, Kēphan); grecka forma „Piotra” wchodzi w tym miejscu dopiero w rękopisach późniejszych.
- tn Jakub, brat Pański – przywódca kościoła w Jerozolimie (por. Dz 15:13; 21:18), ten sam, któremu Euzebiusz (IV w.) przypisuje List Jakuba – a tam autor przedstawia się jako „sługa”, nie „brat Pański” (Jk 1:1). „Tylko” (εἰ μή, ei mē) jest dwuznaczne: albo Jakub też liczy się do apostołów (Paweł widział dwóch), albo stanowi wyjątek spoza ich grona (widział jednego apostoła, Kefasa, i ponadto Jakuba). Greka nie rozstrzyga – i tu pozostaje to otwarte.
- tn Formuła przysięgi (dosł. „a co wam piszę – oto przed Bogiem, że nie kłamię”): grecki zostawia zdanie bez czasownika mówienia, samo „oto przed Bogiem” (ἐνώπιον τοῦ θεοῦ, enōpion tou theou) niesie wagę uroczystego zapewnienia. Nagłe wtrącenie pokazuje, jak poważnie Paweł traktuje sprawę: przysięga stoi przy faktach o jego wizytach u apostołów (ww. 18-19), więc zapewne to je ktoś przekręcał.
- tn Kolejny dowód niezależności: nawet judejskie wspólnoty – najbliżej Jerozolimy – nie znały Pawła „z twarzy” (τῷ προσώπῳ, tō prosōpō). Nie działał więc pod ich okiem ani z ich ramienia. „Kościoły… te w Chrystusie” (ἐν Χριστῷ, en Christō) – dopowiedzenie odróżnia wspólnoty chrześcijańskie od zgromadzeń synagogalnych.
- tn Klamra rozdziału: te same dwa słowa, którymi Paweł opisał siebie w w. 13 („prześladowałem… niszczyłem”), wracają teraz w ustach kościołów – tyle że jako świadectwo przemiany. „Wiarę” (πίστις, pistis) znaczy tu treść wiary – chrześcijaństwo, to samo, co wcześniej nazwano „kościołem Bożym” (w. 13) i „ewangelią”: Paweł głosi teraz to, co przedtem próbował zniszczyć. To pierwsze z wielu wystąpień słowa „wiara” – serca sporu w rozdziale 3.
- tn Druga wizyta w Jerozolimie – jeszcze dłuższa przerwa: „po czternastu latach”. Paweł liczy lata, bo każdy odstęp dowodzi jego niezależności: przez kilkanaście lat głosił bez jerozolimskiego nadzoru. Tytus (Grek, nieobrzezany) będzie tu żywym probierzem – o czym w. 3.
- tn „Wskutek objawienia” (κατὰ ἀποκάλυψιν, kata apokalypsin) – znów to słowo (ww. 12.16): Paweł poszedł do Jerozolimy nie wezwany na dywanik, lecz dlatego, że Bóg mu to objawił. Przyimek κατά (kata) jest tu przyczynowy – objawienie było powodem podróży, nie jej punktem wyjścia. „Przedłożyłem” (ἀνεθέμην, anethemēn) – przedstawił do wglądu, nie po zatwierdzenie. „Tym, którzy się liczą” (τοῖς δοκοῦσιν, tois dokousin) – przywódcy jerozolimscy; to samo określenie wraca dwa razy w 2:6, a raz jako „uchodzący za filary” (2:9), z lekkim dystansem. „Żebym nie biegł na próżno” (τρέχω, trechō, obraz wyścigu) – Paweł nie wątpił w swoją ewangelię, lecz sprawdzał, czy rozłam z Jerozolimą nie zniweczy jej owoców; „biegu” użyje znowu w 5:7.
- tn Próba wypadła po myśli Pawła: Tytus, Grek (poganin), wrócił z Jerozolimy nieobrzezany – a więc przywódcy nie uznali obrzezania za konieczne dla wierzącego z pogan. To pierwsze wystąpienie słowa „obrzezanie” (περιτομή/περιτέμνω, peritomē/peritemnō), które stanie się osią sporu w rozdziałach 5–6. „Nie zmuszono” (ἀναγκάζω, anankazō) – kluczowe: nie było przymusu, była wolność.
- tn Nazwa przeciwników pada wprost: „fałszywi bracia” (ψευδάδελφοι, pseudadelphoi) – podszywają się pod wspólnotę. Trzy słowa oddają ich metodę infiltracji: „wprowadzeni podstępnie” (παρείσακτος, pareisaktos; forma bierna mówi, że ktoś ich wprowadził, choć bywa czytana jak „sami się wśliznęli”), „wkradli się” (παρεισῆλθον, pareisēlthon), „wyszpiegować” (κατασκοπῆσαι, kataskopēsai – jak zwiad wojskowy). Cel: „wolność” (ἐλευθερία, eleutheria) – wielkie słowo tego listu (5:1.13) – mają obrócić w niewolę: „ujarzmić” (καταδουλόω, katadouloō, od δοῦλος, doulos, „niewolnik”). Prawo w ich ustach to nie droga wolności, lecz jarzmo.
- tn „Prawda ewangelii” (ἀλήθεια τοῦ εὐαγγελίου, alētheia tou euangeliou) – nie ustąpić „ani na chwilę” (πρὸς ὥραν, pros hōran), bo to nie spór o obyczaj, lecz o samą ewangelię. Ta prawda „pozostała u was” – a jeśli ta wizyta jest wcześniejsza niż przyjście Pawła do Galacji (wstęp tego nie rozstrzyga), walczył o nich, zanim jeszcze byli wspólnotą. „Pozostała” (διαμένω, diamenō, wzmocnione μένω, menō, „trwać”) – ta prawda ma przy nich zostać na stałe.
- tn „Kim niegdyś byli” – Burton (1921) czyta to jako aluzję do tego, że filary znały Jezusa za Jego ziemskiego życia (Jakub jako brat, Piotr i Jan jako uczniowie) i że przeciwnicy Pawła się na to powoływali; dla autorytetu apostoła „nic to nie znaczy”, bo Bóg „nie patrzy na twarz człowieka”. To hebraizm (dosł. „nie bierze twarzy”, נשא פנים – podnieść komuś twarz, czyli okazać mu względy) o sądzie według pozycji i zewnętrznych okoliczności; por. Kpł 19:15; Pwt 10:17. Utarte „wzgląd na osobę” dziś myli, bo „osoba” brzmi jak „człowiek”, a idiom mówi o statusie. „Niczego nie dołożyli” (προσανέθεντο, prosanethento) – przywódcy nie dodali nic do jego ewangelii, nie poprawili jej. To samo greckie słowo (προσανατίθημι, prosanatithēmi) padło w 1:16 w sensie „radzić się”; tu LSJ podaje „dołożyć od siebie”, ale Abbott-Smith, za Lightfootem, i tu czyta „przekazać”: „niczego mi nie przekazali”.
- tn „Powierzono mi” (πεπίστευμαι, pepisteumai, strona bierna od pisteuō) – ewangelia jest depozytem złożonym w ręce, nie zdobyczą. Zamiast poprawiać Pawła, przywódcy rozpoznali podział zadań: on do „nieobrzezanych” (pogan), Piotr do „obrzezanych” (Żydów) – nie dwie różne ewangelie, lecz dwa pola tej samej. Tu i w w. 8 tekst ma „Piotr” (Πέτρος, Petros, po grecku), a w w. 9 znów „Kefas” (aramejskie) – Paweł swobodnie zmienia obie formy tego samego imienia.
- tn „W Piotrze” – grecki nie ma tu przyimka „w”: stoi goły celownik (Πέτρῳ, Petrō), a „w” (ἐν, en) pojawia się przy tym czasowniku dopiero w 3:5. Dlatego zdanie czytano dwojako: „działał w Piotrze” (Bóg czynny w nim) albo „działał dla Piotra”, na jego rzecz – tak biorą to Burton, Vincent i Abbott-Smith. Zostaje „w”, bo polski celownik korzyści przy „działać” wymagałby ciężkiego „na rzecz”, a dowód wersetu jest w obu odczytaniach ten sam: ten sam Bóg stoi za posłannictwem Piotra i za posłannictwem Pawła. Przyimka w grece jednak nie ma.
- tn Rozstrzygnięcie w geście: „prawica wspólnoty” (δεξιὰς κοινωνίας, dexias koinōnias) – podanie prawej ręki jako przymierze uznania i partnerstwa (nie zwierzchnictwa). „Filary” (στῦλοι, styloi) – Jakub (brat Pański, 1:19), Kefas i Jan: podpory jerozolimskiego kościoła. Podstawą uznania jest „łaska mi dana” (χάρις, charis) – nie zasługa Pawła, lecz Boży dar, ten sam, o którym cały list. „Wspólnota” (κοινωνία, koinōnia) – jak w Liście do Filemona (6).
- tn Jedyna „dokładka” przywódców nie dotyczy nauki, lecz miłosierdzia: pamięć o ubogich (πτωχοί, ptōchoi). To nie warunek ewangelii, ale jej owoc – troska o ubogiego ciągnie się przez całe Prawo i Proroków (por. Pwt 15:11), a Paweł zbierał dla ubogich Jerozolimy (Rz 15:26; 1 Kor 16:1–3). „Gorliwie się starałem” (σπουδάζω, spoudazō) – robił to sam z siebie, nie z nakazu.
- tn Punkt zwrotny obrony: Paweł nie tylko był równy Piotrowi – sam go napomniał. „Twarzą w twarz” (κατὰ πρόσωπον, kata prosōpon) to fraza o obecności, nie o wrogości: ten sam autor stawia ją w 2 Kor 10:1 naprzeciw bycia nieobecnym. Znaczy więc: powiedziałem mu to sam, nie za plecami – a że przy wszystkich, dopowie w. 14. „Zasłużył na naganę” (κατεγνωσμένος, kategnōsmenos, od kataginōskō – być uznanym za winnego, godnym nagany) – grecki nie mówi, kto go osądził; z kontekstu (ww. 12-13) było to jego własne postępowanie: robił co innego, niż uznawał za słuszne. Ta forma dopuszcza też odczyt mocniejszy – „stał pod wyrokiem”, czyli wyrok już zapadł; Abbott-Smith notuje przy tym wierszu oba kierunki: za odczytem „stał pod wyrokiem” odsyła do Ellicotta, a jako głos przeciwny przywołuje Fielda. Idziemy za naganą, bo nie stoi tu słowo od wyroku skazującego (κατακρίνω, katakrinō): nie chodzi o potępienie wieczne, lecz o naganę za konkretny czyn. Znów „Kefas” (aramejskie imię, jak w. 9), nie „Piotr” z ww. 7-8.
- tc „Gdy przyszli” – trzej najstarsi świadkowie tego miejsca, papirus P46 (ok. 200 r.), Synajski i Watykański, mają tu liczbę pojedynczą: „gdy przyszedł”. Wtedy na scenę wchodziłby sam Jakub, a nie jego wysłannicy – dla obrazu konfliktu różnica niemała. Liczbę mnogą, za którą idzie tekst bazowy, mają Aleksandryjski i Efrema. Już Orygenes odnosił lekcję pojedynczą do samego Jakuba; Burton uważa ją za wczesny błąd kopisty.
- tn Rzecz szła o wspólny stół – a więc o to, czy wierzący Żyd i poganin są jedno. Piotr najpierw „jadał z poganami” (uznawał ich za równych), a gdy przyszli ludzie „od Jakuba”, „zaczął się wycofywać i odłączać” ze strachu. Kim byli „ci z obrzezania”, których się bał, czytano różnie: albo to ci sami przybysze od Jakuba, albo – szerzej – Żydzi, przed którymi Piotr nie chciał się narazić. Grecki zwrot nazywa grupę ludzi („obrzezani”), nie sam obrzęd, ale granicy tej grupy nie stawia. „Odłączał się” (ἀφορίζω, aphorizō) – tym samym słowem Bóg „odłączył” Pawła do pogan (1:15), a Piotr odłącza się od pogan: ten sam czasownik, przeciwny kierunek.
- tn Zło się rozlewa: najpierw Piotr, potem „pozostali Żydzi”, w końcu nawet Barnaba – towarzysz Pawła z Jerozolimy (w. 1). „Obłuda” (hypokrisis) – gra na scenie, udawanie: postępowali wbrew temu, w co wierzyli. „Dał się pociągnąć” (συναπάγομαι, synapagomai) – o prowadzeniu kogoś ze sobą; tym słowem Septuaginta mówi, że Faraon „uprowadził ze sobą” swój lud (Wj 14:6), a tym samym słowem 2 List Piotra ostrzega przed daniem się „pociągnąć błędem bezbożnych” (2 P 3:17). Forma jest bierna: nie Barnaba prowadzi, lecz jego prowadzą. Czy obłuda jest tym, co go pociągnęło, czy tym, w czym płynął razem z innymi – greka zostawia otwarte.
- tn „Nie idą prosto” (ὀρθοποδέω, orthopodeō – dosł. „iść prostą stopą”, rzadkie słowo), „zgodnie z prawdą ewangelii”: przyimek πρός (pros) podaje tu miarę, nie kierunek (tak Abbott-Smith), bo Piotr prawdę zna, tylko postępuje z nią niezgodnie. Burton (1921) czyta go „wobec”: chodzi wtedy o uczciwą postawę wobec tej prawdy. „Prawda ewangelii” to to samo wyrażenie, o które Paweł nie ustąpił fałszywym braciom (w. 5): teraz broni go przed apostołem. Zarzut jest logiczną pułapką: Piotr, Żyd, sam już „żył po pogańsku” (jadał z poganami, w. 12) – jakim prawem swoim wycofaniem naciska pogan, by przyjęli żydowski styl życia? „Zmuszasz” (anankazō) wraca z w. 3 (Tytusa nie zmuszono). Tu zaczyna się mowa Pawła. Czy kończy się w tym wersecie, czy biegnie aż do w. 21, greka nie rozstrzyga – nie ma w niej cudzysłowów; tutaj biegnie do końca rozdziału.
- tn Tu wciąż trwa mowa Pawła do Piotra (od w. 14) – albo już przechodzi w wykład do Galatów; greka nie stawia granicy. „Grzesznicy z pogan” (ἁμαρτωλοί, hamartōloi) w cudzysłowie, bo to język żydowskiej pobożności: poganie, którzy nie mają Prawa, są z definicji „grzesznikami”. Paweł zaraz ten podział rozbije – bo i Żyd, i poganin dostępują tego samego przez wiarę (w. 16).
- tn „Uznany za sprawiedliwego” (δικαιόω, dikaioō) – ogłoszony sprawiedliwym, jak wyrokiem; tak samo brzmi w Liście Jakuba (2:21.24.25), bo to jedno słowo. Jakub i Paweł mówią nim o czym innym: Jakub – po czym poznać żywą wiarę (po uczynkach); Paweł – jak grzesznik zostaje przyjęty (nie z uczynków Prawa). Dwa pytania, dwie odpowiedzi, jeden termin. „Uczynki Prawa” (ἔργα νόμου, erga nomou) – spełnianie nakazów Prawa jako podstawa przyjęcia przez Boga; to właśnie odrzuca Paweł. Zwrot ἐὰν μή (ean mē) wprowadza wyjątek, nie proste przeciwieństwo: wyjmuje wiarę spod przeczenia. Wyjątek dotyczy słów „człowiek nie zostaje uznany za sprawiedliwego”, a nie całego zdania – inaczej wychodziłoby, że uczynki Prawa jednak usprawiedliwiają, o ile towarzyszy im wiara, a temu Paweł przeczy wprost w drugiej połowie wersetu. Stąd „lecz jedynie”: samo „lecz” gubi wyłączność (tak Burton).
- tn „Wiara w Jezusa Chrystusa” (πίστις Ἰησοῦ Χριστοῦ, pistis Iēsou Christou) – dopełniacz grecki jest sporny. W tekście stoi odczyt przedmiotowy („wiara W Chrystusa”), bo tak każe kontekst: zaraz obok Paweł mówi wprost „my uwierzyliśmy w Chrystusa Jezusa”, sam rozwijając wyrażenie. Część uczonych czyta jednak podmiotowo – „wiara [samego] Chrystusa” (tak Haussleiter, 1891, za Burtonem). Polski dopełniacz „wiara Chrystusa” brzmiałby jak ta druga wersja, dlatego w tekście stoi jednoznaczne „w Chrystusa”.
- tn „Żadne ciało” (πᾶσα σάρξ, pasa sarx) – semicki idiom: σάρξ znaczy tu człowieka, nie ciało fizyczne (inaczej niż w w. 20), a „wszelkie ciało” przy przeczeniu = „nikt”. Echo Psalmu 143:2 („nie usprawiedliwi się przed Tobą żaden żyjący”).
- tn Zapewne zarzut przeciwników: skoro wierzący Żyd porzuca Prawo (je z poganami, w. 12), to sam staje się „grzesznikiem” jak poganin – czyli Chrystus, który do tego prowadzi, byłby „sługą grzechu”. Paweł odpowiada najmocniejszym greckim zaprzeczeniem „μὴ γένοιτο” (mē genoito) – optativus, dosł. „oby się nie stało”. Ten zwrot wróci jeszcze nieraz (3:21; 6:14).
- tn Obraz budowli: „zburzyłem” Prawo jako drogę do Boga; gdybym je odbudowywał (wracał pod nie, jak Piotr w Antiochii), sam bym dowiódł, że jego porzucenie było przestępstwem – a więc obróciłbym się przeciw sobie. „Przestępca” (παραβάτης, parabatēs) – ten, kto łamie [Prawo]; ironia: to Prawo miałoby go teraz oskarżać.
- tn Paradoks: „przez Prawo umarłem dla Prawa” – samo Prawo, doprowadzając do krzyża Chrystusa (który wziął jego przekleństwo, 3:13), zabiło moją zależność od Prawa; teraz żyję nie dla niego, lecz dla Boga. „Z Chrystusem jestem współukrzyżowany” – greka ma tu jedno słowo z przedrostkiem, συνεσταύρωμαι (synestaurōmai), i osobno celownik Χριστῷ (Christō). Polskie zdanie oddaje jedno i drugie: „z Chrystusem” za celownik, „współ-” za przedrostek συν- (syn-). Podwojenie jest zamierzone – grecki wyraz też jest złożeniem ukutym przez Pawła. Czas przeszły dokonany mówi o stanie, nie o dacie: nie „zostałem” raz w przeszłości, lecz trwam w stanie ukrzyżowania z Chrystusem – moje dawne „ja” wisi na Jego krzyżu (rozwinięcie w w. 20).
- tn Serce listu i całej wiary Pawła. „Żyję już nie ja” – dawne „ja”, oparte na Prawie, umarło z Chrystusem (w. 19); nowe życie to Chrystus żyjący we mnie. „W ciele” (σάρξ, sarx) – tu życie doczesne, w ciele fizycznym (inaczej niż „ciało” = grzeszna natura w rozdz. 5). „Wydał samego siebie” (παραδόντος, paradontos) – to samo, co w 1:4, ale innym greckim słowem: tam „dał” (δίδωμι, didōmi – dar), tu „wydał” (παραδίδωμι, paradidōmi – przekazał na śmierć). „Za mnie” – nagle bardzo osobiste: nie „za nas”. „W wierze w Syna Bożego” – dopełniacz sporny tak samo jak w w. 16: wiara skierowana ku Synowi albo Jego własna wierność (przypis 45); tekst idzie tak samo. tc Zamiast „Syna Bożego” dwaj najstarsi świadkowie – P46 (ok. 200 r.) i Kodeks Watykański (IV w.) – czytają „Boga i Chrystusa”; „Syna Bożego” mają Synajski, Aleksandryjski i Efrema, i za nimi idzie tekst bazowy.
- tn Zamknięcie argumentu i cios w sedno: kto wraca do Prawa jako drogi do Boga, ten „odrzuca łaskę” (χάρις, charis) – bo stawia obok daru własną zasługę. A gdyby sprawiedliwość (δικαιοσύνη, dikaiosynē – ta sama rodzina co „uznać za sprawiedliwego”, w. 16) dało się osiągnąć przez Prawo, to śmierć Chrystusa była zbędna, „na darmo”. Tego się właśnie trzyma cały list.
- tc Rękopisy dzielą się co do długości pytania. Krótsze brzmienie – takie jak w tekście – niosą Synajski (ℵ, IV w.), Watykański (B, IV w.) i Aleksandryjski (A, V w.). Kodeks Efrema (C, V w.) dodaje po „omamił” słowa „byście prawdzie nie byli posłuszni”, a tekst bizantyjski ma nadto „wśród was” przy „wymalowano”. Dłuższe brzmienie powtarza zwrot, który u Pawła stoi w 5:7 (τῇ ἀληθείᾳ μὴ πείθεσθαι, tē alētheia mē peithesthai – u nas „nie dajecie się przekonać prawdzie”) – stąd czytane jest zwykle jako upodobnienie do tamtego miejsca. Tekst bazowy idzie za krótszym.
- tn Tu wykład (2:15–21) się urywa, a Paweł zwraca się wprost do adresatów. Wszędzie indziej mówi do nich „bracia” (1:11; 3:15; 4:12) albo „dzieci moje” (4:19) – tylko tutaj nazywa ich Galatami, i to z przydomkiem: „O nierozumni” (ἀνόητοι, anoētoi – pozbawieni rozsądku, nie „bezbożni”). „Omamił” (baskainō) – dosł. „rzucił urok, urzekł złym okiem”: Galaci, którym „przed oczami” tak żywo ukazano ukrzyżowanego Chrystusa, dali się zauroczyć, jakby ktoś odwrócił im wzrok. „Wymalowano” (proegraphē) – jak publiczne obwieszczenie albo obraz wystawiony na widok; Paweł głosił krzyż tak, że można go było niemal zobaczyć.
- tn Paweł odwołuje się do ich własnego doświadczenia: Ducha (Bożego, Świętego) dostali, gdy jeszcze nie znali Prawa – więc nie z „uczynków Prawa”, lecz gdy usłyszeli ewangelię i uwierzyli. „Ze słuchania z wiarą” (ἀκοή, akoē pisteōs) – wyrażenie sporne: albo akt słuchania przyjęty wiarą (tak tu, za kontrastem z „czynieniem” Prawa), albo „z przesłania, które głosi wiarę” (bo „słuchanie” po grecku znaczy też „to, co słyszane, wieść” – jak w Rz 10:17). Pytanie wróci w w. 5 jak refren.
- tn Sedno głupoty: zaczęli od Ducha (dar, łaska), a chcą dokończyć „ciałem” – o własnych siłach, przez uczynki Prawa. „Ciało” (σάρξ, sarx) znaczy tu ludzki wysiłek, poleganie na sobie – inaczej niż „w ciele” = życie doczesne w 2:20; to samo słowo w kolejnym z jego znaczeń (por. rozdz. 5, gdzie σάρξ to grzeszna natura). „Zacząć – dokończyć” (enarxamenoi – epiteleisthe): metafora dzieła, które ma jeden początek i jedno źródło mocy, a oni je zmieniają w połowie. Grecka forma „kończycie” (ἐπιτελεῖσθε, epiteleisthe) jest dwuznaczna: znaczy „kończycie sami dla siebie” – tak w tekście – albo biernie „dajecie się dokończyć”. Zarzut zostaje ten sam; drugi odczyt dodaje tylko, że ktoś ich w tym prowadzi.
- tn „Wycierpieliście” (epathete, od πάσχω, paschō) – Galaci coś przeszli za wiarę (najpewniej prześladowania, jak 5:11; 6:12). Jeśli teraz porzucą łaskę dla Prawa, całe to cierpienie pójdzie „na próżno” (eikē). Możliwe też czytanie neutralne: „tyle doświadczyliście” (Ducha, cudów, w. 5) – bo paschō znaczy szeroko „doznać”. Rozstrzyga sposób użycia: kiedy ten czasownik stoi sam, znaczy „cierpieć”; o doznaniu dobra mówi się nim tylko z dopowiedzeniem („dobrze”, „źle”) – a „tyle” jest ilością, nie dopowiedzeniem. Stąd „wycierpieliście”. Końcowe „jeśli rzeczywiście było na próżno” (ei ge kai eikē) to celowe zawieszenie: Paweł urywa własny zarzut z nadzieją – jeszcze nie muszą stracić.
- tn Refren z w. 2, teraz o Bogu wprost: to On „udziela Ducha” i „działa cuda” (dynameis – przejawy mocy) – i robi to nie dlatego, że wypełniają Prawo, lecz dlatego, że słuchają z wiarą. „Działa” (ἐνεργέω, energeō) – to samo słowo, którym w 2:8 Bóg „działał” w Piotrze i Pawle; ta sama Boża moc czynna teraz w Galatach.
- tn Rdz 15:6 wg LXX – kamień węgielny całego argumentu: Abraham został przyjęty przez Boga na długo przed Prawem i obrzezaniem, przez samą wiarę. Ten sam werset cytuje Jakub (2:23) – brzmienie jest tam identyczne. „Policzono mu” (ἐλογίσθη, elogisthē) – termin jak z rachunków: Bóg zapisał wiarę Abrahama „na jego konto” jako sprawiedliwość. Paweł i Jakub biorą z niego różne wnioski (wiara a uczynki), ale werset jest jeden.
- tn „Synowie Abrahama” – nie potomkowie z krwi, choć to znaczenie nasuwa się pierwsze, lecz „ci z wiary”. To semicki sposób mówienia: „syn kogoś” znaczy „należący do niego, mający jego cechę” (jak „synowie światłości”, „syn pokoju”) – tu: kto ma wiarę Abrahama, ten jest jego synem, choćby był poganinem. Rozstrzyga to spór o obrzezanie: rodzina Abrahama biegnie wzdłuż wiary, nie ciała.
- tn Rdz 12:3 połączone z 18:18, wg LXX. Paweł personifikuje Pismo: „przewidziało” i „ogłosiło dobrą nowinę” – dosł. „wcześniej ewangelizowało” (προευηγγελίσατο, proeuēngelisato, z rodziny „ewangelia”): obietnica dana Abrahamowi była już ewangelią, zapowiedzią, że poganie wejdą przez wiarę. „Narody” (ethnē) to te same „poganie”, o których cały spór – Bóg od początku planował ich włączyć. „Uzna za sprawiedliwych” (dikaioi) – jak w 2:16.
- tn Wniosek: błogosławieństwo obiecane „w Abrahamie” spływa na wszystkich „z wiary” – razem z nim, nie zamiast niego. „Wierzący” (pistos) Abraham – ten, który uwierzył (w. 6); Abraham jest prototypem, a wierzący poganie jego rodziną. Zamyka się myśl: wiara, nie Prawo, czyni dzieckiem Abrahama i dziedzicem obietnicy.
- tn Odwrócenie oczekiwań: od Prawa spodziewano się błogosławieństwa – Paweł pokazuje, że droga uczynków Prawa kończy się przekleństwem. Pwt 27:26 wg LXX. Klucz w słowie „wszystkim”: LXX (a za nią Paweł) czyta „nie trwa przy WSZYSTKIM”, czego hebrajski nie akcentuje tak dobitnie – a na tym stoi dowód: Prawa nie da się spełnić wybiórczo, trzeba w całości, więc nikt się nie ostoi. Paweł dodaje jeszcze „w księdze” i „co zapisane” (echo Pwt 28–29), kładąc nacisk na spisaną literę. „Trwa przy” (emmenei) – obstaje, pozostaje wierny, nie tylko „czyni”.
- tn Ha 2:4 wg LXX – ten sam werset niosą Rz 1:17 i Hbr 10:38, każdy inaczej rozkłada akcent. Hebrajski: „sprawiedliwy ze SWOJEJ wierności żyć będzie”; LXX: „z MOJEJ (Bożej) wierności” (ek πίστεως, pisteōs mou); Paweł opuszcza zaimek zupełnie – samo „sprawiedliwy z wiary żyć będzie” (tak też Rz 1:17). Zdanie jest dwuznaczne i po grecku, i po polsku: „z wiary” można związać ze „sprawiedliwym” (kto sprawiedliwy dzięki wierze – ten żyć będzie) albo z „żyć będzie” (sprawiedliwy będzie żył z wiary). „Uznany za sprawiedliwego” (dikaioō) jak w 2:16.
- tn Kpł 18:5 wg LXX. Paweł zestawia dwie zasady jak przeciwieństwa: wiara (w. 11) i czynienie (w. 12). Prawo mówi „kto je wykona, przez nie żyć będzie” – życie zależne od spełnienia; wiara zaś przyjmuje życie jako dar. To samo słowo „żyć będzie” (ζήσεται, zēsetai) co w cytacie z Habakuka – Paweł stawia je naprzeciw siebie: żyć z wiary czy żyć z uczynków. „Przez nie” (en autois) – dzięki nim, na ich podstawie.
- tn Serce ewangelii w tym fragmencie: Chrystus „wykupił” (ἐξηγόρασεν, exēgorasen – wykupił jak niewolnika z targu) nas z przekleństwa Prawa, biorąc je na siebie. Pwt 21:23 wg LXX, ale z wymowną zmianą: hebrajski i LXX mówią „przeklęty PRZEZ BOGA jest wiszący” – Paweł opuszcza „przez Boga” i pisze samo „przeklęty”, tym samym słowem (epikataratos) co w w. 10, spinając klamrą: to samo przekleństwo Prawa, które ciąży nad łamiącym je, spada na Chrystusa na krzyżu. „Drzewo” (ksylon – drewno, pal) to w Powtórzonym Prawie szubienica wisielca; wczesny Kościół czytał w nim krzyż.
- tn Cel podwójny (dwa razy „aby”, hina): błogosławieństwo obiecane Abrahamowi (w. 8) miało od początku spłynąć na pogan – i spełnia się „w Chrystusie Jezusie”, nie w Prawie. „Obietnica Ducha” (epangelia tou pneumatos) – dopełniacz można rozumieć jako „obietnicę, którą jest Duch” (obiecany Duch) albo „obietnicę [dotyczącą] Ducha”; polskie „obietnicę Ducha” unosi oba. „Poganie” (ἔθνη, ethnē) to te same narody z w. 8 – krąg się zamyka: od obietnicy dla narodów do jej spełnienia w Duchu.
- tc Papirus P46 (ok. 200 r.) czyta „błogosławieństwo Ducha” zamiast „obietnicę”; wielkie kodeksy mają „obietnicę”, a lekcja P46 wygląda na upodobnienie do „błogosławieństwa Abrahama” z pierwszej połowy wersetu.
- tn Paweł sięga po przykład z codziennego prawa: skoro umowy między ludźmi nikt nie rusza, tym bardziej nie rusza się zobowiązania Boga. „Mówię po ludzku” (kata ἄνθρωπον, anthrōpon) – biorę przykład ze spraw ludzkich; ten sam zwrot w 1:11 znaczył co innego („nie jest według człowieka”, czyli nie ludzkiego pochodzenia) – jedno wyrażenie, dwa różne zastosowania. „Przymierze” (diathēkē) – to samo słowo znaczy po grecku także „testament”, i wielu tak je tu czyta. Rozstrzyga o tym samo zdanie: testament wolno zmieniać, dopóki sporządzający żyje, a Paweł mówi, że tej umowy nikt nie unieważnia ani nie uzupełnia – to prawda o umowie, nie o testamencie. Tak samo brzmi to słowo w Hebrajczykach, z jednym wyjątkiem (9:16-17), gdzie tamtejszy dowód opiera się właśnie na śmierci sporządzającego. „Dopisuje” (epidiatassetai) – termin prawny: dołączyć klauzulę do gotowego dokumentu.
- tn Cały dowód opiera się na liczbie gramatycznej: „potomkowi” (jeden), nie „potomkom” (wielu). Rdz 13:15; 17:8; 24:7 wg LXX. Grecki wyraz to σπέρμα (sperma) – dosłownie „nasienie”, i tak samo hebrajskie zera' w Księdze Rodzaju. Hebrajski wyraz jest wprawdzie rzeczownikiem zbiorowym – jak polskie „potomstwo” – i normalnie oznacza całe potomstwo, a liczby mnogiej praktycznie się od niego nie tworzy; Paweł czyta więc liczbę pojedynczą znacząco. Jego wniosek nie zależy jednak od samej gramatyki: obietnica spełnia się w Jednym, a przez Niego w wielu (w. 29: „jeśli zaś wy jesteście Chrystusa, to jesteście potomstwem Abrahama”). „Którym jest” – grecki zaimek jest rodzaju męskiego, choć σπέρμα jest nijakie: gramatyka sama wskazuje na Osobę.
- tc Po „przez Boga” część rękopisów dodaje „ku Chrystusowi” – tak czyta pergaminowy fragment 0176 i tekst bizantyjski. Najstarsi świadkowie tego miejsca – papirus P46 (ok. 200 r.), Synajski (ℵ), Watykański (B), Aleksandryjski (A) i Efrema (C) – dodatku nie mają; za nimi idzie tekst bazowy. Skąd się wziął: najprawdopodobniej z w. 16, gdzie stoi „a tym jest Chrystus” – skryba dopisał tu wniosek z poprzedniego zdania.
- tn Trzy słowa niosą tu dowód: „wcześniej” (przymierze było pierwsze), „przez Boga” (to Jego zobowiązanie, nie ludzkie) i „później” (Prawo przyszło potem). Grecki gra jednym rdzeniem: przymierze „zatwierdzone” i z góry „zatwierdzone” – a Prawo go „nie od-twierdza”; stąd para „zatwierdzić / unieważnić”. Czterysta trzydzieści lat – czas pobytu w Egipcie wg Wj 12:40; Paweł liczy od obietnicy do Synaju, nie wdając się w rachubę lat. Rzecz nie w tym, że Prawo jest złe, lecz że jest późniejsze: nie może cofnąć tego, co Bóg już zobowiązał się dać.
- tn Rozstrzygnięcie: albo–albo. Dziedzictwo bierze się z jednego źródła – jeśli z Prawa, to już nie z obietnicy; obie drogi naraz się wykluczają. „Darował” (kecharistai) – czasownik z rodziny „łaski” (charis, nić księgi: 1:3.6; 2:21; 5:4), a więc: dał w darze, nie wypłacił jako należność. Czas przeszły dokonany opisuje dar, który raz dany, pozostaje w mocy – dlatego późniejsze Prawo niczego tu nie zmienia. tc Papirus P46 czyta „przez Prawo” zamiast „z Prawa” – bez różnicy dla sensu.
- tn „Z powodu przestępstw” (τῶν παραβάσεων χάριν, tōn parabaseōn charin) – grecki nie mówi, w jakim celu: czy Prawo miało przestępstwa powstrzymywać, czy je ujawnić i nazwać po imieniu (por. Rz 5:20). Tekst tego nie rozstrzyga. χάριν (charin) jest tu przyimkiem („ze względu na”), nie rzeczownikiem „łaska”.
- tn Pytanie, które musiało paść: skoro obietnica wystarcza, po co w ogóle Prawo? Odpowiedź ma trzy części, a każda umniejsza Prawo wobec obietnicy. Po pierwsze: „zostało dodane” – a więc nie było pierwsze i nie jest podstawą. Po drugie: „aż przyjdzie potomek” – miało termin ważności (por. w. 25). Po trzecie: przyszło „przez aniołów, ręką pośrednika” – czyli okrężnie, podczas gdy obietnicę Bóg dał Abrahamowi wprost (w. 18). Polskie „przez” nie mówi, że Prawo ustanowili aniołowie: grecki ma tu stronę bierną z niewymienionym sprawcą – sprawcą jest Bóg – a „przez aniołów” to dopełniacz pośrednictwa: aniołowie i Mojżesz są drogą, nie źródłem. „Ręką pośrednika” – semicki sposób mówienia „za czyimś pośrednictwem”; pośrednik to Mojżesz. O aniołach przy nadaniu Prawa mówi też Dz 7:53 i Hbr 2:2 (za Pwt 33:2 wg LXX).
- tn Najbardziej sporny werset listu – komentatorzy naliczyli kilkaset propozycji jego odczytu, więc uczciwiej powiedzieć, że pewności tu nie ma. Tok myśli najprawdopodobniej taki: pośrednictwo zakłada dwie strony (nie pośredniczy się „jednemu”), a więc Prawo, dane przez pośrednika, było układem dwustronnym – i jego moc zależała także od strony ludzkiej, która go nie dotrzymała. Obietnica zaś jest inna: Bóg jest jeden i dał ją sam, bez pośrednika i bez warunku po drugiej stronie (w. 18) – dlatego trzyma. „A Bóg jest jeden” nie jest przy tym luźną uwagą: to zdanie z Szema, codziennego wyznania wiary Izraela – „Słuchaj, Izraelu: Pan, Bóg nasz, Pan jeden jest” (Pwt 6:4; wg LXX kończy się dokładnie tak jak tutaj: εἷς ἐστιν, heis estin). Paweł tego zdania nie objaśnia – powołuje się na nie jak na znane. Tym samym wyznaniem argumentuje Jakub (Jk 2:19).
- tn Paweł uprzedza wniosek, który sam się nasuwa: skoro Prawo jest późniejsze i niższe, to może stoi przeciw obietnicom? Odpowiada najmocniejszym greckim zaprzeczeniem (jak w 2:17). I podaje powód: Prawo nie jest przeciwnikiem obietnicy, bo w ogóle nie gra w tej samej lidze – nie umie „ożywić”. Nie dlatego jest bezsilne, że złe, lecz dlatego, że nie po to je dano; życia dać nie może, a bez życia nie ma sprawiedliwości. „Ożywić” (ζῳοποιῆσαι, zōopoiēsai) – dać życie, wskrzesić.
- tn „Zamknęło” (synekleisen) – jak więźnia w celi, bez wyjścia o własnych siłach; to samo słowo wraca w następnym wersecie. Zamknięcie nie jest tu jednak celem, lecz drogą: skoro nikt nie wychodzi sam, wszystko zależy od daru – i o to chodzi („aby obietnica została dana”). „Wszystko” jest w grece rodzaju nijakiego (nie „wszystkich”): nie tylko ludzie, ale cały porządek rzeczy znalazł się pod grzechem. „Z wiary w Jezusa Chrystusa” – ten sam sporny dopełniacz co w 2:16; brzmienie przedmiotowe jest tu takie samo, a alternatywa („wierność Chrystusa”) podaje przypis tam.
- tn Dwa obrazy naraz, i oba dwuznaczne po grecku tak samo jak po polsku. „Strzeżeni” (ephrouroumetha) to słowo z języka wojskowego: trzymać straż – można pilnować więźnia, ale można też strzec miasta. „Zamykani” – to samo słowo co „zamknęło” w w. 22. Prawo więc i trzymało pod kluczem, i pilnowało; Paweł nie wybiera między tymi odcieniami, bo oba są prawdziwe: strzeżony jest zarazem uwięziony i ustrzeżony. „Aż do wiary, która miała być objawiona” – stan tymczasowy z wyznaczonym końcem, i ten koniec już nadszedł (w. 25).
- tn „Opiekun” (παιδαγωγὸς, paidagōgos) – słowo, które łatwo przetłumaczyć źle, bo dzisiejszy „pedagog” i „wychowawca” znaczą coś innego. W domach greckich i rzymskich był to niewolnik, któremu powierzano chłopca mniej więcej od szóstego do szesnastego roku życia: pilnował jego zachowania i odprowadzał go z domu, na przykład do szkoły. Nie był nauczycielem – greka wymienia go obok nauczyciela jako kogoś innego. Porównanie mówi więc dwie rzeczy naraz, obie o Prawie: że ten, kto mu podlega, jest jeszcze niesamodzielny jak dziecko, i że ten stan ma swój koniec (w. 25). „Ku Chrystusowi” – grecki zwrot można rozumieć czasowo („aż do Chrystusa”) albo kierunkowo („by nas do Niego doprowadzić”); polskie „ku” unosi oba. Nie chodzi przy tym o indywidualną drogę każdego pod opieką Prawa, lecz o następstwo epok: Prawo ustępuje Chrystusowi.
- tn Domknięcie obrazu z w. 24: opieka miała swój koniec – i ten koniec już nadszedł. „Gdy przyszła wiara” mówi o epoce, nie o dniu, w którym ktoś uwierzył (tak samo „zanim przyszła wiara” w w. 23). „Już nie” (οὐκέτι, ouketi) jest mocne: nie „jeszcze nie całkiem”, ale koniec stanu.
- tn „Synami” (hyioi) – i to słowo trzeba czytać uważnie, bo dziś brzmi wykluczająco, a u Pawła znaczy coś przeciwnego. W tym wywodzie syn znaczy dziedzic („a jeśli synem, to i dziedzicem przez Boga”, 4:7); mówiąc „wszyscy jesteście synami”, Paweł daje status dziedzica tym, którzy go nie mieli – poganom, niewolnikom i kobietom. Że kobiety są w tym „wszyscy”, mówi wprost następny werset o mężczyźnie i kobiecie, a w 4:5-7 „usynowienie” prowadzi wprost do „dziedzica”. To termin prawny, na którym opiera się cały wywód; Paweł używa obok niego słowa „dzieci” (4:28.31) – to dwa różne wyrazy i tak też brzmią po polsku. „W Chrystusie Jezusie” można wiązać z „wiarą” („wiara w Chrystusa”) albo – i tak brzmi tutaj – z całym zdaniem: to w Chrystusie jesteście synami; obie drogi są otwarte w grece.
- tn „Przyoblekliście się” (enedysasthe) – dosłownie: włożyliście na siebie jak szatę. Obraz był w tamtym świecie czytelny: strój mówił, kim ktoś jest – choć akurat niewolnika od wolnego nie odróżniał, bo senat odrzucił wniosek, by dać niewolnikom osobne ubranie: bał się, by niewolnicy nie zaczęli liczyć wolnych (Seneka, O łaskawości I 24,1). Jeśli wszyscy noszą tę samą szatę, dawne oznaczenia przestają wyróżniać; stąd bezpośrednio wynika następny werset. Greka mówi „ochrzczeni W Chrystusa” (nie „w imię Chrystusa”) – chrzest wprowadza W Niego, dlatego zaraz pada „w Chrystusie Jezusie”.
- tn Dwie pierwsze pary Paweł łączy słowem „ani”, a trzecią – „I”. To nie niedbałość, lecz cytat: „mężczyzną i kobietą” to dokładne brzmienie opisu stworzenia (Rdz 1:27 wg LXX: „mężczyzną i kobietą ich stworzył”); także same słowa są tam nietypowe – nie „mąż” i „żona”, lecz „to, co męskie” i „to, co żeńskie”, jak w Księdze Rodzaju. Paweł nie znosi więc różnicy płci ani pochodzenia – mówi, że one nie decydują o przynależności do Chrystusa i o dziedzictwie (w. 29). „Jedno” – grecki ma tu rodzaj męski („jeden”), nie nijaki: nie tyle „jedna rzecz”, ile jeden człowiek – Chrystus, w którym wszyscy się mieszczą.
- tn Domknięcie całego wywodu od w. 6: obietnica dana Abrahamowi i „potomkowi” jego (w. 16) spełnia się w Jednym – a przez przynależność do Niego obejmuje wszystkich, którzy są Chrystusa. Zwrot „jesteście Chrystusa” to sam dopełniacz przynależności, bez czasownika – jak podpis własności. Grecki σπέρμα (sperma) stoi tu zbiorowo – stąd „potomstwo” (jak w Księdze Rodzaju o całym potomstwie) – inaczej niż w w. 16, gdzie cały dowód opierał się na liczbie pojedynczej i dlatego pada „potomkowi”. „Dziedzicami” wiąże się z „dziedzictwem” z w. 18 – to jedno gniazdo słów.
- tn Nowy obraz na tę samą rzecz: dziedzic w wieku dziecięcym jest już właścicielem całego majątku, a mimo to niczym nie różni się od niewolnika – nie rozporządza niczym i sam podlega cudzym poleceniom. „Małoletni” (νήπιός, nēpios) to nie ocena rozumu, lecz stan prawny: przed terminem pełnoletności. Tak samo Prawo – nie odbierało obietnicy, tylko odsuwało wejście w jej pełnię.
- tn „Opiekunom i zarządcom” – dwie różne funkcje: pierwszy miał pieczę nad osobą małoletniego, drugi nad jego majątkiem. Za polskim „opiekunem” stoi tu inne greckie słowo niż w 3:24-25: ἐπίτροπος (epitropos) – wyznaczony opiekun małoletniego; tam był παιδαγωγός (paidagōgos), niewolnik odprowadzający chłopca. Polszczyzna nie ma dla tych dwóch instytucji dwóch osobnych słów, więc obraz się zmienia, a wyraz zostaje ten sam. „Dzień wyznaczony” (prothesmia) to termin z języka prawa: z góry ustalona data, w której podopieczny wchodzi w swoje. Rzecz w tym, że termin wyznacza ojciec – nie opiekunowie i nie sam dziedzic; podobnie koniec czasu Prawa nie zależał od ludzi (w. 4).
- tn „Żywioły świata” (stoicheia tou kosmou) – wyrażenie sporne. Samo słowo znaczy „elementy, podstawy”: bywa nim abecadło (pierwsze litery), bywają żywioły, z których zbudowany jest świat, bywają też – tak czytają to miejsce uczeni od XIX w. – moce rządzące porządkiem świata: słońcem, gwiazdami, kalendarzem. W tym liście przemawia za ostatnim odczytem to, co Paweł mówi zaraz potem: że Galaci służyli „tym, którzy z natury bogami nie są” (w. 8) i wrócili do „Pilnujecie dni i miesięcy, i pór, i lat” (w. 10), a same żywioły nazywa „bezsilnymi i żebraczymi” (w. 9) – mówi się tak o czymś, co rości sobie władzę. Polskie „żywioły” unosi i element, i moc; „elementarne zasady” (tak w Hbr 5:12, gdzie mowa o abecadle nauki) zawężałyby to tutaj do samej wiedzy.
- tn Punkt zwrotny całego wywodu – i odpowiedź na „dzień wyznaczony przez ojca” z w. 2: termin nadszedł nie wtedy, gdy ludzie dojrzeli, lecz gdy Bóg go wyznaczył. Dwa razy pada to samo słowo („narodzonego… narodzonego”), i to nie jest powtórzenie z niedbałości: Syn wchodzi w dwie rzeczywistości naraz – w ludzką naturę i pod Prawo, czyli dokładnie tam, gdzie byli ci, których miał wykupić. Grecki używa tu czasownika „stać się”, nie zwykłego „urodzić się” – mówi o wejściu w położenie, nie tylko o narodzinach.
- tn „Wykupił” – to samo słowo co w 3:13 (wykup niewolnika z targu); tam Chrystus wykupił z przekleństwa Prawa, tu spod samego Prawa. „Usynowienie” (υἱοθεσία, hyiothesia) to grecki termin adopcji, znany z inskrypcji: przyjęcie kogoś obcego do rodziny ze wszystkimi prawami syna – a więc i dziedzica (w. 7). Ważny jest porządek: najpierw wykup, potem usynowienie; najpierw ktoś przestaje być własnością, a dopiero potem staje się synem.
- tn „Ponieważ” (ὅτι, hoti): synostwo jest powodem, dla którego Bóg posłał Ducha. Spójnik można też czytać „na dowód, że jesteście synami” – wtedy dar Ducha potwierdza synostwo. Jedno nie wyklucza drugiego, a ciąg zdania pokazuje, jak się łączą: dowód synostwa nie jest wywodem, lecz doświadczeniem – skoro wołacie do Boga jak dzieci do ojca, to znaczy, że nimi jesteście. „Abba” to słowo aramejskie – codzienne, domowe określenie ojca, którym mówił Jezus (Mk 14:36); Paweł zostawia je w brzmieniu oryginalnym i zaraz tłumaczy („Ojcze”), jak w Rz 8:15. „Wołającego” (krazon) – mocny czasownik, o głośnym wołaniu, nie o szepcie. Woła Duch, nie my – modlitwa zaczyna się od Boga. Uderza też zmiana osoby: „jesteście synami… do naszych serc” – Paweł stawia siebie obok nich. tc Tekst bizantyjski ma „do waszych serc”; „naszych” mają P46 (ok. 200 r.), Synajski, Aleksandryjski, Watykański i Efrema.
- tn Zamknięcie wywodu rozpoczętego w 3:6 – i nagła zmiana tonu: dotąd Paweł mówił „wy”, tu przechodzi na „ty”, jakby chciał, żeby każdy przyłożył to do siebie z osobna. Łańcuch jest krótki i nieodwracalny: nie niewolnik – syn – dziedzic. Ostatnie słowa („przez Boga”) odbierają zasługę: dziedzictwo nie przychodzi przez Prawo ani przez pochodzenie, lecz od Tego, kto usynowił. Późniejsze rękopisy rozbudowały to zakończenie („dziedzicem Bożym przez Chrystusa”), ale najstarsi świadkowie czytają zgodnie „przez Boga”: papirus P46 (ok. 200 r.), Synajski (ℵ, IV w.), Watykański (B, IV w.), Aleksandryjski (A, V w.) i Efrema (C, V w.).
- tn Paweł przypomina Galatom, skąd wyszli – byli poganami. „Z natury bogami nie są” – nie mówi, że tamte moce nie istnieją; mówi, że nie są bogami, choć za takich uchodziły. To ważne dla następnego wersetu: powrót do Prawa stawia w tym samym miejscu, w którym stali jako poganie – pod cudzą władzą.
- tn Paweł poprawia się w pół zdania: „gdy poznaliście Boga, a raczej gdy zostaliście przez Boga poznani”. To nie ozdoba stylistyczna, lecz cofnięcie zasługi: pierwszy ruch należał do Boga. „Bezsilnych i żebraczych” – dwa przymiotniki, których używa się o kimś, kto nie ma czym dać i nie ma mocy pomóc; tym mocniej brzmi to o czymś, czemu ludzie służą. „Znowu, od nowa” – grecki podwaja słowo („znowu” i „na nowo”), co brzmi nadmiarowo i takie ma być: powrót jest podwójnie niedorzeczny. O „żywiołach” zob. przypis do w. 3 – tam też lekcja alternatywna („elementarne zasady”).
- tn Cztery ogniwa kalendarza: szabaty i dni świąteczne, nowie miesiąca, doroczne święta, lata szczególne (jak rok szabatowy). „Pilnujecie” (παρατηρεῖσθε, paratēreisthe) – czasownik o skrupulatnym śledzeniu, użyty w Ewangeliach o tych, którzy śledzili Jezusa, żeby Go przyłapać; nie chodzi więc o świętowanie, lecz o odmierzanie pobożności kalendarzem. Powtórzone „i… i… i” jest w grece celowe – brzmi to jak wyliczanie bez końca.
- tn Ton nagle opada – po ostrym pytaniu przychodzi obawa, i to osobista. „Na próżno” to samo słowo co w 3:4, gdzie pytał, czy na próżno tyle wycierpieli; teraz pyta o własny trud. „Natrudziłem się” (kekopiaka) – czasownik o pracy aż do zmęczenia, używany o harówce; czas przeszły dokonany mówi o trudzie, którego skutek miał trwać. Paweł nie grozi im utratą zbawienia – boi się, że jego praca u nich pójdzie na marne.
- tn Tu list się załamuje i zmienia ton: po trzech rozdziałach dowodzenia pada pierwszy rozkaz skierowany do Galatów – i nie jest nim „obrzezajcie się” ani „przestrzegajcie”, lecz „stańcie się jak ja”. „Bo i ja jak wy” – Paweł, urodzony Żyd, żyje wśród nich jak poganin (2:14); prosi więc, by poszli tą samą drogą wolności, którą on przeszedł ku nim. „Proszę was” (δέομαι, deomai) – prośba usilna, nie rozkaz. „Stańcie się” (γίνεσθε, ginesthe) to nie to samo co „bądźcie”: grecki czasownik mówi o przejściu w nowy stan, a nie o trwaniu w dawnym. „W niczym mnie nie skrzywdziliście” brzmi jak zdanie ucięte – i naprawdę jest. Grecki czas (aoryst) wskazuje określoną przeszłość, czyli pierwszą wizytę: „wtedy mnie nie skrzywdziliście”. Dorozumiany dalszy ciąg to „…ale teraz” – i to „teraz” pada cztery wersety dalej, tym samym czasownikiem: „czy więc stałem się waszym wrogiem, mówiąc wam prawdę?” (w. 16). Prośba i zarzut są zbudowane z jednego wyrazu. Wspomnienie serdecznego przyjęcia rozwija się w następnych wersetach.
- tn „Słabość ciała” – choroba; „ciało” znaczy tu po prostu ciało fizyczne, inaczej niż w 3:3 czy 5:16, gdzie oznacza ludzką naturę zdaną na siebie. Grecki mówi „Z powodu słabości”, nie „mimo”: to choroba, a nie plan Pawła, postawiła go przed nimi z ewangelią. Jak dokładnie – tekst nie rozstrzyga: albo zatrzymała go w Galacji dłużej, niż zamierzał, albo w ogóle go tam skierowała, wbrew wcześniejszemu planowi. Wniosek jest ten sam. Czym była, nie wiemy; domysły (oczy – por. w. 15, malaria, padaczka) zostają domysłami i nie wchodzą do tekstu. „Za pierwszym razem” (τὸ πρότερον, to proteron) sugeruje, że była i druga wizyta; może jednak znaczyć po prostu „wcześniej, wtedy” – i wtedy o drugiej wizycie nie mówi nic.
- tn „Nie wypluliście” (exeptysate) – dosłownie tak właśnie brzmi. Pliniusz Starszy pisze, że spluwano na widok padaczki – „odrzucamy zarazę” – i przeciw urokom (Historia naturalna XXVIII 35 i 39); u Teofrasta człowiek zabobonny na widok chorego spluwa sobie w zanadrze (Charaktery 16). Galaci tego nie zrobili – przyjęli chorego przybysza „jak anioła Boga”. Zestawienie jest mocne: to, co odpychało, przyjęli jak posłańca z nieba, a nawet „jak Chrystusa Jezusa”. „Anioł” (angelos) znaczy też po prostu „posłaniec”, i oba odcienie tu grają. Zdanie mówi, że chore ciało Pawła było próbą dla nich – sprawdzianem, czy przyjmą ewangelię niesioną w tak niepozornym naczyniu. tc Papirus P46 (ok. 200 r.) i tekst bizantyjski mają „moją próbę”; „waszą” mają Synajski w pierwotnym zapisie, Aleksandryjski i Watykański, a komentarz tekstowy Houghtona (2025) uznaje to trudniejsze brzmienie za prawie pewne.
- tn „Wyłupilibyście sobie oczy” – obraz brutalny i taki ma być: nie chodzi o uprzejmość, lecz o gotowość oddania tego, co najcenniejsze i niezastąpione. Czy to aluzja do choroby oczu Pawła (por. w. 13), nie wiadomo – tekst tego nie mówi. „To, z czego byliście szczęśliwi” (makarismos) – słowo znaczy zarówno szczęście, jak i wypowiadane komuś błogosławieństwo; Paweł pyta, gdzie się podziała tamta radość z ewangelii. Pytanie jest wyrzutem, ale i tęsknotą.
- tn Zdanie, które w tym liście waży najwięcej po ludzku: ten, kto powiedział prawdę, został potraktowany jak przeciwnik. Grecki czasownik (ἀληθεύω, alētheuō) znaczy „mówić prawdę”, ale też „być prawdziwym wobec kogoś” – a więc: przez to, że byłem wobec was szczery. Paweł nie stwierdza, lecz pyta – zostawia im miejsce na zaprzeczenie.
- tn Trzy razy w dwóch wersetach pada to samo słowo (ζηλόω, zēloō) – „zabiegać o kogoś”, „ubiegać się”, jak stara się zalotnik; dlatego wszędzie stoi ten sam czasownik, żeby gra była słyszalna. Mechanizm jest opisany precyzyjnie: nadskakują, ale po to, by „odciąć” – odgrodzić Galatów od Pawła i od innych, bo człowiek odizolowany zaczyna zabiegać o tych, którzy go odgrodzili. Paweł nie potępia samego zabiegania (w. 18), lecz jego cel – i mówi to drugą grą, na słowie „dobry”: zabiegają „nie w dobrej sprawie”, a dobrze jest, gdy się zabiega „w dobrej sprawie”.
- tn Zdanie ma formę ogólnej maksymy – greckie „zabiegać” stoi bez dopełnienia – i tak zostaje: „o kogoś”. Najbliższe zastosowanie podpowiada samo sąsiedztwo: w. 17 mówi „zabiegają o was”, a koniec zdania – „gdy jestem u was”; najpewniej więc mowa o zabieganiu o samych Galatów (tak Burton), nie wyłączając dobrych zabiegów apostoła z czasu jego obecności.
- tn Najczulsze zdanie listu – i zaskakujące: Paweł mówi o sobie jak matka, która rodzi w bólach, a nie jak ojciec czy nauczyciel. „Znowu” – raz już ich urodził do wiary, a teraz przechodzi to po raz drugi, bo wiara Galatów jest zagrożona. „Aż Chrystus w was się ukształtuje” – obraz z łona: to nie oni mają się upodobnić do Chrystusa własnym wysiłkiem, lecz Chrystus ma w nich przybrać kształt. „Dzieci” (tekna) to inne słowo niż „synowie” z 3:26 i 4:6 – tam chodziło o prawo dziedzica, tu o więź rodzenia; nie zlewamy tych słów.
- tn „Zmienić mój głos” – mówi to ktoś, kto pisze i wie, że litera nie odda tonu: chciałby stanąć obok i przemówić inaczej, ciszej albo mocniej, zależnie od tego, co zobaczy w twarzach. „Nie wiem, co z wami począć” (aporoumai) – dosłownie: jestem bez wyjścia, w kropce. To rzadkie u Pawła przyznanie się do bezradności i naturalne zamknięcie apelu: po nim wróci do argumentu (4:21).
- tn Nagłe „Powiedzcie mi” otwiera ostatni argument listu – podobnie jak „O nierozumni Galaci” otwierało rozdział 3. Paweł gra jednym słowem w dwóch znaczeniach: „pod Prawem” to porządek, któremu Galaci chcą się poddać, a „co mówi Prawo” to zwój, który zaraz zacytuje (Rdz 16 i 21). Zdanie bywa czytane jako kąśliwe, choć da się w nim słyszeć i szczery apel: chcecie żyć pod Prawem – to posłuchajcie najpierw, co samo Prawo opowiada. Stąd „czy nie słyszycie”, a nie „czy nie słuchacie”: polskie „słuchać kogoś” znaczy być mu posłusznym, a grecki mówi o wzięciu do siebie tego, co się słyszy. Ważne jest też „chcecie być”: Galaci pod Prawem jeszcze nie są, dopiero się ku niemu skłaniają (tak samo 1:6 „tak prędko odwracacie się” i 4:9 „chcecie służyć”). Cały list stara się ich zatrzymać przed krokiem, a nie zawrócić po nim.
- tn Rdz 16 (Izmael z Hagar) i Rdz 21 (Izaak z Sary). Uderzające jest to, czego Paweł nie mówi: nie pada tu żadne imię – ani synów, ani matek. Kobiety są nazwane wyłącznie stanem prawnym: „niewolnica” i „wolna”. Na tym stoi cały dalszy wywód: syn niewolnicy nie dziedziczy razem z synem wolnej – tak mówi Pismo, które Paweł zaraz przytoczy (4:30; Rdz 21:10). Dlatego to nie opowieść o dwóch charakterach, tylko o dwóch porządkach.
- tn „Według ciała” znaczy tu: zwykłą koleją natury, tak jak rodzą się dzieci. Nie ma w tym nagany – Izmael nie jest gorszym człowiekiem, tylko urodził się w sposób, który niczego nie wymagał od Boga. Izaak przeciwnie: Sara była już po latach rodzenia (Rdz 18:11), więc jego narodziny były wbrew naturze i możliwe wyłącznie dlatego, że Bóg obiecał (Rdz 17:16-19; 18:10-14). Tu jest sedno przeciwstawienia całego listu: albo to, co człowiek może sam, albo to, co Bóg zobowiązał się dać. Czas przeszły dokonany („został zrodzony”) opisuje stan trwały, nie samo zdarzenie.
- tn Grecki mówi mniej, niż się zwykle czyta. Nie brzmi „to należy tłumaczyć alegorycznie” (na to grecki miałby inną formę) ani „to znaczy co innego, niż mówi”, lecz: te wypowiedzi są wypowiedziami mówiącymi coś ponadto – takie są, jak stoją w Piśmie. Historia zostaje historią; Paweł mówi, że ona sama, opowiadając o dwóch kobietach, mówi zarazem o dwóch przymierzach. Samo słowo (ἀλληγορέω, allēgoreō – dosł. „mówić co innego”) jest późną greką: nie ma go w Septuagincie, w całym Nowym Testamencie występuje tylko tutaj, a rozpowszechnili je czytelnicy Homera i, wśród Żydów, Filon z Aleksandrii.
- tn „Przymierze”, nie „testament” – jak w 3:15.17. Zdanie jest urwane: Paweł zapowiada „jedno…”, a drugiego członu („a drugie…”) nigdy nie dopowiada wprost – jego miejsce zajmuje w. 26. Zapowiedź niesie w grece partykuła μέν (men), która sama w sobie znaczy „z jednej strony” i każe czekać na drugą; polszczyzna nie ma dla niej osobnego słowa, które nie ciążyłoby zdaniu.
- tc Najbardziej niepewny tekstowo werset tego fragmentu: tekst bazowy z Aleksandryjskim i Watykańskim czyta „A owo »Hagar« to góra Synaj”, natomiast Synajski, Efrema i P46 nie mają tu imienia Hagar – bez niego zdanie staje się uwagą geograficzną o Synaju leżącym poza ziemią obietnicy. Komentarz tekstowy Houghtona (2025) przyjmuje to samo brzmienie co tekst bazowy, ale uznaje je za bardzo niepewne.
- tn Grecki stawia przed imieniem rodzajnik nijaki, czyli mówi o słowie „Hagar”, nie o kobiecie – stąd cudzysłów w przekładzie. „Odpowiada” to rzadki czasownik o rdzeniu „stać w szeregu”: pierwotnie o żołnierzach stojących w tym samym rzędzie. Burton czyta prościej: Hagar jest odpowiednikiem, stoi w tej samej parze pojęć. „Obecne Jeruzalem” nie oznacza miasta ani jego mieszkańców, lecz porządek, którego Jerozolima była wtedy ośrodkiem.
- tn Tu wraca człon urwany w w. 24: naprzeciw przymierza z Synaju staje drugie, a naprzeciw „obecnego” Jeruzalem – „górne”. Oba określenia są w grece przysłówkami użytymi jak przymiotniki („to teraz” i „to w górze”), więc i po polsku para jest jedna: obecne / górne. Nie chodzi o miasto gdzieś w chmurach, lecz o Jerozolimę Bożą, tę z obietnicy – i to ona, nie ziemska, jest matką wierzących. Paweł nie mówi „wasza matka”, tylko „nasza”. Sam się w to wlicza. Po grecku Jerozolima jest rodzaju żeńskiego – i przez cały ten fragment Paweł mówi o niej jak o kobiecie („jej dzieci” w w. 25, „wolna”, „matka” tutaj). Polskie „Jeruzalem” jest nijakie, więc ta jedna nić w przekładzie się nie utrzymuje; stąd „matka” pada nagle, choć w grece przygotowuje ją cały wywód.
- tc Kodeks Aleksandryjski dodaje „wszystkich”: „matką nas wszystkich”; P46, Watykański, Synajski i Efrema tego słowa nie mają.
- tn Iz 54:1. U Izajasza mówi to Bóg do Jerozolimy po klęsce: miasto puste i bezdzietne dostanie więcej dzieci niż to, które męża miało. Paweł czyta te słowa o „górnym Jeruzalem” z poprzedniego wersetu – i w tym miejscu alegoria dopiero się domyka, bo Sara też była niepłodna, a urodziła. Grecki cytat jest wzięty z Septuaginty słowo w słowo; Paweł ucina tylko końcowe „tak bowiem powiedział Pan”. Wobec hebrajskiego są drobne przesunięcia samej Septuaginty (hebrajski ma „Wykrzykuj”, grecki „Raduj się”; hebrajskie „wybuchnij śpiewem” grecki rozkłada na „wybuchnij i zawołaj”) – sens ten sam. Słowo „radością” jest dodane, bo grecki zostawia „wybuchnij” bez dopełnienia; hebrajski ma tam „radosny okrzyk”, a werset otwiera wezwanie do radości. I rzecz łatwa do przeoczenia: „nie rodzisz w bólach” to ten sam czasownik, którym Paweł opisał siebie osiem wersetów wcześniej („w bólach rodzę”, 4:19).
- tc Tekst bazowy czyta „WY … jesteście” (P46 i Watykański), pozostali wcześni świadkowie „MY … jesteśmy”; różnica jest niewielka, bo trzy wersety dalej pada i tak „nie jesteśmy dziećmi niewolnicy” (w. 31). Komentarz tekstowy Houghtona (2025) uznaje „wy” za prawie pewne.
- tn Wniosek z całej alegorii, powiedziany wprost i do nich: jesteście po stronie Izaaka, nie Izmaela – czyli po stronie obietnicy, nie ludzkich możliwości. „Dzieci obietnicy” to znowu inne słowo niż „synowie” z 3:26 i 4:6: tam chodziło o prawo dziedzica, tu o to, z czego się ktoś wziął.
- tn Scena z Rdz 21:9, gdzie hebrajskie słowo o Izmaelu obejmuje i zabawę, i drwinę. Podobieństwo, które Paweł wskazuje, leży w samym prześladowaniu – jakiej postaci jest ono teraz, nie mówi. W drugim członie spodziewalibyśmy się „według obietnicy” (jak w w. 23), a pada „według Ducha”. Powód widać w tym samym liście: Duch jest tym, co obiecano („obietnica Ducha”, 3:14), i to On zaręcza obietnicę jeszcze niewidzialną, której dopiero wyczekujemy (5:5). Izaak urodził się z obietnicy nie do zobaczenia, Izmael – ze zwykłych ludzkich możliwości, które widać. Jest i drugie wyjaśnienie, u Burtona stawiane jako pierwsze: „ten według Ducha” nie mówi wcale o Izaaku, lecz sięga już do drugiego członu, do „tak i teraz” – pełne zdanie brzmiałoby wtedy „prześladował tego według obietnicy; tak i teraz ten według ciała – tego według Ducha”, a „według Ducha” dotyczyłoby wierzących. Przekład nie rozstrzyga między tymi dwoma odczytami; zostaje przy greckim szyku. Słowo „zrodzonego” jest dodane – grecki ma tylko „tego według Ducha”.
- tn Rdz 21:10 – słowa Sary do Abrahama. Paweł cytuje Septuagintę, ale zmienia zakończenie: tam stoi „razem z moim synem, z Izaakiem”, u niego – „razem z synem wolnej”. Opuszcza też „tę” („tę niewolnicę”). To nie niedokładność, tylko sposób wiązania cytatu z wywodem: zdanie przestaje mówić o jednym chłopcu z imienia, a zaczyna o tym, po kim się dziedziczy status. Grecki ma tu najmocniejsze możliwe zaprzeczenie przyszłości – stąd „na pewno nie”. Najostrzejsze słowo tego fragmentu („wypędź”) Paweł wkłada w usta Pisma, nie własne; komu odpowiada „syn niewolnicy”, powiedział już w w. 29.
- tn Zamknięcie alegorii – i zarazem most do rozdziału 5, gdzie z tego wniosku wyrośnie wezwanie: „Ku wolności wyzwolił nas Chrystus”. Paweł mówi „nie jesteśmy”, nie „nie jesteście”: stawia siebie po tej samej stronie co Galatów, choć to on jest Żydem z urodzenia, a więc – po ludzku licząc – dzieckiem tego Jeruzalem, które właśnie nazwał niewolnym. tc Tekst bizantyjski czyta w tym miejscu „A więc” zamiast „Dlatego”; bez różnicy dla sensu.
- tc Tekst bizantyjski czyta inaczej: „W tej wolności, którą Chrystus nas wyzwolił, stójcie”; Synajski, Aleksandryjski, Watykański i Efrema (ten z innym szykiem słów) mają tu, jak w tekście, dwa osobne zdania.
- tn Zdanie stoi samo – bez „więc”, bez „bo” – i streszcza cały list w jednej linii: to, do czego zmierzały cztery rozdziały, i zarazem wejście w napomnienia. Grecki ma tu rodzajnik: nie „jakaś wolność”, lecz ta wolność, o której list mówi od 2:4. Sama konstrukcja dopuszcza dwa czytania: „ku wolności wyzwolił nas Chrystus” (wolność jako cel) albo „tą wolnością wyzwolił nas Chrystus” (wolność jako narzędzie). Za pierwszym przemawia to, że dwanaście wersetów dalej ten sam autor mówi „ku wolności zostaliście powołani” (5:13); za drugim – składnia, i tak czyta je Burton. „Znowu” jest kluczowe: Galaci byli już raz w niewoli, jako poganie (4:8-9), i Paweł stawia legalizm w jednym rzędzie z tamtą niewolą. „Stójcie” to u Pawła nie zwykłe stanie, lecz trwanie na posterunku.
- tn Paweł wtrąca własne imię w środek wywodu – a pada ono w całym liście tylko dwa razy: w nagłówku (1:1) i tutaj. To nie próżność, tylko ciężar: kładzie na szali swój apostolski autorytet, ten sam, o który list spiera się od pierwszego wersetu. Na końcu sięgnie po drugi taki znak, już bez imienia: weźmie pióro do własnej ręki (6:11). Rzecz nie w samym zabiegu na ciele: Tymoteusza Paweł sam obrzezał (Dz 16:3), a niżej powie, że obrzezanie „nic nie może” (w. 6). Rzecz w tym, po co się je przyjmuje – jako warunek przynależności do ludu Bożego. Wtedy jest to wybór innej drogi niż Chrystus, a dwóch dróg naraz nie ma.
- tn Tu Paweł odsłania pułapkę: obrzezanie nie jest jednym dodatkiem do wiary – drobiazgiem, który dopełni sprawę – lecz podpisem pod całością. Kto wchodzi w Prawo jednym punktem, wchodzi w nie w komplecie i odtąd odpowiada za wszystko. Grecki mówi dosłownie, że taki człowiek jest „dłużnikiem” – ma dług do spłaty, a spłatą jest wykonanie całego Prawa. „Ponownie” znaczy, że mówi to nie pierwszy raz; ostrzegał już wcześniej, zapewne będąc u nich.
- tn Zdanie zbudowane na odwróceniu, które po polsku łatwo przeoczyć. Czasownik, którym Paweł mówi „zostaliście odłączeni od Chrystusa”, według Louw-Nidy należy do tego samego pola co „wyzwolić” z wersetu 1: znaczy „zostać od czegoś uwolnionym, odczepionym”. Wyszło więc na to, że szukając uwolnienia od łaski ku Prawu, uzyskali uwolnienie – ale od Chrystusa. To samo słowo w 3:17 znaczyło co innego („pozbawić mocy”); tutaj rządzi przyimek „od”. Czas teraźniejszy „szukacie uznania” opisuje próbę, nie osiągnięcie: nikt tą drogą sprawiedliwym uznany nie zostaje. „Wypadliście z łaski” – obraz wypadnięcia z miejsca, w którym się stało; nie chodzi o utratę zbawienia rozważaną w oderwaniu, lecz o to, że kto wybiera zapłatę, ten sam wychodzi z porządku daru.
- tn Odpowiedź na poprzedni werset, zdanie po zdaniu odwrócona: tamci są „w Prawie”, my „w Duchu”; tamci szukają uznania teraz przez wykonanie, my wyczekujemy. Czasownik jest wzmocniony przedrostkiem – nie „czekamy”, lecz wypatrujemy czegoś, co ma nadejść. „Nadzieja sprawiedliwości” zostaje po polsku tak samo otwarta jak po grecku i można ją czytać dwojako: nadzieja na sprawiedliwość (wyrok, który dopiero padnie) albo nadzieja, którą sprawiedliwość daje. Pierwsze czytanie jest bliższe temu, o co spiera się cały list, ale grecki nie rozstrzyga – i przekład też nie.
- tn Zdanie, które rozbraja obie strony sporu naraz: obrzezanie nie daje nic, ale i nieobrzezanie nie daje nic – nie ma czym się chwalić ani jednym, ani drugim. I dopiero tutaj, w piątym rozdziale, po raz pierwszy w tym liście pada słowo „miłość” (rzeczownik; czasownik był raz, w 2:20 – „mnie umiłował”). Wiarę i miłość Paweł stawia obok siebie często (1 Kor 13:13; 1 Tes 1:3), ale tylko tutaj wiara działa przez miłość. To jego odpowiedź z góry na zarzut, który sam się nasuwa: jeśli znosicie Prawo, to co powstrzyma ludzi od byle czego? Odpowiedź brzmi: wiara nie jest bezczynna – działa, a działa przez miłość. „Działająca” i „czyniona skuteczną” brzmią po grecku identycznie, więc zdanie da się czytać także: „wiara, którą miłość czyni skuteczną”.
- tn Obraz z bieżni: biegli dobrze, w rytmie, aż ktoś wszedł im w tor. Grecki czasownik ἐγκόπτω (enkoptō) znaczy dosłownie „wciąć się w coś”, a stąd „przeszkodzić”; polskie „zastąpić komuś drogę” oddaje to, co robi: ktoś staje przed biegnącym i nie daje mu przejść. Greka nie mówi, że przeszkadzający miał taki zamiar – po czasownikach przeszkadzania stawia bezokolicznik z „nie”, które nic nie neguje (to grecki nawyk składniowy), więc zdanie orzeka skutek: przeszkodzono wam i już nie dajecie się przekonać. tc Rodzajnik przy „prawdzie” niesie najstarszy świadek P46 (ok. 200 r.) razem z Kodeksem Efrema; opuszczają go Synajski, Aleksandryjski i Watykański – dla sensu bez różnicy.
- tn Zdanie krótkie i bez czasownika – po grecku samo „ta namowa nie od Tego, który was powołuje”. Słowo „namowa” (πεισμονή, peismonē) jest w całym Nowym Testamencie tylko tutaj; LSJ i Abbott-Smith objaśniają je jako „przekonywanie” (LSJ podaje też „ufność”) – a ton całego zdania jest polemiczny. Pochodzi z tego samego rdzenia co „dać się przekonać” w w. 7 i „ufność” w w. 10, ale każde z tych trzech miejsc leży w innym polu znaczeniowym, dlatego po polsku rozchodzą się na trzy słowa: grecki jeden rdzeń chodzi po trzech znaczeniach, a polski idzie za znaczeniami. „Ten, który was powołuje” to Bóg, jak w 1:6 i 1:15 – czas teraźniejszy, więc powołanie nie jest tylko zdarzeniem z przeszłości: On woła nadal.
- tn Przysłowie, nie wywód – Paweł rzuca je tak samo w 1 Kor 5:6. Sens jest ostrzeżeniem o proporcji: rzecz niepozorna przenika wszystko. W żydowskim świecie zakwas niósł dodatkowy ciężar, bo na Paschę usuwano go z domu doszczętnie (Wj 12:15), więc „odrobina zakwasu” brzmi jak „odrobina tego, czego w domu być nie powinno”. To obraz o sile małej rzeczy, nie o jej złej naturze – w przypowieści Jezusa ten sam zakwas obrazuje królestwo (Mt 13:33).
- tn Po ostrych zdaniach nagle łagodnie: Paweł mówi, że im ufa – ale zaraz dodaje, gdzie tę ufność opiera: „w Panu”, nie w ich stałości. „Ten, kto wam mąci” to ten sam czasownik co w 1:7, gdzie mówił o nich w liczbie mnogiej; tutaj przechodzi na liczbę pojedynczą, jakby wskazywał jednego prowodyra – a potem sam to zostawia otwarte: „kimkolwiek by był”. Może nie wiedzieć, kto to; może wiedzieć i nie chcieć nazwać. „Poniesie wyrok” – obraz dźwigania ciężaru, ten sam czasownik wróci w 6:2 i 6:5 o brzemionach.
- tn Jego własne pytanie zdradza, co o nim mówiono: że sam głosi obrzezanie – może wypominając mu Tymoteusza (Dz 16:3). Odpowiada nie wyjaśnieniem, lecz faktem: gdyby tak było, nikt by go nie prześladował, bo z obrzezaniem w programie nie miałby z kim zadrzeć. Ostatnie zdanie jest ironiczne: „w takim razie zgorszenie krzyża zostało pozbawione mocy” – czyli krzyż przestałby ludzi razić, a przecież właśnie o to rażenie chodzi. Greckie σκάνδαλον (skandalon), oddane tu przez „zgorszenie”, to pierwotnie patyk zastawiony w pułapce, o który zwierzę ma się potknąć; stąd sens: to, o co ludzie się potykają i przed czym się wzdragają. Nie chodzi więc o gorszący przykład, lecz o samą treść krzyża, która jest nie do przyjęcia dla kogoś liczącego na własną zasługę: skoro Mesjasz zginął jak przeklęty (3:13), nie ma się czym wykazać.
- tn Najostrzejsze zdanie, jakie Paweł napisał. Łagodniejszy odczyt („oby się odcięli”, „niech się sami wyłączą”) bywa proponowany, ale nie ma oparcia w użyciu słowa: czasownik w tej formie (strona zwrotna) znaczy w greczyźnie uczynić z siebie eunucha, a LSJ podaje ten właśnie werset jako przykład takiego użycia. Tok myśli jest taki: skoro tak wierzą w skuteczność cięcia ciała, niech nie zatrzymują się na obrzezaniu – niech pójdą do końca. Za tym idą dwa ostrza. Pierwsze: Prawo, którego bronią, samo zamyka wstęp do zgromadzenia Pana każdemu wykastrowanemu (Pwt 23:1) – poszliby więc na własne wykluczenie. Drugie: kapłani Kybele sami się kastrowali, a Galaci ten obyczaj znali – Burton (1921) widzi tu możliwą, cichą aluzję; obrzezanie z przymusu stawałoby się wtedy nie znakiem przymierza, lecz okaleczeniem takim jak pogańskie (Paweł nazwie je wprost „pocięciem” w Flp 3:2).
- tn Zdanie urywa się w połowie bez czasownika – po grecku stoi samo „tylko nie tę wolność na okazję dla ciała”. Dopowiedziany czasownik brzmi „zamieniajcie”, a nie „używajcie”: rzecz nie w tym, do czego wolności użyć, lecz w co ją obrócić. „Służcie” to czasownik z tej samej rodziny co „niewola” w w. 1 – dosłownie „bądźcie sobie nawzajem niewolnikami”; nie w sensie poddania się cudzej woli, lecz oddania się cudzemu dobru (tak samo mówi o sobie w 1 Kor 9:19). Czym jest tutaj „ciało” i na co czeka, pokazuje lista w 5:19-21.
- tc Wydania oparte na tekście większościowym mają tu czas teraźniejszy („wypełnia się”); wszyscy najstarsi świadkowie (P46, ℵ, A, B, C) czytają czas przeszły dokonany.
- tn Kpł 19:18 wg LXX, słowo w słowo – a cały tamten werset zaczyna się od zakazu zemsty i chowania urazy „do synów twojego ludu”, czyli mówi o tym samym, przed czym Paweł ostrzega w w. 15 („kąsacie się nawzajem i pożeracie”). „Zostało wypełnione”, nie „streszcza się”: w Rz 13:8-9 Paweł używa obok siebie obu tych czasowników i wyraźnie je rozróżnia, a tutaj sięga po pierwszy – Prawo nie zostaje skrócone do jednego zdania, lecz wykonane przez tego, kto to jedno zdanie wykonuje. Pada to po czterech rozdziałach dowodzenia, że nie jesteśmy pod Prawem; do tego napięcia Paweł wraca w 5:16-18.
- tn Obraz jest zwierzęcy – kąsać i pożerać. Trzecie słowo mówi już nie o walce, lecz o jej wyniku: „zużyć do końca”, a o ludziach – zgładzić; i stoi w innym czasie niż tamte dwa, bo tamte trwają, a to jest koniec. O co Galaci się gryźli, Paweł nie mówi.
- tn „Duchem chodźcie” – po grecku bez przyimka, i to jest język Prawa: „będziecie chodzić moimi ustawami” (Kpł 26:3; hebrajski ma tam „chodzić W ustawach”, a Septuaginta przyimek opuszcza, dokładnie jak Paweł tutaj). Chodzenie jest w Biblii sposobem mówienia o całym sposobie życia, więc rzecz nie w uniesieniu, lecz w tym, według czego stawia się każdy krok – sam Paweł rozpisuje ten skrót w Rz 8:4: „chodzić według Ducha”. Zdanie ma przy tym dwie części, ale tylko pierwsza jest rozkazem; druga to obietnica, i to mocna, bo grecki wyklucza rzecz podwójnym zaprzeczeniem (stąd „na pewno nie”).
- tn Zdanie o celu („żebyście nie czynili”) tnie w obie strony: ciało staje przeciw Duchowi, żeby nie doszło do dobra, którego się chce – a Duch przeciw ciału, żeby nie doszło do zła, którego się chce. Przekład idzie za odczytem celowym, za Burtonem: dla tego okresu brak dobrego poświadczenia spójnika ἵνα (hina) w znaczeniu czystego skutku. Arichea i Nida (1976) czytają je jednak jako skutek („tak że nie czynicie tego, czego chcecie”). To samo zderzenie opisuje Rz 7:15 („nie czynię tego, co chcę”) – z tą różnicą, że tutaj następny werset od razu wskazuje wyjście.
- tn „Pod Prawem” znaczy to samo co w 3:23 i 4:4-5.21 – pod władzą Prawa jako porządku, a nie pod przykazaniem miłości z w. 14; inaczej ten werset przeczyłby tamtemu. „Prowadzeni” to inne słowo niż „chodźcie” z w. 16: tam chodziło o zgodność postępowania, tu o oddanie woli. Życie z Ducha nie jest drogą pośrednią między Prawem a samowolą, lecz trzecią, ponad obiema.
- tc Tekst większościowy dodaje na początku listy „cudzołóstwo”; nie ma go u żadnego z najstarszych świadków.
- tn „Uczynki ciała” to ten sam wyraz, który w tym liście stoi przy „uczynkach Prawa” (2:16; 3:2.10) – ale nie ta sama rzecz: tam chodzi o wypełnianie przepisów, tutaj o to, co widać poniżej. „Jawne” – Paweł tego nie dowodzi, powołuje się na to, co każdy widzi. Trzy pierwsze słowa idą od czynu do postawy: „rozpusta” nazywa rzecz wprost, „nieczystość” jest szersza, a „rozpasanie” mówi już nie o rodzaju czynu, lecz o zrzuceniu hamulców.
- tn Lista dzieli się na cztery gniazda: rozwiązłość (3 słowa), religia pogańska (2), spór z bliźnim (8) i pijaństwo z tym, co mu towarzyszy (2). Największe jest trzecie – i to ono odpowiada na w. 15, a wróci w w. 26. Pierwsze słowo tego gniazda, „wrogość”, jest wprost przeciwieństwem miłości z w. 13-14, i tym nadaje ton całej ósemce. Grecki ma większość tych rzeczowników w liczbie mnogiej, bo nazywa nie samą wadę, lecz jej pojedyncze wybuchy; polszczyzna idzie za tym wszędzie, gdzie ma czym – czasem wprost („intrygi”, „rozłamy”), czasem omówieniem („wybuchy gniewu”, „przejawy zawiści”). Wyjątkiem jest „wrogość”: przy tym jednym słowie liczba mnoga nie niesie osobnego znaczenia, a rzeczownik masowy obejmuje wszystkie jej postaci. „Czary” (farmakeia) – słowo pochodzi od „leku, mikstury”, ale w Septuagincie i w Nowym Testamencie znaczy zawsze czarnoksięstwo, nie truciznę ani lek.
- tc Kodeksy A i C, a za nimi większość późniejszych rękopisów, dodają po „zawiści” słowo „zabójstwa”; nie mają go P46, ℵ ani B. Po grecku to różnica jednej litery (fthonoi / fonoi): słowo mogło wypaść przez przeoczenie albo zostać dopisane na wzór innych list grzechów (Rz 1:29). Komentarz tekstowy Houghtona (2025) uznaje wybór krótszego brzmienia za niepewny.
- tn „Zapowiadam… jak już zapowiedziałem” – mówił im to wcześniej, osobiście; to nie jest nowa groźba dopisana w liście. „Królestwo Boże” pada w całym liście tylko tutaj – i pada jako dziedzictwo, tym samym słowem co w 3:29 i 4:30, gdzie chodziło o dziedziczenie po Abrahamie.
- tn „Owoc” stoi w liczbie pojedynczej, a „uczynki” z w. 19 w mnogiej – ale nie warto na tym budować za wiele: Paweł używa tego słowa w liczbie pojedynczej zawsze, gdy mówi przenośnie. Prawdziwy ciężar wyboru jest inny: „uczynki” to coś, co się robi, „owoc” to coś, co rośnie z żywej więzi – a Paweł miał też powód, by uniknąć słowa „uczynki”, którym w tym liście nazywa uczynki Prawa. „Wierność”, nie „wiara” – to samo greckie πίστις (pistis) co w rozdziale 3, ale tam znaczy zaufanie, którym się przyjmuje obietnicę, a tutaj rzetelność wobec ludzi, którą Duch w człowieku wytwarza. „Cierpliwość” dotyczy tu ludzi, nie okoliczności: to nieskorość do gniewu wobec kogoś, kto do gniewu prowokuje – dokładne przeciwieństwo „wybuchów gniewu” z w. 20.
- tn Ostatnie zdanie jest powiedziane słabiej, niż znaczy – i o to chodzi. „Nie ma prawa przeciw takim rzeczom” brzmi skromnie, a mówi tyle: takie życie w pełni czyni zadość temu, czego Prawo żąda (por. w. 14). „Takim rzeczom” – grecki zaimek (τῶν τοιούτων, tōn toioutōn) może być też rodzaju męskiego: „przeciw takim ludziom”; przekład idzie za rodzajem nijakim, bo zdanie zamyka wyliczenie cech, nie osób. Ważne jest też, gdzie „panowanie nad sobą” stoi: na końcu listy Ducha, dokładnie naprzeciw „pijaństwa i hulanek”, którymi kończy się lista ciała.
- tn „Ukrzyżowali” – czas przeszły dokonany o czynie, nie o stanie: coś się stało i jest za nimi. To nie to samo zdanie co 2:19, gdzie Paweł mówi o sobie „z Chrystusem jestem ukrzyżowany” – tam bierna forma o tym, co zrobił z nim Bóg, tutaj czynna o tym, co zrobili oni. Wybór akurat tego czasownika (a nie zwykłego „uśmiercili”) niesie powód: to śmierć Jezusa na krzyżu każe uśmiercić w sobie tę siłę. „Namiętności” – greckie πάθημα (pathēma) znaczy zwykle cierpienia (tak w Hbr 2:9-10), ale tutaj chodzi o skłonności, którym człowiek ulega biernie; rodzajnik pokazuje, że są to skłonności ciała, nie skłonności w ogóle. tc Najstarszy świadek (P46) ma samo „Chrystusa” – i tak samo czyta tekst większościowy; „Jezusa” dodają Aleksandryjski, Watykański i Efrema, a Synajski jeszcze „Pana”. Tytuł narastał tam, gdzie go rozwijano.
W tym trybie tekst wyżej idzie za lekcją NA28.
- tn Trzeci czasownik Ducha w tym rozdziale i trzeci raz o czym innym: „chodzić” (w. 16) to postępowanie, być prowadzonym (w. 18) to oddanie woli, a „żyć” tutaj to sama więź. Ostatnie słowo jest wojskowe – znaczy stać i iść w szeregu, jeden przy drugim, w równym kroku; z przysięgi ateńskiej: „nie opuszczę tego, obok kogo stanę w szyku”. Paweł zestawia więc rzecz najgłębszą z najbardziej widoczną: skoro Duch jest naszym życiem, niech wyznacza nam krok – i to na oczach innych.
- tn Grecki czasownik προκαλέομαι (prokaleomai) znaczy dosłownie „wywołać do walki”, u Homera – wyzwać na pojedynek; polskie „prowokować” pochodzi od łacińskiego provocare, zbudowanego z tych samych cząstek. Paweł bierze więc obraz z pola walki: jedni wywołują drugich, a wywoływani patrzą na nich z zawiścią. Werset domyka wątek biegnący przez cały rozdział: służcie sobie nawzajem (w. 13) – kąsacie się nawzajem (w. 15) – prowokujecie się nawzajem (tu). „Zawiść”, nie „zazdrość”: grecki czasownik jest utworzony od „zawiści” z w. 21, nie od „zazdrości” z w. 20. Zazdrość patrzy na rzecz („ja też chcę to mieć”) i bywa niewinna; zawiść patrzy na człowieka („źle mi, że tobie dobrze”) i nie bywa nigdy.
- tn Rozdział 6 zaczyna się od przypadku, który poprzedni właśnie założył: ktoś, kto miał chodzić Duchem, jednak upadł. „Nawet” niesie to napięcie – greckie zdanie mówi „jeśli mimo wszystko ktoś zostanie przyłapany”. „Przyłapany” dosłownie znaczy „zaskoczony, wyprzedzony” – grzech dopadł go, zanim się obejrzał, więc to nie zatwardziały występek, lecz potknięcie. „Przywracajcie do ładu” to jedno słowo, którym po grecku nastawia się zwichniętą kość i naprawia rozdartą sieć rybacką (tym samym czasownikiem Jakub i Jan cerują sieci, Mt 4:21) – chodzi więc o naprawę, nie o karę. „Duchowi” to ci z 5:25, którzy Duchem trzymają szereg; a przestroga „bacz na siebie” pilnuje, by naprawiający nie stanął ponad upadłym – dokładnie ta próżna chwała, przed którą ostrzegał 5:26.
- tn „Brzemiona” to tutaj ten ciężar, o którym mówił poprzedni werset – grzech i pokusa brata; grecki stawia „jedni drugich” na przedzie, z naciskiem: nie każdy swoje, lecz wzajemnie. Zestaw to z w. 5 („każdy bowiem poniesie własny ładunek”) i zobaczysz pozorną sprzeczność, którą Paweł buduje rozmyślnie – są to dwa różne słowa: brzemię, które przygniata i którym trzeba się podzielić, oraz ładunek, który należy do każdego z osobna. „Prawo Chrystusa” to nie Prawo Mojżesza, spod którego Paweł ich właśnie wyprowadził (5:18), lecz jego przeciwieństwo: prawo miłości bliźniego, które on sam nazwał wypełnieniem całego Prawa (5:14). Kto dźwiga cudzy ciężar, ten je wypełnia.
- tn Werset tłumaczy, dlaczego brzemiona się dźwiga: nie robi tego ten, kto myśli, że jest ponad innych. „Łudzi samego siebie” to po grecku jedno słowo, którego w całym Nowym Testamencie Paweł używa tylko tutaj; złożone jest z „umysłu” i „oszukiwania” – dosłownie „oszukuje własny rozum”. Nie chodzi więc o zwykłą pomyłkę, lecz o zwiedzenie, które człowiek sam sobie funduje: bierze siebie za kogoś, kim nie jest. „Sądzi, że jest czymś” (δοκεῖ … εἶναί τι, dokei … einai ti) to ten sam zwrot, którym Paweł opisał filary jerozolimskie w 2:6 (τῶν δοκούντων εἶναί τι, tōn dokountōn einai ti – u nas „ci, którzy się liczą”). Kończąc list, obraca go przeciw Galatom.
- tn Lekarstwo na złudzenie z poprzedniego wersetu: zamiast mierzyć się z sąsiadem, zmierz się z samym sobą. „Poddawać próbie” to słowo od próbowania metalu w ogniu – sprawdzić, ile mój czyn naprawdę waży. Jeśli chluba ma w ogóle być, niech się opiera na tym, czym jestem sam, a nie na tym, że wypadłem lepiej od drugiego – bo taka „chluba” z porównania jest właśnie próżną chwałą z 5:26. Paweł nie zachęca do chluby; pokazuje, że po uczciwym zbadaniu siebie zwykle nie zostaje z czego się chlubić.
- tn Zdanie brzmi jak zaprzeczenie wersetu 2 („brzemiona jedni drugich dźwigajcie”), ale nim nie jest – bo słowo jest inne. Tam był ciężar, który przygniata i którym trzeba się podzielić; tu jest „ładunek”, słowo, którym Grek nazywał ładunek okrętu albo pakunek żołnierza – to, co każdy niesie jako swój przydział. Dwie rzeczy stoją więc obok siebie bez sprzeczności: cudze przygniatające brzemię pomóż udźwignąć, ale własnej odpowiedzialności nikomu nie zrzucisz. Właśnie dlatego z poprzedniego wersetu: badaj siebie, nie sąsiada.
- tn Nowy temat, luźniej związany z resztą: utrzymanie nauczycieli. Słowo, którym Paweł nazywa i ucznia, i nauczyciela, to ten sam rdzeń, od którego pochodzi „katecheza” – nauczanie ustne, na żywo. „Dzielić się wszelkim dobrem” obejmuje i wsparcie materialne – tak samo Paweł mówi w 1 Kor 9:14, że głoszący ewangelię mają z niej żyć. „Dzielić się” to słowo z rodziny „wspólnoty” (2:9) – nie jałmużna z góry, lecz udział w tym samym.
- tn „Bóg nie da się oszukać” – greckie μυκτηρίζω (myktērizō) znaczy dosłownie „zadzierać nosa, kręcić nosem” na kogoś, czyli lekceważyć go drwiną; ale LSJ przy tym właśnie wersecie podaje „dać się przechytrzyć”, a BDAG dopuszcza ten sens ostrożnie („perh. outwitted”); Louw-Nida zostaje przy „wyśmiać”. Za odczytem „przechytrzyć” przemawia sam ciąg myśli: nie chodzi o wyśmianie Boga, które On ukarze, lecz o próbę obejścia Go – człowiek myśli, że obejdzie Boże prawo – zasieje jedno, a zbierze co innego – i to właśnie się nie uda. Stąd „oszukać”, a nie utarte „naśmiewać się”. „Co człowiek sieje, to i żąć będzie” to przysłowie żniwne: plon jest tego samego gatunku co ziarno. „Nie dajcie się zwodzić” to ta sama przestroga, którą Paweł stawia w innych listach dokładnie przy tym błędzie – przecenianiu tego, co doczesne (1 Kor 6:9; 15:33; tak samo Jk 1:16).
- tn Przysłowie z poprzedniego wersetu zastosowane do dwóch pól: człowiek sieje albo we własne ciało, albo w Ducha. Greckie φθορά (phthora) niesie dwa ruchy naraz: to, co ziemskie, i mija, i rozkłada się od wewnątrz. Tym samym rdzeniem grecki Stary Testament nazywa ciało wracające w proch (Ps 16:10), a Paweł stawia je naprzeciw tego, co niezniszczalne (1 Kor 15:42). Czytane jest trojako: jako rozkład i śmierć ciała (Burton), jako zepsucie moralne (Louw-Nida 88.267), jako zguba, przeciwieństwo życia wiecznego (Abbott-Smith); polskie „rozkład” obejmuje dwa pierwsze – znaczy i rozpad materii, i rozkład obyczajów. „W Ducha” wielką literą: przy ciele grecki ma „swoje” (ἑαυτοῦ, heautou), przy Duchu – nie; dlatego czytamy tu Ducha Świętego z rozdziału 5, tego samego, który rodzi owoc (5:22; tak JFB), choć niektórzy widzą tu ducha samego człowieka. Małą literą w ciało – natura zwrócona ku sobie, przeciwstawiana Duchowi od 5:16.
- tn Ten sam obraz żniwa, ale teraz o wytrwałości: plon przychodzi „we właściwym czasie” – nie od razu, w porze wyznaczonej przez Boga, nie przez nas. Dwa słowa mówią o słabnięciu, każde inaczej: „zniechęcić się” to stracić zapał do dobra, „ustać” – opaść z sił jak omdlewający. Rolnik nie zbiera w dniu siewu; między jednym a drugim jest czekanie, w którym łatwo zwątpić.
- tn Wniosek z całego wywodu o sianiu i żniwie: skoro plon jest pewny, korzystajmy z czasu, póki go mamy. Zwrot ὡς καιρὸν ἔχομεν (hōs kairon echomen) można też czytać „ilekroć mamy sposobność” – o każdej okazji z osobna; polskie „dopóki” kładzie nacisk na czas, który się kończy. „Domownicy wiary” to obraz rodziny – ci, którzy należą do tego samego domu; słowo od „domu”, jak w „domownikach Boga” (Ef 2:19). Dobro należy się wszystkim, ale najpierw tym z własnego domu – nie zamiast innych, lecz przed innymi.
- tn Do tego miejsca list pisał zapewne sekretarz pod dyktando – teraz Paweł bierze pióro sam, na zakończenie, i sam to zaznacza. Dwa powody: własnoręczny dopisek uwierzytelniał list (jak podpis), a wielkie litery działały jak pogrubiona czcionka – ściągały uwagę na to, co Paweł chce wbić najmocniej (i co powtórzy w kolejnych wersetach). Nie chodzi o „jak długi list” (jak czytali niektórzy dawni tłumacze): grecki mówi o wielkości liter, nie o rozmiarze pisma; a ten list wcale nie jest długi. Czemu duże – może dla emfazy, może wzrok mu nie dopisywał (por. 4:15); tekst nie mówi.
- tn Teraz to, co Paweł chce wbić najmocniej – najpierw prawdziwy powód, dla którego przeciwnicy naciskają na obrzezanie: własna wygoda. „Zrobić dobre wrażenie” to jedno greckie słowo – εὐπροσωπέω (euprosōpeō), dosłownie „mieć ładną twarz”; mówiło się nim o robieniu dobrego wrażenia fasadą (LSJ: „make a good show”, poświadczone w papirusie z II w. przed Chr.). „Ciałem” to σάρξ (sarx) – tu w tym, co widoczne, w obrzezanym ciele. Słowo wraca zdanie dalej („chlubili waszym ciałem”, w. 13) i oba miejsca stoją obok siebie celowo: jednym ciałem chcą zrobić wrażenie, drugim się chlubić. Chodziło im o to, by uniknąć prześladowania – a prześladowano wtedy tych, którzy głosili sam krzyż bez Prawa (jak Pawła, 5:11). Burton (1921) czyta to tak: przeciwnicy chcą zachować dobrą pozycję we własnej wspólnocie żydowskiej i uniknąć prześladowania od rodaków. „Zmuszają” – to samo słowo, którym Paweł mówił, że Tytusa nie zmuszono (2:3) i że Piotr swoim wycofaniem „zmuszał” pogan (2:14).
- tn Drugie ostrze: przeciwnicy są niekonsekwentni. Żądają obrzezania, a sami całego Prawa, do którego obrzezanie zobowiązuje (5:3), nie zachowują. Burton (1921) widzi w „tych, którzy się obrzezują” raczej ludzi, których przeciwnicy nakłonili do obrzezania – wtedy zarzut brzmi: nawet od nich nie żąda się całego Prawa. Powód znów nie jest religijny, lecz osobisty – chcą się chlubić „waszym ciałem”, czyli policzyć was jako swój sukces: „tylu ich nakłoniliśmy”. „Chlubić się” to to samo słowo, którym Paweł za chwilę powie, czym on jedynie się chlubi – krzyżem (w. 14). tc Papirus P46 (ok. 200 r.) i Watykański mają czas przeszły, „ci, którzy są obrzezani” – zarzut dotyczyłby wtedy wszystkich obrzezanych, nie tylko przeciwników Pawła; Synajski, Aleksandryjski i Efrema mają, jak tutaj, czas teraźniejszy, a komentarz tekstowy Houghtona (2025) uznaje wybór za niepewny.
- tn Naprzeciw ich chluby z cudzego ciała – jedyna, na jaką Paweł się zgadza: krzyż. „Oby mi się nie zdarzyło” to ta sama mocna odmowa co „oby się nie stało” w 2:17 i 3:21. „Przez który” może po grecku wskazywać i na krzyż, i na samego Chrystusa – oba słowa są tam rodzaju męskiego, więc zaimek pasuje do obu; polszczyzna musi wybrać, a przedmiotem całego zdania jest krzyż. Ostatnie zdanie jest podwójne: przez krzyż świat został ukrzyżowany dla Pawła (stracił dla niego wartość, jest jak umarły), a i Paweł dla świata (umarł dla tego, czym świat żyje). To samo słowo „ukrzyżować” opisało już jego własną śmierć z Chrystusem (2:19) i uśmiercenie ciała (5:24).
- tn Sedno całego sporu w jednym zdaniu – i to samo, co Paweł powiedział już w 5:6, tyle że tam liczyła się „wiara działająca przez miłość”, a tu „nowe stworzenie”: to dwa opisy tej samej rzeczy. Wobec Bożego dzieła nowego stworzenia znak na ciele – obrzezanie czy jego brak – po prostu nic nie waży. „Nowe stworzenie” może znaczyć i nowego człowieka, i nowy świat, który Bóg zaczyna; grecki zostawia oba.
- tc Kodeksy Synajski, Aleksandryjski i Efrema zaczynają od słów „W Chrystusie Jezusie bowiem ani obrzezanie”, a tekst bizantyjski ma do tego „nic nie może” zamiast „nie jest czymś”. Papirus P46 (ok. 200 r.) i kodeks Watykański słów „w Chrystusie Jezusie” nie mają. Obie zmiany upodabniają zdanie do bliźniaczego 5:6, gdzie stoi i jedno, i drugie, i zapewne stamtąd pochodzą.
- tn Błogosławieństwo na tych, którzy żyją według „tej miary” – czyli prawdy z w. 15 (liczy się nowe stworzenie, nie znak na ciele). „Miara” to po grecku pręt mierniczy, linia, do której się równa; a „trzymać szereg” to ten sam czasownik, co w 5:25 – iść równo, jeden przy drugim. „Izrael Boży” pozostaje dosłowne, bo ciągnie się o niego spór: jedni czytają to o Kościele jako prawdziwym Izraelu (por. Rz 2:29; Flp 3:3), inni – o pobożnej resztce Izraela z krwi, tej, dla której Paweł prosi tu osobno o miłosierdzie. Grecki spójnik „i” dopuszcza oba: „a także na Izraela Bożego” albo „to znaczy na Izraela Bożego”.
- tn „Odtąd” (τοῦ λοιποῦ, tou loipou) to dopełniacz czasu, dosłownie „na resztę czasu”: Paweł ucina spór na przyszłość. Ten sam zwrot w Ef 6:10 oddajemy „Na koniec”, bo tam otwiera ostatnią część listu; tu też można go czytać jako zapowiedź ostatnich słów. Ostatnie słowo osobiste, i twarde. „Piętna” to znaki, jakie wypalano niewolnikom na znak, do kogo należą, a także żołnierzom i sługom świątyni – Paweł nosi znaki Jezusa, to znaczy blizny po biczowaniu i kamienowaniu (2 Kor 11:23–25): jego ciało już jest podpisane, i to nie obrzezaniem, lecz cierpieniem dla Pana. To cichy cios w przeciwników: oni chełpią się znakiem na cudzym ciele, on nosi znak Jezusa na własnym. „Noszę” to ten sam czasownik, którym niesie się brzemiona (6:2) i własny ładunek (6:5).
- tn List, który zaczął się od łaski (1:3), łaską się kończy – to nią Paweł domyka spór o Prawo. Ostatnie słowo przed „Amen” to „bracia”: po całej ostrości Paweł nie zostawia ich jako przeciwników, lecz jako rodzinę. „Z duchem waszym” – to duch człowieka, wasze wnętrze, nie Duch Święty (choć to On w nim mieszka); Paweł życzy, by łaska sięgała tam, gdzie człowiek jest najgłębiej sobą.