Ewangelia według Jana
Każde zdanie w osobnej linii; wcięcie = zdanie podrzędne wewnątrz zdania nadrzędnego (rozbiór wg drzew składniowych — zob. kolofon).
Funkcje w zdaniu — kolor polskiego słowa to funkcja jego greckiej kotwicy (wyrównanie 1:1; bez wyrównania koloruje się tylko greka w trybie studium): podmiot orzeczenie dopełnienie dopełnienie dalsze orzecznik okolicznik poza zdaniem (wołacz, temat wysunięty, formuła) — klamry ⌜…⌝ obejmują zdania podrzędne (kolor klamry i spójnika = funkcja tego zdania w zdaniu nadrzędnym); szare = bez oznaczenia. Najedź na słowo lub klamrę, by zobaczyć nazwę funkcji. Legenda pływa też przy dolnej krawędzi, póki tryb jest włączony.
Czasy narracji (tryb oznajmujący): linia akcji — aoryst teraźniejszy (żywa scena / mowa) · tło — imperfekt zaprzeszły · inne — perfekt (skutek trwa) przyszły · poza indikatiwem — imiesłów, bezokolicznik, tryb łączący rozkazujący (czas grecki niesie tam aspekt, nie moment — znacznik, nie kolor). Linia opowiadania biegnie aorystami, tło stoi w imperfektach; „Mówi” zamiast „powiedział” to Janowe przyspieszenie sceny. Legenda pływa też przy dolnej krawędzi, póki tryb jest włączony.
Odnośniki w tekście to przypisy: tn przekładowe, tc tekstowe, sn studyjne — kliknij, aby otworzyć.
| linia akcji | aoryst teraźniejszy — żywa scena / mowa |
|---|---|
| tło | imperfekt zaprzeszły |
| inne | perfekt — skutek trwa przyszły |
| poza indikatiwem | imiesłów / bezokolicznik / łączący rozkazujący |
O księdze — zamysł autora i filozofia czytania
Tomasz postawił warunek: nie uwierzy, póki nie zobaczy śladu po gwoździach i nie włoży w ten ślad palca (20:25). Po ośmiu dniach Jezus staje pośrodku i mówi tak, jakby tamten warunek słyszał: „Przyłóż tu swój palec i zobacz moje ręce" (20:27). Tomasz odpowiada: „Panie mój i Boże mój!" (20:28). A Jezus: „Czy dlatego uwierzyłeś, że Mnie widziałeś? Błogosławieni, którzy nie zobaczyli, a uwierzyli" (20:29). Tak księga odwraca się od tych, którzy widzieli, ku tym, którzy nie zobaczą — i mówi, po co jest: „To zaś jest napisane, abyście wierzyli" (20:31).
Zamysł autora — jak go rozumiemy
Cel jest wypisany wprost: „To zaś jest napisane, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Bożym, i abyście, wierząc, mieli życie w Jego imieniu" (20:31). W naszym wydaniu stoi obok Pierwszy List Jana ze zdaniem bliźniaczym — „To napisałem wam, abyście wiedzieli, że macie życie wieczne" (1 J 5:13) — tyle że do tych, którzy już wierzą. List chce, żeby czytelnik wiedział; Ewangelia — żeby uwierzył i wierzył dalej. Ten zamiar zostawił ślad w słowniku: rzeczownik „wiara" pada w Nowym Testamencie 242 razy — u Mateusza osiem, u Marka pięć, u Łukasza jedenaście, u Jana ani razu — za to „wierzyć" pada tu 98 razy, blisko trzy razy tyle, co u tamtych trzech razem. Wiara nie jest tu czymś, co się ma — jest tym, co się dzieje między człowiekiem a Jezusem; dlatego cel nie brzmi „abyście mieli wiarę", lecz „abyście wierzyli".
Wiarę budzą znaki — ale autor liczy je po swojemu. Ponumerował dwa pierwsze — „Ten początek znaków" (2:11), „drugi znak" (4:54) — potem przestał, a pod koniec przyznał: „Wiele więc także innych znaków uczynił Jezus wobec uczniów — takich, które nie są napisane w tej księdze" (20:30). Znak nie przymusza: tłumowi, który Go odszukał po rozmnożeniu chleba, Jezus mówi: „szukacie Mnie nie dlatego, że zobaczyliście znaki, ale dlatego, że zjedliście chleba" (6:26). Można było zjeść znak i go nie zobaczyć.
Czas odmierza w tej księdze jedno słowo: godzina — dwadzieścia pięć razy. W Kanie brzmi ono: „Jeszcze nie nadeszła moja godzina" (2:4); gdy zaś przed ostatnią Paschą pytają o Niego Grecy, Jezus odpowiada: „Przyszła godzina, aby uwielbiony został Syn Człowieczy" (12:23). Uwielbieniem okaże się krzyż. W wieczór umywania nóg autor pisze: Jezus, „wiedząc, że przyszła Jego godzina", „umiłował ich do końca" (13:1) — a ostatnie słowo z krzyża, „Dokonało się" (19:30), jest po grecku z tej samej rodziny, co tamto „do końca". Nie znaczy: skończyło się. Znaczy: dzieło doszło do celu.
Komu się tu wierzy? Prolog mówi to, zanim ruszy opowieść: „A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas" (1:14). W opowieści wraca to jako „Ja jestem" — trzydzieści jeden razy, nie zawsze uroczyście: mówi tak o sobie i uzdrowiony niewidomy (9:9). Ale „zanim Abraham się stał, Ja jestem" (8:58) słuchacze rozumieją natychmiast — i podnoszą kamienie (8:59).
Jak tę księgę czytamy
Po pierwsze: w dwóch wydaniach, bo Jan opowiada przeszłość czasem teraźniejszym tak uparcie, że oba wydania różnią się tu w niemal co piątym wersecie. Główne ten czas zachowuje: „Przychodzi Jezus i bierze chleb, i daje im" (21:13). Czytelnicze przestawia go na przeszły: „Przyszedł Jezus i wziął chleb, i dał im".
Po drugie: słowo, które wraca, wraca u nas tym samym słowem. „Żar z węgli" pojawia się w całym Nowym Testamencie dwa razy — oba razy w tej księdze. Przy pierwszym Piotr grzeje się na dziedzińcu arcykapłana, mówiąc swoje „Nie jestem" (18:17–18.25); przy drugim, na brzegu, czeka śniadanie i trzy pytania o miłość (21:9). Jedno słowo jest nicią od nocy zaparcia do poranka przywrócenia; synonim by ją przeciął.
Po trzecie: dwuznaczności zostawiamy otwarte. Nad tym drugim żarem Jezus pyta dwa razy „miłujesz Mnie?", a za trzecim razem „kochasz Mnie?" (21:15–17) — w grece zmienia się czasownik; Piotr za każdym razem odpowiada „kocham". Kursywa w „bardziej niż ci inni?" (21:15) pokazuje, że „inni" dopowiedziała polszczyzna. Nawias — jak wokół całego wersetu 1:15 — mówi, że autor przerywa sobie zdanie wtrąceniem: myśl wersetu 14 („pełen łaski i prawdy") podejmuje dopiero werset 16 („z Jego pełni"). Co te różnice mogą znaczyć — a czego nie przesądzają — mówią przypisy.
Po czwarte: Ἰουδαῖοι (Ioudaioi) oddajemy „Żydzi" i mówimy o tym wprost. To słowo pada siedemdziesiąt razy i nie zawsze wskazuje tych samych ludzi — naród z jego Prawem i świętami, władzę w Jerozolimie, tłum jednej sceny; zakres rozkłada przypis przy pierwszym z nich (1:19). Wyjątek jest jeden: gdy scena dzieje się w Judei i mowa o miejscowych — jak żałobnicy w Betanii — stoi „Judejczycy" (11:19; 12:9). I rzecz na całą lekturę: Jezus, Jego matka i pierwsi uczniowie sami są Żydami — a „zbawienie jest od Żydów" (4:22) mówi tu sam Jezus.
Kto, do kogo, kiedy
Imienia autora księga nie podaje, ale mówi, skąd się wzięła: „To jest ten uczeń, który o tym świadczy i który to napisał, a wiemy, że jego świadectwo jest prawdziwe" (21:24). Wcześniej pojawia się jako „ten, którego Jezus miłował" (13:23) — przy wieczerzy, pod krzyżem, w łodzi (19:26; 21:7). Przy krzyżu pada zdanie: „ten, który widział, zaświadczył… abyście i wy wierzyli" (19:35). Imię daje mu dopiero tradycja: Ireneusz (II w.) pisze o „Janie, uczniu Pańskim, który spoczywał na Jego piersi”; księga tego nie robi, więc i my nie rozstrzygamy.
To nie list do wspólnoty, lecz świadectwo podane dalej — „wiemy" (21:24) zdradza tych, którzy za nie ręczą. Kiedy powstało — księga nie mówi; widać tylko, że patrzy z oddali: co znaczyły słowa i gesty, uczniowie zrozumieli dopiero wtedy, gdy Jezus został wzbudzony z martwych i uwielbiony (2:22; 12:16).
Jak jest zbudowana
Na progu prolog (1:1–18) rozdaje słowa, które będą wracać: życie, światłość, świadectwo, chwała, prawda — „łaska" za to brzmi tylko tutaj (1:14–17). Dalej cztery ruchy. Znaki (1–12): od wesela w Kanie po wskrzeszenie Łazarza, znaki splecione z mowami i sporami; podział rośnie aż po postanowienie, „że go zabiją" (11:53). Godzina (13–17): pięć rozdziałów jednego wieczoru — umycie stóp, mowa pożegnalna i modlitwa sięgająca poza tamten wieczór: „i za tymi, którzy przez ich słowo wierzą we Mnie" (17:20). Męka (18–19): pojmanie w ogrodzie, przesłuchania, Piłat, krzyż. Poranek (20–21): Maria bierze Zmartwychwstałego za ogrodnika (20:15), uczniowie w łodzi — za kogoś na brzegu (21:4), aż do słów: „Mario!" (20:16), „To jest Pan" (21:7).
Ostatnie zdanie należy do autora — słychać w nim, ile zostaje poza księgą: „Jest zaś także wiele innych rzeczy, które uczynił Jezus; jeśli je spisywać jedną po drugiej, sądzę, że nawet sam świat nie pomieści spisywanych ksiąg" (21:25). Świat byłby za mały — a to, co wybrano, mieści się w dłoniach; cel ma jeden: żeby ci, którzy nie zobaczyli, uwierzyli (20:29.31).
Na początku było Słowo — i Słowo stało się ciałem (1:1–18)
11Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. 2Ono było na początku u Boga. 3Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nie stało się ani jedno z tego, co się stało. 4W Nim było życie, a życie było światłością ludzi. 5A światłość świeci w ciemności, a ciemność jej nie ogarnęła. 6Pojawił się człowiek posłany od Boga; na imię mu Jan. 7Ten przyszedł na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, aby wszyscy uwierzyli przez niego. 8Nie był on światłością, ale przyszedł, aby zaświadczyć o światłości. 9Prawdziwa światłość, która oświeca każdego człowieka, przychodziła na świat. 10Na świecie było Słowo, a świat przez Nie się stał, a świat Go nie poznał. 11Przyszło do tego, co swoje, a swoi Go nie przyjęli. 12Ilu zaś Je przyjęło, tym dało prawo stać się dziećmi Bożymi — tym, którzy wierzą w Jego imię, 13którzy nie z krwi, ani z woli ciała, ani z woli męża, ale z Boga zostali zrodzeni. 14A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas, i przyglądaliśmy się Jego chwale, chwale, jaką jedyny ma od Ojca — pełen łaski i prawdy. 15(Jan świadczy o Nim i woła, mówiąc: To był Ten, o którym powiedziałem: Ten, który przychodzi za mną, stał się przede mną, bo był wcześniej niż ja.)(Jan świadczył o Nim i zawołał, mówiąc: To był Ten, o którym powiedziałem: Ten, który przychodzi za mną, stał się przede mną, bo był wcześniej niż ja.)° 16Bo z Jego pełni my wszyscy otrzymaliśmy, i to łaskę za łaską. 17Bo Prawo zostało dane przez Mojżesza, łaska i prawda stały się przez Jezusa Chrystusa. 18Boga nikt nigdy nie widział; jedyny Bóg, który jest przy piersi Ojca — On o Nim opowiedział.Boga nikt nigdy nie widział; jedyny Bóg, który jest z Ojcem w najbliższej zażyłości — On o Nim opowiedział.°
Świadectwo Jana: nie jestem Mesjaszem — jestem głosem (1:19–28)
19A to jest świadectwo Jana, gdy Żydzi posłali z Jerozolimy kapłanów i lewitów, aby go zapytali: Kim ty jesteś? 20I wyznał i nie zaprzeczył, i wyznał: Ja nie jestem Chrystusem. 21I zapytali go: Co więc? Ty jesteś Eliaszem? I mówi: Nie jestem. Ty jesteś tym prorokiem? I odpowiedział: Nie.I zapytali go: Co więc? Ty jesteś Eliaszem? I powiedział: Nie jestem. Ty jesteś tym prorokiem? I odpowiedział: Nie.° 22Powiedzieli mu więc: Kim jesteś, abyśmy odpowiedź dali tym, którzy nas posłali? Co mówisz o sobie? 23Powiedział: Ja jestem głosem wołającego na pustyni: „Wyprostujcie drogę Pana”, jak powiedział prorok Izajasz. 24A posłani byli spośród faryzeuszów. 25A zapytali go i powiedzieli mu: Czemu więc chrzcisz, jeśli ty nie jesteś Chrystusem ani Eliaszem, ani tym prorokiem? 26Odpowiedział im Jan, mówiąc: Ja chrzczę w wodzie; pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, 27Ten, który przychodzi za mną, którego nie jestem godny, abym rozwiązał rzemień Jego sandała. 28To stało się w Betanii za Jordanem, gdzie Jan chrzcił.
Oto Baranek Boży — Duch zstąpił i pozostał na Nim (1:29–34)
29Nazajutrz widzi Jezusa przychodzącego do niego i mówi: Oto Baranek Boży, który zabiera grzech świata.Nazajutrz zobaczył Jezusa przychodzącego do niego i powiedział: Oto Baranek Boży, który zabiera grzech świata.° 30Ten jest tym, o którym ja powiedziałem: „Po mnie przychodzi mężczyzna, który stał się przede mną, bo był wcześniej niż ja”. 31A ja Go nie znałem; ale aby został objawiony Izraelowi — po to ja przyszedłem, chrzcząc w wodzie.A ja Go nie znałem; ale po to ja przyszedłem chrzcić w wodzie, aby On został objawiony Izraelowi.° 32I zaświadczył Jan, mówiąc: Przyglądałem się Duchowi zstępującemu jak gołąb z nieba, i pozostał na Nim. 33A ja Go nie znałem; ale Ten, który mnie posłał chrzcić w wodzie, On mi powiedział: „Na kogokolwiek zobaczysz Ducha zstępującego i pozostającego na Nim, Ten jest tym, który chrzci w Duchu Świętym”. 34A ja widziałem i zaświadczyłem, że Ten jest Wybranym Bożym.
Znaleźliśmy Mesjasza — pierwsi uczniowie i nowe imię Szymona (1:35–42)
35Nazajutrz znowu stał Jan i dwóch z jego uczniów, 36I spojrzawszy na Jezusa chodzącego, mówi: Oto Baranek Boży.I spojrzawszy na Jezusa chodzącego, powiedział: Oto Baranek Boży.° 37I usłyszeli jego dwaj uczniowie, jak mówił, i poszli za Jezusem. 38Odwróciwszy się zaś Jezus i ujrzawszy ich idących za Nim, mówi im: Czego szukacie? Oni zaś powiedzieli Mu: Rabbi — co się tłumaczy: Nauczycielu — gdzie mieszkasz?Odwróciwszy się zaś Jezus i ujrzawszy ich idących za Nim, powiedział im: Czego szukacie? Oni zaś powiedzieli Mu: Rabbi — co się tłumaczy: Nauczycielu — gdzie mieszkasz?° 39Mówi im: Przyjdźcie i zobaczycie. Przyszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i owego dnia pozostali u Niego. Godzina była około dziesiątej.Powiedział im: Przyjdźcie i zobaczycie. Przyszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i owego dnia pozostali u Niego. Godzina była około dziesiątej.° 40Andrzej, brat Szymona Piotra, był jednym z tych dwóch, którzy usłyszeli od Jana i poszli za Nim. 41Ten najpierw znajduje własnego brata Szymona i mówi mu: Znaleźliśmy Mesjasza — co się tłumaczy: Chrystus.Ten najpierw znalazł własnego brata Szymona i powiedział mu: Znaleźliśmy Mesjasza — co się tłumaczy: Chrystus.° 42Przyprowadził go do Jezusa. Spojrzawszy na niego, Jezus powiedział: Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz zwany Kefas — co się tłumaczy: Piotr.
Chodź i zobacz: Natanael pod figowcem i otwarte niebo (1:43–51)
43Nazajutrz chciał wyjść do Galilei. I znajduje Filipa i mówi mu Jezus: Idź za Mną.Nazajutrz chciał wyjść do Galilei. I znalazł Filipa i powiedział mu Jezus: Idź za Mną.° 44A Filip był z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra. 45Znajduje Filip Natanaela i mówi mu: Tego, o którym pisali Mojżesz w Prawie i prorocy — znaleźliśmy: Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu.Filip znalazł Natanaela i powiedział mu: Znaleźliśmy Tego, o którym pisali Mojżesz w Prawie i prorocy: Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu.° 46I powiedział mu Natanael: Czy z Nazaretu może być coś dobrego? Mówi mu Filip: Chodź i zobacz.I powiedział mu Natanael: Czy z Nazaretu może być coś dobrego? Powiedział mu Filip: Chodź i zobacz.° 47Zobaczył Jezus Natanaela przychodzącego do Niego i mówi o nim: Oto naprawdę Izraelita, w którym podstępu nie ma.Zobaczył Jezus Natanaela przychodzącego do Niego i powiedział o nim: Oto naprawdę Izraelita, w którym podstępu nie ma.° 48Mówi Mu Natanael: Skąd mnie znasz? Odpowiedział Jezus i powiedział mu: Zanim Filip cię zawołał, gdy byłeś pod figowcem, zobaczyłem cię.Powiedział Mu Natanael: Skąd mnie znasz? Odpowiedział Jezus i powiedział mu: Zanim Filip cię zawołał, gdy byłeś pod figowcem, zobaczyłem cię.° 49Odpowiedział Mu Natanael: Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela. 50Odpowiedział Jezus i powiedział mu: Ponieważ powiedziałem ci, że zobaczyłem cię pod figowcem, wierzysz? Zobaczysz większe niż te.Odpowiedział Jezus i powiedział mu: Wierzysz, bo powiedziałem ci, że zobaczyłem cię pod figowcem? Zobaczysz rzeczy większe niż te.° 51I mówi mu: Amen, amen, mówię wam: zobaczycie niebo otwarte i aniołów Boga wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego.I powiedział mu: Zapewniam was: zobaczycie niebo otwarte i aniołów Boga wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego.°
Wesele w Kanie Galilejskiej — początek znaków (2:1–11)
21A trzeciego dnia odbyło się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam matka Jezusa. 2Zaproszono zaś także Jezusa i Jego uczniów na wesele. 3A gdy zabrakło wina, mówi matka Jezusa do Niego: Wina nie mają.A gdy zabrakło wina, matka Jezusa powiedziała do Niego: Wina nie mają.° 4I mówi jej Jezus: Co Mnie i tobie do tego, kobieto? Jeszcze nie nadeszła moja godzina.I powiedział jej Jezus: Co Mnie i tobie do tego, kobieto? Jeszcze nie nadeszła moja godzina.° 5Mówi Jego matka sługom: Cokolwiek wam powie, zróbcie.Jego matka powiedziała sługom: Cokolwiek wam powie, zróbcie.° 6Stało zaś tam sześć kamiennych stągwi — według oczyszczania Żydów — mieszczących po dwa albo trzy metrety. 7Mówi im Jezus: Napełnijcie stągwie wodą. I napełnili je aż po brzegi.Jezus powiedział im: Napełnijcie stągwie wodą. I napełnili je aż po brzegi.° 8I mówi im: Zaczerpnijcie teraz i nieście staroście weselnemu. A oni zanieśli.I powiedział im: Zaczerpnijcie teraz i nieście staroście weselnemu. A oni zanieśli.° 9A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem — a nie wiedział, skąd jest, słudzy zaś wiedzieli, ci, którzy zaczerpnęli wodę — woła pana młodego starosta weselnyA gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem — a nie wiedział, skąd jest, słudzy zaś wiedzieli, ci, którzy zaczerpnęli wodę — starosta weselny zawołał pana młodego° 10i mówi mu: Każdy człowiek najpierw dobre wino stawia, a kiedy się upiją — gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż dotąd.i powiedział mu: Każdy człowiek najpierw stawia dobre wino, a kiedy się upiją — gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż dotąd.° 11Ten początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej i objawił swoją chwałę; i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.
Gorliwość o dom Ojca — świątynia (2:12–22)
12Potem zeszli do Kafarnaum — On i Jego matka, i bracia, i Jego uczniowie — i pozostali tam niewiele dni. 13A blisko była Pascha Żydów i wszedł do Jerozolimy Jezus. 14I zastał na terenie świątyni sprzedających woły i owce, i gołębie, oraz wymieniających pieniądze, jak siedzieli. 15I zrobiwszy bicz ze sznurów, wszystkich wypędził z terenu świątyni — i owce, i woły — a wymieniającym pieniądze wysypał monety i stoły poprzewracał. 16A sprzedającym gołębie powiedział: Wynieście to stąd. Nie czyńcie domu mojego Ojca domem handlu. 17Przypomnieli sobie Jego uczniowie, że jest napisane: Gorliwość o Twój dom pożre mnie. 18Odpowiedzieli więc Żydzi i powiedzieli Mu: Jaki znak nam pokazujesz, skoro to czynisz? 19Odpowiedział Jezus i powiedział im: Zburzcie tę świątynię, a w trzy dni ją wzniosę. 20Powiedzieli więc Żydzi: Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty w trzy dni ją wzniesiesz? 21On zaś mówił o świątyni swojego ciała. 22Gdy więc został wzbudzony z martwych, przypomnieli sobie Jego uczniowie, że to mówił, i uwierzyli Pismu i słowu, które powiedział Jezus.
Wielu uwierzyło wobec znaków — Jezus im siebie nie powierzał (2:23–25)
23Gdy zaś był w Jerozolimie w Paschę, w święto, wielu uwierzyło w Jego imię, oglądając Jego znaki, które czynił.Gdy zaś był w Jerozolimie podczas Paschy, w święto, wielu uwierzyło w Jego imię, oglądając Jego znaki, które czynił.° 24Sam zaś Jezus nie powierzał im siebie, dlatego że znał wszystkich 25i że nie potrzebował, aby ktoś świadczył o człowieku; sam bowiem znał to, co jest w człowieku.
Nikodem: jeśli ktoś nie zostanie zrodzony na nowo (3:1–21)
31Był zaś człowiek spośród faryzeuszów, Nikodem mu na imię, przywódca Żydów. 2Ten przyszedł do Niego nocą i powiedział Mu: Rabbi, wiemy, że od Boga przyszedłeś jako nauczyciel; nikt bowiem tych znaków nie może czynić, które Ty czynisz, jeśli Bóg nie jest z nim. 3Odpowiedział Jezus i powiedział mu: Amen, amen, mówię ci: jeśli ktoś nie zostanie zrodzony na nowo, nie może zobaczyć królestwa Bożego.Odpowiedział Jezus i powiedział mu: Zapewniam cię: jeśli ktoś nie zostanie zrodzony na nowo, nie może zobaczyć królestwa Bożego.° 4Mówi do Niego Nikodem: Jak może człowiek zostać zrodzony, będąc starcem? Czyż może do łona swojej matki po raz drugi wejść i zostać zrodzony?Nikodem powiedział do Niego: Jak może człowiek zostać zrodzony, będąc starcem? Czyż może do łona swojej matki po raz drugi wejść i zostać zrodzony?° 5Odpowiedział Jezus: Amen, amen, mówię ci: jeśli ktoś nie zostanie zrodzony z wody i Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego.Odpowiedział Jezus: Zapewniam cię: jeśli ktoś nie zostanie zrodzony z wody i Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego.° 6To, co jest zrodzone z ciała, jest ciałem, a to, co jest zrodzone z Ducha, jest duchem. 7Nie dziw się, że ci powiedziałem: Trzeba, abyście zostali zrodzeni na nowo. 8Wiatr wieje, gdzie chce, i głos jego słyszysz, ale nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd idzie. Taki jest każdy, kto jest zrodzony z Ducha. 9Odpowiedział Nikodem i powiedział Mu: Jak to może się stać? 10Odpowiedział Jezus i powiedział mu: Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie rozumiesz? 11Amen, amen, mówię ci: co wiemy, mówimy, i o tym, co widzieliśmy, świadczymy, a świadectwa naszego nie przyjmujecie.Zapewniam cię: co wiemy, mówimy, i o tym, co widzieliśmy, świadczymy, a świadectwa naszego nie przyjmujecie.° 12Jeśli o rzeczach ziemskich wam powiedziałem, a nie wierzycie, jak uwierzycie, jeśli wam powiem o rzeczach niebiańskich? 13A nikt nie wstąpił do nieba, tylko Ten, który z nieba zstąpił — Syn Człowieczy. 14A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, aby wywyższony został Syn Człowieczy, 15aby każdy, kto wierzy, miał w Nim życie wieczne. 16Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna, Jedynego, dał, aby każdy, kto wierzy w Niego, nie zginął, ale miał życie wieczne. 17Nie posłał bowiem Bóg Syna na świat, aby sądził świat, ale aby świat został zbawiony przez Niego. 18Kto wierzy w Niego, nie jest sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony, bo nie uwierzył w imię jedynego Syna Bożego. 19A to jest sąd: światłość przyszła na świat, a ludzie umiłowali bardziej ciemność niż światłość, bo ich czyny były złe. 20Każdy bowiem, kto postępuje nikczemnie, nienawidzi światłości i nie przychodzi do światłości, aby jego czyny nie zostały obnażone; 21Kto zaś czyni prawdę, przychodzi do światłości, aby zostały objawione jego czyny — że w Bogu są wykonane.Kto zaś czyni prawdę, przychodzi do światłości, aby się objawiło, że jego czyny są wykonane w Bogu.°
Jan Chrzciciel: oblubieniec i jego radość (3:22–30)
22Potem przyszedł Jezus i Jego uczniowie do ziemi judejskiej i tam przebywał z nimi, i chrzcił. 23Chrzcił zaś także Jan w Ainon blisko Salim, bo było tam wiele wody; i przybywali, i byli chrzczeni. 24Jan bowiem jeszcze nie był wtrącony do więzienia. 25Powstał więc spór uczniów Jana z Żydem o oczyszczanie. 26I przyszli do Jana, i powiedzieli mu: Rabbi, Ten, który był z tobą za Jordanem, o którym ty zaświadczyłeś — oto On chrzci i przychodzą do Niego wszyscy. 27Odpowiedział Jan i powiedział: Nie może człowiek otrzymać ani jednej rzeczy, jeśli nie zostało mu dane z nieba. 28Wy sami mi świadczycie, że powiedziałem: Ja nie jestem Chrystusem, ale jestem posłany przed Nim. 29Ten, kto ma oblubienicę, jest oblubieńcem; a przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, radością się raduje z powodu głosu oblubieńca. Ta więc moja własna radość jest pełna.Ten, kto ma oblubienicę, jest oblubieńcem; a przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, raduje się ogromnie z powodu głosu oblubieńca. Ta więc moja własna radość jest pełna.° 30On ma rosnąć, ja maleć.
Przychodzący z góry jest ponad wszystkim (3:31–36)
31Kto przychodzi z góry, jest ponad wszystkim. Kto jest z ziemi, z ziemi jest i z ziemi mówi. Kto przychodzi z nieba, jest ponad wszystkim. 32Co widział i usłyszał, o tym świadczy, a świadectwa Jego nikt nie przyjmuje. 33Kto przyjął Jego świadectwo, przypieczętował, że Bóg jest prawdomówny. 34Ten bowiem, kogo posłał Bóg, mówi słowa Boga; bo nie według miary daje Ducha.Ten bowiem, kogo posłał Bóg, mówi słowa Boga; bo daje Ducha bez miary.° 35Ojciec miłuje Syna i wszystko dał w Jego ręce. 36Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś stawia opór Synowi, nie zobaczy życia, ale gniew Boga trwa nad nim.
Przez Samarię: przy źródle Jakuba (4:1–6)
41Gdy więc Jezus dowiedział się, że faryzeusze usłyszeli, że Jezus pozyskuje i chrzci więcej uczniów niż Jan — 2chociaż sam Jezus nie chrzcił, lecz Jego uczniowie — 3opuścił Judeę i odszedł znowu do Galilei. 4Musiał zaś przechodzić przez Samarię. 5Przychodzi więc do miasta Samarii zwanego Sychar, w pobliżu pola, które Jakub dał Józefowi, swojemu synowi.Przyszedł więc do miasta Samarii zwanego Sychar, w pobliżu pola, które Jakub dał Józefowi, swojemu synowi.° 6A było tam źródło Jakuba. Jezus więc, utrudzony wędrówką, siedział tak przy źródle. Było około szóstej godziny.
Rozmowa z Samarytanką: woda żywa i prawdziwi czciciele (4:7–26)
7Przychodzi kobieta z Samarii zaczerpnąć wody. Mówi jej Jezus: Daj Mi pić.Przyszła kobieta z Samarii zaczerpnąć wody. Powiedział jej Jezus: Daj Mi pić.° 8Jego uczniowie odeszli bowiem do miasta, aby kupić żywności. 9Mówi Mu więc kobieta Samarytanka: Jak Ty, Żyd, prosisz mnie, kobietę Samarytankę, o picie? Żydzi bowiem nie utrzymują kontaktów z Samarytanami.Powiedziała Mu więc kobieta Samarytanka: Jak Ty, Żyd, prosisz mnie, kobietę Samarytankę, o picie? Żydzi bowiem nie utrzymują kontaktów z Samarytanami.° 10Odpowiedział Jezus i powiedział jej: Gdybyś znała dar Boga i wiedziała, kim jest Ten, który ci mówi: Daj Mi pić — ty poprosiłabyś Go, a On dałby ci wodę żywą. 11Mówi Mu kobieta: Panie, nawet czerpaka nie masz, a studnia jest głęboka. Skąd więc masz tę wodę żywą?Powiedziała Mu kobieta: Panie, nawet czerpaka nie masz, a studnia jest głęboka. Skąd więc masz tę wodę żywą?° 12Czyż Ty jesteś większy od naszego ojca Jakuba, który dał nam tę studnię i sam z niej pił, i jego synowie, i jego stada? 13Odpowiedział Jezus i powiedział jej: Każdy, kto pije tę wodę, znowu będzie pragnął. 14Kto zaś napije się wody, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, ale woda, którą mu dam, stanie się w nim źródłem wody tryskającej ku życiu wiecznemu. 15Mówi do Niego kobieta: Panie, daj mi tę wodę, abym nie pragnęła ani nie przychodziła aż tutaj czerpać.Powiedziała do Niego kobieta: Panie, daj mi tę wodę, abym nie pragnęła ani nie przychodziła aż tutaj czerpać.° 16Mówi jej: Idź, zawołaj swojego męża i przyjdź tutaj.Powiedział jej: Idź, zawołaj swojego męża i przyjdź tutaj.° 17Odpowiedziała kobieta i powiedziała Mu: Nie mam męża. Mówi jej Jezus: Dobrze powiedziałaś: Męża nie mam.Odpowiedziała kobieta i powiedziała Mu: Nie mam męża. Powiedział jej Jezus: Dobrze powiedziałaś: Męża nie mam.° 18Pięciu bowiem mężów miałaś, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą. 19Mówi Mu kobieta: Panie, widzę, że Ty jesteś prorokiem.Powiedziała Mu kobieta: Panie, widzę, że Ty jesteś prorokiem.° 20Nasi ojcowie na tej górze oddawali cześć, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie trzeba oddawać cześć. 21Mówi jej Jezus: Wierz mi, kobieto, że nadchodzi godzina, gdy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie oddawać czci Ojcu.Powiedział jej Jezus: Wierz mi, kobieto, że nadchodzi godzina, gdy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie oddawać czci Ojcu.° 22Wy oddajecie cześć temu, czego nie znacie; my oddajemy cześć temu, co znamy — bo zbawienie jest od Żydów. 23Ale nadchodzi godzina — i teraz jest — gdy prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w duchu i prawdzie; bo i Ojciec takich szuka — tych, którzy Mu oddają cześć. 24Duchem jest Bóg i trzeba, aby ci, którzy Mu oddają cześć, oddawali cześć w duchu i prawdzie. 25Mówi Mu kobieta: Wiem, że przychodzi Mesjasz — zwany Chrystusem. Gdy On przyjdzie, ogłosi nam wszystko.Powiedziała Mu kobieta: Wiem, że przychodzi Mesjasz — zwany Chrystusem. Gdy On przyjdzie, ogłosi nam wszystko.° 26Mówi jej Jezus: Ja jestem — Ten, który z tobą rozmawia.Powiedział jej Jezus: Ja jestem — Ten, który z tobą rozmawia.°
Pokarm Jezusa i żniwo (4:27–38)
27I na to przyszli Jego uczniowie, i dziwili się, że rozmawiał z kobietą. Nikt jednak nie powiedział: Czego szukasz? albo: Dlaczego z nią rozmawiasz? 28Zostawiła więc kobieta swój dzban i odeszła do miasta, i mówi ludziom:Zostawiła więc kobieta swój dzban i odeszła do miasta, i powiedziała ludziom:° 29Chodźcie, zobaczcie człowieka, który powiedział mi wszystko, co uczyniłam. Czy to nie jest Chrystus? 30Wyszli z miasta i szli do Niego. 31Tymczasem prosili Go uczniowie, mówiąc: Rabbi, jedz. 32On zaś powiedział im: Ja mam pokarm do jedzenia, o którym wy nie wiecie. 33Mówili więc uczniowie między sobą: Czyżby ktoś przyniósł Mu jeść? 34Mówi im Jezus: Moim pokarmem jest czynić wolę Tego, który Mnie posłał, i dopełnić Jego dzieła.Powiedział im Jezus: Moim pokarmem jest czynić wolę Tego, który Mnie posłał, i dopełnić Jego dzieła.° 35Czyż wy nie mówicie: Jeszcze cztery miesiące i przychodzi żniwo? Oto mówię wam: Podnieście oczy i przyjrzyjcie się polom, że już są białe ku żniwu. 36Żnący otrzymuje zapłatę i gromadzi owoc ku życiu wiecznemu, aby siejący radował się razem ze żnącym. 37W tym bowiem prawdziwe jest to słowo: Inny jest siejący, a inny żnący. 38Ja posłałem was żąć to, nad czym wy się nie natrudziliście; inni się natrudzili, a wy weszliście w ich trud.
Wielu Samarytan uwierzyło: Zbawiciel świata (4:39–42)
39Z tego zaś miasta wielu Samarytan uwierzyło w Niego z powodu słowa kobiety, która świadczyła: Powiedział mi wszystko, co uczyniłam. 40Gdy więc przyszli do Niego Samarytanie, prosili Go, aby pozostał u nich; i pozostał tam dwa dni. 41I o wiele więcej uwierzyło z powodu Jego słowa. 42Kobiecie zaś mówili: Już nie z powodu twojej mowy wierzymy; sami bowiem usłyszeliśmy i wiemy, że to naprawdę jest Zbawiciel świata.
Przyjęcie w Galilei (4:43–45)
43Po dwóch zaś dniach wyszedł stamtąd do Galilei. 44Sam bowiem Jezus zaświadczył, że prorok we własnej ojczyźnie nie ma czci. 45Gdy więc przyszedł do Galilei, przyjęli Go Galilejczycy — wszystko widzieli, co uczynił w Jerozolimie w święto, bo i sami przyszli na święto.
Drugi znak: syn urzędnika królewskiego (4:46–54)
46Przyszedł więc znowu do Kany Galilejskiej, gdzie uczynił wodę winem. I był pewien urzędnik królewski, którego syn chorował w Kafarnaum. 47Ten, gdy usłyszał, że Jezus nadszedł z Judei do Galilei, poszedł do Niego i prosił, aby zszedł i uzdrowił jego syna; miał bowiem umrzeć. 48Powiedział więc Jezus do niego: Jeśli nie zobaczycie znaków i cudów, na pewno nie uwierzycie. 49Mówi do Niego urzędnik królewski: Panie, zejdź, zanim umrze moje dziecko.Powiedział do Niego urzędnik królewski: Panie, zejdź, zanim umrze moje dziecko.° 50Mówi mu Jezus: Idź, twój syn żyje. Uwierzył ten człowiek słowu, które powiedział mu Jezus, i poszedł.Powiedział mu Jezus: Idź, twój syn żyje. Uwierzył ten człowiek słowu, które powiedział mu Jezus, i poszedł.° 51A gdy już schodził, wyszli mu na spotkanie jego niewolnicy, mówiąc, że jego chłopiec żyje. 52Zapytał ich więc o godzinę, w której poczuł się lepiej. Powiedzieli mu więc: Gorączka opuściła go wczoraj o siódmej godzinie. 53Poznał więc ojciec, że to była ta godzina, w której powiedział mu Jezus: Twój syn żyje. I uwierzył on sam i cały jego dom. 54To zaś znowu — drugi znak — uczynił Jezus, przyszedłszy z Judei do Galilei.
Uzdrowienie przy sadzawce i pierwszy spór o szabat (5:1–18)
51Potem było święto Żydów i wszedł Jezus do Jerozolimy. 2Jest zaś w Jerozolimie przy Owczej Bramie sadzawka, zwana po hebrajsku Betesda, mająca pięć krużganków. 3W nich leżało mnóstwo chorych — ślepych, chromych, uschłych. 5Był zaś tam pewien człowiek, który w swojej chorobie był trzydzieści osiem lat. 6Gdy go Jezus zobaczył leżącego i dowiedział się, że jest tak już długi czas, mówi mu: Chcesz stać się zdrowy?Gdy go Jezus zobaczył leżącego i dowiedział się, że jest tak już długi czas, powiedział mu: Chcesz stać się zdrowy?° 7Odpowiedział Mu chory: Panie, człowieka nie mam, aby, gdy woda zostanie poruszona, wrzucił mnie do sadzawki; a gdy ja przychodzę, inny schodzi przede mną. 8Mówi mu Jezus: Wstań, podnieś swoją matę i chodź.Powiedział mu Jezus: Wstań, podnieś swoją matę i chodź.° 9I od razu stał się ten człowiek zdrowy i podniósł swoją matę, i chodził. A tego dnia był szabat. 10Mówili więc Żydzi uzdrowionemu: Jest szabat i nie wolno ci podnieść maty. 11A on im odpowiedział: Ten, który uczynił mnie zdrowym — to On mi powiedział: Podnieś swoją matę i chodź. 12Zapytali go więc: Kim jest ten człowiek, który ci powiedział: Podnieś i chodź? 13Uzdrowiony zaś nie wiedział, kim On jest, bo Jezus usunął się, gdy w tym miejscu był tłum. 14Potem znajduje go Jezus na terenie świątyni i powiedział mu: Oto stałeś się zdrowy; już więcej nie grzesz, aby ci nie stało się coś gorszego.Potem znalazł go Jezus na terenie świątyni i powiedział mu: Oto stałeś się zdrowy; już więcej nie grzesz, aby ci nie stało się coś gorszego.° 15Odszedł ten człowiek i oznajmił Żydom, że Tym, który uczynił go zdrowym, jest Jezus. 16I dlatego Żydzi prześladowali Jezusa, że to czynił w szabat. 17On zaś im odpowiedział: Mój Ojciec pracuje aż dotąd i Ja pracuję. 18Dlatego więc tym bardziej Żydzi usiłowali Go zabić, bo nie tylko łamał szabat, ale i Boga nazywał własnym Ojcem, czyniąc siebie równym Bogu.
Syn czyni to, co widzi u Ojca — życie i sąd (5:19–30)
19Odpowiedział więc Jezus i mówił im: Amen, amen, mówię wam: Syn nie może nic czynić sam od siebie, jeśli nie widzi, jak Ojciec coś czyni; cokolwiek bowiem On czyni, to i Syn czyni podobnie.Odpowiedział więc Jezus i mówił im: Zapewniam was: Syn nie może nic czynić sam od siebie, jeśli nie widzi, jak Ojciec coś czyni; cokolwiek bowiem On czyni, to i Syn czyni podobnie.° 20Ojciec bowiem kocha Syna i pokazuje Mu wszystko, co sam czyni; i pokaże Mu dzieła większe niż te, abyście wy się dziwili. 21Jak bowiem Ojciec wzbudza martwych i ożywia, tak i Syn ożywia tych, których chce. 22Bo i Ojciec nikogo nie sądzi, ale cały sąd dał Synowi, 23aby wszyscy czcili Syna, jak czczą Ojca. Kto nie czci Syna, nie czci Ojca, który Go posłał. 24Amen, amen, mówię wam: Kto mojego słowa słucha i wierzy Temu, który Mnie posłał, ma życie wieczne i na sąd nie przychodzi, ale przeszedł ze śmierci do życia.Zapewniam was: Kto mojego słowa słucha i wierzy Temu, który Mnie posłał, ma życie wieczne i na sąd nie przychodzi, ale przeszedł ze śmierci do życia.° 25Amen, amen, mówię wam: nadchodzi godzina — i teraz jest — gdy martwi usłyszą głos Syna Bożego, a ci, którzy usłyszeli, będą żyli.Zapewniam was: nadchodzi godzina — i teraz jest — gdy martwi usłyszą głos Syna Bożego, a ci, którzy usłyszeli, będą żyli.° 26Jak bowiem Ojciec ma życie w sobie, tak i Synowi dał, aby miał życie w sobie.Jak bowiem Ojciec ma życie w sobie, tak i Synowi dał, aby i Syn miał życie w sobie.° 27I dał Mu prawo, by sprawował sąd, bo jest synem człowieczym. 28Nie dziwcie się temu, bo nadchodzi godzina, w której wszyscy, którzy są w grobowcach, usłyszą Jego głos 29i wyjdą — ci, którzy czynili dobro, na zmartwychwstanie ku życiu, a ci, którzy postępowali nikczemnie, na zmartwychwstanie ku sądowi. 30Ja nie mogę nic czynić sam od siebie. Jak słyszę, tak sądzę, a mój sąd jest sprawiedliwy, bo nie szukam własnej woli, ale woli Tego, który Mnie posłał.
Świadkowie: Jan, dzieła, Ojciec i Pisma (5:31–47)
31Jeśli Ja świadczę o sobie samym, moje świadectwo nie jest prawdziwe. 32Jest kto inny, kto o Mnie świadczy, i wiem, że świadectwo, którym o Mnie świadczy, jest prawdziwe. 33Wy posłaliście do Jana, a on zaświadczył o prawdzie. 34Ja zaś nie od człowieka przyjmuję świadectwo, ale to mówię, abyście wy zostali zbawieni. 35On był lampą płonącą i świecącą, wy zaś chcieliście na chwilę weselić się w jego świetle. 36Ja zaś mam świadectwo większe niż Jana; dzieła bowiem, które dał Mi Ojciec, abym je dopełnił — te właśnie dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał. 37A Ojciec, który Mnie posłał, On sam zaświadczył o Mnie. Ani głosu Jego nigdy nie słyszeliście, ani postaci Jego nie widzieliście, 38i Jego słowa nie macie trwającego w was, bo Temu, którego On posłał, wy nie wierzycie. 39Przeszukujecie Pisma, bo wy sądzicie, że w nich macie życie wieczne; a to one świadczą o Mnie. 40A nie chcecie przyjść do Mnie, abyście mieli życie. 41Chwały od ludzi nie przyjmuję, 42ale znam was: miłości Boga nie macie w sobie. 43Ja przyszedłem w imieniu mojego Ojca, a nie przyjmujecie Mnie; jeśli kto inny przyjdzie we własnym imieniu, tamtego przyjmiecie. 44Jak wy możecie uwierzyć, skoro przyjmujecie chwałę jeden od drugiego, a chwały od jedynego Boga nie szukacie? 45Nie sądźcie, że Ja was oskarżę przed Ojcem. Jest ten, kto was oskarża — Mojżesz, w którym wy pokładacie nadzieję. 46Gdybyście bowiem wierzyli Mojżeszowi, wierzylibyście Mnie; o Mnie bowiem on napisał. 47Jeśli zaś jego pismom nie wierzycie, jak uwierzycie moim własnym słowom?
Pięć chlebów i król, którym nie chciał być (6:1–15)
61Potem odszedł Jezus na drugą stronę Morza Galilejskiego — Tyberiadzkiego. 2A szedł za Nim wielki tłum, bo oglądali znaki, które czynił na chorych. 3Poszedł zaś Jezus na górę i tam siedział ze swoimi uczniami. 4A blisko była Pascha, święto Żydów. 5Podniósłszy więc oczy i ujrzawszy, że wielki tłum przychodzi do Niego, mówi Jezus do Filipa: Skąd kupimy chleby, żeby ci ludzie zjedli?Podniósłszy więc oczy i ujrzawszy, że wielki tłum przychodzi do Niego, powiedział Jezus do Filipa: Skąd kupimy chleby, żeby ci ludzie zjedli?° 6To zaś mówił, poddając go próbie, sam bowiem wiedział, co miał czynić. 7Odpowiedział Mu Filip: Chleby za dwieście denarów nie wystarczą im, żeby każdy otrzymał odrobinę. 8Mówi Mu jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra:Powiedział Mu jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra:° 9Jest tu chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby; ale co to jest dla tak wielu? 10Powiedział Jezus: Każcie ludziom spocząć. A w tym miejscu było wiele trawy. Spoczęli więc mężczyźni w liczbie około pięciu tysięcy. 11Wziął więc Jezus chleby i podziękowawszy, rozdał spoczywającym, podobnie też z ryb — tyle, ile chcieli. 12A gdy się nasycili, mówi swoim uczniom: Zbierzcie ułomki, które zostały, żeby nic nie przepadło.A gdy się nasycili, powiedział swoim uczniom: Zbierzcie ułomki, które zostały, żeby nic nie przepadło.° 13Zebrali więc i z pięciu chlebów jęczmiennych napełnili dwanaście koszy ułomkami, które zostały tym, którzy jedli. 14Ludzie więc, zobaczywszy znak, który uczynił, mówili: Ten jest naprawdę tym prorokiem, który przychodzi na świat. 15Jezus więc, poznawszy, że mają przyjść i porwać Go, aby uczynić Go królem, usunął się znowu na górę, sam jeden.
Po jeziorze: Ja jestem, nie bójcie się (6:16–21)
16Gdy zaś zapadł wieczór, Jego uczniowie zeszli nad morze, 17i wsiadłszy do łodzi, płynęli na drugą stronę morza, do Kafarnaum. A zapadła już ciemność i Jezus jeszcze nie przyszedł do nich; 18morze zaś wzburzało się, gdy wiał silny wiatr. 19Gdy więc przewiosłowali około dwudziestu pięciu albo trzydziestu stadiów, patrzą na Jezusa chodzącego po morzu i zbliżającego się do łodzi, i przestraszyli się.Gdy więc przewiosłowali około dwudziestu pięciu albo trzydziestu stadiów, oglądali Jezusa chodzącego po morzu i zbliżającego się do łodzi, i przestraszyli się.° 20On zaś mówi im: Ja jestem, nie bójcie się.On zaś powiedział im: Ja jestem, nie bójcie się.° 21Chcieli więc przyjąć Go do łodzi, a zaraz łódź znalazła się przy lądzie, do którego zmierzali.
Praca Boża i chleb z nieba (6:22–34)
22Nazajutrz tłum, który stał po drugiej stronie morza, zobaczył, że innej łódki tam nie było oprócz jednej i że Jezus nie wszedł razem ze swoimi uczniami do łodzi, ale odpłynęli tylko Jego uczniowie. 23Przybyły jednak łódki z Tyberiady blisko miejsca, gdzie jedli chleb, gdy Pan podziękował. 24Gdy więc tłum zobaczył, że Jezusa tam nie ma ani Jego uczniów, oni sami wsiedli do łódek i przybyli do Kafarnaum, szukając Jezusa. 25A gdy zastali Go po drugiej stronie morza, powiedzieli Mu: Rabbi, kiedy tu się znalazłeś? 26Odpowiedział im Jezus i powiedział: Amen, amen, mówię wam: szukacie Mnie nie dlatego, że zobaczyliście znaki, ale dlatego, że zjedliście chleba i najedliście się do syta.Odpowiedział im Jezus i powiedział: Zapewniam was: szukacie Mnie nie dlatego, że zobaczyliście znaki, ale dlatego, że zjedliście chleba i najedliście się do syta.° 27Pracujcie nie na pokarm ginący, ale na pokarm trwający ku życiu wiecznemu, który da wam Syn Człowieczy. Tego bowiem przypieczętował Ojciec — Bóg. 28Powiedzieli więc do Niego: Co mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga? 29Odpowiedział Jezus i powiedział im: To jest dzieło Boga: abyście wierzyli w Tego, którego On posłał. 30Powiedzieli Mu więc: Jaki więc Ty czynisz znak, abyśmy zobaczyli i uwierzyli Ci? Co wykonujesz? 31Nasi ojcowie na pustyni jedli mannę, jak jest napisane: Chleb z nieba dał im do jedzenia. 32Powiedział im więc Jezus: Amen, amen, mówię wam: nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale mój Ojciec daje wam chleb z nieba, ten prawdziwy.Powiedział im więc Jezus: Zapewniam was: nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale mój Ojciec daje wam chleb z nieba, ten prawdziwy.° 33Chlebem Boga bowiem jest ten, który zstępuje z nieba i światu daje życie. 34Powiedzieli więc do Niego: Panie, zawsze dawaj nam ten chleb.
Ja jestem chlebem życia (6:35–50)
35Powiedział im Jezus: Ja jestem chlebem życia; kto przychodzi do Mnie, na pewno nie będzie łaknął, a kto wierzy we Mnie, nigdy nie będzie pragnął. 36Ale powiedziałem wam, że i widzieliście Mnie, a nie wierzycie. 37Wszystko, co daje Mi Ojciec, do Mnie nadejdzie, a tego, kto przychodzi do Mnie, na pewno nie wypędzę precz, 38bo zstąpiłem z nieba nie po to, aby czynić moją własną wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał. 39A to jest wola Tego, który Mnie posłał, abym z tego wszystkiego, co Mi dał, nic nie stracił, ale wzbudził to w dniu ostatecznym. 40To bowiem jest wola mojego Ojca, aby każdy, kto patrzy na Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne; a Ja go wzbudzę w dniu ostatecznym. 41Szemrali więc Żydzi o Nim, że powiedział: Ja jestem chlebem, który zstąpił z nieba, 42i mówili: Czyż nie jest to Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy? Jak teraz mówi: Z nieba zstąpiłem? 43Odpowiedział Jezus i powiedział im: Nie szemrajcie między sobą. 44Nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; a Ja go wzbudzę w dniu ostatecznym. 45Jest napisane u proroków: I będą wszyscy nauczeni przez Boga. Każdy, kto usłyszał od Ojca i nauczył się, przychodzi do Mnie. 46Nie znaczy to, że ktoś Ojca widział; tylko Ten, który jest od Boga — On widział Ojca. 47Amen, amen, mówię wam: kto wierzy, ma życie wieczne.Zapewniam was: kto wierzy, ma życie wieczne.° 48Ja jestem chlebem życia. 49Ojcowie wasi zjedli na pustyni mannę i umarli. 50To jest chleb, który z nieba zstępuje, aby ktoś z niego zjadł i nie umarł.
Ciało i krew — mowa, która gorszy (6:51–59)
51Ja jestem chlebem żywym, który z nieba zstąpił. Jeśli ktoś zje z tego chleba, będzie żył na wieki; a chlebem, który Ja dam, jest ciało moje za życie świata. 52Kłócili się więc Żydzi między sobą, mówiąc: Jak może ten dać nam swoje ciało do zjedzenia? 53Powiedział im więc Jezus: Amen, amen, mówię wam: jeśli nie zjecie ciała Syna Człowieczego i nie wypijecie Jego krwi, nie macie życia w sobie.Powiedział im więc Jezus: Zapewniam was: jeśli nie zjecie ciała Syna Człowieczego i nie wypijecie Jego krwi, nie macie życia w sobie.° 54Kto je moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wzbudzę w dniu ostatecznym. 55Ciało moje bowiem jest pokarmem prawdziwym, a krew moja jest napojem prawdziwym. 56Kto je moje ciało i pije moją krew, we Mnie trwa, a Ja w nim. 57Jak posłał Mnie żywy Ojciec i Ja żyję ze względu na Ojca, tak i kto Mnie je, ten będzie żył ze względu na Mnie. 58Ten jest chlebem, który z nieba zstąpił — nie tak, jak zjedli ojcowie i umarli. Kto je ten chleb, będzie żył na wieki. 59To powiedział, ucząc w synagodze w Kafarnaum.
Twarda mowa: odejście wielu i wyznanie Dwunastu (6:60–71)
60Wielu więc z Jego uczniów, usłyszawszy to, powiedziało: Twarde jest to słowo. Kto może tego słuchać? 61Jezus zaś, wiedząc w sobie, że Jego uczniowie o tym szemrają, powiedział im: To was gorszy? 62Jeśli więc będziecie patrzeć na Syna Człowieczego wstępującego tam, gdzie był przedtem? 63Duch jest tym, który ożywia; ciało nic nie pomaga. Słowa, które Ja wam powiedziałem, duchem są i życiem są. 64Ale są niektórzy spośród was, którzy nie wierzą. Wiedział bowiem Jezus od początku, kim są ci, którzy nie wierzą, i kto jest tym, który Go wyda. 65I mówił: Dlatego powiedziałem wam, że nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli nie jest mu to dane od Ojca. 66Wobec tego wielu z Jego uczniów odeszło wstecz i już nie chodziło z Nim.Odtąd wielu z Jego uczniów zawróciło i już nie chodziło z Nim.° 67Powiedział więc Jezus tym dwunastu: Czyż i wy chcecie odejść? 68Odpowiedział Mu Szymon Piotr: Panie, do kogo odejdziemy? Słowa życia wiecznego masz, 69i my uwierzyliśmy i poznaliśmy, że Ty jesteś Świętym Bożym. 70Odpowiedział im Jezus: Czyż nie Ja was, tych dwunastu, wybrałem? A jeden z was jest diabłem. 71Mówił zaś o Judaszu, synu Szymona Iskarioty; ten bowiem miał Go wydać — jeden z dwunastu.
Bracia mówią: pokaż się światu — a mój czas jeszcze nie nastał (7:1–9)
71A potem chodził Jezus po Galilei; nie chciał bowiem chodzić po Judei, bo Żydzi usiłowali Go zabić. 2A blisko było święto Żydów, Święto Namiotów. 3Powiedzieli więc do Niego Jego bracia: Przenieś się stąd i idź do Judei, aby i Twoi uczniowie oglądali Twoje dzieła, które czynisz. 4Nikt bowiem nie czyni czegoś w ukryciu, a sam szuka, by być na widoku. Jeśli to czynisz, objaw się światu. 5Bo i Jego bracia nie wierzyli w Niego. 6Mówi im więc Jezus: Mój czas jeszcze nie nastał, a wasz czas jest zawsze gotowy.Powiedział im więc Jezus: Mój czas jeszcze nie nastał, a wasz czas jest zawsze gotowy.° 7Nie może świat was nienawidzić, Mnie zaś nienawidzi, bo Ja świadczę o nim, że jego czyny są złe. 8Wy wyruszcie na święto; Ja nie wyruszam na to święto, bo mój czas jeszcze nie wypełnił się. 9To zaś powiedziawszy, sam pozostał w Galilei.
Poszedł w ukryciu: szemranie w tłumie i strach przed Żydami (7:10–13)
10Gdy zaś Jego bracia wyruszyli na święto, wtedy i On sam wyruszył, nie jawnie, ale jakby w ukryciu. 11Żydzi więc szukali Go w święto i mówili: Gdzie On jest? 12A szemrania o Nim było wiele wśród tłumów. Jedni mówili: Jest dobry; inni zaś mówili: Nie, ale zwodzi tłum. 13Nikt jednak nie mówił o Nim otwarcie z powodu strachu przed Żydami.
W połowie święta na terenie świątyni: czyja to nauka (7:14–24)
14A gdy święto było już w połowie, wszedł Jezus na teren świątyni i uczył. 15Dziwili się więc Żydzi, mówiąc: Skąd ten ma taką wiedzę, skoro się nie uczył? 16Odpowiedział więc im Jezus i powiedział: Moja nauka nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał. 17Jeśli ktoś chce czynić Jego wolę, dowie się o tej nauce, czy jest z Boga, czy Ja mówię sam od siebie. 18Kto mówi sam od siebie, szuka własnej chwały; kto zaś szuka chwały Tego, który go posłał, ten jest prawdomówny i nie ma w nim nieprawości. 19Czyż nie Mojżesz dał wam Prawo? A nikt z was nie wypełnia Prawa. Dlaczego usiłujecie Mnie zabić? 20Odpowiedział tłum: Masz demona. Kto usiłuje Cię zabić? 21Odpowiedział Jezus i powiedział im: Jedno dzieło uczyniłem i wszyscy się dziwicie. 22Dlatego Mojżesz dał wam obrzezanie — nie żeby było od Mojżesza, ale od ojców — i obrzezujecie człowieka w szabat. 23Jeśli człowiek przyjmuje obrzezanie w szabat, żeby nie zostało złamane Prawo Mojżesza, na Mnie się gniewacie, że całego człowieka uczyniłem zdrowym w szabat? 24Nie sądźcie po pozorach, ale sądźcie sądem sprawiedliwym.
Czy to jest Mesjasz? Jeszcze krótki czas jestem z wami (7:25–36)
25Mówili więc niektórzy z mieszkańców Jerozolimy: Czyż nie jest to ten, którego usiłują zabić? 26A oto otwarcie przemawia i nic Mu nie mówią. Czyżby przywódcy naprawdę poznali, że to jest Chrystus? 27Ale o tym wiemy, skąd jest; a Chrystus — gdy przyjdzie, nikt nie wie, skąd jest.Ale o tym wiemy, skąd jest; a o Chrystusie, gdy przyjdzie, nikt nie wie, skąd jest.° 28Zawołał więc Jezus, ucząc na terenie świątyni i mówiąc: I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem. A nie przyszedłem sam od siebie, lecz prawdziwy jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie. 29Ja Go znam, bo od Niego jestem, i On Mnie posłał. 30Usiłowali więc Go schwytać, a nikt nie podniósł na Niego ręki, bo jeszcze nie nadeszła Jego godzina. 31Z tłumu zaś wielu uwierzyło w Niego i mówili: Czyż Chrystus, gdy przyjdzie, uczyni więcej znaków, niż ten uczynił? 32Usłyszeli faryzeusze, jak tłum to o Nim szemrze, a arcykapłani i faryzeusze posłali podwładnych, aby Go schwytali. 33Powiedział więc Jezus: Jeszcze przez krótki czas jestem z wami i odchodzę do Tego, który Mnie posłał. 34Będziecie Mnie szukać i nie znajdziecie, a gdzie Ja jestem, wy nie możecie przyjść. 35Powiedzieli więc Żydzi do siebie: Dokąd ten ma iść, że my Go nie znajdziemy? Czyż ma iść do rozproszenia wśród Greków i uczyć Greków? 36Cóż to jest za słowo, które powiedział: «Będziecie Mnie szukać i nie znajdziecie, a gdzie Ja jestem, wy nie możecie przyjść»?
W ostatni, wielki dzień święta: rzeki wody żywej — i rozłam (7:37–52)
37A w ostatnim, wielkim dniu święta stał Jezus i zawołał, mówiąc: Jeśli ktoś pragnie, niech przychodzi do Mnie i pije. 38Kto wierzy we Mnie — jak powiedziało Pismo — z jego wnętrza popłyną rzeki wody żywej. 39To zaś powiedział o Duchu, którego mieli otrzymać ci, którzy w Niego uwierzyli; Ducha bowiem jeszcze nie było, bo Jezus jeszcze nie został uwielbiony. 40Niektórzy więc z tłumu, usłyszawszy te słowa, mówili: Ten jest naprawdę tym prorokiem. 41Inni mówili: Ten jest Chrystusem. Inni zaś mówili: Czyż Chrystus przychodzi z Galilei? 42Czy Pismo nie powiedziało, że Chrystus przychodzi z potomstwa Dawida i z Betlejem, wsi, gdzie był Dawid? 43Powstał więc podział w tłumie z Jego powodu. 44Niektórzy zaś spośród nich chcieli Go schwytać, ale nikt nie podniósł na Niego ręki. 45Przyszli więc podwładni do arcykapłanów i faryzeuszów, a ci powiedzieli im: Dlaczego Go nie przyprowadziliście? 46Odpowiedzieli podwładni: Nigdy żaden człowiek tak nie mówił. 47Odpowiedzieli im więc faryzeusze: Czyż i wy zostaliście zwiedzeni? 48Czyż ktoś spośród przywódców uwierzył w Niego albo spośród faryzeuszów? 49Ale ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty. 50Mówi do nich Nikodem, ten, który przyszedł do Niego przedtem, będąc jednym z nich:Powiedział do nich Nikodem, ten, który przyszedł do Niego przedtem, będąc jednym z nich:° 51Czyż nasze Prawo sądzi człowieka, jeśli go najpierw nie wysłucha i nie dowie się, co czyni? 52Odpowiedzieli i powiedzieli mu: Czyż i ty jesteś z Galilei? Przeszukaj Pisma i zobacz, że z Galilei prorok nie zostaje wzbudzony.
Kobieta pochwycona na cudzołóstwie (7:53–8:11)
Ten fragment wydajemy osobno: nie ma go w najstarszych rękopisach, a jedyny dawny świadek, który go zapisuje, czyta go inaczej niemal w każdym wersecie. Zostaje w tekście — tak podają go i wydania krytyczne — ale nie jako część ciągłej opowieści. Podstawy w przypisie przy 7:53.
53I poszedł każdy do swojego domu. 81Jezus zaś poszedł na Górę Oliwną. 2O świcie zaś znowu przybył na teren świątyni, a cały lud przychodził; i usiadłszy, uczył ich. 3Prowadzą zaś uczeni w Piśmie i faryzeusze do Niego kobietę przyłapaną na cudzołóstwie i postawiwszy ją pośrodku,Przyprowadzili zaś uczeni w Piśmie i faryzeusze do Niego kobietę przyłapaną na cudzołóstwie i postawiwszy ją pośrodku,° 4mówią Mu na próbę: Nauczycielu, tę kobietę przyłapano na gorącym uczynku, gdy cudzołożyła.powiedzieli Mu na próbę: Nauczycielu, tę kobietę przyłapano na gorącym uczynku, gdy cudzołożyła.° 5W Prawie zaś Mojżesz nakazał nam takie kamienować. Ty więc co mówisz? 6To zaś mówili, poddając Go próbie, aby mieli o co Go oskarżyć. Jezus zaś, schyliwszy się nisko, palcem pisał po ziemi, nie zwracając uwagi. 7Gdy zaś nie przestawali Go pytać, wyprostowawszy się, powiedział do nich: Kto z was jest bez grzechu, najpierw niech rzuci w nią kamieniem. 8I znowu, schyliwszy się nisko, pisał po ziemi. 9Oni zaś, usłyszawszy to — a sumienie dowodziło im winy — wychodzili jeden po drugim, zaczynając od starszych; i został sam Jezus, i kobieta, która była pośrodku. 10Jezus zaś, wyprostowawszy się i nikogo nie ujrzawszy oprócz kobiety, powiedział jej: Gdzie są tamci twoi oskarżyciele? Nikt cię nie potępił? 11Ona zaś powiedziała: Nikt, Panie. Powiedział zaś Jezus: Ani Ja cię nie sądzę. Idź i już więcej nie grzesz.
Ja jestem światłością świata — i spór o świadectwo (8:12–20)
12Znowu więc przemówił do nich Jezus, mówiąc: Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, na pewno nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światłość życia. 13Powiedzieli Mu więc faryzeusze: Ty świadczysz o sobie samym; Twoje świadectwo nie jest prawdziwe. 14Odpowiedział Jezus i powiedział im: Choćbym Ja świadczył o sobie samym, moje świadectwo jest prawdziwe, bo wiem, skąd przyszedłem i dokąd idę; wy zaś nie wiecie, skąd przychodzę ani dokąd idę. 15Wy sądzicie według ciała; Ja nie sądzę nikogo. 16A jeśli nawet Ja sądzę, mój sąd jest prawdziwy, bo nie jestem sam, ale Ja i Ojciec, który Mnie posłał. 17A i w waszym Prawie jest napisane, że świadectwo dwóch ludzi jest prawdziwe. 18Ja jestem tym, który świadczy o sobie samym, i świadczy o Mnie Ojciec, który Mnie posłał. 19Mówili Mu więc: Gdzie jest Twój ojciec? Odpowiedział Jezus: Ani Mnie nie znacie, ani mojego Ojca. Gdybyście Mnie znali, znalibyście i mojego Ojca. 20Te słowa wypowiedział w skarbcu, ucząc na terenie świątyni; a nikt Go nie schwytał, bo jeszcze nie nadeszła Jego godzina.
Umrzecie w swoich grzechach; gdy wywyższycie Syna Człowieczego (8:21–30)
21Powiedział im więc znowu: Ja odchodzę i będziecie Mnie szukać, i umrzecie w swoim grzechu. Dokąd Ja idę, wy nie możecie przyjść. 22Mówili więc Żydzi: Czyż zabije samego siebie, skoro mówi: Dokąd Ja idę, wy nie możecie przyjść? 23I mówił im: Wy jesteście z tego, co niżej; Ja jestem z tego, co wyżej. Wy jesteście z tego świata; Ja nie jestem z tego świata. 24Powiedziałem wam więc, że umrzecie w swoich grzechach. Jeśli bowiem nie uwierzycie, że Ja jestem, umrzecie w swoich grzechach. 25Mówili Mu więc: Ty kim jesteś? Powiedział im Jezus: Po co w ogóle do was mówię? 26Wiele mam o was do powiedzenia i do osądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał, jest prawdomówny, a Ja, co od Niego usłyszałem, to mówię światu.Wiele mam o was do powiedzenia i do osądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał, jest prawdomówny, a Ja mówię światu to, co od Niego usłyszałem.° 27Nie zrozumieli, że mówił im o Ojcu. 28Powiedział więc Jezus: Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy zrozumiecie, że Ja jestem i nic nie czynię sam od siebie, ale jak nauczył Mnie Ojciec, to mówię. 29A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną. Nie zostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co Mu miłe. 30Gdy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.
Prawda was wyzwoli — spór o ojcostwo aż po kamienie (8:31–59)
31Mówił więc Jezus do tych Żydów, którzy Mu uwierzyli: Jeśli wy będziecie trwać w moim słowie, naprawdę jesteście moimi uczniami, 32i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. 33Odpowiedzieli Mu: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nikomu nigdy nie byliśmy niewolnikami; jak Ty mówisz: «Staniecie się wolni»? 34Odpowiedział im Jezus: Amen, amen, mówię wam: każdy, kto czyni grzech, jest niewolnikiem grzechu.Odpowiedział im Jezus: Zapewniam was: każdy, kto czyni grzech, jest niewolnikiem grzechu.° 35A niewolnik nie pozostaje w domu na wieki; syn pozostaje na wieki. 36Jeśli więc Syn was wyzwoli, rzeczywiście będziecie wolni. 37Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama; ale usiłujecie Mnie zabić, bo moje słowo nie ma w was miejsca. 38Co Ja widziałem u Ojca, mówię; i wy więc, co usłyszeliście od ojca, czynicie. 39Odpowiedzieli i powiedzieli Mu: Naszym ojcem jest Abraham. Mówi im Jezus: Jeśli jesteście dziećmi Abrahama, czynilibyście czyny Abrahama;Odpowiedzieli i powiedzieli Mu: Naszym ojcem jest Abraham. Powiedział im Jezus: Jeśli jesteście dziećmi Abrahama, czynilibyście czyny Abrahama;° 40teraz jednak usiłujecie Mnie zabić — człowieka, który powiedział wam prawdę, którą usłyszałem od Boga. Tego Abraham nie uczynił. 41Wy czynicie czyny waszego ojca. Powiedzieli Mu: My nie jesteśmy zrodzeni z nierządu; jednego Ojca mamy — Boga. 42Powiedział im Jezus: Gdyby Bóg był waszym Ojcem, miłowalibyście Mnie; Ja bowiem od Boga wyszedłem i jestem tutaj. Bo nawet nie przyszedłem sam od siebie, ale to On Mnie posłał. 43Dlaczego mojej mowy nie rozumiecie? Bo nie możecie słuchać mojego słowa. 44Wy jesteście z ojca — diabła — i pożądania waszego ojca chcecie spełniać. Ten od początku był zabójcą i w prawdzie nie stał, bo nie ma w nim prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi z tego, co własne, bo kłamcą jest i jego ojcem.Wy jesteście z ojca — diabła — i pożądania waszego ojca chcecie spełniać. Ten od początku był zabójcą i nigdy nie trzymał się prawdy, bo nie ma w nim prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi z tego, co własne, bo kłamcą jest i jego ojcem.° 45Ponieważ zaś Ja mówię prawdę, nie wierzycie Mi. 46Kto z was dowodzi Mi winy co do grzechu? Jeśli mówię prawdę, dlaczego wy Mi nie wierzycie? 47Kto jest z Boga, słów Boga słucha; dlatego wy nie słuchacie, bo z Boga nie jesteście. 48Odpowiedzieli Żydzi i powiedzieli Mu: Czyż nie dobrze my mówimy, że Ty jesteś Samarytaninem i masz demona? 49Odpowiedział Jezus: Ja demona nie mam, ale czczę mojego Ojca, a wy Mnie znieważacie. 50Ja zaś nie szukam mojej chwały; jest Ten, który szuka i sądzi. 51Amen, amen, mówię wam: jeśli ktoś moje słowo zachowa, śmierci nie zobaczy na wieki.Zapewniam was: jeśli ktoś moje słowo zachowa, śmierci nie zobaczy na wieki.° 52Powiedzieli Mu Żydzi: Teraz poznaliśmy, że masz demona. Abraham umarł i prorocy, a Ty mówisz: «Jeśli ktoś moje słowo zachowa, nie skosztuje śmierci na wieki». 53Czyż Ty jesteś większy od naszego ojca Abrahama, który umarł? I prorocy umarli. Kim się czynisz? 54Odpowiedział Jezus: Jeśli Ja uwielbię samego siebie, moja chwała jest niczym; jest mój Ojciec, który Mnie uwielbia, o którym wy mówicie: «Jest naszym Bogiem», 55a nie poznaliście Go; Ja zaś Go znam. A jeśli powiem, że Go nie znam, będę podobny wam — kłamcą. Ale znam Go i Jego słowo zachowuję. 56Abraham, wasz ojciec, rozweselił się, że miał zobaczyć mój dzień; i zobaczył, i ucieszył się. 57Powiedzieli więc Żydzi do Niego: Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś? 58Powiedział im Jezus: Amen, amen, mówię wam: zanim Abraham się stał, Ja jestem.Powiedział im Jezus: Zapewniam was: zanim Abraham się stał, Ja jestem.° 59Podnieśli więc kamienie, aby rzucić w Niego; Jezus zaś ukrył się i wyszedł z terenu świątyni.
Ślepy od urodzenia: błoto i sadzawka Siloam (9:1–12)
91A przechodząc, zobaczył człowieka ślepego od urodzenia. 2I zapytali Go Jego uczniowie: Rabbi, kto zgrzeszył — ten czy jego rodzice — aby urodził się ślepy? 3Odpowiedział Jezus: Ani ten nie zgrzeszył, ani jego rodzice, ale aby zostały objawione w nim dzieła Boga. 4My musimy wykonywać dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień; przychodzi noc, kiedy nikt nie może pracować. 5Dopóki jestem na świecie, jestem światłością świata. 6To powiedziawszy, splunął na ziemię, zrobił błoto ze śliny i posmarował mu tym błotem oczy, 7i powiedział mu: Idź, umyj się w sadzawce Siloam — co się tłumaczy: Posłany. Odszedł więc i umył się, i przyszedł, widząc. 8Sąsiedzi więc i ci, którzy oglądali go przedtem jako żebraka, mówili: Czyż nie jest to ten, który siedział i żebrał? 9Jedni mówili: To ten. Inni mówili: Nie, ale jest do niego podobny. On mówił: Ja jestem.Jedni mówili: To ten. Inni mówili: Nie, ale jest do niego podobny. On mówił: To ja.° 10Mówili mu więc: Jak zostały otwarte twoje oczy? 11Odpowiedział on: Człowiek zwany Jezusem zrobił błoto i posmarował mi oczy, i powiedział mi: Idź do Siloam i umyj się. Odszedłszy więc i umywszy się, przejrzałem. 12I powiedzieli mu: Gdzie On jest? Mówi: Nie wiem.I powiedzieli mu: Gdzie On jest? Powiedział: Nie wiem.°
Przesłuchanie uzdrowionego; wykluczenie z synagogi (9:13–34)
13Prowadzą go do faryzeuszów — tego, który przedtem był ślepy.Zaprowadzili go do faryzeuszów — tego, który przedtem był ślepy.° 14A był szabat w dniu, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy. 15Znowu więc pytali go także faryzeusze, jak przejrzał. A on im powiedział: Nałożył mi na oczy błoto i umyłem się, i widzę. 16Mówili więc niektórzy z faryzeuszów: Nie jest od Boga ten człowiek, bo nie zachowuje szabatu. Inni mówili: Jak może człowiek grzeszny czynić takie znaki? I był wśród nich podział. 17Mówią więc znowu ślepemu: Co ty mówisz o Nim, skoro otworzył ci oczy? A on powiedział: Jest prorokiem.Powiedzieli więc znowu ślepemu: Co ty mówisz o Nim, skoro otworzył ci oczy? A on powiedział: Jest prorokiem.° 18Nie uwierzyli więc Żydzi co do niego, że był ślepy i przejrzał, aż zawołali rodziców tego, który przejrzał, 19i zapytali ich, mówiąc: Czy to jest wasz syn, o którym wy mówicie, że urodził się ślepy? Jak więc teraz widzi? 20Odpowiedzieli więc jego rodzice i powiedzieli: Wiemy, że to jest nasz syn i że urodził się ślepy. 21Jak zaś teraz widzi, nie wiemy, ani kto mu otworzył oczy, my nie wiemy. Jego zapytajcie, jest pełnoletni, sam o sobie powie. 22To powiedzieli jego rodzice, bo bali się Żydów; już bowiem Żydzi umówili się, że jeśli ktoś wyzna Go jako Chrystusa, zostanie wykluczony z synagogi. 23Dlatego jego rodzice powiedzieli: Jest pełnoletni, jego zapytajcie. 24Zawołali więc po raz drugi tego człowieka, który był ślepy, i powiedzieli mu: Oddaj chwałę Bogu! My wiemy, że ten człowiek jest grzesznikiem.Zawołali więc po raz drugi tego człowieka, który był ślepy, i powiedzieli mu: Powiedz prawdę przed Bogiem! My wiemy, że ten człowiek jest grzesznikiem.° 25On więc odpowiedział: Czy jest grzesznikiem, nie wiem. Jedno wiem: że byłem ślepy, teraz widzę. 26Powiedzieli mu więc: Co ci uczynił? Jak otworzył ci oczy? 27Odpowiedział im: Powiedziałem wam już, a nie posłuchaliście. Czemu znowu chcecie słuchać? Czyż i wy chcecie stać się Jego uczniami? 28Zelżyli go i powiedzieli: Ty jesteś uczniem tamtego, my zaś jesteśmy uczniami Mojżesza. 29My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza; a o tym nie wiemy, skąd jest. 30Odpowiedział ten człowiek i powiedział im: W tym bowiem jest rzecz zdumiewająca, że wy nie wiecie, skąd jest, a przecież otworzył mi oczy. 31Wiemy, że grzeszników Bóg nie wysłuchuje, ale jeśli ktoś jest bogobojny i czyni Jego wolę, tego wysłuchuje. 32Od wieków nie słyszano, żeby ktoś otworzył oczy ślepemu od urodzenia. 33Gdyby ten nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić. 34Odpowiedzieli i powiedzieli mu: Ty cały urodziłeś się w grzechach, a ty nas uczysz? I wypędzili go precz.
Ja jestem dobrym pasterzem (9:35–10:21)
35Usłyszał Jezus, że wypędzili go precz, i znalazłszy go, powiedział: Ty wierzysz w Syna Człowieczego? 36On odpowiedział i powiedział: A kto to jest, Panie, abym w Niego uwierzył? 37Powiedział mu Jezus: I widziałeś Go, i Ten, który z tobą mówi, to On. 38A on powiedział: Wierzę, Panie. I oddał Mu pokłon. 39I powiedział Jezus: Ja przyszedłem na ten świat na wyrok, aby ci, którzy nie widzą, widzieli, a ci, którzy widzą, stali się ślepi. 40Usłyszeli to ci spośród faryzeuszów, którzy byli z Nim, i powiedzieli Mu: Czyż i my jesteśmy ślepi? 41Powiedział im Jezus: Gdybyście byli ślepi, nie mielibyście grzechu. Teraz jednak mówicie: Widzimy — wasz grzech trwa. 101Amen, amen, mówię wam: kto nie wchodzi przez drzwi do owczarni owiec, ale wspina się z innej strony, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. 2A kto wchodzi przez drzwi, jest pasterzem owiec. 3Temu odźwierny otwiera, a owce słuchają jego głosu; i własne owce woła po imieniu, i wyprowadza je. 4Gdy wszystkie własne wypuści, idzie przed nimi, a owce idą za nim, bo znają jego głos. 5A za obcym na pewno nie pójdą, ale uciekną od niego, bo nie znają głosu obcych. 6Tę przenośnię powiedział im Jezus, ale oni nie zrozumieli, czym było to, co im mówił. 7Powiedział im więc znowu Jezus: Amen, amen, mówię wam: Ja jestem drzwiami owiec. 8Wszyscy, ilu ich przyszło przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami; ale owce ich nie usłuchały. 9Ja jestem drzwiami. Jeśli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony; i będzie wchodził, i wychodził, i znajdzie pastwisko. 10Złodziej nie przychodzi, jak tylko po to, by ukraść i zarżnąć, i zniszczyć. Ja przyszedłem, aby miały życie i miały je w obfitości. 11Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz oddaje za owce swoje życie. 12Najemnik, a nie pasterz, ten, do którego owce nie należą, patrzy na nadchodzącego wilka i zostawia owce, i ucieka — a wilk je porywa i rozprasza — 13bo jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. 14Ja jestem dobrym pasterzem i znam moje, a moje znają Mnie, 15jak zna Mnie Ojciec i Ja znam Ojca; i za owce oddaję swoje życie. 16Mam też inne owce, które nie są z tej owczarni; także i te mam przyprowadzić, i mojego głosu będą słuchać, i staną się jedną trzodą, jeden pasterz. 17Dlatego Ojciec Mnie miłuje, że Ja oddaję swoje życie, aby je znowu wziąć. 18Nikt go ode Mnie nie zabiera, ale Ja oddaję je sam od siebie. Mam prawo je oddać i mam prawo znowu je wziąć. To przykazanie otrzymałem od mojego Ojca. 19Znowu powstał podział wśród Żydów z powodu tych słów. 20Wielu zaś z nich mówiło: Ma demona i szaleje. Czemu Go słuchacie? 21Inni mówili: To nie są słowa opętanego. Czyż demon może otworzyć oczy ślepych?
Święto Poświęcenia: Ja i Ojciec jedno jesteśmy (10:22–39)
22Nastało wtedy w Jerozolimie Święto Poświęcenia; była zima, 23a Jezus chodził na terenie świątyni, w krużganku Salomona. 24Otoczyli Go więc Żydzi i mówili Mu: Jak długo będziesz trzymał nas w niepewności? Jeśli Ty jesteś Chrystusem, powiedz nam wprost. 25Odpowiedział im Jezus: Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Dzieła, które Ja czynię w imieniu mojego Ojca — one świadczą o Mnie. 26Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec. 27Moje owce mojego głosu słuchają, a Ja je znam, i idą za Mną, 28a Ja daję im życie wieczne i nie zginą na wieki, i nikt ich nie wyrwie z mojej ręki. 29Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich, i nikt nie może wyrywać z ręki Ojca. 30Ja i Ojciec jedno jesteśmy. 31Znowu więc Żydzi podnieśli kamienie, aby Go ukamienować. 32Odpowiedział im Jezus: Wiele dobrych dzieł pokazałem wam od Ojca; za które z tych dzieł Mnie kamienujecie? 33Odpowiedzieli Mu Żydzi: Nie za dobre dzieło Cię kamienujemy, ale za bluźnierstwo i za to, że Ty, będąc człowiekiem, czynisz siebie Bogiem. 34Odpowiedział im Jezus: Czy nie jest napisane w waszym Prawie: „Ja powiedziałem: jesteście bogami”? 35Jeśli tych nazwał bogami, do których doszło słowo Boga, a Pismo nie może zostać obalone, 36Temu, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, wy mówicie: „Bluźnisz”, dlatego że powiedziałem: „Jestem Synem Bożym”? 37Jeśli nie czynię dzieł mojego Ojca, nie wierzcie Mi; 38jeśli zaś czynię — choćbyście Mi nie wierzyli, dziełom wierzcie, abyście poznali i poznawali, że we Mnie jest Ojciec, a Ja w Ojcu. 39Znowu więc usiłowali Go schwytać, ale wyszedł z ich ręki.Znowu więc próbowali Go schwytać, ale wymknął się z ich rąk.°
Znowu za Jordanem: wielu tam uwierzyło (10:40–42)
40I odszedł znowu za Jordan, na miejsce, gdzie Jan z początku chrzcił, i pozostał tam. 41I wielu przyszło do Niego i mówiło: Jan wprawdzie żadnego znaku nie uczynił, wszystko jednak, co Jan o Nim powiedział, było prawdziwe. 42I wielu tam uwierzyło w Niego.
Ta choroba nie ku śmierci (11:1–16)
111Był zaś pewien chory, Łazarz z Betanii — ze wsi Marii i jej siostry Marty. 2A Maria była tą, która namaściła Pana olejkiem i otarła Jego stopy swoimi włosami; to jej brat Łazarz chorował. 3Siostry posłały więc do Niego ze słowami: Panie, oto ten, którego kochasz, choruje. 4Gdy Jezus to usłyszał, powiedział: Ta choroba nie jest ku śmierci, lecz dla chwały Boga — aby przez nią Syn Boży został uwielbiony. 5A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. 6Gdy więc usłyszał, że choruje, wtedy pozostał w miejscu, w którym był, dwa dni; 7Następnie — po tym — mówi uczniom: Chodźmy znowu do Judei.Następnie — po tym — powiedział uczniom: Chodźmy znowu do Judei.° 8Mówią Mu uczniowie: Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować — i znowu tam idziesz?Powiedzieli Mu uczniowie: Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować — i znowu tam idziesz?° 9Jezus odpowiedział: Czy dzień nie ma dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, bo widzi światło tego świata; 10jeśli zaś ktoś chodzi nocą, potyka się, bo nie ma w nim światła. 11To powiedział, a potem mówi im: Łazarz, nasz przyjaciel, zasnął — ale idę, aby go obudzić.To powiedział, a potem powiedział im: Łazarz, nasz przyjaciel, zasnął — ale idę, aby go obudzić.° 12Powiedzieli Mu więc uczniowie: Panie, jeśli zasnął, wyzdrowieje. 13Jezus jednak mówił o jego śmierci; oni zaś pomyśleli, że mówi o zaśnięciu snem. 14Wtedy więc Jezus powiedział im wprost: Łazarz umarł, 15i ze względu na was cieszę się, że Mnie tam nie było — abyście uwierzyli. Ale chodźmy do niego. 16Tomasz więc, zwany Didymos, powiedział współuczniom: Chodźmy i my, aby umrzeć z Nim.
Marta: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem (11:17–27)
17Gdy więc Jezus przyszedł, zastał go już od czterech dni w grobowcu. 18A Betania była blisko Jerozolimy, około piętnastu stadiów; 19wielu zaś Judejczyków przyszło do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. 20Marta więc, gdy usłyszała, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie; Maria zaś siedziała w domu. 21Marta więc powiedziała do Jezusa: Panie, gdybyś tu był, nie umarłby mój brat; 22i teraz wiem, że o cokolwiek poprosisz Boga, Bóg Ci da. 23Mówi jej Jezus: Twój brat powstanie.Powiedział jej Jezus: Twój brat powstanie.° 24Mówi Mu Marta: Wiem, że powstanie w zmartwychwstaniu, w dniu ostatecznym.Powiedziała Mu Marta: Wiem, że powstanie w zmartwychwstaniu, w dniu ostatecznym.° 25Powiedział jej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto wierzy we Mnie, choćby umarł, będzie żył; 26a każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to? 27Mówi Mu: Tak, Panie. Ja uwierzyłam, że Ty jesteś Chrystusem, Synem Bożym, który przychodzi na świat.Powiedziała Mu: Tak, Panie. Ja uwierzyłam, że Ty jesteś Chrystusem, Synem Bożym, który przychodzi na świat.°
Maria i łzy Jezusa (11:28–37)
28To powiedziawszy, odeszła i zawołała swoją siostrę Marię, mówiąc po cichu: Nauczyciel tu jest i woła cię. 29Ona zaś, gdy to usłyszała, wstała szybko i szła do Niego; 30A Jezus jeszcze nie przyszedł do wsi, lecz wciąż był w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. 31Judejczycy więc, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, poszli za nią, sądząc, że idzie do grobowca, aby tam płakać. 32Maria więc, gdy przyszła tam, gdzie był Jezus, i zobaczyła Go, upadła Mu do stóp, mówiąc: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. 33Jezus więc, gdy zobaczył ją płaczącą i płaczących Judejczyków, którzy z nią przyszli, wzburzył się w duchu i wstrząsnął samym sobą, 34i powiedział: Gdzie go położyliście? Mówią Mu: Panie, chodź i zobacz.i powiedział: Gdzie go położyliście? Powiedzieli Mu: Panie, chodź i zobacz.° 35Jezus zapłakał. 36Mówili więc Judejczycy: Patrzcie, jak go kochał. 37Niektórzy zaś z nich powiedzieli: Czy ten, który otworzył oczy ślepemu, nie mógł sprawić, aby i ten nie umarł?
Łazarzu, tu, na zewnątrz! (11:38–44)
38Jezus więc, znowu wzburzony w sobie, przychodzi do grobowca; była to grota, a na niej leżał kamień.Jezus więc, znowu wzburzony w sobie, przyszedł do grobowca; była to grota, a na niej leżał kamień.° 39Mówi Jezus: Zabierzcie kamień. Mówi Mu Marta, siostra zmarłego: Panie, już cuchnie, bo to czwarty dzień.Powiedział Jezus: Zabierzcie kamień. Powiedziała Mu Marta, siostra zmarłego: Panie, już cuchnie, bo to czwarty dzień.° 40Mówi jej Jezus: Czy nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, zobaczysz chwałę Boga?Powiedział jej Jezus: Czy nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, zobaczysz chwałę Boga?° 41Zabrali więc kamień. A Jezus podniósł oczy w górę i powiedział: Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś, 42Ja wiedziałem, że zawsze Mnie wysłuchujesz, ale powiedziałem to ze względu na tłum, który stoi wokół — aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś. 43A gdy to powiedział, zawołał wielkim głosem: Łazarzu, chodź tu, na zewnątrz! 44Wyszedł umarły — ze stopami i rękami związanymi opaskami, a jego twarz była obwiązana chustą. Mówi im Jezus: Rozwiążcie go i pozwólcie mu iść.Wyszedł umarły — ze stopami i rękami związanymi opaskami, a jego twarz była obwiązana chustą. Powiedział im Jezus: Rozwiążcie go i pozwólcie mu iść.°
Jeden za lud — wyrok rady (11:45–53)
45Wielu więc z Judejczyków — ci, którzy przyszli do Marii i przyglądali się temu, co uczynił — uwierzyło w Niego; 46niektórzy zaś z nich odeszli do faryzeuszów i powiedzieli im, co uczynił Jezus. 47Zwołali więc arcykapłani i faryzeusze radę i mówili: Co robimy, skoro ten człowiek czyni wiele znaków? 48Jeśli go tak zostawimy, wszyscy uwierzą w niego — i przyjdą Rzymianie, i zabiorą nam i to miejsce, i naród. 49A jeden z nich, Kajfasz — arcykapłan owego roku — powiedział im: Wy nic nie wiecie, 50ani nie bierzecie pod uwagę, że pożyteczne jest dla was, aby jeden człowiek umarł za lud — a nie zginął cały naród. 51A tego nie powiedział od siebie, lecz — jako arcykapłan owego roku — prorokował, że Jezus miał umrzeć za naród; 52i nie za naród tylko, lecz także po to, aby rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. 53Od tego więc dnia postanowili, że go zabiją.
Jezus usuwa się do Efraim; Pascha blisko (11:54–57)
54Jezus więc otwarcie już nie chodził wśród Judejczyków, lecz odszedł stamtąd do okolicy blisko pustyni, do miasta zwanego Efraim, i tam pozostał z uczniami. 55A była blisko Pascha Żydów i wielu weszło z okolicy do Jerozolimy przed Paschą, aby się oczyścić. 56Szukali więc Jezusa i mówili między sobą, stojąc na terenie świątyni: Jak wam się wydaje — że na pewno nie przyjdzie na święto? 57A arcykapłani i faryzeusze wydali wcześniej polecenia, żeby — jeśli ktoś się dowie, gdzie jest — doniósł, aby Go schwytali.
Namaszczenie w Betanii (12:1–11)
121Jezus więc sześć dni przed Paschą przyszedł do Betanii, gdzie był Łazarz, którego Jezus wzbudził z martwych. 2Wyprawili Mu więc tam ucztę, a Marta usługiwała; Łazarz zaś był jednym ze spoczywających z Nim. 3Maria więc, wziąwszy funt olejku z czystego, drogocennego nardu, namaściła stopy Jezusa i otarła swoimi włosami Jego stopy; a dom napełnił się zapachem olejku. 4Mówi zaś Judasz Iskariota, jeden z Jego uczniów, ten, który miał Go wydać:Powiedział zaś Judasz Iskariota, jeden z Jego uczniów, ten, który miał Go wydać:° 5Dlaczego tego olejku nie sprzedano za trzysta denarów i nie rozdano ubogim? 6Powiedział to zaś nie dlatego, że zależało mu na ubogich, ale dlatego, że był złodziejem i mając szkatułę, zabierał to, co wrzucano. 7Powiedział więc Jezus: Zostaw ją, aby zachowała go na dzień mojego pogrzebu. 8Ubogich bowiem zawsze macie przy sobie, Mnie zaś nie zawsze macie. 9Dowiedział się więc wielki tłum Judejczyków, że tam jest, i przyszli nie tylko z powodu Jezusa, ale żeby zobaczyć także Łazarza, którego wzbudził z martwych. 10Arcykapłani zaś postanowili, że zabiją także Łazarza, 11bo wielu Judejczyków z jego powodu odchodziło i wierzyło w Jezusa.
Wjazd do Jerozolimy (12:12–19)
12Nazajutrz wielki tłum, który przyszedł na święto, usłyszawszy, że Jezus przychodzi do Jerozolimy, 13wziął gałązki palmowe i wyszedł Mu na spotkanie, i wołał: Hosanna! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pana, i król Izraela! 14Jezus zaś, znalazłszy osiołka, usiadł na nim, jak jest napisane: 15Nie bój się, córo Syjonu; oto twój król przychodzi, siedząc na źrebięciu oślicy. 16Tego Jego uczniowie z początku nie zrozumieli, ale gdy Jezus został uwielbiony, dopiero wtedy przypomnieli sobie, że to było o Nim napisane i to Mu uczyniono. 17Świadczył więc tłum, który był z Nim, gdy Łazarza zawołał z grobowca i wzbudził go z martwych. 18Dlatego też wyszedł Mu na spotkanie tłum, bo usłyszeli, że uczynił ten znak. 19Faryzeusze więc powiedzieli do siebie: Widzicie, że nic nie osiągacie. Oto świat poszedł za Nim.
Grecy, ziarno pszenicy i głos z nieba (12:20–36)
20Byli zaś niektórzy Grecy spośród tych, którzy szli w górę, aby oddać cześć w święto. 21Ci więc podeszli do Filipa, który był z Betsaidy Galilejskiej, i prosili go, mówiąc: Panie, chcemy zobaczyć Jezusa. 22Przychodzi Filip i mówi Andrzejowi; przychodzi Andrzej i Filip i mówią Jezusowi.Przyszedł Filip i powiedział Andrzejowi; przyszedł Andrzej i Filip i powiedzieli Jezusowi.° 23Jezus zaś odpowiada im, mówiąc: Przyszła godzina, aby uwielbiony został Syn Człowieczy.Jezus zaś odpowiedział im, mówiąc: Przyszła godzina, aby uwielbiony został Syn Człowieczy.° 24Amen, amen, mówię wam: jeśli ziarno pszenicy, które padło w ziemię, nie umrze, pozostaje samo jedno; jeśli zaś umrze, przynosi wiele owocu.Zapewniam was: jeśli ziarno pszenicy, które padło w ziemię, nie umrze, pozostaje samo jedno; jeśli zaś umrze, przynosi wiele owocu.° 25Kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swojego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. 26Jeśli Mnie ktoś służy, niech idzie za Mną; a gdzie Ja jestem, tam będzie także mój sługa. Jeśli ktoś Mnie służy, uczci go Ojciec. 27Teraz moja dusza jest wstrząśnięta. I co mam powiedzieć? Ojcze, zbaw Mnie od tej godziny. Ale po to przyszedłem na tę godzinę. 28Ojcze, uwielbij Twoje imię. Przyszedł więc głos z nieba: I uwielbiłem je, i znowu uwielbię. 29Tłum więc, który stał i usłyszał, mówił, że rozległ się grzmot; inni mówili: Anioł do Niego przemówił. 30Odpowiedział Jezus i powiedział: Nie ze względu na Mnie rozległ się ten głos, lecz ze względu na was. 31Teraz jest sąd nad tym światem, teraz władca tego świata zostanie wypędzony precz. 32A Ja, gdy zostanę wywyższony z ziemi, pociągnę do siebie wszystkich. 33To zaś mówił, wskazując, jaką śmiercią miał umrzeć. 34Odpowiedział Mu więc tłum: My usłyszeliśmy z Prawa, że Chrystus trwa na wieki; a jak Ty mówisz, że trzeba, aby wywyższony został Syn Człowieczy? Kim jest ten Syn Człowieczy? 35Powiedział im więc Jezus: Jeszcze przez krótki czas światłość jest wśród was. Chodźcie, dopóki macie światłość, aby nie ogarnęła was ciemność; a kto chodzi w ciemności, nie wie, dokąd idzie. 36Dopóki macie światłość, wierzcie w światłość, abyście stali się synami światłości. To powiedział Jezus i odszedłszy, ukrył się przed nimi.
Niewiara i słowo Izajasza (12:37–43)
37A choć tak wiele znaków uczynił wobec nich, nie wierzyli w Niego, 38aby wypełniło się słowo proroka Izajasza, które powiedział: „Panie, kto uwierzył temu, co usłyszeliśmy? A komu zostało objawione ramię Pana?” 39Dlatego nie mogli uwierzyć, bo znowu powiedział Izajasz: 40„Oślepił ich oczy i zatwardził ich serce, aby nie zobaczyli oczami i nie pojęli sercem, i nie zawrócili — a uzdrowiłbym ich.” 41To powiedział Izajasz, bo zobaczył Jego chwałę, i mówił o Nim. 42Mimo to jednak nawet spośród przywódców wielu uwierzyło w Niego, ale z powodu faryzeuszów nie wyznawali tego, aby nie zostali wykluczeni z synagogi, 43umiłowali bowiem chwałę ludzi bardziej niż chwałę Boga.
Ostatnie wołanie do tłumu (12:44–50)
44Jezus zaś zawołał i powiedział: Kto wierzy we Mnie, nie we Mnie wierzy, ale w Tego, który Mnie posłał, 45a kto patrzy na Mnie, patrzy na Tego, który Mnie posłał. 46Ja przyszedłem na świat jako światłość, aby każdy, kto wierzy we Mnie, nie trwał w ciemności. 47A jeśli ktoś moje słowa usłyszy, a nie zachowa ich, Ja go nie sądzę; nie przyszedłem bowiem, aby sądzić świat, ale aby świat zbawić. 48Kto Mnie odrzuca i nie przyjmuje moich słów, ma tego, który go sądzi: słowo, które wypowiedziałem — ono go osądzi w dniu ostatecznym. 49Bo Ja nie mówiłem sam od siebie, ale Ojciec, który Mnie posłał, sam dał Mi przykazanie, co mam powiedzieć i co mam mówić. 50A wiem, że Jego przykazanie jest życiem wiecznym. Co więc Ja mówię — jak Mi powiedział Ojciec, tak mówię.A wiem, że Jego przykazanie jest życiem wiecznym. Co więc Ja mówię, mówię tak, jak Mi powiedział Ojciec.°
Obmycie nóg — czyn (13:1–11)
131A przed świętem Paschy Jezus, wiedząc, że przyszła Jego godzina, aby przeszedł z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, umiłował ich do końca. 2A gdy trwała uczta i diabeł już włożył w serce, żeby wydał Go Judasz, syn Szymona Iskarioty, 3wiedząc, że wszystko dał Mu Ojciec w ręce i że od Boga wyszedł i do Boga odchodzi, 4wstaje od uczty i odkłada wierzchnie szaty, i wziąwszy płótno, przepasał się.wstał od uczty i odłożył wierzchnie szaty, i wziąwszy płótno, przepasał się.° 5Potem nalewa wodę do miednicy i zaczął myć stopy uczniów i ocierać je płótnem, którym był przepasany.Potem nalał wodę do miednicy i zaczął myć stopy uczniów i ocierać je płótnem, którym był przepasany.° 6Przychodzi więc do Szymona Piotra. Mówi Mu: Panie, Ty myjesz moje stopy?Przyszedł więc do Szymona Piotra. Powiedział Mu: Panie, Ty myjesz moje stopy?° 7Odpowiedział Jezus i powiedział mu: Tego, co Ja czynię, ty nie wiesz teraz, ale zrozumiesz potem. 8Mówi Mu Piotr: Nie umyjesz moich stóp na wieki. Odpowiedział mu Jezus: Jeśli cię nie umyję, nie masz udziału ze Mną.Powiedział Mu Piotr: Nie umyjesz moich stóp na wieki. Odpowiedział mu Jezus: Jeśli cię nie umyję, nie masz udziału ze Mną.° 9Mówi Mu Szymon Piotr: Panie, nie tylko moje stopy, ale także ręce i głowę.Powiedział Mu Szymon Piotr: Panie, nie tylko moje stopy, ale także ręce i głowę.° 10Mówi mu Jezus: Kto się wykąpał, nie potrzebuje umyć sobie niczego prócz stóp, ale cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy.Powiedział mu Jezus: Kto się wykąpał, nie potrzebuje umyć sobie niczego prócz stóp, ale cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy.° 11Znał bowiem tego, który Go wydawał; dlatego powiedział: Nie wszyscy jesteście czyści.
Obmycie nóg — wykład (13:12–20)
12Gdy więc umył im stopy i włożył swoje szaty, i spoczął, znowu im powiedział: Rozumiecie, co wam uczyniłem? 13Wy nazywacie Mnie Nauczycielem i Panem, i dobrze mówicie, bo Nim jestem. 14Jeśli więc Ja umyłem wam stopy — Pan i Nauczyciel — to i wy powinniście myć stopy jedni drugim. 15Dałem wam bowiem przykład, abyście, jak Ja wam uczyniłem, tak i wy czynili. 16Amen, amen, mówię wam: Niewolnik nie jest większy od swego pana ani posłaniec większy od tego, który go posłał.Zapewniam was: Niewolnik nie jest większy od swego pana ani posłaniec większy od tego, który go posłał.° 17Jeśli to wiecie, błogosławieni jesteście, jeśli to będziecie czynić. 18Nie o was wszystkich mówię; Ja wiem, których wybrałem; ale aby wypełniło się Pismo: „Ten, kto je mój chleb, podniósł na Mnie swoją piętę”.Nie o was wszystkich mówię; Ja wiem, których wybrałem; ale aby wypełniło się Pismo: „Ten, kto je mój chleb, zwrócił się przeciwko Mnie”.° 19Odtąd mówię wam, zanim to się stanie, abyście uwierzyli, gdy to się stanie, że Ja jestem. 20Amen, amen, mówię wam: Kto przyjmuje tego, kogo poślę, Mnie przyjmuje, a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.Zapewniam was: Kto przyjmuje tego, kogo poślę, Mnie przyjmuje, a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.°
Zapowiedź zdrady; Judasz wychodzi (13:21–30)
21To powiedziawszy, Jezus został wstrząśnięty w duchu i zaświadczył, i powiedział: Amen, amen, mówię wam, że jeden z was Mnie wyda.To powiedziawszy, Jezus został wstrząśnięty w duchu i zaświadczył, i powiedział: Zapewniam was, że jeden z was Mnie wyda.° 22Patrzyli po sobie uczniowie, niepewni, o kim mówi. 23Spoczywał jeden z Jego uczniów przy piersi Jezusa — ten, którego Jezus miłował. 24Kiwa więc na niego Szymon Piotr, aby zapytał, kto by to mógł być, o kim mówi.Kiwnął więc na niego Szymon Piotr, aby zapytał, kto by to mógł być, o kim mówi.° 25On, spocząwszy tak na piersi Jezusa, mówi Mu: Panie, kto to jest?On, spocząwszy tak na piersi Jezusa, powiedział Mu: Panie, kto to jest?° 26Odpowiada Jezus: To ten, komu ja umoczę kęs i dam mu go. Umoczywszy więc kęs, daje go Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty.Odpowiedział Jezus: To ten, komu ja umoczę kęs i dam mu go. Umoczywszy więc kęs, dał go Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty.° 27I po tym kęsie — wtedy wszedł w niego Szatan. Mówi mu więc Jezus: Co czynisz, uczyń szybciej.I po tym kęsie — wtedy wszedł w niego Szatan. Powiedział mu więc Jezus: Co czynisz, uczyń szybciej.° 28Tego zaś nie zrozumiał nikt ze spoczywających — po co mu to powiedział. 29Niektórzy bowiem sądzili — skoro Judasz miał szkatułę — że mówi mu Jezus: Kup, czego potrzebujemy na święto, albo żeby ubogim coś dał. 30Wziąwszy więc kęs, on wyszedł zaraz. A była noc.
Nowe przykazanie; zapowiedź zaparcia (13:31–38)
31Gdy więc wyszedł, mówi Jezus: Teraz został uwielbiony Syn Człowieczy i Bóg został uwielbiony w Nim.Gdy więc wyszedł, powiedział Jezus: Teraz został uwielbiony Syn Człowieczy i Bóg został uwielbiony w Nim.° 32Jeśli Bóg został uwielbiony w Nim, to i Bóg uwielbi Go w sobie, i uwielbi Go zaraz. 33Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać; i jak powiedziałem Żydom: Dokąd Ja idę, wy nie możecie przyjść — tak i wam mówię teraz. 34Daję wam przykazanie nowe: abyście się wzajemnie miłowali; jak was umiłowałem, abyście i wy się wzajemnie miłowali. 35Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będziecie mieli miłość między sobą. 36Mówi Mu Szymon Piotr: Panie, dokąd idziesz? Odpowiedział Jezus: Dokąd idę, nie możesz teraz pójść za Mną; pójdziesz zaś później.Powiedział Mu Szymon Piotr: Panie, dokąd idziesz? Odpowiedział Jezus: Dokąd idę, nie możesz teraz pójść za Mną; pójdziesz zaś później.° 37Mówi Mu Piotr: Panie, dlaczego nie mogę teraz pójść za Tobą? Oddam za Ciebie swoje życie.Powiedział Mu Piotr: Panie, dlaczego nie mogę teraz pójść za Tobą? Oddam za Ciebie swoje życie.° 38Odpowiada Jezus: Oddasz za Mnie swoje życie? Amen, amen, mówię ci: na pewno nie zapieje kogut, aż wyprzesz się Mnie trzy razy.Odpowiedział Jezus: Oddasz za Mnie swoje życie? Zapewniam cię: na pewno nie zapieje kogut, aż wyprzesz się Mnie trzy razy.°
Droga do Ojca; prośba Filipa (14:1–14)
141Niech nie będzie wstrząśnięte wasze serce. Wierzcie w Boga i we Mnie wierzcie. 2W domu mojego Ojca jest wiele mieszkań; a gdyby tak nie było, powiedziałbym wam, bo idę przygotować wam miejsce. 3A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przychodzę znowu i wezmę was do siebie, abyście tam, gdzie Ja jestem, byli i wy. 4A dokąd Ja idę, znacie drogę. 5Mówi Mu Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz; jak możemy znać drogę?Powiedział Mu Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz; jak możemy znać drogę?° 6Mówi mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przeze Mnie.Powiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przeze Mnie.° 7Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Odtąd Go znacie i widzieliście Go. 8Mówi Mu Filip: Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy.Powiedział Mu Filip: Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy.° 9Mówi mu Jezus: Tyle czasu jestem z wami, a nie poznałeś Mnie, Filipie? Kto Mnie widział, widział Ojca. Jak ty mówisz: Pokaż nam Ojca?Powiedział mu Jezus: Tyle czasu jestem z wami, a nie poznałeś Mnie, Filipie? Kto Mnie widział, widział Ojca. Jak ty mówisz: Pokaż nam Ojca?° 10Czyż nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słowa, które Ja wam mówię, wypowiadam nie sam od siebie; a dzieła swoje czyni Ojciec, który trwa we Mnie.Czyż nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów, które Ja wam mówię, nie wypowiadam sam od siebie; a dzieła swoje czyni Ojciec, który trwa we Mnie.° 11Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie; a jeśli nie — wierzcie ze względu na same dzieła.Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie; a jeśli Mi nie wierzycie — wierzcie ze względu na same dzieła.° 12Amen, amen, mówię wam: Kto wierzy we Mnie, ten także uczyni dzieła, które Ja czynię; i większe niż te uczyni, bo Ja idę do Ojca.Zapewniam was: Kto wierzy we Mnie, ten także uczyni dzieła, które Ja czynię; i większe niż te uczyni, bo Ja idę do Ojca.° 13A o cokolwiek poprosicie w moim imieniu, to uczynię, aby Ojciec został uwielbiony w Synu. 14Jeśli o coś poprosicie Mnie w moim imieniu, Ja to uczynię.
Obietnica rzecznika; pokój (14:15–31)
15Jeśli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. 16A Ja poproszę Ojca i da wam innego rzecznika, aby był z wami na wieki — 17Ducha prawdy, którego świat nie może przyjąć, bo Go nie widzi ani nie zna. Wy Go znacie, bo u was pozostaje i w was będzie. 18Nie zostawię was sierotami; przychodzę do was. 19Jeszcze krótko, a świat już nie patrzy na Mnie; wy zaś patrzycie na Mnie, bo Ja żyję i wy żyć będziecie. 20W owym dniu wy poznacie, że Ja jestem w moim Ojcu, a wy we Mnie i Ja w was. 21Kto ma moje przykazania i zachowuje je, ten jest tym, który Mnie miłuje; a kto Mnie miłuje, będzie umiłowany przez mojego Ojca, i Ja go umiłuję, i ukażę mu samego siebie. 22Mówi Mu Judasz — nie Iskariota: Panie, co się stało, że nam masz ukazać samego siebie, a nie światu?Powiedział Mu Judasz — nie Iskariota: Panie, co się stało, że nam masz ukazać samego siebie, a nie światu?° 23Odpowiedział Jezus i powiedział mu: Jeśli ktoś Mnie miłuje, będzie zachowywał moje słowo, a mój Ojciec go umiłuje, i przyjdziemy do niego, i uczynimy sobie u niego mieszkanie. 24Kto Mnie nie miłuje, moich słów nie zachowuje. A słowo, które słyszycie, nie jest moje, ale Ojca, który Mnie posłał. 25To wam powiedziałem, pozostając u was. 26A rzecznik, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu — On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem. 27Pokój zostawiam wam, pokój mój wam daję; nie tak, jak daje świat, Ja wam daję. Niech nie będzie wstrząśnięte wasze serce ani niech się nie boi. 28Usłyszeliście, że Ja wam powiedziałem: Idę i przychodzę do was. Gdybyście Mnie miłowali, radowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec jest większy ode Mnie. 29I teraz wam powiedziałem, zanim to się stanie, abyście, gdy się stanie, uwierzyli. 30Już niewiele będę rozmawiał z wami, bo przychodzi władca tego świata; a we Mnie nie ma nic, 31ale aby świat poznał, że miłuję Ojca — i jak Mi Ojciec nakazał, tak czynię. Wstańcie, chodźmy stąd.
Winorośl; przyjaciele, nie niewolnicy (15:1–17)
151Ja jestem prawdziwą winoroślą, a mój Ojciec jest rolnikiem. 2Każdy pęd we Mnie, który nie przynosi owocu — zabiera go; a każdy, który przynosi owoc — oczyszcza go, aby przynosił więcej owocu. 3Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wam powiedziałem. 4Trwajcie we Mnie, a Ja w was. Jak pęd nie może przynosić owocu sam z siebie, jeśli nie trwa w winorośli, tak i wy, jeśli nie trwacie we Mnie. 5Ja jestem winoroślą, wy — pędami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi wiele owocu, bo beze Mnie nic nie możecie czynić. 6Jeśli ktoś nie trwa we Mnie, zostaje wyrzucony precz jak pęd i usycha; i zbierają je, i wrzucają w ogień, i płonie. 7Jeśli będziecie trwać we Mnie i moje słowa będą trwać w was, proście, o cokolwiek chcecie, a stanie się wam. 8W tym został uwielbiony mój Ojciec: abyście przynosili wiele owocu i stali się moimi uczniami. 9Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja umiłowałem was; trwajcie w mojej miłości. 10Jeśli zachowacie moje przykazania, będziecie trwać w mojej miłości, tak jak Ja zachowałem przykazania mojego Ojca i trwam w Jego miłości. 11To wam powiedziałem, aby moja radość była w was i wasza radość była pełna. 12To jest moje przykazanie: abyście się wzajemnie miłowali, jak was umiłowałem. 13Większej miłości niż ta nikt nie ma: aby ktoś oddał swoje życie za swoich przyjaciół. 14Wy jesteście moimi przyjaciółmi, jeśli czynicie to, co Ja wam przykazuję. 15Już nie nazywam was niewolnikami, bo niewolnik nie wie, co czyni jego pan; a was nazwałem przyjaciółmi, bo dałem wam poznać wszystko, co usłyszałem od mojego Ojca. 16Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja wybrałem was i ustanowiłem was, abyście szli i przynosili owoc, i aby wasz owoc trwał — aby dał wam wszystko, o co poprosicie Ojca w moim imieniu. 17To wam przykazuję: abyście się wzajemnie miłowali.
Nienawiść świata; świadectwo rzecznika (15:18–27)
18Jeśli świat was nienawidzi, poznajecie, że Mnie znienawidził wcześniej niż was. 19Gdybyście byli ze świata, świat kochałby to, co swoje; ponieważ jednak ze świata nie jesteście, ale Ja was wybrałem ze świata — dlatego świat was nienawidzi. 20Pamiętajcie słowo, które Ja wam powiedziałem: Niewolnik nie jest większy od swego pana. Jeśli Mnie prześladowali, i was będą prześladować; jeśli moje słowo zachowali, i wasze zachowają. 21Ale to wszystko będą wam czynić z powodu mojego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał. 22Gdybym nie przyszedł i nie mówił do nich, nie mieliby grzechu; teraz jednak nie mają dla swojego grzechu wymówki. 23Kto Mnie nienawidzi, nienawidzi i mojego Ojca. 24Gdybym nie uczynił wśród nich dzieł, których nikt inny nie uczynił, nie mieliby grzechu; teraz jednak i widzieli, i znienawidzili — i Mnie, i mojego Ojca. 25ale aby wypełniło się słowo napisane w ich Prawie: „Znienawidzili Mnie bez powodu”. 26Gdy przyjdzie rzecznik, którego Ja wam poślę od Ojca — Duch prawdy, który od Ojca wychodzi — On będzie świadczyć o Mnie. 27A i wy świadczycie, bo od początku jesteście ze Mną.
Ostrzeżenie przed wykluczeniem; dzieło rzecznika (16:1–15)
161To wam powiedziałem, abyście się nie zachwiali. 2Wykluczą was z synagogi; ale nadchodzi godzina, gdy każdy, kto was zabije, będzie sądził, że pełni służbę Bogu. 3A to będą czynić, bo nie poznali Ojca ani Mnie. 4Ale to wam mówiłem, abyście — gdy nadejdzie ich godzina — pamiętali o nich, że Ja wam powiedziałem. Tego zaś wam nie powiedziałem od początku, bo byłem z wami. 5Teraz zaś idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: Dokąd idziesz? 6ale ponieważ to wam powiedziałem, ból napełnił wasze serce. 7Ale Ja mówię wam prawdę: pożyteczne jest dla was, abym Ja odszedł. Jeśli bowiem nie odejdę, rzecznik na pewno nie przyjdzie do was; a jeśli pójdę, poślę Go do was. 8A gdy przyjdzie On, dowiedzie światu winy co do grzechu i co do sprawiedliwości, i co do sądu: 9co do grzechu — bo nie wierzą we Mnie; 10co do sprawiedliwości zaś — bo idę do Ojca i już nie patrzycie na Mnie; 11a co do sądu — bo władca tego świata jest osądzony. 12Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz nie możecie tego udźwignąć. 13Gdy zaś przyjdzie On, Duch prawdy, poprowadzi was w całej prawdzie; nie będzie bowiem mówił sam od siebie, lecz cokolwiek usłyszy — to będzie mówił, i ogłosi wam to, co nadchodzi. 14On Mnie uwielbi, bo z mojego otrzyma i wam ogłosi. 15Wszystko, co ma Ojciec, jest moje; dlatego powiedziałem, że z mojego otrzymuje i wam ogłosi.
Ból zamieniony w radość; „Ja zwyciężyłem świat” (16:16–33)
16Krótko, a już nie patrzycie na Mnie; i znowu krótko, a zobaczycie Mnie. 17Powiedzieli więc niektórzy z Jego uczniów między sobą: Co to jest, co nam mówi: «Krótko, a nie patrzycie na Mnie; i znowu krótko, a zobaczycie Mnie», oraz: «Bo idę do Ojca»? 18Mówili więc: Co to jest, co mówi: «krótko»? Nie wiemy, co wypowiada. 19Poznał Jezus, że chcieli Go pytać, i powiedział im: Tego dociekacie między sobą, że powiedziałem: «Krótko, a nie patrzycie na Mnie; i znowu krótko, a zobaczycie Mnie»? 20Amen, amen, mówię wam: wy będziecie płakać i zawodzić, a świat będzie się radował; wy będziecie odczuwać ból, ale wasz ból zamieni się w radość. 21Kobieta, gdy rodzi, ma ból, bo przyszła jej godzina; gdy jednak urodzi dziecko, już nie pamięta ucisku — z powodu radości, że człowiek narodził się na świat. 22I wy więc teraz wprawdzie macie ból; znowu jednak zobaczę was i wasze serce będzie się radowało, a waszej radości nikt od was nie zabiera. 23A w owym dniu Mnie o nic nie będziecie prosić. Amen, amen, mówię wam: o cokolwiek poprosicie Ojca, da wam w moim imieniu. 24Aż dotąd o nic nie prosiliście w moim imieniu. Proście, a otrzymacie, aby wasza radość była pełna. 25To wam powiedziałem w przenośniach; nadchodzi godzina, gdy już nie będę mówił wam w przenośniach, ale o Ojcu oznajmię wam wprost. 26W owym dniu będziecie prosić w moim imieniu; i nie mówię wam, że Ja poproszę Ojca za wami; 27sam bowiem Ojciec kocha was, bo wy Mnie pokochaliście i uwierzyliście, że Ja od Boga wyszedłem. 28Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca. 29Mówią Jego uczniowie: Oto teraz przemawiasz wprost i żadnej przenośni nie mówisz.Powiedzieli Jego uczniowie: Oto teraz przemawiasz wprost i żadnej przenośni nie mówisz.° 30Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie potrzebujesz, aby Cię ktoś pytał; po tym wierzymy, że od Boga wyszedłeś. 31Odpowiedział im Jezus: Teraz wierzycie? 32Oto nadchodzi godzina — i przyszła — gdy się rozproszycie, każdy do siebie, a Mnie zostawicie samego. A jednak nie jestem sam, bo ze Mną jest Ojciec. 33To wam powiedziałem, abyście we Mnie mieli pokój. Na świecie macie ucisk, ale bądźcie odważni: Ja zwyciężyłem świat.
Modlitwa Jezusa do Ojca (17:1–26)
171To wypowiedział Jezus, a podniósłszy oczy ku niebu, powiedział: Ojcze, przyszła godzina; uwielbij Twojego Syna, aby Syn uwielbił Ciebie, 2skoro dałeś Mu władzę nad wszelkim ciałem, aby wszystkiemu, co Mu dałeś — dał im życie wieczne. 3A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, i Tego, którego posłałeś — Jezusa Chrystusa. 4Ja Ciebie uwielbiłem na ziemi, dopełniwszy dzieła, które Mi dałeś, abym je wykonał. 5A teraz Ty, Ojcze, uwielbij Mnie u siebie samego tą chwałą, którą — zanim świat zaistniał — miałem u Ciebie. 6Objawiłem Twoje imię ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoi byli, a Mnie ich dałeś — i zachowali Twoje słowo. 7Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, jest od Ciebie; 8bo słowa, które Mi dałeś, dałem im — a oni przyjęli i poznali naprawdę, że od Ciebie wyszedłem, i uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś. 9Ja za nimi proszę; nie za światem proszę, ale za tymi, których Mi dałeś, bo są Twoi, 10a wszystko moje jest Twoje, i Twoje — moje; i w nich jestem uwielbiony. 11I już nie jestem na świecie, a oni są na świecie; a Ja przychodzę do Ciebie. Ojcze święty, strzeż ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby byli jedno — jak My. 12Gdy byłem z nimi, Ja strzegłem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem, i nikt z nich nie zginął oprócz syna zguby, aby wypełniło się Pismo. 13Teraz zaś przychodzę do Ciebie i to mówię na świecie, aby moją własną radość mieli w sobie pełną.Teraz zaś przychodzę do Ciebie i to mówię na świecie, aby moja radość była w nich pełna.° 14Ja dałem im Twoje słowo, a świat ich znienawidził, bo nie są ze świata, jak Ja nie jestem ze świata. 15Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale abyś ich ustrzegł od Złego. 16Ze świata nie są, jak Ja nie jestem ze świata. 17Uświęć ich w prawdzie; prawdą jest Twoje słowo. 18Jak Mnie posłałeś na świat, tak i Ja posłałem ich na świat. 19A za nich Ja uświęcam samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie. 20A nie za nimi tylko proszę, lecz i za tymi, którzy przez ich słowo wierzą we Mnie, 21aby wszyscy byli jedno — jak Ty, Ojcze, jesteś we Mnie, a Ja w Tobie — aby i oni byli w Nas, aby świat wierzył, że Ty Mnie posłałeś. 22A Ja chwałę, którą Mi dałeś, dałem im, aby byli jedno, jak My jedno: 23Ja jestem w nich, a Ty we Mnie — aby byli uczynieni pełnymi w jedno, aby świat poznawał, że Ty Mnie posłałeś i umiłowałeś ich, tak jak Mnie umiłowałeś.Ja jestem w nich, a Ty we Mnie — aby byli w pełni jedno, aby świat poznawał, że Ty Mnie posłałeś i umiłowałeś ich, tak jak Mnie umiłowałeś.° 24Ojcze, to, co Mi dałeś — chcę, aby tam, gdzie Ja jestem, i oni byli ze Mną, aby oglądali moją chwałę, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. 25Ojcze sprawiedliwy, świat wprawdzie Ciebie nie poznał, Ja zaś Ciebie poznałem — i ci poznali, że Ty Mnie posłałeś, 26i dałem im poznać Twoje imię, i dam poznać — aby miłość, którą Mnie umiłowałeś, była w nich, i Ja w nich.
Ogród za Cedronem: Ja jestem — i cofnęli się (18:1–11)
181To powiedziawszy, Jezus wyszedł ze swoimi uczniami za potok Cedron, gdzie był ogród, do którego wszedł On i Jego uczniowie. 2Znał zaś to miejsce także Judasz, który Go wydawał, bo Jezus często zbierał się tam ze swoimi uczniami. 3Judasz więc, wziąwszy kohortę i podwładnych od arcykapłanów i od faryzeuszów, przychodzi tam z latarniami i pochodniami, i bronią.Judasz więc, wziąwszy kohortę i podwładnych od arcykapłanów i od faryzeuszów, przyszedł tam z latarniami i pochodniami, i bronią.° 4Jezus więc, wiedząc wszystko, co na Niego przychodzi, wyszedł i mówi im: Kogo szukacie?Jezus więc, wiedząc wszystko, co na Niego przychodzi, wyszedł i powiedział im: Kogo szukacie?° 5Odpowiedzieli Mu: Jezusa Nazarejczyka. Mówi im: Ja jestem. Stał zaś z nimi także Judasz, który Go wydawał.Odpowiedzieli Mu: Jezusa Nazarejczyka. Powiedział im: Ja jestem. Stał zaś z nimi także Judasz, który Go wydawał.° 6Gdy więc powiedział im: Ja jestem — cofnęli się i padli na ziemię. 7Znowu więc ich zapytał: Kogo szukacie? Oni zaś powiedzieli: Jezusa Nazarejczyka. 8Odpowiedział Jezus: Powiedziałem wam, że Ja jestem. Jeśli więc szukacie Mnie, pozwólcie tym odejść. 9aby wypełniło się słowo, które powiedział: Z tych, których Mi dałeś, nie straciłem nikogo. 10Szymon Piotr więc, mając miecz, wyciągnął go i uderzył niewolnika arcykapłana, i odciął mu prawe ucho. A niewolnikowi było na imię Malchos. 11Powiedział więc Jezus Piotrowi: Włóż miecz do pochwy. Kielich, który dał Mi Ojciec — czyż go nie wypiję?
U Annasza; Piotr przy żarze zapiera się trzy razy (18:12–27)
12Kohorta więc i dowódca, i podwładni Żydów pojmali Jezusa i związali Go, 13i zaprowadzili najpierw do Annasza; był bowiem teściem Kajfasza, który był arcykapłanem owego roku. 14A Kajfasz był tym, który doradził Żydom, że pożyteczne jest, aby jeden człowiek umarł za lud. 15Szedł zaś za Jezusem Szymon Piotr i inny uczeń. Ów zaś uczeń był znany arcykapłanowi i wszedł razem z Jezusem na dziedziniec arcykapłana, 16Piotr zaś stał przy drzwiach na zewnątrz. Wyszedł więc ów inny uczeń, znajomy arcykapłana, i powiedział coś odźwiernej, i wprowadził Piotra. 17Mówi więc Piotrowi niewolnica odźwierna: Czyż i ty jesteś z uczniów tego człowieka? Mówi on: Nie jestem.Niewolnica odźwierna powiedziała więc Piotrowi: Czyż i ty jesteś z uczniów tego człowieka? On powiedział: Nie jestem.° 18Stali zaś niewolnicy i podwładni, rozpaliwszy żar z węgli, bo było zimno, i ogrzewali się. A stał z nimi także Piotr i ogrzewał się. 19Arcykapłan więc zapytał Jezusa o Jego uczniów i o Jego naukę. 20Odpowiedział mu Jezus: Ja otwarcie mówiłem światu; Ja zawsze uczyłem w synagodze i na terenie świątyni, gdzie schodzą się wszyscy Żydzi, a w ukryciu nie mówiłem nic. 21Dlaczego Mnie pytasz? Zapytaj tych, którzy słyszeli, co im mówiłem; oto oni wiedzą, co Ja powiedziałem. 22A gdy to powiedział, jeden z podwładnych, stojący obok, dał Jezusowi policzek, mówiąc: Tak odpowiadasz arcykapłanowi? 23Odpowiedział mu Jezus: Jeśli źle mówiłem, zaświadcz o złu; jeśli zaś dobrze, dlaczego Mnie bijesz? 24Posłał więc Go Annasz związanego do Kajfasza, arcykapłana. 25A Szymon Piotr stał i ogrzewał się. Powiedzieli mu więc: Czyż i ty jesteś z Jego uczniów? Wyparł się on i powiedział: Nie jestem. 26Mówi jeden z niewolników arcykapłana, krewny tego, któremu Piotr odciął ucho: Czyż ja cię nie widziałem w ogrodzie z Nim?Jeden z niewolników arcykapłana, krewny tego, któremu Piotr odciął ucho, powiedział: Czyż ja cię nie widziałem w ogrodzie z Nim?° 27Znowu więc wyparł się Piotr; i zaraz zapiał kogut.
Przed Piłatem: co to jest prawda i kto jest królem (18:28–19:16)
28Prowadzą więc Jezusa od Kajfasza do pretorium. Było zaś wcześnie rano; i sami nie weszli do pretorium, aby się nie skalać, ale zjeść Paschę.Zaprowadzili więc Jezusa od Kajfasza do pretorium. Było zaś wcześnie rano; i sami nie weszli do pretorium, aby się nie skalać, ale zjeść Paschę.° 29Wyszedł więc Piłat na zewnątrz do nich i mówi: Jakie oskarżenie wnosicie przeciw temu człowiekowi?Wyszedł więc Piłat na zewnątrz do nich i powiedział: Jakie oskarżenie wnosicie przeciw temu człowiekowi?° 30Odpowiedzieli i powiedzieli mu: Gdyby Ten nie czynił zła, nie wydalibyśmy Go tobie. 31Powiedział więc im Piłat: Weźcie Go wy i według waszego Prawa Go osądźcie. Powiedzieli mu Żydzi: Nam nie wolno nikogo zabić — 32aby wypełniło się słowo Jezusa, które powiedział, wskazując, jaką śmiercią miał umrzeć.A stało się to, aby wypełniło się słowo Jezusa, które powiedział, wskazując, jaką śmiercią miał umrzeć.° 33Wszedł więc znowu do pretorium Piłat i zawołał Jezusa, i powiedział Mu: Ty jesteś królem Żydów? 34Odpowiedział Jezus: Od siebie samego ty to mówisz, czy inni ci o Mnie powiedzieli? 35Odpowiedział Piłat: Czyż ja jestem Żydem? Twój naród i arcykapłani wydali Cię mnie. Co uczyniłeś? 36Odpowiedział Jezus: Moje królestwo nie jest z tego świata. Gdyby z tego świata było moje królestwo, moi podwładni walczyliby, abym nie został wydany Żydom. Teraz jednak moje królestwo nie jest stąd. 37Powiedział Mu więc Piłat: A więc Ty jesteś królem? Odpowiedział Jezus: Ty mówisz, że jestem królem. Ja po to się urodziłem i po to przyszedłem na świat, abym zaświadczył o prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu. 38Mówi Mu Piłat: Czym jest prawda? I to powiedziawszy, znowu wyszedł do Żydów i mówi im: Ja żadnej winy w Nim nie znajduję.Powiedział Mu Piłat: Czym jest prawda? I to powiedziawszy, znowu wyszedł do Żydów i powiedział im: Ja żadnej winy w Nim nie znajduję.° 39Jest zaś u was zwyczaj, że jednego wam uwalniam na Paschę. Chcecie więc, abym wam uwolnił króla Żydów? 40Krzyknęli więc znowu, mówiąc: Nie Tego, ale Barabasza! A Barabasz był buntownikiem. 191Wtedy więc Piłat wziął Jezusa i ubiczował. 2A żołnierze, uplótłszy wieniec z cierni, nałożyli Mu na głowę i okryli Go purpurową szatą, 3i przychodzili do Niego, i mówili: Witaj, królu Żydów! I dawali Mu policzki. 4I wyszedł znowu na zewnątrz Piłat, i mówi im: Oto prowadzę Go wam na zewnątrz, abyście poznali, że żadnej winy w Nim nie znajduję.I wyszedł znowu na zewnątrz Piłat, i powiedział im: Oto prowadzę Go wam na zewnątrz, abyście poznali, że żadnej winy w Nim nie znajduję.° 5Wyszedł więc Jezus na zewnątrz, nosząc cierniowy wieniec i purpurową szatę. I mówi im: Oto człowiek.Wyszedł więc Jezus na zewnątrz, nosząc cierniowy wieniec i purpurową szatę. I powiedział im Piłat: Oto człowiek.° 6Gdy więc zobaczyli Go arcykapłani i podwładni, krzyknęli, mówiąc: Ukrzyżuj! Ukrzyżuj! Mówi im Piłat: Weźcie Go wy i ukrzyżujcie, ja bowiem nie znajduję w Nim winy.Gdy więc zobaczyli Go arcykapłani i podwładni, krzyknęli, mówiąc: Ukrzyżuj! Ukrzyżuj! Powiedział im Piłat: Weźcie Go wy i ukrzyżujcie, ja bowiem nie znajduję w Nim winy.° 7Odpowiedzieli mu Żydzi: My mamy Prawo i według Prawa powinien umrzeć, bo uczynił siebie Synem Bożym. 8Gdy więc Piłat usłyszał to słowo, tym bardziej się przestraszył, 9i wszedł do pretorium znowu, i mówi Jezusowi: Skąd Ty jesteś? Jezus zaś nie dał mu odpowiedzi.i wszedł do pretorium znowu, i powiedział Jezusowi: Skąd Ty jesteś? Jezus zaś nie dał mu odpowiedzi.° 10Mówi Mu więc Piłat: Do mnie nie mówisz? Czyż nie wiesz, że mam władzę Cię uwolnić i mam władzę Cię ukrzyżować?Powiedział Mu więc Piłat: Do mnie nie mówisz? Czyż nie wiesz, że mam władzę Cię uwolnić i mam władzę Cię ukrzyżować?° 11Odpowiedział mu Jezus: Nie miałbyś nade Mną żadnej władzy, gdyby nie była ci dana z góry. Dlatego ten, kto Mnie tobie wydał, ma większy grzech. 12Wobec tego Piłat usiłował Go uwolnić. Żydzi zaś krzyknęli, mówiąc: Jeśli Tego uwolnisz, nie jesteś przyjacielem cezara. Każdy, kto czyni siebie królem, sprzeciwia się cezarowi. 13Piłat więc, usłyszawszy te słowa, wyprowadził Jezusa na zewnątrz i usiadł na podwyższeniu sędziowskim, w miejscu zwanym Kamiennym Brukiem, po hebrajsku zaś Gabbata. 14A był dzień przygotowania Paschy, godzina była około szóstej. I mówi Żydom: Oto wasz król.A był dzień przygotowania Paschy, godzina była około szóstej. I powiedział Żydom: Oto wasz król.° 15Krzyknęli więc tamci: Precz! Precz! Ukrzyżuj Go! Mówi im Piłat: Waszego króla mam ukrzyżować? Odpowiedzieli arcykapłani: Nie mamy króla, tylko cezara.Krzyknęli więc tamci: Precz! Precz! Ukrzyżuj Go! Powiedział im Piłat: Waszego króla mam ukrzyżować? Odpowiedzieli arcykapłani: Nie mamy króla, tylko cezara.° 16Wtedy więc wydał Go im, aby został ukrzyżowany. Przejęli więc Jezusa.
Golgota: napis w trzech językach, szaty, Matka i uczeń (19:17–27)
17I dźwigając swój krzyż, wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku zwie się Golgota, 18gdzie Go ukrzyżowali, a z Nim dwóch innych, z jednej i z drugiej strony, a pośrodku Jezusa. 19Napisał zaś Piłat także napis i umieścił na krzyżu. A było napisane: Jezus Nazarejczyk, król Żydów. 20Ten więc napis przeczytało wielu Judejczyków, bo blisko miasta było to miejsce, gdzie Jezus został ukrzyżowany; a było napisane po hebrajsku, po łacinie, po grecku. 21Mówili więc Piłatowi arcykapłani Żydów: Nie pisz: „król Żydów”, ale że tamten powiedział: „Jestem królem Żydów”. 22Odpowiedział Piłat: Co napisałem, napisałem. 23Żołnierze więc, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i uczynili cztery części, każdemu żołnierzowi część, i tunikę. A tunika była bez szwu, od góry tkana w całości. 24Powiedzieli więc między sobą: Nie rozdzierajmy jej, ale losujmy o nią, czyja będzie — aby wypełniło się Pismo, które mówi: „Rozdzielili między siebie moje szaty, a o moje odzienie rzucili los”. Żołnierze więc to uczynili. 25Stały zaś przy krzyżu Jezusa Jego matka i siostra Jego matki, Maria żona Klopasa i Maria Magdalena. 26Jezus więc, zobaczywszy matkę i ucznia stojącego obok, którego miłował, mówi matce: Kobieto, oto twój syn.Jezus więc, zobaczywszy matkę i ucznia stojącego obok, którego miłował, powiedział matce: Kobieto, oto twój syn.° 27Potem mówi uczniowi: Oto twoja matka. I od owej godziny wziął ją uczeń do siebie.Potem powiedział uczniowi: Oto twoja matka. I od owej godziny wziął ją uczeń do siebie.°
Wykonało się; bok przebity, kość niezłamana (19:28–37)
28Potem Jezus, wiedząc, że już wszystko się dokonało, aby dopełniło się Pismo, mówi: Pragnę.Potem Jezus, wiedząc, że już wszystko się dokonało, powiedział — aby dopełniło się Pismo: Pragnę.° 29Stało naczynie pełne octu. Nałożywszy więc na hizop gąbkę pełną octu, podali do Jego ust. 30Gdy więc Jezus wziął ocet, powiedział: Dokonało się. I skłoniwszy głowę, oddał ducha. 31Żydzi więc, skoro był dzień przygotowania, aby ciała nie pozostały na krzyżu w szabat — wielki bowiem był dzień owego szabatu — poprosili Piłata, aby połamano im nogi i zabrano je. 32Przyszli więc żołnierze i połamali nogi pierwszemu, i drugiemu, ukrzyżowanemu razem z Nim. 33Przyszedłszy zaś do Jezusa, gdy zobaczyli Go już umarłego, nie połamali Jego nóg, 34ale jeden z żołnierzy włócznią przebił Jego bok i zaraz wypłynęła krew i woda. 35A ten, który widział, zaświadczył — i prawdziwe jest jego świadectwo, i on wie, że mówi prawdę — abyście i wy wierzyli. 36Stało się to bowiem, aby wypełniło się Pismo: Kość jego nie będzie złamana. 37I znowu inne Pismo mówi: Zobaczą tego, którego przebili.
Józef z Arymatei i Nikodem: grób w ogrodzie (19:38–42)
38Potem zaś Józef z Arymatei, będąc uczniem Jezusa, ukrytym jednak z powodu strachu przed Żydami, poprosił Piłata, aby zabrać ciało Jezusa. I Piłat pozwolił. Przyszedł więc i zabrał Jego ciało. 39Przyszedł zaś także Nikodem, ten, który z początku przyszedł do Niego nocą, niosąc mieszaninę mirry i aloesu, około stu funtów. 40Wzięli więc ciało Jezusa i związali je płótnami z wonnościami, jak Żydzi mają w zwyczaju przygotowywać do pogrzebu. 41A w miejscu, gdzie został ukrzyżowany, był ogród, i w ogrodzie nowy grobowiec, w którym jeszcze nikt nie był położony. 42Tam więc, ze względu na dzień przygotowania Żydów, bo grobowiec był blisko, położyli Jezusa.
Pierwszego dnia tygodnia: kamień odsunięty, płótna złożone (20:1–10)
201Pierwszego zaś dnia tygodnia Maria Magdalena przychodzi do grobowca wcześnie rano, gdy jeszcze była ciemność, i widzi kamień zabrany z grobowca.Pierwszego zaś dnia tygodnia Maria Magdalena przyszła do grobowca wcześnie rano, gdy jeszcze była ciemność, i zobaczyła kamień zabrany z grobowca.° 2Biegnie więc i przychodzi do Szymona Piotra i do innego ucznia, którego Jezus kochał, i mówi im: Zabrali Pana z grobowca i nie wiemy, gdzie Go położyli.Pobiegła więc i przyszła do Szymona Piotra i do innego ucznia, którego Jezus kochał, i powiedziała im: Zabrali Pana z grobowca i nie wiemy, gdzie Go położyli.° 3Wyszedł więc Piotr i inny uczeń, i szli do grobowca. 4Biegli zaś obaj razem; i inny uczeń pobiegł przodem szybciej niż Piotr, i przyszedł pierwszy do grobowca, 5i pochyliwszy się, widzi leżące płótna, nie wszedł jednak.i pochyliwszy się, zobaczył leżące płótna, nie wszedł jednak.° 6Przychodzi więc także Szymon Piotr, idący za nim, i wszedł do grobowca; i ogląda leżące płótna,Przyszedł więc także Szymon Piotr, idący za nim, i wszedł do grobowca; i obejrzał leżące płótna,° 7i chustę, która była na Jego głowie — leżącą nie z płótnami, ale zwiniętą osobno w jednym miejscu.i chustę, która była na Jego głowie — nie leżała ona razem z płótnami, lecz była zwinięta osobno w jednym miejscu.° 8Wtedy więc wszedł także inny uczeń, który przyszedł pierwszy do grobowca, i zobaczył, i uwierzył. 9Bo jeszcze nie znali Pisma — że trzeba, aby On powstał z martwych. 10Odeszli więc uczniowie znowu do siebie.
Mario. Rabbuni: pierwsze spotkanie i posłanie do braci (20:11–18)
11Maria zaś stała przy grobowcu na zewnątrz, płacząc. Gdy więc płakała, pochyliła się do grobowca 12i patrzy na dwóch aniołów w bieli, siedzących — jednego przy głowie, a drugiego przy stopach — gdzie leżało ciało Jezusa.i patrzyła na dwóch aniołów w bieli, siedzących — jednego przy głowie, a drugiego przy stopach — gdzie leżało ciało Jezusa.° 13A oni mówią jej: Kobieto, czemu płaczesz? Mówi im: Zabrali mojego Pana i nie wiem, gdzie Go położyli.A oni powiedzieli jej: Kobieto, czemu płaczesz? Powiedziała im: Zabrali mojego Pana i nie wiem, gdzie Go położyli.° 14To powiedziawszy, odwróciła się i patrzy na Jezusa stojącego — a nie wiedziała, że to jest Jezus.To powiedziawszy, odwróciła się i patrzyła na Jezusa stojącego — a nie wiedziała, że to jest Jezus.° 15Mówi jej Jezus: Kobieto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona, sądząc, że to jest ogrodnik, mówi Mu: Panie, jeśli ty Go wyniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go zabiorę.Powiedział jej Jezus: Kobieto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona, sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała Mu: Panie, jeśli ty Go wyniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go zabiorę.° 16Mówi jej Jezus: Mario! Ona, odwróciwszy się, mówi Mu po hebrajsku: Rabbuni — co się tłumaczy: Nauczycielu.Powiedział jej Jezus: Mario! Ona, odwróciwszy się, powiedziała Mu po hebrajsku: Rabbuni — co się tłumaczy: Nauczycielu.° 17Mówi jej Jezus: Nie trzymaj Mnie, bo jeszcze nie wstąpiłem do Ojca. Idź zaś do moich braci i powiedz im: Wstępuję do Ojca mojego i Ojca waszego, i Boga mojego i Boga waszego.Powiedział jej Jezus: Nie trzymaj Mnie, bo jeszcze nie wstąpiłem do Ojca. Idź zaś do moich braci i powiedz im: Wstępuję do Ojca mojego i Ojca waszego, i Boga mojego i Boga waszego.° 18Przychodzi Maria Magdalena, oznajmiając uczniom: Widziałam Pana — i że to jej powiedział.Przyszła Maria Magdalena, oznajmiając uczniom: Widziałam Pana — i że to jej powiedział.°
Wieczorem, gdy drzwi były zamknięte: pokój wam, weźcie Ducha Świętego (20:19–25)
19Gdy więc był wieczór owego dnia, pierwszego dnia tygodnia, i gdy drzwi tam, gdzie byli uczniowie, były zamknięte z powodu strachu przed Żydami, przyszedł Jezus i stanął pośrodku, i mówi im: Pokój wam.Gdy więc był wieczór owego dnia, pierwszego dnia tygodnia, i gdy drzwi tam, gdzie byli uczniowie, były zamknięte z powodu strachu przed Żydami, przyszedł Jezus i stanął pośrodku, i powiedział im: Pokój wam.° 20I to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Ucieszyli się więc uczniowie, zobaczywszy Pana. 21Powiedział więc im Jezus znowu: Pokój wam. Jak Mnie posłał Ojciec, tak i Ja posyłam was. 22I to powiedziawszy, tchnął i mówi im: Weźcie Ducha Świętego.I to powiedziawszy, tchnął i powiedział im: Weźcie Ducha Świętego.° 23Jeśli czyjeś grzechy odpuścicie, są im odpuszczone; jeśli czyjeś zatrzymacie, są zatrzymane. 24Tomasz zaś, jeden z dwunastu, zwany Didymos, nie był z nimi, gdy przyszedł Jezus. 25Mówili mu więc inni uczniowie: Widzieliśmy Pana. On zaś powiedział im: Jeśli nie zobaczę na Jego rękach śladu po gwoździach i nie włożę palca w ślad po gwoździach, i nie włożę mojej ręki w Jego bok, na pewno nie uwierzę.
Po ośmiu dniach: Tomasz i wyznanie (20:26–29)
26A po ośmiu dniach znowu byli wewnątrz Jego uczniowie, i Tomasz z nimi. Przychodzi Jezus, gdy drzwi były zamknięte, i stanął pośrodku, i powiedział: Pokój wam.A po ośmiu dniach znowu byli wewnątrz Jego uczniowie, i Tomasz z nimi. Przyszedł Jezus, gdy drzwi były zamknięte, i stanął pośrodku, i powiedział: Pokój wam.° 27Potem mówi Tomaszowi: Przyłóż tu swój palec i zobacz moje ręce, i przyłóż swoją rękę, i włóż w mój bok, i nie stawaj się niewierzącym, ale wierzącym.Potem powiedział Tomaszowi: Przyłóż tu swój palec i zobacz moje ręce, i przyłóż swoją rękę, i włóż w mój bok, i nie stawaj się niewierzącym, ale wierzącym.° 28Odpowiedział Tomasz i powiedział Mu: Panie mój i Boże mój! 29Mówi mu Jezus: Czy dlatego uwierzyłeś, że Mnie widziałeś? Błogosławieni, którzy nie zobaczyli, a uwierzyli.Powiedział mu Jezus: Czy dlatego uwierzyłeś, że Mnie widziałeś? Błogosławieni, którzy nie zobaczyli, a uwierzyli.°
Po co ta księga została napisana (20:30–31)
30Wiele więc także innych znaków uczynił Jezus wobec uczniów — takich, które nie są napisane w tej księdze. 31To zaś jest napisane, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Bożym, i abyście, wierząc, mieli życie w Jego imieniu.
Nad Morzem Tyberiadzkim: sto pięćdziesiąt trzy ryby i śniadanie (21:1–14)
211Potem znowu objawił się Jezus uczniom nad Morzem Tyberiadzkim; a objawił się tak. 2Byli razem Szymon Piotr i Tomasz, zwany Didymos, i Natanael z Kany Galilejskiej, i synowie Zebedeusza, i dwaj inni spośród Jego uczniów. 3Mówi im Szymon Piotr: Idę łowić ryby. Mówią mu: Idziemy i my z tobą. Wyszli i wsiedli do łodzi, a tej nocy nic nie złapali.Powiedział im Szymon Piotr: Idę łowić ryby. Powiedzieli mu: Idziemy i my z tobą. Wyszli i wsiedli do łodzi, a tej nocy nic nie złapali.° 4A gdy już nastał ranek, stanął Jezus na brzegu; nie wiedzieli jednak uczniowie, że to jest Jezus. 5Mówi więc im Jezus: Dzieci, czyż macie coś do jedzenia? Odpowiedzieli Mu: Nie.Powiedział więc im Jezus: Dzieci, czyż macie coś do jedzenia? Odpowiedzieli Mu: Nie.° 6On zaś powiedział im: Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. Zarzucili więc i już nie mieli siły jej wyciągnąć od mnóstwa ryb. 7Mówi więc ów uczeń, którego Jezus miłował, Piotrowi: To jest Pan. Szymon Piotr więc, usłyszawszy, że to jest Pan, przepasał się płaszczem — był bowiem rozebrany — i rzucił się w morze.Powiedział więc ów uczeń, którego Jezus miłował, Piotrowi: To jest Pan. Szymon Piotr więc, usłyszawszy, że to jest Pan, przepasał się płaszczem — był bowiem rozebrany — i rzucił się w morze.° 8Inni zaś uczniowie przybyli łódką, nie byli bowiem daleko od lądu, ale około dwustu łokci od niego, wlokąc sieć z rybami. 9Gdy więc wysiedli na ląd, widzą rozłożony żar z węgli i leżącą na nim rybę, i chleb.Gdy więc wysiedli na ląd, zobaczyli rozłożony żar z węgli i leżącą na nim rybę, i chleb.° 10Mówi im Jezus: Przynieście z ryb, które teraz złapaliście.Powiedział im Jezus: Przynieście z ryb, które teraz złapaliście.° 11Wszedł więc Szymon Piotr i wyciągnął sieć na ląd, pełną wielkich ryb, stu pięćdziesięciu trzech; a choć było ich tak wiele, nie rozdarła się sieć. 12Mówi im Jezus: Chodźcie, zjedzcie śniadanie. Nikt zaś z uczniów nie śmiał Go wypytać: Kim Ty jesteś? — wiedząc, że to jest Pan.Powiedział im Jezus: Chodźcie, zjedzcie śniadanie. Nikt zaś z uczniów nie śmiał Go wypytać: Kim Ty jesteś? — wiedząc, że to jest Pan.° 13Przychodzi Jezus i bierze chleb, i daje im, i rybę podobnie.Przyszedł Jezus i wziął chleb, i dał im, i rybę podobnie.° 14To już trzeci raz objawił się Jezus uczniom, wzbudzony z martwych.
Czy miłujesz Mnie: trzy pytania i paś owce moje (21:15–19)
15Gdy więc zjedli śniadanie, mówi Szymonowi Piotrowi Jezus: Szymonie, synu Jana, miłujesz Mnie bardziej niż ci inni? Mówi Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: Karm moje jagnięta.Gdy więc zjedli śniadanie, powiedział Szymonowi Piotrowi Jezus: Szymonie, synu Jana, miłujesz Mnie bardziej niż ci inni? Powiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Powiedział mu: Karm moje jagnięta.° 16Mówi mu znowu, po raz drugi: Szymonie, synu Jana, miłujesz Mnie? Mówi Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: Paś moje owce.Powiedział mu znowu, po raz drugi: Szymonie, synu Jana, miłujesz Mnie? Powiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Powiedział mu: Paś moje owce.° 17Mówi mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, kochasz Mnie? Zabolało Piotra, że powiedział mu po raz trzeci: Kochasz Mnie? I powiedział Mu: Panie, Ty wszystko wiesz; Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu Jezus: Karm moje owce.Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, kochasz Mnie? Zabolało Piotra, że powiedział mu po raz trzeci: Kochasz Mnie? I powiedział Mu: Panie, Ty wszystko wiesz; Ty wiesz, że Cię kocham. Powiedział mu Jezus: Karm moje owce.° 18Amen, amen, mówię ci: gdy byłeś młodszy, przepasywałeś się i chodziłeś, gdzie chciałeś; a gdy się zestarzejesz, wyciągniesz swoje ręce i kto inny cię przepasze, i poniesie, gdzie nie chcesz. 19To zaś powiedział, wskazując, jaką śmiercią uwielbi Boga. I to powiedziawszy, mówi mu: Idź za Mną.To zaś powiedział, wskazując, jaką śmiercią uwielbi Boga. I to powiedziawszy, powiedział mu: Idź za Mną.°
A co z nim? Słowo, które poszło między braci (21:20–23)
20Odwróciwszy się, Piotr widzi ucznia, którego Jezus miłował, idącego za Nim — tego, który też spoczął podczas uczty na Jego piersi i powiedział: Panie, kto jest tym, który Cię wydaje?Odwróciwszy się, Piotr zobaczył ucznia, którego Jezus miłował, idącego za Nim — tego, który też spoczął podczas uczty na Jego piersi i powiedział: Panie, kto jest tym, który Cię wydaje?° 21Tego więc zobaczywszy, Piotr mówi Jezusowi: Panie, a ten co?Tego więc zobaczywszy, Piotr powiedział Jezusowi: Panie, a co z nim?° 22Mówi mu Jezus: Jeśli chcę, żeby on pozostał, aż przyjdę — co tobie do tego? Ty idź za Mną.Powiedział mu Jezus: Jeśli chcę, żeby on pozostał, aż przyjdę — co tobie do tego? Ty idź za Mną.° 23Wyszło więc to słowo między braci, że ów uczeń nie umiera. Nie powiedział mu jednak Jezus, że nie umiera, ale: Jeśli chcę, żeby on pozostał, aż przyjdę — co tobie do tego?
To jest ten uczeń: świadectwo i miara nienapisanego (21:24–25)
24To jest ten uczeń, który o tym świadczy i który to napisał, a wiemy, że jego świadectwo jest prawdziwe. 25Jest zaś także wiele innych rzeczy, które uczynił Jezus; jeśli je spisywać jedną po drugiej, sądzę, że nawet sam świat nie pomieści spisywanych ksiąg.
Kliknij greckie słowo, aby zobaczyć jego lemat, znaczenie (po angielsku) i formę gramatyczną (dane: MACULA).
Na początku było Słowo — i Słowo stało się ciałem (1:1–18)
Świadectwo Jana: nie jestem Mesjaszem — jestem głosem (1:19–28)
Oto Baranek Boży — Duch zstąpił i pozostał na Nim (1:29–34)
Znaleźliśmy Mesjasza — pierwsi uczniowie i nowe imię Szymona (1:35–42)
Chodź i zobacz: Natanael pod figowcem i otwarte niebo (1:43–51)
Wesele w Kanie Galilejskiej — początek znaków (2:1–11)
Gorliwość o dom Ojca — świątynia (2:12–22)
Wielu uwierzyło wobec znaków — Jezus im siebie nie powierzał (2:23–25)
Nikodem: jeśli ktoś nie zostanie zrodzony na nowo (3:1–21)
Jan Chrzciciel: oblubieniec i jego radość (3:22–30)
Przychodzący z góry jest ponad wszystkim (3:31–36)
Przez Samarię: przy źródle Jakuba (4:1–6)
Rozmowa z Samarytanką: woda żywa i prawdziwi czciciele (4:7–26)
Pokarm Jezusa i żniwo (4:27–38)
Wielu Samarytan uwierzyło: Zbawiciel świata (4:39–42)
Przyjęcie w Galilei (4:43–45)
Drugi znak: syn urzędnika królewskiego (4:46–54)
Uzdrowienie przy sadzawce i pierwszy spór o szabat (5:1–18)
Syn czyni to, co widzi u Ojca — życie i sąd (5:19–30)
Świadkowie: Jan, dzieła, Ojciec i Pisma (5:31–47)
Pięć chlebów i król, którym nie chciał być (6:1–15)
Po jeziorze: Ja jestem, nie bójcie się (6:16–21)
Praca Boża i chleb z nieba (6:22–34)
Ja jestem chlebem życia (6:35–50)
Ciało i krew — mowa, która gorszy (6:51–59)
Twarda mowa: odejście wielu i wyznanie Dwunastu (6:60–71)
Bracia mówią: pokaż się światu — a mój czas jeszcze nie nastał (7:1–9)
Poszedł w ukryciu: szemranie w tłumie i strach przed Żydami (7:10–13)
W połowie święta na terenie świątyni: czyja to nauka (7:14–24)
Czy to jest Mesjasz? Jeszcze krótki czas jestem z wami (7:25–36)
W ostatni, wielki dzień święta: rzeki wody żywej — i rozłam (7:37–52)
Kobieta pochwycona na cudzołóstwie (7:53–8:11)
Ten fragment wydajemy osobno: nie ma go w najstarszych rękopisach, a jedyny dawny świadek, który go zapisuje, czyta go inaczej niemal w każdym wersecie. Zostaje w tekście — tak podają go i wydania krytyczne — ale nie jako część ciągłej opowieści. Podstawy w przypisie przy 7:53.
Ja jestem światłością świata — i spór o świadectwo (8:12–20)
Umrzecie w swoich grzechach; gdy wywyższycie Syna Człowieczego (8:21–30)
Prawda was wyzwoli — spór o ojcostwo aż po kamienie (8:31–59)
Ślepy od urodzenia: błoto i sadzawka Siloam (9:1–12)
Przesłuchanie uzdrowionego; wykluczenie z synagogi (9:13–34)
Ja jestem dobrym pasterzem (9:35–10:21)
Święto Poświęcenia: Ja i Ojciec jedno jesteśmy (10:22–39)
Znowu za Jordanem: wielu tam uwierzyło (10:40–42)
Ta choroba nie ku śmierci (11:1–16)
Marta: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem (11:17–27)
Maria i łzy Jezusa (11:28–37)
Łazarzu, tu, na zewnątrz! (11:38–44)
Jeden za lud — wyrok rady (11:45–53)
Jezus usuwa się do Efraim; Pascha blisko (11:54–57)
Namaszczenie w Betanii (12:1–11)
Wjazd do Jerozolimy (12:12–19)
Grecy, ziarno pszenicy i głos z nieba (12:20–36)
Niewiara i słowo Izajasza (12:37–43)
Ostatnie wołanie do tłumu (12:44–50)
Obmycie nóg — czyn (13:1–11)
Obmycie nóg — wykład (13:12–20)
Zapowiedź zdrady; Judasz wychodzi (13:21–30)
Nowe przykazanie; zapowiedź zaparcia (13:31–38)
Droga do Ojca; prośba Filipa (14:1–14)
Obietnica rzecznika; pokój (14:15–31)
Winorośl; przyjaciele, nie niewolnicy (15:1–17)
Nienawiść świata; świadectwo rzecznika (15:18–27)
Ostrzeżenie przed wykluczeniem; dzieło rzecznika (16:1–15)
Ból zamieniony w radość; „Ja zwyciężyłem świat” (16:16–33)
Modlitwa Jezusa do Ojca (17:1–26)
Ogród za Cedronem: Ja jestem — i cofnęli się (18:1–11)
U Annasza; Piotr przy żarze zapiera się trzy razy (18:12–27)
Przed Piłatem: co to jest prawda i kto jest królem (18:28–19:16)
Golgota: napis w trzech językach, szaty, Matka i uczeń (19:17–27)
Wykonało się; bok przebity, kość niezłamana (19:28–37)
Józef z Arymatei i Nikodem: grób w ogrodzie (19:38–42)
Pierwszego dnia tygodnia: kamień odsunięty, płótna złożone (20:1–10)
Mario. Rabbuni: pierwsze spotkanie i posłanie do braci (20:11–18)
Wieczorem, gdy drzwi były zamknięte: pokój wam, weźcie Ducha Świętego (20:19–25)
Po ośmiu dniach: Tomasz i wyznanie (20:26–29)
Po co ta księga została napisana (20:30–31)
Nad Morzem Tyberiadzkim: sto pięćdziesiąt trzy ryby i śniadanie (21:1–14)
Czy miłujesz Mnie: trzy pytania i paś owce moje (21:15–19)
A co z nim? Słowo, które poszło między braci (21:20–23)
To jest ten uczeń: świadectwo i miara nienapisanego (21:24–25)
Glosariusz — słowa klucze księgi
Najważniejsze słowa tej księgi i to, jak je konsekwentnie oddajemy: greckie hasło z transliteracją, numer Stronga, polskie oddanie i miejsca wystąpień.
- ὀπίσω opisō G3694
- za mną (wewnątrz określenia) / po mnie (na początku zdania) — o następstwie w czasie; przy ruchu wstecz (83.40) przysłówek wchodzi w polski czasownik: wstecz · cofnąć się · odwrócić się ww. 1:15 i 1:27 („przychodzi za mną”, imiesłów, bez kodu); 1:30 („Po mnie przychodzi”, forma osobowa, bez kodu); 6:66 („odeszło wstecz”, 83.40); 18:6 („cofnęli się”, 83.40); 20:14 („odwróciła się”, 83.40); 12:19 („poszedł za Nim”, 36.35) DWA POLSKIE BRZMIENIA JEDNEGO ZWROTU SĄ TU ROZSTRZYGNIĘCIEM, NIE NIEKONSEKWENCJĄ. `ὀπίσω μου` znaczy w prologu następstwo w czasie i nic więcej, ale polszczyzna zmienia sens zależnie od pozycji: wewnątrz określenia („Ten, który przychodzi po mnie”) wchodzi odczyt „przychodzi mnie zabrać”, a na początku zdania („Za mną przychodzi mężczyzna”) wchodzi odczyt „idzie moim śladem”, który odwraca relację — bo niższy jest Chrzciciel. Wyjątek nazwany w przypisie przy 1:15, tam gdzie zwrot pada pierwszy raz (05 §Co stosujemy pkt 1). Trzy miejsca z kodem 83.40 mają trzy różne polskie wyrazy i to też nie jest rozjazd: grecki stawia przysłówek osobno, a polski czasownik ruchu bierze go na siebie.
- ἀνθρακιά anthrakia G0439
- żar z węgli ww. 18:18 (rozpaliwszy żar z węgli); 21:9 (rozłożony żar z węgli) Louw-Nida stawia to słowo wśród substancji naturalnych, nie wśród artefaktów — nazywa więc żar, a nie palenisko. LSJ: „burning charcoal, hot embers”; jedno hasło niesie oba nasze konteksty, grzanie się przy nim (Arystofanes, Rycerze 780) i pieczenie na nim (Kratinos, ἐπ᾽ ἀνθρακιᾶς ὀπτῆσαι), a Homer (Il. 9.213) ma ἀνθρακιὴν στορέσαι — rozłożyć żar, czyli nasze κειμένην w 21:9. Polskie „ognisko” jest gorsze, bo przywołuje płomień i stos drewna, a na płomieniu ryba nie leży. Pokrewne ἄνθραξ (G0440, Rz 12:20) nazywa pojedyncze węgle, nie ich warstwę.
- ἰάομαι iaomai G2390
- uzdrowić ww. 4:47 (ἰάομαι, LN 23.136); 5:13 (ἰάομαι); 5:10 (θεραπεύω, LN 23.139) θεραπεύω nie należy do tego wpisu: w całej księdze ma jeden token (5:10, LN 23.139) i należy do sceny sadzawki, którą wiąże wpis „ὑγιής / θεραπεύω” — dwa wpisy na jeden token to nie precyzja, tylko podwójne zobowiązanie. dwa greckie czasowniki na jednym polskim rdzeniu „uzdrow-”. Rozdzielić się ich nie da bez ruszania tekstu wydanego, a różnica (leczyć wobec przywracać zdrowie) w polszczyźnie nie ma osobnych słów o tym samym rejestrze. Rozjazd nazwany, nie przeoczony.
- ἐλέγχω elenchō G1651
- obnażyć (dopełnienie nieosobowe) / dowieść winy (dopełnienie osobowe) ww. 3:20 (obnażone — o czynach); 16:8 (dowiedzie winy — o świecie); wiąże 8:9 i 8:46 Jedna domena na cztery tokeny, więc klucz ich nie rozdziela — rozdziela je dopełnienie, tak samo jak przy ἀναγγέλλω rozdziela kierunek w czasie. Powód jest po stronie polszczyzny: „czynom dowiedziono winy” nie istnieje, a „świat zostanie obnażony” mówi co innego niż grecki wyraz.
- ἀναγγέλλω anangellō G312
- oznajmić (o rzeczy dokonanej) / ogłosić (o zapowiedzi) ww. 4:25 (ogłosi — o Mesjaszu, który ma przyjść); 5:15 (oznajmił — o tym, co się stało) jedna domena, dwa polskie czasowniki — podział bierze się z kierunku w czasie, nie z greki. Abbott-Smith dzieli to hasło tak samo.
- ἐργάζομαι ergazomai G2038
- pracować (42.41) / wykonywać (90.47) ww. LN 42.41 — 5:17 ×2 (o Ojcu i Synu), 6:27, 9:4; LN 90.47 — 3:21, 6:28, 6:30, 9:4 Rozjazd idzie po domenie górnej — 42 to praca, 90 to sprawstwo — i najlepiej widać go w 9:4, gdzie OBA kody stoją w jednym zdaniu: „My musimy wykonywać dzieła Tego, który Mnie posłał… przychodzi noc, kiedy nikt nie może pracować”. Przy kodzie 90.47 Ewangelia trzyma nić całego korpusu („wykonywać” — Hbr 11:33, Jk 1:20, Jk 2:9, 3 J 5), więc nie jest tu żadnym odstępstwem; odstępstwem byłoby oddanie tego kodu przez „czynić”, bo „czynić” należy do ποιέω, z którym ἐργάζομαι stoi obok siebie w 6:28 przy τὰ ἔργα.
- μάχομαι machomai G3164
- kłócić się ww. 6:52 rozjazd wobec Jk 4:2 „walczycie” — tam spór przechodzi w przemoc, tu zostaje sprzeczką w tłumie. Ta sama domena, inna scena; nazwane.
- συναγωγή synagōgē G4864
- synagoga ww. 6:59 rozjazd wobec Jk 2:2 „zgromadzenie” — inna domena górna: tam o zebraniu ludzi, tu o budynku (LN 7 to budowle). Klucz lemat+domena rozdziela to sam.
- ὑπάγω hypagō G5217
- iść / odejść (15.52, ruch bez podanego celu) ww. 3:8; 6:21; 11:8 (LN 15.15); 4:16; 11:31; 11:44 (LN 15.35); 6:67 (odejść, LN 15.52) Domena 23.101 (dziedzina procesów życiowych — odejście z tego życia) weszła z 13:3; w całym Janie mają ją pięć tokenów: 7:33; 8:21; 8:22; 13:3; 14:4, a 8:21-22 to scena, w której słuchacze pytają wprost, czy Jezus zamierza się zabić. Polskie „odejść” niesie tę samą dwoistość co greckie i jest już oddaniem domeny 15.52 (6:67), więc nie tworzy nowego słowa. Cztery domeny w jednym lemacie. „Odejść” w 6:67 nie jest wyborem stylu — to osobna domena, w której czasownik nie ma celu, a sens leży w opuszczeniu, nie w drodze.
- κράβαττος krabattos G2895
- mata ww. 5:8, 5:9, 5:10, 5:11 nie „łoże” ani „nosze”: to mata, na której leżał chory i którą dało się zwinąć pod pachę. Rzecz codzienna, nie mebel.
- σάββατον sabbaton G4521
- szabat (67.184) / tydzień (67.177) ww. LN 67.184 — 11 tokenów: 5:9, 5:10, 5:16, 5:18, 7:22, 7:23 ×2, 9:14, 9:16, 19:31 ×2; LN 67.177 — 2 tokeny: 20:1, 20:19 wiąże 7:22.23; 9:14.16; 19:31. Nie „sobota” — nazwa dnia tygodnia przesunęłaby rzecz z instytucji na kalendarz. Drugi kod tego samego rzeczownika mówi o tygodniu jako mierze czasu: zwrot pierwszego dnia tygodnia (20:1; 20:19) jest semityzmem, w którym nazwa dnia świętego znaczy cały tydzień — po polsku niesie to „tydzień”, a nie „szabat”.
- κολυμβήθρα kolymbēthra G2861
- sadzawka ww. 5:2, 5:7 wiąże 9:7.11 (sadzawka Siloam).
- στοά stoa G4745
- krużganek ww. 5:2 kryty portyk przy sadzawce; wiąże 10:23 (krużganek Salomona).
- Ἑβραϊστί Hebraisti G1447
- po hebrajsku ww. 5:2 wiąże 19:13.17.20 i 20:16. Przysłówek, nie nazwa języka w dopełniaczu. Spór o to, co znaczy u Jana — rozstrzygnięty przy 5:2, przypis 112.
- ἐραυνάω eraunaō G2045
- przeszukiwać ww. 5:39 wiąże 7:52. Czasownik dociekania, nie zwykłego czytania — stąd „przeszukujecie Pisma”.
- ἀγαλλιάω agalliaō G21
- weselić się ww. 5:35 wiąże 8:56, gdzie stoi obok χαίρω „radować się” — dwa czasowniki w jednym zdaniu żądają dwóch polskich.
- λύχνος lychnos G3088
- lampa ww. 5:35 lampka oliwna, nie pochodnia ani świeca; o Janie Chrzcicielu.
- εἶδος eidos G1491
- postać ww. 5:37 to, co widać — wygląd, nie istota.
- ἐκπορεύομαι ekporeuomai G1607
- wyjść ww. 5:29 wiąże 15:26 (Duch, który wychodzi od Ojca).
- γῆ gē G1093
- ziemia (1.39, 1.79, 2.14) / ląd (1.60) ww. LN 1.39 — 3:31 ×3, 12:32, 17:4; LN 1.60 — 6:21, 21:8, 21:9, 21:11; LN 1.79 — 3:22; LN 2.14 — 8:6, 8:8, 12:24 Jedno polskie słowo na trzy kody i drugie na czwarty — a granica biegnie tam, gdzie tekst stawia WODĘ. „Ląd” (1.60) pada wyłącznie przy łodzi i brzegu: 6:21 na jeziorze i trzy razy w 21:8-11 przy połowie; wszędzie indziej „ziemia” — przeciwstawiona niebu (3:31 „z ziemi jest i z ziemi mówi”), jako gleba, w którą pada ziarno (12:24), i jako kraj, do którego się idzie (3:22 „do ziemi judejskiej”).
- ὀψάριον opsarion G3795
- ryby ww. 6:9, 6:11 zdrobnienie, ale nie „rybki” — u Jana to zwykłe określenie ryby jako przystawki do chleba; wiąże cały rozdział 21.
- πλοῖον / πλοιάριον ploion / ploiarion G4143 / G4142
- łódź / łódka ww. 6:17, 6:19, 6:21 ×2, 6:22 (πλοῖον); 6:22, 6:23, 6:24 (πλοιάριον) oba stoją w jednym wersecie (6:22), więc rozróżnienie jest wymuszone przez samego Jana, nie przez upodobanie — w opisie morfologicznym mają osobne domeny.
- ἀναπίπτω / ἀνάκειμαι anapiptō / anakeimai G377 / G345
- spocząć / spoczywać ww. 6:10 ×2 (ἀναπίπτω); 6:11 (ἀνάκειμαι) Domena 17.25 weszła z rozdziałem 13 (13:23.25.28): 17.23 to zajęcie miejsca przy stole, 17.25 spoczywanie już zajęte — polskie „spocząć / spoczywać” niesie oba, a rozjazd byłby sztuczny. Para w jednej scenie: pierwszy czasownik o przyjęciu pozycji, drugi o trwaniu w niej. Polska para dokonany/niedokonany oddaje to bez dokładania słów.
- βρῶσις / πόσις brōsis / posis G1035 / G4213
- pokarm / napój ww. 4:32; 6:27 ×2; 6:55 (βρῶσις); 6:55 (πόσις) para stoi razem w 6:55 i tam rozstrzyga się oddanie obu.
- ἀνήρ anēr G435
- mąż (10.53) / mężczyźni (9.1, gdy liczeni osobno) ww. 4:16, 4:17 ×2, 4:18 ×2 (mąż); 6:10 (mężczyźni) w 6:10 ἄνθρωπος i ἀνήρ mają tę samą domenę 9.1, więc greka ich tu nie rozdziela — rozdziela je scena: liczono dorosłych mężczyzn, a Jan stawia oba wyrazy w jednym zdaniu. Rozjazd świadomy i nazwany.
- ἀπόλλυμι apollymi G622
- zginąć (20/21) / przepaść (57.67) / stracić (57.68) ww. 3:16, 11:50 (zginął, LN 21.32 / 20.31); 6:27 (ginący, LN 20.31); 6:12 (przepadło, LN 57.67); 6:39 (nie straciłem, LN 57.68) cztery domeny w jednym lemacie — dlatego jedno polskie słowo nie obsłuży wszystkich. Nić Janowa (6:12 → 6:27 → 6:39 → 17:12; 18:9) jest realna, ale biegnie przez różne pola i strony, więc most niosą przypis 135 i ten wpis, nie wymuszony wyraz.
- ἄρχων archōn G758
- przywódca (ludzie) / władca (o szatanie) ww. 3:1 (przywódca, LN 37.95); 7:26, 7:48, 12:42 (przywódcy, LN 37.56); 12:31, 14:30, 16:11 (władca tego świata, LN 37.56) ten sam grecki wyraz nazywa u Jana i ludzi z władz żydowskich (3:1; 7:26.48; 12:42), i szatana — „władcę tego świata” (12:31; 14:30; 16:11). Słowniki dzielą to hasło tak samo, a polszczyzna nie ma jednego wyrazu na obie role; przypis przy 3:1.
- γεννάω gennaō G1080
- być zrodzonym (z) ww. 3:3, 3:7 (LN 41.53); 3:5, 3:6, 3:8 (LN 13.56); 3:4 (2×), 3:5, 3:6 (LN 23.52) „zrodzony”, nie „narodzony”: Jan wybiera czasownik rodzenia, choć miał pod ręką drugi — w prologu stoją obok siebie („dało prawo stać się dziećmi Bożymi” 1:12 wobec „z Boga zostali zrodzeni” 1:13). Zobowiązanie obejmuje rozmowę z Nikodemem oraz 1:13 i 8:41; o ślepym od urodzenia (rozdz. 9) i o rodzącej kobiecie (16:21) mowa zwykłym „urodzić się”. Przypis przy 3:3.
- μονογενής monogenēs G3439
- Jedyny (wielką tylko przy własnym rodzajniku) ww. 3:16 (Jedynego — wielką); 3:18 (jedynego — małą); 1:14, 1:18 (małą, bezrodzajnikowe) od γένος „ród”, nie od γεννάω „rodzić”, na którym stoi dawniejsze „jednorodzony”; tym samym słowem mówi o Synu 1 J 4:9. Wielka litera tam, gdzie przymiotnik ma własny rodzajnik i stoi jak tytuł (3:16), mała tam, gdzie jest zwykłą przydawką (3:18); przypisy przy obu miejscach.
- υἱὸς τοῦ ἀνθρώπου hyios tou anthrōpou G5207 + G444
- Syn Człowieczy ww. 3:13, 3:14 (LN 9.3) wielką literą jako tytuł, którym Jezus mówi o sobie — u Jana trzynaście razy. Ten sam rzeczownik o człowieku idzie małą: „syn człowieczy” w Hbr 2:6, gdzie cytowany jest Psalm 8. Dopełniacz „człowieka” oddany przymiotnikiem, jak w utrwalonym polskim brzmieniu.
- διδάσκαλος didaskalos G1320
- nauczyciel / Nauczyciel (samodzielny zastępnik imienia) ww. 3:2 (orzecznik — małą), 3:10 (o Nikodemie — małą); 11:28 (zastępnik imienia — wielką) wielką literą tam, gdzie wyraz zastępuje imię — „Nauczyciel tu jest i woła cię” (11:28, w ustach Marty); małą, gdy jest orzecznikiem („przyszedłeś jako nauczyciel”, 3:2) albo mówi o człowieku (3:10, o Nikodemie).
- ἀναβαίνω / καταβαίνω anabainō / katabainō G305 / G2597
- wstąpić / zstąpić (niebo↔ziemia) ww. 14 tokenów καταβαίνω w tekście, podział bez wyjątku: z nieba → zstąpić (3:13; 6:33.38.41.42.50.51.58), zwykła droga → zejść albo schodzić (2:12; 4:47.49.51; 5:7; 6:16); ἀναβαίνω obok w 3:13 „wstąpić / zstąpić” tam, gdzie ruch biegnie między niebem a ziemią i oba czasowniki stoją w jednym zdaniu (1:51; 3:13; mowa o chlebie 6:33-58). Przy zwykłej drodze do Jerozolimy (2:13 i podobne) polszczyzna bierze czasowniki potoczne. Rozdziela to obecność nieba w zdaniu, nie wyczucie: sprawdzone na wszystkich czternastu.
- ἐπουράνιος / ἐπίγειος epouranios / epigeios G2032 / G1919
- niebiański / ziemski ww. 3:12 para ziemskie ↔ niebiańskie (3:12) oddana kontrastem przymiotników, jak w grece. „Niebiański”, nie „niebieski” — ten drugi znaczy dziś przede wszystkim kolor; tak samo w Liście do Hebrajczyków.
- ἀσθενέω astheneō G770
- chorować ww. 11:1, 11:2, 11:3, 11:6 rzeczownik ἀσθένεια „choroba” 11:4.
- φιλέω phileō G5368
- kochać ww. 11:3, 11:36 para z ἀγαπάω „miłować” — rozróżniana; pokrewny φίλος „przyjaciel”. Korpus trzyma ją 40 tokenów na 40 (ἀγαπάω „miłow-” ×33, φιλέω „kocha-” ×7); zetknięcia stoją w 21:15 i 21:16 (werdykt E4).
- ἀγαπάω agapaō G25
- miłować ww. 11:5 jak w 1 J.
- φίλος philos G5384
- przyjaciel ww. 11:11 jak 3 J 15.
- μένω menō G3306
- w 85.55 rozstrzyga konstrukcja: `ἐπί`+biernik i `παρά`+celownik → pozostać · `ποῦ μένεις` → mieszkać; 68.11 → trwać; w 13.89 rozstrzyga okolicznik czasu: `εἰς τὸν αἰῶνα` → trwać · `ἕως ἔρχομαι` → pozostać ww. 85.55 — 20 tokenów: pozostać 1:32.33 (Duch ἐπί), 1:39b (παρά), 2:12, 4:40 ×2, 7:9, 8:35 ×2, 10:40, 11:6, 11:54, 12:24, 14:17, 14:25, 19:31; mieszkać 1:38, 1:39a (`ποῦ μένεις/μένει`); trwać 5:38 i 15:4 (reguła powtórki). 68.11 — 14 tokenów, trwać: 3:36, 6:56, 8:31, 12:46, 14:10 oraz 15:4 ×2, 15:5, 15:6, 15:7 ×2, 15:9, 15:10 ×2. 13.89 — 6 tokenów: trwać 6:27, 9:41, 12:34, 15:16; pozostać 21:22, 21:23 (`μένειν ἕως ἔρχομαι`) rozjazd domeny górnej wobec „trwać” (LN 68.11, 1–2 J). W mowie pożegnalnej mapa zostaje. W 15:4 ten sam czasownik pada trzy razy w jednym zdaniu, w konstrukcji „jak … tak”, i dwa z tych tokenów są w domenie trwania, a jeden — o latorośli w krzewie — w domenie przebywania. Porównanie jest gramatycznym zrównaniem, więc wszystkie trzy dostają „trwać”; rozdzielenie sprawiłoby, że czytelnik nie usłyszy, iż to jedno słowo. Poza tym wersetem 85.55 zostaje przy „pozostać” (14:17; 14:25 — o przebywaniu obok, gdzie „trwa u was” jest po polsku sztuczne). Rzeczownik μονή (14:2; 14:23) jest z tego samego gniazda i ma tę samą domenę górną, więc oba jego wystąpienia dostają jeden polski rdzeń. W pytaniu o miejsce zamieszkania („gdzie mieszkasz?”, 1:38, i w odpowiedzi 1:39) polski bierze „mieszkać”, bo „gdzie pozostajesz” pyta o coś innego.
- περιπατέω peripateō G4043
- chodzić ww. 11:9, 11:10 tu ruch fizyczny (LN 15), w 1–3 J metafora życia (LN 41.11) — polskie „chodzić” niesie oba, most zachowany.
- φῶς phōs G5457
- światłość (Boże) / światło (stworzone) ww. 3:19 (2×), 3:20 (2×), 3:21 (światłość); 11:9, 11:10 (światło) greka ma jedno słowo na światło i światłość. Przekład rozróżnia: „światłość” o świetle Bożym (1:4-9; 3:19-21; 8:12; 9:5; 12:35-36.46), „światło” o stworzonym — o dniu (11:9-10) i o lampie (5:35). Rozróżnienie podsuwa sam Jan: o Chrzcicielu powiedziano „Nie był on światłością” (1:8), choć był lampą, w której świetle dało się ucieszyć (5:35). W 1 J 1:5 „Bóg jest światłością”. Przypis przy 3:19.
- κοιμάομαι koimaomai G2837
- zasnąć ww. 11:11, 11:12 eufemizm śmierci (LN 23.104, w. 11) i sen zwykły (LN 23.66, w. 12) — nieporozumienie ww. 11–13 gra na obu.
- σῴζω sōzō G4982
- wyzdrowieć / zostać zbawionym ww. 11:12 (wyzdrowieć, LN 23.136); 3:17 (zostać zbawionym, LN 21.27) tu „ocaleć z choroby”; to samo słowo o zbawieniu (J 3:17) — tn przy 11:12.
- παρρησία parrēsia G3954
- wprost ww. 11:14 dativus przysłówkowy; w 1 J/Hbr/Flm rzeczownik „śmiałość” — rozjazd użycia zapisany.
- Ἰουδαῖος Ioudaios G2453
- Żydzi / Judejczycy (klasa D) ww. 2:13, 2:18, 2:20 (Żydzi — 2:13 klasa A, 2:18.20 poza D); 11:8 (Żydzi); 11:19, 11:31, 11:33, 11:36, 11:45 (Judejczycy — klasa D) Wszędzie „Żydzi” z przypisem programowym, a wyjątkiem jest judejski tłum konkretnej sceny — tam „Judejczycy”. Kryterium, nie sama lista: listy miejsc nie da się zastosować do nowego wersetu, więc obowiązują dwa testy w tej kolejności. Pierwszy pyta o scenę: czy Ἰουδαῖοι to grupa fizycznie obecna w scenie judejskiej, o której zdanie coś opowiada — czy raczej naród jako taki, właściciel święta albo instancja władzy? Scena → „Judejczycy”; naród i władze → „Żydzi”. (2) test odesłania wstecz, mocniejszy od klasy: jeśli wystąpienie odsyła do grupy już nazwanej w tej scenie, idzie za nią — jedna grupa nie dostaje dwóch nazw. Test drugi rozstrzyga 11:45 (to ci sami żałobnicy, co w 11:19-36) oraz 12:11 (to ten sam tłum, co w 12:9, w tej samej scenie). Miejsca klasy D w zakresie przełożonym: 11:19.31.33.36.45.54; 12:9.11 — dalej 19:20. Przy referencie narodowym zostaje „Żydzi”: 4:22 („zbawienie jest od Żydów” — z ust Jezusa, o ludzie, nie o tłumie sceny).
- μαθητής mathētēs G3101
- uczeń ww. 11:7, 11:8, 11:12, 11:16 συμμαθητής „współuczeń” 11:16 (hapax NT).
- πιστεύω pisteuō G4100
- wierzyć ww. 2:23 (uwierzyło); 11:15, 11:25, 11:26 (2×), 11:27, 11:40, 11:42, 11:45, 11:48; 2:24 (nie powierzał — 35.50) poddomeny 31.85/31.102 — jedna domena górna, jedno oddanie; „wierzyć w” (πιστεύω εἰς) charakterystyczne dla Jana. 2:24 LN 35.50 „powierzyć siebie” — Jedyny taki token księgi; gra 2:23↔2:24 (uwierzyło/nie powierzał) wspólnym rdzeniem, tn przy 2:24; most Ga 2:7 (πεπίστευμαι „powierzono mi”).
- ὑδρία hydria G5201
- stągiew (2:6-7) / dzban (4:28) ww. 2:6, 2:7 (stągwie — kamienne, na dwie albo trzy miary); 4:28 (dzban — niesiony przez kobietę) jeden grecki wyraz na naczynie do wody, u Jana trzy razy i nigdzie indziej w Nowym Testamencie. Polszczyzna rozdziela go wielkością: stągiew jest naczyniem dużym i stojącym, a te w Kanie mieszczą po dwie albo trzy miary (osiemdziesiąt do stu dwudziestu litrów); przy studni mowa o naczyniu, które kobieta niesie sama i zostawia, więc „zostawiła swoją stągiew” mówiłoby o innym przedmiocie, niż widzi scena.
- λαμβάνω lambanō G2983
- przyjąć (świadectwo) / otrzymać (dar, zapłatę) / wziąć (57.55) ww. 3:11 (przyjmujecie, LN 31.50); 3:32, 3:33 (przyjmuje/przyjął — świadectwo, LN 57.125); 3:27 (otrzymać — to, co dane z nieba), 4:36 (otrzymuje — zapłatę) jeden grecki czasownik stoi i tam, gdzie mowa o przyjęciu świadectwa, i tam, gdzie o otrzymaniu daru albo zapłaty; słowniki tych miejsc nie rozdzielają. Polszczyzna rozdziela je łączliwością: świadectwo się przyjmuje — tak samo mówi 1 J 5:9 („przyjmujemy świadectwo ludzi”) — a dar i zapłatę otrzymuje. W 3:27 rozstrzyga sąsiedztwo w zdaniu: „jeśli nie zostało mu dane z nieba” tworzy parę otrzymać–dać.
- ζωή zōē G2222
- życie ww. 11:25 jak 1 J (klamra listu 1:1–2 … 5:20); nić obowiązkowa korpusu Janowego.
- ἀνάστασις anastasis G386
- zmartwychwstanie ww. 11:24, 11:25 czasownik ἀνίστημι „powstać” 11:23.24 — ta sama domena 23.93.
- ἀνίστημι anistēmi G450
- powstać / wzbudzić (gdy ktoś wzbudza kogoś innego) ww. 11:23, 11:24, 20:9 (powstać); 11:31 (wstać); 6:39, 6:40, 6:44, 6:54 (wzbudzę go — Syn wzbudza człowieka) trzy sytuacje, trzy oddania. Gdy ktoś powstaje sam — „powstanie” (11:23-24; 20:9); gdy wstaje z miejsca — „wstała” (11:31); a gdy jeden wzbudza kogoś drugiego, jak Syn człowieka w dniu ostatecznym (6:39.40.44.54) — „go wzbudzę”. To trzecie oddanie nie jest nowe w przekładzie: tym samym słowem mówi o wzbudzeniu z martwych 2:22 („został wzbudzony”) i Ga 1:1, gdzie stoi inny grecki czasownik w tym samym znaczeniu. Rzeczownik pokrewny oddany „zmartwychwstanie”.
- μνημεῖον mnēmeion G3419
- grobowiec ww. 11:17, 11:31, 11:38 ten sam rzeczownik w J 5:28 i Iz 26:19 LXX — most zapowiedzi.
- οἶδα oida G1492
- wiedzieć (przy zdaniu) / znać (przy rzeczowniku) ww. 11:22, 11:24, 11:42, 11:49 para οἶδα/γινώσκω rozróżniana jak w 1 J (wiedzieć/poznawać). Polskie oddanie rozdziela się dodatkowo po rekcji, nie po znaczeniu greki: gdy po czasowniku stoi fraza rzeczownikowa, polszczyzna bierze „znać” (4:10 dar Boga; 4:22 dwukrotnie to, czemu oddaje się cześć; 6:42 ojca i matkę), a gdy stoi zdanie podrzędne — z „że” albo pytanie zależne — bierze „wiedzieć” (3:2.8; 4:25.42; 5:13.32; 6:6; 11:22.24.42; 2:9). Widać to w jednym wersecie: „Gdybyś znała dar Boga i wiedziała, kim jest Ten, który ci mówi” (4:10) — jeden grecki czasownik, dwa polskie, bo dwie różne składnie. Dwa miejsca nazwane, żeby nie wyglądały na wyłamanie: w 4:32 rekcja przeszła na przyimkową („pokarm, o którym wy nie wiecie”), a w 11:49 dopełnieniem jest zaimek uogólniający („nic nie wiecie”), przy którym polszczyzna również bierze „wiedzieć”.
- Χριστός Christos G5547
- Chrystus ww. 11:27; 17:3 tytuł jak w celu księgi 20:31. Dwa kody, jedno oddanie: w 11:27 wyraz stoi jako tytuł w wyznaniu Marty („Ty jesteś Chrystus”), a w 17:3 wchodzi w skład imienia własnego („Jezusa Chrystusa”) i słownik klasyfikuje go tam wśród imion. Polszczyzna nie rozdziela tych użyć osobnym wyrazem i rozdzielać ich nie powinna — w obu miejscach czytelnik ma widzieć to samo słowo.
- ἐσχάτη ἡμέρα eschatē hēmera G2078 + G2250
- dzień ostateczny ww. 11:24 fraza Jezusowa J 6:39.40.44.54; 12:48; rozjazd z 1 J 2:18 „ostatnia godzina” świadomy.
- ὑπαντάω hypantaō G5221
- wyjść na spotkanie ww. 11:20, 11:30
- παραμυθέομαι paramytheomai G3888
- pocieszać ww. 11:19, 11:31
- ἐγείρω egeirō G1453
- wstać ww. 11:29 (wstać); 2:19, 2:20 (wznieść); 2:22 (został wzbudzony) trzy znaczenia, trzy oddania: gra słów w 2:19-22 biegnie w poprzek domen (13.65 ↔ 23.94), a parę niesie „wzniosę / wzbudzony” z objaśnieniem w przypisie przy 2:19; w 2:22 formuła wspólna z Ga 1:1. O wzbudzeniu Łazarza ten sam czasownik wróci w 12:1.9.17 (ἐκ νεκρῶν). Jedno znaczenie tego czasownika — wzbudzenie z martwych — dzieli polskie brzmienie z ἀνίστημι, i tak ma zostać: greka mówi o tej samej czynności Bożej dwoma wyrazami, a rozdzielenie ich po polsku sugerowałoby różnicę, której nie robi. Rdzeń „wskrze-” zwolniony: był w korpusie raz (Hbr 11:19) i poszedł na „wzbudzać”, bo polskie „wskrzesić” znaczy tylko przywrócenie życia, a grecki czasownik jest ogólny — budzi ze snu, podnosi chorego, wznosi budowlę.
- κλαίω klaiō G2799
- płakać ww. 11:31, 11:33 (2×) płacz głośny, żałobny lament — para z δακρύω rozróżniona.
- δακρύω dakryō G1145
- zapłakać ww. 11:35 hapaks NT — ronić łzy, nie lamentować; para z κλαίω.
- ἐμβριμάομαι embrimaomai G1690
- wzburzyć się ww. 11:33, 11:38 słowo gniewnego poruszenia (LSJ: parskanie, napomnienie) — nie eufemizować.
- ταράσσω tarassō G5015
- wstrząsnąć (samym sobą) ww. 11:33 strona czynna z ἑαυτόν — czynność przy podmiocie; o Jezusie także 12:27; 13:21; por. 14:1.27.
- τυφλός typhlos G5185
- ślepy ww. 11:37 rodzina τυφλόω 1 J 2:11 „oślepiła”; metafora J 9:39–41 wymaga „ślepy”.
- δόξα doxa G1391
- chwała (wszędzie, także o uznaniu od ludzi) ww. 2:11, 11:4, 11:40 (przetłumaczone); dalej 1:14 (dwa razy), 5:41, 5:44 (dwa razy), 7:18 (dwa razy), 8:50, 8:54, 9:24, 12:41, 12:43 (dwa razy), 17:5, 17:22, 17:24 — razem 19 jedno słowo na chwałę Bożą i na uznanie, które ludzie dają sobie nawzajem — i to jest u Jana zamierzone. Cztery razy stawia oba bieguny obok siebie: „przyjmujecie chwałę jeden od drugiego, a chwały od jedynego Boga nie szukacie” (5:44), tak samo 7:18, 8:50 z 8:54 i „umiłowali bowiem chwałę ludzi bardziej niż chwałę Boga” (12:43). Rozdzielenie na „uznanie” i „chwałę” brzmiałoby gładziej, ale w każdym z tych czterech miejsc gasiłoby pointę, która polega właśnie na powtórzeniu tego samego wyrazu. Zamiast tego jedno słowo w tekście, a przy 5:44 — tam, gdzie napięcie pada pierwszy raz — przypis, który je nazywa. Słowniki tego nie rozstrzygają: ten sam kod znaczeniowy obejmuje i chwałę Bożą z 11:4, i uznanie od ludzi z 5:41, a najostrzejsze zestawienie (12:43) dostaje kod jeszcze inny.
- δοξάζω doxazō G1392
- uwielbić ww. 11:4 w Ga 1:24 „wielbić” (LN 33.357) — inna domena, rozjazd odnotowany.
- αἴρω airō G142
- podnieść / zabrać / trzymać w niepewności (30.36) ww. podnieść: 5:8, 5:9, 5:10, 5:11, 5:12 (mata), 11:41 (oczy); zabrać: 11:39, 11:41 (kamień), 11:48; wynieście: 2:16 Jeden kod obejmuje dwa sensy, których polszczyzna nie zna jako jednego słowa: uniesienie i zabranie. Rozstrzyga, co dzieje się z przedmiotem — gdy zostaje przy podnoszącym, „podnieść” (mata w rozdziale 5; oczy w 11:41, gdzie greka dodaje „w górę”); gdy uniesienie jest samym zabraniem skądś albo komuś i to jest pointą, „zabrać” (kamień z wejścia grobowca 11:39.41 — o tym samym kamieniu 20:1 powie „zabrany z grobowca”; 11:48; i tak pójdą dalsze miejsca: o grzechu świata, o życiu oddanym dobrowolnie, o latorośli bez owocu, o ciele zabranym z grobowca). W 11:41 oba sensy stoją obok siebie, więc greckie powtórzenie znika po polsku — przypis mówi o tym wprost. Trzeci kod, 90.96, wszedł z 16:22 („waszej radości nikt od was nie zabiera”): tam wyraz nie jest ani uniesieniem, ani usunięciem rzeczy z miejsca, lecz odebraniem tego, co ktoś ma — i dlatego dostaje formę niedokonaną. Abbott-Smith dzieli to hasło tak samo i wymienia 11:41 po stronie „unieść”, a 1:29 i 19:31 po stronie „zabrać”. Potrójne powtórzenie kamień–oczy zachowane. W 2:16 „wynieście”: greka ma jeden czasownik na „unieść” i „unieść i zanieść precz” (Ἄρατε ταῦτα ἐντεῦθεν), polski nie ma; „zabierzcie” byłoby myląco bliskie temu z 11:48.
- εὐχαριστέω eucharisteō G2168
- dziękować ww. 11:41 jak Flm 4 „Dziękuję mojemu Bogu”.
- ἀποστέλλω / πέμπω apostellō / pempō G649 / G3992
- posłać (oba czasowniki) ww. ἀποστέλλω 28 razy (m.in. 3:17.34; 4:38; 5:33.36.38; 6:29.57; 11:3.42; 17:3.8.18.21.23.25; 20:21), πέμπω 32 razy (m.in. 1:33; 4:34; 5:23.24.30.37; 6:38.39.44; 7:16.18.28.33; 20:21) dwa greckie czasowniki posłania, u Jana wymienne: mówi nimi o tym samym posłaniu Syna przez Ojca i o tym samym posłaniu uczniów, a słowniki stawiają je w jednym gnieździe. Dlatego oba idą jednym polskim słowem — rozróżnianie ich przez sześćdziesiąt miejsc twierdziłoby więcej, niż wiadomo. Autor zmienia czasownik tylko raz i tylko w jednym wersecie, gdzie oba stoją obok siebie: „jak Mnie posłał Ojciec, tak i Ja posyłam was” (20:21) — i tam, jedyny raz, zmianę nazywa przypis. Fraza „że Ty Mnie posłałeś” wraca w 17:8.21.25; oddanie zgodne z 1 J 4:9-10.14.
- φωνή phōnē G5456
- głos ww. 3:8 (o wietrze, LN 14.74); 11:43 (LN 33.103) „głos” także o głosie wiatru (3:8) — bo tym samym wyrazem nazwany jest dalej głos Pasterza, którego słuchają owce (10:3.16.27) i głos Syna, który usłyszą martwi (5:28). Czasownik φωνέω „wołać” 11:28 (2×).
- κραυγάζω kraugazō G2905
- zawołać ww. 11:43 mocny okrzyk (LSJ); ten sam czasownik w 19:6.15 w ustach tłumu — oddania zgrane z κράζω: „wołać” domyślnie, „krzyczeć” przy okrzyku wrogim albo żądaniu, więc 11:43 (Jezus woła Łazarza po imieniu) i 12:13 (Hosanna) idą przez „woła-”, a 18:40 i 19:6.15 („Ukrzyżuj!”) pójdą przez „krzycz-”.
- κειρία keiria G2750
- opaska ww. 11:44 hapaks NT (LSJ: pas/opasanie — LXX Prz 7:16).
- σουδάριον soudarion G4676
- chusta ww. 11:44 łac. sudarium; wróci w 20:7 przy pustym grobie — nić realiów.
- θνῄσκω thnēskō G2348
- umarły (τεθνηκώς) ww. 11:44 para z τελευτάω 11:39 „zmarły” — dwa lematy, dwa polskie słowa.
- τελευτάω teleutaō G5053
- zmarły (perf.) ww. 11:39 para z θνῄσκω 11:44.
- λύω lyō G3089
- rozwiązać / obalić (13.100) ww. 11:44 (rozwiązać); 2:19 (Zburzcie) w 1 J 3:8 ten sam lemat o dziełach diabła („zniszczyć”, LN 13.100, bez wpisu glosariusza 1 J) — rozjazdy domen górnych, mechaniczne.
- ἱερός hieros G2413
- teren świątyni ww. 2:14, 2:15 Lokucja „na terenie / z terenu świątyni” — wszystkie wystąpienia są miejscowe (2:14.15; 5:14; 7:28; 8:20.59; 10:23; 11:56; 18:20).
- ναός naos G3485
- świątynia ww. 2:19, 2:20, 2:21 goła „świątynia” — budynek mieszkania Boga; rozróżnienie z ἱερόν niesie sam tekst i przypis przy 2:19. Odrzucone oddania: przybytek=σκηνή Hbr, dom=οἶκος w tej samej scenie, sanktuarium, miejsce święte, chram.
- πάσχα pascha G3957
- Pascha ww. 2:13, 2:23 nazwa święta wielką; zegar księgi: 2:13 / 6:4 / 11:55 — jedno brzmienie; w 2:23 obok ἑορτή (dwa okoliczniki — tn przy 2:23).
- ἑορτή heortē G1859
- święto ww. 2:23 pierwsze z 17 wystąpień lematu w księdze; zegar razem z πάσχα (2:23 dwa okoliczniki bez zlewania).
- μαρτυρέω martyreō G3140
- świadczyć ww. 2:25 nić korpusu (1 J 1:2; 3 J 3.6.12); w księdze wróci od 1:7-8 przy retroficie prologu; aspekt niedokonany 2:25 nazwany w tn.
- γινώσκω ginōskō G1097
- znać / rozumieć (wg dopełnienia) ww. 2:24, 2:25 (znać); 3:10 (rozumieć) „znać”, gdy dopełnieniem jest osoba albo to, co w człowieku (2:24-25), oraz przy znajomości Prawa (7:49); „rozumieć”, gdy chodzi o pojęcie tego, co powiedziane (3:10; 8:43). Para z οἶδα „wiedzieć” rozróżniana jak w 1 J. Kod 27.18 („znać” o poznaniu osoby — 14:7.9.17 i dalej) wszedł z mową pożegnalną.
- ὁράω horaō G3708
- zobaczyć / widzieć ww. 2:23 nie występuje; w zakresie przetłumaczonym: 11:31, 11:32, 11:33, 11:34, 11:40; 12:21 (34.50) polszczyzna ma tu jedną parę aspektową i to ona niesie funkcję: aoryst i czas przyszły → „zobaczyć”, perfectum → „widzieć” (stan świadectwa; w 20:25.29 obie formy stoją w jednym zdaniu i aspekt rozdziela je sam). Pięć form imiesłowu εἰδώς (6:61; 13:1.3; 18:4; 19:28) bywa lematyzowanych pod ὁράω, choć należą do οἶδα „wiedząc” — realnych tokenów ὁράω jest 67, nie 72. Domena 34.50 to nie patrzenie, tylko spotkanie — „zobaczyć się z kimś”, uzyskać posłuchanie (Grecy u Filipa). Korpus oddaje ją tą samą parą aspektową i robił to, zanim domena została zapisana: 3 J 14 „zobaczyć” (ta sama konstrukcja: chęć spotkania twarzą w twarz), Hbr 13:23 „zobaczę”, Ga 1:19 „widziałem” (Paweł o apostołach, których nie spotkał), Hbr 9:28 „ukaże się” (strona bierna). Wpis nie zmienia żadnego oddania — nazywa to, czego korpus już przestrzega w 5 z 5 miejsc.
- κράζω krazō G2896
- wołać ww. 12:44 (zawołał — proklamacja); dalej 1:15 (świadectwo Jana), 7:28, 7:37 κράζω i κραυγάζω stoją w jednej domenie 33.83 — wszystkie dziesięć tokenów księgi — więc podziału po lemacie nie ma: κραυγάζω wypowiada w 11:43 sam Jezus przy grobie. Rozdziela pragmatyka okrzyku: przywołanie, świadectwo, proklamacja i aklamacja → „wołać”; okrzyk wrogi albo żądanie → „krzyczeć”. Drugą stronę trzyma Jk 5:4 (zapłata krzyczy), a w tej księdze kryterium wiąże 18:40 oraz 19:6.15 („Ukrzyżuj!”)
- λέγω / λαλέω legō / laleō G3004 / G2980
- mówić, powiedzieć (λέγω) · mówić, rozmawiać, przemówić (λαλέω) — przy zetknięciu różne formy ww. zetknięcia w zakresie przetłumaczonym: 3:11; 4:26; 4:27; 12:29; 12:41; 12:49; 12:50 w wersecie, w którym stoją oba lematy, żaden polski wyraz nie może wyjść dla obu w tej samej formie; różnica aspektu wystarcza („powiedział” wobec „mówię” — 12:50), identyczność nie. Rdzenia λέγω przy kolizji się nie rusza: „mówi” jako historyczne praesens (λέγει αὐτῷ, λέγει αὐτῇ) niesie 41 miejsc samej tej księgi, więc poprawka idzie zawsze po stronie λαλέω. Podziału leksykalnego przy każdym zetknięciu reguła nie żąda: ἐσθίω i τρώγω niosą różnicę ostrości, którą polski ma czym oddać, a λέγω i λαλέω to akt mowy wobec jej treści, co polszczyzna rozdziela aspektem i rekcją.
- τηρέω tēreō G5083
- zachować ww. 13.32: 2:10 (wino), 12:7 (olejek); 36.19: 8:51.52.55; 9:16; 14:15.21.23.24; 15:10×2.20×2; 17:6; 37.122: 17:11.12.15 Trzy domeny, trzy oddania, a rozstrzyga je łączliwość, nie sens. Przy orzeczniku stanu polski żąda „zachować” (zachować siebie nieskalanym — Jk 1:27; strzec siebie nieskalanym nie jest polszczyzną); przy rzeczy odłożonej na później również „zachować” (2:10 wino do końca uczty; 12:7 olejek na dzień pogrzebu); „strzec” wchodzi tam, gdzie dopełnieniem jest osoba, a zdanie nazywa zagrożenie (1 J 5:18: „Zły go nie dotyka”). Abbott-Smith trzyma wszystkie pod jednym sensem („to watch over, guard, keep, preserve” — cytuje Jk 1:27 obok J 17:11), więc to nie jest różnica leksykalna. Kody 13.32 (2:10; 12:7) i 36.19 (14:15.21.23.24; 15:10 ×2; 15:20 ×2) — tam czasownik trzyma przykazania i słowo, a polski rozdziela wyłącznie aspektem, nie osobnym wyrazem, więc rdzeń zostaje jeden i zgadza się z wydanym „zachowywać” w 1 J i Jk (ten sam numer i ta sama domena górna); formy dokonane w 15:10 i 15:20 są wyborem aspektu w zdaniu, nie drugim oddaniem. Domena 37.122 („strzec”) ma w całej Ewangelii trzy tokeny (17:11.12.15) i wszystkie padają w jednej wypowiedzi; oddanie za wydanym 1 J 5:18. W 17:12 stoi obok niej φυλάσσω („ustrzegłem”), więc jeden werset niesie dwa czasowniki strzeżenia i polszczyzna rozdziela je formą, nie osobnym wyrazem.
- βλέπω blepō G991
- widzieć ww. 11:9 (dalej poza zakresem: 1:29; 5:19; 9:7.15.19.21.25.39×3.41; 13:22; 20:1.5; 21:9.20) u Jana wyłącznie czas teraźniejszy (16 razy) i przeszły niedokonany (1) — ani razu aoryst, czyli ten czasownik i ὁράω uzupełniają się; polskie niedokonane „widzieć” odwzorowuje to samo. Na tym słowie stoi scena uzdrowionego ślepca („teraz widzę”, 9:25) i jej przenośnia (9:39.41). Wyjątek 13:22: ἔβλεπον εἰς ἀλλήλους → „patrzyli po sobie”, bo „widzieć” nie unosi kierunku spojrzenia.
- τιμή / τιμάω timē / timaō G5092 / G5091
- cześć / czcić ww. 4:44 (czci — o proroku we własnej ojczyźnie); dalej 5:23 (czterokrotnie: Syn i Ojciec), 8:49 (Jezus czci Ojca), 12:26 (Ojciec czci sługę) jedno słowo biegnie tu w obie strony: człowiek czci człowieka (4:44), człowiek Boga (5:23; 8:49) i Bóg człowieka (12:26). Musi więc unieść wszystkie trzy, a rozstrzyga 5:23, gdzie czasownik pada cztery razy i cała waga zdania stoi na tym, że Syn odbiera to samo, co Ojciec — „szanować” mówiłoby tam mniej, niż mówi grek. „Cześć” nie jest w polszczyźnie zastrzeżona Bogu: przykazanie brzmi „Czcij ojca swego i matkę swoją”, a słowniki stawiają ją obok szacunku, poważania i uznania. Kult niesie dopiero zwrot „oddawać cześć” — i tym zwrotem tłumaczymy inne greckie słowo (προσκυνέω, 4:20-24), które z tym nie ma wspólnego rdzenia.
- Γαλιλαία Galilaia G1056
- Galilea / Galilejska (w nazwie miejscowości) ww. 4:3, 4:43, 4:45, 4:47, 4:54 (Galilea — kraina); 2:1, 2:11, 4:46 (Kana Galilejska — przydawka w nazwie miasta); dalej 1:43; 6:1; 7:1.9.41.52; 12:21; 21:2 dwa polskie kształty nie są rozjazdem oddania, tylko różnicą konstrukcji: greka raz stawia samą nazwę krainy w dopełniaczu przy mieście („Kana Galilei”), raz nazwę krainy jako cel drogi. Polszczyzna oddaje pierwsze przymiotnikiem, bo „Kana Galilei” nie jest polską nazwą; kraina zostaje krainą.
- ἐγώ εἰμι + orzecznik egō eimi G1473 + G1510
- Ja jestem + narzędnik ww. 11:25 (Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem — wzorzec); dalej 6:35 i 6:51 (chlebem), 8:12 (światłością świata), 10:7 i 10:9 (bramą), 10:11 (pasterzem dobrym), 14:6 (drogą, prawdą i życiem), 15:1 i 15:5 (krzewem winnym) orzecznik rzeczownikowy po „jestem” idzie w polszczyźnie narzędnikiem — tak jak w pierwszym z tych zdań, które przekład już ma (11:25). Mianownik („Ja jestem droga”) czyta się dziś jak nagłówek, nie jak wyznanie, a te zdania są u Jana wyznaniami. Konstrukcja wraca dziewięć razy w siedmiu obrazach i ma brzmieć rozpoznawalnie tak samo za każdym razem; osobno stoi „Ja jestem” bez orzecznika (4:26 i dalej), gdzie żadnego dopełnienia nie ma.
- ὑγιής / θεραπεύω hygiēs / therapeuō G5199 / G2323
- zdrowy / uzdrawiać ww. ὑγιής 5:6, 5:9, 5:11, 5:14, 5:15, 7:23; θεραπεύω 5:10 obie rodziny dzielą z σῴζω polski rdzeń „zdrow-”, bo polszczyzna nie ma trzech osobnych słów tam, gdzie greka ma trzy. Rozróżnienie zostaje w tym, czym są: ὑγιής to przymiotnik o stanie („stał się zdrowy”), θεραπεύω czynność leczenia, a σῴζω w 11:12 mówi o wyjściu z choroby i tym samym słowem o zbawieniu (3:17). Zapisane jawnie, żeby wspólny rdzeń nie wyglądał na przeoczenie.
- γογγύζω / γογγυσμός gongyzō / gongysmos G1111 / G1112
- szemrać / szemranie ww. γογγύζω 6:41, 6:43, 6:61, 7:32; γογγυσμός 7:12 tym samym czasownikiem grecki Stary Testament opisuje Izraela szemrzącego na pustyni po chlebie z nieba (Wj 16). U Jana pada w mowie o chlebie i po niej — słuchacze zachowują się jak tamto pokolenie, a echo jest zamierzone. „Narzekać” byłoby zwyczajniejsze i to echo by zgasiło.
- ἕλκω helkō G1670
- pociągnąć ww. 6:44 (nikt nie może przyjść, jeśli go nie pociągnie Ojciec); dalej 12:32 (gdy zostanę wywyższony, pociągnę do siebie wszystkich), 18:10 (Piotr dobywa miecza), 21:6 (sieć), 21:11 (wyciągnął sieć na brzeg) jedno słowo o pociąganiu ludzi do Boga, o dobyciu miecza i o wyciąganiu sieci pełnej ryb; klamra 6:44 ↔ 12:32 jest u Jana zamierzona i polskie „pociągnąć” unosi oba jej końce. Przy mieczu i przy sieci polszczyzna sięga po przedrostek („dobyć”, „wyciągnąć”), bo rdzeń zostaje ten sam.
- ἁρπάζω harpazō G726
- porwać (18.4, 39.49) / wyrwać (37.28) ww. 6:15 (chcieli Go porwać i uczynić królem); dalej 10:12 (wilk porywa owce), 10:28 i 10:29 (nikt ich nie wyrwie z mojej ręki / z ręki Ojca) trzy różne domeny przy jednym lemacie — zmierzone: 6:15 ma 18.4, 10:12 ma 39.49, a 10:28.29 mają 37.28. Polszczyzna dzieli je szykiem i przedrostkiem, nie osobnym słowem: „porwać” tam, gdzie ktoś zabiera siłą (6:15; 10:12), „wyrwać” tam, gdzie mowa o wydarciu komuś z ręki (10:28-29). Ten sam rdzeń trzyma kontrast rozdziału 10: wilk porywa, a z ręki Pasterza nikt nie wyrwie.
- βλασφημία / βλασφημέω blasphēmia / blasphēmeō G0988 / G0987
- bluźnierstwo (βλασφημία) · bluźnić (βλασφημέω) — jeden rdzeń świadomie ww. 10:33 (rzeczownik) i 10:36 (czasownik) — para stoi w DWÓCH wersetach jednej wypowiedzi Rzeczownik i czasownik tego samego gniazda: zarzut z 10:33 („za bluźnierstwo”) wraca w 10:36 jako pytanie Jezusa („bluźnisz”). Jeden polski rdzeń jest tu wyborem, nie przeoczeniem — powtórzenie słowa niesie sam spór, a rozdzielenie rdzeni zerwałoby klamrę, którą greka zawiązuje.
- ἐσθίω / τρώγω esthiō / trōgō G2068 / G5176
- jeść (oba czasowniki) ww. ἐσθίω 15 razy, wszystkie w czasie przeszłym (4:31.32.33; 6:5.23.26.31 dwa razy, 6:49.50.51.52.53.58; 18:28); τρώγω 5 razy, wszystkie w czasie teraźniejszym (6:54.56.57.58; 13:18) dwa greckie czasowniki, ale jedna odmiana: w grece tamtych czasów τρώγω dostarczało czasu teraźniejszego temu, czego ἐσθίω dostarczało w przeszłym — tak jak polskie „idę” i „szedłem”. Widać to w rozkładzie bez jednego wyjątku: w całej księdze ani razu nie pada teraźniejsze ἐσθίω ani przeszłe τρώγω. Dlatego oba idą jednym polskim słowem. Autor zaznacza tu jednak coś innego i to zostaje: przechodzi z czasu przeszłego („ojcowie zjedli mannę i pomarli” — rzecz zamknięta) na teraźniejszy („kto je moje ciało” — rzecz trwająca), a polszczyzna niesie tę różnicę własnym aspektem, bez sięgania po drugi wyraz. Przypis przy 6:54.
- σκληρός sklēros G4642
- twardy (o słowie) — rozjazd z „gwałtowny” (Jk 3:4, o wichrach) ww. 6:60 (jedyne u Jana) greka mówi tym samym przymiotnikiem o wichrach pędzących okręt (Jk 3:4) i o mowie, której uczniowie nie mogą znieść; polszczyzna tego nie łączy, więc wichry zostają gwałtowne, a mowa twarda. „Twardy” niesie tu ten sam odcień co grecki wyraz — surowości i nieustępliwości, nie stanowczości godnej pochwały — i tę samą dwuznaczność: twarde bywa i to, co ktoś mówi (Józef braciom, Rdz 42:7), i to, co komuś ciężko przyjąć (Abrahamowi nakaz o Izmaelu, Rdz 21:11). W tym drugim znaczeniu stoi tutaj, a rozstrzyga zdanie następne: „kto może tego słuchać?”. Mocniejsze oddanie („nie do przyjęcia”) uprzedzałoby narrację — uczniowie odchodzą dopiero sześć wersetów dalej (6:66).
- διάβολος diabolos G1228
- diabeł (małą literą w 6:70 — sens obrazowy) ww. 6:70 (jeden z was jest diabłem — orzecznik bez rodzajnika); 8:44, 13:2 (diabeł — o osobie, z rodzajnikiem) w 6:70 rzeczownik stoi bez rodzajnika i jako orzecznik, ale ten brak nie czyni go nieokreślonym: w Nowym Testamencie wyraz jest nazwą jednej istoty, nie nazwą gatunku (Abbott-Smith umieszcza 6:70 w gnieździe diabła, z kwalifikatorem „przenośnie, o Judaszu”). Zdanie mówi więc obrazem — jak „szatanie” do Piotra w Mk 8:33 — i oskarża Judasza o robotę diabła, nie zrównuje go z nim. Tak też czyta je reszta księgi: w 13:2 diabeł wkłada mu coś do serca, w 13:27 szatan w niego wchodzi, czyli za każdym razem są to dwie różne osoby. Mała litera zostaje, bo polska wielka byłaby sygnałem tożsamości. W 8:44 i 13:2 rzeczownik ma rodzajnik i mówi o osobie.
- θεωρέω theōreō G2334
- oglądać albo patrzeć na (patrzenie) / widzieć (wniosek) ww. 2:23 (oglądając — patrzenie, LN 24.14; dalej 6:2.19.40.62; 7:3; 9:8; 10:12; 12:45; 14:19; 16:16-19; 20:6.12.14); 4:19 (widzę, że — wniosek, LN 32.11; dalej 12:19; 14:17); 8:51 (nie zobaczy śmierci — idiom, LN 90.79) Rozdział 10 przyniósł pierwsze dopełnienie zwierzęce („najemnik θεωρεῖ τὸν λύκον ἐρχόμενον”, 10:12, λύκος LN 4.11), a „ogląda wilka” robiłoby z najemnika widza przedstawienia — odwrotność sceny. Sprawdzone na wszystkich tokenach 24.14: widowisko 2:23; 6:2; 17:24 (znaki, chwała); istota żywa 6:19.40; 9:8; 10:12; 12:45 ×2; 14:19 ×2; 16:16-19. Zero wyjątków w obie strony — podział biegnie więc między widowiskiem a wzrokiem skierowanym na istotę żywą, nie po gramatycznej żywotności. Oddanie bierne, nie czynne: LSJ wywodzi ten czasownik od θεωρός — Widza na igrzyskach — i notuje samo „gaze, gape”. Polskie „oglądać” ma to bierne znaczenie („zapoznawać się z czymś, patrząc na to”), którego „przyglądać się” nie ma; tłum w 2:23 jest widownią i na tym stoi pointa 2:24. Rozdzielone z θεάομαι „przyglądać się”, choć oba lematy dzielą tę samą poddomenę. Trzy razy ten czasownik wychodzi jednak poza patrzenie i mówi o wyciągnięciu wniosku — „widzę, że Ty jesteś prorokiem” (4:19), „Widzicie, że nic nie osiągacie” (12:19), o świecie, który Ducha „nie widzi ani nie zna” (14:17). Tam zostaje polskie „widzieć”, choć niesie je także βλέπω: rozróżnienie czasowników patrzenia pracuje u Jana wyłącznie tam, gdzie sam stawia je obok siebie — w jednym wersecie (16:16-19) i przy pustym grobie (20:5-8) — a żadne z tych trzech miejsc obok innego czasownika patrzenia nie stoi. Osobno rozjazd łączliwości: w domenie 24.14 polskie oddanie rozdziela się nie po znaczeniu greki, lecz po dopełnieniu — „oglądać” bierze rzecz albo widowisko (znaki: 2:23; 6:2), a przy osobie polszczyzna żąda „patrzeć na” (6:19 Jezusa idącego po morzu; 6:40 Syna; 6:62 Syna Człowieczego wstępującego). Greka ma jeden czasownik i jedną domenę; rozdziela się sama polszczyzna, dlatego rozjazd jest nazwany tutaj, a nie ukryty w wersecie. Osobno 8:51: „śmierci nie zobaczy” to zwrot o doświadczeniu, nie o wzroku.
- θεάομαι theaomai G2300
- przyglądać się ww. 11:45 (dalej poza zakresem: 1:14.32.38; 4:35; 6:5; 8:10) LSJ: „patrzeć z podziwem”, u Tukidydesa o rozpoznaniu terenu — oglądanie z bliska i ze wszystkich stron, nie bierne przyglądanie się (odwrotnie niż θεωρέω). Aoryst wychodzi niedokonanym „przyglądali się”, tak samo jak w 1 J 1:1 („przyglądaliśmy się”); dokonane „przyjrzeć się” jest zajęte przez κατανοέω („przyjrzeć się uważnie”, Hbr 3:1; 10:24; Jk 1:24) i tworzyłoby fałszywą więź między dwoma różnymi słowami.
- ὄνομα onoma G3686
- imię ww. 2:23; 3:1 (na imię mu Nikodem — LN 33.126); 3:18 (w imię — LN 33.126) małą — w Janie każde ὄνομα ma określenie (tu τὸ ὄνομα αὐτοῦ), użycia bezwzględnego jak 3 J 7 „Imię” brak; fraza πιστεύω εἰς τὸ ὄνομα = klamra 1:12 ↔ 20:31.
- οἶκος oikos G3624
- dom ww. 2:16 (2×), 2:17 klamra ×3 jednym słowem: dom Ojca / dom handlu / „gorliwość o Twój dom” z Ps 69.
- μιμνῄσκομαι mimnēskomai G3403
- przypomnieć sobie ww. 2:17, 2:22 klamra fragmentu: uczniowie przypominają sobie Pismo (2:17) i słowo Jezusa (2:22).
- ζῆλος zēlos G2205
- gorliwość ww. 2:17 cytat Ps 69:10 LXX; w Ga 5:20 „zazdrość” (88.162), Hbr 10:27 „zapalczywość” (78.25) — rozjazdy idą za domeną.
- σημεῖον sēmeion G4592
- znak ww. 2:11, 2:18, 2:23, 11:47 słowo-klucz księgi (cel: 20:30–31) — nić biegnąca przez całą Ewangelię.
- συνέδριον synedrion G4892
- rada ww. 11:47 sanhedryn — objaśniony w przypisie 103; jedyne wystąpienie u Jana.
- ἔθνος ethnos G1484
- naród ww. 11:48, 11:50, 11:51, 11:52 l. poj. o Izraelu; para z λαός „lud” w jednym zdaniu (11:50) rozróżniona.
- λαός laos G2992
- lud ww. 11:50 para z ἔθνος „naród” — dwa słowa, dwa oddania (11:50).
- λογίζομαι logizomai G3049
- brać pod uwagę ww. 11:50 w Ga 3:6 „policzyć” (zapis na konto) — rozjazd domeny górnej, kolizja rozstrzygnięta.
- ὑπέρ hyper G5228
- za ww. 11:50, 11:51, 11:52 klamra 10:11.15 ↔ 11:50nn ↔ 18:14; 1 J 3:16 „za nas”; w 11:4 inne użycie („dla chwały”).
- προφητεύω prophēteuō G4395
- prorokować ww. 11:51
- διασκορπίζω diaskorpizō G1287
- rozproszyć ww. 11:52 pokrewne σκορπίζω 10:12 (wilk rozprasza owce) — nić rodziny słów.
- συνάγω synagō G4863
- zgromadzić / zwołać ww. 11:47, 11:52 dwa zgromadzenia jednej sceny: rada zwołana (w. 47) i dzieci Boże zgromadzone w jedno (w. 52) — ten sam czasownik; przypis 108.
- βουλεύομαι bouleuomai G1011
- postanowić ww. 11:53 ta sama uchwała w 12:10 obejmie Łazarza — spójnik scen 11↔12.
- τέκνον teknon G5043
- dziecko ww. 11:52 fraza τέκνα τοῦ θεοῦ „dzieci Boże” jak 1 J 3:1–2; zobowiązanie korpusu (Ga, Flm, 2 J) zgodne.
- ἀποθνῄσκω apothnēskō G599
- umrzeć ww. 11:14, 11:16, 11:21, 11:25, 11:26, 11:32, 11:37, 11:50, 11:51 9× we fragmencie; rzeczownik θάνατος „śmierć” 11:4.13.
- δοῦλος doulos G1401
- niewolnik ww. 4:51; 8:34, 8:35; 13:16; 15:15 ×2; 15:20; 18:10 ×2; 18:18; 18:26 jedno oddanie na wszystkie 11 tokenów księgi. Domena 87 mówi o statusie, nie o służbie: po polsku „sługa” niesie posłuszeństwo, „niewolnik” — przynależność do kogoś, a LSJ i Abbott-Smith stawiają grecki wyraz w parze z ἐλεύθερος „wolny” i δεσπότης „pan”. W tej księdze „sługa” należy do διάκονος (wpis niżej), a 18:18 stawia δοῦλοι obok ὑπηρέται (LN 35.20) w jednym zdaniu. Trzy przysłowia (13:16; 15:15; 15:20) mają obok κύριος w domenie 57.12 — właściciel, nie zwierzchnik; tak samo 8:34-35 zestawia niewolnika z synem w domu, a 15:15 z przyjacielem. Rozjazd wobec „sługi” w Ga 1:10 i Jk 1:1 nazwany: tam wyraz stoi w formule z dopełniaczem θεός/Χριστός jako samookreślenie piszącego, czyli w tytule znanym z Biblii greckiej (Ps 88:4; 2 Krl 21:10 wg LXX) — w Janie ta formuła nie pada ani razu.
- κλῆμα klēma G2814
- pęd ww. 15:2, 15:4, 15:5, 15:6 cztery tokeny, wszystkie w mowie o winorośli. „Latorośl” odrzucona nie dla archaiczności, tylko dlatego, że dzisiejszy czytelnik bierze ten wyraz za cały krzew, a nie za to, co z niego wyrasta — a wtedy zdanie „wy jesteście latoroślami” znosi różnicę, na której stoi cały obraz. „Pęd” jest rzadszy w tradycji i przez to brzmi obco, ale jest jasny i konkretny; cena nazwana: ucho słyszy w nim „popęd”, choć to inne słowo i inne pole znaczeniowe. „Gałąź” rozważona i odrzucona: jest wolna w korpusie i brzmi naturalniej, ale dzieliłaby rdzeń z „gałązkami palmowymi” w 12:13, czyli jeden polski rdzeń przypadłby dwóm różnym wyrazom greckim (3.50 wobec 3.53). Zwykła gałąź (κλάδος) w tej Ewangelii nie pada ani razu, więc nic się przez to nie zlewa.
- καρπός karpos G2590
- owoc ww. 4:36; 12:24; 15:2 ×3, 15:4, 15:5, 15:8, 15:16 ×2 jeden polski wyraz na wszystkie znaczenia, bo przesunięcie obrazu jest zamysłem autora i ma się dziać w głowie czytelnika, nie w słowniku tłumacza. W mowie o krzewie winnym słownik sam rysuje to przesunięcie: w 15:2 i 15:4 owoc jest jeszcze owocem winorośli, od 15:5 dochodzi znaczenie „wynik działania”, a w ostatnim zdaniu wywodu (15:16) zostaje tylko ono. To znaczenie ma ten sam numer, co „owoc Ducha” z Ga 5:22 — jedyne wystąpienie tego wyrazu w tamtym liście — więc zobowiązanie Galatów nie jest tu obcym importem. Osobno stoi 4:36 o żniwie.
- ἐρωτάω erōtaō G2065
- pytać (33.180) / prosić (33.161) ww. prosić: 4:31, 4:40, 4:47, 12:21; pytać: 5:12 jeden czasownik, dwa znaczenia rozdzielone słownikiem: pytanie o coś i prośba o coś. Korpus wykonywał ten podział, zanim został zapisany — bez rozjazdu. Prośba wiąże się z oddaniem „prosić” w 1 J 5:16. Uwaga na 16:23 i 16:26, gdzie ten czasownik stoi w jednym zdaniu z drugim czasownikiem prośby (αἰτέω) — patrz wpis niżej.
- αἰτέω aiteō G154
- prosić ww. 4:9, 4:10, 11:22 to samo polskie słowo, co przy ἐρωτάω w znaczeniu prośby — zlanie nazwane, nie przeoczone. Greka ma dwa czasowniki prośby, polszczyzna nie ma dwóch o tym samym rejestrze („żądać” i „błagać” zmieniają siłę, „wypraszać” dokłada pogardę). Różnica jest dla czytelnika widoczna tylko tam, gdzie oba stoją w jednym zdaniu (16:23; 16:26) — i tam objaśnia ją przypis. Rzecz, o którą chodzi: sam Jezus, mówiąc o swojej prośbie do Ojca, używa zawsze tego drugiego czasownika, a 11:22 jest jedynym miejscem, gdzie ktoś mówi o Jego prośbie tym pierwszym.
- διάκονος diakonos G1249
- sługa ww. 2:5, 2:9; 12:26 „sługa” należy w tej księdze do tego lematu, nie do δοῦλος: Abbott-Smith w nocie synonimicznej odróżnia διάκονος — sługę wobec jego pracy — od δοῦλος, niewolnika wobec jego pana. W 12:26 wyraz pada w słowach Jezusa, więc oddanie wiąże scenę w Kanie z mową o naśladowaniu. Rozjazd wobec „sługi” = λειτουργός w Hbr 1:7 nazwany: inna domena górna, a Hbr trzyma osobno θεράπων „służebnik” (3:5).
- σκηνόω skēnoō G4637
- zamieszkać ww. 1:14 — jedyny token w księdze i w całym korpusie Czasownik jest zrobiony od rzeczownika „namiot” (σκηνή) i tym samym słowem grecki Stary Testament mówi o Przybytku — namiocie, w którym Bóg mieszkał wśród Izraela w drodze. Polszczyzna nie ma czasownika z tym rdzeniem, więc tekst mówi „zamieszkał”, a obraz namiotu niesie przypis. Ten sam czasownik zamyka Biblię: „Przybytek Boga wśród ludzi — i zamieszka z nimi” (Ap 21:3).
- ἐξηγέομαι exēgeomai G1834
- opowiedzieć — „On o Nim opowiedział” (dopełnienie dodane kursywą) ww. 1:18 — jedyny token w księdze i w korpusie Greckie zdanie kończy się na samym czasowniku, bez dopełnienia: „On opowiedział” — o kim, czytelnik dopowiada z pierwszej połowy wersetu, gdzie mowa o Bogu, którego nikt nigdy nie widział. Polskie zdanie bez dopełnienia nie stoi, więc „o Nim” jest dodane i stąd kursywa. Brak dopełnienia był odczuwany już w starożytności: jeden ze starych kodeksów dopisuje w tym miejscu „nam”. Werset stoi na przeciwstawieniu: Boga nikt nigdy nie widział, a Syn o Nim opowiedział — wzrok zawodzi, słowo donosi.
- ἐκλεκτός eklektos G1588
- Wybrany (o Chrystusie, 1:34) ww. 1:34 — jedyny token w księdze; korpus ma ten kod w 2 J 1.13 („wybranej”) „Wybrany Boży” to tytuł z pieśni o Słudze u Izajasza (42:1), gdzie Bóg mówi o swoim wybranym i o Duchu położonym na nim — a dwa wersety wyżej Chrzciciel mówi właśnie o Duchu, który zstąpił i pozostał na Jezusie. Część dawnych rękopisów czyta w tym miejscu „Syn Boży”; przypis pokazuje oba odczyty.
- χάρις charis G5485
- łaska ww. wszystkie cztery tokeny księgi stoją w prologu: 1:14 (88.66), 1:16 ×2 (57.103|88.66), 1:17 (57.103) W całej Ewangelii ten wyraz pada tylko cztery razy i wszystkie cztery w prologu; dalej nie wraca ani raz. „Łaskę za łaską” (1:16) to zwrot o następstwie, nie o wymianie — jedno udzielenie łaski ustępuje miejsca kolejnemu.
- ἀντί (χάριν ἀντὶ χάριτος) anti (charin anti charitos) G473
- za (następstwo) — „łaskę za łaską” ww. 1:16; poza Janem: Hbr 12:16 („za jeden posiłek”, ten sam kod) i Hbr 12:2 (kod 89.24, „zamiast”) Grecki przyimek między dwiema „łaskami” znaczy tu następstwo, a nie wymianę: nie o łaskę oddaną za otrzymaną, lecz o łaskę, która wciąż napływa.
- πλήρης / πλήρωμα plērēs / plērōma G4134 / G4138
- pełen łaski i prawdy (1:14) / z Jego pełni (1:16) ww. 1:14 πλήρης (59.35); 1:16 πλήρωμα (59.32) dwa wyrazy z jednego gniazda: przymiotnik w 1:14 („pełen łaski i prawdy”) i rzeczownik w 1:16 („z Jego pełni”) — to samo obfitowanie widziane raz jako cecha, raz jako zasób, z którego się czerpie.
- γίνομαι ginomai G1096
- stać się (13.80, 13.48, 13.3 — jedno słowo na trzy kody, świadomie) ww. 51 tokenów w księdze. 13.80 ×5: 1:3 (3×), 1:10, 8:58; 13.48 ×16: 1:12, 1:14, 2:9, 4:14, 5:6, 5:9, 5:14, 8:33, 9:22 i dalej; 13.3 ×4: 1:15, 1:30, 15:8, 20:27; 91.5 ×4: 1:6 (o człowieku), 2:1, 3:25, 10:19; 13.107 ×18; 15.1 ×4: 6:19, 6:21, 6:25, 10:35 Trzy różne znaczenia słownikowe tego czasownika mają po polsku jedno słowo — „stać się” — i tak ma być: w prologu ten sam czasownik wraca trzykrotnie w 1:3 i jeszcze raz w 1:14, a na tym powtórzeniu stoi całe zdanie o Tym, przez którego wszystko się stało i który sam stał się ciałem. Greka przeciwstawia go czasownikowi „być”: Słowo już było na początku, a wszystko inne dopiero się stało — i tej opozycji polszczyzna nie zaciera. Tam, gdzie czasownik mówi o zdarzeniu, które zaszło, polski bierze słowo pasujące do zdarzenia: wieczór zapada, święto nastaje, spór powstaje, grzmot się rozlega. O człowieku, który wystąpił na widowni, mówi „pojawił się” (1:6).
- λόγος logos G3056
- Słowo (33.100 — tytuł, cztery tokeny prologu) / słowo (33.98 i 33.260) ww. 33.100: 1:1 (3×) i 1:14 — WSZYSTKIE cztery tokeny tego kodu w księdze; 33.98: 31 tokenów, m.in. 4:37, 5:24, 8:31, 8:51, 12:38; 33.260: 10:35, 12:48, 14:24, 15:3, 17:20 W prologu ten sam grecki wyraz stoi w osobnym znaczeniu słownikowym niż w pozostałych trzydziestu sześciu miejscach księgi, i tylko tam jest tytułem — stąd wielka litera. Greckie λόγος niesie rozpiętość, której polszczyzna jednym wyrazem nie unosi: od mowy i wypowiedzianej treści po rachunek, proporcję i rozum. Stąd „Słowo” — najszerszy polski odpowiednik — a rozpiętość nazywa przypis przy 1:1. Poza prologiem wyraz jest zwykłym „słowem”, także tam, gdzie znaczy wypowiedzianą sprawę (10:35; 12:48).
- ἀγγέλλω angellō G518
- oznajmiać ww. 20:18 — jedyny token księgi i całego korpusu forma prosta, nie złożona ἀπαγγέλλω: w Nowym Testamencie stoi tylko tutaj, a część świadków wyrównuje ją do złożonej. Polski rdzeń „oznajm-” niesie w tej samej domenie jeszcze dwa greckie czasowniki — ἀναγγέλλω (LN 33.197, ma własny wpis) i ἀπαγγέλλω (LN 33.198: 16:25 oraz Hbr 2:12). Trzeciego czasownika o tym samym rejestrze polszczyzna nie ma, więc zbieg jest nazwany, a nie rozdzielany na siłę.
- ἀδελφός adelphos G80
- brat / bracia ww. 20:17; 21:23 — oba tokeny tego kodu w księdze, oba w liczbie mnogiej („do moich braci”, „między braci”) nie rodzeństwo, lecz wspólnota wierzących. Polski wyraz jest ten sam, co przy bracie z rodziny (LN 10.49, dwanaście tokenów księgi), bo grecki ma tę samą rozpiętość — nowe znaczenie niesie kontekst, nie sam wyraz. Tak samo czyta ten kod reszta korpusu: 56 tokenów w sześciu księgach idzie jednym rdzeniem. Przypis o różnicy stoi raz, przy 21:23.
- αἰγιαλός aigialos G123
- brzeg ww. 21:4 — jedyny token korpusu plaża, na której stoi Jezus; ląd w opozycji do wody niesie γῆ (LN 1.60) i ma tam „ląd” (21:9.11). „Brzeg” stoi w korpusie jeszcze raz, za χεῖλος w Hbr 11:12 (LN 1.62, o piasku nad brzegiem morza) — ta sama dziedzina, sąsiedni kod; polszczyzna nie ma dla obu dwóch neutralnych słów.
- ἁλιεύω halieuō G232
- łowić ryby ww. 21:3 — jedyny token korpusu i całego Nowego Testamentu polszczyzna nie ma dla tego czasownika jednowyrazowego odpowiednika w rejestrze neutralnym, więc oddanie jest dwuwyrazowe i oba wyrazy stoją za jednym greckim. Znaczy to, że „ryby” w 21:3 nie jest rzeczownikiem tekstu: rzeczownik „ryba” niosą w tym rozdziale ἰχθύς (LN 4.59) i ὀψάριον (LN 5.16), a tutaj wyraz pochodzi z czasownika.
- ἀναβαίνω anabainō G305
- wejść ww. 21:11 — jedyny token tego kodu w księdze ruch w górę z wody na brzeg: Piotr wchodzi na ląd i wyciąga sieć. Ten sam rdzeń niesie kod 15.101 tego czasownika („wszedł” 2:13; 5:1; 7:14), a w domenie ruchu „wszedł” oddaje też εἰσέρχομαι (LN 15.93) — jedenaście razy w księdze, w tym 20:5, 20:6 i 20:8, dwadzieścia wersetów wcześniej. Cel ruchu greka pomija i w tekście nie jest dopowiadany.
- ἀποβαίνω apobainō G576
- wysiąść ww. 21:9 — jedyny token korpusu para z ἐμβαίνω „wsiąść” (LN 15.95: 6:17; 6:24; 21:3) odtwarza grecką parę przedrostkową ἐμ-/ἀπο-βαίνω polską parą przedrostkową.
- ἅπτω haptō G680
- trzymać (medium z dopełniaczem) ww. 20:17 — jedyny token tego kodu w korpusie medium z dopełniaczem to u Greków „uchwycić się, trzymać się”, nie samo dotknięcie. Ten sam czasownik w 1 J 5:18 stoi w innej dziedzinie (LN 20.16, o szkodzie) i brzmi „dotyka” — rozdziela je domena, nie konstrukcja. W samym kodzie 18.6 polski rdzeń „trzym-” niosą jeszcze κρατέω (Hbr 4:14) i ἔχω (Hbr 6:9); zbieg jest nazwany, bo polszczyzna nie ma drugiego czasownika o tym rejestrze.
- ἀριστάω aristaō G709
- zjeść śniadanie ww. 21:12; 21:15 — oba tokeny korpusu polskie „śniadać” ma w słownikach kwalifikator potoczny, więc oddanie jest dwuwyrazowe; rdzeń „śniadan-” nie jest w korpusie niczyj inny.
- ἀφίημι aphiēmi G863
- odpuścić ww. 20:23 ×2 — jedyne tokeny tego kodu w księdze; korpus ma go w Jk 5:15, 1 J 1:9 i 1 J 2:12 (w 2:12 ta sama forma ἀφέωνται) oddanie nie jest nowe: kod grzechu odpuszczonego ma w korpusie trzy tokeny poza Janem i wszystkie idą tym samym rdzeniem. Pozostałe pięć dziedzin tego czasownika w księdze — zostawić (15.48; 85.45; 85.62), pozwolić (13.140), opuścić (13.37) — mają inne rdzenie, więc klucz lemat+domena rozdziela je bez wyjątku.
- γυμνός gymnos G1131
- rozebrany ww. 21:7 — o Piotrze, który zdjął wierzchni ubiór do pracy „nagi” podałoby wniosek, którego zdanie nie stawia: Piotr narzuca na siebie płaszcz, a więc miał pod nim odzienie. Ten sam przymiotnik w tym samym kodzie brzmi w Jk 2:15 „nadzy” — tam mowa o ubogich pozbawionych odzienia, czyli o stanie, tu o czynności; polskie „nagi” i „rozebrany” są dwiema stronami jednego greckiego wyrazu. W Hbr 4:13 („nagie”) stoi inna dziedzina, LN 28.62 — o tym, co odsłonięte przed Bogiem.
- δίκτυον diktyon G1350
- sieć ww. 21:6; 21:8; 21:11 ×2 — wszystkie tokeny korpusu ogólne słowo na sieć rybacką; węższe ἀμφίβληστρον i σαγήνη u Jana nie padają. Rdzeń „sieć” nie jest w korpusie niczyj inny.
- ἐμφυσάω emphysaō G1720
- tchnąć ww. 20:22 — jedyny token korpusu i całego Nowego Testamentu w greckim Starym Testamencie to czasownik tchnienia dającego życie: Bóg tchnie w nozdrza człowieka (Rdz 2:7), prorok wzywa ducha nad kośćmi (Ez 37:9), Eliasz nad dzieckiem wdowy (1 Krl 17:21).
- ἐξετάζω exetazō G1833
- wypytać ww. 21:12 — jedyny token korpusu „pytać” i „zapytać” są zajęte przez ἐρωτάω w sąsiednim kodzie tej samej dziedziny (LN 33.180, czternaście tokenów księgi), więc czasownik dociekliwego wypytywania bierze przedrostek.
- ἐπενδύτης ependytēs G1903
- płaszcz ww. 21:7 — jedyny token korpusu wierzchnie okrycie rybaka. „Szata” jest w tym samym kodzie zajęta przez ἱμάτιον (19:2.5) i przez „wierzchnie szaty” w 13:4, czyli w wersecie, z którym scenę wiąże czasownik przepasania. „Płaszcz” stoi w korpusie jeszcze raz — za περιβόλαιον w Hbr 1:12, gdzie opis morfologiczny podaje ten sam kod jako jednego z dwóch kandydatów; konteksty są rozłączne (zwijanie niebios wobec ubrania rybaka).
- ἐπιστρέφω epistrephō G1994
- odwrócić się ww. 21:20 — jedyny token korpusu w tym zakresie kodów o zwrocie ciała, nie o nawróceniu: Piotr odwraca się i widzi idącego za nimi ucznia. Opis morfologiczny daje tu dwa kody naraz — obrót ciała i zmianę kierunku — i oba mieszczą się w jednym polskim czasowniku. Ten sam czasownik w Jk 5:19-20 („zawróci”, „zawrócił”) niesie obok tego kodu drugi, o nawróceniu grzesznika, i to on rozstrzyga tamto brzmienie; w Ga 4:9 („możecie wracać”) stoi już wyłącznie kod nawrócenia. W kodzie 16.13 to samo polskie słowo niesie także στρέφω (20:14; 20:16) — jedno polskie słowo pod dwoma greckimi czasownikami, nazwane po obu stronach.
- Ζεβεδαῖος Zebedaios G2199
- Zebedeusz ww. 21:2 — jedyny token korpusu imię własne w formie spolszczonej, utrwalonej w polskiej tradycji biblijnej.
- ἧλος hēlos G2247
- gwóźdź ww. 20:25 ×2 — oba tokeny korpusu, oba w jednym wersecie u Jana wyłącznie w zwrocie „ślad po gwoździach”, powtórzonym w tym samym zdaniu dwa razy — raz o tym, co Tomasz chce zobaczyć, raz o tym, czego chce dotknąć.
- ἰσχύω ischyō G2480
- mieć siły ww. 21:6 — jedyny token tego kodu w korpusie o sile fizycznej: uczniowie nie mają siły wyciągnąć sieci. „Móc” jest zajęte przez δύναμαι (LN 74.5, 37 tokenów księgi, wszystkie w tym jednym kodzie), a sam ἰσχύω stoi w korpusie jeszcze trzy razy w sąsiednim kodzie zdolności (Ga 5:6; Hbr 9:17; Jk 5:16) i brzmi tam „może” albo „ma mocy”.
- ἰχθύς ichthys G2486
- ryby ww. 21:6; 21:8; 21:11 — wszystkie tokeny korpusu, wszystkie w liczbie mnogiej ryba jako zwierzę w wodzie albo w sieci. Ὀψάριον ma to samo polskie słowo, ale należy do dziedziny jedzenia (LN 5.16) i mówi o rybie jako o tym, co jada się do chleba (6:9.11; 21:9.10.13); rozdziela je więc dziedzina, nie liczba — oba lematy stoją w rozdziale 21 także w liczbie mnogiej. Różnicę pokazuje przypis przy 21:10.
- κεῖμαι keimai G2749
- leżeć ww. 20:12 — jedyny token tego kodu w księdze, o miejscu, gdzie spoczywało ciało Jezusa ten kod mówi o ciele spoczywającym, sąsiedni (LN 85.3) o położeniu rzeczy — a polskie „leżeć” obsługuje oba i w kodzie 85.3 stoi trzy razy w tym samym rozdziale (20:5.6.7, o płótnach). Kodów nie rozdziela więc polskie słowo, tylko przedmiot: ciało wobec rzeczy. W 1 J 5:19 ten sam czasownik stoi w trzeciej dziedzinie („świat leży w mocy złego”, LN 13.73).
- κεῖμαι keimai G2749
- stać (o naczyniach) / leżeć (o płótnach) / rozłożony (o żarze) ww. 2:6; 19:29 (stało); 20:5; 20:6; 20:7 (leżące, leżącą); 21:9 (rozłożony) — wszystkie sześć tokenów kodu w księdze jeden kod, trzy polskie rdzenie — rozstrzyga o tym łączliwość rzeczownika, nie wybór stylu: naczynia stoją, płótna leżą, żar jest rozłożony, a „stał żar” nie jest polskim zdaniem. Rdzeń „leż-” dzieli ten kod z sąsiednim 17.26 (20:12, o ciele Jezusa) oraz z ἐπίκειμαι (LN 85.4: 11:38 i 21:9, gdzie oba czasowniki stoją w jednym wersecie).
- κηπουρός kēpouros G2780
- ogrodnik ww. 20:15 — jedyny token korpusu i całego Nowego Testamentu wyraz utworzony od κῆπος „ogród” i wiążący scenę z ogrodem nazwanym w 19:41; leksykon wymienia to miejsce z nazwy.
- κρατέω krateō G2902
- zatrzymać ww. 20:23 ×2 — jedyne tokeny tego kodu w korpusie o grzechach zatrzymanych, w opozycji do odpuszczonych w tym samym zdaniu; leksykon notuje to miejsce z nazwy. Ten sam czasownik w Hbr 4:14 i 6:18 stoi w innej dziedzinie (LN 18.6, o trzymaniu się wyznania i nadziei). W dziedzinie 13 rdzeń „zatrzym-” niesie jeszcze κατέχω (Flm 13, LN 13.150 — o zatrzymaniu człowieka przy sobie); konteksty są rozłączne.
- μακρός makros G3117
- daleko ww. 21:8 — jedyny token korpusu o odległości łodzi od brzegu. „Daleko” niesie w korpusie jeszcze πόρρωθεν (Hbr 11:13 „z daleka”, o obietnicach oglądanych z oddali) w sąsiednim kodzie tej samej dziedziny (LN 83.31); zobowiązanie tego wpisu jest wąskie — jeden token, jeden kod.
- μέγας megas G3173
- wielki ww. 21:11 — jedyny token tego kodu w księdze, o rozmiarze ryb ten sam rdzeń, co w pozostałych kodach tego przymiotnika u Jana („większy” LN 87.22; „wielkim” 7:37; „wielki” 19:31). Zobowiązanie dotyczy tego kodu, nie rdzenia „wielk-”: sam rdzeń niesie w korpusie osiem greckich przymiotników z pięciu dziedzin i rozdzielić się ich nie da. W tym samym kodzie Hbr 11:24 ma „dorósł” — tam grecki przymiotnik stoi w zwrocie o dorastaniu człowieka, nie o rozmiarze.
- μέρος meros G3313
- strona ww. 21:6 — jedyny token tego kodu w korpusie o prawej stronie łodzi. Kod udziału i części (LN 63.14) zostaje bez zmian („udziału” 13:8; części, „część” 19:23; „szczegółowo” Hbr 9:5). Polskie „strona” niesie w księdze także πέραν („na drugą stronę” morza, 6:1.17.22.25) — to inna dziedzina i grecki tych wyrazów nie łączy, więc most po polsku jest pozorny.
- παιδίον paidion G3813
- dzieci ww. 21:5 — wołacz liczby mnogiej w ustach Jezusa do dorosłych uczniów kod dziecka jako członka grupy, nie dziecka z rodziny: ten drugi (LN 10.37) zostaje przy „dziecko” (4:49; 16:21). W tym samym kodzie „dzieci” niosą jeszcze τεκνίον (13:33 i osiem razy w 1 J) oraz τέκνον (Ga 4:19), a sam παιδίον brzmi tak w Hbr 2:13.14 i 1 J 2:14.18 — oddanie nie jest więc nowe, tylko dołącza do zastanego.
- πῆχυς pēchys G4083
- łokieć ww. 21:8 — jedyny token korpusu miara nie jest przeliczana w tekście — przeliczenie idzie do przypisu, jak przy funcie w 12:3.
- πιάζω piazō G4084
- złapać ww. 21:3; 21:10 — oba tokeny tego kodu w korpusie o rybach schwytanych w sieć. Kod pojmania ludzi (LN 37.110) zostaje bez zmian i ma sześć tokenów w księdze („schwytać” 7:30.32.44; 8:20; 10:39; 11:57). „Złowić” odpada, bo rdzeń „-łow-” niesie w tej samej scenie ἁλιεύω (21:3).
- προσφάγιον prosphagion G4371
- coś do jedzenia ww. 21:5 — jedyny token korpusu i całej Biblii greckiej to, co jada się do chleba, a nie nazwa ryby — pytanie Jezusa dotyczy przystawki, nie połowu. W tej samej dziedzinie βρῶσις ma „pokarm” (LN 5.1), a ὀψάριον „ryby” (LN 5.16); rdzeń „jedzeni-” pada jeszcze w 4:32 i 6:31, ale tam stoi za czasownikiem ἐσθίω, czyli w dziedzinie czynności.
- πρωΐα prōia G4405
- ranek ww. 21:4 — jedyny token korpusu rzeczownik: „gdy nastał ranek”. Ten sam kod niesie w księdze przysłówek πρωΐ, oddany „rano” (18:28; 20:1) — rozdziela je część mowy, nie znaczenie: polszczyzna nie postawi rzeczownika tam, gdzie grecki ma przysłówek.
- ραββουνι rabbouni G4462
- Rabbuni ww. 20:16 — jedyny token księgi; w Nowym Testamencie jeszcze raz, w Mk 10:51 wzmocniona forma wobec ῥαββί (LN 33.246, osiem tokenów księgi, oddawanych „rabbi”), poświadczona i w tekstach hebrajskich, i w aramejskich (por. przypis 112 przy 5:2). Grecki sam zostawia obcy wyraz i sam go tłumaczy („co się tłumaczy: Nauczycielu”), więc przekład tego za nim nie powtarza — zapis idzie za kształtem ustalonym w prologu przy Rabbi, Mesjaszu i Kefasie.
- στρέφω strephō G4762
- odwrócić się ww. 20:14; 20:16 — oba tokeny tego kodu w księdze jeden ruch ciała, jedno polskie słowo: Maria odwraca się od grobowca, a potem od ogrodnika ku Jezusowi. Ten sam rdzeń niesie kod 16.14 przy 1:38 („Odwróciwszy się zaś Jezus”), a kod zawrócenia (LN 31.60) brzmi w 12:40 „zawrócili”. W tym samym kodzie to polskie słowo niesie także ἐπιστρέφω (21:20) — jedno polskie słowo pod dwoma greckimi czasownikami, nazwane po obu stronach.
- σύρω syrō G4951
- wlec ww. 21:8 — jedyny token korpusu własne słowo, żeby nie rozcieńczać rdzenia „-ciąg-”, którym w tym samym kodzie idzie ἕλκω (6:44; 12:32; 18:10; 21:6). Kod więc tych dwóch czasowników nie rozdziela — rozdziela je polski rdzeń, i to świadomie: w 21:6 i 21:8 oba padają dwa wersety od siebie i muszą brzmieć różnie, inaczej scena się zlewa. Token ἕλκω w 21:11 należy już do sąsiedniego kodu (LN 15.178, jak Jk 2:6).
- τολμάω tolmaō G5111
- śmieć ww. 21:12 — jedyny token korpusu o odwadze zapytania: nikt z uczniów nie śmiał zapytać, kim jest Ten, o którym już wiedzieli. Rdzeń „śmia-” niesie w tej samej dziedzinie także παρρησία („śmiałość”, LN 25.158, w Hbr i 1 J) — rozdziela je część mowy i sens: tam otwartość mowy, tu odwaga.
- τύπος typos G5179
- ślad ww. 20:25 ×2 — oba tokeny kodu w korpusie kod odcisku, o śladzie po gwoździach; leksykon wymienia to miejsce z nazwy. Ten sam rzeczownik w Hbr 8:5 stoi w innej dziedzinie (LN 58.58) i brzmi „wzoru” — o wzorze pokazanym Mojżeszowi na górze.
- ἔργον ergon G2041
- dzieła (sprawcą Bóg albo Syn) / czyny (sprawcą człowiek) ww. 42.11 — 24 tokeny: „dzieła” 5:20; 5:36 ×2; 6:28; 6:29; 7:3; 7:21; 9:3; 9:4; 10:25; 10:32 ×2; 10:33; 10:37; 10:38; 14:10; 14:11; 14:12; 15:24 · „czyny” 3:19; 3:20; 3:21; 7:7; 8:39; 8:41. 42.42 — 2 tokeny, „dzieło”: 4:34; 17:4 Jedna domena, dwa polskie słowa — rozdziela je sprawca, nie odcień. To, co czyni Ojciec i Syn, jest „dziełem”: Ojciec pokazuje Synowi swoje dzieła (5:20), Syn ma je dopełnić (5:36), a wiara sama nazwana jest dziełem Boga (6:29). To, co czyni człowiek albo świat, jest „czynem” — i tam, gdzie mowa o czynach złych, słowo idzie z oceną (3:19-21; 7:7). Osobno stoi 8:41 („czyny waszego ojca”): ojciec zostaje nazwany dopiero trzy wersety dalej (8:44), więc „dzieła” zdradziłyby sprawcę wcześniej, niż robi to sam tekst. Kod 42.42 nazywa nie wytwór, lecz dzieło powierzone i doprowadzone do końca — stąd liczba pojedyncza w 4:34 i 17:4. Ten sam wyraz w Pierwszym Liście Jana rozdziela się tak samo, po sprawcy („dzieła” diabła 1 J 3:8, „czyny” człowieka 1 J 3:12.18); w Liście Jakuba idzie na „uczynki” wiary, a w Liście do Hebrajczyków na „dzieła” stworzenia — trzy pola znaczeniowe jednego słowa.
- φανερόω phaneroō G5319
- objawić (się) ww. 21:1 ×2; 21:14 — wszystkie tokeny tego kodu w księdze; zwrotność ma pokrycie w grece (ἑαυτόν w 21:1, elipsa w powtórzeniu) kod ukazania się, użyty o zmartwychwstałym Jezusie nad morzem. Ten sam czasownik w kodzie 28.36 (o wyjściu na jaw, sześć tokenów księgi: 1:31; 2:11; 3:21; 7:4; 9:3; 17:6) idzie tym samym polskim rdzeniem — i tak samo wiąże oba kody wpis 1 J, gdzie stoi jedno oddanie na oba. Forma zwrotna jak w 7:4.
- φέρω pherō G5342
- przynieść / ponieść ww. 21:10 (przynieście); 21:18 (poniesie) — oba tokeny tego kodu w księdze; korpus ma go jeszcze w 2 J 10 („przynosi”) rdzeń „-nieś-” jak w sąsiednim kodzie tego czasownika („nieście”, „zanieśli” 2:8; „przyniósł” 4:33; „niosąc” 19:39). Dwa przedrostki, bo dwa kierunki: uczniowie przynoszą ryby do Jezusa, a Piotra ktoś inny poniesie tam, dokąd nie chce.
- λύπη lypē G3077
- ból ww. 16:6; 16:20; 16:21; 16:22 — wszystkie tokeny księgi, wszystkie pod jednym kodem Jeden kod na cztery tokeny, a mimo to greka obejmuje tu dwie rzeczy, których polszczyzna nie zna jako jednej: żal i ból rodzącej. Widać to na samych glosach pozycyjnych, które przy niezmiennym kodzie rozchodzą się od żalu do bólu rodzącej: trzy tokeny dostają angielskie sorrow i grief, a czwarty — ten o kobiecie w połogu — pain. „Ból” bierze oba: „ból napełnił wasze serce” jest po polsku zwrotem żywym, a przy rodzącej jest jedynym trafnym. „Smutek” odrzucony właśnie tam — kobieta rodząca nie przeżywa smutku, więc jednolitość kupiona tym słowem kosztowałaby werset 16:21. Zdania nie rozdzielamy na dwa polskie słowa, bo mowa pożegnalna wiąże te cztery miejsca w jeden łuk: ból zamienia się w radość (16:20-22), a rozdzielenie zerwałoby powtórzenie, na którym ten łuk stoi.
- καταλαμβάνω katalambanō G2638
- ogarnąć (37.19 · 32.18) / przyłapać (37.108) ww. LN 37.19 — 1:5 (razem z 32.18) i 12:35; LN 32.18 — 1:5; LN 37.108 — 8:3, 8:4 W 1:5 token nosi DWA kody naraz, 32.18 (pojąć) i 37.19 (owładnąć) — dwuznaczność, o którą spierają się komentarze, jest więc już w znakowaniu, nie dopiero w przekładzie. Polskie „ogarnąć” trzyma oba sensy tak samo jak greckie słowo i nie każe wybierać za czytelnika. Że to nie jest wybieg, pokazuje kontrola wewnętrzna księgi: 12:35 („aby nie ogarnęła was ciemność”) ma sam kod 37.19, bez 32.18, i tam to samo polskie słowo pada w znaczeniu jednoznacznym — czytelnik dostaje więc wzorzec użycia w obrębie tej samej Ewangelii i tego samego obrazu ciemności. Osobno stoi kod 37.108 (8:3.4): tam czasownik mówi o schwytaniu na uczynku, więc „przyłapać”; „ogarnąć” byłoby w tym miejscu bez sensu, a wspólne polskie słowo zatarłoby granicę, którą Louw-Nida prowadzi między owładnięciem a schwytaniem.
- λῃστής lēstēs G3027
- rozbójnik (57.240) / buntownik (39.37) ww. LN 57.240 — 10:1, 10:8 (o wchodzącym do owczarni nie przez bramę); LN 39.37 — 18:40 (o Barabaszu) Podział niesie sama domena, nie kontekst: 57.240 należy do dziedziny zabierania cudzego, a 39.37 do dziedziny buntu przeciw władzy. Jedno polskie słowo w obu miejscach powiedziałoby o Barabaszu, że był złodziejem — a domena 39.37 mówi o buncie; o udziale w powstaniu mówią Mk 15:7 i Łk 23:19. Odwrotnie w rozdziale 10: „buntownik” przy owczarni wprowadziłby politykę tam, gdzie mowa o zabieraniu owiec. Odrzucone „zbójca” dla obu miejsc: równa te dwa kody i gubi to, co je dzieli.
- σπέρμα sperma G4690
- potomstwo ww. 7:42 (potomstwa Dawida); 8:33; 8:37 (potomstwem Abrahama) — wszystkie tokeny księgi Kod jest z dziedziny 10, czyli pokrewieństwa, a nie z dziedziny 3 (rośliny i ich nasiona), choć angielska glosa pozycyjna brzmi w tych miejscach „seed”. Polskie „nasienie” oddaje kod, którego te trzy tokeny nie noszą, i przenosi zdanie z rodowodu na botanikę. Ma to znaczenie w 8:33-37, gdzie cały spór idzie o to, czyimi POTOMKAMI są rozmówcy — pochodzenie od Abrahama jest tu tytułem prawnym, nie metaforą.
- παροιμία paroimia G3942
- przenośnia ww. 10:6; 16:25 ×2; 16:29 — wszystkie tokeny księgi Odrzucone „przypowieść”, i to jest w tej księdze rozstrzygające: „przypowieść” jest utartym oddaniem greckiego παραβολή, a tego słowa Jan nie używa ANI RAZU — u niego mowa obrazowa nazywa się inaczej niż u synoptyków i to jest cecha jego pisania, nie przypadek. Wpisanie tu „przypowieści” zatarłoby różnicę, którą autor prowadzi konsekwentnie przez całą Ewangelię. „Przenośnia” trzyma to, co kod 33.15 nazywa: mowę, w której coś stoi za coś innego, i której słuchacze mogą nie pojąć (10:6).
- παράκλητος paraklētos G3875
- rzecznik ww. 14:16; 14:26; 15:26; 16:7 — wszystkie tokeny księgi, wszystkie o Duchu Świętym Słowo, którego żaden polski wyraz nie unosi w całości: greka łączy w nim wezwanego na pomoc, orędownika przed sądem, pocieszyciela i zachętę. „Rzecznik” bierze tę stronę, którą niesie sam kontekst mowy pożegnalnej — Ten, który przemawia w czyjejś sprawie i doprowadza rzecz do końca (16:8-11 mówi o dowodzeniu winy światu, czyli o czynności rzecznika). Odrzucone „pocieszyciel”: zawęża do jednej z czterech stron i to tej, której rozdziały 15-16 akurat nie rozwijają. MAŁA LITERA jest tu rozstrzygnięciem, nie przeoczeniem: kod 12.19 leży wprawdzie w domenie istot nadprzyrodzonych, ale zamknięta lista kodów pisanych wielką (05 §Wielka litera) obejmuje 12.1, 12.4, 12.5, 12.8, 12.9, 12.12, 12.15, 12.18 i 12.35, a 12.19 do niej nie należy. Tekst księgi pisze ten rzeczownik małą we wszystkich czterech miejscach.
- μύρον myron G3464
- olejek ww. 11:2; 12:3 ×2; 12:5 — wszystkie tokeny księgi Nie „mirra”: mirra to σμύρνα, inne słowo, i pada u Jana osobno przy pogrzebie (19:39) — zrównanie obu na jednym polskim wyrazie kazałoby czytelnikowi widzieć tę samą substancję w namaszczeniu w Betanii i w zawinięciu ciała, choć tekst mówi o dwóch różnych. Kod 6.205 nazywa wonny olejek jako rzecz, nie jako gatunek żywicy; w 12:3 tekst sam dopowiada, z czego jest („z czystego, drogocennego nardu”), więc nazwa gatunkowa w samym rzeczowniku byłaby powtórzeniem albo sprzecznością.
- ψωμίον psōmion G5596
- kęs ww. 13:26 ×2; 13:27; 13:30 — cztery tokeny, i są to jedyne cztery w całym Nowym Testamencie Rzeczownik nazywa kawałek ODŁAMANY do zanurzenia, nie chleb; słowo „chleb” w tej scenie nie pada. Dopowiedzenie go („kawałek chleba”) wnosi rzeczownik, którego greka nie ma, i to akurat w miejscu, gdzie czterokrotne powtórzenie tego samego wyrazu (13:26 ×2, 27, 30) jest nośnikiem napięcia — Jezus podaje kęs, z kęsem wchodzi szatan, po kęsie Judasz wychodzi w noc. Jednowyrazowe „kęs” trzyma to powtórzenie; opis dwuwyrazowy je rozwadnia.
- σκέλος skelos G4628
- nogi ww. 19:31; 19:32; 19:33 — wszystkie tokeny księgi Trzy tokeny w jednej scenie, w której chodzi o to, że Jezusowi nóg NIE połamano — a zaraz potem tekst przywołuje przepis o baranku, któremu nie łamie się kości. Oddanie ma więc zostać rzeczownikiem powszednim i szerokim; „golenie” zawęża do części nogi, o której tekst nic nie mówi, i w polskim brzmi anatomicznie tam, gdzie greka mówi zwyczajnie.
- κώμη kōmē G2968
- wieś ww. 7:42 (Betlejem); 11:1; 11:30 (Betania) — wszystkie tokeny księgi Kod 1.92 nazywa osadę mniejszą od miasta, a Jan ma na miasto osobne słowo (πόλις) i używa go w tych samych rozdziałach. „Miasteczko” zaciera tę różnicę akurat tam, gdzie ona pracuje: w 7:42 spór idzie o to, że Mesjasz ma przyjść z Betlejem, miejsca małego i nieoczywistego, a w 11:1.30 mała Betania jest tłem dla tego, że przychodzi do niej tłum z Jerozolimy.
- σημαίνω sēmainō G4591
- wskazywać ww. 12:33; 18:32; 21:19 — wszystkie tokeny księgi Trzy razy ten sam czasownik i trzy razy ta sama robota: narrator wtrąca uwagę, że słowa Jezusa mówiły o rodzaju śmierci — dwa razy Jego własnej (12:33; 18:32), raz Piotra (21:19). „Wskazując” trzyma tę funkcję i to, że znak jest dawany, a nie objaśniany; „zaznaczyć” przesuwa rzecz na podkreślenie, „oznaczać” na definicję. Powtórzenie zachowane we wszystkich trzech miejscach, bo to ono wiąże śmierć Jezusa ze śmiercią ucznia.
- φόβος phobos G5401
- strach ww. 7:13; 19:38; 20:19 — wszystkie tokeny księgi, wszystkie w zwrocie o strachu przed Judejczykami Jeden kod, trzy tokeny i za każdym razem ta sama konstrukcja, która wiąże trzy odległe miejsca w jedno: nikt nie mówi o Nim otwarcie (7:13), Józef jest uczniem ukrytym (19:38), uczniowie siedzą przy zamkniętych drzwiach (20:19). „Obawa” jest słabsza i rozbiłaby to powtórzenie na trzy osobne uwagi; tekst mówi o strachu, który zamyka usta i drzwi.
- σχίσμα schisma G4978
- podział ww. 7:43; 9:16; 10:19 — wszystkie tokeny księgi Rzeczownik od czasownika „rozdzierać” i tak jest użyty w innych księgach o rozdarciu materiału; tutaj kod 39.13 nazywa rozejście się ludzi w sporze. Trzy tokeny stoją w tej samej roli narracyjnej — słowa Jezusa dzielą słuchających — więc oddanie ma być w nich jedno. „Rozłam” niesie dziś wydźwięk trwałej schizmy w zorganizowanej wspólnocie, a tekst mówi o rozejściu się tłumu na miejscu.
- πατήρ patēr G3962
- Ojciec (12.12, wielką literą) / ojciec, ojcowie (pozostałe kody, małą) ww. LN 12.12 — 119 tokenów, od 1:14 do 20:21; LN 10.20 (przodkowie) — 4:20, 6:31, 6:49, 6:58, 7:22, 8:39, 8:53, 8:56; LN 36.8 (ojcostwo duchowe) — 8:38, 8:41, 8:44 ×2; LN 10.14 (ojciec cielesny) — 4:53, 6:42, 8:19; LN 58.64 — 8:44 Najczęstszy rzeczownik treściowy Ewangelii: sto trzydzieści sześć wystąpień, z czego sto dziewiętnaście o Bogu. Wielka litera idzie za kodem 12.12 (05 §Wielka litera, zamknięta lista), mała za wszystkimi pozostałymi — a rozstrzygnięcie musi być zapisane, bo w rozdziale 8 wszystkie kody zderzają się w jednej rozmowie: Abraham jako przodek (10.20), Józef jako ojciec cielesny (10.14), diabeł jako ojciec kłamstwa (36.8 i 58.64) i Ojciec, który posłał Syna (12.12). Cały spór 8:38-44 polega właśnie na tym, że pada tam wciąż TO SAMO greckie słowo.
- κόσμος kosmos G2889
- świat ww. LN 9.23 (ludzie) — 39 tokenów, m.in. 1:29, 3:16, 3:17 ×3, 3:19; LN 1.39 (ziemia zamieszkana) — 18 tokenów, m.in. 1:9, 6:14, 11:27, 12:46; LN 41.38 (porządek wrogi Bogu) — 18 tokenów, m.in. 8:23 ×2, 12:31 ×2, 14:30, 15:19; LN 1.1 (wszechświat) — 1:10, 17:5, 17:24 Cztery kody i jedno polskie słowo — najdalej idące zobowiązanie tej księgi i świadome. Powód najkrócej widać w 1:10, gdzie trzy z czterech kodów stoją w jednym wersecie („Na świecie było Słowo, a świat przez Nie się stał, a świat Go nie poznał”): rozdzielenie na „wszechświat / ziemia / ludzie” zamieniłoby potrójne powtórzenie na wyliczenie trzech różnych rzeczy i zgasiło zdanie, które właśnie na powtórzeniu stoi. Decyzja przy 1:10 zapisuje ten sam wywód od strony wersetu; ten wpis od strony całej księgi.
- ἀλήθεια alētheia G225
- prawda ww. LN 72.2 — 24 tokeny, m.in. 1:14, 1:17, 3:21, 4:23, 4:24, 8:32 ×2, 8:44, 14:6, 16:13, 17:17 ×2, 18:37 ×2; LN 70.4 — 17:19 Jedno słowo na wszystkie dwadzieścia pięć wystąpień, także w 17:19, gdzie kod jest inny (70.4, „rzeczywiście, naprawdę”) i gdzie greka mówi „uświęceni w prawdzie”. Rozdzielenie na „prawda / rzeczywistość” zerwałoby nić, która wiąże 1:14 („pełen łaski i prawdy”) z 14:6 („Ja jestem drogą i prawdą, i życiem”) i z 17:17 („prawdą jest Twoje słowo”) — a ta nić jest u Jana argumentem, nie ozdobą. Odrzucone „prawdziwość”: nazywa cechę zdania, a Jan orzeka tym słowem o Osobie.
- κύριος kyrios G2962
- Pan (12.9, wielką literą) / pan (57.12, o właścicielu — małą) ww. LN 12.9 — 38 tokenów, m.in. 1:23, 6:23, 6:68, 11:2, 20:2, 20:13, 20:18, 20:28, 21:7; LN 87.53 (zwrot grzecznościowy) — 4:11, 4:15, 4:19, 4:49, 5:7, 6:34, 9:36, 12:21, 20:15; LN 57.12 (właściciel wobec sługi) — 13:16, 15:15, 15:20 Trzy kody i dwie polskie litery. Wielka idzie za 12.9, mała za 57.12 — i ten drugi kod jest tu ważny, bo 13:16 i 15:20 stawiają obok siebie niewolnika i pana jako parę z życia codziennego — w 13:16 „Niewolnik nie jest większy od swego pana”, więc wielka litera zrobiłaby z przysłowia wyznanie.
- νόμος nomos G3551
- Prawo (zawsze wielką literą) ww. LN 33.55 — 1:17, 1:45, 7:19 ×2, 7:23, 7:51, 8:17; LN 33.56 — 7:49, 10:34, 12:34, 15:25; LN 33.333 — 18:31, 19:7 ×2 Czternaście tokenów, trzy kody i wielka litera przy KAŻDYM — reguła prostsza niż u Jakuba, który pisze i „prawo”, i „Prawo”. Powód jest w tekście: u Jana ten rzeczownik ani razu nie znaczy prawa w ogóle, zawsze Prawo Mojżeszowe, także tam, gdzie mówią o nim przeciwnicy („My mamy Prawo i według Prawa powinien umrzeć” 19:7) i gdzie kody schodzą do 33.333, czyli do przepisu jako normy. Rozstrzyga więc REFERENT, nie kod: 7:49 i 10:34 mają inny kod niż 1:17, a wszystkie trzy mówią o tym samym Prawie. Zgodne z Galatami i Hebrajczykami, które deklarują „Prawo (Mojżeszowe, wielką literą)”.
- ἁμαρτία hamartia G0266
- grzech ww. LN 88.310 — 1:29, 8:21, 8:24 ×2, 8:46, 9:41 ×2, 15:22 ×2, 15:24, 19:11, 20:23; LN 88.289 — 8:34 ×2, 16:8, 16:9; LN 88.118 — 9:34 Siedemnaście tokenów, trzy kody, jedno słowo — zgodnie z Hebrajczykami, Jakubem i Pierwszym Jana, i z tego samego powodu: kody dzielą grzech jako stan (88.310), jako czyn (88.289) i jako winę przypisaną człowiekowi (88.118 — „Ty cały urodziłeś się w grzechach” 9:34), a Ewangelia przechodzi między nimi w jednym zdaniu. W 8:34 „każdy, kto czyni grzech, jest niewolnikiem grzechu” oba kody stoją obok siebie i cała pointa polega na tym, że to jedno słowo. Odrzucone „przewinienie” i „wina”: przenoszą rzecz na skutek prawny, a Jan mówi o tym, co się CZYNI i czym się jest.
- κρίσις krisis G2920
- sąd ww. LN 56.20 — 5:24, 5:27, 12:31; LN 56.22 — 5:22; LN 56.24 — 5:30; LN 56.30 — 5:29; LN 30.110 — 7:24, 8:16, 16:8, 16:11; LN 30.111 — 3:19 Jedenaście tokenów i SZEŚĆ kodów z dwóch różnych domen — najszerszy rozrzut w tej księdze po δόξα w Hebrajczykach — a mimo to jedno słowo. Kody widzą tu sąd jako uprawnienie („dał Mu prawo, by sprawował sąd” 5:27), jako wyrok, jako rozprawę, jako sposób osądzania („Nie sądźcie po pozorach” 7:24) i jako rozstrzygnięcie, które dokonuje się samo przez przyjście światła: „A to jest sąd: światłość przyszła na świat” (3:19). Ostatnie jest sednem: gdyby oddać je „rozstrzygnięciem” albo „rozdzieleniem”, zerwałaby się nić prowadząca do 5:22-30 i do 12:31, gdzie „teraz jest sąd tego świata”. Zgodne z Jakubem i Pierwszym Jana.
- μαρτυρία martyria G3141
- świadectwo ww. LN 33.264 — 1:19, 3:11, 3:32, 3:33, 5:31, 5:32, 5:34, 5:36, 8:13, 8:14, 8:17, 19:35, 21:24; LN 33.262 — 1:7 Czternaście tokenów i jedno słowo — a wpis istnieje dlatego, że „świadectwo” jest w tej Ewangelii wyrazem PRAWNYM i musi nim zostać. Cała mowa 5:31-37 i spór 8:13-18 są zbudowane na przepisie Prawa o dwóch świadkach („w waszym Prawie jest napisane, że świadectwo dwóch ludzi jest prawdziwe” 8:17), a księga kończy się poświadczeniem tych, którzy za nie ręczą: „wiemy, że jego świadectwo jest prawdziwe” (21:24). Odrzucone „zeznanie”: zawęża do sądu ludzkiego i nie unosi 3:32-33, gdzie świadectwo przyjmuje się albo odrzuca. Zgodne z Pierwszym i Trzecim Jana, które deklarują parę „świadczyć / świadectwo”.
- σάρξ sarx G4561
- ciało ww. LN 8.63 — 6:52, 6:53, 6:54, 6:55, 6:56; kody łączone 8.4 + 8.63 — 6:51; LN 9.11 — 1:14, 17:2; LN 58.10 — 3:6 ×2; LN 26.7 — 6:63, 8:15; LN 25.29 — 1:13 Trzynaście tokenów i sześć kodów, a jedno słowo — bo Ewangelia wiąże je celowo od prologu do mowy o chlebie: „Słowo stało się ciałem” (1:14) i „Ciało moje bowiem jest pokarmem prawdziwym” (6:55) mają być tym samym wyrazem, inaczej rozdział 6 przestaje być komentarzem do prologu. Zgodne z Galatami i Hebrajczykami. UWAGA o wielkiej literze: „Ciało” w 6:55 idzie wielką WYŁĄCZNIE dlatego, że otwiera zdanie — to składnia, nie decyzja o tytule; wszystkie pozostałe tokeny, także w tym samym akapicie (6:51-56), idą małą.
- σῶμα sōma G4983
- ciało ww. 2:21, 19:31, 19:38 ×2, 19:40, 20:12 Sześć tokenów pod jednym kodem, jedno słowo — zgodnie z Jakubem i Hebrajczykami. W tej Ewangelii σῶμα jest wyrazem POGRZEBU: pięć z sześciu tokenów to ciało Jezusa zdejmowane z krzyża i składane w grobowcu (19:31-40; 20:12). Szóste, „mówił o świątyni swojego ciała” (2:21), jest zapowiedzią tamtych i dlatego musi brzmieć tak samo. Roboty rozdzielającej σῶμα od σάρξ Ewangelia nie wykonuje i my też nie: 2:21 wskazuje na 19:40, a 6:51-56 na 1:14, i te dwie nici biegną osobno przez ten sam polski wyraz.
- θέλω thelō G2309
- chcieć ww. LN 25.1 — 1:43, 3:8, 5:6, 5:40, 6:11, 6:21, 6:67, 7:1, 7:44, 8:44, 9:27 ×2, 12:21, 15:7, 16:19, 17:24, 21:18 ×2, 21:22, 21:23; LN 30.58 — 5:21, 5:35, 7:17 Dwadzieścia trzy tokeny, dwa kody, jedno słowo — zgodnie z Galatami. Kody rozdzielają pragnienie (25.1) od postanowienia (30.58), ale polszczyzna trzyma oba w „chcieć” i w tej księdze jest to zaleta: „tak i Syn ożywia tych, których chce” (5:21) i „Chcesz stać się zdrowy?” (5:6) mają być tym samym czasownikiem, bo cała mowa 5:19-30 opiera się na tym, że wola Syna i wola Ojca to jedno. Odrzucone „pragnąć” przy 25.1: w 7:1 i 7:44 chodzi o zamiar zabicia, nie o tęsknotę.
- θέλημα thelēma G2307
- wola ww. LN 25.2 — 1:13, 5:30 ×2, 7:17, 9:31; LN 30.59 — 4:34, 6:38 ×2, 6:39, 6:40; LN 25.29 — 1:13 Jedenaście tokenów i jedno słowo, zgodnie z Hebrajczykami. Werset 1:13 niesie DWA tokeny tego rzeczownika pod różnymi kodami („ani z woli ciała, ani z woli męża”), w tym 25.29 — ten sam kod, który w tym samym wersecie ma σάρξ; deklaracja obejmuje go, bo kontrola domen słusznie zapaliła jego brak. Ciężar leży w rozdziałach 4-6, gdzie „wola” jest tym, co Syn przyszedł WYKONAĆ: „Moim pokarmem jest czynić wolę Tego, który Mnie posłał” (4:34), „nie szukam własnej woli, ale woli Tego, który Mnie posłał” (5:30), i trzy razy z rzędu o woli Ojca w 6:38-40. Powtórzenie jest strukturą tej mowy, więc słowo nie może się zmieniać.
- ἀγάπη agapē G0026
- miłość ww. 5:42, 13:35, 15:9, 15:10 ×2, 15:13, 17:26 Siedem tokenów pod jednym kodem, jedno słowo — zgodnie z Galatami i Pierwszym Jana. Rzeczownik jest w tej Ewangelii rzadszy niż czasownik ἀγαπάω i pada tylko w mowie pożegnalnej oraz w 5:42; dlatego wpis pilnuje nie WYBORU (konkurencji dla „miłości” nie ma), lecz WIĘZI z rodziną czasownikową: „trwajcie w mojej miłości” (15:9) ma być słyszalne jako to samo, co „jak Mnie umiłował Ojciec”. Rozdzielenie rzeczownika i czasownika na dwa polskie rdzenie zerwałoby ten łańcuch.
- καρδία kardia G2588
- serce ww. LN 26.3 — 12:40 ×2, 14:1, 14:27, 16:22; LN 30.29 — 13:2, 16:6 Siedem tokenów, dwa kody, jedno słowo — zgodnie z całym korpusem (Galaci, Hebrajczycy, Jakub, Pierwszy Jana). Kody rozdzielają serce jako wnętrze człowieka od serca jako siedziby myśli i zamiarów („diabeł już włożył w serce, żeby wydał Go Judasz” 13:2), ale polskie „serce” niesie oba tak samo jak greckie. Cztery z siedmiu tokenów stoją w mowie pożegnalnej i tworzą klamrę: „Niech się nie trwoży wasze serce” otwiera ją w 14:1 i wraca w 14:27, a 16:6 i 16:22 mówią o smutku, który ją wypełnia i który zamieni się w radość.
- ῥῆμα rhēma G4487
- słowa (zawsze w liczbie mnogiej) ww. 3:34, 5:47, 6:63, 6:68, 8:20, 8:47, 10:21, 12:47, 12:48, 14:10, 15:7, 17:8 Dwanaście tokenów i JEDEN kod — ten sam, którym Ewangelia oddaje λόγος poza prologiem (33.98). Dwa greckie rzeczowniki idą więc jednym polskim słowem, a rozróżnia je LICZBA: ῥῆμα pada u Jana wyłącznie w liczbie mnogiej (ῥήματα, ῥήμασιν, ῥημάτων), więc po polsku zawsze „słowa” — to, co zostało powiedziane, wypowiedzi. λόγος bierze liczbę pojedynczą i w prologu wielką literę jako tytuł (kod 33.100). Granica jest zatem widoczna dla czytelnika bez żadnego dopisku: „Słowa, które Ja wam powiedziałem, duchem są i życiem są” (6:63) i „Słowa życia wiecznego masz” (6:68) mówią o wypowiedziach Jezusa, nie o Nim samym. Wielka litera w 6:63, 6:68 i 14:10 jest wyłącznie początkiem zdania.
- βασιλεύς basileus G0935
- król ww. 1:49, 6:15, 12:13, 12:15, 18:33, 18:37 ×2, 18:39, 19:3, 19:12, 19:14, 19:15 ×2, 19:19, 19:21 ×2 Szesnaście tokenów, jeden kod, jedno słowo — zgodnie z Hebrajczykami. Trzynaście z szesnastu przypada na mękę i to jest cała treść tego wpisu: wyraz przechodzi z ust wyznających (Natanael „Ty jesteś królem Izraela” 1:49, tłum przy palmach 12:13) w usta szyderców i w napis na krzyżu („Jezus Nazarejczyk, król Żydów” 19:19), a Piłat pyta o niego siedem razy. Powtórzenie JEST argumentem księgi, więc słowo nie może się zmieniać; „władca” albo „monarcha” rozbiłyby ironię, na której stoją rozdziały 18-19.
- ἀρχιερεύς archiereus G0749
- arcykapłan ww. LN 53.89 (jeden, urzędujący) — 11:49, 11:51, 18:10, 18:13, 18:15 ×2, 18:16, 18:19, 18:22, 18:24, 18:26, 19:15; LN 53.88 (stronnictwo, zawsze mnogo) — 7:32, 7:45, 11:47, 11:57, 12:10, 18:3, 18:35, 19:6, 19:21 Dwadzieścia jeden tokenów, dwa kody, jedno słowo — a rozróżnienie niesie POLSKA LICZBA, tak jak grecka. Kod 53.89 to arcykapłan w liczbie pojedynczej, jeden człowiek — ale nie zawsze ten sam: Kajfasz jest „arcykapłan owego roku” (11:49), a w scenie przesłuchania tym samym tytułem nazwany jest Annasz, w którego domu ona się toczy (18:19; rozstrzyga przypis tamże i w. 24). Kod 53.88 to stronnictwo kapłańskie działające razem z faryzeuszami — zawsze w liczbie mnogiej („arcykapłani i faryzeusze posłali podwładnych, aby Go schwytali” 7:32). Osobne polskie słowo dla mnogiej („przedniejsi kapłani”) byłoby archaizmem i zerwałoby związek z 11:49, gdzie ten sam wyraz nazywa jednego z nich.
- αἰών aiōn G0165
- wiek / wieki ww. LN 67.95 — 4:14, 6:51, 6:58, 8:35 ×2, 8:51, 8:52, 10:28, 11:26, 12:34, 13:8, 14:16; LN 67.133 — 9:32 Trzynaście tokenów i dwanaście z nich w jednym zwrocie: εἰς τὸν αἰῶνα, po polsku „na wieki”. Zgodnie z Galatami i Hebrajczykami, które deklarują parę „wiek / wieki”. W tej Ewangelii zwrot jest obietnicą powtarzaną w tych samych słowach — „nie będzie pragnął na wieki” (4:14), „nie umrze na wieki” (11:26), „nie zginą na wieki” (10:28) — więc jego brzmienie jest zobowiązaniem, nie stylem. Trzynasty token stoi osobno: „Od wieku nie słyszano” (9:32) mówi o czasie minionym i dlatego idzie liczbą pojedynczą.
- ἀληθινός alēthinos G0228
- prawdziwy ww. LN 70.3 — 4:23, 6:32, 15:1, 17:3; LN 72.1 — 4:37, 7:28, 8:16, 19:35; LN 73.2 — 1:9 Dziewięć tokenów, trzy kody z trzech domen, jedno słowo — zgodnie z Pierwszym Jana. Kody rozdzielają „prawdziwy” w sensie rzeczywisty wobec pozornego (70.3: „chleb z nieba, ten prawdziwy” 6:32, „Ja jestem prawdziwą winoroślą” 15:1), zgodny z faktami (72.1: „mój sąd jest prawdziwy” 8:16) i autentyczny (73.2: 1:9). Polszczyzna trzyma to jednym przymiotnikiem i tak jest lepiej, bo Ewangelia gra tymi znaczeniami naraz: „prawdziwa światłość” w 1:9 jest i rzeczywista, i autentyczna. Wielka litera w 1:9 to początek zdania, nie tytuł.
- σκοτία skotia G4653
- ciemność ww. LN 88.125 — 1:5 ×2, 8:12, 12:35, 12:46; LN 14.53 — 6:17, 12:35, 20:1 Osiem tokenów, dwa kody, jedno słowo — zgodnie z Pierwszym Jana. Kody rozdzielają ciemność moralną od ciemności jako braku światła, ale Ewangelia przechodzi między nimi w jednym wersecie: w 12:35 stoją oba naraz („aby nie ogarnęła was ciemność; a kto chodzi w ciemności, nie wie, dokąd idzie”), a narracyjna ciemność 6:17 („A zapadła już ciemność”) i 20:1 jest u Jana zawsze czymś więcej niż porą doby. Dlatego jedno słowo; rozbicie na „mrok” i „ciemność” zerwałoby klamrę prologu (1:5) z 20:1.
- καλός kalos G2570
- dobry ww. LN 88.4 — 10:11 ×2, 10:14, 10:32, 10:33; LN 65.22 — 2:10 ×2 Siedem tokenów, dwa kody, jedno słowo — zgodnie z Hebrajczykami, gdzie ten przymiotnik stoi w parze z ἀγαθός. U Jana rozkład jest ostry: pięć tokenów to mowa o pasterzu („Ja jestem dobrym pasterzem” 10:11.14, „Wiele dobrych dzieł pokazałem wam od Ojca” 10:32), dwa to wino w Kanie („Każdy człowiek najpierw dobre wino stawia” 2:10). Odrzucone „szlachetny” i „piękny” przy 10:11: obie są bliższe greckiemu odcieniowi, ale „dobry pasterz” jest w polszczyźnie zwrotem zastanym i zerwanie go kosztowałoby więcej, niż zyskuje odcień. Wielka litera w 10:11 to początek zdania.
- αἷμα haima G0129
- krew ww. 1:13, 6:53, 6:54, 6:55, 6:56, 19:34 Sześć tokenów pod jednym kodem, jedno słowo — zgodnie z Hebrajczykami. Rozkład jest w tej księdze wymowny: raz w prologu o narodzeniu „nie z krwi” (1:13), cztery razy w mowie o chlebie, gdzie krew się PIJE (6:53-56), i raz pod krzyżem, gdzie z boku wypływa „krew i woda” (19:34). Trzy miejsca, jedno słowo — i to ono wiąże scenę pod krzyżem z mową w Kafarnaum.
- πόλις polis G4172
- miasto ww. LN 1.88 — 1:44, 4:5, 4:8, 4:28, 4:30, 4:39, 11:54; LN 1.89 — 19:20 Osiem tokenów, dwa kody, jedno słowo — zgodnie z Hebrajczykami. Kody rozdzielają miasto jako miejsce zamieszkane od miasta jako obszaru wyznaczonego murami (19:20 — miejsce ukrzyżowania „było blisko miasta”), ale polskie „miasto” niesie oba. Sześć z ośmiu tokenów przypada na jedną scenę — Samarię w rozdziale 4, gdzie „miasto” jest tym, z którego kobieta wychodzi i do którego wraca.
- ἀδελφή adelphē G0079
- siostra ww. 11:1, 11:3, 11:5, 11:28, 11:39, 19:25 Sześć tokenów pod jednym kodem, jedno słowo — zgodnie z Filemonem, który deklaruje parę „brat / siostra”. Pięć z sześciu to Maria i Marta w rozdziale 11, gdzie pokrewieństwo jest osią sceny: siostry posyłają po Jezusa, siostra wychodzi Mu naprzeciw, siostra zmarłego mówi o czterech dniach. Szósty stoi pod krzyżem (19:25) i jest gramatycznie sporny — nie rozstrzygamy tam, ile kobiet wymienia zdanie, bo tekst tego nie rozstrzyga.
- θύρα thyra G2374
- drzwi ww. LN 7.39 — 10:1, 10:2, 10:7, 10:9; LN 7.49 — 18:16, 20:19, 20:26 Siedem tokenów, dwa kody, jedno słowo — i to jest decyzja, nie oczywistość. Kod 7.39 to wejście do owczarni, a 7.49 to drzwi domu; polska tradycja przekładowa stawia w rozdziale 10 „bramę”, bo owczarnia kojarzy się z zagrodą. Zostaje „drzwi”, bo Ewangelia sama wiąże te dwa miejsca: „Ja jestem drzwiami” (10:9) mówi Ten, który potem wchodzi do uczniów, „gdy drzwi tam, gdzie byli uczniowie, były zamknięte” (20:19, tak samo 20:26). Kto czyta całą księgę, ma usłyszeć to samo słowo; „brama” w rozdziale 10 i „drzwi” w 20 rozerwałyby ten obraz.
- πρόβατον probaton G4263
- owca ww. LN 11.30 (o ludziach) — 10:7, 10:8, 10:11, 10:12 ×2, 10:13, 10:15, 10:16, 10:26, 10:27, 21:16, 21:17; LN 4.22 (zwierzę) — 2:14, 2:15, 10:1, 10:2, 10:3 ×2, 10:4 Dziewiętnaście tokenów, dwa kody, jedno słowo — a rozdział 10 stawia oba kody obok siebie CELOWO. Zaczyna od owczarni z prawdziwymi owcami (10:1-4, kod 4.22) i w tym samym akapicie przechodzi do owiec, za które pasterz oddaje życie (10:11-16, kod 11.30). To przejście JEST obrazem; rozbicie na „owce” i „trzodę” albo „wiernych” zniszczyłoby je w połowie. Poza rozdziałem 10 wyraz pada w świątyni (2:14-15) i w poleceniu dla Piotra (21:16-17), które ten obraz zamyka.
- ποιμήν poimēn G4166
- pasterz ww. LN 53.72 — 10:11 ×2, 10:12, 10:14, 10:16; LN 44.4 — 10:2 Sześć tokenów, dwa kody, jedno słowo — wszystkie w jednym rozdziale. Kod 44.4 to zawód (ten, kto wchodzi drzwiami, 10:2), 53.72 to przywódca ludu, jak u proroków. Ewangelia przechodzi od jednego do drugiego bez ostrzeżenia i na tym polega mowa: „Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz oddaje za owce swoje życie” (10:11). Odrzucone „przewodnik” przy 53.72: zdejmuje obraz i zostawia funkcję, a cały rozdział jest zbudowany z obrazu.
- ἄρτος artos G0740
- chleb ww. LN 5.1 (pokarm) — 6:31, 6:32 ×2, 6:33, 6:34, 6:35, 6:41, 6:48, 6:50, 6:51 ×3, 6:58 ×2, 13:18; LN 5.8 (bochenek) — 6:5, 6:7, 6:9, 6:11, 6:13, 6:23, 6:26, 21:9, 21:13 Dwadzieścia cztery tokeny, dwa kody, jedno słowo — i cały rozdział 6 jest przejściem od jednego kodu do drugiego. Zaczyna od bochenków, które się liczy i łamie (5.8: pięć chlebów, dwanaście koszy), a kończy przy chlebie, którym jest sam mówiący (5.1: „Ja jestem chlebem życia” 6:35). Gdyby liczone bochenki nazwać inaczej niż chleb z nieba, pytanie tłumu w 6:34 („Panie, zawsze dawaj nam ten chleb”) przestałoby być nieporozumieniem — a na tym nieporozumieniu stoi cała mowa.
- ὕδωρ hydōr G5204
- woda ww. 1:26, 1:31, 1:33, 2:7, 2:9 ×2, 3:5, 3:23, 4:7, 4:10, 4:11, 4:13, 4:14 ×3, 4:15, 4:46, 5:7, 7:38, 13:5, 19:34 Dwadzieścia jeden tokenów pod jednym kodem — bez rozjazdu do rozstrzygnięcia, więc wpis jest o czym innym: o tym, że jedno słowo niesie w tej księdze CIĄG, którego nie wolno przerwać. Woda chrztu (1:26-33), woda przemieniona w wino (2:7-9), woda narodzenia (3:5), woda żywa przy studni (4:10-15), woda sadzawki (5:7), rzeki wody (7:38), woda umywania nóg (13:5) i woda z boku (19:34) — to jest jedna nić, po której czytelnik idzie od pierwszego rozdziału do krzyża. Żadne z tych miejsc nie może dostać „napoju” ani „strumienia”.
- διψάω dipsaō G1372
- pragnąć ww. LN 23.39 — 4:13, 4:14, 4:15, 6:35, 19:28; LN 25.17 — 7:37 Sześć tokenów, dwa kody, jedno słowo — a różnica kodów jest tu warta zobaczenia: 23.39 to pragnienie ciała, 25.17 to pragnienie jako postawa („Jeśli ktoś pragnie, niech przychodzi do Mnie i pije” 7:37, kod z domeny postaw). Jedno polskie słowo trzyma je razem i dzięki temu ostatnie wystąpienie brzmi jak zamknięcie: „Pragnę” (19:28) mówi na krzyżu Ten, który obiecał, że wierzący „nigdy nie będzie pragnął” (6:35). To nie jest gra słów przekładu — to gra słów tekstu.
- γραφή graphē G1124
- Pismo (wielką literą) ww. LN 33.53 — 2:22, 7:38, 7:42, 10:35, 13:18, 17:12, 19:24, 19:28, 19:36, 19:37, 20:9; LN 33.54 — 5:39 Dwanaście tokenów i wielka litera przy każdym — bo w tej Ewangelii wyraz ani razu nie znaczy pisma w ogóle, zawsze Pisma Izraela. Rozstrzyga to 10:35: „Pismo nie może zostać obalone” stawia je obok „słowa Boga”. Kod 33.54 w 5:39 („Przeszukujecie Pisma”) mówi o zbiorze, 33.53 o pojedynczym miejscu, które się wypełnia — a w rozdziale 19 to drugie znaczenie wraca cztery razy przy krzyżu (19:24.28.36.37), gdzie „aby dopełniło się Pismo” jest formułą narratora. Ta sama zasada, co przy νόμος: rozstrzyga referent, nie kod.
- ὑψόω hypsoō G5312
- wywyższyć ww. 3:14 ×2, 8:28, 12:32, 12:34 Pięć tokenów pod jednym kodem i jedno słowo, które musi być tym samym w każdym z nich, bo na jego dwuznaczności stoi cała konstrukcja: „jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, aby wywyższony został Syn Człowieczy” (3:14) i „gdy zostanę wywyższony z ziemi, pociągnę do siebie wszystkich” (12:32). Grecki czasownik znaczy naraz „podnieść w górę” i „wywyższyć w chwale”, a Ewangelia używa go o podniesieniu na krzyż. Polskie „wywyższyć” unosi obie strony; „podnieść” zgubiłoby chwałę, „uwielbić” — drzewo. Most do Iz 52:13 stoi w przypisach przy 3:14 i 12:32.
- βασιλεία basileia G0932
- królestwo ww. 3:3, 3:5, 18:36 ×3 Pięć tokenów pod jednym kodem — rzeczownik rzadki u Jana, w odróżnieniu od Ewangelii synoptycznych, i skupiony w dwóch scenach. W rozmowie z Nikodemem jest tym, czego nie można zobaczyć ani do czego wejść bez narodzenia na nowo (3:3.5); przed Piłatem tym, co „nie jest z tego świata” (18:36, trzy razy w jednym zdaniu). Jedno słowo wiąże te dwie sceny — a wiąże je też z hasłem βασιλεύς, bo Piłat pyta o króla dokładnie tam, gdzie pada królestwo.
- ῥαββί rhabbi G4461
- Rabbi (transliteracja, wielką literą) ww. 1:38, 1:49, 3:2, 3:26, 4:31, 6:25, 9:2, 11:8 Osiem tokenów i transliteracja, nie przekład — zgodnie z regułą realiów mowy: greka SAMA zostawia tu obcy wyraz i sama go objaśnia, „Rabbi (co się tłumaczy: Nauczycielu)” (1:38), więc przekład nie robi tego za nią. Ta sama klasa, co Kefas w 1:42 i Mesjasz w 1:41 — prolog ustala ten kształt trzykrotnie. Wielka litera należy się zwrotowi w wołaczu, tak jak przy imieniu. Oddanie przez „Nauczycielu” zdjęłoby obcość, którą tekst pokazuje palcem.
- μικρός mikros G3398
- krótko (przymiotnik oddany okolicznikiem CZASU) ww. LN 67.106 — 7:33, 13:33, 14:19, 16:16 ×2, 16:17 ×2, 16:18, 16:19 ×2; LN 59.15 — 12:35 Jedenaście tokenów i decyzja, która zmienia część mowy: grecki przymiotnik znaczy „mały”, a w tej Ewangelii pada w zwrocie μικρόν o CZASIE i dlatego idzie po polsku okolicznikiem — „krótko”, a nie „mała chwila”. Rozstrzyga 16:16-19, gdzie zwrot wraca sześć razy w czterech wersetach i uczniowie powtarzają go, nie rozumiejąc: „Krótko, a już nie patrzycie na Mnie; i znowu krótko, a zobaczycie Mnie” (16:16). Powtórzenie musi brzmieć identycznie, bo ono JEST treścią sceny; „mała chwila” rozciągnęłaby zdanie i zgubiła jego nagłość. Jedyny token o ilości (59.15) idzie pełniejszym „przez krótki czas” (12:35).
- ὑπηρέτης hypēretēs G5257
- podwładny ww. 7:32, 7:45, 7:46, 18:3, 18:12, 18:18, 18:22, 18:36, 19:6 Dziewięć tokenów, jeden kod, jedno słowo — i to jest odejście od tradycji przekładowej, więc musi być zapisane. Tradycja stawia tu „sługi” albo „strażników”, ale grecki wyraz nazywa kogoś, kto DZIAŁA POD CZYIMŚ ROZKAZEM, i Ewangelia korzysta z tego dwa razy przeciwstawnie: podwładni arcykapłanów wracają bez Jezusa i mówią „Nigdy żaden człowiek tak nie mówił” (7:46), a Jezus mówi Piłatowi „moi podwładni walczyliby” (18:36). Gdyby pierwsi byli „strażnikami”, a drudzy „sługami”, zdanie przed Piłatem przestałoby odpowiadać scenie z rozdziału 7. Osobno stoi δοῦλος („niewolnik”) i διάκονος — inne słowa, inna zależność.
- νεκρός nekros G3498
- martwy ww. 2:22, 5:21, 5:25, 12:1, 12:9, 12:17, 20:9, 21:14 Osiem tokenów, jeden kod, jedno słowo — i znów odejście od utartego „umarli”, więc z powodem. „Martwy” mówi o STANIE, a nie o tym, że ktoś kiedyś umarł, i tego wymaga 5:25: „nadchodzi godzina — i teraz jest — gdy martwi usłyszą głos Syna Bożego” — słyszą ci, którzy są martwi TERAZ. Zwrot „wzbudzony z martwych” (2:22; 21:14) trzyma ten sam wyraz i wiąże zmartwychwstanie Jezusa z Łazarzem (12:1.9.17), o którym mówi się dokładnie tak samo.
- θάλασσα thalassa G2281
- morze ww. 6:1, 6:16, 6:17, 6:18, 6:19, 6:22, 6:25, 21:1, 21:7 Dziewięć tokenów, jeden kod, jedno słowo — a wybór jest realny, bo chodzi o jezioro. Grecki wyraz znaczy „morze” i tak nazywa ten akwen sam ewangelista: „Morze Galilejskie — Tyberiadzkie” (6:1). Zostaje „morze”, bo tekst używa go jako NAZWY WŁASNEJ, a przy 21:1 wraca ta sama podwójna nazwa, domykając księgę. „Jezioro” byłoby wierniejsze geografii i mniej wierne tekstowi; realia wyjaśnia przypis, nie podmiana wyrazu.
- βαπτίζω baptizō G0907
- chrzcić ww. 1:25, 1:26, 1:28, 1:31, 1:33 ×2, 3:22, 3:23 ×2, 3:26, 4:1, 4:2, 10:40 Trzynaście tokenów, jeden kod, jedno słowo. Wyraz grecki znaczy „zanurzać” i bywa tak oddawany, ale w tej Ewangelii jest TERMINEM, o który się pytają: „Czemu więc chrzcisz, jeśli ty nie jesteś Chrystusem?” (1:25) — pytanie ma sens tylko wtedy, gdy czynność jest rozpoznawalnym obrzędem, a nie opisem zanurzenia. Dwanaście z trzynastu tokenów przypada na Jana Chrzciciela i spór o jego prawo do tej czynności; trzynasty (10:40) wraca do miejsca, „gdzie Jan przedtem chrzcił”, i zamyka klamrę.
- σταυρόω stauroō G4717
- ukrzyżować ww. 19:6 ×3, 19:10, 19:15 ×2, 19:16, 19:18, 19:20, 19:23, 19:41 Jedenaście tokenów, jeden kod, jedno słowo — i wszystkie jedenaście w JEDNYM rozdziale. To jest cała treść wpisu: wyraz nie pada w Ewangelii ani razu przed rozdziałem 19 i ani razu po nim, a wewnątrz niego wraca jak uderzenie — trzy razy w samym 19:6 („Ukrzyżuj, ukrzyżuj!”) i dwa w 19:15. Powtórzenie jest tu rytmem sceny, więc żadne wystąpienie nie może pójść omownie („przybić do krzyża”, „stracić”).
- εἰρήνη eirēnē G1515
- pokój ww. 14:27 ×2, 16:33, 20:19, 20:21, 20:26 Sześć tokenów, jeden kod, jedno słowo — a rozkład jest klamrą, którą wpis ma chronić. Trzy wystąpienia są obietnicą w mowie pożegnalnej („Pokój zostawiam wam, pokój mój wam daję” 14:27; „abyście we Mnie mieli pokój” 16:33), a trzy pozostałe to pierwsze słowo Zmartwychwstałego w tym samym domu: „Pokój wam” (20:19.21.26). To, co zostawia na pożegnanie, wraca jako Jego powitanie. Wielka litera w czterech miejscach to początek zdania albo przytoczenia, nie tytuł.
- χαρά chara G5479
- radość ww. 3:29 ×2, 15:11 ×2, 16:20, 16:21, 16:22, 16:24, 17:13 Dziewięć tokenów, jeden kod, jedno słowo — bez konkurencji w polszczyźnie, więc wpis broni CIĄGU, nie wyboru. Rzeczownik pada dwa razy u Jana Chrzciciela („Ta więc moja własna radość jest pełna” 3:29) i siedem razy w mowie pożegnalnej, gdzie przechodzi od zapowiedzi („aby moja radość była w was” 15:11) przez obraz rodzącej kobiety (16:21) do zdania, które jest jego szczytem: „waszej radości nikt od was nie zabiera” (16:22). Ten sam rzeczownik i ten sam czasownik mają być słyszalne jako jedno.
- οὐρανός ouranos G3772
- niebo ww. LN 1.11 — 1:32, 1:51, 3:13 ×2, 3:31, 6:31, 6:32 ×2, 6:33, 6:38, 6:41, 6:42, 6:50, 6:51, 6:58, 12:28, 17:1; LN 12.16 — 3:27 Osiemnaście tokenów, dwa kody, jedno słowo. Kod 12.16 w 3:27 („jeśli nie zostało mu dane z nieba”) to omówienie imienia Boga — „niebo” zastępuje tam Boga, jak w mowie żydowskiej; pozostałe siedemnaście to niebo jako miejsce, skąd się zstępuje i dokąd się wraca. Jedno słowo obowiązuje w obu, bo rozdział 6 przechodzi między nimi jedenaście razy w jednym wywodzie o chlebie „z nieba”, a rozdzielenie na „niebo” i „Boga” zrobiłoby z omówienia wykład.
- προφήτης prophētēs G4396
- prorok ww. 1:21, 1:23, 1:25, 1:45, 4:19, 4:44, 6:14, 6:45, 7:40, 7:52, 8:52, 8:53, 9:17, 12:38 Czternaście tokenów, jeden kod, jedno słowo — a wpis pilnuje RODZAJNIKA, którego polszczyzna nie ma. Grecki tekst rozróżnia „prorok” od „ten prorok”, czyli oczekiwanego proroka jak Mojżesz (Pwt 18:15), i na tym rozróżnieniu stoją pytania do Jana (1:21.25) oraz spór tłumu (7:40). Polski przekład oddaje to zaimkiem wskazującym — „ani tym prorokiem” (1:25) — a nie osobnym wyrazem; wielkiej litery nie stawiamy, bo tekst nie rozstrzyga, czy mowa o urzędzie, czy o osobie.
- γυνή gynē G1135
- kobieta ww. 2:4, 4:7, 4:9 ×2, 4:11, 4:15, 4:17, 4:19, 4:21, 4:25, 4:27, 4:28, 4:39, 4:42, 16:21, 19:26, 20:13, 20:15 Osiemnaście tokenów, jeden kod, jedno słowo — a wpis broni WOŁACZA, bo tu tradycja polska odchodzi od tekstu. Jezus zwraca się tak trzy razy: do matki w Kanie („Co Mnie i tobie do tego, kobieto?” 2:4), do matki pod krzyżem („Kobieto, oto twój syn” 19:26) i do Marii przy grobie („Kobieto, czemu płaczesz?” 20:15). Przekłady stawiają tam „Niewiasto”, co brzmi uroczyście i sugeruje tytuł. Grecki zwrot jest zwyczajny — tak samo mówi się do Samarytanki (4:21) — i właśnie na tej zwyczajności polega jego siła w 19:26. Wielka litera w 19:26 i 20:15 to początek zdania, nie tytuł; w 2:4 wyraz stoi w środku zdania i idzie małą.
- πούς pous G4228
- stopa ww. 11:2, 11:32, 11:44, 12:3 ×2, 13:5, 13:6, 13:8, 13:9, 13:10, 13:12, 13:14 ×2, 20:12 Czternaście tokenów, jeden kod, jedno słowo — i „stopa”, nie „noga”, bo cała Ewangelia liczy na to rozróżnienie. Grecki wyraz nazywa część od kostki w dół i tego wymagają obie sceny, w których pada: Maria „namaściła stopy Jezusa i otarła swoimi włosami Jego stopy” (12:3), a Jezus „zaczął myć stopy uczniów” (13:5). „Mycie nóg” jest w polszczyźnie zwrotem utartym, ale rozciąga czynność na całą kończynę i gubi gest, który w 12:3 wymaga włosów. Dwa tokeny w 13:14 niosą dodatkowo kod 88.58 (wzajemność) — to samo słowo, ta sama forma.
- ἅγιος hagios G0040
- święty (Święty — gdy jest tytułem) ww. wielką — 1:33, 6:69, 14:26, 20:22; małą — 17:11 Pięć tokenów jednego kodu i decyzja o wielkiej literze, którą rozstrzyga SKŁADNIA, nie pobożność. Wielka litera stoi tam, gdzie wyraz jest częścią imienia albo tytułu: „Duchem Świętym” (1:33), „Świętym Bożym” (6:69 — tytuł Jezusa w wyznaniu Piotra), „Duch Święty” (14:26), „Ducha Świętego” (20:22). Mała stoi tam, gdzie jest przydawką w zwrocie do Boga: „Ojcze święty” (17:11) — nie jest to imię, tylko określenie Ojca. Ta sama zasada rozstrzyga u nas „Słowo” w prologu i „słowa” gdzie indziej: tytuł wielką, cecha małą.
- ὄχλος ochlos G3793
- tłum ww. LN 11.1 — 5:13, 6:2, 6:5, 6:22, 6:24, 7:12 ×2, 7:20, 7:31, 7:32, 7:40, 7:43, 11:42, 12:9, 12:12, 12:17, 12:18, 12:29, 12:34; LN 87.64 — 7:49 Dwadzieścia tokenów, dwa kody, jedno słowo. Kod 87.64 pada raz i jest pogardliwy — „ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty” (7:49) mówią faryzeusze o prostych ludziach; pozostałe dziewiętnaście to po prostu zgromadzeni. Jedno polskie słowo w obu, bo pogarda jest w ZDANIU, nie w wyrazie: gdyby 7:49 dostało „motłoch”, przekład wygłosiłby ocenę, którą tekst wkłada w usta postaci. Tłum jest u Jana osobnym bohaterem — dzieli się (7:43), szemrze (7:12), wychodzi z palmami (12:12) — i musi mieć jedną nazwę.
- ὀφθαλμός ophthalmos G3788
- oko ww. LN 8.23 — 4:35, 6:5, 9:6, 9:10, 9:11, 9:14, 9:15, 9:17, 9:21, 9:26, 9:30, 9:32, 10:21, 11:37, 11:41, 17:1; LN 32.24 i 32.25 — 12:40 Osiemnaście tokenów, trzy kody, jedno słowo. Trzynaście z nich przypada na rozdział 9 i na spór o niewidomego — tam „oczy” są organem, który się otwiera („otworzył moje oczy” wraca w tym rozdziale siedem razy). Osobno stoi 12:40, cytat z Izajasza, gdzie kody schodzą do domeny POZNANIA: „Oślepił ich oczy i zatwardził ich serce, aby nie zobaczyli oczami”. Jedno słowo w obu jest tu konieczne, bo cytat ma odsyłać do rozdziału 9: ci, którym otwarto oczy, i ci, którym je oślepiono, są opisani tym samym wyrazem.
- ἀποκτείνω apokteinō G0615
- zabić ww. 5:18, 7:1, 7:19, 7:20, 7:25, 8:22, 8:37, 8:40, 11:53, 12:10, 16:2, 18:31 Dwanaście tokenów, jeden kod, jedno słowo — a wpis istnieje, bo ten czasownik jest u Jana LICZNIKIEM narastającego zamiaru. Wraca od 5:18 („tym bardziej Żydzi usiłowali Go zabić”) przez cały rozdział 7 i 8 aż do postanowienia rady (11:53) i planu wobec Łazarza (12:10), a w 16:2 zapowiada to samo wobec uczniów. Powtarzalność jest treścią, więc żadne wystąpienie nie może pójść omownie („zgładzić”, „stracić”) — inaczej narastanie przestaje być widoczne.
- μήτηρ mētēr G3384
- matka ww. 2:1, 2:3, 2:5, 2:12, 3:4, 6:42, 19:25 ×2, 19:26 ×2, 19:27 Jedenaście tokenów, jeden kod, jedno słowo — bez konkurencji, więc wpis broni KLAMRY. Matka Jezusa pojawia się w Ewangelii dokładnie dwa razy: na weselu w Kanie, gdzie mówi sługom „Cokolwiek wam powie, zróbcie” (2:5), i pod krzyżem, gdzie zostaje oddana uczniowi (19:25-27). Ewangelista nie podaje jej imienia ani razu — nazywa ją wyłącznie „matką” — więc wyraz pełni tu funkcję imienia i musi być jeden. Pozostałe dwa tokeny to matka w pytaniu Nikodema (3:4) i rodzice Jezusa w ustach tłumu (6:42).
- ἀληθῶς alēthōs G0230
- naprawdę ww. 1:47, 4:42, 6:14, 7:26, 7:40, 8:31, 17:8 Siedem tokenów, jeden kod, jedno słowo — z tej samej rodziny co ἀληθινός „prawdziwy” i ἀλήθεια „prawda”, ale oddane inaczej NIE przez niedopatrzenie. „Prawdziwie” brzmiałoby po polsku uroczyście i podniosło rejestr tam, gdzie tekst jest potoczny: „Ten jest naprawdę tym prorokiem” (7:40) mówi tłum, „naprawdę jesteście moimi uczniami” (8:31) — to są zdania z rozmowy, nie z liturgii. Przysłówek zachowuje więc rdzeń „praw-” tylko w rodzinie, nie w brzmieniu; związek niesie glosariusz, nie sam wyraz.
- δαιμόνιον daimonion G1140
- demon ww. 7:20, 8:48, 8:49, 8:52, 10:20, 10:21 Sześć tokenów, jeden kod, jedno słowo — i „demon”, nie „czart” ani „zły duch”, bo wszystkie sześć stoją w jednym zwrocie: „masz demona” (δαιμόνιον ἔχεις), rzuconym Jezusowi jako zarzut szaleństwa. Zarzut wraca cztery razy w rozdziałach 7-8 i dwa w 10, a odpowiada na niego zdanie „to nie są słowa opętanego” (10:21). „Zły duch” rozciągnąłby zwrot na trzy wyrazy i zgubił jego szorstkość; „czart” należy do innego rejestru i innej epoki. U Jana nie ma ani jednej sceny wypędzenia — wyraz pada wyłącznie w oskarżeniu.
- νύξ nyx G3571
- noc ww. LN 67.192 — 3:2, 11:10, 21:3; LN 14.59 — 9:4, 19:39; kody łączone — 13:30 Sześć tokenów, dwa kody, jedno słowo — a u Jana „noc” nigdy nie jest samą porą doby i wpis ma to utrwalić. Nikodem przychodzi „nocą” (3:2) i wraca z wonnościami jako ten, „który z początku przyszedł do Niego nocą” (19:39); Judasz wychodzi z wieczernika i narrator dodaje trzy słowa: „A była noc” (13:30). Do tego zdanie „przychodzi noc, kiedy nikt nie może pracować” (9:4). Jedno słowo w każdym z tych miejsc jest warunkiem, żeby czytelnik zobaczył, że to jedna noc.
- οἰκία / οἶκος oikia / oikos G3614 / G3624
- dom ww. οἰκία — 4:53, 8:35, 11:31, 12:3, 14:2; οἶκος — 2:16 ×2, 2:17, 7:53, 11:20 Dwa greckie rzeczowniki, jedno polskie słowo — a najważniejsze jest to, że OBA nazywają dom Ojca, i to w dwóch najdalszych od siebie miejscach księgi. W świątyni pada οἶκος: „Nie czyńcie domu mojego Ojca domem handlu” (2:16). W mowie pożegnalnej pada οἰκία: „W domu mojego Ojca jest wiele mieszkań” (14:2). Gdyby jedno oddać „domem”, a drugie „mieszkaniem” albo „siedzibą”, zdanie z rozdziału 14 przestałoby odpowiadać scenie w świątyni — a odpowiada jej wprost, bo świątynia zostaje w tej Ewangelii zastąpiona ciałem Jezusa (2:21). Kod 10.8 przy 4:53 i 8:35 nazywa dom jako rodzinę („uwierzył on i cały jego dom”) i tam polskie „dom” niesie to samo przeniesienie, co greckie.
- τόπος topos G5117
- miejsce ww. 4:20, 5:13, 6:10, 6:23, 10:40, 11:6, 11:30, 11:48, 14:2, 14:3, 18:2, 19:13, 19:17, 19:20, 19:41, 20:7 Szesnaście tokenów, jeden kod, jedno słowo — a wpis istnieje dla dwóch miejsc, w których wyraz znaczy więcej, niż mówi. W 11:48 rada boi się, że Rzymianie „zabiorą nam i to miejsce, i naród” — „miejsce” jest tam omówieniem ŚWIĄTYNI, tak jak w mowie żydowskiej. W 14:2-3 Jezus idzie „przygotować wam miejsce” w domu Ojca, i te dwa zdania mają być słyszalne razem: to, co tracą, i to, co zostaje przygotowane, nazywa się tak samo. Reszta to miejsca konkretne, z Golgotą włącznie (19:17.20.41).
- ἐκλέγομαι eklegomai G1586
- wybrać ww. 6:70, 13:18, 15:16 ×2, 15:19 Pięć tokenów, jeden kod, jedno słowo — a rozkład jest osią wpisu: cztery z pięciu stoją w zdaniach, w których podmiotem jest Jezus i w których wybór jest ZAPRZECZENIEM inicjatywy uczniów. „Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja wybrałem was” (15:16) stawia oba tokeny w jednym zdaniu naprzeciw siebie, więc czasownik musi być ten sam. Piąty (6:70) mówi to samo o Dwunastu i zaraz dodaje, że jeden z nich jest diabłem — wybór nie jest u Jana gwarancją. Odrzucone „obrać” i „powołać”: pierwsze jest dziś archaiczne, drugie należy do καλέω.
- ἱμάτιον himation G2440
- szata ww. LN 6.162 — 13:4, 13:12, 19:23, 19:24; LN 6.172 — 19:2, 19:5 Sześć tokenów, dwa kody, jedno słowo. Kod 6.162 to wierzchnia szata, którą się zdejmuje i wkłada — Jezus czyni to przy umywaniu nóg (13:4.12), a żołnierze dzielą ją pod krzyżem (19:23-24, wypełnienie Psalmu 22). Kod 6.172 to płaszcz włożony na szyderstwo (19:2.5). Jedno słowo w obu, bo greka też ma tu jeden wyraz — choć rzeczy są różne: w pretorium żołnierze wkładają Mu purpurową szatę, jedną (19:2.5), a pod krzyżem dzielą Jego własne szaty, w liczbie mnogiej (19:23); osobno stoi χιτών „tunika” (19:23), której się nie rozdarli — i to jej odrębność, nie odrębność ἱμάτιον, niesie ciężar sceny.
- γονεύς goneus G1118
- rodzice ww. 9:2, 9:3, 9:18, 9:20, 9:22, 9:23 Sześć tokenów, jeden kod, jedno słowo — i wszystkie sześć w jednym rozdziale. Rodzice niewidomego są w rozdziale 9 osobnym bohaterem: pytanie uczniów zaczyna się od nich („kto zgrzeszył — ten czy jego rodzice — aby urodził się ślepy?” 9:2), faryzeusze ich wzywają (9:18), a oni odsyłają pytających do syna ze strachu przed wykluczeniem (9:22-23). Wyraz nie pada w Ewangelii nigdzie indziej, więc jednolitość kosztuje niewiele, ale bez niej rozdział przestałby mieć jednego bohatera zbiorowego.
- ὄρος oros G3735
- góra ww. 4:20, 4:21, 6:3, 6:15, 8:1 Pięć tokenów, jeden kod, jedno słowo. Dwa pierwsze niosą spór samarytański: „Nasi ojcowie na tej górze oddawali cześć” (4:20) i odpowiedź, że nadchodzi godzina, gdy nie będzie się czcić „ani na tej górze, ani w Jerozolimie” (4:21) — Garizim wobec Syjonu. Pozostałe trzy są miejscami, na które Jezus się wycofuje (6:3.15; 8:1). Jedno słowo, bo cała siła 4:21 polega na tym, że „ta góra” przestaje być odpowiedzią; nazwanie jej „wzgórzem” w jednym miejscu, a „górą” w drugim rozbiłoby przeciwstawienie.
- ἔρημος erēmos G2048
- pustynia ww. 1:23, 3:14, 6:31, 6:49, 11:54 Pięć tokenów, jeden kod, jedno słowo — a każde z nich przywołuje Wyjście. Głos wołającego „na pustyni” (1:23, cytat z Iz 40:3), wąż podniesiony przez Mojżesza „na pustyni” (3:14), manna, którą ojcowie jedli „na pustyni” (6:31.49), i miejsce, w które Jezus się wycofuje przed świętem (11:54). Cztery pierwsze są odwołaniami do jednej opowieści, więc wyraz musi być jeden; „pustkowie” w którymkolwiek z nich zerwałoby odwołanie.
- οἶνος oinos G3631
- wino ww. 2:3 ×2, 2:9, 2:10 ×2, 4:46 Sześć tokenów, jeden kod, jedno słowo — pięć w Kanie i szóste jako przypomnienie tej sceny („gdzie uczynił wodę winem” 4:46). Wpis nie broni wyboru (konkurencji nie ma), tylko domyka pierwszy znak księgi: „Ty zachowałeś dobre wino aż dotąd” (2:10) jest zdaniem, w którym starosta wesela mówi więcej, niż wie, i cała jego ostrość wymaga, żeby to samo słowo padło wcześniej trzy razy o winie, którego zabrakło.
- πηλός pēlos G4081
- błoto ww. 9:6 ×2, 9:11, 9:14, 9:15 Pięć tokenów, jeden kod, jedno słowo — wszystkie w rozdziale 9 i wszystkie o tej samej garści. Wyraz wraca, bo wraca opowieść: niewidomy opowiada ją trzy razy („zrobił błoto ze śliny i posmarował mu tym błotem oczy” 9:6, potem 9:11, 9:14, 9:15), a powtarzanie jest formą tego rozdziału. „Glina” byłaby czystsza i mniej trafna: chodzi o ślinę zmieszaną z ziemią, nie o materiał garncarza — a przy okazji o czynność, którą faryzeusze uznają za pracę w szabat.
- λίθος lithos G3037
- kamień ww. 8:59, 10:31, 11:38, 11:39, 11:41, 20:1 Sześć tokenów, jedno słowo — a rozkład jest w tej księdze wymowny i wpis go zapisuje. Dwa razy kamienie są w rękach tych, którzy chcą Go zabić (8:59; 10:31), cztery razy kamień leży na grobie: trzy na grobie Łazarza, który każe go odsunąć (11:38-41), i raz na Jego własnym, który rano jest już odsunięty (20:1). Ten sam wyraz w obu rolach — narzędzie śmierci i przeszkoda przed życiem. UWAGA o danych: cztery tokeny grobowe nie mają w oznakowanym tekście greckim kodu Louw-Nidy; deklaracja obejmuje je mimo to, bo lemat i sens są bezsporne.
Przypisy
- sn „Na początku” (ἐν ἀρχῇ, en archē) — tymi samymi dwoma słowami zaczyna się grecki Stary Testament: „Na początku uczynił Bóg niebo i ziemię” (Rdz 1:1). Dalej oba zdania się rozchodzą: tam Bóg zaczyna czynić, tu Słowo już jest.
- tn „Słowo” (λόγος, logos) — grecki wyraz ma rozpiętość, której polszczyzna jednym słowem nie unosi: mowa i to, co powiedziane, ale też rachunek, proporcja, powód i rozum. Abbott-Smith wylicza sześć znaczeń rzeczownikowych i osobno notuje ὁ λόγος (ho logos) jako tytuł; LSJ notuje go jako rzeczownik utworzony od czasownika λέγω (legō) „mówić”. „Słowo” jest wśród polskich odpowiedników najszersze. W czterech miejscach prologu — 1:1 trzy razy i 1:14 — wyraz stoi jako tytuł; w pozostałych trzydziestu sześciu miejscach tej Ewangelii jest zwykłym słowem, i stąd różnica pisowni.
- tn „Bogiem było Słowo” (καὶ θεὸς ἦν ὁ λόγος, kai theos ēn ho logos) — greka stawia θεός (theos, „Bóg”) przed czasownikiem i bez rodzajnika, a ὁ λόγος (ho logos, „Słowo”) z rodzajnikiem po czasowniku. Rodzajnik wskazuje, o kim zdanie mówi: mówi o Słowie, a θεός orzeka, kim ono jest. Brak rodzajnika przy θεός kieruje uwagę na naturę, a nie na tożsamość osób. Polszczyzna rozróżnia to samo przypadkiem — „Bogiem” w narzędniku orzeka o „Słowie” w mianowniku — więc grecki szyk daje się zachować bez dwuznaczności.
- tn „Ono” — polszczyzna nie ma zaimka bez rodzaju, więc coś tu stanąć musiało; stoi rodzaj nijaki, bo nijakie jest polskie „Słowo”. W tym wersecie nic to jeszcze nie rozstrzyga: mowa wprost o Słowie i oba języki po prostu idą za rzeczownikiem. Rozstrzyga dalej — od 1:10, gdzie z samego zdania nie widać już, czy zaimek wraca do Słowa, czy mówi o Osobie. Greka tego pytania nie stawia, bo ὁ λόγος (ho logos) jest rodzaju męskiego tak samo jak Ten, o kim mowa, i jedna forma niesie oba odczyty naraz; polszczyzna musi wybrać i dlatego przekłady się rozchodzą; część z nich bierze od razu rodzaj męski, żeby czytelnik natychmiast słyszał Osobę. Warto wiedzieć, że łacina stanęła przed tym samym przymusem i rozwiązała go tak jak my: Wulgata w wydaniu klementyńskim (1592) ma tutaj zaimek nijaki („hoc”), a na męski przechodzi dopiero w ww. 10-11 („eum”) — w tym samym miejscu, w którym przechodzi ten przekład. Rodzaj nijaki obowiązuje do 1:14, gdzie Jan sam mówi, kim Słowo było, i tam też stoi uzasadnienie. Przy okazji Słowo nie zlewa się z Janem Chrzcicielem, o którym mowa w rodzaju męskim w 1:6-8. W 1:10 i 1:11 stoi „Go” — to dopełniacz po przeczeniu, wspólny obu rodzajom, a nie odstępstwo.
- tn „…ani jedno z tego, co się stało” — grecki tekst nie miał znaków interpunkcyjnych, więc dwa ostatnie wyrazy (ὃ γέγονεν, ho gegonen — „co się stało”) można czytać dwojako: jako domknięcie tego zdania albo jako początek następnego, „co się stało, w Nim było życiem”. Co napisano, jest pewne — ośmiu świadków do ok. 400 roku ma tu te same wyrazy; sporne jest wyłącznie, gdzie postawić kropkę. Starsza jest druga droga. Kodeksy Aleksandryjski, Efrema (pierwsza ręka, czyli tekst rękopisu przed poprawkami naniesionymi w nim później) i Bezy stawiają znak przed tymi wyrazami i żadnego po nich; Synajski i Watykański nie mają interpunkcji wcale; starołaciński kodeks b oraz starosyryjski wstawiają w tym miejscu spójnik („A to, co się stało…”), czyli rozstrzygają wprost. Tak cytują ten werset Klemens Aleksandryjski, Orygenes, Cyryl Aleksandryjski, Hilary i Augustyn. Droga przyjęta tutaj upowszechnia się później: Westcott wiąże ją ze szkołą antiocheńską, która sięgnęła po nią, żeby słowa poprzedzające odniosły się wyłącznie do rzeczy stworzonych i nie dało się ich odnieść do Ducha Świętego. Wydanie greckie, za którym idzie ten przekład, stawia kropkę wcześniej — czyli za drogą starszą — i ten przekład od niego tutaj odstępuje, idąc za podziałem przyjętym przez późniejszą większość rękopisów i przez większość przekładów nowożytnych. Za tamtą interpunkcją werset trzeci kończyłby się na „ani jedno”, a czwarty zaczynał: „Co się stało, w Nim było życiem” — albo, przy innym rozłożeniu tego samego zdania, „To, co się stało w Nim, było życiem”.
- tn „Nie ogarnęła” (οὐ κατέλαβεν, ou katelaben) — czasownik znaczy „chwycić, opanować”, a w innych miejscach także „pojąć”. Zdanie dopuszcza więc dwa odczyty: ciemność światłości nie pochłonęła albo jej nie zrozumiała. Ten sam wyraz wraca w 12:35, gdzie ciemność również jest podmiotem („aby nie ogarnęła was ciemność”) i mówi o opanowaniu, nie o zrozumieniu.
- tn „Przychodziła na świat” — grecki czasownik „być” (ἦν, ēn) otwiera to zdanie, a imiesłów (ἐρχόμενον, erchomenon — „przychodzący”) je zamyka, i greka składa z nich jedno orzeczenie: tak samo mówi „Jan chrzcił” (ἦν … βαπτίζων, ēn … baptizōn; 1:28; 3:23). Imiesłów ma przy tym formę wspólną dwóm przypadkom, więc drugi odczyt jest możliwy: „Była prawdziwa światłość, która oświeca każdego człowieka przychodzącego na świat”. Za przyjętym stoi użycie samego autora: zwrot „przychodzić na świat” pada w tej Ewangelii osiem razy i ani razu o zwykłym człowieku — dwa razy podmiotem jest sama światłość (3:19 „światłość przyszła na świat”; 12:46), a pozostałe mówią o Chrystusie (6:14; 9:39; 11:27; 16:28; 18:37). O przyjściu człowieka na świat autor mówi inaczej: „człowiek narodził się na świat” (16:21). Za drugim odczytem stoi przylegające „człowieka” oraz to, że dawne piśmiennictwo żydowskie mówi zbiorczo o „wszystkich przychodzących na świat”, czyli o wszystkich ludziach.
- tn „Słowo” — rzeczownika w tym miejscu greka nie stawia, więc idzie kursywą jako wyraz dopowiedziany; greckie zdanie otwiera okolicznik (Ἐν τῷ κόσμῳ, En tō kosmō), a podmiotu nie nazywa. Po wtrąceniu o Janie (ww. 6-8) zaimek wracałby do rzeczownika oddalonego o dziewięć wersetów, a polszczyzna stawia obok siebie dwóch kandydatów rodzaju nijakiego: „Słowo” z 1:1 i „życie” z 1:4 — greka takiej dwuznaczności nie ma, bo „życie” (ζωή, zōē) jest u niej rodzaju żeńskiego. Sam rodzaj gramatyczny nie rozstrzyga zresztą wszystkiego: w 1:5 zaimek jest nijaki (αὐτό, auto) i uzgadnia się ze „światłością” (τὸ φῶς, to phōs, rodzaju nijakiego), a tutaj zaimki są męskie (αὐτοῦ, αὐτόν; autou, auton), choć „światłość” po grecku pozostaje nijaka. Formy męskie wracają więc albo do „Słowa” (ὁ λόγος, ho logos, rodzaju męskiego) z 1:1, przeskakując bliższą „światłość”, albo mówią wprost o Osobie i nie oglądają się na rodzaj rzeczownika. Tekst prowadzi rodzaj nijaki od 1:2 aż do 1:14, gdzie autor sam mówi, kim Słowo było, i dopowiedzenie idzie za tym wyborem, zamiast go zmieniać.
- tn „Prawo” (ἐξουσία, exousia) — rzeczownik od ἔξεστι (exesti), „wolno”, jak w 5:10: „nie wolno ci podnieść maty”. Znaczy więc przede wszystkim uprawnienie: słownik Abbotta-Smitha opisuje go jako swobodę użycia tej wewnętrznej siły, którą nazywa słowo δύναμις (dynamis), „moc”. Na „móc” Jan ma osobny czasownik (δύναμαι, dynamai): „nikt nie może pracować” (9:4). Jamieson, Fausset i Brown słyszą tu i uprawnienie, i zdolność. Vincent czyta prawo nadane przez Słowo, a nie samą zdolność. Bernard widzi tu uprawnienie raczej niż moc: przywilej, nie zdolność tkwiącą w człowieku. Meyer odrzuca zdolność wewnętrzną także dlatego, że wiersz następny mówi o zrodzeniu „z Boga”, a w zrodzeniu człowiek jest bierny. Dlatego stoi tu „prawo”, tak jak w 10:18.
- tn „Z krwi” — greka ma tu liczbę mnogą (αἱμάτων, haimatōn), której polszczyzna nie unosi: „krew” użytecznej liczby mnogiej nie ma. Mnoga mówi o rodowodzie po obojgu rodzicach, czyli o pochodzeniu z ludzkiego rodu. Zdanie wylicza trzy takie początki i każdy odsuwa — rodowód, wolę ciała, wolę męża — a początek, o który tu chodzi, nazywa dopiero czwarty człon.
- tn „Stało się ciałem” (σὰρξ ἐγένετο, sarx egeneto) — to ten sam czasownik, którym werset 3 mówi, że wszystko „przez Nie się stało”. Ten, przez którego wszystko się stało, sam stał się ciałem; greka używa w obu miejscach jednego słowa i powtórzenie jest zamierzone. Tu jest też granica, od której prolog mówi „On”. Wcześniej Słowo ma u nas rodzaj polskiego rzeczownika („Ono było”, „Przyszło”, „dało”) — i to jest wybór wymuszony przez polszczyznę, nie przez tekst: greka takiego wyboru nie robi, bo ὁ λόγος (ho logos) jest rodzaju męskiego tak samo jak imię Jezusa, więc jedna forma niesie oba odczyty naraz. Po polsku trzeba rozstrzygnąć i przekłady rozstrzygają różnie; równie możliwe jest „On przyszedł… On dał prawo”. Bierzemy rodzaj rzeczownika, bo idzie za kolejnością samego autora — imię „Jezus Chrystus” pada dopiero w wersecie 17, a tutaj Jan pierwszy raz mówi, kim Słowo było.
- sn „Zamieszkało” (ἐσκήνωσεν, eskēnōsen) — czasownik zrobiony od rzeczownika „namiot” (σκηνή, skēnē), a tym rzeczownikiem grecki Stary Testament nazywa Przybytek: namiot, w którym Bóg mieszkał wśród Izraela w drodze. Abbott-Smith notuje przy tym czasowniku papirusy, w których mowa o mieszkaniu czasowym. List do Hebrajczyków tym samym rzeczownikiem mówi o przybytku (Hbr 8:2.5; 9:2.8.11.21) i o namiotach patriarchów (11:9), a tym samym czasownikiem zamyka się Biblia: „przybytek Boga wśród ludzi… i zamieszka z nimi” (Ap 21:3).
- tn „Pełen łaski i prawdy” — grecki przymiotnik (πλήρης, plērēs) stoi w mianowniku, więc nie określa „chwały”, która jest w bierniku, lecz Słowo z początku wersetu; zdanie jest przez to składniowo urwane i takie zostaje. Sama forma nie rozstrzyga tego jednak do końca: Abbott-Smith wymienia to miejsce wśród tych, w których πλήρης bywa nieodmienne, a kodeks Bezy (V w.) pisze tu wprost biernik (πλήρη), odnosząc określenie do „chwały”. Za przyjętym odczytem stoi więc nie tyle końcówka, ile sens: pełnia łaski i prawdy należy do Tego, o kim mowa, a nie do oglądanej chwały. Stąd też rodzaj męski w polszczyźnie. Po grecku przymiotnik uzgadnia się z ὁ λόγος (ho logos), a ten jest rodzaju męskiego; polskie „Słowo” jest nijakie, więc sama zgodność gramatyczna dałaby „pełne”. Stoi „pełen”, bo od tego wersetu prolog mówi o Nim jako o Osobie (przypis 11) — to ten sam próg, nie osobne rozstrzygnięcie. Niektórzy odnoszą ten przymiotnik do „jedynego”.
- tn „(Nawias)” — nawiasu nie postawił przekład: stoi w wydaniu greckim, za którym ten przekład idzie, i obejmuje cały werset. Zdanie prologu biegnie bowiem z wersetu 14 do 16: „A Słowo stało się ciałem… — pełen łaski i prawdy” i dalej „Bo z Jego pełni my wszyscy otrzymaliśmy” (spójnik ὅτι, hoti, „bo”, otwiera werset 16). Świadectwo Jana Chrzciciela wchodzi między nie jako wtrącenie i dlatego jest w nawiasie. Chrzciciel powtórzy to świadectwo w 1:30 — tam nic go nie przerywa i nawiasu nie ma. Greka ma w obu miejscach ten sam zwrot ὀπίσω μου (opisō mou) i ten sam czasownik, tu w formie imiesłowu („przychodzący”), tam w osobowej („przychodzi”); polskie brzmienie jest jednak inne — tutaj „przychodzi za mną”, tam „Po mnie przychodzi”. Rozstrzyga pozycja w zdaniu, nie zmiana sensu, bo w obu miejscach chodzi o następstwo w czasie. Tutaj zwrot stoi wewnątrz określenia („Ten, który przychodzi…”), gdzie „po mnie” znaczyłoby po polsku „przychodzi, żeby mnie zabrać”. W 1:30 zwrot otwiera zdanie, a „Za mną przychodzi mężczyzna” znaczyłoby „idzie moim śladem” — czyli odwrotnie, bo to Chrzciciel jest niższy.
- tn „Łaskę za łaską” (χάριν ἀντὶ χάριτος, charin anti charitos) — grecki przyimek mówi tu o następstwie, nie o wymianie: jedno udzielenie łaski ustępuje miejsca kolejnemu, a nie jest odwzajemnione drugim. Niesie to polski narzędnik, jak w „krok za krokiem”; biernik („łaskę za łaskę”) znaczyłby odpłatę, jak „oko za oko”. Abbott-Smith stawia to miejsce wśród przykładów następstwa, a LSJ tłumaczy tę frazę „łaska wciąż rosnąca”.
- tc „Jedyny Bóg” (μονογενὴς θεός, monogenēs theos) — rękopisy mają w tym miejscu trzy odczyty. Bez rodzajnika, jak tutaj, czytają kodeksy Synajski (IV w.), Watykański (IV w.) i Efrema (V w.) oraz papirus P66. Z rodzajnikiem, „ów jedyny Bóg”, czyta papirus P75. „Jedyny Syn” mają kodeks Aleksandryjski (V w.) i kodeks 032, który dodatkowo wstawia przed tymi słowami „tylko” i zamyka werset słowem „nam”. Wydania Westcotta-Horta, Tregellesa i NA28 czytają „Bóg”, tekst bizantyjski — „Syn”. W kodeksie Synajskim pierwsza ręka (przypis 5) opuściła jeszcze słowa „który jest”; dopisano je później.
- tn „Przy piersi” (εἰς τὸν κόλπον, eis ton kolpon) — nie opis miejsca, lecz utarty zwrot o najbliższej zażyłości. Grecki wyraz nazywa zagłębienie między ramionami, gdzie tuli się dziecko i gdzie przy uczcie spoczywała głowa najbliższego gościa; tym samym słowem mówi się o uczniu przy Jezusie podczas wieczerzy (13:23) i o Łazarzu przy Abrahamie (Łk 16:22-23). Łacina oddała je przez „sinus”, stąd „łono” w dawnych przekładach polskich. Wydanie czytelnicze mówi wprost: „który jest z Ojcem w najbliższej zażyłości”.
- tn „On o Nim opowiedział” (ἐξηγήσατο, exēgēsato) — grecki nie ma tu dopełnienia: zdanie kończy się na samym czasowniku, a o kim mowa, czytelnik dopowiada z pierwszej połowy wersetu. „O Nim” jest dopowiedziane. Brak dopełnienia odczuwano już w starożytności — kodeks 032 dopisuje w tym miejscu „nam”. Grecki czasownik jest tego samego rdzenia co ἐξηγητής (exēgētēs) — tak nazywano urzędnika, który objaśniał obrzędy święte i wyrocznie; „opowiedział” tego autorytetu nie unosi. Werset stoi na przeciwstawieniu: Boga nikt nigdy nie widział — a Syn o Nim opowiedział.
- tn Grecki wyraz Ἰουδαῖοι (Ioudaioi) pada w tej Ewangelii siedemdziesiąt razy i obejmuje trzy rzeczy naraz: naród z jego Prawem i świętami, władze, które rozstrzygają w Jerozolimie (tak Abbott-Smith czyta właśnie ten werset), oraz mieszkańców Judei — naród wziął nazwę od ziemi, jak to bywa z narodami. To wydanie oddaje wyraz wszędzie „Żydzi”. Wyjątek jest jeden: gdzie zdanie opowiada o grupie fizycznie obecnej w judejskiej scenie, stoi „Judejczycy”, bo mowa wtedy o mieszkańcach okolicy; gdzie chodzi o naród jako taki, o właściciela święta albo o instancję władzy — zostaje „Żydzi”. O pochodzenie etniczne w dzisiejszym znaczeniu tu nie chodzi. W tej księdze Żydami są też ci, którzy Mu uwierzyli (8:31), i sam Jezus (4:9; 18:35), a „zbawienie jest od Żydów” (4:22).
- tn Zdanie idzie trzema krokami: wyznał — nie zaprzeczył — wyznał. W pierwszym i trzecim stoi ten sam grecki czasownik (ὡμολόγησεν, hōmologēsen), w środku jego przeciwieństwo (ἠρνήσατο, ērnēsato) — wzmocnienie przez powtórzenie, nie omyłka. Tę samą parę stawia wokół tego samego wyznania Pierwszy List Jana: kto przeczy, że Jezus jest Chrystusem, jest kłamcą; kto wyznaje Syna, ma i Ojca (1 J 2:22-23). Do tych własnych słów Jan wróci w 3:28.
- sn Poselstwo przechodzi listę oczekiwanych postaci: po Chrystusie (w. 20) pyta o Eliasza i o „tego proroka”. O Eliasza — bo u Malachiasza Bóg mówi: „Oto Ja posyłam wam Eliasza proroka, przed nadejściem dnia Pana, wielkiego i straszliwego” (Ml 3:23). O „tego proroka” — bo grecki stawia tu rodzajnik: pytają nie o „jakiegoś proroka”, ale o zapowiedzianego w Pwt 18:15.18, podobnego do Mojżesza, którego Izrael ma słuchać. To trzy osobne nadzieje, a nie trzy nazwy jednej: tak samo dzieli się tłum w 7:40-41.
- tn Cytat z Iz 40:3. Osiem z szesnastu wyrazów tego wersetu wraca u Jana w tym samym porządku, za Septuagintą — greckim Starym Testamentem — ale z dwiema różnicami. Pierwsza: gdzie Septuaginta ma „przygotujcie” (ἑτοιμάσατε, hetoimasate), Jan ma „wyprostujcie” (εὐθύνατε, euthynate) — czasownik, który rdzeniem odpowiada drugiemu z dwóch czasowników wersetu hebrajskiego (יַשְּׁרוּ, jaszszeru, „wyprostujcie”), a ten Septuaginta oddała omówieniem „czyńcie prostymi”. Druga: Jan urywa przed drugą połową Izajasza („czyńcie prostymi ścieżki naszego Boga”). „Pana” stoi za greckim κύριος (kyrios), a w hebrajskim wersecie jest w tym miejscu imię Boże (יְהוָה, JHWH).
- sn To nie ta Betania, w której mieszkają Maria, Marta i Łazarz — tamta leży blisko Jerozolimy, około piętnastu stadiów od miasta (11:1.18). Ta jest za Jordanem, po przeciwnej stronie rzeki niż Jerozolima. Miejsce wróci pod koniec księgi: gdy w Jerozolimie usiłują Jezusa schwytać, odchodzi „za Jordan, na miejsce, gdzie Jan z początku chrzcił” (10:39-40).
- sn Baranek (ἀμνός, amnos) to w greckim Starym Testamencie przede wszystkim zwierzę ofiarne: „jednoroczny baranek bez skazy” składany rano i wieczorem (Wj 29:38-39), za grzech i za winę (Kpł 12:6; 14:12-13) oraz w święta (Kpł 23:18-19). Tym samym słowem Izajasz mówi o Słudze prowadzonym na rzeź: „jak baranek przed strzygącym” (Iz 53:7). Zwierzę paschalne z Wj 12 nosi w grece inne nazwy — πρόβατον (probaton), „owca”, oraz ἀρήν (arēn) — więc podobieństwo do Paschy, jeśli je tu widać, biegnie przez obraz, a nie przez słowo.
- tn Czasownik αἴρω (airō) znaczy i „podnieść”, i „zabrać, usunąć”; w tej Ewangelii pada w obu sensach — chory podnosi swoją matę (5:8), a kamień od grobowca zabierają (11:39). Abbott-Smith stawia to miejsce po stronie „zabrać”, razem z 1 J 3:5. Rzeczownik stoi przy tym w liczbie pojedynczej: „grzech”, nie „grzechy” — grzech świata jest tu ujęty jako jedna rzecz.
- tn „Nie znałem Go” (οὐκ ᾔδειν αὐτόν, ouk ēdein auton) nie znaczy, że Jan nigdy Jezusa nie widział. Zdanie wraca dwa wersety dalej i tam Jan sam mówi, czego mu brakowało: znaku Ducha, po którym miał rozpoznać Tego, o którym mówił (w. 33). Grecki czasownik οἶδα (oida) obejmuje i wiedzę o czymś, i znajomość kogoś — polszczyzna musi wybrać jedno.
- tc Tekst grecki ma tu dwa czytania: „Wybrany Boży” — ἐκλεκτός (eklektos) — albo „Syn Boży” — υἱός (hyios). Przekład idzie za tekstem bazowym, czyli za „Wybranym” — lekcją poświadczoną słabiej: wśród świadków sprzed 400 r. mają ją dwaj, Synajski (ℵ) i papirus P106, a „Syna” siedmiu — papirusy P66, P75, P120 oraz kodeksy Aleksandryjski (A), Watykański (B), Efrema (C) i 032. Z wydań „Wybranego” drukuje tylko baza (SBLGNT) i margines Westcotta–Horta; „Syna” mają NA28, Westcott–Hort, Tregelles i tekst bizantyjski. Za bazą stoją dwa argumenty. „Syn Boży” jest czytaniem łatwiejszym: tym tytułem księga streszcza swój cel (20:31) i wyznaje go Natanael trzynaście wersetów dalej (1:49), a skryba prędzej wyrówna wyraz rzadszy do częstszego niż odwrotnie. „Wybrany” jest zaś wyrazem z pieśni o Słudze: „Izrael, mój wybrany… położyłem na nim mojego Ducha” (Iz 42:1 w grece Septuaginty) — a o Duchu, który zstąpił i pozostał na Jezusie, mówią dwa wersety wcześniej.
- sn Godziny liczono od świtu, mniej więcej od dzisiejszej szóstej rano — dziesiąta godzina to zatem około czwartej po południu (Westcott 1908 czytał u Jana rachubę od północy: wtedy byłaby dziesiąta rano). Do zmroku zostawało niewiele i na drogę do innej miejscowości było już za późno; stąd zdanie o godzinie stoi zaraz po zdaniu o pozostaniu na resztę dnia.
- tn „Kefas” (Κηφᾶς, Kēphas) to grecki zapis aramejskiego kēphā — „skała”, „kamień”; grecki wyraz πέτρος (petros) znaczy to samo — kamień albo głaz — a imię „Piotr” przyszło do polszczyzny właśnie od niego. Ewangelista podaje obie formy i sam objaśnia jedną drugą, dlatego obie stoją w tekście. Ten sam człowiek nosi zresztą imię semickie i greckie obok siebie już dwa wersety wcześniej — „Szymon Piotr” (w. 40). Oba imiona należą do jednej osoby i w całym Nowym Testamencie wracają na przemian — w Liście do Galatów w jednym wywodzie pada „Piotr” (2:7-8) i „Kefas” (1:18; 2:9.11.14).
- sn Nazaret nie pada w Starym Testamencie ani razu — ani w tekście hebrajskim, ani w greckim. Pytanie Natanaela wraca w tej Ewangelii dwa razy: w 7:41-42 tłum mówi, że Mesjasz przychodzi z potomstwa Dawida i z Betlejem, a w 7:52 — że „z Galilei prorok nie zostaje wzbudzony”.
- tn „Podstęp” (δόλος, dolos) to u Homera przynęta i sidło, a w mowie przenośnej chytrość i oszustwo — Abbott-Smith stawia to miejsce właśnie w tym trzecim znaczeniu. W greckim Starym Testamencie wyraz stoi zwykle za hebrajskim מִרְמָה (mirma), „zdrada”.
- sn Siedzieć pod figowcem to w Piśmie obraz bezpiecznego spokoju: „i odpocznie każdy pod swoją winoroślą, i każdy pod swoim figowcem, a nie będzie nikogo, kto by straszył” (Mi 4:4; tak samo Za 3:10). W greckim Starym Testamencie zwrot „pod figowcem” pada trzy razy i za każdym o tym samym obrazie. Najbliżej brzmienia tego wersetu stoi opis panowania Salomona: „i mieszkał Juda i Izrael bezpiecznie, każdy pod swoją winoroślą i pod swoim figowcem” (1 Krl 5:5; w części wydań 4:25) — bo tylko tam grecki ma ten sam przyimek i przypadek co tutaj, a u obu proroków stoi inny.
- sn Tytuł „król Izraela” pada w tej Ewangelii dwa razy: tutaj, przy pierwszym spotkaniu, i w Jerozolimie, gdy tłum wita Jezusa wchodzącego do miasta (12:13). Natanael wypowiada przy tym oba tytuły jednym tchem — Syn i król — a tak samo zestawia je Psalm 2: król ustanowiony na Syjonie ogłasza postanowienie Pana „Synem moim jesteś ty” (Ps 2:6-7). Ta sama para wraca na końcu księgi jako jej cel: w 20:31 „abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Bożym”.
- tn „Amen, amen” (ἀμὴν ἀμήν, amēn amēn) — Jan nie przekłada tego słowa, tylko przepisuje je z hebrajskiego. Greka ma własne „prawdziwie” (ἀληθῶς, alēthōs) i ta Ewangelia go używa, także w ustach Jezusa (8:31). Podwojone „amen” znał już Stary Testament: mówi je kobieta w obrzędzie (Lb 5:22), lud po błogosławieństwie Ezdrasza (Ne 8:6), a zamykają się nim księgi Psałterza (Ps 41:14). W tej Ewangelii formuła pada dwadzieścia pięć razy i zawsze w ustach Jezusa — nigdy nie potwierdza nią cudzych słów, lecz otwiera własne. Tu wraca do zdania wcześniejszego i przy każdym powtórzeniu znaczy to samo, więc przypis stoi tylko przy pierwszym.
- sn Zdanie sięga do snu Jakuba w Betel: „i oto drabina utwierdzona na ziemi, której szczyt dosięgał nieba, i aniołowie Boga wstępowali i zstępowali po niej” (Rdz 28:12). Z greckiego Starego Testamentu wracają tu w tej samej kolejności „aniołowie Boga” i para „wstępowali i zstępowali” — a ta para nie pada w nim nigdzie więcej. Różnica jest jedna: u Jakuba ruch idzie po drabinie, tutaj — na Syna Człowieczego.
- sn Dni są tu odliczane po kolei: w 1:29, 1:35 i 1:43 powtarza się zwrot τῇ ἐπαύριον (tē epaurion) — „nazajutrz”. Trzeci dzień liczy się od ostatniego z nich.
- tn „Co Mnie i tobie do tego” (τί ἐμοὶ καὶ σοί, ti emoi kai soi) — zwrot znany z Septuaginty, greckiego przekładu Starego Testamentu, którym mówiący oddziela swoją sprawę od cudzej: tak mówi Jefte do króla Ammonitów (Sdz 11:12), wdowa z Sarepty do Eliasza (1 Krl 17:18) i Elizeusz do króla Izraela (2 Krl 3:13). Siła bywa różna — od odmowy po skargę; wspólne jest odsunięcie: to nie jest nasza wspólna sprawa. Grecki zwrot jest urwany, dosłownie „co mnie i tobie”; polska fraza wymaga dopełnienia.
- tn „Kobieto” (γύναι, gynai) — po grecku to zwykły, uprzejmy zwrot do kobiety. Abbott-Smith pisze o tym wołaczu wprost: „nie niesie ani nagany, ani surowości, lecz bywa używany jako wyraz szacunku i czułości”, i wymienia to miejsce obok 4:21 i 19:26. Tym samym słowem Jezus zwróci się do Matki z krzyża (19:26). Polszczyzna nie ma odpowiednika równie neutralnego: „niewiasto” jest archaizmem, a „kobieto” brzmi ostrzej niż grecki. Oba wydania zachowują dosłowne „kobieto” — trzeba je czytać tak, jak brzmiał grecki wołacz: spokojnie i z szacunkiem, bez ostrości, którą dokłada polskie ucho.
- tn „Godzina” (ὥρα, hōra) wraca w tej Ewangelii jako oś opowiadania i ma trzy etapy, którym odpowiadają trzy polskie słowa: „jeszcze nie nadeszła” (tu oraz 7:30 i 8:20), „nadchodzi” (4:21.23; 5:25.28; 16:2.25), aż wreszcie „przyszła” (12:23; 13:1; 16:21; 17:1). W 16:32 dwa ostatnie stoją obok siebie: „nadchodzi godzina — i przyszła”. Czym jest ta godzina, mówią same tamte miejsca: godziną uwielbienia Syna i odejścia do Ojca. Tu pada pierwszy raz.
- tn „Według oczyszczania” (κατὰ τὸν καθαρισμόν, kata ton katharismon) — stągwie stały tam dla obrzędowego obmycia rąk i naczyń. Ten sam rzeczownik wraca w 3:25, gdzie właśnie o oczyszczanie toczy się spór.
- sn Metret (μετρητής, metrētēs) to attycka miara cieczy: według Abbott-Smitha około dziewięciu galonów angielskich, czyli blisko 40 litrów; w greckim Starym Testamencie oddaje nią hebrajski bat (1 Krl 18:32). Dwa albo trzy metrety na stągiew dają 80–120 litrów, a sześć stągwi razem — od 480 do 720 litrów.
- tn „Zaczerpnijcie” (ἀντλήσατε, antlēsate) — czasownik rzadki, o czerpaniu wody ze studni albo z naczynia; ten sam wraca przy studni Jakuba (4:7.11.15). W greckim Starym Testamencie stoi w Iz 12:3: „będziecie czerpać wodę ze źródeł zbawienia”.
- tn „Starosta weselny” (ἀρχιτρίκλινος, architriklinos) — w Nowym Testamencie tylko tutaj i w w. 9. Abbott-Smith objaśnia: „przełożony uczty, do którego należało rozstawienie stołów i jedzenia”; poza Biblią słowo jest poświadczone rzadko. Nie jest panem młodym — sam go przywołuje (w. 9).
- tn „Pan młody” (νυμφίος, nymphios) — tym samym słowem posłuży się Jan Chrzciciel w obrazie z 3:29. To samo słowo stoi też w greckim Starym Testamencie w Iz 62:5: jak pan młody raduje się panną młodą, tak Bóg będzie się radował swoim ludem.
- sn Obfitość dobrego wina jest w Starym Testamencie obrazem czasu odnowy: gdy Bóg odwraca niewolę swojego ludu, ludzie na powrót sadzą winnice i piją z nich wino (Am 9:14). W tej Ewangelii słowo „wino” (οἶνος, oinos) poza tą sceną pojawi się już tylko raz — w 4:46, gdy autor przy drugim znaku przypomni, że to tu woda stała się winem. Psalm mówi o winie wprost jako o darze radości: „wino rozwesela serce człowieka… a chleb serce człowieka umacnia” (Ps 104:15; w Septuagincie 103:15) — te same dwa dary, wino i chleb, staną się w tej Ewangelii dwoma znakami: tutaj i przy pięciu chlebach w rozdziale 6.
- tn „Ten początek znaków” (ἀρχὴν τῶν σημείων, archēn tōn sēmeiōn) — rzeczownik stoi bez rodzajnika, więc zdanie mówi: to uczynił Jezus jako początek znaków. Numerowane są w tej Ewangelii dwa znaki: ten i „drugi znak” w 4:54; dalszych autor nie liczy.
- tn „Objawił swoją chwałę” (ἐφανέρωσεν τὴν δόξαν αὐτοῦ, ephanerōsen tēn doxan autou) — „chwała” (δόξα, doxa) wiąże to zdanie z prologiem: „przyglądaliśmy się Jego chwale” (1:14). To samo słowo wraca przed grobem Łazarza (11:40) i w modlitwie Jezusa (17:24; por. 12:41). Pierwszy znak pokazuje to, o czym mówił prolog.
- tn Pascha (τὸ πάσχα, to pascha) — święto wyjścia z Egiptu, na które pielgrzymowano do Jerozolimy. W tej Ewangelii Pascha wraca trzy razy (2:13; 6:4; 11:55) i odmierza czas opowiadania.
- sn U Mateusza, Marka i Łukasza ta sama scena stoi w ostatnim tygodniu przed ukrzyżowaniem, tutaj — na samym początku. Czytano to trojako. Że zdarzenie było jedno, a porządek Jana jest pierwotny, bo Jan był naocznym świadkiem (Meyer 1884). Że było jedno, ale postawione tu omyłkowo — z kimś, kto tak wcześnie przerwałby handel na dziedzińcach, urzędnicy świątynni rozprawiliby się od razu (Bernard 1929). Albo że zdarzenia były dwa, oddzielone trzema latami; tak czytali ojcowie i większość dawniejszych komentatorów, których wylicza Meyer. Ewangelia sama tego nie rozstrzyga.
- sn Gołębie (περιστεραί, peristerai) były ofiarą tych, których nie stać na owcę (Kpł 5:7; 12:8) — a tym samym słowem księga nazwała już Ducha zstępującego „jak gołąb” (1:32).
- tn „Wszystkich” (πάντας, pantas) — grecki zaimek jest w rodzaju męskim i nie rozstrzyga: może obejmować sprzedających ludzi albo odnosić się do wołów (βόας, boas — również rodzaj męski), a „i owce, i woły” byłoby wtedy dopowiedzeniem. polszczyzna tego wyboru nie ma: „wszystkich” obejmuje ludzi, a same zwierzęta wymagałyby „wszystkie”. Tekst główny idzie więc za pierwszym odczytem, bo musi za którymś; drugi zostaje w tym przypisie.
- tc Wydania krytyczne dzielą się przy czasowniku o stołach: baza tego przekładu (SBLGNT) czyta ἀνέστρεψεν (anestrepsen), Westcott-Hort i NA28 — ἀνέτρεψεν (anetrepsen). Wśród świadków sprzed ok. 400 r. za pierwszym stoją Kodeks Aleksandryjski i papirus P75, za drugim 0162, Kodeks Watykański, 032 i papirus P66; Kodeks Synajski ma trzecią lekcję — κατέστρεψεν (katestrepsen). Wszystkie znaczą „poprzewracał”, po polsku różnicy nie widać. Drobny wariant obok — „monety” w liczbie mnogiej albo pojedynczej zbiorczo (κέρματα/κέρμα, kermata/kerma) — również nie zmienia brzmienia.
- sn Ostatnie zdanie Księgi Zachariasza zapowiada: „nie będzie już kupca w domu PANA Zastępów w owym dniu” (Za 14:21) — tak tekst hebrajski, w którym słowo kena‘ani znaczy i „kupiec”, i „Kananejczyk”; Septuaginta wybrała drugie. Warto zauważyć, czego w tej scenie NIE MA: pozostałe Ewangelie wkładają w usta Jezusa dwa zdania proroków — „dom mój domem modlitwy będzie nazwany dla wszystkich narodów” (Iz 56:7) i „jaskinia zbójców” (Jr 7:11). Jan nie przytacza żadnego z nich i mówi zamiast tego o „domu handlu”, a zaraz potem przenosi rzecz na świątynię Jego ciała (ww. 19-21).
- tn Cytat z Ps 69:10 za Septuagintą (tam Ps 68:10), który ma czas przyszły — καταφάγεταί με (kataphagetai me), „pożre mnie”; tekst hebrajski mówi w dokonanym: „strawiła mnie”. Ten sam psalm wraca w tej Ewangelii przy ukrzyżowaniu (19:28-29); por. też 15:25.
- tn „Świątynia” (ναός, naos) — w ustach Jezusa pada inne słowo niż w ww. 14-15 (ἱερόν, hieron — cały teren świątynny z dziedzińcami): ναός to sam budynek, mieszkanie Boga; dokąd to słowo zmierza, mówi w. 21. „Wzniosę” (ἐγερῶ, egerō) — po grecku zwykłe słowo także o stawianiu budowli, ale to samo, które w w. 22 mówi o wzbudzeniu z martwych. Żydzi odpowiadają nim w w. 20 („wzniesiesz”) obok zwykłego „budowano” (οἰκοδομήθη, oikodomēthē) — a uczniowie po zmartwychwstaniu przypomnieli sobie właśnie tę wypowiedź (w. 22).
- sn U Malachiasza „nagle przyjdzie do swojej świątyni Pan, którego szukacie” — i przyjdzie oczyszczać: „oczyści synów Lewiego” (Ml 3:1-3). W greckim Starym Testamencie stoi tam to samo słowo „świątynia” (ναός, naos), którym mówi tu Jezus.
- tn „Został wzbudzony” (ἠγέρθη, ēgerthē) — to ten sam czasownik, którym Jezus mówi „wzniosę” w w. 19, a Jego rozmówcy powtarzają go w w. 20 („wzniesiesz”). Po grecku jedno słowo stawia budowlę i podnosi umarłego, więc zapowiedź o świątyni i zmartwychwstanie trzyma jeden wyraz. Polszczyzna takiego słowa nie ma: „wznieść” nie mówi o umarłym, a „wzbudzić” nie mówi o budowli. Przekład bierze więc w każdym miejscu ten wyraz, który jest najbliżej, a most między nimi niesie ten przypis — nie brzmienie.
- tn Pascha (τὸ πάσχα, to pascha) — ta sama, na którą Jezus wszedł do Jerozolimy w w. 13. Dlaczego autor mówi o czasie dwa razy? Prawo wyznacza Paschę na czternasty dzień miesiąca, a nazajutrz zaczyna się siedmiodniowe Święto Przaśników (Kpł 23:5-6) — jeden nieprzerwany ciąg świętowania, na który pielgrzymi zostawali w Jerozolimie. Grecki stawia więc obok siebie dwa okoliczniki: „w Paschę, w święto” (ἐν τῷ πάσχα ἐν τῇ ἑορτῇ, en tō pascha en tē heortē) — pierwszy nazywa uroczystość, drugi ten sam czas od strony trwających obchodów; przekład zachowuje oba, nie zlewając ich w jedno „święto Paschy”.
- tn „Nie powierzał im siebie” (οὐκ ἐπίστευεν αὑτὸν αὐτοῖς, ouk episteuen hauton autois) — po grecku stoi tu ten sam czasownik, którym w. 23 mówi „uwierzyło” (ἐπίστευσαν, episteusan): wielu uwierzyło w Jego imię, a Jezus im siebie nie powierzył. Po polsku tę grę oddaje wspólny rdzeń słów „uwierzyć” i „powierzyć”. „Im” — tym wielu z w. 23, którzy uwierzyli wobec znaków. Co to znaczy w praktyce, księga zaraz pokaże: gdy po rozmnożeniu chleba tłum zechce Go porwać i obwołać królem, Jezus usunie się w góry (6:14-15) — nie odda swojej drogi w ręce zapału zapalonego samym widokiem znaków. Drugą stronę zobaczą uczniowie, którzy zostaną do końca: im odsłoni wszystko, co usłyszał od Ojca (15:15).
- tn „Świadczył” (μαρτυρήσῃ, martyrēsē) — niedokonane celowo: zdanie mówi o stałej zasadzie, nie o pojedynczym zeznaniu. Jezus nie potrzebuje niczyjego świadczenia o człowieku w ogóle — nigdy i od nikogo. Dokonane „zaświadczył” zamieniłoby tę zasadę w jednorazowy akt.
- tn „Człowiek” (ἄνθρωπος, anthrōpos) stoi tu dwa razy i mówi o człowieku jako takim — o każdym. Następne zdanie księgi (3:1) zaczyna się po grecku od tego samego słowa: wejdzie Nikodem, pierwszy z bliska pokazany przykład tego, co Jezus zna w człowieku.
- tn „Przywódca” (ἄρχων, archōn) — ten sam grecki wyraz nazywa w tej Ewangelii i ludzi z władz żydowskich (tu oraz 7:26.48; 12:42), i szatana — „władcę tego świata” (12:31; 14:30; 16:11). Słowniki dzielą to hasło tak samo: osobno członkowie Rady, osobno władca-diabeł. Polszczyzna nie ma jednego słowa na obie role, dlatego przekład je rozdziela; w grece trzyma je jeden wyraz.
- tn „Amen, amen” — formuła objaśniona przy pierwszym wystąpieniu w księdze (1:51). Tutaj Jezus otwiera nią odpowiedź Nikodemowi, a w tej rozmowie powtórzy ją jeszcze dwa razy (ww. 5, 11).
- tn „Zostanie zrodzony na nowo” — po polsku miejsce to znane jest jako „narodzić się na nowo”, a przekład świadomie od niego odchodzi: Jan wybrał czasownik rodzenia, nie przychodzenia na świat. W prologu stoją obok siebie oba słowa: „dał prawo stać się dziećmi Bożymi” (1:12, γίνομαι, ginomai — „stać się”) i zaraz „z Boga zostali zrodzeni” (1:13, γεννάω, gennaō). Miał więc słowo na samo przyjście na świat i w tej rozmowie go nie używa: osiem razy stawia czasownik, w którym działa rodzic — być zrodzonym znaczy, że ktoś cię zrodził. List Jana mówi to bez osłonek: „Jego nasienie w nim trwa” (1 J 3:9). Samo „na nowo” (ἄνωθεν, anōthen) znaczy też „z góry” — ten sam wyraz stoi w wersecie 31 o Tym, który „przychodzi z góry”; i tu jest prawdziwa trudność tego wersetu. Część komentatorów uważa właśnie „z góry” za sens główny, wskazując, że wszystkie pozostałe wystąpienia tego wyrazu u Jana (3:31; 19:11) znaczą „z góry” i że nowe narodzenie jest u niego zawsze narodzeniem z Boga, nie powtórzeniem. Za sensem „na nowo” przemawiają jednak trzy rzeczy. Pierwsza jest w samej rozmowie: Nikodem odpowiada pytaniem o powrót do łona matki „po raz drugi” (w. 4) — jego reakcja ma sens tylko wtedy, gdy usłyszał „na nowo”, a scena stoi właśnie na tym nieporozumieniu. Druga to porządek wywodu: „na nowo” mówi, CO się dzieje, a naturę tego narodzenia Jezus opisuje dopiero w wersecie 5 — przy sensie „z góry” natura wyprzedzałaby fakt. Trzecia to świadectwo łaciny: Wulgata w wydaniu klementyńskim (1592) oddaje ten wyraz tutaj i w wersecie 7 przez „denuo”, czyli „na nowo”, a w 3:31 i 19:11 przez „desursum” i „desuper”, czyli „z góry” — rozdziela więc oba sensy dokładnie tak, jak rozdziela je ten przekład. Najprawdopodobniej Jan chciał obu znaczeń naraz i na tej dwuznaczności zbudował scenę: Jezus mówi o narodzeniu z góry, Nikodem słyszy narodzenie powtórne. Żaden polski wyraz nie unosi obu, więc strata jest po stronie polszczyzny, nie po stronie wyboru — tekst główny niesie „na nowo”, a „z góry” stoi w tym przypisie i w wersecie 31, gdzie ten sam grecki wyraz oddany jest właśnie tak.
- tn Nikodem powtarza czasownik Jezusa — „zostać zrodzony” — i dokłada do niego „po raz drugi” oraz łono matki. Słyszy więc to samo słowo, ale tylko w jednym z jego znaczeń; na tym nieporozumieniu wspiera się dalsza rozmowa.
- sn „Z wody i Ducha” — czym jest ta woda, zdanie nie mówi, a czytano ją rozmaicie: jako obmycie zapowiadane przez proroków, jako chrzest — Janowy, prozelitów albo chrześcijański — i jako same narodziny z ciała, o które Nikodem przed chwilą pytał. Żadnego z tych odczytów nie wyklucza ani samo słowo, ani budowa zdania — jeden przyimek obejmuje wodę i Ducha razem. Woda i Duch stają zresztą obok siebie już u proroków, w zapowiedziach odnowienia ludu: „dam wodę spragnionym… a mojego Ducha złożę na twoim potomstwie” (Iz 44:3); „pokropię was czystą wodą… i dam wam mojego Ducha” (Ez 36:25-27). Osobno warto zauważyć modlitwę lewitów, która wymienia trzy dary pustyni w jednym zdaniu: „Twojego dobrego Ducha dałeś, aby ich uczyć, manny swojej nie odmówiłeś ich ustom i wodę dałeś im w pragnieniu” (Ne 9:20). Duch, manna i woda — te same trzy rzeczy prowadzą przez tę Ewangelię rozmowę z Nikodemem, mowę o chlebie z rozdziału 6 i wołanie ostatniego dnia święta (7:37-39).
- tn Grecki ma w tym zdaniu dwa razy ten sam wyraz πνεῦμα (pneuma): raz o Duchu, raz o tym, czym staje się zrodzony. Wielka i mała litera idą za tym, o kim mowa — polszczyzna wymaga tu wyboru, którego greka nie zna. Ten sam wyraz znaczy jeszcze „wiatr” i tak stoi w wersecie 8.
- tn „Wiatr” i „Duch” to w tym zdaniu jedno greckie słowo — πνεῦμα (pneuma). Stoi dwa razy: na początku o tym, co wieje, i na końcu o Tym, z kogo się rodzi. Z tego samego rdzenia jest czasownik „wieje” (πνεῖ, pnei). Polszczyzna ma na to dwa różne wyrazy i musi wybierać w każdym miejscu osobno. „Głos” to w tej Ewangelii osobna nić: tym samym wyrazem (φωνή, fōnē) nazwany jest dalej głos Pasterza, którego słuchają owce (10:3.16.27) — a zaczyna się ona tutaj, od głosu wiatru.
- tc Na końcu wersetu część świadków dopisuje „który jest w niebie” (ὁ ὢν ἐν τῷ οὐρανῷ, ho ōn en tō ouranō): A, Θ, Ψ, 050, rodziny rękopisów 1 i 13, tekst bizantyjski oraz przekłady łacińskie i syryjskie. Słów tych nie mają P66 i P75 — najstarsi świadkowie tego miejsca — ani ℵ, B, L, T, W i 33.
- sn Zdanie odpowiada na pytanie, które Stary Testament stawia jako niemożliwe do zamknięcia przez człowieka. Księga Przysłów pyta: „kto wstąpił do nieba i zstąpił?” (Prz 30:4; w Septuagincie to miejsce stoi jako 24:27), a Prawo mówi o przykazaniu: „nie jest ono w niebie, żeby ktoś mówił: «kto wstąpi dla nas do nieba i weźmie je nam?»” (Pwt 30:12). Oba pytania są retoryczne i obu odpowiedzią miało być „nikt”. Tutaj odpowiedź brzmi inaczej: nikt — oprócz Jednego, i to Tego, który stamtąd zstąpił.
- sn Lb 21:8-9: kąsanych przez węże ratowało spojrzenie na miedzianego węża wystawionego na drzewcu. Grecki Stary Testament nazywa to drzewce σημεῖον (sēmeion) — „znakiem”, tym samym wyrazem, którym Jan mówi o znakach Jezusa, i mówi tam o „patrzącym”, który „będzie żył”. Tutaj w miejsce patrzenia wchodzi wiara, a w miejsce życia — życie wieczne (w. 15). Czasownik „wywyższyć” (ὑψόω, hypsoō) znaczy po grecku i podniesienie w górę, i wyniesienie kogoś ponad innych; wraca w 8:28 oraz 12:32-34.
- tn „Wywyższyć” (ὑψόω, hypsoō) znaczy naraz „podnieść wysoko” i „wywyższyć czcią”. W tej Ewangelii to słowo wraca jeszcze w 8:28 i 12:32-34, a przy ostatnim z tych miejsc narrator sam mówi, że mowa jest o rodzaju śmierci — czyli obu znaczeń nie da się tu rozdzielić. Tło opowiada Lb 21:8-9: Mojżesz umieszcza miedzianego węża „na znaku” (tak Septuaginta, grecki przekład Starego Testamentu, oddaje słup, hebrajski ma „drzewce”), a kto spojrzy — żyje. Czasownika „wywyższyć” w tamtym opisie nie ma; wprowadza go dopiero to zdanie. W greckim Starym Testamencie ta sama para czasowników opisuje Sługę Pana: „zostanie wywyższony i zostanie uwielbiony bardzo” (Iz 52:13) — a właśnie od tego zdania zaczyna się pieśń, z której Jan cytuje przy 12:38.
- tn „Miał w Nim życie wieczne” — greka stawia tu ἐν αὐτῷ (en autō, „w Nim”) w miejscowniku, a nie εἰς αὐτόν (eis auton, „w Niego”) w bierniku, jak w wersecie następnym; jest to jedyne takie miejsce w tej Ewangelii. Fraza stoi między „kto wierzy” a „miał”, więc zdanie czyta się dwojako: „kto wierzy w Niego, miał życie wieczne” albo „kto wierzy, miał w Nim życie wieczne”. Polszczyzna musi wybrać, bo „wierzyć w” rządzi u nas biernikiem. Wybrano odczyt drugi, a rozstrzyga o tym przede wszystkim ZDANIE, W KTÓRYM JAN MÓWI, PO CO NAPISAŁ TĘ KSIĘGĘ: „abyście, wierząc, mieli życie w Jego imieniu” (20:31). Grecki układ jest tam ten sam co tutaj — imiesłów „wierząc” stoi BEZ dopełnienia, a „w” należy do „mieli życie”. Ewangelia ma więc jedno zdanie celowe na początku drogi Jezusa i jedno na końcu księgi, i oba mówią to samo: kto wierzy, ma życie W NIM. Odczyt „wierzy w Niego” tę klamrę zrywa, odczyt przyjęty ją domyka. Za nim stoją cztery dalsze racje, wszystkie sprawdzalne w samej Biblii. PIERWSZA: Jan łączy „wierzyć” z przyimkiem εἰς trzydzieści cztery razy i z samym celownikiem czternaście razy, a z ἐν — nigdy poza tym jednym miejscem. DRUGA: zwrot „mieć życie w kimś” jest u niego własny i częsty — pada w tej Ewangelii pięć razy (tu; 5:26 dwukrotnie; 5:39; 6:53; 20:31), a poza pismami Janowymi w Nowym Testamencie nie występuje. TRZECIA: ta sama myśl otwiera Ewangelię — „W Nim było życie” (1:4) — i wraca w Pierwszym Liście: „to życie jest w Jego Synu” (1 J 5:11) oraz „żaden zabójca nie ma życia wiecznego, które by w nim trwało” (1 J 3:15). CZWARTA: sprzyja mu obraz samego fragmentu — jak Izraelici patrzyli na wywyższonego węża i żyli (Lb 21:8-9), tak życie znajduje się w Wywyższonym. Przeciw temu odczytowi przemawiają dwie rzeczy i podajemy je tu wprost. Werset następny jest zbudowany podobnie, a tam „w Niego” bez wątpienia należy do „wierzy” — choć właśnie zmiana przyimka może znaczyć, że oba wersety robią co innego. Nadto grecki Stary Testament zna zwrot „uwierzyć w kogoś” z tym samym przyimkiem (Ps 78:22; Jr 12:6), więc konstrukcja nie jest niemożliwa — jest tylko obca Janowi. Sam wyraz jest przy tym w rękopisach niepewny: Synajski czyta „w Niego” w bierniku, Aleksandryjski „na Niego”, i obie te postaci kłopot usuwają. Idziemy za lekcją trudniejszą, bo to ona tłumaczy powstanie pozostałych — kopista, który wziął „w Nim” za dopełnienie wiary, poprawiał je na przyimek, jakiego wiara u Jana zwykle żąda.
- sn „Życie wieczne” pada tu pierwszy raz w tej Ewangelii, a zwrot nie jest nowy: greckie Pismo ma go w zapowiedzi zmartwychwstania u Daniela — „wielu ze śpiących w prochu ziemi powstanie, jedni ku życiu wiecznemu, drudzy ku hańbie” (Dn 12:2). Sprawdzone w całej Septuagincie: `ζωὴν αἰώνιον` (zōēn aiōnion) pada w niej cztery razy, z czego dwa to ten sam werset Daniela w dwóch greckich przekładach — poza księgami kanonicznymi jeszcze w Psalmach Salomona i u Henocha. W Ewangelii ten zwrot wróci siedemnaście razy, a w 5:28-29 stanie razem z obrazem wychodzących z grobowców, czyli w tym samym miejscu Daniela.
- tc Część rękopisów czyta „Syna swojego” — tak samo w wersecie 17. Zaimka nie mają najdawniejsi świadkowie: Synajski (ℵ) i Watykański (B) z IV wieku ani papirusy P66 i P75; ma go Kodeks Aleksandryjski (A) z V wieku. Przekład idzie za tekstem bez zaimka.
- tn „Jedyny” (μονογενής, monogenēs) — złożenie od μόνος (monos) „jedyny” i γένος (genos) „ród”: drugi człon pochodzi od rzeczownika „ród”, nie od czasownika γεννάω (gennaō) „rodzić”, na którym stoi tradycyjne „jednorodzony”. Tym samym słowem mówi o Synu 1 J 4:9. Powtórzony rodzajnik (τὸν υἱὸν τὸν μονογενῆ, ton hyion ton monogenē) czyni z przymiotnika osobne określenie — stąd wydzielenie przecinkami.
- sn Greka nie zna cudzysłowu, a najstarsze rękopisy pisane są bez odstępów i znaków interpunkcyjnych — nic w tekście nie mówi, gdzie kończy się mowa Jezusa. Od tego wersetu czasowniki o Synu stoją w czasach przeszłych — „umiłował”, „dał”, „posłał”, „przyszła” — mowa idzie o Nim w trzeciej osobie, a wracają słowa prologu: światłość i ciemność, „Jedyny”. Dlatego część czytających widzi tutaj głos ewangelisty, a nie dalszy ciąg nocnej rozmowy. Tekst tego nie rozstrzyga; wydania krytyczne dzielą się między wersetem 15 a 21.
- tn „Jedynego” małą literą, inaczej niż dwa wersety wcześniej: tam przymiotnik ma własny rodzajnik i stoi samodzielnie jak tytuł, tutaj jest zwykłą przydawką przy rzeczowniku (τοῦ μονογενοῦς υἱοῦ, tou monogenous hyiou).
- tn „Światłość” — greka ma jedno słowo (φῶς, fōs) na światło i światłość. Przekład rozróżnia: „światłość” tam, gdzie mowa o świetle Bożym — jak w „Bóg jest światłością” (1 J 1:5) — a „światło” przy świetle stworzonym: dnia (11:9-10) czy lampy (5:35). To rozróżnienie podsuwa sam Jan: o Chrzcicielu powiedziano „Nie był on światłością” (1:8), choć był lampą, w której świetle dało się ucieszyć (5:35).
- tn „Czyny… wykonane” to po grecku jedno gniazdo słów: τὰ ἔργα (ta erga) i εἰργασμένα (eirgasmena) mają wspólny rdzeń, więc zdanie kończy się powtórzeniem, którego polszczyzna nie unosi dwoma wyrazami tego samego rdzenia.
- sn Ainon (Αἰνών, Ainōn) i Salim (Σαλείμ, Saleim) — miejsc dziś nie da się wskazać na pewno; Euzebiusz (IV w.) i za nim Hieronim umieszczają je w dolinie Jordanu, na południe od Scytopolis. W nazwie Ainon słychać semickie słowo o źródłach — uwaga „bo było tam wiele wody” mówi więc o miejscu, które nosi wodę w samej nazwie.
- sn O uwięzieniu Jana ta Ewangelia nigdzie nie opowiada — zdanie zakłada, że czytelnik zna jego dalsze losy (Herod kazał wtrącić Jana do więzienia: Mt 14:3-4; Mk 6:17; Łk 3:19-20). Scena nad wodami Ainon rozgrywa się więc przed wydarzeniami, od których pozostałe Ewangelie zaczynają opis działalności Jezusa w Galilei (Mk 1:14).
- tc Tekst bazowy ma liczbę pojedynczą (Ἰουδαίου, Ioudaiou) — jeden Żyd; tak czytają P75, Kodeks Watykański i Aleksandryjski. Liczbę mnogą — „z Żydami” — niosą P66 i Kodeks Synajski.
- sn O co dokładnie szedł ten spór, Ewangelia nie mówi. „Oczyszczanie” to ten sam rzeczownik, który stoi przy stągwiach w 2:6 („według oczyszczania Żydów”). Następny wiersz pokazuje, dokąd rzecz doszła: do pytania, kto chrzci i do kogo przychodzą ludzie.
- tc Tekst bazowy czyta rozdzielnie οὐδὲ ἓν (oude hen) — „ani jednego” — dobitniej niż ściągnięte οὐδέν (ouden, „nic”). Rozdzielnie mają P66, P75 i Kodeks Watykański; ściągnięte — Synajski, Aleksandryjski i Kodeks Bezy.
- tn „Radością się raduje” (χαρᾷ χαίρει, chara chairei) — czasownik wzmocniony jego własnym rzeczownikiem. Grecki Stary Testament oddaje tak hebrajskie podwojenie czasownika: „przestraszyli się wielkim strachem” (Jon 1:10). Podwojenie nie dodaje nowej treści — mówi o pełni: raduje się całą radością.
- tn „Ta moja własna radość” — grecka fraza podwaja rodzajnik przy zaimku dzierżawczym (ἡ χαρὰ ἡ ἐμή, hē chara hē emē) i tym kładzie nacisk na „moja”. Zwrot o radości, która staje się pełna, wraca w tej księdze w ustach Jezusa (15:11; 16:24; 17:13), a Pierwszy List Jana nazywa nim cel pisania: „aby nasza radość była pełna” (1 J 1:4).
- sn Wersety 31–36 mogą być dalszym ciągiem odpowiedzi Jana Chrzciciela (od wersetu 27) albo głosem ewangelisty. Greka nie zaznacza, gdzie kończy się mowa — pokazuje to przypis do wersetu 16 — i tekst także tutaj tego nie rozstrzyga.
- tn „Prawdomówny” (ἀληθής, alēthēs) — tym przymiotnikiem greka mówi o kimś, kto mówi prawdę; w Rz 3:4 stoi on o Bogu naprzeciw słowa „kłamca”. Pieczęć uwierzytelniała treść dokumentu — kto przyjął świadectwo, ten potwierdza, że Bóg w nim mówi prawdę. Tę samą myśl od drugiej strony stawia 1 J 5:10: kto świadectwu nie uwierzył, uczynił Boga kłamcą.
- tc Część świadków dopisuje tu podmiot: „Bóg daje Ducha”. Dopisek mają Kodeks Aleksandryjski (A) i Kodeks Bezy (D) z V wieku; nie mają go papirusy P66 i P75 ani kodeksy Synajski (ℵ), Watykański (B) i Efrema (C). Przekład idzie za tekstem krótszym, w którym dawca nie jest nazwany — może nim być Bóg albo Ten, którego posłał.
- tn „Stawia opór” (ἀπειθέω, apeitheō) — czynna odmowa dania się przekonać, nie sam brak wiary (na ten greka ma osobny czasownik, ἀπιστέω, apisteō). Tym samym słowem Hbr 3:18 nazywa pokolenie, które na pustyni nie weszło do Bożego odpoczynku. W zdaniu stoi ono naprzeciw „kto wierzy”.
- tc Tekst grecki ma tu dwa czytania: „Jezus” i „Pan”. Wśród świadków sprzed ok. 400 r. za „Jezus” stoją Kodeks Synajski (ℵ), Kodeks Bezy (D) i pierwsza ręka papirusu P66; za „Pan” — papirus P75, Kodeks Watykański (B), Aleksandryjski (A), Efrema (C), kodeks 032 oraz P66 po poprawce. Przekład idzie za swoim tekstem bazowym, czyli za „Jezus”, choć świadków ma ono mniej — i właśnie ta lekcja tłumaczy powstanie drugiej: imię „Jezus” pada w tym i następnym wersecie jeszcze dwa razy, a takiego nagromadzenia skryba raczej się pozbywa, niż je wprowadza; poprawka w P66 biegnie dokładnie w tę stronę. Sens się nie zmienia — mowa o tej samej osobie. Z wydań „Jezus” ma NA28, „Pan” — Westcott–Hort, Tregelles i tekst bizantyjski.
- sn Pole to pamięta patriarchów. Jakub kupił „część pola” pod Sychem (Rdz 33:19), a umierając, dał Józefowi „jeden dział ponad braci” (Rdz 48:22); hebrajskie słowo „dział” (szekem, dosłownie „bark”) brzmi tam jak nazwa miasta, a Septuaginta, grecki przekład Starego Testamentu, czyta wprost: „daję ci Sychem”. Na tym polu pochowano potem kości Józefa (Joz 24:32).
- sn Godziny liczono wtedy od świtu (rachuba jak przy 1:39), mniej więcej od dzisiejszej szóstej rano; „około szóstej godziny” to więc środek dnia — pora największego upału.
- tn „Woda żywa” (ὕδωρ ζῶν, hydōr zōn) to po grecku najpierw rzecz konkretna: woda bieżąca, płynąca — w odróżnieniu od stojącej w cysternie czy studni. Dlatego pytanie kobiety w w. 11 jest rzeczowe. Tak jednak mówi o Bogu Septuaginta: „Mnie porzucili, źródło wody życia” (Jr 2:13), a Zachariasz zapowiada, że „wyjdzie woda żywa z Jerozolimy” (Za 14:8). Obraz wróci w 7:38-39 — tam autor sam wskaże, że mowa o Duchu.
- tn Ta sama studnia nosi w tej scenie dwa greckie słowa: w 4:6 πηγή (pēgē) — „źródło”, tu i w w. 12 φρέαρ (phrear) — „studnia”, wykopany szyb. Oba są ścisłe: to wykopany szyb, a woda zbiera się w nim z ziemi — nie stoi jak deszczówka w cysternie. Tym samym zestawieniem mówi o studniach patriarchów Rdz 26:19: „studnia wody żywej”. Do „źródła” Jezus wróci w w. 14 — woda, którą On daje, nie stoi w szybie, lecz bije.
- sn W ustach Samarytanki „prorok” nie jest słowem ogólnym. Samarytanie przyjmowali z Pisma sam Pięcioksiąg — tak mówi o nich Orygenes (III w.) — a jedyna zapowiedź proroka, jaką tam znajdowali, brzmi: „Proroka spośród twoich braci, jak mnie, wzbudzi ci Pan, twój Bóg — jego słuchajcie” (Pwt 18:15). Dlatego kilka zdań dalej mówi wprost o Tym, który przychodzi i — jak mówi w w. 25 — „ogłosi nam wszystko” — a Jezus odpowiada jej „Ja jestem” (w. 26). Rozmowa idzie więc od proroka do Mesjasza po torze wyznaczonym przez tę jedną obietnicę.
- sn „Ta góra” to Garizim — rozmowa toczy się u jej stóp, przy Sycharze. Samarytanie mieli na niej własną świątynię (Józef Flawiusz, Dawne dzieje XI 8,4), a ich Pięcioksiąg czyta w Pwt 27:4 „Garizim” tam, gdzie tekst hebrajski ma Ebal. Spór, który kobieta wywołuje, jest sporem o jedno miejsce kultu wybrane przez Boga (Pwt 12:5).
- tn „Ja jestem” (ἐγώ εἰμι, egō eimi) — pierwsze z dziewięciu miejsc tej Ewangelii, w których Jezus mówi tak bez żadnego dopełnienia (dalej 6:20; 8:24.28.58; 13:19; 18:5-6.8). Tak mówi o sobie Bóg w greckim Starym Testamencie: „abyście uwierzyli i zrozumieli, że Ja jestem” (Iz 43:10; por. Pwt 32:39); imię z Wj 3:14 brzmi w przekładzie greckim inaczej („Jestem, Który Jest”), więc echo biegnie przez Izajasza. Waga tych słów rośnie z księgą: po 8:58 tłum sięga po kamienie, a w 18:6 oddział cofa się i pada na ziemię. Te same słowa mówi jednak w 9:9 uzdrowiony — „to ja”: po grecku to również zwykła odpowiedź, a o tym, kiedy znaczy więcej, rozstrzyga za każdym razem kontekst.
- tn Partykuła μήτι (mēti) wprowadza zwykle pytanie, po którym mówiący spodziewa się odpowiedzi przeczącej. Abbott-Smith wydziela jednak osobną klasę „pytań niepewnych” i wymienia w niej to miejsce razem z Mt 12,23, gdzie stoi ta sama formuła μήτι οὗτός ἐστιν (mēti houtos estin) — „czy to może być”. Kobieta nie twierdzi; podsuwa. Odpowiedź daje narracja: mieszkańcy wychodzą do Niego (w. 30), a wielu uwierzyło z powodu jej słowa (w. 39).
- tn „Jeszcze cztery miesiące i przychodzi żniwo” — to zdanie może być przysłowiem o stałym odstępie między siewem a żniwem albo zwykłym wskazaniem pory roku; tekst tego nie rozstrzyga, a przeciwstawienie działa w obu odczytach. Słowo „czteromiesięczny” (τετράμηνος, tetramēnos) pojawia się w Nowym Testamencie tylko tutaj.
- tn „Już” (ἤδη, ēdē) stoi w grece na samym końcu wersetu i może należeć do jednego z dwóch zdań: „już są białe ku żniwu” albo — z początkiem wersetu 36 — „już żnący otrzymuje zapłatę”. Najstarsze rękopisy nie miały interpunkcji i wydania dzielą to miejsce różnie; tu „już” czytane jest z „są białe”.
- tn „Mowy” (λαλιάν, lalian) — mieszkańcy używają innego wyrazu niż narrator, który i świadectwo kobiety (w. 39), i przesłanie Jezusa (w. 41) nazywa „słowem” (λόγον, logon); lalia to samo mówienie, opowiadanie. Ten wyraz wróci w 8:43 — o mowie Jezusa.
- sn „Zbawiciel świata” (ὁ σωτὴρ τοῦ κόσμου, ho sōtēr tou kosmou) — ten tytuł pada w Nowym Testamencie tylko dwa razy: tutaj, w ustach Samarytan, i w 1 J 4:14. tc Tekst bizantyjski dodaje tu „Chrystus” („…naprawdę jest Chrystus, Zbawiciel świata”); wydania krytyczne (WH, Treg, NA28) dodatku nie mają.
- tn Ojczyzna (πατρίς, patris) — i kraj rodzinny, i rodzinne miasto; słowniki notują oba znaczenia, a u Jana wyraz pada tylko tutaj. Zdanie uzasadnia poprzednie („bowiem”), ale nie mówi, o którą ojczyznę chodzi: o Galileę, do której Jezus idzie, czy o Judeę z Jerozolimą, o której mowa w wersecie następnym. Polskie „ojczyzna” ma ten sam podwójny zasięg.
- tn Święto (ἑορτή, heortē) — Pascha, na którą Jezus poszedł do Jerozolimy w 2:13. Tym samym wyrazem nazywa ją Jan w 2:23, gdzie zapisane są znaki oglądane wtedy w mieście.
- sn „Znaki i cuda” (σημεῖα καὶ τέρατα, sēmeia kai terata) — utarta w greckim Starym Testamencie para o dziełach Boga przy wyjściu z Egiptu (Wj 7:3; Pwt 6:22). Drugie słowo tej pary, „cud” (τέρας, teras), pada u Jana tylko w tym wersecie — wszędzie indziej księga mówi o samych „znakach”. Ta sama para ma w Prawie jeszcze jedno użycie, i ono tłumaczy ostrożność zdania: prorok może dać „znak albo cud”, a mimo to prowadzić do obcych bogów — więc znaku nie przyjmuje się na słowo, tylko sprawdza, dokąd prowadzi (Pwt 13:1-2). Zdanie nie gani więc pragnienia znaku, tylko wiarę, która na samym znaku poprzestaje.
- tn „Chłopiec” (παῖς, pais) — trzecie słowo o tym samym chorym: narrator i Jezus mówią „syn” (υἱός, hyios — ww. 46.47.50.53), ojciec prosi za „dzieckiem” (παιδίον, paidion — w. 49, zdrobnienie), a niewolnicy mówią o „chłopcu”. Grecki wyraz oznacza i dziecko, i młodego sługę — w ustach domowników to naturalne słowo o synu ich pana.
- sn Godziny liczono od wschodu słońca (rachuba jak przy 1:39), około szóstej rano — siódma godzina to mniej więcej pierwsza po południu.
- sn Autor numeruje tylko dwa znaki: „Ten początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej” (2:11) i ten drugi. Dalszych znaków księga już nie liczy, choć opowiada ich więcej (20:30).
- sn Jan nazywa po imieniu każde inne święto tej Ewangelii: Paschę (2:13; 6:4; 11:55), Namioty (7:2), Poświęcenie świątyni (10:22). To jedno zostaje bez nazwy.
- sn Ἑβραϊστί (hebraisti) to przysłówek „po hebrajsku”; ta sama formuła wraca przy nazwach w 19:13.17.20 i 20:16. O to, co Jan przez nią rozumie, toczy się spór. Nazwy brzmią aramejsko, więc komentatorzy od dawna czytają ją jako potoczną mowę miejscową, czyli aramejski (J. H. Bernard, 1928); tak samo kładzie wszystkie pięć janowych miejsc leksykon Abbott-Smitha. Za hebrajskim przemawia greckie użycie: aramejski ma w greckiej Biblii własną nazwę, Συριστί, która w 2 Krl 18:26 stoi obok osobnej nazwy hebrajskiego; Apokalipsa opatruje tym samym przysłówkiem wyraz niewątpliwie hebrajski (Abaddon, Ap 9:11); a nazwy własne przechodzą z języka do języka (R. Buth i C. Pierce, 2014). Dlatego tekst zostaje przy słowie autora.
- tc Nazwa sadzawki jest w rękopisach czworaka: Βηθεσδά (Bēthesda) mają kodeksy aleksandryjski i Efrema, Βηθζαθά (Bēthzatha) — synajski, Βηθσαϊδά (Bēthsaida) — watykański oraz papirusy P66 i P75, a kodeks Bezy Βελζεθά (Belzetha). Tekst bazowy czyta Βηθεσδά i za nim idzie to wydanie; tę lekcję niesie także późniejsza tradycja bizantyjska.
- tc Część rękopisów dopisuje na końcu tego wersetu, że chorzy czekali na poruszenie wody (tak kodeksy aleksandryjski, waszyngtoński i Bezy), a jeden z nich — aleksandryjski — dodaje jeszcze cały werset o aniele, który zstępował do sadzawki i poruszał wodę, a kto pierwszy po tym wszedł, stawał się zdrowy. Kodeksy synajski, watykański i Efrema ani papirusy P66 i P75 nie mają żadnego z tych dodatków. Dlatego w tym wydaniu wersetu 4 nie ma i po wersecie 3 numeracja przechodzi na 5.
- tn κράβαττος (krabattos) to nie mebel, lecz to, na czym sypia biedak: słowniki objaśniają wyraz jako legowisko polowe i wprost przeciwstawiają go κλίνη (klinē), zwykłemu łożu (Abbott-Smith). Sam wyraz jest macedoński i odpowiada łacińskiemu grabatus. Rzecz da się zwinąć i zanieść — i właśnie to niesienie staje się w w. 10 zarzutem.
- sn Chromy, który wstaje i chodzi, jest u Izajasza znakiem czasu zbawienia — i to w tym samym zdaniu, co otwarcie oczu niewidomym: „wtedy otworzą się oczy niewidomych… wtedy chromy będzie skakał jak jeleń” (Iz 35:5-6 w greckim Starym Testamencie). Ta Ewangelia rozdziela oba znaki na dwa rozdziały: chromego tutaj, niewidomego w rozdziale 9 — i oba stawia w szabat, oba czyni powodem sporu.
- sn Zakaz noszenia ciężarów w dzień szabatu stawia Jr 17:21-22, a Nehemiasz z tego powodu kazał zamykać bramy Jerozolimy (Ne 13:15-19). W greckim brzmieniu obu miejsc stoi ten sam czasownik, którym mówi w w. 8 Jezus: αἴρειν βαστάγματα (airein bastagmata) — „podnosić ciężary”. Zarzut nie dotyczy więc uzdrowienia, lecz niesienia.
- tn Grecki zwrot „ὄχλου ὄντος ἐν τῷ τόπῳ” (ochlou ontos en tō topō) — dopełniacz absolutny — nie nazywa związku między zdaniami: „gdy w tym miejscu był tłum” albo „ponieważ w tym miejscu był tłum”. Oba odczyty są możliwe.
- tn Stopień wyższy stoi tu bez dopełnienia porównania: tekst nie mówi ani gorszego od czego, ani co miałoby się stać.
- tc Tekst bazowy ma tu samo „On” (ὁ δέ, ho de), bez imienia — tak czytają Synajski, Watykański i P75. „Jezus zaś” niosą Aleksandryjski, Kodeks Bezy i P66, i za nimi idzie część wydań krytycznych. Sens zdania jest ten sam; zmienia się tylko to, czy imię pada tutaj, czy dopiero w wierszu 19.
- sn Przykazanie szabatu opiera się na odpoczynku Boga siódmego dnia (Rdz 2:2-3; Wj 20:11) — na tym tle stoi zdanie o Ojcu, który pracuje „aż dotąd”.
- tn „Czyniąc siebie równym Bogu” (ἴσον ἑαυτὸν ποιῶν τῷ θεῷ, ison heauton poiōn tō theō) — zdanie podaje tok myśli przeciwników: to oni wyprowadzają ten wniosek z tego, że Jezus nazwał Boga własnym Ojcem. Grecki imiesłów (ποιῶν, poiōn) zostaje po polsku imiesłowem właśnie dlatego — „przez co czynił siebie równym Bogu” przeniosłoby wniosek na opowiadającego. Ewangelia jednak tego wniosku nie cofa: w następnych wierszach Jezus go podejmuje i rozwija — czyni to, co czyni Ojciec, i ma być czczony tak jak Ojciec (ww. 19-23). Przymiotnik „równy” (ἴσος, isos) pada u Jana tylko tutaj, a Abbott-Smith stawia to miejsce obok Flp 2:6.
- tn „Synem człowieczym” (υἱὸς ἀνθρώπου, hyios anthrōpou) — w tym jednym miejscu Ewangelii zwrot stoi bez rodzajników; pozostałe dwanaście razy Jezus mówi o sobie „Syn Człowieczy” z pełnym ὁ υἱὸς τοῦ ἀνθρώπου (ho hyios tou anthrōpou; 1:51; 3:13-14; 6:27.53.62; 8:28; 9:35; 12:23.34 dwukrotnie; 13:31). Zdanie czyta się dwojako: „bo jest Synem Człowieczym”, czyli tym, którego Daniel widzi przychodzącego z obłokami, albo „bo jest człowiekiem”, czyli sądzi ludzi jako jeden z nich. Za pierwszym odczytem stoi zbieżność brzmień: u Daniela „dano mu władzę” (Dn 7:14, ἐδόθη αὐτῷ ἐξουσία, edothē autō exousia), tutaj „dał Mu prawo” — ten sam czasownik, ten sam rzeczownik, ten sam adresat. Sam brak rodzajnika nie rozstrzyga jednoznacznie, bo taki orzecznik bywa w grece i określony, i jakościowy — tak czyta Bernard, u którego tytuły urzędowe z czasem tracą rodzajnik. Trzeba jednak powiedzieć, że to odczyt mniejszościowy: Robertson, Vincent, Meyer, Godet i Westcott uznają brak rodzajnika za wskazówkę mocną i czytają drugi sens, „człowiek”, wprost odmawiając temu miejscu tytułu mesjańskiego — Vincent dopowiada, że prawo sądzenia dano Mu jako prawdziwemu człowiekowi, a Godet odrzuca odczyt mesjański właśnie dlatego, że wymagałby rodzajnika. Nasze oddanie idzie za brakiem rodzajnika i tym samym za tym odczytem; aluzji do Daniela nie zamyka, bo tam zwrot też stoi bez rodzajnika. Polska wielka litera przesądziłaby sprawę mocniej, niż przesądza ją grecki, dlatego zostaje mała — jak w Hbr 2:6, gdzie ten sam bezrodzajnikowy zwrot cytuje Psalm 8.
- sn „Ci w grobowcach” (οἱ ἐν τοῖς μνημείοις, hoi en tois mnēmeiois) — te same słowa stoją w greckim Starym Testamencie u Izajasza: „ożyją twoi umarli… powstaną ci w grobowcach” (Iz 26:19). Zdania „powstaną ci w grobowcach” hebrajski tekst Izajasza nie ma — jest tylko w Septuagincie. Tym samym wyrazem („grobowiec”) opisany jest grób Łazarza (11:17.31.38), gdzie zapowiedź z tego wersetu zostanie odegrana: Jezus zawoła głosem, a umarły wyjdzie. Obraz otwieranych grobów daje też Ezechiel: „gdy otworzę wasze groby i wyprowadzę z grobów mój lud” (Ez 37:13) — tam jednak greka ma inny rzeczownik (τάφος, taphos), więc zbieżność jest obrazowa, nie słowna, i dlatego bliżej stoi Izajasz.
- tn „Na zmartwychwstanie ku życiu… ku sądowi” (εἰς ἀνάστασιν ζωῆς… εἰς ἀνάστασιν κρίσεως, eis anastasin zōēs… eis anastasin kriseōs) — greka wiąże oba rzeczowniki dopełniaczem, który mówi, co z tego zmartwychwstania wynika. Polski dopełniacz powiedziałby co innego: „zmartwychwstanie życia” brzmi jak zmartwychwstanie należące do życia, a „zmartwychwstanie sądu” — jak zmartwychwstanie samego sądu. Dlatego skutek niesie przyimek „ku”. Zmartwychwstanie jest jedno i obejmuje wszystkich; dopełniacz mówi tylko, ku czemu prowadzi. Ten sam dwojaki koniec zapowiada Daniel: „wielu ze śpiących w prochu ziemi powstanie, jedni ku życiu wiecznemu, drudzy ku hańbie” (Dn 12:2) — jedno powstanie, dwa wyjścia. Ten sam zwrot — „życie wieczne” — stoi w tamtym wersecie Daniela, a Ewangelia mówi nim od 3:15; ile razy pada w greckim Piśmie, podaje przypis do 3:15.
- sn Jezus przywołuje regułę procesową Prawa: sprawę rozstrzyga się na słowo dwóch albo trzech świadków, a zeznanie jednej strony o sobie samej wagi nie ma (Pwt 17:6; 19:15 — pierwsze z tych miejsc mówi wprost: „na jednego świadka nie umrze”). Stąd cała dalsza mowa jest wyliczeniem świadków — Jan, dzieła, Ojciec, Pisma, Mojżesz. Do tej samej reguły Ewangelia wróci wprost w 8:17.
- tn Grecka forma ἐραυνᾶτε (eraunate) brzmi identycznie w trybie oznajmującym i rozkazującym, więc sama nie mówi, czy pada tu zarzut („przeszukujecie”), czy wezwanie („przeszukujcie”). Rozstrzyga szereg zdań sąsiednich: wokół stoją same oznajmujące zarzuty — „nie macie”, „nie wierzycie”, „sądzicie”, „nie chcecie przyjść”. Rozkaz uzasadniony cudzym błędnym mniemaniem („przeszukujcie, bo błędnie sądzicie”) tego szeregu nie unosi.
- tn „Chwała” pada w tym zdaniu dwa razy i na tym stoi jego ostrość. Greckie δόξα (doxa) nazywa i uznanie, które ludzie dają sobie nawzajem, i chwałę pochodzącą od Boga — a Jan stawia oba bieguny obok siebie tym samym wyrazem: przyjmują to, czego szukać nie chcą. Ten sam chwyt wraca w 7:18; 8:50 z 8:54 oraz 12:43.
- sn Mojżesz zapowiedział proroka „jak ja”, wzbudzonego spośród braci, którego trzeba będzie słuchać (Pwt 18:15.18). Do tej zapowiedzi odsyła Filip w 1:45, a tłum wraca do niej w 6:14 i 7:40, rozpoznając w Jezusie zapowiedzianego proroka.
- sn Jezioro Galilejskie nosiło kilka nazw. Druga pochodzi od Tyberiady — miasta założonego nad jego brzegiem przez Heroda Antypasa i nazwanego po cesarzu Tyberiuszu. Tej nazwy używa Jan jeszcze w 6:23 i 21:1.
- sn Druga z trzech Pasch tej Ewangelii (2:13; 6:4; 11:55). Wtrącenie narratora datuje scenę świętem wyjścia z Egiptu; do wyjścia wróci w tym rozdziale cytat o mannie (6:31).
- tn πειράζω (peirazō) obejmuje i wystawianie na próbę, i kuszenie — rozstrzyga kontekst. Tym samym czasownikiem grecki przekład Księgi Rodzaju mówi o próbie Abrahama (Rdz 22:1).
- sn Denar to dzienna zapłata najemnego robotnika. Dwieście denarów to zarobek z ponad pół roku pracy. Ta sama moneta wraca w 12:5, przy trzystu denarach.
- sn Jęczmień był tańszy od pszenicy i jadali go ubodzy. Dwadzieścia jęczmiennych chlebów karmi stu ludzi w 2 Krl 4:42-44 — tam też sługa pyta, na co to starczy, i tam też po posiłku zostaje.
- tn W jednym zdaniu stoją dwa różne greckie słowa: spocząć mają „ludzie” (ἄνθρωποι, anthrōpoi — mężczyźni, kobiety i dzieci), a policzeni są „mężczyźni” (ἄνδρες, andres). Liczba obejmuje więc część zgromadzenia, nie całość.
- tn Ten sam czasownik wraca w tym rozdziale przy pokarmie (6:27) i przy ludziach powierzonych Synowi (6:39), a potem w 17:12 i 18:9 — po grecku jedno słowo obejmuje i rozsypane ułomki chleba, i tych, którzy mają nie przepaść. Motywu zbierania ułomków „żeby nic nie przepadło” nie ma żaden z pozostałych opisów nakarmienia tłumu; ma go tylko Jan.
- sn Nakarmienie tłumu chlebem, którego zostaje więcej, niż było, ma w Piśmie jeden bliski wzór: Elizeusz każe podać dwadzieścia chlebów jęczmiennych stu ludziom, a jego sługa pyta, jak to ma wystarczyć — „i jedli, i zostawili, według słowa Pana” (2 Krl 4:42-44). Zgadza się nie tylko schemat, ale i szczegół: chleby są w obu opowiadaniach JĘCZMIENNE, czyli chlebem ubogich. Jan podaje to jako znak większy — pięć chlebów wobec dwudziestu, tysiące wobec stu, dwanaście koszy resztek.
- tn Grecki rodzajnik mówi „ten prorok”, nie „jakiś prorok”, i wskazuje zapowiedź z Pwt 18:15.18: Bóg wzbudzi proroka podobnego do Mojżesza. O tego samego proroka pytano Jana Chrzciciela (1:21.25), o nim mówi tłum w 7:40.
- tn ἁρπάζω (harpazō) znaczy „zabrać siłą” — słowniki notują je o rabunku i o porwaniu. Tym samym czasownikiem mówi Jan o wilku porywającym owce (10:12) i o wydarciu z ręki, którego nikt nie dokona (10:28-29).
- sn Stadion to około 185 m — dwadzieścia pięć albo trzydzieści stadiów to niecałe pięć albo niecałe sześć kilometrów. Liczba jest w tekście przybliżeniem („około”).
- tn „Ja jestem” (ἐγώ εἰμι, egō eimi) — drugie z dziewięciu miejsc, w których Jezus mówi tak bez dopełnienia; pierwsze z nich i objaśnienie tych słów przy 4:26.
- tn „Chcieli przyjąć” (ἤθελον λαβεῖν, ēthelon labein) — grecki czas przeszły niedokonany z bezokolicznikiem orzeka samą chęć. Zdanie nie mówi, czy Jezus wszedł do łodzi: można je czytać i tak, że przyjęli Go na pokład, i tak, że zanim zdążyli, łódź była już przy lądzie. Polskie „chcieli przyjąć” zostawia obie lekcje otwarte tak samo jak greckie.
- tn Zdanie zaczęte w tym wersecie nie dobiega końca: grecki najpierw mówi, co tłum zobaczył, w w. 23 wtrąca wiadomość o łodziach z Tyberiady, a w w. 24 zaczyna od nowa — „gdy więc tłum zobaczył” — i dopiero wtedy prowadzi zdanie do skutku. Szew jest widoczny także w przekładzie. Sam czasownik „zobaczył” (εἶδον, eidon) stoi tu w liczbie mnogiej przy pojedynczym „tłum”, a w w. 24 w pojedynczej — składnia idzie raz za sensem, raz za formą.
- tc Tekst bazowy czyta tu ἀλλά (alla) „ale, jednak”; NA28 i tekst bizantyjski czytają ἄλλα (alla) „inne”, czyli „przybyły inne łódki”. Różnicę niesie sam akcent, a najstarsze rękopisy pisane są bez akcentów — rozstrzyga ją więc wydawca, nie świadek. Za pierwszym czytaniem idą też Westcott-Hort i Tregelles.
- tn „Przypieczętował” (ἐσφράγισεν, esphragisen) — pieczęć uwierzytelniała treść dokumentu i poświadczała, że pochodzi od tego, czyja jest. To samo słowo pada w 3:33 o człowieku, który przyjął Boże świadectwo. Tutaj pieczęć przyłożona jest do osoby: poświadcza Syna Człowieczego jako Tego, który daje obiecany pokarm. Poza tymi dwoma miejscami słowo w tej Ewangelii nie wraca.
- tn W greckim tekście ww. 27, 28 i 30 stoi ten sam czasownik (ἐργάζομαι, ergazomai): Jezus mówi „pracujcie”, tłum podchwytuje jego słowo — „abyśmy wykonywali” — i tym samym słowem pyta go na końcu: „co wykonujesz?”. Polszczyzna potrzebuje dwóch wyrazów, bo grecki czasownik rządzi raz tym, co się pracą zdobywa (w. 27), a raz tym, co się robi (ww. 28.30); tak samo dzieli to hasło Abbott-Smith. Pytanie pada w liczbie mnogiej („dzieła”), a odpowiedź w w. 29 w pojedynczej („dzieło”) — i na tym polega odpowiedź.
- tn Cytat łączy dwa miejsca: Ps 78:24 (w greckim Starym Testamencie Ps 77:24) i Wj 16:4. Hebrajski psalm mówi „zboże nieba” (וּדְגַן שָׁמַיִם, u-degan szamajim; דָּגָן to ziarno zbóż) — słowo „chleb” wchodzi dopiero w przekładzie greckim: ἄρτον οὐρανοῦ ἔδωκεν αὐτοῖς (arton ouranou edōken autois), „chleb nieba dał im” (Ps 77:24), a Wj 16:4 ma „spuszczam wam chleby z nieba”. Bez tego brzmienia cała dalsza mowa o chlebie z nieba traci oparcie w psalmie. Kto jest podmiotem słowa „dał”, tekst nie mówi — w psalmie jest nim Bóg, a w ustach tłumu może być Mojżesz; rozstrzyga to dopiero w. 32.
- tc Tekst bazowy ma tu δέδωκεν (dedōken) — czas dokonany, mówiący o rzeczy zamkniętej; część świadków czyta ἔδωκεν (edōken), zwykły czas przeszły. Formę dokonaną mają Kodeks Synajski (ℵ), Kodeks Aleksandryjski (A), kodeks 029 i papirus P75; zwykły czas przeszły — Kodeks Watykański (B), Kodeks Bezy (D) i kodeks 032. Wariant dotyka samego argumentu, bo odpowiedź poprawia w zacytowanym zdaniu i podmiot („nie Mojżesz, ale mój Ojciec”), i czas („dał” wobec „daje”). Z wydań formę dokonaną czytają NA28 i tekst bizantyjski, zwykły czas przeszły — Westcott-Hort i Tregelles.
- tn Grecki imiesłów (ὁ καταβαίνων, ho katabainōn) ma tu rodzaj męski — taki sam jak rzeczownik „chleb” — więc zdanie da się czytać dwojako: „to, co zstępuje z nieba” albo „Ten, który zstępuje”. Polskie „ten, który” zostawia oba odczyty otwarte, tak jak grecki. Tłum rozumie je rzeczowo i prosi o chleb (w. 34); Jezus mówi o sobie wprost dopiero w w. 35.
- tn „Ja jestem chlebem życia” (ἐγώ εἰμι ὁ ἄρτος τῆς ζωῆς, egō eimi ho artos tēs zōēs) — pierwsze z siedmiu zdań, w których Jezus mówi o sobie „Ja jestem” i dopowiada obraz: chleb, światłość, brama, pasterz, zmartwychwstanie, droga, krzew winny. Obraz nie przychodzi z zewnątrz — mowa idzie od manny z pustyni (w. 31) i od chleba rozdanego pięciu tysiącom (w. 11). Obietnica, że przychodzący nie zazna już głodu ani pragnienia, ma przy tym u Izajasza gotowe brzmienie: „nie będą łaknąć ani pragnąć… i poprowadzi ich do źródeł wód” (Iz 49:10) — a tam mowa o tych, których Bóg sprowadza z rozproszenia.
- tn „Wszystko” (πᾶν, pan) — greka mówi najpierw o darze Ojca zbiorczo, w rodzaju nijakim, a w drugiej połowie zdania przechodzi na rodzaj męski i na jednego człowieka: „tego, kto przychodzi” (τὸν ἐρχόμενον, ton erchomenon). Polszczyzna oddaje oba rodzaje bez wysiłku, więc różnica zostaje. Wygładzenie w którąkolwiek stronę — „Wszyscy” albo „to, co” — skasowałoby ruch od całości do jednego przychodzącego, a na nim zdanie stoi. To samo przejście wraca w wierszach 39 i 40.
- tn „Wzbudził”, dalej „wzbudzę” (ἀναστήσω, anastēsō) — ten sam czasownik, którym Marta mówi „powstanie w zmartwychwstaniu, w dniu ostatecznym” (11:24). Tam jest nieprzechodni: powstaje umarły. Tutaj jest przechodni i sprawczy — działa Ten, kto mówi. Zdanie wraca w tym rozdziale cztery razy (ww. 39, 40, 44, 54) i za każdym razem brzmi tak samo.
- tn „Szemrali” (ἐγόγγυζον, egongyzon) — Septuaginta, grecki przekład Starego Testamentu, tym gniazdem słów opisuje Izraela na pustyni, który skarży się o jedzenie: „szemranie” (γογγυσμός, gongysmos) słyszy Bóg w Wj 16:7-12, a w Lb 14:27 lud „szemrze” (γογγύζουσιν) przed Nim tym samym czasownikiem. Pada więc dokładnie tam, gdzie mowa o mannie: słuchacze zachowują się jak tamto pokolenie.
- tn „Pociągnie” (ἑλκύσῃ, helkysē) — czasownik mocnego ciągnięcia: tak dobywa się miecz z pochwy (18:10) i wyciąga sieć pełną ryb (21:6.11). Abbott-Smith podaje obok znaczenia dosłownego przenośne — prowadzić, skłaniać. To samo słowo wraca w 12:32: „pociągnę do siebie wszystkich”.
- tn Cytat z Iz 54:13. Hebrajski ma „wszyscy twoi synowie pouczeni przez JHWH” (לִמּוּדֵי יְהוָה), Septuaginta — „wszystkich twoich synów nauczonymi Boga” (πάντας τοὺς υἱούς σου διδακτοὺς θεοῦ, pantas tous hyious sou didaktous theou). Zdanie u Jana bierze z wersji greckiej zwrot „nauczeni Boga”, ale zdejmuje „twoi synowie” i zostawia samo „wszyscy”: obietnica dana córze Syjonu przestaje być ograniczona do jej dzieci. Ta zmiana jest ruchem cytującego, nie brzmieniem Izajasza.
- tn Greka nie zna znaków cudzysłowu, więc nie rozstrzyga, czy ten werset jest jeszcze mową Jezusa, czy uwagą narratora wtrąconą do niej — jak w 6:6 i 2:21-22. Za mową przemawia ciąg zdania: odpowiada ona wprost na „usłyszał od Ojca” z wersetu poprzedniego.
- tc Krótsze czytanie — samo „kto wierzy” (ὁ πιστεύων, ho pisteuōn) — mają papirus P66 oraz Kodeks Synajski (ℵ), Kodeks Watykański (B) i kodeksy 029 oraz 032; dopełnienie „we Mnie” (εἰς ἐμέ, eis eme) dopisują Kodeks Aleksandryjski (A) i Kodeks Bezy (D). W papirusie P75 i w Kodeksie Efrema (C) słowa po „kto wierzy” są uszkodzone i uzupełnił je wydawca — krótszą lekcję podpiera tam rekonstrukcja, nie sam zapis rękopisu. Przyjęte jest brzmienie krótsze, bo dopełnienie łatwiej dołożyć z sąsiedniego w. 40 niż usunąć. Z wydań krótsze czytają Westcott-Hort i NA28, dłuższe — Tregelles i tekst bizantyjski.
- tn σάρξ (sarx) — ciało jako to, z czego zbudowany jest człowiek; ten sam wyraz niesie prolog: „Słowo stało się ciałem” (1:14). Mowa o chlebie dochodzi tu do punktu najostrzejszego: chlebem, który ma być dany, jest ciało. W tej księdze σάρξ nie ma jednego znaczenia — w 6:63 ten sam wyraz stoi na biegunie przeciwnym, a rozstrzyga za każdym razem kontekst.
- sn Prawo zakazywało spożywania krwi i uzasadniało zakaz tak: „życie każdego ciała jest w jego krwi” (Kpł 17:11 w greckim Starym Testamencie; sam zakaz w ww. 10-12). Te same trzy słowa — ciało, krew, życie — stoją w tym wersecie, ale odwrócone: kto spożywa, ten życie MA. Prawo mówiło przy tym wyłącznie o JEDZENIU krwi (φάγῃ, phagē); „pić” jest tutaj wyostrzeniem, którego zakaz nie zawierał — i stąd zgorszenie słuchaczy w ww. 60-61.
- tn Do tego wersetu mowa o jedzeniu szła czasownikiem ἐσθίω (esthiō); tutaj wchodzi τρώγω (trōgō), a w 6:58 oba stoją w jednym zdaniu. Zmiana jest gramatyczna, nie słownikowa: oba dzieliły wtedy jedną odmianę — τρώγω dawało formy czasu teraźniejszego temu, czego ἐσθίω dawało w aoryście (LSJ: „później po prostu jeść, służąc jako praesens do ἔφαγον zamiast ἐσθίω”). W całej księdze bez wyjątku: ἐσθίω piętnaście razy, zawsze w formach aorystu; τρώγω pięć razy, zawsze w formach czasu teraźniejszego. Autor rozróżnił więc czas, nie słowo: ojcowie „zjedli” — rzecz zamknięta (6:58), „kto je” — rzecz trwająca. Tę opozycję polszczyzna niesie własnym aspektem.
- tc Tekst ma w obu miejscach przymiotnik-orzecznik ἀληθής (alēthēs) — „pokarmem prawdziwym”, „napojem prawdziwym”; część świadków czyta tam przysłówek ἀληθῶς (alēthōs) — „naprawdę jest pokarmem”. Przymiotnik dwa razy mają Kodeks Watykański (B), Kodeks Efrema (C), kodeksy 029 i 032 oraz papirus P75; w papirusie P66 stoi on w pierwszym miejscu, a w drugim pierwsza ręka napisała przysłówek i został on poprawiony na przymiotnik. Przysłówek niosą Kodeks Synajski (ℵ) i Kodeks Bezy (D) — oba jednak skracają tu werset: Synajski zlał oba zdania w jedno, Bezy urywa po pierwszym. Ma go też tekst bizantyjski. Greka odróżnia oba kształty formalnie, tak samo jak w 3:33 (orzecznik) wobec 4:42 (przysłówek).
- tn μένω (menō, „trwać”) pada tu po raz pierwszy w konstrukcji wzajemnej: ktoś trwa w Nim, a On w tym kimś. Ta sama para wraca w mowie o krzewie winnym (15:4-7) i w Pierwszym Liście Jana (2:6.24; 3:24; 4:15-16). Drugi człon greka zostawia bez czasownika — „a Ja w nim”.
- tn διά (dia) stoi tu dwa razy z biernikiem, a w tym przypadku przyimek znaczy przyczynę („ze względu na”), nie pośrednictwo; pośrednictwo niesie ten sam przyimek z dopełniaczem („przez” — 3:17). Zdanie mówi więc o przyczynie życia, nie o jego pośredniku. Czasownik „żyć” pada w nim trzy razy: o Ojcu, o Synu i o tym, kto Go przyjmuje.
- tc Zdanie zostaje krótsze, z niedokończonym porównaniem — i tak czytają je wszyscy świadkowie sprzed ok. 400 r.: papirusy P66 i P75 oraz kodeksy Synajski (ℵ), Watykański (B), Efrema (C), Bezy (D), 029 i 032. Żaden z nich nie ma dopełnienia „mannę”; sam zaimek „wasi” dopisuje jedynie Kodeks Bezy. Dłuższe czytanie — „zjedli wasi ojcowie mannę”, wzięte z 6:31.49 — niesie dopiero tekst bizantyjski.
- tn „Twarde” (σκληρός, sklēros) — o czymś, czego nie da się znieść, nie o czymś, czego nie da się pojąć. Grecki przymiotnik mówi pierwotnie o tym, co twarde w dotyku, i przeciwstawia się temu, co miękkie; o rzeczach znaczy „twardy, szorstki, gwałtowny”, a zwrot „twarde [słowa]” znają już pisarze klasyczni. Rozstrzyga zdanie następne: pytanie brzmi „kto może tego słuchać”, a nie „kto to rozumie”. Uczniowie nie mówią, że nie rozumieją — mówią, że nie mogą tego wytrzymać; odchodzą dopiero sześć wersetów dalej.
- tn Zdanie jest w grece urwane: pada sam warunek, a to, co miałoby po nim nastąpić, nie pada wcale. Przekład zostawia je otwarte, bo tak zostawił je autor — dopowiedzenie („to co wtedy?”) byłoby dołożeniem zdania, którego w tekście nie ma. „Tam, gdzie był przedtem” odsyła do słów o zstąpieniu z nieba, które padły w tej samej mowie (6:38.41-42.50-51).
- tn „Ciało” (σάρξ, sarx) — ten sam wyraz, który kilkanaście wersetów wcześniej mówił o ciele danym za życie świata (6:51-56). Tam nazywa to, co konkretne i dane; tutaj stoi po przeciwnej stronie niż Duch i nazywa to, co samo z siebie nic nie wnosi. Grecki ma w obu miejscach jedno słowo i przekład je zachowuje — różnicę robi zdanie, nie wyraz. To nie jest mowa o cielesności jako o grzechu: przeciwstawienie biegnie między tym, co pochodzi od Ducha, a tym, co człowiek osiąga sam.
- tn „Duchem” (πνεῦμα, pneuma) — ten sam wyraz stoi w tym wersecie dwa razy i za każdym razem inaczej. Na początku ma rodzajnik i jest podmiotem: mowa o Duchu, dlatego wielka litera. Tutaj stoi bez rodzajnika i orzeka o słowach: mówi, czym one są dla słuchacza, a nie kim jest Duch. Za małą literą przemawia też człon następny, orzekający tak samo („i życiem są”) — wielka litera w jednym zmuszałaby do wielkiej i w drugim. Oba odczyty, „są duchem” i „są od Ducha”, są dwiema stronami jednej myśli.
- tn „Wobec tego” (ἐκ τούτου, ek toutou) — zwrot znaczy i „od tego czasu”, i „z tego powodu”, a grecki nie rozstrzyga między nimi; Louw-Nida przypisuje temu miejscu obie dziedziny naraz. Dawni komentatorzy czytają je raczej przyczynowo — „na skutek tych słów” — a Westcott mówi, że fraza nie jest ani po prostu czasowa, ani po prostu przyczynowa: niesie zależność od tego, co przed chwilą zaszło. Polskie „wobec tego” unosi jedno i drugie, więc tekst niczego tu nie przesądza. Ten sam zwrot wraca w 19:12 i jest tam oddany tak samo.
- tn „Odeszło wstecz” (ἀπῆλθον εἰς τὰ ὀπίσω, apēlthon eis ta opisō) — dosłownie „odeszli do tego, co z tyłu”. To zwrot o powrocie do porzuconego, nie opis kierunku marszu: ci ludzie wracają do życia sprzed spotkania. Drugie zdanie wersetu mówi to samo bez obrazu — „już nie chodziło z Nim”, czyli przestali być tymi, którzy z Nim chodzą.
- tc Wyznanie brzmi tu „Świętym Bożym” (ὁ ἅγιος τοῦ θεοῦ, ho hagios tou theou) i tak czytają wszyscy świadkowie sprzed ok. 400 r.: Kodeks Synajski, Watykański, Efrema, Bezy, 032 oraz papirus P75; papirus P66 dopisuje przed tym „Chrystusem” — i to jest jedyny wczesny ślad rozbudowy. Tekst bizantyjski ma w tym miejscu „Chrystusem, Synem Boga żywego”, czyli co do słowa wyznanie Piotra z Mt 16:16. Krótsza lekcja jest trudniejsza i tłumaczy powstanie dłuższej: łatwiej wyjaśnić, że przepisujący dopełnił zdanie brzmieniem znanym z innej Ewangelii, niż że je z niego usunął.
- tn „Diabłem” (διάβολός ἐστιν, diabolos estin) — w Nowym Testamencie wyraz ten jest nazwą jednej istoty, nie nazwą gatunku, więc brak rodzajnika niczego tu nie osłabia: zdanie mówi mocno. Mówi jednak obrazem, tak samo jak Jezus zwraca się do Piotra „szatanie” (Mk 8:33), nie zrównując go z szatanem. Reszta księgi trzyma te osoby osobno: w 13:2 diabeł wkłada Judaszowi coś do serca, a w 13:27 szatan w niego wchodzi. Dlatego stoi mała litera — zdanie oskarża jednego z dwunastu o robotę diabła, a nie utożsamia go z nim.
- tc „Syna Szymona Iskarioty” — w tekście bazowym przydomek stoi w dopełniaczu (Ἰσκαριώτου, Iskariōtou), czyli należy do Szymona, ojca; tak czytają Kodeks Watykański, Efrema, 032 oraz papirusy P66 i P75. Tekst bizantyjski ma w tym miejscu biernik (Ἰσκαριώτην, Iskariōtēn) — wtedy przydomek należy do Judasza. Dwaj wcześni świadkowie mają jeszcze inne formy tego przydomka: Kodeks Synajski „z Kariotu”, Kodeks Bezy „Skariot”. Różnica rozstrzyga, kogo nazwano Iskariotą; dla biegu opowiadania nic się przez nią nie zmienia.
- tn Nazwa krainy i nazwa ludu mają w grece jeden rdzeń: Ἰουδαία (Ioudaia) — Judea, Ἰουδαῖοι (Ioudaioi) — Żydzi. Jan stawia oba wyrazy w jednym zdaniu, o kilka słów od siebie; po polsku pokrewieństwo znika.
- sn Święto Namiotów (σκηνοπηγία, skēnopēgia — dosłownie „rozbijanie namiotów”) trwało siedem dni siódmego miesiąca, po zbiorach z klepiska i tłoczni (Pwt 16:13). Przez te dni Izrael mieszkał w namiotach — „aby wasze pokolenia poznały, że w namiotach osadziłem synów Izraela, gdy wyprowadzałem ich z ziemi Egiptu” (Kpł 23:43). Teksty, które to święto ustanawiają, nazywają je „świętem namiotów” (ἑορτὴ σκηνῶν, heortē skēnōn); wyrazu, po który sięga Jan, grecki Stary Testament używa dziewięć razy, a trzy z nich stoją w wizji Zachariasza, gdzie na to właśnie święto przychodzą co roku do Jerozolimy wszystkie narody (Za 14:16-19).
- tn Zwrot ἐν παρρησίᾳ (en parrēsia) znaczy dosłownie „w otwartości”, „w jawności”; Abbott-Smith wydziela go jako osobny idiom o sensie „publicznie” i wymienia przy nim ten werset. Polskie „na widoku” oddaje jawność samego działania. Drugi możliwy odczyt kładzie nacisk na sławę osoby — „szukać rozgłosu”, być powszechnie znanym — i tak też da się czytać żądanie braci, którzy zaraz mówią: „objaw się światu”.
- tn „Czas” (καιρός, kairos) to inne słowo niż „godzina” (ὥρα, hōra), która wraca w tej Ewangelii jako oś opowiadania — „jeszcze nie nadeszła” (2:4), „przyszła” (12:23; 17:1). Leksykon Abbott-Smitha wymienia to miejsce z nazwy (ὁ καιρὸς ὁ ἐμός, ho kairos ho emos) przy znaczeniu „czas wyznaczony, pora”, a jako wyraz bliskoznaczny podaje χρόνος (chronos) — czas jako trwanie. Jan obu wyrazów nie zlewa: kilkanaście wersetów dalej, w tej samej scenie święta, powie o Jezusie „godzina” (7:30).
- tc Baza tego przekładu (SBLGNT, za Tregellesem i NA28) czyta „nie” (οὐκ, ouk); Westcott-Hort i tekst bizantyjski mają w tym miejscu „jeszcze nie” (οὔπω, oupō). Wśród świadków sprzed ok. 400 r. za „nie” stoją Kodeks Synajski (ℵ) i Kodeks Bezy (D), za „jeszcze nie” — papirusy P66 i P75, Kodeks Watykański (B) oraz 029, 032 i 0323. Przekład idzie za lekcją trudniejszą: dwa wersety dalej Jezus na to święto jednak idzie, a „jeszcze nie” tę trudność usuwa. Łatwiej wytłumaczyć, że skryba złagodził ostre „nie idę”, niż że je wprowadził wbrew ciągowi opowiadania.
- tn „Jawnie” (φανερῶς, phanerōs) i „w ukryciu” (ἐν κρυπτῷ, en kryptō) to w grece para przeciwieństw — leksykon Abbott-Smitha zestawia je ze sobą, podając przy pierwszym z nich właśnie ten werset. Przy drugim członie stoi „jakby” (ὡς, hōs): porównanie, nie stwierdzenie. Zwrot „w ukryciu” wróci w 18:20, gdzie Jezus przeciwstawi mu „otwarcie” (παρρησίᾳ, parrēsia) — słowo, które padnie już w w. 13.
- tn „Szemranie” (γογγυσμός, gongysmos) to mowa półgłosem. Nie musi być skargą — tutaj obejmuje oba zdania naraz, i pochwałę, i zarzut; dlaczego półgłosem, mówi następny werset. Rzeczownik pada w tej Ewangelii tylko tu. Czasownik z tego samego gniazda niósł w mowie o chlebie echo pustyni (6:41), a w w. 32 wróci: faryzeusze dosłyszą właśnie to szemranie.
- sn Jan nazywa tu obie grupy naraz: „tłumy” (ὄχλοι, ochloi) rozmawiają o Jezusie, a boją się „Żydów” (Ἰουδαῖοι, Ioudaioi) — czyli w tej Ewangelii nie jest to ta sama grupa, inaczej tłum nie miałby się kogo bać. Ten sam strach wraca przy rodzicach uzdrowionego (9:22), przy przywódcach, którzy uwierzyli, a nie wyznawali (12:42), i przy Józefie z Arymatei (19:38).
- sn Święto, o którym rozdział mówi od w. 2, trwało siedem dni, a ósmy dzień był zamykającym je zgromadzeniem (Kpł 23:34.36; Pwt 16:13-15). „Połowa” to więc mniej więcej dzień czwarty. Rozdział prowadzi zegar tego tygodnia: zaczyna się przed świętem, tutaj stoi w jego środku, a w 7:37 dojdzie do ostatniego, wielkiego dnia.
- tn Dosłownie: „zna litery” (γράμματα οἶδεν, grammata oiden). To utarty zwrot o wykształceniu, nie o znajomości Pisma — Abbott-Smith notuje przy tym miejscu „litery, to jest nauka” i przywołuje Dz 26:24, gdzie Festus mówi Pawłowi, że „wielka nauka” doprowadza go do szaleństwa; w papirusach człowieka niepiśmiennego określano zwrotem „nie znający liter”. Zarzut nie brzmi więc „nie zna Pisma”, tylko „nie chodził do szkoły”: Jezus naucza (w. 14) jak ktoś wyszkolony u nauczyciela, a nikt Go u żadnego nauczyciela nie widział.
- tc „Dał” — czas dokonany trwały (δέδωκεν, dedōken), który mają papirusy P66 i P75 oraz Kodeks Synajski (ℵ) i kodeksy 029 oraz 032; zwykły czas przeszły (ἔδωκεν, edōken) czytają Kodeks Watykański (B) i Kodeks Bezy (D). Różnica nie dotyczy tego, czy Mojżesz Prawo dał, lecz czy zdanie mówi także o dziś: forma dokonana trwała znaczy „dał i to Prawo obowiązuje”. Właśnie na tym stoi zarzut — Prawo, którym się szczycą, wciąż wiąże, a nikt go nie wypełnia. Ten sam czas wraca trzy wersety dalej o obrzezaniu (w. 22): tam wydania się już nie dzielą, ale Kodeks Bezy i tam ma zwykły czas przeszły. Z wydań formę dokonaną czytają NA28 i tekst bizantyjski, zwykły czas przeszły — Westcott-Hort i Tregelles.
- tn Odpowiada tłum (ὄχλος, ochlos), a nie ci, do których Jezus mówił w w. 19: o zamiarze przywódców tłum nie wie, więc pytanie jest szczere — tak czyta Vincent. Plan znają dopiero mieszkańcy Jerozolimy w w. 25, a straż wysyłają przywódcy w w. 32. „Masz demona” jest w tej księdze zarzutem obłędu, jak w 10:20: „Ma demona i szaleje”.
- sn Chodzi o uzdrowienie przy sadzawce Betesda (5:1-9), jedyny czyn Jezusa, o którym ta Ewangelia mówi, że dokonał się w szabat w Jerozolimie i wywołał spór. Że to właśnie ono, widać ze słów: w w. 23 Jezus mówi „uczyniłem zdrowym”, a tym samym zwrotem uzdrowiony opisuje Go w 5:11 i 5:15. Odpowiedź w ww. 22-23 podejmuje więc spór przerwany w 5:18 — i dlatego zaczyna się od obrzezania: to jedyny nakaz Prawa, który regularnie każe pracować w szabat.
- tn Prawo każe obrzezać chłopca ósmego dnia po urodzeniu (Kpł 12:3: „a dnia ósmego obrzeza ciało jego napletka”). Dzień jest wyznaczony sztywno, więc mniej więcej co siódmy raz wypada w szabat — i wtedy obrzezania się nie odkłada. Na tym stoi cały dowód: sami przerywają odpoczynek szabatu, gdy każe Prawo. Uwaga „nie od Mojżesza, ale od ojców” cofa rzecz jeszcze dalej: obrzezanie jest znakiem przymierza danym Abrahamowi (Rdz 17:10-12), na wieki przed Mojżeszem. To nie jest cytat, lecz nawiązanie — żadnego z tych dwóch miejsc Jan nie przytacza słowami.
- tn Zdanie ma po grecku trzy razy ten sam rdzeń: „nie sądźcie … sąd sprawiedliwy sądźcie” (κρίνετε … κρίσιν κρίνετε, krinete … krisin krinete). Powtórzenie jest figurą, nie niezręcznością, i dlatego zostaje także po polsku. „Po pozorach” oddaje zwrot dosłownie znaczący „według tego, co widać”: greckie ὄψις (opsis) to wygląd zewnętrzny. Sam nakaz nie jest nowy — tak brzmi polecenie dane sędziom przy ustanawianiu sądów: „sądźcie sprawiedliwie między człowiekiem a jego bratem i przybyszem” (Pwt 1:16). Zdanie odsyła więc rozmówców do reguły, którą sami uznają.
- sn Mowa o stałych mieszkańcach miasta (Ἱεροσολυμῖται, Hierosolymitai) — wyraz pada w Nowym Testamencie dwa razy: tutaj i w Mk 1:5. Jan odróżnia ich od świątecznego tłumu pielgrzymów, który pięć wersetów wcześniej o żadnym zamiarze zabicia nie wiedział i pytał, kto właściwie chce Go zabić (7:20). Miejscowi wiedzą — i mówią o tym wprost.
- tn Κἀμὲ οἴδατε καὶ οἴδατε πόθεν εἰμί (Kame oidate kai oidate pothen eimi) ma dwa odczyty i greka ich nie rozstrzyga, bo nie stawia znaku pytania. Albo Jezus przyznaje im rację co do swojego ziemskiego pochodzenia, a dopiero dalszy ciąg pokazuje, czego nie wiedzą — tak czyta Vincent. Albo mówi to pytaniem, z domyślną odpowiedzią „nie” — „znacie Mnie i wiecie, skąd jestem?” — tak czyta Clarke, i w tę stronę idzie 8:19: „Ani Mnie nie znacie, ani mojego Ojca”. Zdanie polskie zostaje oznajmujące, jak greckie, i unosi oba odczyty.
- tn Przymiotnik ἀληθινός (alēthinos) czyta się tu dwojako i greka nie rozstrzyga: „prawdziwy” jako rzeczywisty — w odróżnieniu od bogów, którzy Bogiem nie są; albo „prawdziwy” jako wiarygodny — Ten, który nie kłamie, więc na Jego posłaniu można polegać. Polskie słowo unosi oba, tak jak greckie, i dlatego zostaje bez rozstrzygnięcia.
- tn Podwładni (ὑπηρέται, hypēretai) to ludzie na służbie u władz żydowskich, wysyłani z ich polecenia — straż działająca przy świątyni i przy Radzie; ci sami przyjdą po Jezusa w ogrodzie (18:3.12). Nie są „sługami” — tym wyrazem to wydanie oddaje διάκονος (diakonos) — ani wyłącznie strażnikami: greckie słowo mówi o podległości, nie o pilnowaniu.
- sn „Rozproszenie” (διασπορά, diaspora) to w Biblii greckiej nazwa Izraelitów żyjących poza ziemią ojców — najpierw wygnanych (Pwt 28:25; 30:4; Iz 49:6 wg LXX), potem po prostu osiadłych w miastach świata mówiącego po grecku. Dopełniacz „Greków” wskazuje miejsce rozproszenia, nie rozproszonych: chodzi o Żydów mieszkających wśród Greków. Pytający sami nie wiedzą, jak blisko są: w tej Ewangelii ruch pójdzie w drugą stronę — to Grecy przyjdą do Niego (12:20).
- tn Greka nie stawia znaków interpunkcyjnych, więc podział zdania jest tu decyzją wydawcy, a nie autora. Tekst bazowy — i za nim ten przekład — kończy zdanie na „pije” i zaczyna nowe od „Kto wierzy we Mnie”: wtedy rzeki płyną z wnętrza WIERZĄCEGO. Drugi podział dołącza „kto wierzy we Mnie” do poprzedniego zdania („niech przychodzi do Mnie i pije, kto wierzy we Mnie”) i wtedy płyną z wnętrza JEZUSA. Kropkę po „pije” stawiają zgodnie wszystkie wydania greckiego tekstu, od Textus Receptus po dzisiejsze — drugi podział żyje w objaśnieniach tego miejsca, nie w jego wydaniach. Przemawia za pierwszym także budowa zdania: człon „kto wierzy we Mnie” jest wysunięty przed orzeczenie, a jego miejsce zajmuje zaimek „jego”; Jan buduje tak zdania kilkadziesiąt razy (np. 15:2), więc to ten zaimek wskazuje, o czyje wnętrze idzie.
- sn Po formule „jak powiedziało Pismo” nie następuje żaden cytat — takiego zdania nie ma ani w tekście hebrajskim, ani w Septuagincie. Najbliżej stoi Zachariasz 14:8: „wyjdzie woda żywa z Jerozolimy”. W całej Septuagincie to jedyne miejsce, gdzie „woda żywa” (ὕδωρ ζῶν, hydōr zōn) mówi o czasach ostatecznych — a Zachariasz 14 jest zarazem jedynym rozdziałem proroków, który nazywa Święto Namiotów, czyli to święto, w czasie którego Jezus tak mówi. Bliskość nie znaczy jednak wyłączności i konkurenci są realni, każdy z innej strony. Izajasz obiecuje wodę pragnącemu i w tym samym zdaniu wylanie Ducha: „dam wodę spragnionym… wyleję mojego Ducha na twoje potomstwo” (Iz 44:3) — a właśnie o Duchu mówi werset następny (7:39). Ezechiel daje rzekę, od której wszystko żyje (Ez 47:9), i to jego obraz niesie liczbę mnogą „rzeki”. Jeremiasz nazywa Boga „źródłem wody życia” (Jr 2:13; 17:13), ale greka ma tam inną konstrukcję — dopełniacz „wody życia”, nie imiesłów „woda żywa”. Por. przypis przy 4:10.
- tc Tekst bazowy czyta krótko: „Ducha jeszcze nie było”. Tak samo czytają najstarsi świadkowie — Kodeks Synajski, papirus P75 i papirus P66 po poprawce. Pozostali dopisują to, czego zdanie nie mówi, i każdy inaczej: Kodeks Watykański „nie było jeszcze Ducha Świętego DANEGO”, pierwsza ręka P66 oraz kodeks 032 „Ducha ŚWIĘTEGO”, Kodeks Bezy „Ducha Świętego NA NICH”. To, że uzupełnienia rozchodzą się między sobą, wskazuje na lekcję krótszą jako pierwotną; przekład jej nie wygładza.
- sn Tłum dzieli się nie na dwie oceny, lecz na dwie różne nadzieje. Jedni rozpoznają w Jezusie „tego proroka”, którego zapowiedział Mojżesz (Pwt 18:15.18 — por. 6:14), drudzy Chrystusa, czyli Pomazańca z rodu Dawida (w. 41). W tej Ewangelii są to dwie osobne postacie oczekiwania: Jana Chrzciciela pytano o obie osobno (1:20-21).
- tn „Pismo” nie ma tu jednego adresu: zdanie zestawia dwa różne miejsca i żadnego nie przytacza. O Betlejem mówi Micheasz 5:1 (w wydaniach angielskich 5:2), o potomstwie Dawida — Psalm 89:5 (ang. 89:4); u Micheasza o Dawidzie nie ma ani słowa, a w Psalmie nie ma Betlejem. Z Micheaszem wspólna jest sama nazwa miasta, z Psalmem sam wyraz σπέρμα (sperma) — dosłownie „nasienie”, tu o potomstwie — a reszta zdania nie pochodzi z żadnego z nich.
- tn „Tłum” jest tu tym samym słowem co w ww. 40 i 43, ale użytym pogardliwie — Abbott-Smith notuje przy nim właśnie ten werset jako przykład użycia „z pogardą”. Pogarda siedzi jednak nie w rzeczowniku, tylko w słowie „ten” i w orzeczeniu, dlatego przekład zostawia zwykłe „tłum”: to ci sami ludzie, o których narrator mówi bez pogardy w w. 43. „Przeklęty” (ἐπάρατος, eparatos) to inne greckie słowo niż w Ga 3:10.13 (ἐπικατάρατος, epikataratos), ale ta sama rzecz — i dlatego brzmi tak samo.
- sn Nikodem nie broni Jezusa — powołuje się na procedurę. Prawo nakazywało sędziom „wysłuchiwać między waszymi braćmi” (Pwt 1:16) i przy oskarżeniu „badać dokładnie” (Pwt 17:4), zanim zapadnie wyrok. Rozdział zamyka się przez to klamrą, w której trzy razy pada odwołanie do Pisma: Jezus każe sądzić sądem sprawiedliwym (w. 24), Nikodem przypomina, jak Prawo każe sądzić (w. 51), a odpowiedź odsyła do „przeszukania Pism” zdaniem, którego Pisma nie potwierdzają (w. 52).
- tc „Nie zostaje wzbudzony” — grecki czasownik (ἐγείρω, egeirō) stoi w stronie biernej i nie nazywa sprawcy; w Pwt 18:15, do którego zdanie się odwołuje, sprawcą jest Bóg. Pierwsza ręka papirusu P66 czyta w tym miejscu „TEN prorok”, z rodzajnikiem — czyli o proroku zapowiedzianym przez Mojżesza, a nie o prorokach w ogóle; poprawiono to na lekcję bez rodzajnika, którą mają pozostali świadkowie i tekst bazowy. Kodeks Bezy i kodeks 032 dopisują przy „przeszukaj” dopełnienie „Pisma” — to samo, które przekład podaje kursywą, bo greka zostawia je domyślne. Samo twierdzenie jest przy tym sprawdzalne w Piśmie, do którego odsyłają — i sprawdzenia nie wytrzymuje: Jonasz, syn Amittaja, pochodził z Gat-Chefer (2 Krl 14:25), miejscowości w Galilei. Zdanie o „przeszukaniu Pism” obraca się więc przeciw mówiącym.
- tc Tego fragmentu (7:53–8:11) nie ma w najstarszych rękopisach. Sześciu świadków sprzed ok. 400 r. zapisuje jego nieobecność wprost: 𝔓66, 𝔓75, ℵ (01), B (03), 029 i 032 — a w 𝔓66, 𝔓75, ℵ i B tekst biegnie z 7:52 wprost do 8:12, który mają w pełnym brzmieniu. W 𝔓45 karta jest w tym miejscu uszkodzona, więc jego milczenie niczego nie rozstrzyga. Jedyny świadek z tego czasu, który ten fragment ma — kodeks Bezy (D, V w.) — czyta go systematycznie inaczej niż postać tu wydrukowana — różni się w jedenastu z dwunastu wersetów: w 7:53 ma liczbę mnogą („poszli”), w 8:3 „przyłapaną na grzechu” zamiast „na cudzołóstwie”, w 8:9 nie ma całego zdania o sumieniu, w 8:11 „nie potępiam” zamiast „nie sądzę”. Świadectwo jest więc słabe, a tam, gdzie jest — niestabilne. Drukowana tu postać pochodzi z późniejszej tradycji greckiej; wydania krytyczne podają ją osobno.
- tn Prawo żąda śmierci za cudzołóstwo (Kpł 20:10; Pwt 22:22), ale kamienowania — tylko w jednym wypadku: gdy chodzi o dziewczynę zaręczoną (Pwt 22:23-24). W pozostałych mówi o śmierci, nie wskazując sposobu. Oskarżyciele przywołują więc przepis węższy, niż podają. Przemilczają przy tym drugą jego połowę: ten sam przepis żąda śmierci obojga — „zabijecie oboje” (Pwt 22:22 według Septuaginty), „wyprowadzicie oboje do bramy miasta i będą ukamienowani” (Pwt 22:24) — a mężczyzny przed Jezusem nie ma.
- tc Ostatniego zdania — „nie zwracając uwagi” — nie ma jedyny stary rękopis, który ten fragment w ogóle zawiera: kodeks Bezy kończy werset na pisaniu po ziemi. Wydania greckie są tu podzielone: jedne to zdanie drukują, inne pomijają, inne biorą w nawias. Tekst bazowy je ma, więc zostaje i tutaj.
- tn „Bez grzechu” (ἀναμάρτητος, anamartētos) — w Nowym Testamencie słowo jedyne. W greckim Starym Testamencie pada pięć razy i za każdym razem stoi jako przeciwieństwo grzesznika: „żeby grzesznik nie zgubił razem z sobą bezgrzesznego” (Pwt 29:19), o niemowlętach (2 Mch 8:4), o strzeżeniu siebie od grzechu (2 Mch 12:42). Do języka dowodu sądowego nie należy, choć scena jest sądowa — dlatego oddanie „niewinny” byłoby węższe niż samo słowo i przesuwałoby zdanie z grzechu na winę procesową. Ten sam rdzeń wraca w ostatnim zdaniu fragmentu: „już więcej nie grzesz” (8:11).
- sn Odpowiedź jest z Prawa, nie obok Prawa. Przy karze kamienowania Prawo żąda, by pierwsi rzucili ci, którzy zeznawali: „ręka świadków będzie na nim pierwsza, aby go uśmiercić, a potem ręka całego ludu” (Pwt 17:7 według Septuaginty). Grecki ma tam ἐν πρώτοις … ἐπʼ αὐτῷ (en prōtois … ep' autō), czyli te same dwa słowa, które padają tutaj: πρῶτον … ἐπʼ αὐτήν (prōton … ep' autēn). Werset wcześniej mówi, że nikt nie ginie na słowo jednego świadka, lecz dwóch albo trzech (Pwt 17:6). Gdy oskarżyciele odchodzą, warunek postawiony przez samo Prawo przestaje być spełniony.
- tn W wersecie 10 i w tym stoją dwa różne czasowniki. Oskarżycielom przypisany jest κατακρίνω (katakrinō) — uznać winnym i skazać; Jezus zaprzecza czasownikowi κρίνω (krinō) — sądzić. Tym drugim słowem ta Ewangelia mówi o celu posłania Syna: „Nie posłał bowiem Bóg Syna na świat, aby sądził świat, ale aby świat został zbawiony przez Niego” (3:17). „Ani Ja cię nie sądzę” nie znaczy więc, że czynu nie było albo że nie był grzechem — mówi o tym wprost zdanie następne, ostatnie w tej scenie.
- sn Zdanie pada tam, gdzie przed chwilą odmówiono Jezusowi prawa do proroctwa z powodu Galilei: „z Galilei prorok nie zostaje wzbudzony” (7:52). Izajasz mówi coś przeciwnego — i mówi to właśnie o Galilei: „Galilea pogan… lud chodzący w ciemności ujrzał wielką światłość” (Iz 8:23–9:1). Cytatu tu nie ma: wspólne z Izajaszem jest jedno słowo, „światłość”, i cały obraz; ciemność i chodzenie greckie Pismo nazywa tam innymi wyrazami niż Jan. Do tego obrazu Ewangelia wróci w 9:5 i 12:35-36.
- tn „Według ciała” (κατὰ τὴν σάρκα, kata tēn sarka) mówi o mierze sądu, nie o ciele jako o organizmie: sądzić „według ciała” to sądzić tak, jak człowiek widzi. Ta sama Ewangelia nazywa to wprost w 7:24, w tym samym sporze i tą samą konstrukcją — κατʼ ὄψιν (kat’ opsin), „po pozorach”. Zdanie „Ja nie sądzę nikogo” nie kłóci się przy tym z następnym („A jeśli nawet Ja sądzę”): odmowa dotyczy sądu, który zdanie pierwsze właśnie nazwało, a nie sądu jako takiego. Ten sam czasownik κρίνω (krinō) sięga i oceny, i wyroku; ta sama Ewangelia mówi, że Syn nie został posłany, aby sądzić świat (3:17), i że sąd jednak przychodzi (5:22; 12:48).
- tc Rękopisy dzielą się tu na dwa bliskoznaczne przymiotniki. „Prawdziwy” jako ἀληθινή (alēthinē) czytają papirusy 𝔓75 i 𝔓39 oraz kodeksy Watykański i Bezy; jako ἀληθής (alēthēs) — ten sam wyraz, który stoi w ww. 13, 14 i 17 — czytają 𝔓66 i Kodeks Synajski. Za pierwszą lekcją idą wydania krytyczne i ten przekład, za drugą tekst bizantyjski. Oba wyrazy znaczą to samo i tak samo je oddajemy; sam podział świadków pokazuje, jak blisko siebie stały.
- sn Jezus nie przytacza tu zdania Pisma — streszcza jego zasadę. Prawo mówi o „dwóch świadkach” (Pwt 19:15; 17:6), tutaj pada „dwóch ludzi” (δύο ἀνθρώπων, dyo anthrōpōn), a orzeczenia „jest prawdziwe” (ἀληθής, alēthēs) nie ma w żadnym z tych miejsc: z piętnastu greckich wyrazów tego wersetu z Powtórzonego Prawa wracają dwa. Do tej samej reguły procesowej Jezus odwołał się już w 5:31 — to ta sama rozprawa, prowadzona dalej. „W waszym Prawie” mówi do przeciwników o Piśmie, na które sami się powołują (tak samo 10:34 i 15:25).
- tn W tym wersecie „ojciec” pada trzy razy: raz w pytaniu przeciwników i dwa razy w odpowiedzi Jezusa. Piszemy pierwsze małą literą, dwa następne wielką — a tego rozróżnienia w grece nie ma, bo greka nie zna wielkich liter i różnica jest nasza. Stoi za nią samo pytanie: „Gdzie jest twój ojciec?” pyta o miejsce, a o miejsce pyta się kogoś, kto gdzieś jest. Gdyby pytający mieli na myśli Ojca w niebie, pytanie „gdzie” nie miałoby po co paść. Odpowiedź Jezusa mówi więc o Kimś innym, niż zakłada pytanie.
- tn „Skarbiec” (γαζοφυλάκιον, gazofylakion) — w greckim Starym Testamencie to pomieszczenie przy domu Bożym, gdzie składano dziesięciny i sprzęty (Ne 13:4-9; 2 Krl 23:11); w Ewangeliach tym samym słowem nazwane są skrzynie na ofiary, do których ludzie wrzucali pieniądze (Mk 12:41-43; Łk 21:1). Które z dwojga jest tutaj, greka nie rozstrzyga. Miejsce jest w każdym razie otwarte: Jezus w nim naucza, i to na oczach wszystkich.
- tn W tym wersecie stoi dwa razy ten sam grecki czasownik ὑπάγω (hypagō) — „iść”, „odchodzić”. Po polsku wychodzą dwa słowa, bo polszczyzna wymaga tu różnych: „odchodzę” bez podanego celu i „idę” przy pytaniu „dokąd”. To samo zdanie — „Dokąd Ja idę, wy nie możecie przyjść” — Jezus przytoczy sam w 13:33. Louw-Nida umieszcza pierwsze z tych dwóch użyć w dziedzinie życia i śmierci (23.101), wśród słów o odchodzeniu z tego świata; słuchacze w następnym wersecie biorą je dosłownie.
- tn Cztery razy pada w tym wersecie greckie ἐκ (ek) z dopełniaczem — przyimek pochodzenia: mówi, skąd ktoś jest, nie kim jest. Dlatego po polsku wszędzie stoi „z”: różnica między „jesteście z tego, co niżej” a „należycie do tego, co niżej” nie jest stylistyczna, bo cały spór tego rozdziału toczy się o rodowód — z kogo kto pochodzi. „To, co niżej” i „to, co wyżej” to w tej Ewangelii dwa poziomy, z których ktoś przychodzi (por. 3:31), a nie miejsce kary: „niżej” znaczy tu ten świat.
- tn Tu „grzechy” stoją w liczbie mnogiej, a w wersecie 21 — w pojedynczej. Różnica jest w grece i zostaje: raz mowa o jednym grzechu, raz o wielu.
- tn „Ja jestem” (ἐγώ εἰμι, egō eimi) bez żadnego dopełnienia — o tym zwrocie mówi przypis przy 4:26, gdzie pada on w tej Ewangelii pierwszy raz.
- tn Zdanie jest najtrudniejsze w tym rozdziale i komentatorzy dzielą się przy nim od starożytności. Biernik τὴν ἀρχήν (tēn archēn) stoi tu przysłówkowo, a nie jako określenie czasu: gdy Jan mówi „od początku”, pisze z przyimkiem — ἀπʼ ἀρχῆς (ap’ archēs; 8:44; 15:27) albo ἐξ ἀρχῆς (ex archēs; 6:64; 16:4). Przysłówkowo znaczy „w ogóle” — Abbott-Smith podaje przy tym znaczeniu właśnie ten werset — albo „przede wszystkim, w istocie”. Ojcowie greccy czytali to zdanie jako pytanie albo okrzyk, a Chryzostom brał τὴν ἀρχήν za „w ogóle”; wydanie greckie, z którego tłumaczymy, kończy je znakiem zapytania. Za pytaniem przemawia też czasownik λαλῶ (lalō): mówi on o samym rozmawianiu, nie o wygłoszonej treści. Odczyt drugi jest oznajmujący — „W istocie jestem tym, co wam mówię” — i tak czytały starożytne przekłady łacińskie oraz syryjskie; trzeba przy nim jednak dopowiedzieć „jestem”, którego w grece nie ma.
- tn Greckie ἀληθής (alēthēs) znaczy i „prawdziwy” — o wypowiedzi, i „prawdomówny” — o człowieku. Tu chodzi o osobę: Ten, który posłał, mówi prawdę. To samo słowo pada kilka wersetów wcześniej (8:13-17) o świadectwie i tam znaczy „prawdziwe”; polszczyzna musi je rozdzielić, bo jednym wyrazem obu rzeczy nie uniesie.
- sn To samo „Ja jestem”, co w wersecie 24 — i oba wersety obudowane są tymi samymi czasownikami, którymi obudowuje tę formułę Izajasz: „abyście poznali i uwierzyli … że Ja jestem” (Iz 43:10 w przekładzie greckim). W wersecie 24 pada „nie uwierzycie”, tutaj — „zrozumiecie”. To nie jest przytoczenie: zmierzone, z całego wersetu Izajasza wraca w 8:28 pięć wyrazów pod rząd (ὅτι ἐγώ εἰμι, hoti egō eimi — z otoczeniem), a w 8:24 cztery (ὅτι … πιστεύσητε … ἐγώ εἰμι, hoti … pisteusēte … egō eimi) — echo formuły, nie cytat.
- sn Ci, do których Jezus tu mówi, to według samego zdania „Żydzi, którzy Mu uwierzyli” — a to oni cztery wersety po w. 44 powiedzą Mu, że ma demona (w. 48), i to oni na koniec sięgną po kamienie (w. 59). Rozmowa zaczyna się więc nie od sporu z wrogami, tylko od warunku postawionego tym, którzy już uwierzyli: „jeśli będziecie trwać w moim słowie”. Sam warunek czytany jest dwojako — jako sprawdzian, czy wiara jest prawdziwa, albo jako krok od wiary do uczniostwa; grecki tekst mówi tylko, że dopiero trwanie czyni z nich uczniów.
- tn „Potomstwem” (σπέρμα, sperma) — po grecku liczba pojedyncza, dosłownie „nasieniem”. Tutaj jest to liczba zbiorowa: mówi o całym narodzie, nie o jednym potomku. Warto to odnotować, bo Paweł buduje w Ga 3:16 cały wywód na czymś odwrotnym — że liczba pojedyncza tego samego wyrazu wskazuje jednego potomka. Ten sam wyraz w tej samej domenie znaczeniowej stoi też w Hbr 2:16 o potomstwie Abrahama.
- tn „Wolni” (ἐλεύθεροι, eleutheroi) — w ww. 33 i 36 stoi ten sam wyraz w tej samej formie, ale w dwóch różnych polach znaczeniowych. Tutaj chodzi o status społeczny: nie niewolnik, człowiek wolny — i tak też czyta to Abbott-Smith, wskazując ten werset przy znaczeniu „w sensie cywilnym, nie niewolnik”. W w. 36 ten sam wyraz mówi o wolności spod panowania (Abbott-Smith wskazuje tam „od grzechu”). Po polsku stoi jedno słowo, bo na tym właśnie polega nieporozumienie: obie strony mówią to samo, o czym innym.
- sn Zdanie jest obrazem z życia domu: niewolnik należy do gospodarstwa tak długo, jak długo go trzymają — można go sprzedać albo odprawić; syn należy do rodziny na stałe. „Dom” znaczy tu domowników, nie budynek. Dlatego w tym wersecie „syn” idzie małą literą: mowa o synu w ogóle, w przysłowiu. Dopiero następny wers przenosi obraz na Syna — i tam ten sam grecki wyraz (υἱός, hyios) stoi w innym znaczeniu słownikowym, a polski tekst pisze go wielką literą.
- tn Grecki czasownik χωρέω (chōreō) znaczy i „robić miejsce, mieścić”, i „posuwać się naprzód”, a to zdanie czyta się obiema drogami: „moje słowo nie ma w was miejsca” albo „moje słowo nie posuwa się w was naprzód”. Przyjęty jest odczyt pierwszy, ale rzecz jest sporna i warto wiedzieć, jak stoi. ZA ODCZYTEM DRUGIM przemawia poważny zarzut: w grece ten czasownik użyty nieprzechodnio, czyli tak jak tutaj, znaczy zwykle „robić postęp”, i część komentatorów uważa, że sens „mieć miejsce” nie ma w takim użyciu oparcia. Przemawia też kontekst wcześniejszy — siedem wersetów przedtem czytamy, że „wielu uwierzyło w Niego” (w. 30), a Jezus mówi do tych, „którzy Mu uwierzyli” (w. 31). Słowo znalazło więc u nich miejsce; nie znalazło dalszego biegu. ZA ODCZYTEM PRZYJĘTYM stoją trzy rzeczy. Po pierwsze, zarzut o brak oparcia nie jest ostateczny: łacińska Wulgata klementyńska oddaje to zdanie przez „nie mieści się w was”, a Ksenofont używa tego czasownika o wydatkach trwających nieuszczuplonych — sens trwania jest więc w grece poświadczony. Po drugie, jedyne inne miejsce w Nowym Testamencie, w którym ten czasownik spotyka się ze „słowem”, to Mt 19:11-12, gdzie mowa o przyjęciu nauki i czasownik znaczy właśnie pomieścić ją w sobie. Po trzecie, cała ta scena mówi o tym, co w kim jest i skąd kto pochodzi — „nie ma w nim prawdy”, „wy jesteście z ojca — diabła” (w. 44). Skutek obu dróg jest podobny: słowo Jezusa nie owocuje w słuchaczach. Różnica jest jednak realna — pierwsza mówi o braku przyjęcia, druga o zatrzymanym wzroście.
- tc Rękopisy rozchodzą się tu w dwóch miejscach i oba dotyczą sensu. „Usłyszeliście” (ἠκούσατε, ēkousate) czytają 𝔓75 oraz kodeksy Watykański i Efrema; „widzieliście” (ἑωράκατε, heōrakate) — równie stary 𝔓66 oraz Synajski i Bezy. Przy pierwszej lekcji Jezus widzi, a oni tylko słyszą; przy drugiej różnica dotyczy już tylko tego, u kogo. Po drugim „ojcu” Synajski, Efrema i Bezy dopisują „waszego”, a 𝔓66, 𝔓75 i Watykański tego zaimka nie mają. Z zaimkiem drugi ojciec jest kimś innym niż Ojciec z pierwszej połowy — tym, którego werset 44 nazwie po imieniu. Bez zaimka zdanie tego nie mówi i można je czytać także tak, że mowa o tym samym Ojcu, a „czynicie” jest wezwaniem: „czyńcie”. Idziemy za lekcją bez zaimka — zgadzają się w niej trzy najstarsze rękopisy i to ona zostawia zdanie otwarte; mała litera przy drugim „ojcu” oraz tryb oznajmujący są już naszym odczytem, nie częścią lekcji.
- tn Zdanie jest po grecku niesymetryczne i po polsku brzmi tak samo dziwnie: warunek stoi w trybie oznajmującym („jeśli jesteście”), a wniosek w formie, która mówi, że tak nie jest („czynilibyście”). Tekst nie zaprzecza więc wprost, że są dziećmi Abrahama — zaprzecza temu, co z tego wynika. Część rękopisów wygładza to zdanie, dopasowując warunek do wniosku („gdybyście byli”); wydanie idzie za lekcją trudniejszą.
- sn „Czyny Abrahama” — a czynem, na którym Pismo buduje całą jego postać, jest uwierzenie: „uwierzył Abram Bogu i policzono mu to za sprawiedliwość” (Rdz 15:6 w greckim Starym Testamencie). Zdanie stoi więc na ostrzu: rozmówcy powołują się na pochodzenie, a Jezus odsyła ich do czynu — i tym czynem okazuje się wiara, której właśnie Mu odmawiają. Ten sam werset Księgi Rodzaju cytuje Paweł w Liście do Galatów (3:6), i po to samo: żeby pokazać, że dziećmi Abrahama są ci, którzy wierzą.
- tn „Zabójcą” (ἀνθρωποκτόνος, anthrōpoktonos) — wyraz złożony, dosłownie „ten, który zabija człowieka”, nie zwykłe „morderca” (φονεύς, phoneus). W Nowym Testamencie pada jeszcze tylko w 1 J 3:15, o nienawidzącym brata. „Od początku” czytane jest dwojako: jako Kain zabijający brata albo jako śmierć, która weszła w świat po Rdz 3. Grecki tekst tego nie rozstrzyga — wyrazu tego nie ma w greckim przekładzie Rdz 4.
- tn Ostatnie słowa wersetu (καὶ ὁ πατὴρ αὐτοῦ, kai ho patēr autou) można czytać dwojako, bo greka ma tu mianownik i nie mówi, czy to drugie orzeczenie, czy drugi podmiot: „jest kłamcą i jego [tj. kłamstwa] ojcem” albo „jest kłamcą — i jego ojciec [też]”. Polszczyzna musi wybrać przypadek, więc wybór widać w tekście; oba odczyty mają oparcie. Za pierwszym stoi słownik: Abbott-Smith notuje to użycie wyrazu „ojciec” jako „sprawca, twórca, prawzór” i wymienia przy nim J 8:41-44. Za drugim stoi analiza toku zdania, która widzi tu drugi ośrodek ciężaru przy tym samym orzeczeniu.
- tn „Śmierci nie zobaczy” — po grecku zwrot obrazowy: „zobaczyć śmierć” znaczy jej doświadczyć, przejść przez nią. Przeciwnicy powtarzają to zdanie w następnym wersecie prawie słowo w słowo, zmieniając tylko czasownik: „nie skosztuje śmierci” (γεύομαι, geuomai) zamiast „nie zobaczy” (θεωρέω, theōreō). Oba zwroty znaczą to samo i oba mają w grece to samo pole znaczeniowe; polski tekst trzyma tę różnicę, bo trzyma ją tekst.
- sn „Mój dzień” to czas przyjścia Jezusa. Zdanie mówi o Abrahamie dwie rzeczy: że się cieszył na ten dzień i że go zobaczył — a czym było to zobaczenie, tekst nie dopowiada. Czytane jest dwojako: jako zapowiedź daną Abrahamowi wprost albo jako to, co zobaczył w narodzinach Izaaka, od których zaczyna się wypełnianie obietnicy. W jednym zdaniu stoją przy tym dwa różne greckie czasowniki radości — ἀγαλλιάω (agalliaō) i χαίρω (chairō) — dlatego po polsku Abraham najpierw się „rozwesela”, a potem „cieszy”.
- tn Zdanie zestawia dwa czasy i na tym stoi: „stał się” (γενέσθαι, genesthai — czas dokonany, o początku) wobec „jestem” (εἰμί, eimi — czas teraźniejszy, bez początku). Ta sama para wraca z prologu, gdzie „Słowo BYŁO” stoi naprzeciw „wszystko przez Nie się STAŁO” (1:1-3). Oddanie obu form jednym „był” zgubiłoby całą różnicę. O samym zwrocie „Ja jestem” mówi przypis przy 4:26, który wymienia to miejsce.
- tn „Ani ten… ani jego rodzice” — Jezus powtarza słowo w słowo oba człony pytania z wersetu 2 i oba odrzuca. Nie mówi jednak, że ci ludzie są bez grzechu: przeczy związkowi między czyjąś winą a ślepotą tego człowieka. Przypuszczenie uczniów, że kalectwo jest karą, tekst przywołuje po to, żeby je oddalić.
- tn „Ale aby” (ἀλλ᾽ ἵνα, all' hina) — po tych słowach greckie zdanie nie ma orzeczenia, do którego należałby cel; trzeba je dopowiedzieć z sąsiedztwa, a od tego zależy sens. Albo: „urodził się ślepy po to, aby objawiły się dzieła Boga”. Albo: „lecz aby objawiły się dzieła Boga, musimy wykonywać dzieła Tego, który Mnie posłał” — wtedy zdanie celowe należy już do wersetu 4. Rękopisy nie mają w tym miejscu interpunkcji, więc granicy zdania nie rozstrzygają. W obu odczytach Jezus nie odpowiada na pytanie o winę: odsuwa je i mówi o celu.
- tc „My musimy” (ἡμᾶς δεῖ, hēmas dei) — tak czytają najstarsi świadkowie: papirusy 𝔓66 i 𝔓75 (ok. 200 r.) oraz Kodeks Watykański; Kodeks Synajski ma w tym miejscu ślad poprawki. Kodeksy Aleksandryjski i Efrema, a za nimi tekst bizantyjski, czytają „Ja muszę” (ἐμὲ δεῖ, eme dei). Różnica jest słyszalna: albo Jezus wciąga uczniów w dzieło Ojca, albo mówi wyłącznie o sobie. Ci sami świadkowie rozchodzą się jeszcze raz w tym samym zdaniu — 𝔓66 i 𝔓75 mają dalej „Tego, który nas posłał”, pozostali „Tego, który Mnie posłał”. Tekst idzie za lekcją najstarszych rękopisów, a mieszany zapis (my — Mnie) jest zarazem trudniejszy i lepiej tłumaczy powstanie obu pozostałych.
- sn Czynność jest opisana krok po kroku: splunięcie, zmieszanie śliny z ziemią, posmarowanie oczu. Najbliższa jej opowieść w Piśmie greckim to Tobiasz, któremu anioł każe posmarować oczy ojca żółcią ryby, „a ujrzy cię” (Tb 11:8) — stoi tam ten sam czasownik smarowania, tylko z innym przedrostkiem (ἔγχρισον wobec ἐπέχρισεν, enchrison wobec epechrisen). Greckie słowo oddane przez „błoto” znaczy mokrą ziemię, nie glinę garncarza (tę Paweł nazywa tym samym wyrazem w Rz 9:21). Robota rąk w dzień szabatu stanie się zarzutem dopiero w wersecie 14.
- sn Ewangelista sam tłumaczy nazwę sadzawki i robi to słowem, którym w całej tej księdze mówi o Jezusie: „posłany” (ἀποστέλλω, apostellō — 3:17.34; 5:36.38; 6:29.57; 11:42; 17:3.8.18). Niewidomy zostaje odesłany do wody, której imię brzmi tak samo jak to, co ewangelista mówi o Tym, kto go odsyła. W greckim Starym Testamencie nazwa pada jeden jedyny raz i też jest znakiem: prorok gani lud za to, że wzgardził „wodą Siloam, płynącą cicho”, a zapragnął obcych królów (Iz 8:6).
- sn Otwarcie oczu niewidomemu jest u Izajasza znakiem czasu zbawienia: „wtedy otworzą się oczy niewidomych, a uszy głuchych usłyszą” (Iz 35:5 w greckim Starym Testamencie). Wszystkie trzy wyrazy treściowe tego zdania — „otworzyć” (ἀνοίγω, anoigō), „oczy” (ὀφθαλμός, ophthalmos), „niewidomy” (τυφλός, typhlos) — są słowami tego właśnie rozdziału, gdzie padają odpowiednio siedem, dziesięć i trzynaście razy. Rozstrzyga rozkład czasownika: „otworzyć” pada w całej tej Ewangelii jedenaście razy, a siedem z nich stoi tutaj. Jan nie przytacza jednak zdania proroka ani nie zapowiada go formułą — to nawiązanie, nie cytat.
- sn „Otworzyć oczy” niewidomemu to zwrot, który w całym greckim Starym Testamencie pada dokładnie dwa razy i za każdym razem u Izajasza: „wtedy otworzą się oczy niewidomych” (Iz 35:5) oraz o słudze Pana — „aby otworzyć oczy niewidomych” (Iz 42:7). Sąsiedzi pytają więc o rzecz, którą prorocy zapowiadali jako znak nadchodzącego czasu, choć samych proroków nie przywołują. Tym samym czasownikiem ewangelista domyka później cały ten blok: w 10:21 ludzie mówią o Jezusie „czy demon może otworzyć oczy niewidomym?”.
- tn „Przejrzałem” (ἀνέβλεψα, aneblepsa) — grecki czasownik znaczy naraz „spojrzeć w górę” i „odzyskać wzrok”; LSJ notuje oba znaczenia, a przy drugim odsyła wprost do tego wersetu. „Odzyskać” nie pasuje jednak do człowieka, który wzroku nigdy nie miał, i o tym mówi cała scena („od urodzenia”, w. 1). Polskie „przejrzeć” znaczy „zacząć widzieć” i niczego wcześniejszego nie zakłada. Tym samym greckim słowem prorok woła do niewidomych: „przejrzyjcie” (Iz 42:18; por. 61:1).
- sn Zdanie o szabacie stoi tu jako wyjaśnienie tego, co nastąpi. Uzdrowienie samo w sobie nie było sporne — sporne były dwa czyny: ugniecenie błota i posmarowanie nim oczu. Ugniatanie Miszna liczy do prac zakazanych w szabat (Szabat 7,2); zakaz smarowania oczu śliną znamy dopiero z późniejszych rozstrzygnięć rabinicznych — czy obowiązywał już wtedy, nie wiadomo. Dlatego przesłuchanie zaczyna się od pytania „jak”, a nie „czy”.
- tn Zwrot grecki brzmi dosłownie „ma wiek” i znaczy: osiągnął lata, w których sam przed prawem odpowiada za swoje słowa. Rodzice nie zaprzeczają uzdrowieniu — odsyłają pytających do syna, bo od tej chwili to on, a nie oni, ponosi skutki tego, co powie. Następny werset mówi, czego się bali.
- sn Wykluczenie z synagogi nie było tylko utratą miejsca na nabożeństwie. Synagoga była ośrodkiem życia całej miejscowości — sądu, nauczania, wsparcia ubogich, sąsiedztwa; wyłączony z niej tracił oparcie wspólnoty, w której się urodził. Ewangelia wraca do tego jeszcze dwa razy: przełożeni, którzy uwierzyli, ale milczeli, „by nie zostali wykluczeni z synagogi” (12:42), i zapowiedź dla uczniów (16:2). Tutaj pada to po raz pierwszy — i jako postanowienie podjęte wcześniej, przed tą sceną.
- sn „Oddaj chwałę Bogu” nie jest tu wezwaniem do uwielbienia, lecz formułą, którą odbierano przysięgę. W greckiej Biblii ten rozkaz stoi przy imieniu Boga jeden raz — w Joz 7:19, gdy Jozue żąda od Achana przyznania się: „Oddaj dziś chwałę Panu, Bogu Izraela, i złóż wyznanie, i powiedz mi, co uczyniłeś, i nie ukrywaj przede mną”. Przesłuchujący nie proszą więc uzdrowionego o modlitwę: zobowiązują go do prawdy, a następnym zdaniem mówią, jaka odpowiedź jest według nich prawdziwa.
- sn „Bogobojny” oddaje wyraz, którym grecki Stary Testament tłumaczy hebrajski zwrot „bojący się Boga” — tak nazwani są ludzie, których Jetro każe Mojżeszowi postawić na czele ludu (Wj 18:21), i tak przedstawiony jest Hiob w pierwszym zdaniu swojej księgi. Uzdrowiony nie wymyśla więc własnej reguły: powtarza zasadę pobożności zapisaną w Piśmie, którą jego przesłuchujący uznają — i z niej wyprowadza wniosek o Jezusie. Najbliżej brzmi ona w Przysłowiach: „daleko jest Bóg od bezbożnych, a modlitw sprawiedliwych wysłuchuje” (Prz 15:29).
- sn Zarzut „urodziłeś się w grzechach” wraca do pytania, od którego cała scena się zaczęła (9:2): przesłuchujący zakładają, że ślepota od urodzenia była karą — za grzech jego albo rodziców. Ostatnie zdanie domyka to, czego rodzice bali się w wersecie 22: postanowienie o wykluczeniu z synagogi przestaje być groźbą i staje się faktem. Grecki mówi to dwoma słowami naraz — „wyrzucili go na zewnątrz” — i tak samo mocno brzmi to po polsku.
- tc Rękopisy dzielą się tu na „Syna Człowieczego” (τὸν υἱὸν τοῦ ἀνθρώπου, ton hyion tou anthrōpou) i „Syna Bożego” (τοῦ θεοῦ, tou theou). Pierwsze czytanie mają ℵ, B, D, W oraz papirusy 𝔓66 i 𝔓75 — sześciu świadków sprzed roku 400; drugie ma z nich jeden, kodeks A. Krótsze pytanie jest też trudniejsze: człowiek odpowiada „a kto to jest?”, czego przy tytule „Syn Boży” trudniej się spodziewać.
- sn „Widziałeś Go” (ἑώρακας, heōrakas) — czas dokonany, który mówi o stanie trwającym: raz zobaczył i odtąd widzi. W całym rozdziale o wzrok chodziło innym czasownikiem (βλέπω, blepō — „widzieć” o oczach, 9:7.15.19.21.25); dopiero tu Jan zmienia słowo i to samo zdanie łączy oczy otwarte nad sadzawką z rozpoznaniem, kto stoi naprzeciw. Człowiek widzi dwa razy w jednym zdaniu.
- tc Tego zdania nie ma w trzech wczesnych świadkach: w kodeksie synajskim (ℵ), w kodeksie W i w papirusie 𝔓75. Mają je kodeksy A, B, D i papirus 𝔓66. Wydania krytyczne drukują je wszystkie, więc różnicy nie widać w ich aparacie — widać ją dopiero w samych rękopisach.
- tn „Na wyrok” (εἰς κρίμα, eis krima) — grecki ma tu inne słowo niż w zdaniach o sądzie Syna (κρίσις, krisis: 3:19; 5:22.24.27.30; 12:31, oddawane „sąd”). κρίμα nazywa nie samą czynność sądzenia, lecz jej wynik — rozstrzygnięcie, które zapada. Zdanie mówi więc, że przyjście Jezusa samo w sobie coś rozstrzyga: przy Nim wychodzi na jaw, kto widzi, a kto nie.
- sn Owczarnia (αὐλή, aulē) to nie budynek, lecz ogrodzony plac przy domu albo przy zboczu: mur z kamieni, na nim ciernie, i jedno jedyne wejście. Nocą schodziło się tam kilka stad naraz, a przy wejściu zostawał odźwierny (w. 3). Stąd całe rozróżnienie tej mowy: kto ma prawo do owiec, przechodzi tamtędy, gdzie stoi człowiek, który go zna; kto praw nie ma, musi przejść górą — i to samo już go nazywa.
- tn „Złodziej i rozbójnik” (κλέπτης, kleptēs; λῃστής, lēstēs) — dwa różne rzemiosła, nie wzmocnienie jednego. Pierwszy zabiera po cichu i chce zostać niezauważony, drugi bierze przemocą. Grecki stawia je obok siebie i to zestawienie wraca w w. 8.
- sn Pasterz w tamtej kulturze nie gnał stada przed sobą — szedł pierwszy, a owce trzymały się jego głosu. Tego samego obrazu użył Mojżesz, prosząc o następcę: „kto by wychodził przed nimi i kto by wchodził przed nimi, i kto by ich wyprowadzał” — aby zgromadzenie Pana nie było „jak owce, które nie mają pasterza” (Lb 27:16-17). Grecki tej modlitwy ma trzy z czterech wyrażeń tej mowy: wyprowadzanie (w. 3), chodzenie przed nimi (w. 4) i wchodzenie z wychodzeniem (w. 9).
- tn „Przenośnia” (παροιμία, paroimia) — nie „przypowieść”. Jan nigdy nie używa słowa, którym mowę obrazową nazywają trzy pozostałe Ewangelie (παραβολή, parabolē); ma własne, znaczące mowę zawoalowaną, którą trzeba dopiero rozwiązać. Wraca ono w 16:25.29, gdzie Jezus zapowiada, że przyjdzie godzina, w której przestanie mówić w przenośniach.
- tn Od tego zdania obraz się przesuwa. W ww. 1-5 drzwi były drzwiami owczarni, a Jezus mówił o pasterzu, który przez nie wchodzi; teraz sam jest wejściem — nie tylko tym, kto ma prawo wejść, ale tym, przez kogo się wchodzi. Grecki nie zmienia słowa (θύρα, thyra) i polski też go nie zmienia, więc przesunięcie widać tam, gdzie autor je zrobił: w orzeczniku po „Ja jestem”.
- sn „Będzie wchodził i wychodził” to zwrot Starego Testamentu o życiu bezpiecznym i swobodnym — o kimś, kto porusza się bez lęku po własnym kraju. Najbliżej stoi modlitwa Mojżesza o następcę: aby Pan postawił nad zgromadzeniem człowieka, „który by wychodził przed nimi i który by wchodził”, i który by ich wyprowadzał, żeby lud nie był „jak owce, które nie mają pasterza” (Lb 27:16-17). W greckim Starym Testamencie ta para czasowników pada w tak bliskim sąsiedztwie pięć razy, ale tylko tam obok owiec bez pasterza. Jedna rzecz się przy tym przesuwa: u Mojżesza wchodzi i wychodzi wódz, tutaj — każdy, kto wejdzie przez Jezusa.
- tn „Dobry” (καλός, kalos) — nie „udany” i nie „piękny”. Ten sam przymiotnik znaczy o rzeczach „dobry w swoim rodzaju” (o winie, 2:10), ale przy pasterzu Louw-Nida stawia go w domenie dobra moralnego, a Abbott-Smith trzyma oba użycia razem, jako „ten, kto dobrze robi to, do czego jest”. Zdanie samo mówi, na czym ta dobroć polega: nie na umiejętności, lecz na tym, że pasterz oddaje życie.
- sn Cała ta mowa odpowiada prorokom, którzy sądzili pasterzy Izraela. U Ezechiela pasterze pasą samych siebie, owce zostają rozproszone „dlatego że nie było pasterza” i stają się żerem dla dzikich zwierząt (Ez 34:2-5). U Jeremiasza wyrok pada na tych, którzy „gubią i rozpraszają owce mojego pastwiska” (Jr 23:1-2) — w greckim Starym Testamencie czasownik rozproszenia stoi obok owiec tylko w tym jednym miejscu, i to jego echem jest wiersz o wilku. Sam wilk też jest już nazwany: Ezechiel mówi o przywódcach ludu, że są „jak wilki porywające łup” (Ez 22:27), a to jedyne miejsce w greckim Starym Testamencie, gdzie wilk i porywanie stoją tak blisko siebie.
- sn Zdanie kończy się słowami, które w Starym Testamencie są obietnicą jednego króla nad podzielonym ludem: „ustanowię nad nimi jednego pasterza” (Ez 34:23) i „jeden pasterz będzie dla nich wszystkich” (Ez 37:24). W greckim Starym Testamencie zwrot „jeden pasterz” pada jeszcze w Koh 12:11, w innym sensie, więc nie jest to wyrażenie zarezerwowane dla proroctwa — ale u Ezechiela stoi przy zapowiedzi zebrania rozproszonych. Zmienia się jedno słowo: owce, które dotąd były „z tej owczarni” (miejsce, ogrodzenie), stają się jedną „trzodą” (stado, nie zagroda). Jedność nie polega więc na wspólnym ogrodzeniu, lecz na wspólnym pasterzu. Ten sam ruch — rozproszenie, zgromadzenie, pasterz — zapowiada Jeremiasz: „Ten, który rozproszył Izraela, zgromadzi go i będzie go strzegł jak pasterz swojej trzody” (Jr 31:10; w Septuagincie 38:10). Stamtąd prowadzi nić do 11:52, gdzie narrator mówi o zgromadzeniu w jedno rozproszonych dzieci Bożych. O zgromadzeniu mówi też Izajasz: „Pan, który zgromadza rozproszonych Izraela… zgromadzę do niego jeszcze innych” (Iz 56:8). Bywa to czytane jako dowód, że „inne owce” to Żydzi z diaspory — ale dwa wersety wcześniej ten sam prorok mówi o cudzoziemcach, którzy przyłączają się do Pana (56:6), a jego dom ma być „domem modlitwy dla wszystkich narodów” (56:7). Rozdział ten sam więc rozstrzygnięcia nie daje.
- tn „Mam prawo” (ἐξουσίαν ἔχω, exousian echō) — grecki rzeczownik znaczy i władzę, i uprawnienie; Louw-Nida stawia go tutaj w tej samej klasie znaczeń co w 1:12 („dało prawo stać się dziećmi Bożymi”), a nie w tej, w której mówi o władzy nad kimś (17:2) albo o władzy Piłata (19:10-11). Zdanie mówi więc nie tyle o sile, ile o tym, że decyzja należy do Niego — co ostatnie zdanie wersetu wiąże z poleceniem otrzymanym od Ojca.
- tn „Rozłam” (σχίσμα, schisma) — dosłownie rozdarcie, jak w tkaninie; stąd polskie „schizma”. Jan używa tego słowa trzy razy i za każdym razem o tym samym: słuchacze dzielą się na dwie strony wobec Jezusa (7:43; 9:16; tutaj). Słowo „znowu” odsyła do poprzedniego takiego podziału.
- tn Grecki stawia tu obok siebie dwa różne zarzuty i polski musi je rozróżnić: „szaleje” (μαίνεται, mainetai) mówi o rozumie, „opętany” w następnym wersecie (δαιμονιζομένου, daimonizomenou) — o demonie. Pierwszy zarzut to jedno oskarżenie w dwóch członach: ma demona, więc odchodzi od zmysłów. Odpowiedź drugiej strony (w. 21) odwraca to i pyta o czyn, którego demon zrobić nie może.
- sn Rozmowa wraca tu do sceny, od której wszystko się zaczęło: mowa o pasterzu nie jest nowym wystąpieniem, lecz ciągiem dalszym odpowiedzi danej faryzeuszom nad uzdrowionym niewidomym (9:40-41). Widać to po jednym czasowniku: „otworzyć” (ἀνοίγω, anoigō) niesie cały rozdział 9 — siedem razy o oczach — potem wraca w wersecie 3, gdzie odźwierny otwiera pasterzowi, i tutaj, znów o oczach. Jan zamyka blok tym samym słowem, którym go otworzył.
- sn Święto Poświęcenia (τὰ ἐγκαίνια, ta enkainia) — osiem dni pamiątki ponownego poświęcenia ołtarza i świątyni po jej zbezczeszczeniu. Księgi Machabejskie, świadectwo historyczne z II w. przed Chr., podają wprost: „uczynili poświęcenie ołtarza przez osiem dni” i „aby obchodzono dni poświęcenia ołtarza… rok w rok, osiem dni, od dwudziestego piątego dnia miesiąca Kislew” (1 Mch 4:56.59). Kislew wypada na przełomie listopada i grudnia — dlatego narrator dodaje „była zima”. To nie sceneria, tylko data: od Święta Namiotów (7:2), które jest jesienne, minęły około dwóch miesięcy.
- sn Krużganek Salomona — kryta kolumnada przy dziedzińcu świątyni, z dachem i ścianą od strony wiatru. Zdanie łączy się więc z poprzednim: skoro była zima, Jezus naucza pod dachem, a nie na otwartym dziedzińcu. Tak samo pięć krużganków przy sadzawce w 5:2 dawało schronienie chorym.
- tn Dosłownie: „dokąd podnosisz naszą duszę?”. To zwrot idiomatyczny, a nie pytanie o życie: leksykon przypisuje samemu czasownikowi w tym połączeniu znaczenie „trzymać w zawieszeniu”, a wydanie STEPBible tłumaczy go wprost „hold You in suspense”. Polska kalka nie znaczyłaby nic — obraz zostaje więc w przypisie, a w tekście stoi sens. To samo pytanie „jak długo” otwiera zresztą psalm, który Jezus zacytuje w w. 34 (Ps 82:2).
- tc Najstarsi świadkowie dzielą się tu na dwie strony i różnica sięga sensu zdania. Zaimek względny czytają w rodzaju nijakim („to, co dał Mi Ojciec”) Synajski, Bezy i Waszyngtoński, a w rodzaju męskim („Ojciec, który Mi dał”) Aleksandryjski, papirusy 𝔓66 i 𝔓75 oraz poprawka w Watykańskim; orzecznik „większy” bywa przy tym raz męski, raz nijaki. Nasz tekst bazowy idzie za pierwszą grupą i łączy nijaki zaimek z męskim „większy”, więc podmiotem zdania pozostaje Ojciec, a zaimek nijaki obejmuje owce jako jedną całość — tak samo jak w 6:39 („z tego wszystkiego, co Mi dał”) i 17:2. Przy odczycie z nijakim orzecznikiem podmiotem stawałby się dar: „to, co Mi dał, jest większe od wszystkiego”.
- tn „Jedno” stoi w grece w rodzaju nijakim (ἕν, hen), nie męskim — mowa o jednej rzeczy, nie o jednej osobie. Tym samym słowem Jezus modli się o uczniów: „aby byli jedno, jak My” (17:11.21-22). Rodzaj nijaki niesie po polsku wprost „jedno”, więc czytelnik widzi to, co widział czytelnik grecki.
- tn Bluźnierstwo (βλασφημία, blasphēmia) jest tu nazwą przestępstwa, nie mocnym słowem o obelżywej mowie. Słownik dzieli to hasło na obmowę i na „mowę bezbożną przeciw Bogu” — i drugi sens ilustruje właśnie tym wersetem. Oskarżyciele nie mówią więc, że Jezus ich znieważył; stawiają zarzut, za który Prawo przewidywało kamienowanie, i dlatego w ich ustach zdanie kończy się wyjaśnieniem: „czynisz siebie Bogiem”.
- sn Cytat z Psalmu 82:6, przytoczony co do słowa za greckim Starym Testamentem (Ps 81:6 w jego numeracji). Jezus urywa go w połowie — dalej psalm mówi: „i synowie Najwyższego, wy wszyscy”. „Prawem” nazwane są tu całe Pisma, nie sama Tora: tak samo mówi tłum w 12:34, a w 15:25 sam Jezus wprowadza tym słowem inny psalm. Psalm 82 gani sędziów, którzy sądzą niesprawiedliwie, i zaczyna się od tego samego pytania, którym otwarto tę scenę: „jak długo?” (Ps 82:2).
- tn Scena stoi w Święcie Poświęcenia (w. 22), a tu Ojciec o Synu: „poświęcił”. Po grecku nie są to jednak wyrazy spokrewnione — święto nazywa się τὰ ἐγκαίνια (ta enkainia), a czasownik pochodzi od ἁγιάζω (hagiazō); klamrę słyszy dopiero polszczyzna, bo oba oddajemy jednym rdzeniem. Wspólna jest rzecz, nie słowo: trzynaście wersetów, jedna świątynia i to, co się Bogu poświęca. Warto wiedzieć, że to jedyne miejsce w tej Ewangelii, gdzie słownik przypisuje temu czasownikowi odcień kultyczny — w modlitwie z rozdziału 17 tego odcienia nie ma i tam wraca „uświęcić”.
- tn Ręka pada w tej scenie trzy razy i za każdym razem to samo greckie słowo χείρ (cheir): nikt nie wyrwie owiec „z mojej ręki” (w. 28), nikt nie może wyrywać „z ręki Ojca” (w. 29) — a Ten, o którego rękę chodzi, sam wychodzi „z ich ręki”. Zdanie o bezpieczeństwie owiec kończy się więc pokazem: ręka, która chce chwytać, niczego nie utrzyma. Po polsku mówi się raczej „wymknąć się z rąk” i tak brzmi wydanie czytelnicze; wydanie główne trzyma obraz ręki, bo na nim stoi cała klamra.
- sn Miejsce za Jordanem, gdzie Jan chrzcił z początku, jest tym samym, od którego ta Ewangelia zaczyna opowiadanie (1:28). Siedem greckich wyrazów wraca tu w tym samym porządku — πέραν τοῦ Ἰορδάνου ὅπου ἦν Ἰωάννης … βαπτίζων (peran tou Iordanou hopou ēn Iōannēs … baptizōn) — a narrator dokłada wskazówkę wsteczną: „z początku”. Jordan pada w tej księdze trzy razy (1:28; 3:26; 10:40), a po tym wersecie nie ma w niej już ani jednej wzmianki o chrzczeniu.
- sn „Znak” (σημεῖον, sēmeion) jest w tej Ewangelii słowem-kluczem — pada siedemnaście razy — i tylko tutaj powiedziano o kimś, że znaku nie uczynił. Później księga podsumuje rzecz odwrotnie: znaków było wiele, a nie uwierzyli (12:37). Tu nie ma ani jednego, jest samo świadectwo Jana o Jezusie — i wielu uwierzyło (w. 42).
- sn Łazarz (Λάζαρος, Lazaros) zostaje przedstawiony przez swoje siostry, nie odwrotnie — znak, że pierwsi czytelnicy znali już Marię i Martę (por. Łk 10:38–42, gdzie występują bez brata). To samo imię nosi żebrak z przypowieści w Łk 16:20 — i tylko tam żebrak ma imię.
- tn Narrator odsyła do sceny, którą opowie dopiero w 12:3 — zakłada, że czytelnik zna ją, zanim przeczyta. W rękopisach imię Marii waha się tu między zapisem Μαριάμ (Mariam) a Μαρία (Maria) — po polsku bez różnicy.
- tn „Kochasz” (φιλεῖς, phileis) — czasownik bliskiej przyjaźni; w w. 5 narrator weźmie drugie słowo: „miłował” (ἠγάπα, ēgapa), a w w. 36 wróci pierwsze. Jan przeplata oba o tej samej więzi — przekład je rozróżnia: „kochać” i „miłować”. Prośby w liście nie ma: siostry podają tylko fakt.
- tn „Nie jest ku śmierci” (πρὸς θάνατον, pros thanaton) — ten sam zwrot, którym 1 J 5:16–17 mówi o „grzechu ku śmierci”: chodzi o kierunek, w którym rzecz zmierza, nie tylko o skutek. Cel choroby wróci dosłownie przed grobem: „jeśli uwierzysz, zobaczysz chwałę Boga” (w. 40). „Przez nią” — po grecku równie otwarte jak po polsku: przez chorobę albo przez chwałę.
- tn Zdanie o miłości (w. 5) i zdanie o zwłoce łączy spójnik „więc” — narrator zestawia je wprost, a „dwa dni” stawia na akcentowanym końcu zdania. Tekst nie mówi, dlaczego Jezus zwleka; powie, po co: w. 15 („ze względu na was cieszę się…”) i w. 40.
- tn Podwójne określenie czasu: „następnie, po tym” (ἔπειτα μετὰ τοῦτο, epeita meta touto) — narrator dwa razy zaznacza odstęp, zanim padnie wezwanie. „Chodźmy” (ἄγωμεν, agōmen) powtórzy się w tej scenie trzykrotnie: tu, w w. 15 i — w ustach Tomasza — w w. 16.
- tn Tutaj mowa o tych, którzy chcieli kamienować (10:31) — o przeciwnikach z Jerozolimy, nie o sąsiadach z Betanii; greka gra przy tym słowami: „do Judei” (w. 7) — „Żydzi” (w. 8). W tym samym rozdziale wyraz stoi jednak i o żałobnikach z okolicy, którzy przychodzą pocieszać siostry — tam czytamy „Judejczycy” (ww. 19.31.33.36). Kryterium tego rozdziału i całej Ewangelii objaśnia przypis przy 1:19, gdzie wyraz pada pierwszy raz.
- tn „Światło tego świata” (τὸ φῶς τοῦ κόσμου τούτου, to phōs tou kosmou toutou) — tu dosłownie: światło dzienne, słońce. Czytelnik tej księgi słyszał już „Ja jestem światłością świata” (8:12; 9:5) — odpowiedź na strach uczniów gra tym echem: dopóki trwa dzień, idący nie potyka się. W w. 10 zaskakuje końcówka: światła nie ma „w nim” — nie „przy nim”.
- tn „Zasnął” (κεκοίμηται, kekoimētai) — czas dokonany: zapadł w sen i śpi. Tym samym czasownikiem mówi o zmarłych 1 Tes 4:13–14; obraz umarłych, którzy śpią i zostaną obudzeni — Dn 12:2. Eufemizm jest więc biblijny, a nie wykrętny — ale uczniowie wezmą go dosłownie (ww. 12–13).
- tn „Wyzdrowieje” (σωθήσεται, sōthēsetai) — dosłownie „będzie ocalony”. Uczniowie mają na myśli powrót do zdrowia (sen uchodził za dobry znak w chorobie); to samo słowo w 3:17 i 10:9 mówi o zbawieniu.
- tn Dosłownie „o zaśnięciu snu” (τῆς κοιμήσεως τοῦ ὕπνου, tēs koimēseōs tou hypnou) — grecki dokłada drugie słowo, żeby nazwać sen zwykły, cielesny; przekład oddaje to narzędnikiem „snem”.
- tn Didymos (Δίδυμος) znaczy „Bliźniak”. „Współuczniowie” (συμμαθηταί, symmathētai) — słowo tylko tu w Nowym Testamencie. „Chodźmy” Tomasza podejmuje wezwanie Jezusa z w. 15 — trzecie w tej scenie — ale tam, gdzie Jezus mówi o wierze, Tomasz mówi o umieraniu.
- tn „Z Nim” — gramatyka dopuszcza i Jezusa, i Łazarza (obie formy męskie). Kontekst wskazuje Jezusa: uczniowie dopiero co przypomnieli, że w Judei grożono Mu ukamienowaniem (w. 8), a umiera się z tym, kto na śmierć idzie — nie z tym, kto już umarł (w. 14). Tomasz mówi więc: jeśli On tam idzie, idziemy z Nim.
- tn „Cztery dni” wrócą w w. 39 („już cuchnie, bo to czwarty dzień”): narrator dwa razy zamyka wszelką wątpliwość, że to śmierć dokonana. „Grobowiec” (μνημεῖον, mnēmeion) — komora zamykana kamieniem (w. 38); ten sam rzeczownik stoi w zapowiedzi 5:28: „wszyscy, którzy są w grobowcach, usłyszą Jego głos”.
- sn Piętnaście stadiów to niecałe trzy kilometry (o stadionie jako mierze — przypis przy 6:19).
- tn Te same słowa powtórzy Maria (w. 32), niemal w tym samym szyku — jedno zdanie w ustach obu sióstr.
- tc Część rękopisów (wśród nich P45, P66, kodeksy Aleksandryjski i Bezy) zaczyna zdanie od „ale”: „ale i teraz wiem…” — tak też tekst bizantyjski i NA28. Tekst przyjęty tutaj idzie za P75 oraz kodeksami Synajskim i Watykańskim, które „ale” nie mają. Różnica dotyczy tylko tonu: z „ale” nadzieja Marty wprost przełamuje żal z w. 21.
- tn „Powstanie” (ἀναστήσεται, anastēsetai) — Jezus nie mówi kiedy: słowo obejmuje i powstanie za chwilę, i zmartwychwstanie w dniu ostatecznym. Marta rozumie je po drugiemu (w. 24) — i na tym nieporozumieniu wesprze się cała dalsza rozmowa.
- tn Wiara Marty ma adres w Prorokach: „ożyją twoi umarli” (Iz 26:19 — o tym miejscu przypis przy 5:28) i „wielu śpiących w prochu ziemi się obudzi” (Dn 12:2 — sen, przebudzenie i życie wieczne, jak w ww. 11–13). „W dniu ostatecznym” — zwrot z nauczania Jezusa w tej księdze: „go wzbudzę w dniu ostatecznym” (6:39–40.44.54). Marta wyznaje więc dokładnie to, co słyszała — a Jezus zaraz przesunie ciężar z wydarzenia na siebie.
- tn „Ja jestem” (ἐγώ εἰμι, egō eimi) — zaimek dodany dla nacisku: greka nie musi go stawiać. Na wyznanie o przyszłym wydarzeniu (w. 24) Jezus odpowiada zdaniem o sobie w czasie teraźniejszym — zmartwychwstanie i życie przestają być terminem w kalendarzu, a stają się Osobą, która stoi przed Martą. „Życie” — słowo-klucz Janowe: „w Nim było życie” (1:4), „kto ma Syna, ma życie” (1 J 5:12).
- tn Greka piętrzy tu przeczenie (οὐ μή, ou mē — najmocniejsze „nie” o przyszłości) i dokłada „na wieki”. Obietnica jest podwójna: kto umarł — będzie żył (w. 25); kto żyje i wierzy — nie umrze na wieki. I od razu pytanie wprost do Marty — jedyne takie „wierzysz w to?” w tej księdze.
- tn „Uwierzyłam” (πεπίστευκα, pepisteuka) — czas dokonany stanu: wiara raz powzięta i trzymana do teraz; do tego emfatyczne „ja” — Marta odpowiada za siebie. Jej wyznanie to niemal dokładnie zdanie, dla którego cała księga została napisana: „abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Bożym” (20:31). „Który przychodzi na świat” — tytuł Oczekiwanego (por. 6:14: „Ten jest naprawdę tym prorokiem, który przychodzi na świat”).
- tn „Po cichu” (λάθρᾳ, lathra) — skrycie, tak by inni nie wiedzieli; a jednak pocieszający pójdą za Marią (w. 31). „Nauczyciel” (ὁ διδάσκαλος, ho didaskalos) — tak siostry mówią o Jezusie między sobą; sam Jezus przyjmie ten tytuł: „Wy nazywacie Mnie Nauczycielem i Panem — i dobrze mówicie” (13:13).
- tn „Aby tam płakać” (κλαύσῃ, klausē, od κλαίω, klaiō) — słowo głośnego płaczu, żałobnego lamentu; tak za chwilę płacze Maria i ci, którzy z nią przyszli (w. 33). Pocieszający (w. 19) pójdą za nią aż do grobowca — i tak staną się świadkami znaku (w. 45).
- tn Słowa Marii to co do słowa słowa Marty z w. 21 (μου, mou — „mój”); różni je tylko szyk: u Marty zaimek stoi po rzeczowniku („brat mój”), u Marii przed czasownikiem. Wysunięcie oddaje tu polska kolejność: „mój brat by nie umarł” wobec „nie umarłby mój brat” w w. 21 — te same słowa, inny akcent. Po skardze Marty rozwinęła się rozmowa (ww. 22–27); po skardze Marii rozmowy nie ma — jest wzburzenie, pytanie o grób i łzy (ww. 33–35).
- tn „Wzburzył się” (ἐνεβριμήσατο, enebrimēsato) — słowo gniewnej siły, nie rozczulenia: u Ajschylosa parskanie koni bojowych, w Dn 11:30 (LXX) gniew najeźdźców, w ewangeliach surowe napomnienie — zawsze z adresatem (Mt 9:30; Mk 1:43). Tu, jedyny raz, adresata nie ma: dzieje się „w duchu”. Jezus nikogo nie karci: iskrą są łzy i powątpiewanie (w. 37 — tuż przed w. 38, gdzie słowo wraca), ale gniew zwraca się przeciw temu, co za nimi stoi — przeciw śmierci; z płaczącymi sam zapłacze (w. 35).
- tn „Wstrząsnął samym sobą” (ἐτάραξεν ἑαυτόν, etaraxen heauton) — zwrot w grece równie zaskakujący i wyjątkowy jak w polskim przekładzie: w całym NT ludzie „są wstrząśnięci” (tak o Jezusie 13:21), tylko tu ktoś czyni to sam sobie. Nie coś wstrząsnęło Jezusem — On wstrząs podjął, jak Bóg psalmów, który na wołanie budzi się jak wojownik (Ps 78:65; Iz 42:13). Ten sam czasownik powróci w „moja dusza jest wstrząśnięta” (12:27), a ucichnie w „Niech nie będzie wstrząśnięte wasze serce” (14:1.27) — On wziął wstrząs na siebie.
- tn „Chodź i zobacz” (ἔρχου καὶ ἴδε, erchou kai ide) — tymi samymi słowami Filip zapraszał Natanaela do Jezusa (1:46; por. 1:39). Tu zaproszenie prowadzi Jezusa do grobu.
- tn „Zapłakał” (ἐδάκρυσεν, edakrysen) — inny czasownik niż lament Marii i Judejczyków (κλαίω, klaiō, ww. 31.33): δακρύω (dakryō) znaczy „uronić łzy” i w Nowym Testamencie występuje tylko w tym wersecie. O „głośnym wołaniu i łzach” Jezusa mówi też Hbr 5:7.
- tn Mowa o uzdrowieniu człowieka ślepego od urodzenia (rozdział 9) — poprzednim znaku Jezusa w Jerozolimie. To trzeci głos w tej scenie o tym, że Jezus mógł nie dopuścić do śmierci (ww. 21.32.37); odpowiedź padnie przy grobie (ww. 40–44). Zwrot „otworzyć oczy ślepego” pada w greckim Starym Testamencie tylko dwa razy — w zapowiedziach Izajasza (Iz 35:5; 42:7) — więc powątpiewający, sami o tym nie wiedząc, cytują znak zapowiedziany; a Iz 42:7 tuż obok mówi o „wyprowadzeniu związanych” — jak wyjdzie Łazarz, „związany” opaskami (w. 44).
- tn Grobowiec był grotą zamkniętą kamieniem. Grecki zwrot („leżał na niej”) bywa czytany i jako „leżał przy niej” — przyimek dopuszcza oba, a tekst nie mówi, czy kamień przykrywał otwór z góry, czy zasłaniał wejście z boku. Za wejściem, przez które się przechodzi, przemawia to, co dzieje się dalej: Łazarz z niego wychodzi (w. 44), a przy grobie Jezusa uczniowie do środka wchodzą (20:6). Tak samo zamknięty będzie grobowiec Jezusa, i tam ten sam czasownik (αἴρω, airō) powie o kamieniu „zabrany z grobowca” (20:1).
- tn „Cuchnie” (ὄζει, ozei) — słowo dosadne i dosłowne; „czwarty dzień” (τεταρταῖος, tetartaios) wraca z w. 17: śmierć jest dokonana, zaczął się rozkład. Ta sama Marta, która wyznała „Ty jesteś Chrystus” (w. 27), teraz sprzeciwia się otwarciu grobu — odpowiedź Jezusa (w. 40) podejmie jej własne słowo z tamtej rozmowy: „uwierzysz”.
- tn Zdanie w tym brzmieniu wcześniej nie padło — spina w jedno cel choroby z w. 4 („dla chwały Boga”) i wezwanie do wiary z ww. 25–26. Warunek stoi przed widzeniem: „jeśli uwierzysz — zobaczysz”; to samo słowo wraca odwróconą kolejnością w 20:29: „Błogosławieni, którzy nie zobaczyli, a uwierzyli”.
- tn Greka stawia tu jeden czasownik dwa razy obok siebie (αἴρω, airō) w dwóch znaczeniach: zabrania kamienia i wzniesienia oczu. Polski nie ma słowa na oba, więc powtórzenie słychać tylko w grece; wzniesione oczy to gest modlitwy (por. 17:1). „Wysłuchałeś” (ἤκουσάς, ēkousas) — czas przeszły, zanim cokolwiek się stało; w całej tej modlitwie nie ma ani jednej prośby.
- tn „Aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś” — to zdanie wróci w modlitwie Jezusa w noc przed pojmaniem: „aby świat wierzył, że Ty Mnie posłałeś” (17:21; por. 17:8.25). „Posłał” — słowo znane z listu: „Syna swego, Jedynego, posłał Bóg na świat” (1 J 4:9).
- tn „Wielkim głosem” (φωνῇ μεγάλῃ, phōnē megalē) — jak w zapowiedzi: „nadchodzi godzina, w której wszyscy, którzy są w grobowcach, usłyszą Jego głos i wyjdą” (5:28–29); tu słyszy go jeden. Rozkaz pada dwoma przysłówkami, bez osobnego czasownika (δεῦρο ἔξω, deuro exō) — ale pierwszy z nich sam jest wezwaniem: Abbott-Smith stawia ten werset wśród miejsc, gdzie δεῦρο znaczy „chodź tu!”, a LSJ notuje je jako wykrzyknik („come on!”). W liczbie mnogiej (δεῦτε, deute) to samo słowo woła w 4:29 i 21:12 — tam też „Chodźcie”. Jest i drugi most: pasterz „własne owce woła po imieniu i wyprowadza je” (10:3) — dlatego pada imię; sam narrator streści tę scenę tym właśnie czasownikiem: „zawołał (ἐφώνησεν, ephōnēsen) Łazarza z grobowca” (12:17).
- sn Opaski (κειρίαι, keiriai) krępowały osobno stopy i ręce, twarz zakrywała chusta (σουδάριον, soudarion) — zwyczajny pochówek tamtego czasu (por. 19:40). Ten sam rzadki wyraz wróci przy pustym grobie Jezusa: tam chusta będzie leżała osobno, zwinięta (20:7).
- tn Ten sam znak dzieli: wielu uwierzyło — niektórzy poszli do faryzeuszów. Po co poszli, tekst nie mówi; mówi, co z tego wynikło: zwołanie rady (w. 47). Por. 12:10–11: to przez Łazarza „wielu… wierzyło w Jezusa” — i dlatego uchwała obejmie także jego.
- tn Rada (συνέδριον, synedrion) to sanhedryn — najwyższa rada żydowska. Jej pytanie przyznaje fakty: „ten człowiek czyni wiele znaków”. „Co robimy” (Τί ποιοῦμεν, ti poioumen) — czas teraźniejszy: nie „co mamy robić”, lecz „co my robimy” — o własnej bezczynności. Część wydań greckich dzieli to na dwa zdania: „Co robimy? Bo ten człowiek…” — różnica interpunkcji, nie tekstu.
- tn „Miejsce” (ὁ τόπος, ho topos) — świątynia (por. Dz 6:13–14: „to święte miejsce”). „Nam” stoi w grece z przodu, przed „miejscem” i „narodem” — strata, której się boją, jest ich własna. W roku 70 Rzymianie rzeczywiście przyjdą i zburzą i świątynię, i Jerozolimę.
- tc „Dla was” — tak najstarsze papirusy (P45, P66, P75) oraz kodeksy Watykański i Bezy; kodeks Synajski nie ma zaimka wcale („pożyteczne jest, aby…”), a kodeks Aleksandryjski i tekst bizantyjski czytają „dla nas”. Różnica tonu: w lekcji „dla was” Kajfasz mówi radzie o jej korzyści; w „dla nas” włącza samego siebie.
- tn „Za lud” (ὑπὲρ τοῦ λαοῦ, hyper tou laou) — „za” w znaczeniu „w miejsce, na rzecz”. To samo „za” niesie mowę o pasterzu: „za owce oddaję swoje życie” (10:11.15); wróci przy pojmaniu, gdzie 18:14 przypomni to zdanie, i w liście: „On oddał za nas swoje życie” (1 J 3:16). Kajfasz podaje rachunek polityczny — słowa mówią więcej, niż on wie (ww. 51–52).
- tn Jedyne miejsce, gdzie narrator tej księgi wprost nazywa czyjeś słowa proroctwem — i są to słowa wroga, podane jako polityczny rachunek. Prorokował nie z wiary, lecz „jako arcykapłan owego roku” — na urzędzie; fraza wraca z w. 49 i wróci w 18:13–14.
- tn Narrator rozszerza proroctwo słowami mowy o pasterzu: „Mam też inne owce… i staną się jedną trzodą, jeden pasterz” (10:16). „Rozproszone” (διεσκορπισμένα, dieskorpismena) — pokrewnym słowem w 10:12 wilk „rozprasza” owce. „Zgromadzić” (συναγάγῃ, synagagē) — ten sam czasownik, którym w w. 47 „zwołano” radę: dwa zgromadzenia tej sceny. Para „rozproszyć — zgromadzić” jest prorocka: u Jeremiasza źli pasterze „rozpraszają owce” tym samym słowem (Jr 23:1-2 wg LXX), a u Ezechiela Bóg sam zapowiada, że owce „zgromadzi” (Ez 34:13). „Dzieci Boże” — jak w 1 J 3:1: „abyśmy zostali nazwani dziećmi Bożymi”.
- tn „Postanowili” (ἐβουλεύσαντο, ebouleusanto) — uchwała, nie odruch; to samo słowo wróci w 12:10: arcykapłani „postanowili zabić także Łazarza”. Na tej scenie kończy się publiczna działalność: w. 54 mówi, że Jezus „otwarcie już nie chodził wśród Judejczyków”.
- sn Na tym wersecie kończy się publiczna droga Jezusa w Judei: po uchwale rady (w. 53) wycofuje się i przestaje pokazywać się ludziom. Efraim wymienia w Nowym Testamencie tylko to miejsce, a sam Jan nie podaje, gdzie leży — mówi jedynie, że to okolica blisko pustyni. Ukrycie trwa do 12:1, a w. 57 pokazuje, co dzieje się tymczasem w Jerozolimie.
- sn Prawo wykluczało od Paschy tego, kto był obrzędowo nieczysty (Lb 9:6-11 — taki człowiek obchodził ją dopiero miesiąc później). Kto dotknął zmarłego, był nieczysty przez siedem dni i musiał się oczyścić trzeciego i siódmego dnia (Lb 19:11-12), dlatego pielgrzymi przychodzili do Jerozolimy z wyprzedzeniem. Grecki Stary Testament używa tu tego samego czasownika co Jan — ἁγνίζω (hagnizō) — opowiadając o Passze za Ezechiasza, na której wielu spożyło baranka nieoczyszczonych (2 Krn 30:17-18).
- tn „Polecenia” to greckie ἐντολάς (entolas) — ten sam rzeczownik, którym Jan nazywa przykazanie Ojca i przykazania Jezusa (12:49-50; 13:34). Tutaj nie chodzi jednak o przykazanie religijne, lecz o zarządzenie władzy: kto się dowie, gdzie Jezus przebywa, ma to zgłosić. Słowniki trzymają oba użycia w jednym haśle — od rozporządzenia królewskiego po nakaz Boży (LSJ; Abbott-Smith), a polszczyzna musi je rozdzielić, bo „przykazania, żeby donieść” nie znaczyłyby tego, co greka.
- sn Przy takim posiłku jedzono w pozycji półleżącej: goście opierali się na lewym łokciu wokół niskiego stołu, ze stopami zwróconymi na zewnątrz. Stąd „spoczywających” — i stąd w następnym wersecie stopy Jezusa są w zasięgu ręki Marii.
- sn Funt to rzymska libra, około jednej trzeciej kilograma. Nard sprowadzano z Indii; olejek wytłaczano z korzeni tej rośliny — stąd cena, którą za chwilę wymieni Judasz. Ten sam funt wraca w 19:39, przy mieszaninie mirry i aloesu.
- tn Przymiotnik πιστικός (pistikos) pojawia się w greczyźnie tylko przy nardzie: tu i u Marka 14:3. Abbott-Smith wyprowadza go od πίστις (pistis) — „godny zaufania, nieprzemieszany”; LSJ od πίνω (pinō) — „płynny”. Za pierwszym odczytem idzie „czysty”: mowa o olejku niezafałszowanym.
- tn Greckie γλωσσόκομον (glōssokomon) to skrzynka, nie sakiewka: pierwotnie futerał na ustniki instrumentów, a w greckim Starym Testamencie skrzynia na ofiary składane w świątyni (2 Krn 24:8-11). Ta sama szkatuła wraca w 13:29, gdy uczniowie sądzą, że Judasz idzie coś kupić.
- tc Tekst bazowy czyta „aby zachowała” (ἵνα … τηρήσῃ, hina … tērēsē) razem z kodeksem Synajskim, Watykańskim i papirusami P66 oraz P75. Kodeks Aleksandryjski i tekst bizantyjski mają czas przeszły dokonany bez „aby” — wtedy zdanie stwierdza, że Maria olejek zachowała na ten dzień, zamiast mówić, po co ma go zachować.
- tn Rzeczownik ἐνταφιασμός (entaphiasmos) nazywa nie sam pogrzeb, lecz przygotowanie ciała do niego: obmycie, namaszczenie, owinięcie. Tego samego słowa użyje 19:40 o ciele Jezusa. Zdanie dopuszcza dwa odczytania: albo Jezus mówi, po co Maria olejku nie sprzedała — i wtedy odpowiada na zarzut z w. 5 — albo podaje cel swojego polecenia: zostawcie ją, niech zachowa resztę na ten dzień. Grecki nie rozstrzyga między nimi.
- sn Gałązki palmowe (βάϊα, baia) mają w tej scenie własną wymowę. Tym samym greckim wyrazem Pierwsza Księga Machabejska opisuje wjazd Szymona Machabeusza do odzyskanej Jerozolimy — „wśród pieśni pochwalnych i palm” (1 Mch 13,51). Zaraz po tym geście pada w tłumie tytuł „król Izraela”. Warto przy tym wiedzieć, że w Prawie palmy mają przypisane inne święto: to gałęzie Święta Namiotów, brane „pierwszego dnia” razem z wierzbą znad potoku (Kpł 23:40). Tutaj tłum bierze je na Paschę — gest jest więc świąteczny i królewski, ale nie wynika z przepisu tego akurat święta.
- tn Okrzyk tłumu jest cytatem z Psalmu 118,25-26. „Hosanna” (ὡσαννά, hōsanna) to hebrajskie wołanie „wybaw!”; Septuaginta przełożyła je na grecki (σῶσον δή, sōson dē), a Jan zostawił brzmienie hebrajskie — w tekście stoi więc okrzyk, nie prośba. Sam wiersz psalmu „Błogosławiony, który przychodzi w imię Pana” Jan podaje dokładnie tak, jak brzmi w Septuagincie i w tekście hebrajskim. Słów „i król Izraela” w psalmie nie ma: dokłada je tłum.
- tn O jednym zwierzęciu mówią tu trzy greckie wyrazy. ὀνάριον (onarion) w w. 14 jest zdrobnieniem od „osioł” — stąd „osiołek”. W cytacie z proroka (w. 15) stoi πῶλος (pōlos), czyli młode zwierzę kopytne, właściwie źrebię: sam ten wyraz nie mówi, o jaki gatunek chodzi (grecy nazywali tak też młode słonia i wielbłąda), dlatego prorok dokłada ὄνος (onos) w rodzaju żeńskim — oślica. Trzem wyrazom greki odpowiadają więc trzy polskie.
- tn Cytat z Zachariasza 9,9, przytoczony swobodnie. U proroka wezwanie brzmi „Raduj się bardzo, córo Syjonu” — w jego miejsce staje tu „Nie bój się” (Μὴ φοβοῦ, Mē phobou), zwrot, którym prorocy przemawiają do Syjonu (Iz 40,9; So 3,16). Pominięte są słowa o królu sprawiedliwym, zwycięskim i pokornym. Septuaginta ma dalej „na jucznym zwierzęciu i na młodym źrebięciu” (ἐπὶ ὑποζύγιον καὶ πῶλον νέον, epi hypozygion kai pōlon neon), a tekst hebrajski „na ośle i na oślęciu, źrebięciu oślic”. Brzmienie u Jana — „na źrebięciu oślicy” — bierze tylko drugie zwierzę i stoi bliżej hebrajskiego niż greckiego.
- tn Tekst rozróżnia tu dwie grupy tym, co o nich mówi: jedna była przy grobowcu i o tym świadczy (w. 17), druga wychodzi na spotkanie, bo wieść dopiero do niej dotarła.
- tn Grecki czasownik ἀναβαίνω (anabainō) znaczy „iść w górę” i jest stałym określeniem drogi na święto do Jerozolimy, która leży wysoko. Ten sam czasownik stoi w 2:13 i 5:1, gdzie cel jest nazwany wprost.
- tn „Życie” stoi tu za greckim ψυχή (psychē) — życiem doczesnym, tym, które człowiek ma i może stracić. W drugiej połowie zdania „na życie wieczne” oddaje inny wyraz, ζωή (zōē), którym ta Ewangelia nazywa życie od Boga. Polszczyzna ma na oba jedno słowo, greka je rozdziela. Tego samego ψυχή używa 1 J 3:16 o życiu, które Chrystus za nas oddał.
- tn Najstarsze rękopisy nie mają znaków interpunkcyjnych, więc podział tego zdania jest decyzją wydawcy tekstu greckiego. Przy podziale przyjętym tutaj Jezus prosi, a zaraz potem prośbę cofa. Możliwy jest też podział, przy którym cała prośba należy jeszcze do pytania: „I co mam powiedzieć — Ojcze, zbaw Mnie od tej godziny?”; wtedy jest to modlitwa, której Jezus nie wypowiada. Pięć z sześciu wydań krytycznych dzieli to zdanie tak jak tutaj.
- tn Czasownik ὑψόω (hypsoō) znaczy naraz „podnieść w górę” i „wywyższyć”. Jan mówi nim o Jezusie cztery razy (3:14; 8:28; 12:32.34) i za każdym razem chodzi o jedno i drugie: o podniesienie na krzyż i o wywyższenie. Werset 33 mówi wprost, że mowa o śmierci. Ten rozdział stawia przy tym obok siebie oba czasowniki, które w greckim Starym Testamencie orzeka się o Słudze Pana: „uwielbiony” (12:16.23.28) i „wywyższony” tutaj. Tam brzmi to tak: „zostanie wywyższony i zostanie uwielbiony bardzo” (Iz 52:13) — zdanie otwierające pieśń, z której sześć wersetów dalej Jan cytuje Iz 53:1 (w. 38) i o której mówi, że Izajasz „zobaczył Jego chwałę” (w. 41).
- tc Zamiast „wszystkich” (πάντας, pantas — o ludziach) część świadków czyta πάντα (panta), czyli „wszystko” w rodzaju nijakim — o całym stworzeniu. Tak Kodeks Synajski (IV w.) i papirus P66; przeciwnie Kodeks Watykański (IV w.), papirus P75 i Kodeks Aleksandryjski (V w.). Tekst podstawowy idzie za tą drugą lekcją.
- tn „Synowie światłości” to zwrot hebrajski: „syn czegoś” znaczy „ten, kto do tego należy”. Tak samo zbudowany jest „syn zguby” w 17:12.
- tn „A choć” — grecki stawia tu imiesłów w konstrukcji, która sama nie nazywa swojego związku ze zdaniem głównym (τοσαῦτα σημεῖα πεποιηκότος, tosauta sēmeia pepoiēkotos — dosłownie „tak wiele znaków uczyniwszy”). Związek dopowiada kontekst, a ten wskazuje na przeciwstawienie: znaków było wiele, wiary nie było. Dlatego stoi „choć”. Równie dobrze można ten imiesłów przeczytać słabiej, jako samo zestawienie — „Tak wiele znaków uczynił wobec nich, a jednak nie wierzyli w Niego” — i ten odczyt zostawia związek nierozstrzygnięty, tak jak greka.
- tn Cytat z Iz 53:1 — co do słowa w brzmieniu greckiego przekładu Starego Testamentu (Septuaginty). Tekst hebrajski nie ma otwierającego „Panie” i pyta „na kim się objawiło”, gdzie greka ma „komu”.
- sn „Ramię” (βραχίων, brachiōn) to w Starym Testamencie obraz mocy Boga w działaniu. Zdanie wcześniej ten sam rzeczownik z tym samym czasownikiem stoi u Izajasza w zapowiedzi: „Pan objawi swoje święte ramię wobec wszystkich narodów i wszystkie krańce ziemi zobaczą zbawienie od naszego Boga” (52:10).
- tn Cytat z Iz 6:10 w brzmieniu, którego nie ma ani tekst hebrajski, ani Septuaginta. Po hebrajsku jest to rozkaz dla proroka: „Uczyń tłustym serce tego ludu, jego uszy uczyń ciężkimi, a oczy jego zaklej”; przekład grecki opisuje sam lud: „otyło bowiem serce tego ludu… a swoje oczy zamknęli”. Tutaj czasowniki stoją w trzeciej osobie liczby pojedynczej — τετύφλωκεν (tetyflōken) i ἐπώρωσεν (epōrōsen) — i nie mają wyrażonego podmiotu; u Izajasza mówiącym jest Bóg. Obie starsze wersje wymieniają też uszy, których nie ma w tym zdaniu.
- tn Spójnik ἵνα (hina) wprowadza po grecku i cel, i skutek, a to zdanie dopuszcza oba odczyty: „aby nie zobaczyli” albo „tak że nie zobaczyli”. Ostatni człon ma w grece czas przyszły trybu oznajmującego (ἰάσομαι, iasomai), a nie tryb łączący jak trzy czasowniki przed nim; przeczenie z początku zdania może obejmować także jego („i żebym ich nie uzdrowił”).
- tc Tekst bizantyjski czyta tu ἐπιστραφῶσιν (epistraphōsin, „nawrócili się”) i tryb łączący ἰάσωμαι (iasōmai) — obie lekcje zgadzają się z greckim przekładem Izajasza. Świadkowie sprzed 400 r. mają formy krótsze, za którymi idzie ten przekład (P66, P75, Watykański), a Synajski wstawia w tym samym wersecie συνῶσιν (synōsin), również z przekładu greckiego: to ślad wyrównywania cytatu do brzmienia znanego z ksiąg Starego Testamentu.
- tn Widzenie z Iz 6:1: „ujrzałem Pana siedzącego na tronie wysokim i wyniosłym, a dom był pełen Jego chwały” — tak brzmi to zdanie w Septuagincie; tekst hebrajski mówi w tym miejscu o trenie szaty wypełniającym świątynię i chwały nie wymienia. Zaimki w tym wersecie wracają do Tego, o którym mówi cały ustęp — do Jezusa (12:36-37). tc Świadkowie sprzed 400 r. czytają zgodnie ὅτι (hoti) „bo”; tekst bizantyjski ma ὅτε (hote) „gdy zobaczył”.
- sn Przymiotnik ἀποσυνάγωγος (aposynagōgos) — „wykluczony z synagogi” — jest w całym Nowym Testamencie poświadczony tylko w tej Ewangelii i tylko trzy razy (9:22; 12:42; 16:2). Nie chodzi o zakaz wstępu do budynku: synagoga była ośrodkiem życia miejscowej społeczności, więc wykluczenie odcinało człowieka od niej (Abbott-Smith: „usunięty ze zgromadzenia”).
- tn Tak samo zbudowane jest zdanie w 3:19: „ludzie umiłowali bardziej ciemność niż światłość” — ten sam czasownik ἀγαπάω (agapaō) i to samo zestawienie „bardziej niż”.
- tc Tekst bazowy czyta φυλάξῃ (phylaxē) „zachowa”; tekst bizantyjski ma w tym miejscu πιστεύσῃ (pisteusē) „uwierzy”. Pierwszą lekcję niosą wszyscy świadkowie sprzed ok. 400 r.: papirusy P66 i P75 oraz kodeksy Synajski, Aleksandryjski i Watykański. Kodeks Bezy opuszcza przeczenie, a P66 dopisuje dopełnienie („zachowa je”).
- tn Greka ma tu dwa różne czasowniki mówienia: εἴπω (eipō) dotyczy treści wypowiedzi, λαλήσω (lalēsō) — samego mówienia. Polskie „powiedzieć” i „mówić” oddają tę parę; w jednym wyrazie różnicy nie widać.
- tn Zwrot εἰς τέλος (eis telos) niesie dwie rzeczy naraz: „aż do końca” — do godziny, która właśnie przyszła — i „do ostatka”, czyli bez reszty. Louw-Nida stawia go wśród określeń kresu (78.47), a kontekst wiąże ten kres z odejściem do Ojca z tego samego zdania. Polskie „do końca” unosi oba odczyty.
- tn Grecki mówi tylko „w serce” (εἰς τὴν καρδίαν, eis tēn kardian) i nie podaje, czyje ono jest. Czytane jest to dwojako: że diabeł włożył zamiar w serce Judasza albo że sam już powziął go w swoim. Zdanie zostawia obie drogi otwarte, bo Judasz stoi w nim w mianowniku, jako ten, kto ma wydać, a nie jako właściciel serca. tc Tekst bizantyjski stawia tu imię Judasza w dopełniaczu i tym samym zamyka pytanie na rzecz pierwszego odczytu.
- tn Czasownik ὑπάγω (hypagō) znaczy zwyczajnie „iść” i tak stoi u Jana w wielu miejscach, ale tutaj Louw-Nida umieszcza go w dziedzinie życia i śmierci (23.101) — wśród słów o odchodzeniu z tego świata. Ten sam kod mają jeszcze 7:33 i 8:21-22, gdzie słuchacze pytają wprost, czy Jezus zamierza się zabić. Polskie „odchodzi” niesie obie rzeczy tak samo jak greckie.
- sn Zdjęta wierzchnia szata i przepasanie płótnem to ubiór do pracy. Mycie nóg było zajęciem sługi: Abigail mówi o sobie „oto służebnica twoja, aby myć stopy sług mojego pana” (1 Sm 25:41) — ten sam czasownik i to samo wyrażenie co tutaj. λέντιον (lention) jest zapożyczeniem łacińskiego linteum: pasem lnianego płótna dość długim, by owinąć się nim w biodrach i mieć jeszcze czym wycierać.
- tn Grecki stawia w tym zdaniu dwa różne czasowniki poznania: οἶδα (oida) o tym, co ktoś już wie, i γινώσκω (ginōskō) o poznaniu, które dopiero przychodzi. Louw-Nida daje obu formom domenę rozumienia (32.4 i 32.16), stąd „nie wiesz” wobec „zrozumiesz”. „Potem” wskazuje na to, co ma się dopiero wydarzyć.
- tn Grecki μέρος (meros) to część przydzielona komuś z czegoś, co się dzieli — udział, dział (LSJ). Zwrot „mieć udział z kimś” rozumiany jest tu dwojako: jako udział w tym, co Jezus ma od Ojca, albo jako pozostanie przy Nim jako uczeń. Zdanie nie rozstrzyga między nimi.
- sn Para „stopy — ręce” wraca do Prawa. Kapłani przed każdym wejściem do Namiotu Spotkania obmywali wodą z kadzi właśnie ręce i nogi, „żeby nie pomarli” (Wj 30:19-21; 38:27) — i jest to ten sam czasownik (νίπτω, niptō), którego Jan używa w całej tej scenie. Jezus mówi o obmyciu jako warunku udziału z Nim (w. 8), a Piotr odpowiada dokładnie kapłańskim wyliczeniem. Por. także Ez 36:25, gdzie jednak mowa o kropieniu, nie o myciu.
- tn Zdanie stoi na dwóch różnych czasownikach greckich. λούω (louō) to obmycie całego ciała: Prawo mówi nim o kąpieli kapłana — „obmyje wodą całe swoje ciało” (Kpł 16:4; podobnie Wj 29:4). νίπτω (niptō) to umycie części ciała, rąk albo nóg (Wj 30:19). Tak rozdzielają te słowa także leksykony (LSJ, Abbott-Smith). Kąpiel jest raz, mycie nóg wraca po każdej drodze — i na tej różnicy stoi odpowiedź Jezusa.
- tc Kodeks synajski (IV w.) sam jeden opuszcza tu słowa „niczego prócz stóp” i czyta: „kto się wykąpał, nie potrzebuje się umyć”. Słowa te stoją w najstarszych papirusach tego miejsca (P66, P75, ok. 200 r.) oraz w kodeksach watykańskim, aleksandryjskim i Efrema — przekład idzie za świadectwem starszym i szerszym.
- tn „Niewolnik” (δοῦλος, doulos) — nie „sługa”. Słowniki greckie stawiają ten wyraz w parze z „wolnym” (ἐλεύθερος, eleutheros) i z panem-właścicielem (δεσπότης, despotēs; LSJ, Abbott-Smith). Polskie „sługa” mówi o posłuszeństwie, „niewolnik” — o przynależności do kogoś; grecki wyraz niesie to drugie. Stojący obok „pan” (κύριος, kyrios) znaczy tu „właściciel”, inaczej niż „Pan” w ww. 13-14. Na sługę Jan ma osobne słowo (διάκονος, diakonos — 2:5.9; 12:26).
- tn Greckie ἀπόστολος (apostolos) znaczy „posłany”, „wysłany z poleceniem”, i w tym zdaniu stoi właśnie tak — obok niewolnika i pana, w przysłowiu o porządku domu, nie o urzędzie. Abbott-Smith wymienia ten werset wprost wśród miejsc, w których wyraz znaczy „posłaniec” (obok 2 Kor 8:23 i Flp 2:25), osobno od miejsc o Dwunastu. Ewangelia Jana ani razu nie nazywa uczniów apostołami — to jedyne wystąpienie tego wyrazu w całej księdze. Polskie „posłaniec” trzyma przy tym więź z czasownikiem, który stoi zaraz obok: „od tego, który go posłał”.
- sn Zdanie pochodzi z Psalmu 41:10 — ze skargi człowieka zdradzonego przez najbliższego: „Nawet człowiek, z którym żyłem w zgodzie, któremu ufałem, ten, który jadł mój chleb…”. Zdrada przychodzi tam nie z zewnątrz, lecz od kogoś, kto siedzi przy tym samym stole — i w tym punkcie psalm dotyka sceny wieczernika. „Podnieść na kogoś piętę” to zwrot obrazowy: znaczy zwrócić się przeciw komuś, stać się jego wrogiem. Louw-Nida umieszcza całe wyrażenie ἐπαίρω τὴν πτέρναν ἐπί (epairō tēn pternan epi) w dziedzinie wrogości, nie w dziedzinie części ciała, a Abbott-Smith notuje je jako przenośnię.
- tn Cytat jest swobodny i nie idzie za greckim Starym Testamentem. Grecki psalm ma czasownik ἐσθίω (esthiō), a tu stoi τρώγω (trōgō) — ten sam wyraz, którym mowa o chlebie życia w 6:54.56.57.58, i jedyne jego wystąpienie poza tamtym rozdziałem. Oba znaczą „jeść” i po polsku idą jednym słowem. W dwóch innych punktach zdanie stoi bliżej tekstu hebrajskiego niż greckiego: chleb jest w liczbie pojedynczej, a „pięta” jest rzeczownikiem konkretnym (grecki psalm ma tam rzeczownik odsłowny πτερνισμός, pternismos — „podstawienie nogi”).
- tc Rękopisy dzielą się w samych słowach cytatu. „Mój chleb” (μου τὸν ἄρτον, mou ton arton) czytają kodeksy Watykański i Efrema; „chleb ze Mną” (μετʼ ἐμοῦ τὸν ἄρτον, met’ emou ton arton) — Synajski, Aleksandryjski, Bezy, papirus 66 i kodeks 032. Tekst przyjęty idzie za pierwszym brzmieniem, bo to ono trzyma cytat: „mój chleb” stoi i w psalmie hebrajskim, i w greckim. Drugie brzmienie zbliża zdanie do słów z Mk 14:18 („jedzący ze Mną”), czyli odsuwa je od psalmu.
- sn Trzy wyrażenia z tych dwóch wersetów spotykają się razem w jednym jedynym miejscu Starego Testamentu: „których wybrałem” (ἐξελεξάμην, exelexamēn), „abyście uwierzyli” (ἵνα … πιστεύσητε, hina … pisteusēte) i „że Ja jestem” (ὅτι ἐγώ εἰμι, hoti egō eimi). Tym miejscem jest Izajasz 43:10, gdzie Bóg mówi do Izraela: „Bądźcie mi świadkami — i sługa, którego wybrałem — abyście poznali i uwierzyli, i zrozumieli, że Ja jestem”. W całym greckim Starym Testamencie forma „abyście uwierzyli” pada trzy razy i tylko tam stoi obok „Ja jestem”. Ten sam splot — wybrany sługa, świadkowie i „Ja jestem” — wraca dalej w mowie pożegnalnej (15:16.19.26-27).
- sn Zdrada jest w tej Ewangelii zapowiedziana pięć razy, zanim padnie tutaj wprost: „kto jest tym, który Go wyda” (6:64), „ten bowiem miał Go wydać” (6:71), tak samo o Judaszu w 12:4, a dwa razy w tym rozdziale (13:2.11). Zwrot „jeden z was” pada w księdze tylko dwa razy: tutaj i w 6:70, gdzie Jezus mówi: „A jeden z was jest diabłem”.
- tn „Przy piersi” (ἐν τῷ κόλπῳ, en tō kolpō) — greckie słowo nazywa przód ciała między ramionami, a tutaj miejsce przy stole, przy którym spoczywano (12:2): tuż przed gospodarzem, najbliższe z całego kręgu. Tym samym wyrazem prolog mówi o Synu przy Ojcu (1:18), a Łukasz o Łazarzu przy Abrahamie (Łk 16:22-23).
- tc Świadkowie dzielą się tu na dwie lekcje. Kodeks Aleksandryjski, Kodeks Bezy, kodeks 032 i papirus P66 czytają „aby zapytał, kto by to mógł być”; Kodeks Watykański i Kodeks Efrema mają w tym miejscu „i mówi mu: Powiedz, kto to jest” — tam Piotr nie tylko daje znak, ale i pyta na głos. Kodeks Synajski ma obie lekcje jedna po drugiej. Tekst bazowy idzie za pierwszą.
- tn „Kęs” (ψωμίον, psōmion) — kawałek chleba maczany we wspólnej misie; słowniki oddają ten wyraz przez „kawałek, kąsek” (Abbott-Smith). Grecki Stary Testament ma ten sam obraz i ten sam czasownik: „umoczysz swój kęs w occie” (Rt 2:14).
- sn W w. 18 Jezus przywołał psalm o kimś, kto je jego chleb, a podnosi na niego piętę (Ps 41:10) — tutaj podaje kawałek chleba właśnie temu, o kim tam mówił. Greka używa w obu miejscach różnych wyrazów: tam ἄρτος (artos, chleb), tu ψωμίον (psōmion, jego kęs), więc powtórzenia słowa nie ma; jest ten sam chleb i ten sam człowiek.
- tn „Szatan” (Σατανᾶς, Satanas) — w tym rozdziale stoją dwa różne greckie wyrazy. W w. 2 jest διάβολος (diabolos), nazwa pospolita; tutaj imię własne, wzięte z hebrajskiego wyrazu, który znaczy „przeciwnik”.
- sn „A była noc” (ἦν δὲ νύξ, ēn de nyx) — u Jana noc nie jest samą porą doby. Nocą przychodzi Nikodem (3:2) i tak zostanie przypomniany na końcu (19:39); o nocy jest mowa tam, gdzie nikt nie może już działać (9:4), i tam, gdzie „ktoś chodzi nocą, potyka się, bo nie ma w nim światła” (11:10). Tutaj to słowo pada na końcu zdania i na końcu sceny.
- tn Czasownik stoi w czasie przeszłym (ἐδοξάσθη, edoxasthē), choć zdanie otwiera „Teraz” i pada zaraz po wyjściu Judasza — greka mówi tak o tym, co jeszcze się nie wydarzyło, ale jest przesądzone. W dwóch wersetach ten sam czasownik wraca pięć razy: trzy razy w przeszłym, dwa w przyszłym (δοξάσει, doxasei).
- tc Zdania „Jeśli Bóg został uwielbiony w Nim” nie ma u najstarszych świadków: brak go w papirusie P66 oraz w kodeksach synajskim, watykańskim, Bezy i waszyngtońskim; mają je kodeks aleksandryjski i tekst bizantyjski. Zdanie powtarza słowo w słowo koniec poprzedniego wersetu, więc oko kopisty mogło je opuścić równie łatwo, jak inna ręka mogła je dopisać. Tekst główny je zachowuje, za SBLGNT.
- tn Τεκνία (teknia) to zdrobnienie od τέκνα (tekna), „dzieci” — czuły zwrot, który w tej Ewangelii pada tylko tutaj, a w Pierwszym Liście Jana siedem razy. Polszczyzna nie ma dziś w tym rejestrze żywego zdrobnienia: „dziatki” są archaizmem, a „dzieciątka” kojarzą się ze żłóbkiem.
- sn Ten sam zwrot — ἐντολὴν καινήν (entolēn kainēn), „przykazanie nowe” — pada jeszcze trzy razy: w 1 J 2:7-8, gdzie powiedziano o nim naraz, że jest stare i nowe, i w 2 J 5, gdzie streszczono je tak samo: „abyśmy się wzajemnie miłowali”. Καινός nie znaczy „niedawny” (to νέος, neos), lecz „inny niż dotąd znany”; Louw-Nida stawia καινός z tego wersetu w innej dziedzinie niż καινός o nowym grobowcu w 19:41.
- tn Ἀκολουθέω (akoloutheō) znaczy naraz „iść za kimś” i „być czyimś uczniem” — Louw-Nida umieszcza ten czasownik w obu dziedzinach, a przy „pójdziesz” w tym wersecie podaje je razem. Piotr słyszy więc odpowiedź na oba pytania, które zadał.
- sn „Oddać życie” to stały zwrot tej Ewangelii i Pierwszego Listu Jana: τὴν ψυχὴν τιθέναι (tēn psychēn tithenai). Tak mówi pasterz, który oddaje życie za owce (10:11.15.17), i tak mówi 1 J 3:16 o Chrystusie — z dopowiedzeniem, że i my mamy oddawać życie za braci. Piotr obiecuje to teraz o sobie, a odpowiedź w następnym wersecie powtarza jego własne zdanie słowo w słowo, z zamienionymi zaimkami.
- tn Greka stawia tu najmocniejsze zaprzeczenie przyszłości, οὐ μή (ou mē) — stąd „na pewno nie”. Zdanie nie mówi „zanim”, tylko „nie… aż” (ἕως οὗ, heōs hou): granicą, którą wyznacza, jest wyparcie się, a nie pianie koguta. „Pianie koguta” było też nazwą pory: Mk 13:35 wymienia je (ἀλεκτοροφωνία, alektorophōnia) jako trzecią z czterech straży nocnych — po wieczorze i północy, a przed porankiem. Zapowiedź wskazuje więc odcinek nocy, nie tylko odgłos.
- sn Ten sam czasownik pada w tej księdze o samym Jezusie: „moja dusza jest wstrząśnięta” (12:27) i „został wstrząśnięty w duchu” (13:21), a wcześniej nad grobem Łazarza (11:33). Rozkaz stoi w stronie biernej i dotyczy serca, nie słuchaczy wprost — greka mówi o tym, co się z sercem dzieje, nie o tym, co uczniowie mają ze sobą zrobić. „Serce” oznacza tu wnętrze człowieka: myśli i uczucia razem. Oba „wierzcie” brzmią po grecku identycznie i każde z osobna może być rozkazem albo stwierdzeniem — stąd drugi możliwy odczyt całego zdania: „Wierzycie w Boga — i we Mnie wierzcie”, czyli od wiary już danej ku żądanej. Przemawia za nim to, że w tej scenie zagrożona jest wiara w Jezusa, nie wiara w Boga. Wybrano jednak dwa rozkazy, bo tak czyta tę mowę ona sama: dziesięć wersetów dalej (14:11) stoi ta sama budowa z dwoma rozkazami tego samego czasownika, formuła o wstrząśniętym sercu wraca w 14:27 również z dwoma rozkazami, a w 16:31 Jezus pyta uczniów „Teraz wierzycie?” i zapowiada, że się rozproszą — więc ich wiara nie jest tu wielkością pewną. Rozstrzyga wreszcie to, że u Jana wiara w Jezusa i wiara w Boga są jednym aktem, nie dwoma piętrami (12:44); figurę „skoro wierzycie tamtemu, to i Mnie” Jan stawia jako zarzut wobec niewierzących (5:46), nie jako uznanie dla wierzących. Za odczytem odrzuconym stoi natomiast świadek poważny: łacińska Wulgata rozdziela tu tryby — „wierzycie” i „wierzcie” — więc tak rozumiał to zdanie jej tłumacz. Czytamy ją w wydaniu klementyńskim (1592), a ono różni się od wydań krytycznych; jak stara jest ta lekcja, nie orzekamy.
- sn „Mieszkanie” to rzeczownik od czasownika „pozostać, zamieszkać”, który przewija się przez całą tę mowę; w całym Nowym Testamencie pada tylko dwa razy — tutaj i w w. 23. To samo zestawienie stoi już w 8:35: ten sam rzeczownik „dom”, ten sam czasownik i ta sama para — niewolnik, który w domu nie zostaje na zawsze, i syn, który zostaje. Obietnica dotyczy więc miejsca w domu na stałe, nie schronienia na chwilę; ta sama para niewolnika i syna wraca w 15:15. „Dom” jest tu innym wyrazem niż w 2:16, gdzie mowa o świątyni.
- tn Budowa tego zdania jest w grece sporna i czyta się je na cztery sposoby. Spójnik, o który idzie spór, jest w tekście pewny: mają go wszyscy najstarsi świadkowie (kodeksy Synajski, Watykański, Aleksandryjski, Efrema, Bezy oraz papirus 66). Sporne jest, czy znaczy „że”, czy „bo”. Przyjęte tutaj: „bo” — zdanie o przygotowaniu miejsca podaje powód, a granica zdania pada po „wam”; tę granicę ma pięć z sześciu porównywanych wydań, w tym takie, które spójnik zachowuje. Drugi odczyt bierze spójnik jako „że”: „powiedziałbym wam, że idę przygotować wam miejsce” — wtedy jednak przygotowanie miejsca staje się treścią zdania, którego Jezus nie wypowiada, choć werset następny mówi o tym pójściu jako o rzeczy dziejącej się. Trzeci robi z całości pytanie: „gdyby tak nie było, czy powiedziałbym wam…?”. Czwarty — za rękopisami bizantyjskimi, w których spójnika nie ma — rozdziela zdanie na dwa: „powiedziałbym wam. Idę przygotować wam miejsce”; tam „Idę przygotować” otwiera zwykle werset następny.
- tn Czasownik jest zwyczajny — „iść”, „odchodzić”. Jan wkłada go Jezusowi w usta wszędzie tam, gdzie mowa o Jego odejściu do Ojca (7:33; 8:14.21-22; 13:3.33.36; 14:4.28; 16:5.10.17), a w 8:22 słuchacze biorą to dosłownie i pytają, czy zamierza się zabić. Tomasz w następnym wersecie powtarza to samo słowo — ale pyta nim o kierunek i o drogę.
- tn „Ja jestem” ma tu orzecznik — droga, prawda, życie — i jest zwykłym zdaniem tożsamości, nie tą samą formułą co bezwzględne „Ja jestem” z 8:24.28.58 i 13:19, po którym nic nie następuje. Każdy z trzech rzeczowników stoi w grece z rodzajnikiem: nie „jakaś droga”, lecz właśnie ta, o którą Tomasz przed chwilą pytał.
- tc Rękopisy dzielą się tu na dwa czytania, które mówią co innego. Kodeksy Watykański i Efrema mają czas zaprzeszły z partykułą warunku nierzeczywistego: „gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca” — to wyrzut, zakładający, że nie poznali. Kodeks Synajski, Bezy, kodeks 032 i papirus 66 czytają czas przeszły dokonany z przyszłym: „skoro Mnie poznaliście, poznacie i mojego Ojca” — to obietnica. Tekst przyjęty idzie za pierwszym czytaniem, wydanie NA28 za drugim. Zdanie następne — „Odtąd Go znacie” — brzmi w obu tak samo.
- sn „Większe niż te” to zwrot, który w tej księdze już padł dwa razy: najpierw o tym, co Natanael miał zobaczyć (1:50), a potem o dziełach — w 5:20 Ojciec pokazuje Synowi „dzieła większe niż te”, żeby słuchacze się zdziwili. Tam większe dzieła są zapowiedzią tego, co zrobi Syn; tutaj — tego, co zrobi wierzący w Niego. Powód podany w zdaniu jest jeden i nie jest nim sprawność uczniów: Jezus idzie do Ojca.
- tc Rękopisy różnią się tu jednym słowem: „Mnie”. Mają je kodeksy Synajski i Watykański, kodeks 032 oraz papirusy 66 i 75; nie mają go kodeksy Aleksandryjski i Bezy. Różnica dotyczy adresata prośby: ze słowem „Mnie” Jezus mówi o proszeniu Jego samego, bez niego — o proszeniu w Jego imieniu, jak w poprzednim wersecie. Tekst przyjęty idzie za dłuższym brzmieniem; łatwiej wyjaśnić, że skryba je usunął — bo w 16:23 Jezus mówi, że w owym dniu o nic Go pytać nie będą — niż że ktoś je dopisał.
- tc Rękopisy dają tu trzy formy jednego czasownika i każda inaczej ustawia zdanie. Kodeks Watykański i papirus 75 czytają czas przyszły — „będziecie zachowywać”, czyli obietnicę. Kodeksy Aleksandryjski, Bezy i 032 mają tryb rozkazujący — „zachowujcie”, czyli drugie żądanie obok miłości. Synajski i papirus 66 mają tryb łączący, który wciąga te słowa do samego warunku: „jeśli Mnie miłujecie i zachowujecie moje przykazania”. Tekst przyjęty idzie za pierwszym brzmieniem: miłość jest warunkiem, a zachowywanie przykazań — tym, co z niej wynika.
- tn Greckie παράκλητος (paraklētos) to słowo z sali sądowej: LSJ objaśnia je jako „wezwany na pomoc, przydany do obrony”, a Abbott-Smith cytuje za Fieldem „przyjaciel oskarżonego, wezwany, by zaświadczyć o jego charakterze”. Stąd „rzecznik” — ktoś, kto mówi za kimś. Rzecznik ma być inny, a więc pierwszym jest sam mówiący; tym samym słowem nazywa Jezusa 1 J 2:1. W tej Ewangelii wyraz pada cztery razy (14:16.26; 15:26; 16:7), za każdym razem o Duchu.
- tc Świadkowie dzielą się w ostatnim słowie. „Będzie w was” (czas przyszły) czytają Synajski i Aleksandryjski, „jest w was” (czas teraźniejszy) — Watykański, Bezy i 032. Tekst przyjęty idzie za czasem przyszłym i wtedy zdanie stawia obok siebie dwa różne czasy: Duch „u was pozostaje” już teraz, a „w was będzie” dopiero. Przy drugiej lekcji oba człony mówią o tym samym teraz.
- sn To inny Judasz niż ten, który Jezusa wydał: tamten wyszedł z wieczernika w 13:30. Ewangelista dodaje „nie Iskariota”, bo imię było wtedy jednym z najpospolitszych — w samym gronie Dwunastu nosiło je dwóch. Jest to jedyne miejsce w tej Ewangelii, w którym ten Judasz się odzywa; osiem pozostałych wystąpień imienia dotyczy Iskarioty.
- sn Rzeczownik, który tu stoi, pada w całej Ewangelii tylko dwa razy: w 14:2, o domu Ojca z wieloma mieszkaniami, i tutaj. Kierunek się odwraca — najpierw uczniowie mają dokąd przyjść, teraz Ojciec i Syn przychodzą i zostają u człowieka. Po grecku jest to rzeczownik urobiony od czasownika, którym w wierszu 17 opisany jest Duch: „u was pozostaje”.
- sn „Pokój” pada w tej Ewangelii sześć razy: dwa razy tutaj, raz w 16:33 i trzy razy jako pozdrowienie Zmartwychwstałego w tym samym domu — „Pokój wam” (20:19.21.26). To, co Jezus zostawia na pożegnanie, wraca jako Jego pierwsze słowo po powrocie. W Biblii greckiej „pokój tobie” jest zwykłym powitaniem i stoi zwykle obok „nie bój się” (Sdz 6:23; Dn 10:19) — tak samo jak tutaj.
- tn Drugi czasownik tego zdania pada w całym Nowym Testamencie tylko tutaj. W Biblii greckiej należy do stałej formuły dodawania odwagi: mówi ją Bóg albo Jego posłany przed wejściem do ziemi i przed bitwą, w parze z drugim czasownikiem strachu (Pwt 1:21; 31:6.8; Joz 1:9; 8:1; 10:25), a uzasadnia ją za każdym razem to samo — „bo Pan, twój Bóg, jest z tobą”. Tutaj uzasadnieniem jest obietnica z wiersza 16: „aby był z wami na wieki”.
- tn Zdanie nie mówi, w czym Ojciec jest większy, i czytane bywa dwojako: (1) o położeniu, w jakim Syn wtedy jest — posłany, w drodze do Ojca; (2) o trwałym porządku między Ojcem a Synem, w którym Syn czyni to, co widzi u Ojca (5:19), a Ojciec Go posyła. Stoi tu jako powód radości uczniów: Jezus idzie do Tego, kto jest większy. Ta sama Ewangelia mówi w 10:30: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”.
- tn „We Mnie nie ma nic” — zwrot mówi o roszczeniu, nie o zawartości: nadchodzący nie znajdzie w Jezusie niczego, co byłoby jego, i nie ma nad Nim żadnej władzy. Podmiotem jest wciąż władca tego świata z poprzedniego zdania, a nie ktoś nieokreślony.
- tn Zdanie nie ma zdania głównego: po „ale” grecki przechodzi od razu do celu („aby świat poznał”), a to, co się dzieje po to, żeby świat poznał, zostaje niedopowiedziane. Uzupełnić je można z wiersza poprzedniego — nadchodzi władca tego świata — ale tekst tego nie robi i przekład też nie.
- sn „Wstańcie, chodźmy stąd” brzmi jak koniec wieczoru, a mowa biegnie jeszcze przez trzy rozdziały i o wyjściu ewangelista mówi dopiero w 18:1. Granica jest w samym tekście i zostaje nierozwiązana; przekład jej nie wygładza.
- sn Winorośl jest w Starym Testamencie obrazem Izraela. W całej Biblii greckiej tylko jedno miejsce stawia ją obok słowa „prawdziwa” — i stawia je przeciwstawnie: „Zasadziłem cię jako winorośl owocującą, całą prawdziwą; jakże zmieniłaś się w gorycz, winorośl obca?” (Jr 2:21). Psalm 80 (LXX 79) mówi o winorośli wyniesionej z Egiptu, której pędy sięgnęły morza, a którą strawił ogień; u Ezechiela winorośl usycha i pochłania ją ogień (Ez 19:12; por. 17:9-10) — jak w wersecie 6.
- tn Greka stawia obok siebie dwa czasowniki o niemal tym samym brzmieniu: αἴρει (airei) „zabiera” i καθαίρει (kathairei) „oczyszcza”; polszczyzna tego współbrzmienia nie unosi. Pierwszy znaczy zarówno „unieść”, jak i „zabrać” — rozstrzyga, co dzieje się z pędem, a werset 6 mówi to wprost: wyrzucony, uschnięty, spalony. Drugi jest zarazem słowem o przycinaniu krzewu i słowem o oczyszczaniu; jego echo słychać w następnym wersecie („czyści”). Kodeks Bezy zapisał tu wprost czasownik oczyszczania (καθαριεῖ, kathariei).
- tn W połowie wersetu greka przechodzi z liczby pojedynczej na mnogą: najpierw jeden pęd zostaje wyrzucony i usycha, potem „zbierają je” i wrzucają w ogień, a ostatnie orzeczenie wraca do pojedynczej. Kto zbiera — nie jest powiedziane; to nieokreślony podmiot, zwykły w opisie tego, co się robi.
- tc „I stali się moimi uczniami” — rękopisy dzielą się tu na dwie lekcje różniące się jedną literą. Tryb łączący („stali się”) czytają najstarszy zachowany papirus tego miejsca 𝔓66 (ok. 200 r.), Kodeks Watykański i Kodeks Bezy; czas przyszły („i staniecie się”) mają Kodeks Synajski i Aleksandryjski, a za nimi tekst większościowy. Różnicę widać w sensie: przy pierwszym odczycie uczniostwo należy jeszcze do tego, o co prosi zdanie celowe („abyście…”), przy drugim jest zapowiedzią tego, co nastąpi.
- sn Obraz owocu przesuwa się w tej mowie. W ww. 2 i 4 jest to jeszcze owoc winorośli; od w. 5 to samo słowo obejmuje także wynik ludzkiego działania, a w tym wersecie już tylko jego — owoc, który ma trwać, nie jest gronem. W tym samym znaczeniu Paweł mówi o owocu Ducha (Ga 5:22); to jedyne wystąpienie tego wyrazu w Liście do Galatów.
- tn Forma γινώσκετε (ginōskete) jest w grece taka sama w trybie oznajmującym i rozkazującym, więc zdanie czyta się dwojako: „poznajecie, że…” albo „poznajcie, że…”. Przekład idzie za oznajmującym: pozostałe trzy wystąpienia tej formy w tej Ewangelii (8:43; 14:7.17) są oznajmujące, a tak samo zbudowane jest zdanie w 1 J 2:29 — warunek, a po nim „poznajecie, że”.
- sn Zdanie, które Jezus każe pamiętać, padło tego samego wieczoru — w 13:16, zaraz po umyciu nóg. Tam było przysłowiem o porządku domu i mówiło o służbie; tu wraca jako zapowiedź prześladowań.
- sn „Mieć grzech” nie mówi tu o grzeszności w ogóle — mowa o jednym określonym grzechu: o odrzuceniu Tego, który przyszedł i przemówił. Ten sam zwrot (ἁμαρτίαν ἔχειν, hamartian echein) pada w tej Ewangelii jeszcze trzy razy: w 9:41 po uzdrowieniu niewidomego, niżej w 15:24 i w 19:11 przed Piłatem. Zdanie nie orzeka więc, że przed przyjściem Jezusa świat był bez grzechu.
- sn Cytowane zdanie pochodzi z Psalmów, a Jezus nazywa je „Prawem”. To u Jana norma, nie wyjątek: w 10:34 tak samo „Prawem” nazwany jest Psalm 82:6. „Prawo” znaczy więc tutaj całe Pismo Izraela, nie sam Pięcioksiąg. Zaimek „ich” wskazuje tych, o których mówi cały ten akapit; podobnie w 8:17 i 10:34 mowa jest do przeciwników o „waszym Prawie”. tc Kodeks Synajski czyta tu „w ich świecie” (κόσμῳ, kosmō) zamiast „w ich Prawie” (νόμῳ, nomō); Aleksandryjski, Watykański, Bezy i papirus 66 mają „Prawie”, a „świat” jest najczęstszym rzeczownikiem tego rozdziału — wygląda to na pomyłkę oka pisarza.
- sn Zdanie Ἐμίσησάν με δωρεάν (Emisēsan me dōrean) stoi w greckiej Biblii dwa razy: w Psalmie 35:19 i w Psalmie 69:5 — w obu identycznie, a po hebrajsku również tą samą parą słów. Sam tekst nie rozstrzyga więc, z którego psalmu cytat pochodzi. Za Psalmem 69 przemawia nie słownictwo, lecz sama Ewangelia: ten psalm wraca w niej jeszcze dwa razy (2:17; 19:28-29), Psalm 35 nie wraca nigdzie. Różni się też forma: oba psalmy mają imiesłów („nienawidzący mnie bez powodu”), a tu stoi czasownik w formie osobowej — tak czyta pięciu świadków sprzed ok. 400 r.
- tn ἐκπορεύεται (ekporeuetai) to zwykły czasownik ruchu — „wychodzi”, „wyrusza”; ta sama Ewangelia używa go w 5:29 o wychodzeniu z grobów. Czas teraźniejszy nie rozstrzyga, czy zdanie mówi o samym posłaniu, o którym mowa zdanie wcześniej, czy o czymś, co je poprzedza — greka zostawia to otwarte. Wyznanie wiary z IV wieku oddaje ten sam czasownik przez „pochodzi” — i tak brzmi on w tradycji; polskie „pochodzić” mówi jednak o wywodzeniu się, a nie o ruchu, więc przesuwałoby zdanie z posłania na to, kim Duch jest odwiecznie. Tekst zostaje przy czasowniku, rozstrzygnięcie zostaje przy wyznaniu.
- tn Forma μαρτυρεῖτε (martyreite) — jak γινώσκετε (ginōskete) w w. 18 — jest w grece taka sama w trybie oznajmującym i rozkazującym: „świadczycie” albo „świadczcie”. Przekład idzie za oznajmującym: zdanie stoi w parze z poprzednim („On będzie świadczyć… a i wy świadczycie”) i opiera się na tym, co o uczniach jest prawdą już teraz — są z Nim od początku. Drugi odczyt greka dopuszcza.
- tn „Pełni służbę” (λατρείαν προσφέρειν, latreian prospherein) — λατρεία to wyraz z języka kultu: nazywa czynności świątynne (tak w Hbr 9:1.6), nie usługę w ogóle. Zdanie mówi więc, że zabójca uzna swój czyn za akt czci oddanej Bogu.
- tn „Ich godzina” — zaimek stoi w grece w rodzaju nijakim (αὐτῶν, autōn) i wskazuje na zapowiedziane rzeczy, nie na ludzi, którzy je uczynią; tak samo drugie „o nich” w tym zdaniu.
- tc „Na pewno nie przyjdzie” — tekst przyjęty ma tu przeczenie wzmocnione (οὐ μὴ ἔλθῃ, ou mē elthē). Z rękopisów sprzed 400 r. czyta je kodeks Watykański; papirus P66 oraz kodeksy Synajski, Aleksandryjski i Bezy mają w tym miejscu zwykły czas przyszły — „nie przyjdzie”.
- tn „Dowiedzie winy” (ἐλέγξει, elenxei) — czasownik z sali sądowej. Nie znaczy „przekona” ani „zawstydzi”: Abbott-Smith stawia to miejsce w gnieździe „dowieść winy”, razem z pytaniem Jezusa z 8:46 i z wydanym Jk 2:9 („Prawo dowodzi wam winy”), a osobno od 3:20, gdzie ten sam czasownik znaczy „wystawić na jaw”. „Rzecznik” z poprzedniego wiersza pochodzi z tego samego pola — obrońca i dowodzenie winy to dwie role w jednej sprawie.
- sn „Co do sprawiedliwości — bo idę do Ojca”: zdanie nie mówi, czyja to sprawiedliwość. Czytane bywa dwojako — że odejście do Ojca dowodzi, iż Skazany przez świat był sprawiedliwy, albo że pokazuje, jakiej sprawiedliwości światu brak. Greka zostawia oba odczyty otwarte.
- sn „Poprowadzi” (ὁδηγήσει, hodēgēsei) — czasownik prowadzenia kogoś po drodze; jego pierwszy człon to ὁδός (hodos), droga. W greckim Starym Testamencie ta sama forma przyszła stoi w psalmie: „twój święty duch poprowadzi mnie po równej drodze” (Ps 143:10; w numeracji greckiej 142:10). Zgadzają się tam cztery rzeczy naraz: duch jako prowadzący, ten sam czasownik, ten sam czas i ten sam przyimek. Prośbę o prowadzenie ku prawdzie niesie Ps 25:5 — „poprowadź mnie ku twojej prawdzie i naucz mnie” (greckie 24) — a Ps 86:11 stawia prowadzenie i chodzenie w prawdzie obok siebie.
- tc „W całej prawdzie” — tak czyta tekst przyjęty, a z rękopisów sprzed 400 r. papirus P66 oraz kodeksy Bezy, 032 i Synajski (ten ostatni bez słowa „całej”); kodeksy Watykański i Aleksandryjski mają „ku całej prawdzie”. Przy pierwszej lekcji prawda jest przestrzenią, w której Duch prowadzi; przy drugiej — celem, do którego doprowadza.
- sn Uczniowie składają razem dwa zdania. Pierwsze padło przed chwilą (w. 16), drugiego w nim nie ma: „idę do Ojca” Jezus powiedział wcześniej w tej samej mowie — „bo idę do Ojca i już nie patrzycie na Mnie” (w. 10). Obie połowy ich pytania pochodzą stamtąd; niezrozumiałe stało się dopiero ich zestawienie.
- tn Grecka λύπη (lypē) obejmuje naraz ból ciała i ból wewnętrzny: słowniki opisują ją jako przeciwieństwo radości, a zarazem jako ból fizyczny — i tym samym wyrazem werset 21 nazywa to, co przeżywa rodząca kobieta. Na tożsamości tego jednego słowa stoi całe porównanie: wraca ono w ww. 20, 21 i 22.
- sn Rzeczownik λύπη (lypē), oddany tu „ból”, spotyka się z czasownikiem τίκτω (tiktō) „rodzić” w jednym jedynym wersecie całej Biblii greckiej — w wyroku wydanym kobiecie: „Pomnażając pomnożę twoje bóle i twoje wzdychanie; w bólach będziesz rodzić dzieci” (Rdz 3:16 wg LXX). Tam ból rodzenia jest tym, co zostaje; tutaj — tym, o czym się zapomina, gdy dziecko już jest na świecie.
- sn Zdanie brzmi jak zapowiedź u Izajasza: „I zobaczycie, i rozraduje się wasze serce” (Iz 66:14 wg LXX) — trzy te same wyrazy greckie, w tych samych formach. Ten sam rozdział mówi wcześniej o rodzącej, która rodzi, zanim przyjdą bóle (66:7), i wzywa do radości z Jerozolimą (66:10) — czyli układa obok siebie dokładnie te obrazy, którymi idą wersety 20-22.
- tn Greka ma dwa czasowniki prośby i oba stoją w tym zdaniu: ἐρωτάω (erōtaō) przy „Mnie”, αἰτέω (aiteō) przy „Ojca”. To samo zestawienie wraca w wersecie 26 — poza tymi dwoma miejscami nie ma go w tej Ewangelii nigdzie. Pierwszego z nich Jezus używa zawsze wtedy, gdy mówi o własnej prośbie do Ojca (14:16; 16:26; 17:9.15.20), i nigdy w tej roli drugiego. Polszczyzna nie ma dwóch czasowników prośby o tym samym rejestrze, więc oba brzmią tu „prosić”. Zdanie ma jednak drugi odczyt, poważny i przez część komentatorów uważany za właściwy: „w owym dniu o nic Mnie nie zapytacie”. Przemawia za nim to, że ten sam grecki czasownik wraca w wersetach 19 i 30 tej samej rozmowy i znaczy tam bezspornie „pytać”. Przeciw niemu przemawiają trzy rzeczy. Po pierwsze, trzy wersety dalej (w. 26) ten czasownik równie bezspornie znaczy „prosić” — „Ja poproszę Ojca za wami” — więc w obrębie jednej mowy niesie oba sensy i samo jego powtórzenie niczego nie rozstrzyga. Po drugie, tak samo rozdziela te miejsca łacina: Wulgata w wydaniu klementyńskim (1592) pisze w ww. 19 i 30 „interrogare”, czyli pytać, a tutaj „rogabitis”, czyli prosić. Po trzecie, rozstrzyga budowa samego zdania: mocne „Mnie” stoi przed przeczeniem i naturalnie zestawia się z „Ojca” w członie następnym — a ten kontrast działa tylko wtedy, gdy po obu stronach jest prośba, bo Ojca nie odpytuje się o dary.
- tn „W moim imieniu” stoi tu przy darze Ojca, nie przy waszej prośbie — inaczej niż w 14:13-14; 15:16 i w następnym wersecie. Tak czytają Synajski, Watykański, Efrema i 𝔓5; Aleksandryjski, Bezy, 𝔓22 i 𝔓66 przesuwają tę frazę przed czasownik dawania.
- tn Jan nie używa słowa, którym pozostali ewangeliści nazywają przypowieści; ma własne — παροιμία (paroimia). Znaczy ono mowę obrazową: porównanie, przenośnię, a nie sentencję czy przysłowie; tym samym wyrazem nazwana jest mowa o pasterzu i owcach (10:6). Jego przeciwieństwem jest tu „wprost” — to samo słowo, którym Jezus powiedział uczniom o śmierci Łazarza, gdy nie zrozumieli obrazu snu (11:11-14).
- tc Tekst podstawowy czyta tu przyimek mocniejszy — „z Ojca”, dosłownie: wyszedłszy z wnętrza — i tak mają kodeksy Watykański oraz Efrema. Synajski, Aleksandryjski i papirusy 𝔓5, 𝔓22 czytają „od Ojca”, czyli tym samym przyimkiem co w wersecie poprzednim. Polskie „od” unosi obie lekcje; różnicę widać dopiero w grece, gdzie trzy sąsiednie wersety mają trzy różne przyimki (ww. 27, 28, 30).
- tn Grecka forma jest ta sama w zdaniu pytającym i oznajmującym, a znaku zapytania najstarsze rękopisy nie mają — stawia go dopiero wydanie. Można więc czytać: „Teraz wreszcie wierzycie!”, jako potwierdzenie; albo, jak tutaj, jako pytanie, które następne zdanie od razu podważa: rozproszycie się i zostawicie Mnie samego. Za pytaniem idą wszystkie wydania krytyczne i wszystkie sprawdzone przekłady angielskie. Trzej dawni komentatorzy czytają jednak stwierdzenie, a ich racja jest ta sama: nacisk pada na słowo „teraz”, a Jezus dopiero co uznał wiarę uczniów za prawdziwą (w. 27) — więc zdanie nie podważałoby jej, lecz stwierdzało, jak krótko ta wiara wytrzyma. Przy tym odczycie zdanie znaczy: „W tej chwili wierzycie — a oto nadchodzi godzina, gdy się rozproszycie”.
- sn „Przyszła godzina” (ἐλήλυθεν ἡ ὥρα, elēlythen hē hōra) — dokładnie te same słowa padły w 12:23, a przez całą pierwszą połowę tej Ewangelii wracało zdanie przeciwne: „jeszcze nie nadeszła moja godzina” (2:4). Godzina nie jest tu porą dnia, lecz czasem, do którego zmierza cała księga (13:1).
- sn „Wszelkie ciało” (πᾶσα σάρξ, pasa sarx) to zwrot hebrajski: znaczy tyle, co „wszyscy żyjący”, „każdy człowiek”. W greckim Starym Testamencie stoi w nim najczęściej Bóg jako Ten, do którego wszyscy należą: „Boże duchów i wszelkiego ciała” (Lb 16:22; 27:16), „Ja, Pan, Bóg wszelkiego ciała — czy coś się przede mną ukryje?” (Jr 32:27). Jedyne takie miejsce w tej Ewangelii; zakres, który tam nosi sam Bóg, jest tu dany Synowi.
- tn Jezus mówi tu o sobie w trzeciej osobie i pełnym imieniem — Ἰησοῦς Χριστός (Iēsous Christos). W całej tej Ewangelii oba wyrazy stoją obok siebie tylko dwa razy: tutaj i w 1:17, czyli w zdaniu ewangelisty. „Znali” oddaje czas teraźniejszy trybu łączącego: chodzi o poznanie trwające, nie o jednorazowe dowiedzenie się.
- sn Zdanie sięga poza początek świata, tam, gdzie zaczyna się ta Ewangelia: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga” (1:1-2). Wraca też rzeczownik z 1:14, δόξα (doxa): „i oglądaliśmy Jego chwałę”. Prośba nie jest więc o coś nowego, lecz o powrót do tego, co było wcześniej niż świat — a przyimek „u” pada w tym wersecie dwa razy i obejmuje go klamrą (παρὰ σεαυτῷ … παρὰ σοί, para seautō … para soi). Drugą klamrę domyka werset 24: „przed założeniem świata”.
- sn „Imię” znaczy w Biblii tyle, co sam Bóg dający się poznać — kim jest i jak się nazywa wobec swoich. Ta modlitwa używa wyrazu ὄνομα (onoma) na dwa sposoby i słowniki je rozdzielają. Tu i w ostatnim wersecie (17:26) imię jest tym, co Syn objawia i daje poznać; w wersetach 11 i 12 jest miejscem, w którym Ojciec strzeże uczniów — jak w prośbie „w moim imieniu” (14:13; 15:16). Dwa końce modlitwy trzymają więc inną klamrę niż jej środek.
- tn „Nie za światem proszę” nie znaczy, że świat zostaje poza tą modlitwą: dwa razy dalej Jezus prosi właśnie o świat — „aby świat wierzył” (17:21) i „aby świat poznawał” (17:23). Wyraz κόσμος (kosmos) pada w tym rozdziale osiemnaście razy i raz znaczy ludzi wrogich Bogu (17:14), a raz wszystkich ludzi, do których uczniowie są posłani (17:18). Tutaj prośba dotyczy tych, którzy zostali Synowi dani.
- tn „Strzeż” oddaje ten sam grecki czasownik τηρέω (tēreō), co „zachowali” w wersecie 6 — ale w innym znaczeniu, które słowniki wydzielają osobno: tam chodzi o zachowanie słowa, tu o strzeżenie ludzi przed zagrożeniem. W całej tej Ewangelii takie użycie pada trzy razy i wszystkie trzy są w tej modlitwie (17:11.12.15). Tym samym słowem mówi 1 J 5:18: „Zły go nie dotyka”.
- tc Spór dotyczy tego, do czego wraca zaimek — nie natury Syna. Zapis ᾧ (celownik) przyciąga się do słowa „imię”: to imię zostało dane Synowi. Tak czytają Synajski (ℵ), Aleksandryjski (A), Watykański (B), Efrema (C), kodeks 032 oraz papirusy 107 i 66 — wszyscy najdawniejsi świadkowie poza jednym. Kodeks Bezy (D) ma ὃ i lekcję własną, w której zaimek wraca do uczniów: danymi są oni, nie imię; tak samo w wersecie 12 czytają A i D (οὓς, hous, „których”). Osobno dzieli się czas czasownika — ἔδωκας wobec δέδωκας (edōkas wobec dedōkas) — ale po polsku obie formy brzmią tak samo. Przekład idzie za najdawniejszą większością.
- sn „Syn zguby” to zwrot hebrajski: „syn czegoś” znaczy „ten, kto do tego należy”, „ten, którego to znamionuje” — jak „synami światłości” (12:36). Po grecku słychać w nim jeszcze jedno: „zginął” i „zguba” to w tym zdaniu ten sam rdzeń (ἀπώλετο — ἀπωλείας, apōleto — apōleias), więc zdanie brzmi jak gra słów, którą polszczyzna tu utrzymuje. O kogo chodzi, ta Ewangelia mówi gdzie indziej (6:70-71; 13:21-30).
- sn Tym samym zdaniem — „aby wypełniło się Pismo” — wprowadzony był w 13:18 cytat z Psalmu 41:10: „Ten, kto je mój chleb, podniósł na Mnie swoją piętę”. Tekst nie powtarza tu, o które miejsce chodzi.
- tn „Zły” (ὁ πονηρός, ho ponēros) — przymiotnik w rodzaju męskim z rodzajnikiem, więc mowa o kimś, nie o czymś; słowniki umieszczają to użycie wśród określeń istot nadprzyrodzonych. To jedyne takie miejsce w tej Ewangelii; ten sam zwrot wraca w 1 J 2:13-14; 3:12; 5:18-19.
- sn „Prawdą jest Twoje słowo” brzmi jak zdanie z Psalmu — i jest nim. `ὁ λόγος σου ἀλήθεια` (ho logos sou alētheia) pada w całym greckim Starym Testamencie jeden jedyny raz: w Ps 119:142 (w Septuagincie 118:142), obok zdania o sprawiedliwości, która trwa na wieki. Jan tego miejsca nie oznacza jako cytatu i my też go tak nie nazywamy — ale różnica jest tu warta uwagi: hebrajski ma w tym wersecie `תּוֹרָה` (tôrâ), czyli Prawo, a nie „słowo”; grecki przekład oddał je przez λόγος i to za nim idzie brzmienie modlitwy.
- sn W greckim Starym Testamencie tym samym czasownikiem (ἁγιάζω, hagiazō) uświęca się i ludzi do służby, i to, co składane Bogu: „uświęcisz ich, aby mi służyli jako kapłani” (Wj 29:1), „Uświęć mi wszystko pierworodne” (Wj 13:2), „samce uświęcisz Panu, twojemu Bogu” (Pwt 15:19). Tutaj czasownik jest zwrotny i stoi z przyimkiem „za”: uświęcający i uświęcany to ta sama osoba, a rzecz dzieje się za innych. Ta składnia jest bliższa drugiemu z obu użyć.
- tn „Jedno”, nie „jeden”: grecki liczebnik stoi w rodzaju nijakim (ἕν, hen), więc mówi o tym, czym są razem, nie o zlaniu się w jedną osobę. Ta sama forma wraca w wersetach 11, 22 (dwa razy) i 23, a poza modlitwą — w 10:30 i 11:52 („zgromadzić w jedno”).
- sn „Przed założeniem świata” (πρὸ καταβολῆς κόσμου, pro katabolēs kosmou) — tym samym zwrotem mówi List do Hebrajczyków o dziełach Bożych „od założenia świata” (Hbr 4:3; 9:26). Zdanie zamyka klamrę otwartą w wersecie 5: modlitwa zaczyna się od chwały sprzed istnienia świata i kończy na miłości sprzed jego założenia.
- sn Cedron nie jest rzeką. Grecki wyraz (χείμαρρος, cheimarros) znaczy „płynący zimą” i nazywa strumień, który wzbiera od deszczu i topniejącego śniegu, a przez resztę roku jest suchym wąwozem. Wąwóz ten leży między wzgórzem świątynnym a Górą Oliwną. Ten sam zwrot — „przekroczysz potok Cedron” — pada w Starym Testamencie w wyroku: Szimei ma nie wychodzić z Jerozolimy, a przekroczenie tego potoku będzie znaczyło śmierć (1 Krl 2:37). Przez ten sam wąwóz uchodził też Dawid, gdy uciekał przed Absalomem (2 Sm 15:23).
- tc Świadkowie dzielą się co do nazwy. „Cedron” (τοῦ Κεδρών, tou Kedrōn) czyta Kodeks Aleksandryjski; „potok cedru” (τοῦ κέδρου, tou kedrou) — Synajski, Bezy, kodeks 032 i papirus P66; „potok cedrów” (τῶν κέδρων, tōn kedrōn) — Watykański i Efrema. Nieodmienna nazwa semicka wygląda po grecku jak dopełniacz rzeczownika κέδρος (kedros, „cedr”), więc oba odczyty są w piśmie nierozróżnialne. Ten sam rozdwojony zapis ma grecki Stary Testament: 2 Sm 15:23 nazywa to miejsce w jednym wersecie i „potokiem cedrów”, i „potokiem Cedron”.
- sn Kohorta (σπεῖρα, speira) nazywa jednostkę wojskową, nie grupę ludzi — dowódcę i żołnierzy Jan nazywa osobnymi wyrazami (18:12; 19:2). LSJ podaje, że wyraz ten tłumaczył najpierw rzymski manipuł (około stu ludzi), a później kohortę (kilkuset), i to miejsce wymienia przy znaczeniu późniejszym; Abbott-Smith zostawia oba.
- tn „Ja jestem” (ἐγώ εἰμι, egō eimi) — siódme z dziewięciu miejsc, w których Jezus mówi tak bez dopełnienia, i pierwsze z trzech w tej scenie (ww. 5.6.8); objaśnienie tych słów przy 4:26.
- tn „Cofnęli się” (ἀπῆλθον εἰς τὰ ὀπίσω, apēlthon eis ta opisō) — dosłownie „odeszli do tego, co z tyłu”. Ten sam zwrot stoi w 6:66 i jest tam oddany inaczej, „odeszło wstecz”: tam mówi o uczniach wracających do porzuconego życia, a nie o kierunku marszu. Tutaj jest odwrotnie — ci ludzie padają na ziemię, czyli zostają tam, gdzie stali. Sam przysłówek jest w obu miejscach ten sam i Louw-Nida daje mu ten sam kod; różni się CZASOWNIK, który przy nim stoi (ἀπέρχομαι, aperchomai) — w 6:66 słownik kładzie go wśród odejść od naśladowania, tutaj wśród ruchów ciała w przestrzeni. Dwa polskie brzmienia jednego greckiego zwrotu są więc rozróżnieniem, nie niekonsekwencją.
- sn Wypełnia się tu nie słowo Pisma, lecz słowo samego Jezusa — tak samo w 18:32. Najbliżej jest modlitwa z 17:12: „i nikt z nich nie zginął”, gdzie stoi ten sam czasownik „dałeś” w drugiej osobie i ten sam zwrot „z nich”. To samo mówi 6:39 („abym … nic nie stracił”), ale tam dar Ojca jest w liczbie pojedynczej i w trzeciej osobie. Tym samym zdaniem — „aby wypełniło się” — Jan wprowadza w tej Ewangelii także cytaty ze Starego Testamentu (12:38; 13:18; 15:25; 17:12).
- tn Malchos (Μάλχος, Malchos) — imię pada w całym Nowym Testamencie tylko tutaj. Trzej pozostali ewangeliści opowiadają tę samą scenę (Mt 26:51; Mk 14:47; Łk 22:50), ale ani rannego, ani tego, kto uderzył, nie nazywają po imieniu.
- sn Kielich jest tu obrazem, nie naczyniem. Louw-Nida stawia to miejsce razem z pytaniem „czy możecie pić kielich, który Ja piję?” (Mk 10:38) i z kielichem gniewu Bożego z Apokalipsy, a osobno od kielicha wieczerzy. U proroków kielich podany do ręki oznacza sąd: „dam kielich twojej siostry w twoje ręce… i wypijesz go” (Ez 23:31.34). U Izajasza ten sam obraz idzie w drugą stronę — Bóg kielich z ręki Jerozolimy wyjmuje (Iz 51:22).
- sn W jednym zdaniu stają trzy różne grupy. Kohorta (σπεῖρα, speira) to jednostka wojska rzymskiego, a dowódca (χιλίαρχος, chiliarchos) to dosłownie „dowódca tysiąca”. Podwładni (ὑπηρέται, hypēretai) to ludzie na służbie u władz żydowskich — ci sami, którzy przyszli po Jezusa w w. 3. Pojmanie jest wspólne: rzymskie wojsko i straż świątynna działają razem.
- sn Jan przypomina radę, którą Kajfasz dał wcześniej (11:49-52) i po której rada postanowiła Jezusa zabić (11:53). Zdanie wraca tu w tych samych słowach — „pożyteczne jest, aby jeden człowiek umarł za lud” — i pada, zanim jeszcze zacznie się przesłuchanie.
- sn Kim był ten uczeń, Ewangelia nie mówi — a to on wprowadza Piotra na dziedziniec, bo jest „znany arcykapłanowi”. Zwykle widzi się tu Jana, syna Zebedeusza: tym samym zwrotem — „inny uczeń” — księga mówi o uczniu, którego Jezus kochał (20:2). Znajomość z arcykapłanem u rybaka z Galilei jest jednak zaskakująca i dlatego proponowano innych. Bernard (1929) uznaje, że świadectwa nie pozwalają wskazać go pewnie.
- tc Tekst bazowy czyta „i inny uczeń” (καὶ ἄλλος, kai allos), bez rodzajnika — tak mają Synajski, Watykański, Aleksandryjski i P66. Z rodzajnikiem („i ów drugi uczeń”) czyta Kodeks Efrema, a za nim część wydań krytycznych. Różnica nie jest błaha: rodzajnik wskazywałby wstecz na znanego już czytelnikowi ucznia i rozstrzygałby to, czego zdanie nie rozstrzyga.
- sn Żar z węgli (ἀνθρακιά, anthrakia) — warstwa rozżarzonego węgla drzewnego, rozłożona na ziemi; palenisko, przy jakim się kucało i grzało dłonie; LSJ notuje je i przy grzaniu się (Arystofanes, „Rycerze” 780), i przy pieczeniu na nim (Kratinos: ἐπ᾽ ἀνθρακιᾶς ὀπτῆσαι, ep’ anthrakias optēsai, „upiec na żarze”). W całym Nowym Testamencie słowo pada dwa razy i oba razy w tej Ewangelii: tutaj, gdy Piotr grzeje się wśród tych, którzy pojmali Jezusa, i przy jeziorze po zmartwychwstaniu (21:9), gdy Jezus pyta go trzy razy, czy Go kocha. Piotr zapiera się przy jednym ogniu i zostaje przywrócony przy drugim. Nie mylić z pokrewnym ἄνθραξ (Rz 12:20, za Prz 25:22: „węgle ognia” zgarniane na głowę tego, kto jest ci nieprzyjacielem) — tamto słowo nazywa pojedyncze węgle, to zaś ich rozłożoną warstwę.
- sn Arcykapłanem jest tu Annasz — to w jego domu toczy się przesłuchanie (w. 13), i to on odsyła Jezusa dalej (w. 24). Jan nazywa go tym tytułem, choć dwa razy powiedział już, kto urząd sprawuje: arcykapłanem „owego roku” jest Kajfasz, zięć Annasza (11:49; 18:13). Jeden tytuł chodzi więc w tej scenie po dwóch ludziach, a werset 24 — „Posłał więc Go Annasz związanego do Kajfasza, arcykapłana” — stawia obu obok siebie. Annasz urząd stracił kilkanaście lat wcześniej — odebrał mu go rzymski namiestnik — ale arcykapłaństwo uchodziło za dożywotnie, więc tytuł przy nim został; tak samo mówi o nim Łukasz (Dz 4:6).
- sn Policzek (ῥάπισμα, rhapisma) to rzeczownik rzadki: w całym Nowym Testamencie pada trzy razy (Mk 14:65; J 18:22; 19:3), a w całym greckim Starym Testamencie — jeden jedyny raz, u Izajasza: „plecy moje dałem na chłostę, a policzki moje na razy” (Iz 50:6). Stoi tam przy tym samym czasowniku „dać”, co tutaj. To nie jest cytat — Jan nie zapowiada wypełnienia i nie powtarza zdania — lecz słowo, którego grecka Biblia użyła raz i o cierpiącym Słudze. Tym samym słowem opisze Jan biczowanie u Piłata (19:3).
- sn Pretorium (πραιτώριον, praitōrion) to siedziba i kwatera rzymskiego namiestnika; wyraz pada u Jana cztery razy i wszystkie cztery w tej jednej scenie (18:28 dwukrotnie; 18:33; 19:9). Mieszkanie nie-Żyda czyniło nieczystym obrzędowo (Miszna, Ohalot 18,7), a nieczysty nie mógł spożyć posiłku paschalnego; komentatorzy wiążą to raczej z kwasem, którego w takim domu nie usunięto (Wj 12:19) — dlatego oskarżyciele zostają na zewnątrz i cały proces toczy się na dwóch scenach naraz: Jezus wewnątrz, oni przed progiem. „Pascha” znaczy tu sam posiłek, nie święto (Louw-Nida daje temu wystąpieniu inną domenę niż w 18:39 i 19:14).
- sn Czasownik „skalać się” (μιαίνω, miainō) pada u Jana tylko tutaj. W całym greckim Starym Testamencie jest dokładnie jedno miejsce, w którym skalanie stoi razem z ciałem powieszonym na drzewie: Pwt 21:22-23 — „nie zostanie jego ciało na drzewie… i nie skalasz ziemi”. To prawo rządzi całym tym dniem; Galaci cytują je o Chrystusie (Ga 3:13: „Przeklęty każdy, kto wisi na drzewie”). Zbieżność jest aluzją, nie cytatem: wspólny jest rdzeń skalania, a nie zdanie.
- sn Prawo skazywania na śmierć miał namiestnik: Józef Flawiusz mówi o jego władzy „aż do zabijania” (Wojna żydowska II 8,1), a zwołanie sanhedrynu bez zgody namiestnika stawia jako zarzut (Dawne dzieje XX 9,1). Rada mogła osądzić, ale nie mogła stracić. To zdanie tłumaczy więc całą scenę: dlaczego oskarżyciele o świcie stoją przed pretorium zamiast rozstrzygnąć rzecz u siebie, i dlaczego Piłat dwa razy odsyła ich z powrotem („Weźcie Go wy”, 18:31 i 19:6), wiedząc, że nie mogą tego zrobić.
- sn Tym razem wypełnia się nie Pismo, lecz słowo samego Jezusa — a narrator cytuje własne zdanie sprzed sześciu rozdziałów. Koniec tego wersetu powtarza 12:33 co do słowa („wskazując, jaką śmiercią miał umrzeć”): σημαίνων ποίῳ θανάτῳ ἤμελλεν ἀποθνῄσκειν (sēmainōn poiō thanatō ēmellen apothnēskein) — pięć wyrazów bez jednej różnicy, i odsyła do zapowiedzi z 12:32: „gdy zostanę wywyższony z ziemi”. Ukrzyżowanie jest egzekucją rzymską, nie żydowską — dlatego zdanie o tym, czego oskarżycielom nie wolno, jest zarazem zdaniem o tym, co się właśnie wypełnia.
- tn To samo zdanie pada w tej scenie trzy razy — tutaj, w 19:4 i w 19:6 — i za każdym razem kończy jedną z prób Piłata. Grecki rzeczownik (αἰτία, aitia) znaczy podstawę oskarżenia, czyli to, za co można skazać; Abbott-Smith umieszcza wszystkie trzy miejsca Jana pod znaczeniem „powód kary, przewina”. Wyraz jest inny niż „oskarżenie” z 18:29 i to rozróżnienie jest w tekście: oskarżyciele wnoszą oskarżenie, sędzia nie znajduje winy.
- tn Grecki wyraz λῃστής (lēstēs) ma w tej Ewangelii dwa różne przypisania: w 10:1.8 Louw-Nida stawia go w dziedzinie własności („rozbójnik”, ten, kto zabiera cudze), a tutaj w dziedzinie wrogości i rozruchów — to inna dziedzina główna, nie odcień tej samej. Marek dopowiada, że Barabasza uwięziono z powstańcami po rozruchach, w których doszło do zabójstwa (Mk 15:7). Utarte „rozbójnik” dokładałoby w tym miejscu kradzież, o której tekst nie mówi.
- sn Biczowanie stoi w środku procesu, nie na jego końcu — i jest to widoczne w samej budowie opowiadania. Cała scena chodzi tam i z powrotem: oskarżyciele nie wchodzą (18:28), Piłat wychodzi (18:29), wchodzi (18:33), wychodzi (18:38), wychodzi znowu (19:4), wchodzi znowu (19:9), wyprowadza Jezusa (19:13). Wersety 19:1-3 nie mają ani jednego czasownika ruchu, a powrót Piłata do środka przed biczowaniem nie jest w tekście napisany — istnieje wyłącznie jako założenie słowa „znowu” w 19:4. Ten fragment nie może więc być nową sceną: jest osią, wokół której obraca się reszta.
- sn Wieniec i purpura to insygnia władcy — żołnierze przebierają skazańca za króla, żeby go wyszydzić, i za chwilę witają go jak cesarza (w. 3). Grecki wyraz (στέφανος, stephanos) nazywa wieniec pleciony, nagrodę zwycięzcy albo ozdobę święta, a nie koronę władcy, którą greka nazywa inaczej (διάδημα, diadēma); szyderstwo polega właśnie na tym, że to nie jest korona. Ten sam wyraz stoi w Jk 1:12 o wieńcu życia.
- tn Mówiącym jest Piłat, choć grecki nie wypowiada podmiotu — przy czasowniku λέγει (legei, „mówi”) stoi sam celownik „im”, a ostatnim wymienionym z imienia jest Jezus. Rozstrzyga budowa sceny: podmiot „Piłat” stoi w w. 4 na końcu zdania, a takie przesunięcie wskazuje w tej grece uczestnika, który wykona następną czynność; zwrot „mówi im” należy w całym procesie do Piłata (18:38; 19:4.6.15), a Jezus nie odzywa się tu do tłumu ani razu. Żaden świadek do ok. 400 r. nie dopisuje imienia, więc greka naprawdę milczy. Wydanie czytelnicze podaje imię wprost.
- sn Prawo, na które powołują się oskarżyciele, to nie cały Pięcioksiąg, lecz jego przepis o bluźnierstwie: „Kto bluźni imieniu PANA, poniesie śmierć; ukamienuje go cała społeczność” (Kpł 24:16). Jan tego przepisu nie cytuje ani nie nazywa, ale wcześniej w tej księdze ten sam zarzut pada wprost i z tą samą karą: w 10:31-33 podnoszą kamienie „za bluźnierstwo, i za to, że Ty, będąc człowiekiem, czynisz siebie Bogiem”.
- tn Grecki przysłówek ἄνωθεν (anōthen) znaczy i „z góry”, i „na nowo” — i ta dwuznaczność jest osią rozmowy z Nikodemem (3:3.7), gdzie tekst idzie za drugim znaczeniem. Tutaj jest inaczej i rozstrzyga to sam zapis: Louw-Nida daje temu wystąpieniu tylko jedno przypisanie, to samo co w 3:31 („Kto przychodzi z góry”), podczas gdy przy 3:3 i 3:7 podaje trzy naraz. Mowa więc o władzy danej z nieba — i to jest odpowiedź na chwilę wcześniejsze „mam władzę”.
- tn Grecki zwrot ἐκ τούτου (ek toutou) dopuszcza dwa czytania i Louw-Nida podaje oba: „od tego czasu” albo „z tego powodu”. Pierwsze mówi, kiedy Piłat zaczął szukać sposobu uwolnienia, drugie — dlaczego. Polskie „wobec tego” unosi oba, więc tekst nie rozstrzyga; oba czytania są równie stare i nic w tekście żadnego nie wyklucza. Ten sam zwrot pada w 6:66 i jest tam oddany tak samo.
- sn „Przyjaciel cezara” (φίλος τοῦ Καίσαρος, philos tou Kaisaros) nie brzmi po grecku jak nazwa prywatnej zażyłości. Formuła „przyjaciel króla” była na Wschodzie greckim nazwą dworskiej godności — LSJ notuje ją z papirusów i inskrypcji II w. przed Chr. („pierwsi przyjaciele”, tytuł dworu Ptolemeuszów) — a grecki Stary Testament używa jej tak samo: Chuszaj jest u Dawida „pierwszym przyjacielem króla” (1 Krn 27:33), a Atenobiusz przychodzi do Jerozolimy jako „przyjaciel króla”, czyli wysłannik dworu (1 Mch 15:32). Zdanie oskarżycieli dotyka więc nie sympatii, lecz pozycji Piłata wobec władcy. Czy rzymski odpowiednik tej godności był wtedy w użyciu i czy Piłat go nosił — tego źródła nie rozstrzygają. Rozstrzyga za to sam werset: zdanie następne nazywa wreszcie zarzut, na który Rzym musi zareagować.
- tn Czasownik ἐκάθισεν (ekathisen) jest w tym miejscu dwuznaczny: może znaczyć „usiadł” albo „posadził”, a wtedy zdanie mówiłoby, że Piłat posadził na miejscu sędziego samego Jezusa — szyderstwo dopełnione. Tekst idzie za pierwszym czytaniem, bo za nim stoją dane: wydanie STEPBible czyta tę formę jako „usiadł”, a pozostałe dwa wystąpienia tego czasownika u Jana (8:2; 12:14) są nieprzechodnie i mają ten sam kod; zdanie nie ma też przy nim dopełnienia — jedyne, jakie w wersecie stoi, należy do czasownika „wyprowadził”. Drugie czytanie jest stare i realne, ale w naszych danych nie ma dla niego oparcia.
- sn Wyrok zapada na wolnym powietrzu, na wyłożonym kamieniem placu przed rezydencją namiestnika. Podwyższenie sędziowskie (βῆμα, bēma) to podest ze stopniami, na którym urzędnik zasiadał, ogłaszając decyzję. Miejsce ma dwie nazwy: grecką, która znaczy „wyłożone kamieniem” — tym samym wyrazem grecki Stary Testament nazywa posadzkę dziedzińca świątyni (2 Krn 7:3) i podłogę pałacu perskiego (Est 1:6) — oraz miejscową, Gabbata, której Jan nie tłumaczy (co znaczy u Jana „po hebrajsku”, mówi przypis do 5:2). Oba wyrazy padają w całym Nowym Testamencie tylko tutaj.
- sn Dzień przygotowania to dzień poprzedzający szabat albo święto — ten, w którym przygotowuje się wszystko, czego nazajutrz robić nie wolno. Godziny liczono od świtu (rachuba jak przy 1:39), więc szósta to około południa. Zdanie jest zegarem opowiadania: wyrok zapada w dniu przygotowania, w samo południe.
- tn Ten sam grecki czasownik (αἴρω, airō) idzie w tej scenie dwoma polskimi słowami i to nie jest niekonsekwencja, lecz odwzorowanie tekstu. W 19:31 i 19:38 znaczy „zabrać” — ciało zdjęte z krzyża; tutaj Louw-Nida stawia go w innej poddziedzinie, tej samej, w której stoją czasowniki zabijania, łącznie z „ukrzyżować” dwa słowa dalej w tym samym zdaniu. Okrzyk nie ma w grece dopełnienia: nie żąda, żeby kogoś zabrano, tylko żeby go nie było — dlatego po polsku jest wykrzyknieniem, a nie czasownikiem przechodnim.
- tn Grecki stawia tu zaimek zwrotny w celowniku (αὑτῷ, hautō — dosłownie „sobie”), a nie zwykłe „swój”: Jezus niesie krzyż sam, dla siebie. Świadkowie do ok. 400 r. rozkładają się tak: ἑαυτῷ (heautō) czytają kodeks synajski, 032 i papirus P66, αὑτῷ kodeks watykański, a kodeks aleksandryjski przestawia na τὸν σταυρὸν ἑαυτοῦ (ton stauron heautou, „swój krzyż”). Czterech z pięciu ma formę zwrotną — po polsku wszystkie prowadzą do „swój krzyż”. Jan, w odróżnieniu od trzech pozostałych Ewangelii, o Szymonie z Cyreny nie mówi nic.
- sn Jan podaje nazwę dwa razy: raz po grecku („Miejsce Czaszki”, Κρανίου Τόπος, Kraniou Topos), raz w brzmieniu miejscowym (Γολγοθᾶ, Golgotha). Aramejskie gālgāltā odpowiada hebrajskiemu gulgōlet, a Septuaginta oddaje ten hebrajski wyraz właśnie przez κρανίον (kranion) — w całym greckim Starym Testamencie dokładnie dwa razy: o czaszce Abimeleka (Sdz 9:53) i o czaszce Izebel (2 Krl 9:35). Grecka glosa, którą ewangelista sam dopisuje, jest więc tym samym słowem, którym grecka Biblia oddaje wyraz stojący pod nazwą aramejską. Co znaczy u Jana „po hebrajsku”, mówi przypis do 5:2.
- sn „Napis” (τίτλος, titlos) to zapożyczony wprost łaciński titulus — tabliczka z powodem skazania, którą Rzymianie nieśli przed skazańcem albo umieszczali nad nim na krzyżu. W całym Nowym Testamencie wyraz pada dwa razy i oba razy tutaj, w 19:19 i 19:20. Napis podaje imię, pochodzenie i winę; winą, którą Piłat wypisał, jest tytuł królewski.
- sn Trzy języki to trzy kręgi odbiorców przy drodze do miasta: hebrajski — dla Judejczyków, łacina — dla rzymskiej administracji i wojska, greka — dla całego wschodu cesarstwa; co ten przysłówek znaczy u Jana, mówi przypis do 5:2. Rzymski zwyczaj kazał wypisać powód skazania tak, żeby przeczytał go każdy przechodzień — i to właśnie zdanie ewangelista podkreśla: napis przeczytało wielu, bo miejsce leżało blisko miasta. Kolejność dwóch ostatnich języków w rękopisach się waha; kodeks aleksandryjski ma grekę przed łaciną.
- tn Arcykapłani nie mówią „Jezus” ani „ten człowiek”, lecz stawiają zaimek wskazujący dalekiego zasięgu (ἐκεῖνος, ekeinos) — po grecku sposób na odsunięcie kogoś od siebie bez wymieniania imienia. Ten sam chwyt padł już w tej Ewangelii z ust faryzeuszów: „Ty jesteś uczniem tamtego” (9:28). Zdanie jest przy tym prośbą o zmianę treści napisu: zamiast stwierdzenia miałaby tam stać cudza wypowiedź.
- tn Grecki powtarza tu dwa razy tę samą formę (γέγραφα γέγραφα, gegrapha gegrapha) — czas dokonany, pierwsza osoba, bez żadnego spójnika między nimi. Powtórzenie jest w tym zdaniu wszystkim: nie znaczy „napisałem i już”, tylko „napisane i tak zostanie”. Piłat nie tłumaczy się i nie argumentuje — odmawia jednym słowem powiedzianym dwa razy. To domknięcie całej sprzeczki o napis: czasownik „pisać” pada w czterech wersetach sześć razy (19:19 dwa razy, 19:20, 19:21, 19:22 dwa razy) i ostatnie dwa należą do Piłata.
- sn Skazaniec szedł na krzyż nagi, a jego ubranie przypadało straży. Grecki rozróżnia tu dwie rzeczy: „szaty” (ἱμάτια, himatia) to wierzchnie okrycie i reszta odzieży — te dały się podzielić na cztery, po jednej na żołnierza; „tunika” (χιτών, chitōn) to spodnia koszula noszona przy ciele, i ta była utkana w jednym kawałku, od góry do dołu, bez szwu na bokach. Rozdarcie zniszczyłoby ją, więc o nią losowali. Wyraz „bez szwu” (ἄραφος, araphos) nie pada w Nowym Testamencie nigdzie indziej. Liczba czterech żołnierzy to zwykły rzymski oddział przy egzekucji.
- tc Słowa „które mówi” (ἡ λέγουσα, hē legousa) niosą kodeks aleksandryjski, 032 i papirus P66; nie mają ich kodeks synajski ani watykański. Tekst bazowy je czyta, za nim idzie to wydanie; z wydań krytycznych opuszcza je tylko Westcott-Hort. Bez tych słów formuła brzmiałaby po prostu „aby wypełniło się Pismo”, jak w 17:12 i 19:36.
- sn Cytat z Psalmu 22:19 (w Septuagincie 21:19). Zgodność jest tu dosłowna: Διεμερίσαντο τὰ ἱμάτιά μου ἑαυτοῖς καὶ ἐπὶ τὸν ἱματισμόν μου ἔβαλον κλῆρον (Diemerisanto ta himatia mou heautois kai epi ton himatismon mou ebalon klēron) — dwanaście wyrazów, żadnej różnicy poza wielką literą i interpunkcją; to najściślejszy cytat w tej Ewangelii. Psalm mówi o jednej rzeczy dwa razy, jak zwykle w hebrajskiej poezji: „szaty” i „odzienie” to ten sam przedmiot w dwóch członach wiersza. Ewangelista czyta te dwa człony jako dwa różne przedmioty i widzi w nich dwa różne czyny żołnierzy: szaty rozdzielone na cztery i tunikę, o którą trzeba było losować. Że to nie jest przypadkowa zbieżność, widać po kopistach: kodeks synajski przestawił w cytacie szyk na „moje szaty” i przez to sam zgodność z Septuagintą stracił.
- tn Ile było kobiet — trzy czy cztery — zależy od interpunkcji, a interpunkcji rękopisy nie mają: pisano je bez znaków. Jeśli „siostra Jego matki” i „Maria żona Klopasa” to ta sama osoba, kobiety są trzy; jeśli różne — cztery. Tekst bazowy dzieli zdanie na dwie pary („matka i siostra matki” / „Maria Klopasowa i Maria Magdalena”) i tak też wiąże je składnia greckiego zdania — dwie osobne grupy podmiotu; za tym idzie to wydanie. Dwa wydania krytyczne stawiają jednak przecinek tak, że wychodzi odczyt z trzema. Przy imieniu Klopasa grecki ma sam rodzajnik żeński bez rzeczownika — „ta od Klopasa”; „żona” dopowiadamy, bo tak ten zwrot brzmi po grecku najczęściej, ale „córka” nie jest wykluczona. Klopas (Κλωπᾶς, imię aramejskie) nie jest tą samą osobą co Kleopas z Ewangelii Łukasza (Κλεόπας) — to dwa różne imiona i dwa różne hasła w słownikach.
- tn „Kobieto” to ten sam grecki wołacz (γύναι, gynai), którym Jezus zwrócił się do Matki w Kanie (2:4) i do Samarytanki (4:21). Po grecku nie ma w nim ani nagany, ani chłodu — bywa wyrazem szacunku i czułości; polskie ucho słyszy więcej ostrości, niż jest w oryginale. Rzecz jest objaśniona szerzej w przypisie do 2:4, który to miejsce zapowiada.
- sn „Do siebie” (εἰς τὰ ἴδια, eis ta idia) znaczy dosłownie „do tego, co własne” — do domu i do swoich. Tym samym zwrotem Jezus zapowiadał w 16:32, że uczniowie rozproszą się „każdy do siebie”, zostawiając Go samego; tu jeden z nich robi coś odwrotnego i bierze do swoich Jego Matkę. Zgodnie z żydowskim prawem opieka nad owdowiałą matką należała do synów; Jezus przekazuje ją uczniowi z krzyża, w ostatnich zdaniach przed śmiercią.
- tn W jednym zdaniu stoją dwa różne greckie czasowniki: τελέω (teleō) o tym, co się dokonało, i τελειόω (teleioō) o Piśmie. Pierwszy wraca za chwilę jako ostatnie słowo Jezusa (w. 30). Trzeci, πληρόω (plēroō), pada w w. 36 i w tej Ewangelii niesie wypełnienie zapowiedzi (12:38; 13:18; 15:25; 17:12). Polskie „dokonało się / dopełniło się / wypełniło się” trzyma trzy słowa osobno, a dwa pierwsze wiąże wspólnym przedrostkiem, tak jak grecki wiąże je wspólnym rdzeniem τελ- (tel-). tc Kodeks Synajski czyta tu πληρωθῇ zamiast τελειωθῇ (plērōthē zamiast teleiōthē) i tę różnicę znosi; Aleksandryjski, Watykański, kodeks 032 i papirus P66 jej nie znoszą.
- sn „Pragnę” (διψῶ, dipsō) odsyła do Psalmu 69:22: „i w moim pragnieniu napoili mnie octem”. W całym greckim Starym Testamencie ocet i pragnienie stoją razem tylko w tym jednym wersecie. Ten psalm wraca w tej Ewangelii po raz trzeci — wcześniej w 2:17 i w 15:25, za każdym razem w scenie odrzucenia. Samo słowo „pragnąć” (διψάω, dipsaō) pada u Jana sześć razy i wszystkie wcześniejsze są obietnicą: „nie będzie pragnął na wieki” (4:14), „nigdy nie będzie pragnął” (6:35). Ten, który tak mówił, mówi tu o sobie: „Pragnę”. Ocet (ὄξος, oxos) nie jest przy tym dzisiejszą przyprawą, lecz tanim kwaśnym winem, które pili żołnierze i ubodzy; naczynie z nim stało pod krzyżem.
- sn Hizop (ὕσσωπος, hyssōpos) pada w całym greckim Starym Testamencie dziesięć razy i dziewięć z tych miejsc to obrzędy oczyszczenia. Pierwsze jest paschalne: pękiem hizopu pokrapiano odrzwia krwią baranka, żeby dom ocalał (Wj 12:22). Ten rozdział mówi w w. 14, że był to dzień przygotowania Paschy.
- tn Czasownik παραδίδωμι (paradidōmi) idzie przez cały opis męki jako „wydać”: tak Jan nazywa to, co robi Judasz (6:64.71; 12:4; 13:2.11.21), i to, co dzieje się z Jezusem w tym procesie. Tutaj, jedyny raz w tej Ewangelii, słowo mówi nie o przekazaniu kogoś w cudze ręce, lecz o oddaniu własnego życia. Forma grecka jest ta sama, polskie słowo musi być inne — i „oddał ducha” mówi po polsku dokładnie to samo, co grecki zwrot: umarł, a nie: został zabity.
- sn Szabat, który miał się zacząć o zachodzie słońca, wypadał w tygodniu Paschy — stąd „wielki dzień”. Prawo nie pozwalało, by ciało powieszonego zostało na noc (por. Pwt 21:22-23), a połamanie nóg skracało konanie: skazani mogli wtedy umrzeć jeszcze przed zmierzchem i dało się ich zdjąć.
- sn Krew i woda wracają w Pierwszym Liście Jana: „On jest Tym, który przyszedł przez wodę i krew” (1 J 5:6). Tamten list zestawia je ze świadectwem Ducha, tutaj świadectwo składa człowiek, który to widział (w. 35).
- tn Zaimek wskazujący ἐκεῖνος (ekeinos) ma tu sporny odnośnik: wskazuje albo samego świadka, który mówi o sobie w trzeciej osobie — tym samym zaimkiem Jezus mówi o sobie w 9:37 — albo Boga lub Chrystusa, przywołanego na potwierdzenie świadectwa. Grecka składnia nie rozstrzyga i oba odczyty zostają otwarte.
- tc Tekst bazowy czyta czas teraźniejszy πιστεύητε (pisteuēte) — „abyście wierzyli”, czyli trwali w wierze; tak papirus P66, kodeks Watykański i pierwsza ręka Synajskiego. Kodeks Aleksandryjski, kodeks 032 oraz wydanie NA28 i tekst bizantyjski czytają aoryst πιστεύσητε (pisteusēte) — „abyście uwierzyli”. Ta sama para wariantów wraca przy zdaniu o celu całej księgi (20:31).
- sn Cytat nie pochodzi z jednego miejsca. Rzeczownik w liczbie pojedynczej — „kość”, nie „kości” — przychodzi z prawa o baranku paschalnym: „a kości w nim nie połamiecie” (Wj 12:46; tak samo Lb 9:12). Forma czasownika, bierna i w liczbie pojedynczej, przychodzi z Psalmu 34:21 o sprawiedliwym: „ani jedna z nich nie będzie złamana”. W całym greckim Starym Testamencie ta forma pada trzynaście razy i tylko w Psalmie dotyczy kości. Kodeks Synajski dopisuje w tym zdaniu „z niego” i przez to zrównuje je z brzmieniem Tory.
- sn Zachariasz 12:10 brzmi w Septuagincie inaczej niż tutaj: „i spojrzą na mnie za to, że się naigrawali”. Czasownik „naigrawać się” (κατωρχήσαντο, katōrchēsanto) stoi w całej greckiej Biblii tylko w tym jednym miejscu. Tekst hebrajski ma tam „przebili” (דָּקָרוּ, daqaru) — i za tym idzie Jan: ἐξεκέντησαν (exekentēsan) jest zwykłym greckim odpowiednikiem hebrajskiego czasownika przebicia (Sdz 9:54; 1 Krn 10:4; Lm 4:9). Ze słów Septuaginty wraca w tym zdaniu jeden — spójnik. Za hebrajskim Jan nie idzie przy tym niewolniczo: opuszcza „na mnie”, które Septuaginta oddaje. Ten sam cytat, w tej samej postaci, czyta Apokalipsa 1:7.
- sn Rzeczownik „strach” (φόβος, phobos) pada w tej Ewangelii trzy razy i za każdym razem w tym samym zwrocie: „z powodu strachu przed Żydami”. Najpierw o mieszkańcach, którzy nie mówili o Jezusie otwarcie (7:13), tu o Józefie, po zmartwychwstaniu o uczniach za zamkniętymi drzwiami (20:19). O takich wierzących księga powiedziała już wprost: uwierzyli, ale nie wyznawali (12:42).
- tc Tekst bazowy czyta „mieszaninę” (μίγμα, migma) razem z kodeksem Aleksandryjskim, papirusem P66 i tekstem bizantyjskim. Kodeks Synajski, Watykański i kodeks 032 czytają ἕλιγμα (heligma) — „zawiniątko, paczkę”; wtedy Nikodem niesie nie sporządzoną maść, lecz opakowane wonności. Różnica dotyczy rzeczy, nie stylu, a oba wyrazy są w piśmie podobne.
- sn Mirra (σμύρνα, smyrna) to wonna żywica arabskiego drzewa, w starożytności używana przy zabezpieczaniu ciał zmarłych. „Aloes” (ἀλόη, aloē) nie jest tu rośliną znaną z dzisiejszych maści, lecz sproszkowanym drewnem wonnego drzewa. Sto funtów to około trzydziestu trzech kilogramów; funt objaśniono przy 12:3, gdzie Maria przyniosła jeden. Pogrzeb z łożem napełnionym wonnościami Pismo opisuje przy królu Asie (por. 2 Krn 16:14).
- sn Płótna (ὀθόνια, othonia) to pasy lnianej tkaniny, którymi owijano ciało. Łazarz był związany opaskami innego rodzaju — greka nazywa je osobnym wyrazem (κειρίαι, keiriai, 11:44), choć zwyczaj był ten sam. Czasownik „przygotowywać do pogrzebu” (ἐνταφιάζω, entaphiazō) mówi nie o samym pochówku, lecz o przysposobieniu ciała: obmyciu, wonnościach, owinięciu. Tego samego rdzenia użył Jezus o dniu swojego pogrzebu (12:7).
- sn Ogród (κῆπος, kēpos) pada w całym Nowym Testamencie pięć razy, a cztery z nich są w tej Ewangelii i wszystkie w opowiadaniu o męce: w ogrodzie Jezus zostaje pojmany (18:1.26), w ogrodzie zostaje pochowany. O grobowcu narrator mówi dwie rzeczy naraz — że jest nowy i że nikt w nim jeszcze nie leżał; to drugie wypowiada dwoma przeczeniami postawionymi obok siebie.
- tn Greka mówi dosłownie „pierwszego [dnia] szabatów”. Rzeczownika „dzień” w niej nie ma — niesie go rodzaj żeński rodzajnika i liczebnika, stąd dopowiedzenie kursywą; sam liczebnik jest przy tym główny („jeden”) w funkcji porządkowej, jak w hebrajskim. Wyraz σάββατον (sabbaton) znaczy i dzień odpoczynku, i tydzień liczony od niego — LSJ wymienia ten werset pod znaczeniem „tydzień” — więc pierwszy dzień tygodnia to dzień po szabacie. Ten sam liczebnik główny kończy w greckim Starym Testamencie pierwszy dzień stworzenia: „i był wieczór, i był poranek — dzień jeden” (Rdz 1:5). Zbieżność nie zostaje na samym liczebniku: w tym wersecie stoją obok siebie jeszcze „poranek” (πρωΐ, prōi — u Rodzaju ten sam wyraz) i „ciemność” (σκοτία, skotia — u Rodzaju σκότος, skotos, ten sam rdzeń), a ogród i nowe życie zamykają księgę tak, jak ogród ją u Rodzaju otwierał.
- tn O tym samym uczniu Jan mówi tutaj czasownikiem φιλέω (phileō), „kochać”, a w 13:23; 19:26 oraz 21:7.20 czasownikiem ἀγαπάω (agapaō), „miłować”. Przekład rozróżnia oba wszędzie, więc różnica greki jest w polszczyźnie widoczna. Leksykony każą jednak z niej ostrożnie wnioskować: LSJ przy ἀγαπάω notuje, że oba wyrazy bywają wymienne, a Abbott-Smith podaje ich rozróżnienie warunkowo.
- sn Chusta (σουδάριον, soudarion — z łacińskiego sudarium, chustka do potu) i płótna (ὀθόνια, othonia) to sprzęt pogrzebowy z 19:40. Chusta jest jedynym wyrazem wspólnym obu scenom grobu w tej Ewangelii: w 11:44 obwiązano nią twarz Łazarza. Ciało Łazarza spowijały jednak opaski (κειρίαι, keiriai) — wyraz inny niż płótna, którymi związano ciało Jezusa.
- sn „Pismo” (γραφή, graphē) stoi tu w liczbie pojedynczej i bez wskazania miejsca — Jan nie mówi, o który tekst chodzi. W całej tej Ewangelii „Pismo” spotyka się z wyrażeniem „z martwych” jeszcze tylko raz, w 2:22: gdy Jezus „został wzbudzony z martwych”, uczniowie przypomnieli sobie Jego słowa „i uwierzyli Pismu”. Obie uwagi są komentarzem narratora — tu Pisma jeszcze nie znają, tam już mu wierzą.
- sn Grobowiec był w ogrodzie (19:41) — stąd domysł Marii, że ma przed sobą ogrodnika. Greckie κηπουρός (kēpouros) pada w całym Nowym Testamencie tylko tutaj; LSJ notuje je jako zwykłą nazwę zawodu, znaną z inskrypcji i papirusów.
- sn Jezus nie odpowiada na pytanie — woła ją po imieniu, i dopiero wtedy Maria Go poznaje. W tej Ewangelii pasterz „własne owce woła po imieniu” (10:3), a tam, gdzie Jezus zawołał po imieniu umarłego, umarły wyszedł z grobowca (11:43).
- tn Ῥαββουνί (rhabbouni) to nie ten sam wyraz co Ῥαββί (rhabbi), którym zwracano się dotąd do Jezusa (1:38.49; 3:2; 4:31; 6:25; 9:2; 11:8), a raz do Jana Chrzciciela (3:26): to jego wzmocniona forma — „mój mistrzu” — poświadczona i w tekstach hebrajskich, i w aramejskich (por. 5:2). W całym Nowym Testamencie pada dwa razy: tutaj i w Mk 10:51.
- tn ἅπτομαι (haptomai) z dopełniaczem to nie samo musnięcie: LSJ notuje tę formę osobno i objaśnia ją jako „przywiązać się do czegoś, uchwycić się, przylgnąć”. Przeczony tryb rozkazujący czasu teraźniejszego zakazuje przy tym czynności już trwającej; dla samego dotknięcia greka miałaby raczej aoryst. Zakazu dotyku scena nie stawia — Tomaszowi Jezus sam każe włożyć rękę w swój bok (20:27), a u Mateusza kobiety chwytają Zmartwychwstałego za stopy i nikt ich nie powstrzymuje (Mt 28:9). Utarte polskie brzmienie „nie dotykaj mnie” idzie za dawną tradycją łacińską i jest możliwe; trzeba jednak powiedzieć, że część badaczy uważa odwrotnie — że skoro tydzień później dotyk był dozwolony, to zdanie pozostaje zagadkowe, a wykładanie go jako zakazu zatrzymywania bywa uznawane za zbyt subtelne.
- sn Tu po raz pierwszy w tej Ewangelii „bracia” znaczy uczniów. W dwunastu z czternastu miejsc ἀδελφός (adelphos) oznacza u Jana brata z rodziny — Andrzeja i Szymona (1:40), braci Jezusa (2:12; 7:3.5.10), Łazarza (11:2.19.21.23.32) — a w nowym znaczeniu wraca już tylko raz, w 21:23.
- sn Jezus nazywa uczniów braćmi, a mimo to nie mówi „do Ojca naszego”, tylko rozdziela: mojego i waszego. Zwrot „Ojciec nasz” o Bogu nie pada w tej Ewangelii ani razu — pięć razy pada „nasz ojciec”, ale zawsze o Jakubie, Abrahamie albo o ojcach na pustyni (4:12.20; 6:31; 8:39.53).
- tc Najstarsi świadkowie tego miejsca — papirus P66 oraz kodeksy Synajski (ℵ) i Watykański (B) — mają pierwszą osobę: Ἑώρακα (heōraka), „Widziałam”, czyli słowa Marii przytoczone wprost. Kodeksy Aleksandryjski (A) i Bezy (D) czytają ἑώρακεν (heōraken), „widziała”, i cała wiadomość staje się relacją narratora. Za pierwszą osobą idą Westcott-Hort, Tregelles i NA28; trzecią osobę drukuje tekst bizantyjski.
- sn Grecki nazywa tylko „ręce i bok” — o ranach nie mówi. Bok wskazuje na cios włócznią z 19:34, ręce na ślady po gwoździach, o których za chwilę powie Tomasz (20:25). Po tych znakach uczniowie rozpoznają Pana.
- tn W grece stoją tu obok siebie dwa czasowniki posłania: ἀπέσταλκεν (apestalken) o Ojcu i Synu oraz πέμπω (pempō) o Jezusie i uczniach. U Jana są wymienne — o tym samym posłaniu Syna mówi raz jednym, raz drugim (5:36 i 5:37) — więc polszczyzna ma na oba jeden czasownik. To jedyne miejsce w księdze, gdzie autor stawia je w jednym zdaniu.
- tn „Tchnął” nie ma w grece dopełnienia — nie stoi tam „na nich”. Tak czytają kodeks synajski (ℵ), aleksandryjski (A) i watykański (B); „na nich” dopisują kodeks 032 i kodeks Bezy (D), ten drugi nawet dwa razy. Aparat wydań krytycznych tego nie odnotowuje — różnicę widać dopiero w samych rękopisach.
- sn „Tchnął” (ἐνεφύσησεν, enephysēsen) — jedyne wystąpienie tego czasownika w Nowym Testamencie. W greckim Starym Testamencie należy do tchnienia, które daje życie: Bóg tchnie w człowieka przy stworzeniu (Rdz 2:7), prorok ma wezwać tchnienie nad umarłymi, aby ożyli (Ez 37:9), Eliasz tchnie nad martwym chłopcem (1 Krl 17:21). Jan nie cytuje żadnego z tych miejsc — poza samym czasownikiem nie ma z nimi wspólnego ani jednego słowa treściowego — ale stawia go w scenie, w której uczniowie otrzymują Ducha.
- tn „Są odpuszczone” i „są zatrzymane” to w grece perfectum strony biernej: nie zapowiedź na przyszłość, lecz stan, który już trwa. Strona bierna nie nazywa sprawcy — zdanie nie mówi, kto odpuszcza. Tej samej formy używa Pierwszy List Jana o grzechach odpuszczonych ze względu na imię Jezusa (1 J 2:12).
- tn „Widzieliśmy” i „zobaczę” to w grece jeden i ten sam czasownik (ὁράω, horaō) w dwóch czasach. Uczniowie mówią perfectum: widzieli i przy tym stoją — to ich świadectwo. Tomasz odpowiada aorystem: chce jednorazowego oglądu dla siebie.
- sn Pierwsze przyjście Jezusa do uczniów wypadło wieczorem „pierwszego dnia tygodnia” (20:19). Starożytni liczyli dni włącznie — pierwszy i ostatni wchodzą w rachubę — więc „po ośmiu dniach” wypada znowu w pierwszy dzień tygodnia, tydzień później. Ten sam odstęp Mateusz i Marek nazywają „po sześciu dniach”, a Łukasz „około ośmiu dni” (Mt 17:1; Mk 9:2; Łk 9:28).
- sn Jezus powtarza warunek, który Tomasz postawił innym uczniom, a nie Jemu (20:25) — wraca tych samych pięć słów: zobaczyć, palec, ręka, włożyć, bok. „Tu” wskazuje ślad po gwoździach, o którym mówił Tomasz.
- sn Tym samym zestawieniem zwraca się do Boga psalmista: „mój Boże i mój Panie” (Ps 35:23; w greckim Starym Testamencie Ps 34:23). W całej greckiej Biblii ta para pada tylko tam — a kolejność Tomasza, „Pan mój i Bóg mój”, nie pada w niej nigdzie. Tomasz nie cytuje więc psalmu, lecz przestawia jego słowa.
- tn Interpunkcja jest tu wyborem wydawcy — najstarsze rękopisy nie mają znaków interpunkcyjnych. Zdanie czyta się albo jako pytanie („Czy dlatego uwierzyłeś…?”), albo jako stwierdzenie („Dlatego uwierzyłeś, że Mnie widziałeś”). Tekst bazowy stawia znak zapytania i przekład idzie za nim.
- tc Tekst bazowy czyta samo „wobec uczniów” — tak kodeksy Aleksandryjski (A) i Watykański (B). Papirus P66 (ok. 200 r.) oraz kodeksy Synajski (ℵ), Efrema (C), Bezy (D) i 032 dodają zaimek: „wobec swoich uczniów”; dłuższą lekcję drukują NA28 i tekst bizantyjski. Różnica dotyczy brzmienia, nie sensu — w obu czytaniach są to uczniowie Jezusa.
- tc Tekst bazowy czyta czas teraźniejszy πιστεύητε (pisteuēte) — „abyście wierzyli”; tak trzej najstarsi świadkowie tego miejsca: papirus P66 (ok. 200 r.) oraz kodeksy Synajski (ℵ) i Watykański (B), oba z IV w. Aoryst πιστεύσητε (pisteusēte) — „abyście uwierzyli” — mają kodeksy Aleksandryjski (A), Efrema (C) i Bezy (D), wszystkie z V w., oraz kodeks 032. Liczbowo jest to cztery do trzech na rzecz aorystu; datowane rękopisy dzielą się jednak po wieku, a nie po liczbie. Z wydań czas teraźniejszy drukuje tu tylko baza (SBLGNT) i Westcott–Hort, natomiast Tregelles, NA28 i tekst bizantyjski mają aoryst — baza stoi więc sama wobec trzech pozostałych wydań, inaczej niż przy tej samej parze w 19:35. Aparat NA28 odnotowuje przy tym, że w Synajskim pierwsza ręka napisała czas teraźniejszy, a poprawka poszła w stronę aorystu. Wybór formy nie rozstrzyga, czy księga zwraca się do wierzących, czy do niewierzących: obie ją dopuszczają.
- sn Oba tytuły stoją obok siebie w Psalmie 2. W jego greckim brzmieniu królowie ziemi i władcy stają razem „przeciw Panu i przeciw jego pomazańcowi” — po grecku christos, to samo słowo co „Chrystus” (Ps 2:2) — a kilka wersetów dalej król ogłasza postanowienie Pana: „Synem moim jesteś ty, ja ciebie dziś zrodziłem” (Ps 2:7; ten sam werset cytuje List do Hebrajczyków 1:5 i 5:5). Tak samo zestawia je Natanael na początku tej Ewangelii: „Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela” (1:49).
- tn „W Jego imieniu” (ἐν τῷ ὀνόματι αὐτοῦ, en tō onomati autou) — grecki przyimek wskazuje tu środek: życie jest przez to imię, a nie w jakimś miejscu. Imię obejmuje w Biblii wszystko, czym ktoś jest — godność, prawo do działania, charakter; Abbott-Smith wymienia to zdanie właśnie w takim użyciu. Tą samą frazą księga się otwiera: prawo, by stać się dziećmi Bożymi, dostają „tym, którzy wierzą w Jego imię” (1:12; tak samo 2:23 i 3:18).
- sn Zebedeusz pada u Jana jeden raz i tylko jako ojciec — imion jego synów ta Ewangelia nie podaje nigdzie. Pozostałe Ewangelie nazywają ich Jakubem i Janem (Mt 4:21; Mk 1:19-20). „Synowie” dopowiedziane (kursywa): grecki ma samo „ci od Zebedeusza”.
- tn „Coś do jedzenia” (προσφάγιον, prosphagion) — słowo, które w całej Biblii greckiej pada tylko tutaj. Abbott-Smith objaśnia je jako to, co jada się do chleba, najczęściej rybę; Jezus pyta więc rybaków o świcie, czy mają cokolwiek na posiłek. Grecka forma pytania oczekuje odpowiedzi przeczącej — i taka pada.
- tn „Rozebrany” — grecki wyraz (γυμνός, gymnos) znaczy i „nagi”, i „rozebrany do pracy”, a rozstrzyga tu samo zdanie: ubiór jest, tylko zdjęty — Piotr wkłada go z powrotem, zanim skoczy do wody. Słownik notuje przy tym wyrazie obok nagości także „skąpo odziany”.
- tn Łokieć (πῆχυς, pēchys) to miara długości nieco krótsza niż pół metra. Dwieście łokci daje około dziewięćdziesięciu metrów.
- sn Żar z węgli (ἀνθρακιά, anthrakia) — to samo rzadkie słowo co w 18:18, gdzie Piotr grzeje się przy ogniu na dziedzińcu arcykapłana i trzy razy się zapiera. W całym Nowym Testamencie pada tylko w tych dwóch miejscach. Ryba leży NA żarze (ἐπικείμενον, epikeimenon) — tak się piekło: nie nad płomieniem, lecz na warstwie węgla.
- tn Rozdział mówi o rybach dwoma greckimi wyrazami, a polszczyzna ma na nie jeden. ἰχθύς (ichthys, ww. 6.8.11) stoi zawsze w liczbie mnogiej i zawsze o rybach w wodzie albo w sieci. ὀψάριον (opsarion, ww. 9.10.13) to zdrobnienie oznaczające rybę jako to, co jada się do chleba; u Jana pada jeszcze przy pięciu chlebach i dwóch rybach (6:9.11), a w całym Nowym Testamencie nigdzie indziej. Stąd liczba pojedyncza w ww. 9 i 13.
- tn „Wszedł” (ἀνέβη, anebē) — czasownik ruchu w górę, bez podanego celu. Z toku sceny wynika, że Piotr wraca na łódź, z której wyskoczył (w. 7), żeby wyciągnąć sieć; grecki tego nie dopowiada.
- sn „Rozdarła się” (σχίζω, schizō) — czasownik pada u Jana dwa razy i oba razy z przeczeniem: żołnierze nie rozdzierają tuniki Jezusa (19:24), a sieć nie rozdziera się pod ciężarem stu pięćdziesięciu trzech ryb.
- sn Liczone są ukazania się gronu uczniów: wieczorem dnia zmartwychwstania (20:19-23) i po ośmiu dniach, gdy był z nimi Tomasz (20:26-29). Spotkania z Marią Magdaleną (20:14-18) ta rachuba nie obejmuje.
- tc Imię ojca: Ἰωάννου (Iōannou, „Jana”) czytają Synajski, Watykański, Efrema, Bezy i 032; Ἰωνᾶ (Iōna, „Jonasza”) ma z rękopisów sprzed ok. 400 r. tylko Aleksandryjski, a z wydań tekst bizantyjski. Ta sama różnica wraca w ww. 16 i 17. Formę „Jana” niesie także 1:42, gdzie pada nowe imię Szymona.
- tn πλέον τούτων (pleon toutōn) to dopełniacz porównania i po grecku dopuszcza dwa odczyty: „bardziej, niż ci Mnie miłują” albo „bardziej, niż ty ich miłujesz”. Sama forma τούτων o niczym tu nie przesądza: dopełniacz liczby mnogiej tego zaimka brzmi jednakowo w rodzaju męskim, żeńskim i nijakim, a w Nowym Testamencie stoi 43 razy jako nijaki, 22 jako męski i 7 jako żeński — nie wyklucza więc ani łodzi, ani sieci, ani ryb. Rozstrzyga kontekst: zaimek wskazuje na uczniów wymienionych w ww. 2-3. Tekst idzie za pierwszym odczytem; drugi zostaje możliwy.
- tn Rozmowa trzy razy zmienia słowa. Jezus pyta dwa razy ἀγαπᾷς (agapas, „miłujesz”), za trzecim razem φιλεῖς (phileis, „kochasz”); Piotr trzy razy odpowiada tym samym φιλῶ (philō). Polecenie brzmi βόσκε (boske, „karm”) — ποίμαινε (poimaine, „paś”) — βόσκε; Abbott-Smith notuje ποιμαίνειν jako słowo szersze, obejmujące doglądanie, nie samo karmienie. Trzoda to najpierw ἀρνία (arnia, „jagnięta”), potem dwa razy πρόβατα (probata, „owce”). Kopiści te różnice wygładzali: Efrema i Bezy piszą tu „owce” zamiast „jagniąt”, a 032 wraca w w. 17 do ἀγαπᾷς.
- sn Trzy pytania padają nad żarem z węgli (w. 9). Taki sam żar rozpalono na dziedzińcu arcykapłana, gdy Piotr trzy razy wypierał się Jezusa (18:18.25-27) — ἀνθρακιά (anthrakia) ma w całym Nowym Testamencie dwa wystąpienia i oba są u Jana.
- tn Piotr odpowiada dwoma czasownikami poznania: σὺ οἶδας (sy oidas) i σὺ γινώσκεις (sy ginōskeis). Louw-Nida daje obu tę samą dziedzinę (28.1), a Jan stawia je obok siebie tak samo w 7:27 — tu i tam stoi jedno polskie „wiedzieć”. Powtórzone „Ty” oddaje grecki zaimek σύ (sy), którego czasownik nie potrzebuje: sama jego obecność jest wyróżnieniem.
- sn Przepasanie to zawiązanie pasa podkasującego długą tunikę — czynność kogoś, kto szykuje się do pracy albo do drogi. Zdanie zestawia dwa wieki życia jednym gestem: młody przepasuje się sam i idzie, dokąd chce; stary daje się przepasać komuś innemu. Ten sam rdzeń (ζωνν-, zōnn-) opisuje Piotra w w. 7 i Jezusa przed umyciem nóg (13:4).
- tn σημαίνων ποίῳ θανάτῳ (sēmainōn poiō thanatō, „wskazując, jaką śmiercią”) to formuła, której narrator użył już dwa razy i oba razy o śmierci Jezusa (12:33; 18:32); tutaj odnosi ją do Piotra. Wraca z tamtej mowy także δοξάσει (doxasei, „uwielbi”): o godzinie własnej śmierci Jezus mówi „aby uwielbiony został Syn Człowieczy” (12:23).
- sn „Podczas uczty… na Jego piersi” (ἐν τῷ δείπνῳ… ἐπὶ τὸ στῆθος αὐτοῦ, en tō deipnō… epi to stēthos autou) — narrator wskazuje ucznia sceną z 13:23-25: przy ostatniej uczcie przed ukrzyżowaniem ten uczeń spoczywał najbliżej Jezusa, a Piotr skinął na niego, żeby zapytał, kto Go wyda. Wtedy Piotr pytał przez niego; teraz pyta o niego.
- tn „Co tobie do tego” (τί πρὸς σέ, ti pros se) — zwrot grecki jest urwany, dosłownie „co do ciebie”. Blisko stoi 2:4 („co Mnie i tobie do tego”): mówiący oddziela swoją sprawę od cudzej. Pytanie nie prosi o odpowiedź — odsuwa sprawę drugiego ucznia od Piotra, a zdanie następne mówi Piotrowi, co do niego należy.
- tn „Braci” (τοὺς ἀδελφούς, tous adelphous) — nie rodzeństwo, lecz wspólnota wierzących. Abbott-Smith wylicza to znaczenie osobno, obok brata rodzonego, sąsiada i rodaka, a poświadczają je papirusy, gdzie tak nazywają się członkowie wspólnoty religijnej. W tej Ewangelii ten sam wyraz w innych miejscach znaczy rodzeństwo (2:12; 7:3.5.10). Grecka liczba mnoga rodzaju męskiego obejmuje tu i mężczyzn, i kobiety.
- tn To jedyne miejsce Ewangelii, w którym opowiadający wychodzi z trzeciej osoby i mówi o sobie „my”: o uczniu zdanie mówi „on”, a o prawdziwości jego świadectwa — „wiemy”. Kim jest to „my”, tekst nie rozstrzyga; dwa odczyty to krąg naocznych świadków (jak w 1:14) albo wspólnota, która to świadectwo przyjęła i za nie ręczy.
- sn Ta sama para słów — świadectwo i jego prawdziwość — stoi pod krzyżem (19:35) i tutaj, na końcu księgi. Od świadectwa księga się zaczyna: Jan przyszedł „na świadectwo” (1:7), a w sporze o wiarygodność pada zdanie zbudowane identycznie — „wiem, że świadectwo (…) jest prawdziwe” (5:32).
- sn Księga kończy się dwa razy: raz po znakach (20:30-31), raz tutaj. Oba zamknięcia zbudowane są z tych samych słów — „inne”, „wiele”, „napisać”, „księga” — i mówią o tym samym: zapisane jest wybrane, nie wszystko. Pierwsze podaje powód wyboru, drugie — jego miarę.
- tc Tekst bizantyjski zamyka Ewangelię słowem „Amen”; najstarsi świadkowie — Synajski i Watykański (IV w.), Aleksandryjski, kodeks Efrema i kodeks Bezy (V w.) — kończą ją na słowie „księgi”.