Przekład otwarty

List do Kolosan

Słowniczek ↓Przypisy ↓
⤓ Pobierz
Wydanie
Aparat

Wydanie dosłowne z przypisami – pełny aparat tn/tc/sn, wstęp i słowniczek.

Każde zdanie w osobnej linii; wcięcie = zdanie podrzędne wewnątrz zdania nadrzędnego (rozbiór wg drzew składniowych – zob. kolofon).

Funkcje w zdaniu – kolor polskiego słowa to funkcja jego greckiej kotwicy (wyrównanie 1:1; bez wyrównania koloruje się tylko greka w trybie studium): podmiot orzeczenie dopełnienie dopełnienie dalsze orzecznik okolicznik poza zdaniem (wołacz, temat wysunięty, formuła) – klamry ⌜…⌝ obejmują zdania podrzędne (kolor klamry i spójnika = funkcja tego zdania w zdaniu nadrzędnym); szare = bez oznaczenia. Najedź na słowo lub klamrę, by zobaczyć nazwę funkcji. Legenda pływa też przy dolnej krawędzi, póki tryb jest włączony.

Czasy w WYWODZIE listu pracują inaczej niż w opowiadaniu: oś wywodu – teraźniejszy · przywołane fakty – aoryst · stan, który trwa – perfekt (częsty nośnik argumentu) · zapowiedź – przyszły · fragmenty opowieści – imperfekt zaprzeszły · poza indikatiwem – imiesłów, bezokolicznik, tryb łączący rozkazujący. Te ostatnie nie dostają koloru czasu, bo grecki czas niesie w nich aspekt, a nie moment – dostają sam znacznik, żeby było widać, że to czasowniki, a nie że zabrakło danych. Wezwania (tryb rozkazujący) to oś zachęty, nie czasów. Legenda pływa też przy dolnej krawędzi, póki tryb jest włączony.

Odnośniki w tekście to przypisy: tn przekładowe, tc tekstowe, sn studyjne – kliknij, aby otworzyć.

oś wywoduteraźniejszy
przywołaneaoryst – fakty, na których wywód stoi
stan trwaperfekt
zapowiedźprzyszły
opowieśćimperfekt zaprzeszły
poza indikatiwemimiesłów / bezokolicznik / łączący rozkazujący
podmiot orzeczenie dopełnienie dopełnienie dalsze orzecznik okolicznik
klamry ⌜…⌝ = zdanie podrzędne; kolor klamry i spójnika = jego funkcja w zdaniu nadrzędnym
O księdze – zamysł autora i filozofia czytania

Zamysł autora – jak go rozumiemy

W dolinie, w której leżały Kolosy, ziemia pękała: pisarze starożytni wskazywali tę okolicę jako główne miejsce trzęsień, a samą Laodyceę nawiedziły one w niespełna cztery stulecia co najmniej cztery razy. Do ludzi, którzy mieszkali tam, gdzie grunt potrafi się osunąć, przychodzi zdanie: „wszystko w Nim trzyma się razem” (1:17).

Zamysł, jaki w tym liście widzimy, jest właśnie taki: pokazać, że w Chrystusie niczego nie brakuje – i że tym, którzy są w Nim, także niczego nie brakuje. Dlatego zanim padnie jakiekolwiek wezwanie, list pokazuje Chrystusa w najszerszym możliwym kadrze. On jest „obrazem Boga niewidzialnego” (1:15) i Tym, przez którego Bóg postanowił „pojednać wszystko ze sobą, zaprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża” (1:20). W Nim „zamieszkała cała pełnia” (1:19) – a zaraz potem to samo słowo pada o Kolosanach: „jesteście w Nim dopełnieni” (2:10). To jest droga, jaką ten list pokonuje: od tego, kim jest Chrystus, do tego, kim wobec Niego są ci, do których pisze.

Przeciw czemu to jest powiedziane, list mówi sam, własnymi słowami – a my ich nie zastępujemy swoimi: przeciw „ludzkiej tradycji” i „żywiołom świata” (2:8), przeciw sądzeniu „co do pokarmu albo co do napoju, albo co do święta, nowiu albo szabatów” (2:16), przeciw regule „Nie chwytaj ani nie kosztuj, ani nie dotykaj” (2:21) – bo takie rzeczy „mają wprawdzie opinię mądrości” (2:23), a nie dają nic. Odpowiedź nie brzmi „starajcie się bardziej”. Brzmi: umarliście i zostaliście wzbudzeni razem z Nim (2:12).

Jak tę księgę czytamy

Po pierwsze: to, co w tym liście ukryte, nie jest schowane przed czytelnikiem. Trzy razy coś jest w nim ukryte – i za każdym razem ukrycie nie okazuje się końcem. Tajemnica była ukryta „od wieków i od pokoleń – teraz zaś została ona objawiona” (1:26). Skarby mądrości i wiedzy „są ukryte” – ale w Chrystusie, nie przed czytelnikiem (2:3). A o samych Kolosanach: „wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu” (3:3) – i to jest obietnica, nie strata: „wtedy i wy się objawicie z Nim w chwale” (3:4).

Po drugie: hymn o Chrystusie (1:15–20) czytamy jako ciąg dalszy zdania, które stoi przed nim. Greckie zaimki – w Nim, przez Niego, ku Niemu – wracają do „umiłowanego Syna” (1:13), do którego królestwa Ojciec nas przeniósł. Hymn nie zaczyna nowego tematu: rozwija to, co zdanie przed nim już powiedziało.

Po trzecie: nie wygładzamy zdań trudnych. Paweł pisze: „dopełniam to, czego brakuje uciskom Chrystusa” (1:24) – zdanie, nad którym zatrzymywały się pokolenia czytelników. Zostawiamy je takim, jakie jest; wywód idzie do przypisu, nie do tekstu.

Po czwarte: polskie „ciało” stoi w tym liście za dwoma różnymi greckimi słowami, a jedno z nich ma aż cztery zakresy – od ludzkiego ciała Jezusa, przez kościół, po ciało jako rzeczywistość, która rzuca cień (2:17). Gdzie ma to znaczenie, mówi o tym przypis.

Po piąte: tłumaczymy tekst bazowy SBLGNT. Gdzie wydania się rozchodzą, mówi o tym przypis tekstowy, a każdą niebanalną decyzję zapisujemy w dzienniku decyzji razem z odrzuconymi możliwościami.

Kto, do kogo, kiedy

Kiedy wojsko Kserksesa szło na Grecję, zatrzymało się w Kolosach – Herodot (V w. przed Chr.) nazywa je wtedy wielkim miastem Frygii. Sto lat później Ksenofont notuje, że Cyrus stał tam siedem dni, w mieście ludnym, zamożnym i wielkim. A Strabon, piszący dwa pokolenia przed Pawłem, ma na Kolosy jedno słowo: miasteczko.

Trzy miasta doliny dzieliła droga jednego dnia, a Laodycea i Hierapolis stały naprzeciw siebie – niespełna dziesięć kilometrów, w zasięgu wzroku. Dlatego jeden list może krążyć między nimi: „sprawcie, żeby został przeczytany także w kościele Laodycejczyków” (4:16).

Paweł w tych miastach nie był. Pisze do „wszystkich, którzy nie widzieli mojej twarzy w ciele” (2:1), a ewangelię przyniósł im Epafras (1:7) – jeden z nich samych (4:12). List niosą Tychik i Onezym, który wraca do domu (4:9). Pozdrowienia na końcu przesyłają zaś ci sami ludzie, co w Liście do Filemona: wspólnych osób jest dziewięć, a cała piątka pozdrawiających u Filemona stoi i tutaj. Oba listy idą razem, tą samą drogą.

Pisze człowiek w kajdanach – „jestem związany” (4:3), „Pamiętajcie o moich kajdanach” (4:18). Skąd: z Rzymu, z Efezu? – nie rozstrzygamy. Sam list nie podaje ani miasta, ani daty.

Jak jest zbudowany

Pierwszy rozdział jest najdłuższy w księdze i nie ma w nim ani jednego polecenia. Paweł niczego nie każe: mówi, kim jest Chrystus i co się stało z tymi, do których pisze. Pierwsze „Uważajcie” pada dopiero w rozdziale drugim (2:8), a rozkazy gęstnieją jeszcze dalej – w rozdziałach trzecim i czwartym jest ich, licząc na tę samą liczbę słów, dziewięć razy więcej niż w dwóch pierwszych.

Punkt zwrotny całego listu stoi na początku rozdziału trzeciego: „Jeśli więc zostaliście wzbudzeni razem z Chrystusem, szukajcie tego, co w górze” (3:1). Dopiero stąd idzie reszta: co zdjąć i w co się przyoblec (3:5–17), dom i praca (3:18–4:1), modlitwa i mowa wobec obcych (4:2–6), a na końcu imiona.

Cały list spina jedna rodzina słów. Zaczyna się prośbą, „abyście zostali napełnieni poznaniem Jego woli” (1:9), a kończy słowem do Archipa o usługiwaniu, które przyjął: „abyś je wypełniał” (4:17). A w środku stoi zdanie, do którego wszystko wraca: że w Chrystusie mieszka cała pełnia (2:9).

Tekst tej księgi idzie tu za lekcjami wydania Nestle–Aland 28 w 4 miejscach (oznaczonych ‡); przypisy, słowniczek i studium opisują tekst SBLGNT. Zob. Różnice wydań greckich.

Paweł i Tymoteusz do świętych w Kolosach (1:1–2)

11Paweł, apostoł Chrystusa Jezusa z woli Boga, i brat Tymoteusz – 2do świętych w Kolosach i wiernych braci w Chrystusie: łaska wam i pokój od Boga, naszego Ojca.

Dziękczynienie za wiarę, miłość i nadzieję; Epafras (1:3–8)

3Dziękujemy zawsze za was Bogu, Ojcu naszego Pana Jezusa Chrystusa, gdy się modlimy, 4gdy usłyszeliśmy o waszej wierze w Chrystusie Jezusie i o miłości, którą macie do wszystkich świętych, 5ze względu na nadzieję odłożoną dla was w niebiosach, o której usłyszeliście wcześniej w słowie prawdy ewangelii, 6która dotarła do was, tak jak i na całym świecie stale przynosi owoc i wzrasta, tak samo jak wśród was od dnia, w którym usłyszeliście i poznaliście łaskę Boga w prawdzie; 7tak jak nauczyliście się od Epafrasa, naszego umiłowanego współniewolnika, który za nas jest wiernym sługą Chrystusa,tak jak nauczyliście się od Epafrasa, naszego umiłowanego współniewolnika, który za was jest wiernym sługą Chrystusa,‡ 8on też oznajmił nam waszą miłość w Duchu.

Modlitwa o poznanie woli; przeniesienie do królestwa Syna (1:9–14)

9Dlatego i my, od dnia, w którym usłyszeliśmy, nie przestajemy modlić się za was i prosić, abyście zostali napełnieni poznaniem Jego woli we wszelkiej mądrości i duchowym rozeznaniu, 10abyście chodzili w sposób godny Pana, aby we wszystkim Mu się podobać, w każdym dobrym dziele przynosząc owoc i wzrastając przez poznanie Boga, 11wszelką mocą umacniani według potęgi Jego chwały, ku wszelkiej wytrwałości i cierpliwości z radością, 12dziękując Ojcu, który uzdolnił was do działu w dziedzictwie świętych w światłości. 13On wyrwał nas z władzy ciemności i przeniósł do królestwa swojego umiłowanego Syna, 14w którym mamy odkupienie – odpuszczenie grzechów.

Hymn: obraz Boga, pierworodny, pojednanie (1:15–20)

15On jest obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia, 16bo w Nim zostało stworzone wszystko w niebiosach i na ziemi, widzialne i niewidzialne: czy to trony, czy panowania, czy zwierzchności, czy władze. Wszystko przez Niego i ku Niemu jest stworzone. 17I On sam jest przed wszystkim, i wszystko w Nim trzyma się razem. 18I On sam jest głową ciała – kościoła. On jest początkiem, pierworodnym spośród martwych, aby we wszystkim On sam stał się pierwszy, 19bo w Nim spodobało się Bogu, żeby zamieszkała cała pełnia 20i żeby przez Niego pojednać wszystko ze sobą, zaprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża – przez Niego: czy to, co na ziemi, czy to, co w niebiosach.

Wyobcowani, teraz pojednani – jeśli tylko trwacie (1:21–23)

21A i wy – niegdyś byliście wyobcowani i wrodzy w myślach, w złych uczynkach – 22teraz zaś zostaliście pojednani w Jego ludzkim ciele przez śmierć – aby Bóg postawił was przed sobą świętymi i bez skazy, i bez zarzutu,teraz zaś pojednał was w Jego ludzkim ciele przez śmierć – aby Bóg postawił was przed sobą świętymi i bez skazy, i bez zarzutu,‡ 23jeśli tylko trwacie w wierze, ugruntowani i utwierdzeni, i niedający się odsunąć od nadziei ewangelii, którą usłyszeliście, a którą głoszono w całym stworzeniu pod niebem, i której ja, Paweł, stałem się sługą.

Sługa tajemnicy: cierpienie, głoszenie, walka o niewidzianych (1:24–2:5)

24Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swojej strony dopełniam to, czego brakuje uciskom Chrystusa, w moim ciele, za Jego ciało, którym jest kościół, 25którego sługą stałem się ja według Bożego zarządzania, które mi dano ku wam, abym w pełni ogłosił słowo Boże: 26tajemnicę ukrytą od wieków i od pokoleń – teraz zaś została ona objawiona Jego świętym. 27Im to Bóg zechciał oznajmić, czym jest bogactwo chwały tej tajemnicy wśród pogan, a jest nią Chrystus w was, nadzieja chwały. 28Jego to my głosimy, napominając każdego człowieka i nauczając każdego człowieka we wszelkiej mądrości, aby przed Bogiem postawić każdego człowieka dojrzałym w Chrystusie. 29Ku temu też się trudzę, walcząc według Jego działania, które działa we mnie z mocą. 21Chcę bowiem, żebyście wiedzieli, jak wielką walkę toczę za was i za tych w Laodycei, i za wszystkich, którzy nie widzieli mojej twarzy w ciele,Chcę bowiem, żebyście wiedzieli, jak wielką walkę toczę za was i za tych w Laodycei, i za wszystkich, którzy nie widzieli mnie osobiście,° 2aby ich serca doznały zachęty, złączone w miłości, ku całemu bogactwu pełnej pewności rozeznania, ku poznaniu tajemnicy Boga: Chrystusa, 3w którym wszystkie skarby mądrości i wiedzy są ukryte. 4Mówię to, aby nikt was nie zwiódł mową, która tylko brzmi przekonująco. 5Bo choć ciałem jestem nieobecny, to duchem jestem z wami i raduję się, widząc wasz porządek i trwałość waszej wiary w Chrystusa.

Pełnia w Chrystusie: obrzezanie, chrzest, skreślony dług (2:6–15)

6Jak więc przyjęliście Chrystusa Jezusa, Pana, w Nim chodźcie, 7zakorzenieni i budowani w Nim, i utwierdzani w wierze, jak was nauczono, obfitując w dziękczynienie. 8Uważajcie, żeby was ktoś nie uprowadził jak zdobycz przez filozofię – puste zwodzenie – według ludzkiej tradycji, według żywiołów świata, a nie według Chrystusa.Uważajcie, żeby was ktoś nie uprowadził jak zdobycz przez filozofię, która jest pustym zwodzeniem, według ludzkiej tradycji, według żywiołów świata, a nie według Chrystusa.° 9W Nim bowiem mieszka cała pełnia Bóstwa – cieleśnie. 10I jesteście w Nim dopełnieni, a On jest głową wszelkiej zwierzchności i władzy, 11w Nim też zostaliście obrzezani obrzezaniem nie ręką uczynionym, przez zwleczenie ciała cielesnego, w obrzezaniu Chrystusa: 12pogrzebani z Nim w chrzcie, w którym też zostaliście razem z Nim wzbudzeni przez wiarę w działanie Boga, który Go wzbudził z martwych. 13I was – martwych w upadkach i w nieobrzezaniu waszego ciała – ożywił razem z Nim, darowawszy nam wszystkie upadki. 14Wymazał zapis dłużny wypisany przeciw nam postanowieniami, który był nam przeciwny, i właśnie go zabrał z drogi, przybiwszy do krzyża. 15Złupiwszy zwierzchności i władze, wystawił je otwarcie na pokaz, wiodąc je w triumfie na tym krzyżu.

Pokarm, święto, nów – cień i ciało (2:16–19)

16Niech więc nikt was nie sądzi co do pokarmu albo co do napoju, albo co do święta, nowiu albo szabatów,Niech więc nikt was nie sądzi co do pokarmu i co do napoju, albo co do święta, nowiu albo szabatów,‡ 17które są cieniem rzeczy przyszłych, ciało zaś – Chrystusa. 18Niech nikt was nie odsądza od nagrody, mając upodobanie w pokorze i kulcie aniołów, wkraczając w to, co widział, bez powodu nadymany przez myślenie swojego ciała, 19a nie trzymając się głowy, z której całe ciało, przez spojenia i wiązadła zaopatrywane i złączane, wzrasta wzrostem Bożym.

Umarliście z Chrystusem: «nie chwytaj» i pozór mądrości (2:20–23)

20Jeśli umarliście z Chrystusem dla żywiołów świata, dlaczego, jakbyście żyli w świecie, poddajecie się postanowieniom: 21„Nie chwytaj ani nie kosztuj, ani nie dotykaj” – 22a to wszystko idzie ku zniszczeniu przez zużywanie – według przykazań i nauk ludzkich? 23Takie rzeczy mają wprawdzie opinię mądrości przy samowolnym kulcie, pokorze i surowości wobec ciała, ale nie mają żadnej wartości wobec nasycenia ciała.

Szukajcie tego, co wyżej: życie ukryte z Chrystusem (3:1–4)

31Jeśli więc zostaliście wzbudzeni razem z Chrystusem, szukajcie tego, co w górze, gdzie Chrystus siedzi po prawicy Boga. 2Myślcie o tym, co w górze, nie o tym, co na ziemi, 3umarliście bowiem, a wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. 4Gdy Chrystus się objawi – wasze życie – wtedy i wy się objawicie z Nim w chwale.

Uśmierćcie to, co na ziemi: zdjąć starego człowieka (3:5–11)

5Uśmierćcie więc członki, te na ziemi: rozpustę, nieczystość, namiętność, złe pożądanie i chciwość, która jest bałwochwalstwem, 6z ich powodu nadchodzi gniew Boga na synów oporu. 7W nich i wy niegdyś chodziliście, gdy w tym żyliście. 8Teraz jednak i wy odłóżcie to wszystko: gniew, wybuchy gniewu, złośliwość, oczernianie, sprośną mowę z waszych ust. 9Nie kłamcie jedni drugim, skoro zwlekliście z siebie starego człowieka wraz z jego postępkami, 10a przyoblekliście się w nowego, odnawianego ku poznaniu według obrazu Tego, który go stworzył, 11gdzie nie ma Greka i Żyda, obrzezania i nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, ale wszystkim i we wszystkich jest Chrystus.

Przyobleczcie się w miłość: słowo Chrystusa i wdzięczność (3:12–17)

12Przyobleczcie się więc, jako wybrani Boga, święci i umiłowani, w serce miłosierdzia, dobroć, pokorę, łagodność, cierpliwość, 13znosząc jedni drugich i darowując sobie nawzajem, jeśli ktoś ma przeciw komuś skargę; jak i Pan wam darował, tak i wy. 14A na to wszystko przyobleczcie się w miłość, która jest więzią doskonałości. 15A pokój Chrystusa niech rozstrzyga w waszych sercach, do którego też zostaliście powołani, w jednym ciele. I bądźcie wdzięczni. 16Słowo Chrystusa niech mieszka w was bogato: we wszelkiej mądrości nauczając i napominając siebie nawzajem psalmami, hymnami, pieśniami duchowymi, z wdzięcznością śpiewając w waszych sercach Bogu. 17I wszystko, cokolwiek czynicie w słowie albo w uczynku – wszystko w imieniu Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego.

Porządek domowy: żony i mężowie, dzieci i ojcowie, niewolnicy i panowie (3:18–4:1)

18Żony, bądźcie poddane mężom, jak przystoi w Panu. 19Mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich cierpcy. 20Dzieci, słuchajcie rodziców we wszystkim, bo to jest miłe w Panu. 21Ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, żeby nie upadały na duchu. 22Niewolnicy, słuchajcie we wszystkim tych, którzy są panami według ciała, nie służąc dla oka, jak ci, którzy przypochlebiają się ludziom, lecz w prostocie serca, bojąc się Pana. 23Cokolwiek czynicie, z duszy pracujcie, jak dla Pana, a nie dla ludzi, 24wiedząc, że od Pana odbierzecie odpłatę – dziedzictwo. Panu Chrystusowi służycie. 25Bo kto krzywdzi, odbierze to, czym skrzywdził, a na twarz się nie patrzy.Bo kto krzywdzi, odbierze to, czym skrzywdził, a nie ma znaczenia, kim ktoś jest.° 41Panowie, dawajcie niewolnikom to, co sprawiedliwe i równe, wiedząc, że i wy macie Pana w niebie.

Modlitwa, mądrość wobec obcych i mowa przyprawiona solą (4:2–6)

2Nie ustawajcie w modlitwie, czuwając w niej z dziękczynieniem, 3modląc się zarazem i za nas, aby Bóg otworzył nam drzwi dla słowa, żeby wypowiedzieć tajemnicę Chrystusa, dla której też jestem związany, 4abym ją objawił tak, jak mówić mi trzeba. 5W mądrości chodźcie wobec tych na zewnątrz, wykupując czas. 6Wasze słowo niech będzie zawsze pełne wdzięku, solą przyprawione, abyście wiedzieli, jak trzeba wam każdemu z osobna odpowiadać.

Posłańcy do Kolosów i pozdrowienia od współpracowników (4:7–14)

7Wszystkie moje sprawy da wam poznać Tychik, umiłowany brat i wierny sługa, i współniewolnik w Panu, 8którego posyłam do was właśnie po to, abyście poznali nasze sprawy i aby dodał zachęty waszym sercom, 9z Onezymem, wiernym i umiłowanym bratem, który jest spośród was. Dadzą wam poznać wszystkie tutejsze sprawy. 10Pozdrawia was Arystarch, mój współwięzień, i Marek, kuzyn Barnaby (o którym otrzymaliście polecenia: jeśli przyjdzie do was, przyjmijcie go), 11i Jezus zwany Justusem. Spośród tych, którzy są z obrzezania, tylko oni są współpracownikami dla królestwa Bożego, tacy, którzy stali się dla mnie ulgą. 12Pozdrawia was Epafras, który jest spośród was, niewolnik Chrystusa, zawsze walczący za was w modlitwach, abyście stali dojrzali i w pełni pewni we wszelkiej woli Boga.Pozdrawia was Epafras, który jest spośród was, niewolnik Chrystusa Jezusa, zawsze walczący za was w modlitwach, abyście stali dojrzali i w pełni pewni we wszelkiej woli Boga.‡ 13Świadczę bowiem o nim, że podejmuje wielki wysiłek dla was i dla tych w Laodycei, i dla tych w Hierapolis. 14Pozdrawia was Łukasz, umiłowany lekarz, i Demas.

Pozdrowienia, polecenie dla Archipa i podpis Pawła (4:15–18)

15Pozdrówcie braci w Laodycei i Nymfę, i kościół w jej domu. 16A gdy list zostanie u was przeczytany, sprawcie, żeby został przeczytany także w kościele Laodycejczyków, a list z Laodycei – żebyście i wy przeczytali. 17I powiedzcie Archipowi: „Pilnuj usługiwania, które przyjąłeś w Panu, abyś je wypełniał”. 18Pozdrowienie własną ręką – Pawła. Pamiętajcie o moich kajdanach. Łaska z wami.

Wczytywanie widoku studium…

Słowniczek – słowa klucze księgi

Najważniejsze słowa tej księgi i to, jak je konsekwentnie oddajemy: greckie hasło z transliteracją, numer Stronga, polskie oddanie i miejsca wystąpień. Hasła stoją w porządku alfabetu greckiego. Gdy słowo ma w tej księdze kilka oddań, każde stoi pod nim w osobnym wierszu, ze swoimi miejscami. Przy części haseł krótka notka mówi, co słowo znaczy i gdzie w tej księdze warto się przy nim zatrzymać. Słowa klucze wszystkich ksiąg razem, z oddaniem w każdej księdze: Słowniczek grecko-polski.

ἀνέγκλητος anenklētos G0410
bez zarzutu ww. 1:22 Słowo sądowe: bez oskarżenia (Abbott-Smith). Stoi w parze z „bez skazy”, słowem z ofiar, i para rośnie: nie tylko nie ma skazy, ale nikt nie wnosi zarzutu (Lightfoot). Polski zwrot trzyma oba porządki.
ἀνεψιός anepsios G0431
kuzyn ww. 4:10 Syn stryja, wuja albo ciotki; znaczenie „bratanek” pojawia się w grece dopiero bardzo późno. Pokrewieństwo tłumaczy, skąd u Barnaby więcej wyrozumiałości dla Marka (Dz 15:37–39). Zob. przypis przy 4:10.
ἀνταναπληρόω antanaplēroō G0466
ze swojej strony dopełniam ww. 1:24 Przedrostek ἀντ- (ant-) mówi o drugiej stronie i wchodzi do tekstu jako „ze swojej strony”, bo samo „dopełniam” go nie unosi. W Flp 2:30 ten sam brak dopełnia czasownik bez tego przedrostka. Zob. przypis przy 1:24.
ἄνω anō G0507
w górze ww. 3:1, 3:2 Przysłówek użyty jak rzeczownik: to, „co w górze”, naprzeciw tego, „co na ziemi” (3:2). W J 8:23 ten sam zwrot brzmi „tego, co wyżej”, w parze z „tego, co niżej”. Zob. przypis przy 3:1.
ἀπαλλοτριόομαι apallotrioomai G0526
wyobcowany ww. 1:21 Stan, nie zdarzenie: „byliście wyobcowani”, a nie „wyobcowaliście się”. Nie „obcy”, bo to słowo oddaje ξένος (xenos); Lightfoot odróżnia wyobcowanych od obcych. Przedrostek ἀπο- (apo-) wskazuje kierunek: od Boga (Abbott). Para z „zostaliście pojednani” (1:22).
ἀπείθεια apeitheia G0543
opór ww. 3:6 Czynna odmowa dania się przekonać, jak w Liście do Hebrajczyków. Ten sam zwrot o synach oporu stoi w Ef 2:2 i 5:6; tutaj nie mają go dwaj najstarsi świadkowie. Zob. przypis przy 3:6.
ἀπέκδυσις / ἀπεκδύομαι apekdysis / apekdyomai G0555 / G0554
zwleczenie / zwlec ww. 2:11 / 3:9 Jeden grecki rdzeń w dwóch użyciach, które rozdziela już LSJ: zdjąć z siebie („zwlekliście z siebie starego człowieka”, 3:9) i zedrzeć z kogoś („Złupiwszy zwierzchności i władze”, 2:15). Zob. przypis przy 2:15.
złupić ww. 2:15
ἀποκαταλλάσσω apokatallassō G0604
pojednać ww. 1:20, 1:22 Przedrostek ἀπο- (apo-) mówi o przywróceniu zgody, z której się wypadło, i odpowiada słowom „byliście wyobcowani” z 1:21 (Lightfoot). Tertulian: pogodzić można się z obcym, pojednać na powrót tylko ze swoim. Polskie „pojednać” niesie to samo.
ἀπολύτρωσις apolytrōsis G0629
odkupienie ww. 1:14 Obraz przesuwa się między 1:13 a 1:14: od wyrwania jeńca siłą do uwolnienia go zapłatą (Lightfoot). Dlatego „odkupienie”, jak w Hbr 9:15; w Hbr 11:35, gdzie o zapłacie mowy nie ma, to samo słowo brzmi „uwolnienia”.
ἀπόχρησις apochrēsis G0671
zużywanie ww. 2:22 Przedrostek ἀπο- (apo-) znaczy „do końca”: nie używanie, lecz zużycie, a na tym stoi argument, że rzecz znika w chwili użycia. „Zużywanie”, nie „zużycie”, bo „zużycie” to najpierw ilość. Zob. przypis przy 2:22.
ἅπτω haptō G0680
chwytać ww. 2:21 Trzy zakazy 2:21 zaciskają się jak pętla: „Nie chwytaj ani nie kosztuj, ani nie dotykaj”. „Dotykać” oddaje tu inne słowo, więc to dostaje „chwytać”. W J 20:17 brzmi „Nie trzymaj Mnie”, bo ma dopełnienie: uchwycenie się kogoś, kto odchodzi.
ἀρχή archē G0746
początek ww. 1:18 W 1:18 Chrystus jest „początkiem”: pierwszym w czasie i mocą, która daje początek (przypis przy 1:18). W 1:16, 2:10 i 2:15 to samo słowo znaczy zwierzchności: Chrystus je stworzył i sam jest „początkiem”. Tej gry polski nie uniesie.
ἀφειδία apheidia G0857
surowość wobec ciała ww. 2:23 Dosłownie „nieoszczędzanie”, ale nazywa postawę czynną: obchodzenie się z ciałem bez pobłażania, nie zaniedbanie (tak Vincent). „Nieoszczędzanie ciała” kojarzyłoby się po polsku z pieniędzmi. Zob. przypis przy 2:23.
βλασφημία blasphēmia G0988
oczernianie ww. 3:8 Mowa, która szkodzi czyjemuś dobremu imieniu: tu w wyliczeniu ludzkich win (3:8), tak samo w Ef 4:31. Ewangelia Jana oddaje to słowo „bluźnierstwo” (J 10:33), bo tam mowa idzie przeciw Bogu. Zob. przypis przy 3:8.
βραβεύω brabeuō G1018
rozstrzygać ww. 3:15 (niech rozstrzyga) Słowo od rozjemcy zawodów: pokój ma wydawać wyrok, gdy w sercu ścierają się dwie rzeczy. Obraz sędziego zawodów niesie też 2:18, „odsądza od nagrody” (καταβραβεύω, katabrabeuō). Zob. przypis przy 3:15.
γεύομαι geuomai G1089
kosztować ww. 2:21 Ten sam rdzeń co „skosztował śmierci” w Hbr 2:9, tu jednak o zwykłym smaku. Postać niedokonana, bo zakaz dotyczy czynności powtarzalnej. Nie „jedz”: słowo mówi o wzięciu do ust i spróbowaniu, a o pokarmie mówi już 2:16.
γνωρίζω gnōrizō G1107
oznajmić ww. 1:27 Słowo od γινώσκω (ginōskō), „poznać”: sprawić, by ktoś poznał. W 4:7 i 4:9 brzmi „dać poznać”, bo tworzy łańcuch z „abyście poznali” w 4:8; tak samo w Ef 6:21.
dać poznać ww. 4:7, 4:9
δεσμός desmos G1199
kajdany ww. 4:18 Tak samo w Liście do Filemona (10, 13): Paweł przypomina, że pisze jako więzień, a to daje jego słowom wagę. Zob. przypis przy 4:18.
δηλόω dēloō G1213
oznajmić ww. 1:8 W Liście do Hebrajczyków to słowo brzmi „pokazuje” (9:8) i „wskazuje” (12:27), bo mówi tam rzecz albo tekst. Tu wiadomość przynosi człowiek, a „Epafras pokazał nam waszą miłość” znaczyłoby, że ją zademonstrował.
διακονία diakonia G1248
usługiwanie ww. 4:17 Rzeczownik z rodziny słowa διάκονος (diakonos), którym list nazywa sługami Epafrasa (1:7), Pawła (1:23, 1:25) i Tychika (4:7). To samo oddanie stoi w Ef 4:12 i Hbr 1:14. Zob. przypis przy 4:17.
διδασκαλία didaskalia G1319
nauka ww. 2:22 Drugie słowo mostu do Iz 29:13 (zob. ἔνταλμα, entalma). „Nauka” oddaje także διδαχή (didachē), jak w 2 Liście Jana. Nie „doktryna”: zarzut dotyczy tego, czego się naucza, nie systemu nauczania.
δογματίζομαι dogmatizomai G1379
poddawać się postanowieniom ww. 2:20 Ten sam rdzeń co δόγμα (dogma) w 2:14: zapis dłużny sporządzony „przeciw nam postanowieniami” został wymazany, więc po co poddawać się postanowieniom? Tę więź niesie po polsku tylko wspólne słowo. LSJ cytuje przy tym znaczeniu właśnie ten werset.
ἑδραῖος hedraios G1476
utwierdzony ww. 1:23 Obraz budowli: od ἕδρα (hedra), „siedzisko” (LSJ); Lightfoot: postawiony na fundamencie i przez to mocny. Para z „ugruntowani” (1:23) rośnie: fundament, który podtrzymuje, i siła tego, co stoi. „Niewzruszony” oddaje w Liście do Hebrajczyków inne słowo.
ἐθελοθρησκία ethelothrēskia G1479
samowolny kult ww. 2:23 Słowo ukute, z przedrostkiem ἐθελο- (ethelo-) „z własnego wyboru”. Drwiące echo 2:18: tam „w pokorze i kulcie aniołów”, tu „przy samowolnym kulcie, pokorze” – te same dwa słowa w odwrotnej kolejności. Więcej w przypisie przy 2:23.
εἰκών eikōn G1504
obraz ww. 1:15, 3:10 Jedno słowo spina 1:15 z 3:10: „według obrazu Tego, który go stworzył”. Po polsku „obraz” bywa czymś nierzeczywistym, a tu znaczy widzialne ukazanie niewidzialnego Boga. Zob. przypis przy 1:15.
εἰρηνοποιέω eirēnopoieō G1517
zaprowadzić pokój ww. 1:20 Złożenie od εἰρήνη (eirēnē), „pokój”, stąd ten sam polski rdzeń. „Zaprowadzić”, a nie „uczynić”, bo chodzi o wprowadzenie stanu, nie o wytworzenie rzeczy. W Nowym Testamencie tylko tutaj.
ἔνταλμα entalma G1778
przykazanie ww. 2:22 Most do Iz 29:13: grecki Stary Testament stawia tam obok siebie te same dwa słowa z tym samym dopełniaczem, a Jezus przytacza ten werset w Mk 7:7. „Przykazanie” oddaje też ἐντολή (entolē), ale rozdzielenie zerwałoby echo. Zob. przypis przy 2:22.
ἐξουσία exousia G1849
władza ww. 1:13 Tu nie istoty, lecz zakres panowania: „z władzy ciemności” (1:13). To samo polskie słowo wiąże ten werset z władzami w 1:16 i 2:15: najpierw moc, spod której nas wyrwano, potem moce pokonane.
ἐπιγινώσκω epiginōskō G1921
poznać ww. 1:6 Ten sam polski rdzeń co „poznanie” (ἐπίγνωσις, epignōsis), jedna z nici listu (1:9, 1:10, 2:2, 3:10); Lightfoot wiąże 1:6 wprost z 1:9. Czasownik bez przedrostka w 4:8 też brzmi „poznać”: grecki rozróżnia przedrostkiem, polski nie.
ἐπίγνωσις epignōsis G1922
poznanie ww. 1:9, 1:10, 2:2, 3:10 Nić listu: cztery razy w trzech rozdziałach, tak samo jak w Flm 6. Przedrostek ἐπι- (epi-) wzmacnia słowo wobec γνῶσις (gnōsis), ale przymiotnik w czterech miejscach zrobiłby z odcienia tezę, więc zostaje samo „poznanie”.
εὐχαριστία eucharistia G2169
dziękczynienie ww. 2:7, 4:2 Ten sam rdzeń co „Dziękujemy” (1:3) i „dziękując” (1:12): dziękczynienie to akt wypowiadany, nie uczucie. Dlatego nie „wdzięczność”, która nazywa stan wewnętrzny.
θιγγάνω thinganō G2345
dotykać ww. 2:21 Tak samo w Liście do Hebrajczyków: „dotknął” (11:28), „dotknie” (12:20). Zakaz o tym samym kształcie, μὴ θίγγανε (mē thingane), zna napis z Thery (LSJ). Postać niedokonana, bo zakaz dotyczy czynności powtarzalnej.
θλῖψις thlipsis G2347
ucisk ww. 1:24 W Nowym Testamencie to słowo nigdy nie nazywa odkupieńczej męki Chrystusa, lecz ucisk z zewnątrz, zwykle uczniów. O cierpieniach Chrystusa mówi inne słowo, πάθημα (pathēma), a tu stoi to: „czego brakuje uciskom Chrystusa”. Zob. przypis przy 1:24.
θρησκεία thrēskeia G2356
kult ww. 2:18 U Jakuba to samo słowo brzmi „pobożność” (1:26–27). Tu ma dopełniacz „aniołów”, więc potrzebne jest słowo, które go przyjmuje: kult aniołów, czyli cześć oddawana aniołom, za LSJ, Abbottem-Smithem i Lightfootem. Inne odczyty podaje przypis przy 2:18.
θρόνος / κυριότης / ἀρχή / ἐξουσία thronos / kyriotēs / archē / exousia G2362 / G2963 / G0746 / G1849
trony / panowania / zwierzchności / władze ww. trony: 1:16; panowania: 1:16; zwierzchności: 1:16, 2:10, 2:15; władze: 1:16, 2:10, 2:15 Cztery nazwy stoją jednym szeregiem w 1:16, a zwierzchności i władze wracają parą w 2:10 i 2:15. „Panowania” zachowują rdzeń słowa „Pan”, jak w grece rdzeń κύριος (kyrios). Szereg nie jest aprobatą hierarchii: zob. przypis przy 1:16.
θυμός thymos G2372
wybuchy gniewu ww. 3:8 Stoi tuż obok ὀργή (orgē), „gniew”, więc dwa greckie słowa dostają dwa polskie. Tak samo w wyliczeniach Ga 5:20 i Ef 4:31; w Hbr 11:27, w opowieści o gniewie króla, stoi samo „gniew”.
ἰσότης isotēs G2471
to, co równe ww. 4:1 Rzeczownik od „równy”: równość, jednakowa miara. Łagodniejsza „słuszność” osłabiłaby słowo, które stoi w zdaniu skierowanym do właścicieli niewolników. Zob. przypis przy 4:1.
κακία kakia G2549
złośliwość ww. 3:8 Cecha usposobienia, a nie wybuch uczucia; dlatego nie „złość”, która stałaby w jednym rzędzie z gniewem, wymienionym dwa słowa wcześniej. Tak samo w Ef 4:31.
καρποφορέω karpophoreō G2592
przynosić owoc ww. 1:6, 1:10 W 1:6 owoc przynosi ewangelia, w 1:10 ci, którzy nią żyją: ten sam obraz spina oba miejsca. Dlatego dwa słowa, a nie „owocować”: rzeczownik „owoc” ma być widoczny, jak καρπός (karpos) w greckim złożeniu.
κεφαλή kephalē G2776
głowa ww. 1:18, 2:10, 2:19 „Głowa” po polsku to i część ciała, i ten, kto stoi na czele, jak greckie słowo. „Zwierzchnik” oddałby rangę, ale zerwałby obraz głowy i ciała, które z niej wzrasta (1:18, 2:19). Zob. hasło σῶμα (sōma).
κράτος kratos G2904
potęga ww. 1:11 Słowo, które Nowy Testament odnosi niemal wyłącznie do Boga (przypis przy 1:11). W Hbr 2:14 brzmi „władzę śmierci”, ale tu „moc” stoi już w tym samym zdaniu, a „władza” dwa wersety dalej, jako inne słowa greckie.
λόγος logos G3056
słowo ww. 1:5, 1:25, 3:16, 3:17, 4:3, 4:6 Wszędzie małą literą: żadne z tych miejsc nie jest tytułem, jak „Słowo” w prologu Ewangelii Jana. Siódme wystąpienie, w 2:23, ma osobne hasło („opinia”).
opinia ww. 2:23 Zwrot λόγον ἔχειν (logon echein) znaczy „mieć opinię”, a nie „wyglądać”: chodzi o to, co się o tych przepisach mówi, nie o pozór dla oka. Jedyne miejsce w tej księdze, gdzie to słowo nie brzmi „słowo”. Zob. przypis przy 2:23.
μέλος melos G3196
członek ww. 3:5 (członki) Część ciała; stąd liczba mnoga „członki”, nie „członkowie”. Zaraz potem apostoł wylicza grzechy, jakby to one były członkami. Tak samo „członek” w Jk 3:5–6. Zob. przypis przy 3:5.
μετακινέω metakineō G3334
dać się odsunąć ww. 1:23 Forma greckiego imiesłowu jest dwuznaczna: „odsuwani” albo „odsuwający się”. Oddanie „niedający się odsunąć” (1:23) unosi oba odczyty: siłę, która odsuwa, i tych, którzy jej nie ulegają. Zob. przypis przy 1:23.
ὀφθαλμοδουλία ophthalmodoulia G3787
służyć dla oka ww. 3:22 (służąc dla oka) Złożenie z „oka” i „niewolniczej służby”: służba pełniona tylko wtedy, gdy patrzy oko pana. Słownik Abbotta-Smitha nie zna go spoza Nowego Testamentu; tak samo w Ef 6:6. Zob. przypis przy 3:22.
πάθημα pathēma G3804
cierpienie ww. 1:24 Słowo, którym Nowy Testament mówi o cierpieniach Chrystusa (2 Kor 1:5; 1 P 4:13). Tu apostoł nazywa nim własne: „raduję się w cierpieniach za was” (1:24), a o tym, czego brakuje, mówi innym słowem, θλῖψις (thlipsis).
παρηγορία parēgoria G3931
ulga ww. 4:11 Słowo bywało terminem lekarskim, o tym, co łagodzi ból, ale najczęściej znaczyło pocieszenie. „Pociecha” stoi w tym przekładzie za innym słowem (Flm 7). Zob. przypis przy 4:11.
παρίστημι paristēmi G3936
postawić ww. 1:22, 1:28 Ten sam ruch w 1:22 i 1:28: postawienie człowieka przed Bogiem. „Przedstawić” przesunęłoby to ku prezentacji.
περιτομή / περιτέμνω peritomē / peritemnō G4061
obrzezanie / obrzezać ww. obrzezanie: 2:11 (2×), 3:11, 4:11; obrzezać: 2:11 Tak samo w Liście do Galatów i w Ewangelii Jana. Para z nieobrzezaniem (ἀκροβυστία, akrobystia; 2:13) ma być widoczna po polsku: w 3:11 oba słowa stoją obok siebie.
πικραίνω pikrainō G4087
być cierpkim ww. 3:19 (nie bądźcie dla nich cierpcy) Od gorzkiego smaku, ale tutaj o tym, jak mąż traktuje żonę na co dzień: o przykrości i szorstkości, nie o żalu czy rozczarowaniu. Zob. przypis przy 3:19.
πληροφορία / πληροφορέω plērophoria / plērophoreō G4136 / G4135
pełna pewność / w pełni pewny ww. 2:2 / 4:12 Tak samo „pełna pewność” w Hbr 6:11 i 10:22. Polskie „pełna” nie łączy tego słowa z „pełnią” w 1:19 i 2:9, gdzie stoi inne słowo, πλήρωμα (plērōma).
πλήρωμα plērōma G4138
pełnia ww. 1:19, 2:9 Jedno słowo spina 1:19 z 2:9, gdzie list sam się objaśnia: „mieszka cała pełnia Bóstwa – cieleśnie”. Tak samo w Ewangelii Jana: „z Jego pełni my wszyscy otrzymaliśmy” (J 1:16).
πλησμονή plēsmonē G4140
nasycenie ww. 2:23 Po polsku, jak w grece, „nasycenie” to i zaspokojenie zwykłej potrzeby, i przesyt, a na tej dwoistości stoi trudność końca wersetu. „Pobłażanie” przechyliłoby ku naganie i rozstrzygnęło spór. Zob. przypis przy 2:23.
πορνεία porneia G4202
rozpusta ww. 3:5 Współżycie poza małżeństwem, odróżniane od cudzołóstwa. Tak samo w Ga 5:19 i Ef 5:3. W J 8:41 („zrodzeni z nierządu”) to samo słowo jest zarzutem nieprawego pochodzenia i brzmi inaczej.
πρᾶξις praxis G4234
postępek ww. 3:9 (postępkami) „Uczynki” i „czyny” niesie w tym przekładzie inne słowo, ἔργον (ergon). „Postępki” to rzeczy, które ktoś robi, wraz z ich oceną.
προσωπολημψία prosōpolēmpsia G4382
patrzeć na twarze ww. 3:25 (na twarz się nie patrzy) Dosłownie „branie twarzy”: sędzia patrzy, kto przed nim stoi. Przy odpłacie od Pana nie liczy się, kto jest panem, a kto niewolnikiem. Tak samo w Ef 6:9. Zob. przypis przy 3:25.
πρωτότοκος prōtotokos G4416
pierworodny ww. 1:15, 1:18 „Pierworodny” niesie pokrewieństwo, a greckie słowo w 1:15 także pierwszeństwo rangi. W jakim sensie Chrystus jest pierworodnym stworzenia, tekst mówi sam: „bo w Nim zostało stworzone wszystko” (1:16). Zob. przypis przy 1:15.
σάρξ sarx G4561
ludzki (przymiotnikowo) ww. 1:22 W 1:22 to słowo stoi w jednym zwrocie z σῶμα (sōma) i dosłownie wyszłoby „w ciele Jego ciała”. Dlatego σῶμα zostaje „ciałem”, a to słowo oddaje przymiotnik: „w Jego ludzkim ciele”. Podobnie w 2:11.
ciało (o obecności w ciele) ww. 1:24, 2:1, 2:5 Te trzy miejsca łączy obecność w ciele: cierpienia apostoła „w moim ciele” (1:24), ci, którzy nie widzieli jego twarzy (2:1), i „ciałem jestem nieobecny” (2:5).
ciało (o człowieku z jego skłonnościami) ww. 2:11, 2:13, 2:18, 2:23 Ciało jako człowiek z jego skłonnościami; ujemny znak daje kontekst, nie samo słowo. W 2:11 stoi w jednym zwrocie z σῶμα (sōma), więc oddaje je przymiotnik: „ciała cielesnego”, jak „ludzkim ciele” w 1:22.
ciało (w zwrocie „według ciała”) ww. 3:22 Zwrot κατὰ σάρκα (kata sarka) zostaje dosłowny: „panami według ciała” (3:22). „Ziemscy panowie” byłoby już wykładnią, a werset stoi na zestawieniu: obok panów według ciała jest Pan.
στοιχεῖον stoicheion G4747
żywioły ww. 2:8, 2:20 W obu miejscach stoi zwrot „żywiołów świata” (στοιχεῖα τοῦ κόσμου, stoicheia tou kosmou), tak samo jak w Liście do Galatów (4:3). Z innym dopełniaczem to samo słowo znaczy abecadło: „elementarnych zasad” w Hbr 5:12.
σύνδεσμος syndesmos G4886
wiązadło ww. 2:19 (wiązadła) W tym znaczeniu używali tego słowa greccy lekarze: to, czym ciało trzyma się w całości. W 3:14 to samo słowo mówi o miłości i brzmi „więź”; słownik LSJ rozdziela oba użycia. Zob. przypis przy 2:19.
więź ww. 3:14 (więzią)
σύνδουλος syndoulos G4889
współniewolnik ww. 1:7, 4:7 Złożenie z δοῦλος (doulos), które w Liście do Filemona brzmi „niewolnik”; stąd ten sam rdzeń. „Współsługa” zderzyłby się w 1:7 ze „sługą” (διάκονος, diakonos) stojącym kilka słów dalej.
σύνεσις synesis G4907
rozeznanie ww. 1:9, 2:2 Obok mądrości (1:9) to umiejętność rozpoznania, jak się rzeczy mają; tak rozróżnia Lightfoot za Arystotelesem. „Zrozumienie” odpada, bo w 1 J 5:20 oddaje inne greckie słowo, διάνοια (dianoia): „dał nam zrozumienie”.
σῶμα sōma G4983
ciało ww. 1:18, 1:22, 1:24, 2:11, 2:17, 2:19, 2:23, 3:15 Jedno słowo dla ciała człowieka (1:22) i dla wspólnoty jako ciała Chrystusa (1:18, 1:24, 2:19, 3:15). W 2:17 Lightfoot czyta „istotę”, Abbott „ciało”, które rzuca cień, i za nim idzie tekst; zwrot brzmi przez to podwójnie. Zob. przypis przy 2:17.
ταπεινοφροσύνη tapeinophrosynē G5012
pokora ww. 2:18, 2:23, 3:12 Jedno słowo w trzech miejscach, choć dwa razy to zarzut (2:18, 2:23), a raz cnota (3:12). Znak daje kontekst, nie samo słowo (tak Abbott); dwa różne polskie słowa zatarłyby grę autora.
τέλειος teleios G5046
dojrzały ww. 1:28, 4:12 Tu: dorosły, już nie dziecko (por. 1 Kor 14:20); tak samo w Hbr 5:14. O miłości i o przybytku brzmi „pełny” (1 J 4:18; Hbr 9:11), a o ludziach u Jakuba „doskonały” (Jk 1:4; 3:2). Zob. przypis przy 1:28.
τελειότης teleiotēs G5047
doskonałość ww. 3:14 (doskonałości) Dojście do celu, nie bezbłędność: miłość spina cnoty w całość. W Hbr 6:1 to samo słowo stoi w zwrocie „ku dojrzałości”, bo mowa tam o dorosłych wobec niemowląt. Zob. przypis przy 3:14.
τιμή timē G5092
wartość ww. 2:23 W Ewangelii Jana to słowo brzmi „cześć”; tu stoi wśród słów o wartości (słownik Louw i Nidy, Vincent). Abbott-Smith czyta w tym miejscu cześć, więc wybór nie jest pewny. Zob. przypis przy 2:23.
ὑστέρημα hysterēma G5303
to, czego brakuje ww. 1:24 W pozostałych miejscach Nowego Testamentu to słowo nazywa brak po stronie ludzi, uzupełniany przez innych ludzi (1 Kor 16:17; Flp 2:30), nigdy brak w dziele Boga. Słownik Louw i Nidy stawia je w dziedzinie posiadania, nie winy.
φθορά phthora G5356
zniszczenie ww. 2:22 W Ga 6:8 to słowo brzmi „przemijanie i rozkład”, bo mówi o człowieku i jego czynach. Tu chodzi o rzeczy, które znikają, gdy się ich używa, więc wystarcza jedno słowo.
χαρίζομαι charizomai G5483
darować ww. 2:13, 3:13 (2×) Klamra: Bóg darował nam (2:13), więc darujcie sobie nawzajem (3:13). „Darować”, a nie „przebaczyć”, bo 2:13 wchodzi w obraz długu, który 2:14 rozwija zapisem dłużnym. Odpuszczenie w 1:14 oddaje inne słowo.
χάρις charis G5485
łaska ww. 1:2, 1:6, 4:18 Słowo ma kilka znaczeń, a w tym liście trzy oddania: „łaska”, „wdzięczność” (3:16) i „wdzięk” mowy (4:6). Tak samo „łaska” w Liście do Galatów i do Filemona. Zob. przypis przy 4:6.
wdzięczność ww. 3:16 (z wdzięcznością)
wdzięk ww. 4:6 (pełne wdzięku)

Przypisy

  1. tn „Święci” (ἅγιοι, hagioi) to u Pawła zwykłe określenie wszystkich wierzących w danym mieście, nie grupa wyróżniona spośród nich – tak samo Flm 5.7 i Hbr 6:10. Grecki stawia dalej jedno „i” i nie rozstrzyga, czy „święci” oraz „wierni bracia” to dwa określenia tych samych ludzi, czy dwie grupy; polskie „i” zostawia oba odczyty otwarte, tak jak καί (kai).
  2. tc Większość świadków – w tym Synajski, Aleksandryjski i Efrema – dodaje na końcu „i od Pana Jezusa Chrystusa”. Wydania krytyczne idą za krótszym tekstem Watykańskiego: dłuższy tłumaczy się upodobnieniem do stałej formuły pozdrowienia Pawła (por. Flm 3; Ga 1:3), a odwrotny kierunek – skrócenie takiej formuły – nie ma powodu.
  3. tn Grecki nie rozstrzyga, czy „zawsze za was” należy do „dziękujemy”, czy do „gdy się modlimy”. Za pierwszym odczytem przemawia to, że Paweł łączy stale „dziękować” z „zawsze” (1 Kor 1:4; 1 Tes 1:2; Flm 4). Nie jest to jednak rozstrzygające – sześć wersetów dalej, w 1:9, zwrot „za was” stoi przy imiesłowie modlitwy, a komentatorzy greccy, a za nimi część nowszych, wiążą „zawsze” z modlitwą. Przy pierwszym odczycie grecki imiesłów, oddany tu przez „gdy się modlimy”, stoi bez dopełnienia – jak Mt 6:7 i Dz 16:25 – i znaczy tyle co „w naszych modlitwach”.
  4. tc „Bogu i Ojcu naszego Pana Jezusa Chrystusa” czytają Synajski i Aleksandryjski, a za nimi tekst większościowy; bez „i” – Watykański i Efrema w pierwotnym zapisie. Krótsza lekcja czyni „Ojcu” dopowiedzeniem do „Bogu”, dłuższa może być czytana jako dwa określenia albo nawet dwa odniesienia. Spójnik mógł wejść z częstszej u Pawła formuły „Bóg i Ojciec” (2 Kor 1:3; Ef 1:3), ale mógł też wypaść przez przeoczenie albo pod wpływem „Boga Ojca” z w. 2; komentarz tekstowy Houghtona (2025) uznaje wybór za niepewny.
  5. tn „Wiara w Chrystusie Jezusie”, nie „wiara w Chrystusa Jezusa”. Grecki przyimek wskazuje tu najpewniej obszar, w którym ta wiara się porusza; o przedmiocie wiary mówi w tym liście inny przyimek („wiara w Chrystusa”, 2:5). Ta sama budowa stoi w Ef 1:15, a podobnie brzmi 2 Tm 1:13: „w wierze i miłości, która jest w Chrystusie Jezusie”. Słownik Abbotta-Smitha wymienia jednak ten zwrot razem ze zwrotami o tym, w kogo się wierzy.
  6. tn Do czego należy „ze względu na nadzieję”? Można to czytać dwojako i polszczyzna – tak samo jak grecki – obu odczytów nie zamyka. Albo nadzieja jest podstawą wiary i miłości z poprzedniego wersetu: wiara, miłość i nadzieja tworzą u Pawła stałą trójkę i dokładnie w tej kolejności stoją w 1 Tes 1:3 – wiara opiera się na przeszłości, miłość działa w teraźniejszości, nadzieja patrzy w przyszłość. Albo jest powodem dziękczynienia z wersetu trzeciego: dziwne bowiem byłoby czynić przyszłą nagrodę pobudką miłości, która ze wszystkich cnót ma w sobie najmniej własnego interesu; a zdanie „o której usłyszeliście wcześniej” odsyła do pierwszego nauczania, co pasuje raczej do wdzięczności apostoła. Przemawia też za tym, że „nadzieja” znaczy tu nie samo oczekiwanie, lecz to, na co się czeka – rzecz „odłożoną w niebiosach” – a więc nie to samo, co w tamtej trójce.
  7. tn „W prawdzie” można czytać dwojako. Jako określenie łaski: poznali ją w czystej postaci, bez domieszki (tak Lightfoot); wtedy to ten sam kontrast, co „prawda ewangelii” w poprzednim wersecie – ewangelia, której nauczył ich Epafras, wobec podróbki oferowanej później w Kolosach (2:8.16-23), a następny werset („tak jak nauczyliście się od Epafrasa”) objaśnia właśnie te słowa. Albo jako określenie poznania: poznali ją prawdziwie i w pełni (tak Abbott); wtedy zdanie odbiera argument nauczycielom, którzy chcieli to poznanie uzupełniać. „Łaska Boga” jest u Pawła zamiennikiem słowa „ewangelia” (Dz 20:24; 2 Kor 6:1): prawdziwa ewangelia była darem, ta fałszywa – zbiorem zakazów (2:14.20-22).
  8. tn „Na całym świecie” to przesada zamierzona, jak w Rz 1:8 i 1 Tes 1:8. Może kryje się pod nią argument: prawdziwa ewangelia dowodzi swojej prawdziwości tym, że jest wszędzie ta sama, podczas gdy podróbki wyrastają z miejscowych warunków. Grecka konstrukcja czasu teraźniejszego złożonego („jest przynosząca owoc”) podkreśla trwanie – stąd „stale przynosi owoc”. tc Tekst przyjęty (Textus Receptus, czyli greckie wydania drukowane od XVI w.) nie ma słów „i wzrasta” (καὶ αὐξανόμενον, kai auxanomenon); mają je papirus P46 (ok. 200 r.), kodeksy Synajski i Watykański (IV w.), Aleksandryjski i Efrema (V w.) oraz tekst bizantyjski, a ta sama para wraca w 1:10.
  9. tc „Za nas”, nie „za was” – i różnica jest istotna. Najstarsze świadectwa (papirus 46, pierwsza ręka Synajskiego, Aleksandryjski, Watykański, pierwsza ręka Klaromontańskiego) czytają „za nas”; poprawki naniesione później w Synajskim i w Kodeksie Klaromontańskim, a także Kodeks Efrema i tekst większościowy mają „za was”. Przy lekcji „za nas” Epafras jest przedstawicielem apostoła: Paweł w Kolosach nigdy nie był (2:1) i ewangelia dotarła tam przez niego. Lekcja „za was” tę myśl zaciera. Komentarz tekstowy Houghtona (2025) wybiera jednak „za was” jako prawie pewne: tak układają się zaimki w tym zdaniu, a słowo „sługa” Paweł łączy zwykle z drugą osobą (Rz 13:4; 2 Kor 11:8; Flm 13). Ten sam werset ma jeszcze jedną dodaną w późniejszych rękopisach cząstkę – „tak jak i nauczyliście się” – która sugerowałaby, że nauka Epafrasa doszła do czegoś wcześniejszego; tekst bez niej mówi, że to była jedna i ta sama nauka.

    W tym trybie tekst wyżej idzie za lekcją NA28.

  10. tn W tym zdaniu stoją obok siebie dwa różne greckie słowa i oba znaczą kogoś, kto służy – a to sąsiedztwo jest zamierzone: Paweł robi dokładnie to samo w 4:7 o Tychiku. Pierwsze (σύνδουλος, syndoulos) to złożenie od „niewolnika” (δοῦλος, doulos) i mówi, czyj ktoś jest; stąd „współniewolnik” – Epafras ma z Pawłem tego samego Pana. Drugie (διάκονος, diakonos) nazywa człowieka nie przez to, czyj jest, lecz przez to, co robi; stąd „sługa”. Pod koniec listu Paweł nazywa Epafrasa wprost „niewolnikiem Chrystusa” (4:12), tym samym wyrazem, którym mówi o niewolnikach domowych (3:11; 3:22; 4:1) – a więc stawia siebie i jego pod słowem z życia codziennego, nie pod tytułem. Drugie słowo jest źródłem naszego „diakona”, ale w tej księdze nie oznacza urzędu; w tym znaczeniu stoi w Flp 1:1 i 1 Tm 3:8.12.
  11. tn „W Duchu” wielką literą: chodzi o Ducha Bożego, nie o ludzkie usposobienie. Grecki wyraz (πνεῦμα, pneuma) jest ten sam w obu znaczeniach i o wyborze rozstrzyga kontekst – tu wskazuje na niego zarówno miejsce wyrazu w liście, jak i to, że miłość Kolosan do apostoła, którego nigdy nie widzieli (2:1), nie ma innego źródła. To jedyne miejsce w liście, gdzie Duch jest wprost wymieniony.
  12. tn „Od dnia, w którym usłyszeliśmy” odpowiada zwrotowi z wersetu 6: „od dnia, w którym usłyszeliście”. Postawione są obok siebie dwa dni – ten, w którym Kolosanie po raz pierwszy usłyszeli ewangelię, i ten, w którym apostoł po raz pierwszy usłyszał o nich. „Poznanie” to tutaj słowo wzmocnione przedrostkiem (ἐπίγνωσις, epignōsis – wobec zwykłego γνῶσις, gnōsis) i według Lightfoota znaczy poznanie pełniejsze, dogłębne, a według Abbotta raczej poznanie czynne, praktyczne. Lightfoot (1875) wiąże to słowo po części z zagrożeniem ze strony mistycznych spekulacji; tu treścią poznania jest wola Boga.
  13. tn „Mądrość” i „rozeznanie” to dwa różne greckie słowa i różnica między nimi jest stara. Mądrość (σοφία, sophia) jest pierwsza i całościowa; rozeznanie (σύνεσις, synesis) jest jej zastosowaniem do konkretu – Arystoteles nazywa je wprost zdolnością krytyczną, tą, która rozpoznaje, jak się rzeczy mają. Przymiotnik „duchowy” stoi w grece na końcu, w miejscu wyróżnionym, i obejmuje oba rzeczowniki. To jest przeciwstawienie: fałszywi nauczyciele też oferowali „mądrość”, ale ona miała tylko pozór mądrości (2:23) i była pustym oszustwem zwącym się filozofią (2:8).
  14. tc „Przez poznanie Boga” – grecki ma tu sam celownik, bez przyimka, i to jest celownik narzędziowy: poznanie Boga jest tym, czym wzrost się dokonuje. Późniejsze rękopisy dopisują przyimki („w poznaniu”, „ku poznaniu”), ale to są nieudane próby doprecyzowania składni, której grecki nie doprecyzował. Obraz stojący za tym celownikiem jest rolniczy, jak całe zdanie: poznanie Boga karmi wzrost tak, jak rosa albo deszcz karmią roślinę (Pwt 32:2; Oz 14:6). Część świadków dodaje też „abyście wy chodzili”; sensu to nie zmienia.
  15. tn „Wytrwałość” i „cierpliwość” to dwa różne greckie słowa, a różnicę między nimi najlepiej widać po tym, czemu każde z nich jest przeciwstawne. Wytrwałość (ὑπομονή, hypomonē) to usposobienie, które nie ugina się pod cierpieniem – jej przeciwieństwem jest tchórzostwo i zniechęcenie. Cierpliwość (μακροθυμία, makrothymia) to powściągliwość, która nie odpłaca pochopnie za krzywdę – jej przeciwieństwem jest gniew i odwet. Pierwsza jest blisko spokrewniona z nadzieją, druga z miłosierdziem. „Z radością” należy do wytrwałości i cierpliwości, a nie do „dziękując” w następnym wersecie – najstarsze rękopisy nie mają interpunkcji, więc przynależność rozstrzyga czytający. Za naszym połączeniem przemawia to, że słowa stoją tuż po „cierpliwości”, oraz paralele, w których radość pada właśnie przy wytrwałości pod próbą: Jk 1:2-3 i 1 P 4:13, a w tym samym liście – Kol 1:24: „teraz raduję się w cierpieniach za was”. Za odczytem przeciwnym, który też ma poważnych zwolenników, przemawia budowa zdania: trzy człony mają ten sam kształt – okolicznik, potem imiesłów („w każdym dobrym dziele przynosząc owoc”, „wszelką mocą umacniani”, „z radością dziękując”) – a Paweł stawia ten sam zwrot przed imiesłowem w Flp 1:4.
  16. tn „Potęga” – greckie κράτος (kratos) Nowy Testament odnosi niemal wyłącznie do Boga, inaczej niż dwa pozostałe słowa o mocy; jedyny wyjątek to Hbr 2:14, gdzie to słowo odnosi się do diabła. Dwa wersety dalej pada inne słowo, ἐξουσία (exousia), oddane jako „władza ciemności”; polszczyzna mogłaby użyć „władzy” w obu miejscach, ale wtedy zniknęłaby różnica, którą grecki tu trzyma. Zdanie ma też grę słów, która po polsku ocalała: „wszelką mocą umacniani”.
  17. tc Najstarsi świadkowie dzielą się tu dokładnie na pół: „uzdolnił was” czytają Synajski i Watykański, „uzdolnił nas” – Aleksandryjski i Efrema; papirus 46 ma w tym miejscu tekst uszkodzony. Różnica nie zmienia treści zdania, tylko to, czy apostoł zalicza w nim siebie do obdarowanych – a robi to wyraźnie w następnym wersecie („wyrwał nas”), i prawdopodobnie stamtąd wzięła się zmiana. Komentarz tekstowy Houghtona (2025) uznaje „was” za prawie pewne. Watykański łączy tu dwa brzmienia: „który powołał i uzdolnił”; samo „powołał” mają kodeksy Klaromontański i Boerneriański.
  18. tn „Dział w dziedzictwie” – grecki ma dwa rzeczowniki, z których drugi wyjaśnia pierwszy: udział, którym jest wyznaczone dziedzictwo. Obraz pochodzi z podziału ziemi obiecanej losem między pokolenia, a Psalm mówi nim o samym Bogu: „Pan jest działem mego dziedzictwa” (Ps 16:5). „W światłości” określa dziedzictwo, nie świętych: to sfera, do której należy to, co zostało im wyznaczone – i stoi w jawnej opozycji do „władzy ciemności” z następnego wersetu.
  19. tn Oba czasowniki są obrazami z jednej sceny – z wojny i z tego, co po niej. „Wyrwał” to zabranie jeńca siłą, ręką zwycięzcy. „Przeniósł” to słowo, którym starożytni opisywali przesiedlanie całych ludów przez wschodnich władców: Józef Flawiusz używa go dokładnie tak o Tiglat-Pileserze, który wziął mieszkańców do niewoli i „przeniósł ich do swojego królestwa”. Kolosanie nie zostali więc tylko uwolnieni – zostali przesiedleni pod inne panowanie. „Swojego umiłowanego Syna” to po grecku dosłownie „Syna Jego miłości”; hebrajski zwyczaj oddaje przymiotnik przez rzeczownik w dopełniaczu, a sens jest ten sam.
  20. tn Obraz zmienia się tu wobec poprzedniego wersetu, choć scena jest ta sama. Tam działał zwycięzca, który wyrywa jeńca siłą; tutaj – ten, kto go uwalnia, płacąc wykup. „Odkupienie” i „odpuszczenie grzechów” stoją w grece obok siebie bez spójnika, jako dopowiedzenie, więc drugie najpewniej mówi, na czym polega pierwsze. Paweł robi to samo w Liście do Efezjan (1:7). Lightfoot (1875) pytał, czy ta staranność nie celuje w inne rozumienie „odkupienia” w Kolosach; późniejsi gnostycy, jak podaje Ireneusz, nazywali tak własne obrzędy wtajemniczenia.
  21. tc Późniejsze rękopisy dodają tu „przez Jego krew”. Czterej najstarsi świadkowie tego wersetu – Synajski, Aleksandryjski, Watykański i Efrema – tych słów nie mają. Wyjaśnia je upodobnienie do miejsca równoległego w Ef 1:7, gdzie zwrot stoi w tekście pewnym; odwrotny kierunek, czyli usunięcie go stąd, nie ma powodu.
  22. tn „Pierworodny wszelkiego stworzenia” – i to jest zdanie, o które toczy się spór od czwartego wieku: czy znaczy, że Syn jest pierwszym ze stworzeń? Grecki dopełniacz sam tego nie rozstrzyga, ale trzy rzeczy rozstrzygają go za nas. Po pierwsze, Paweł nie napisał „pierwszy stworzony” (πρωτόκτιστος, prōtoktistos), tylko „pierworodny” (πρωτότοκος, prōtotokos) – na tę różnicę zwracali uwagę już ojcowie czwartego wieku. Po drugie i najważniejsze, odpowiada sam tekst: następny werset mówi, że w Nim zostało stworzone wszystko, a werset siedemnasty – że On jest przed wszystkim; ktoś, kto stworzył całe stworzenie i jest przed nim, do niego nie należy. Po trzecie, „pierworodny” było w judaizmie tytułem: Bóg mówi o Izraelu „mój syn, mój pierworodny” (Wj 4:22), a Psalm 89:28 o królu z rodu Dawida „uczynię go pierworodnym” – i tam nie chodzi o kolejność narodzin, lecz o prawo pierwszeństwa i godność dziedzica. W grece klasycznej ten wyraz znaczył coś innego, i to czynnie: „ta, co pierwszy raz rodziła”, o krowie albo o kobiecie. Sens bierny, o dziecku, jest własny greckiemu Staremu Testamentowi i Nowemu – więc rozstrzyganie tego zdania przez klasyczną etymologię prowadzi na manowce.
  23. tn „Obraz” (εἰκών, eikōn) nie znaczy tu czegoś mniej rzeczywistego niż pierwowzór – przeciwnie. Polskie „to tylko obraz” idzie w stronę odwrotną niż grecki rzeczownik, który mówi o widzialnym ukazaniu tego, co niewidzialne. Ten sam wyraz wraca w 3:10, gdzie człowiek jest odnawiany „według obrazu Tego, który go stworzył” – jedno polskie słowo trzyma obie strony tej klamry. Wyraz ma przy tym rodowód: w greckiej Księdze Mądrości (7:26) Mądrość nazwana jest naraz „blaskiem światłości wiecznej” i „obrazem dobroci Bożej”. Nowy Testament rozdzielił te dwa tytuły między dwa listy i oba odniósł do Chrystusa – „blask” stoi w Hbr 1:3, a „obraz” tutaj; pierwszy z nich w całej Biblii greckiej pada tylko w tych dwóch miejscach.
  24. tn Lightfoot (1875) i Abbott (1897) czytają ten szereg czterech nazw nie jako katalog, który apostoł zatwierdza, lecz jako przytoczenie stopni anielskich, o które spierali się ci, którzy w Kolosach uczyli inaczej; Chrystus stoi ponad wszystkimi. Nazwy obejmują przy tym istoty dobre i złe, niebieskie i ziemskie. Zmienia się też czas gramatyczny, i to nie przypadkiem: pierwsze „zostało stworzone” mówi o jednorazowym akcie w przeszłości, ostatnie „jest stworzone” – o trwającym do dziś stosunku stworzenia do Stwórcy.
  25. tc Dwie drobne różnice między wydaniami dotyczą samych rodzajników („wszystko” i „i”); po polsku nie zostawiają śladu.
  26. tn „Trzyma się razem” – grecki czasownik (συνίστημι, synistēmi) znaczy spajać się w całość. Chrystus jest tu przedstawiony jako zasada spójności wszystkiego, co jest: to dzięki Niemu stworzenie jest uporządkowanym światem, a nie chaosem. To samo mówi o Nim List do Hebrajczyków, gdy pisze o Nim: „niosąc też wszystko słowem mocy” (Hbr 1:3). „Przed wszystkim” znaczy tu wcześniej niż wszystko, a nie ponad wszystkim: sąsiednie zdania mówią o rzeczach, nie o osobach, więc i to musi być czasowe.
  27. tn „Początek” (ἀρχή, archē) niesie tu dwie rzeczy naraz i polskie słowo szczęśliwie unosi obie: pierwszeństwo w czasie – Chrystus powstał z martwych pierwszy – oraz moc dającą początek, bo przez Niego powstają do życia inni. Zmienia się przy tym czasownik, i to jest oś całego zdania: o wszechświecie powiedziano „jest” (w. 17), a o kościele – „aby stał się”. Pierwsze mówi o tym, kim On jest odwiecznie; drugie o tym, co dokonało się w historii, przez śmierć i powstanie z martwych. Wyraz „pierworodny” wraca tu w drugim znaczeniu niż w wersecie piętnastym: tam wobec stworzenia, tu wobec umarłych.
  28. tn Kto tu ma upodobanie? Grecki nie nazywa podmiotu i to jest jedno z trudniejszych zdań listu. Czytamy je tak, że upodobanie ma Bóg – i słowo „Bogu” dopisujemy kursywą, bo w greckim zdaniu go nie ma. Za tym przemawia sam czasownik: gdy Nowy Testament mówi nim o upodobaniu Bożym, mówi zawsze o Ojcu (Mt 3:17; Łk 12:32; 1 Kor 1:21), więc podmiot bywa opuszczany jako oczywisty. Przemawia też następny werset, bo pojednanie dokonuje się w Piśmie ku Bogu, oraz to, że imiesłów „zaprowadziwszy pokój” jest rodzaju męskiego, choć „pełnia” jest nijaka – a więc mowa o kimś, a nie o czymś. Drugi odczyt, przyjmowany przez część uczonych i przekładów („cała pełnia upodobała sobie w Nim zamieszkać”), ma jednak mocne oparcie w gramatyce: ten czasownik pada z bezokolicznikiem siedem razy poza tym miejscem i za każdym razem podmiot czasownika i bezokolicznika jest ten sam, a gdy jest kimś trzecim, bywa wymieniony (Łk 12:32; Rz 15:26; 1 Kor 1:21; Ga 1:15). Wspiera go też sam list, bo w 2:9 to pełnia jest podmiotem: „w Nim mieszka cała pełnia bóstwa cieleśnie”. Czasownik „zamieszkać” niesie przy tym trwałość, nie gościnę: greka rozróżnia mieszkanie na stałe od przebywania jako przybysz, a Paweł wybiera pierwsze. Lightfoot (1875) i Abbott (1897) przypuszczają, że to odpowiedź na nauczycieli, którzy łączyli pełnię z Chrystusem tylko częściowo i przejściowo.
  29. tn „Wszystko” znaczy tu to samo co w wierszach 16 i 17 – całość tego, co stworzone. Wskazuje na to samo zdanie, które zaraz dodaje: „czy to, co na ziemi, czy to, co w niebiosach”. Odczyty zawężające – że chodzi o kościół albo o samych ludzi – Abbott (1897) odrzuca właśnie tym dopowiedzeniem. Czym natomiast jest pojednanie dla tego, co w niebiosach, komentatorzy czytają różnie: jedni jako pokój zawarty między niebem a ziemią, inni jako utwierdzenie samych aniołów. Zwierzchności i władze z wiersza 16 wracają w 2:15 – złupione i poprowadzone w triumfie.
  30. tn „Pojednać” stoi tu w formie wzmocnionej podwójnym przedrostkiem, której Paweł używa zamiast zwykłego czasownika. Przedrostek czytany bywa dwojako: jako samo wzmocnienie („pojednać do końca”) albo jako „z powrotem” – i za tym drugim idzie większość komentatorów. Przy tym drugim odczycie chodzi o przywrócenie stanu, z którego się wypadło. Odpowiada mu wprost słowo z wersetu 21: „byliście wyobcowani”. Tertulian, spierając się z Marcjonem, opierał na tym cały argument: pogodzić można z kimś obcym, ale pojednać na powrót – tylko ze swoim. Polskie „pojednać” samo niesie przywrócenie zgody, więc „na powrót” byłoby podwojeniem; wzmocnienie zostaje tutaj. Ten sam czasownik wraca w wersecie 22 i w Ef 2:16.
  31. tc Powtórzone „przez Niego” mają P46 (ok. 200 r.), Synajski, Aleksandryjski i Efrema; nie ma go Watykański, kodeksy dwujęzyczne i większość dawnych przekładów. W tekście zostają, bo łatwiej wytłumaczyć skreślenie słów wyglądających na zbędne niż ich dodanie; Paweł powtarza tak wyrażenia dla nacisku i w innych miejscach (2:13; Ga 2:15-16; Ef 1:13); komentarz tekstowy Houghtona (2025) uznaje wybór za niepewny. Druga różnica dotyczy przyimka przy „w niebiosach” i po polsku nie zostawia śladu.
  32. tn Oba określenia mówią o stosunku do Boga, choć grecki Go tutaj nie nazywa. „Wyobcowani” stoi w formie opisującej stan trwały, nie jednorazowe zdarzenie. „Wrodzy” to wrogość człowieka wobec Boga, a nie Boga wobec człowieka – tak czytają to Lightfoot i Abbott, wskazując na Rz 5:10, gdzie wrogami są ludzie, których Bóg pojednał ze sobą. Wrogość siedziała w myśleniu, a złe uczynki były miejscem, w którym się pokazywała. „Uczynki” i „dzieło” to po grecku jeden wyraz (ἔργον, ergon): w wierszu 10 stał w liczbie pojedynczej i po drugiej stronie – „w każdym dobrym dziele”.
  33. tc Wersety 21-22 są po grecku zdaniem urwanym: apostoł zaczyna „a i was” w bierniku, jakby miał powiedzieć „pojednał”, a kończy formą osobową „zostaliście pojednani”. Czytanego tu tekstu trzymają się dwaj najstarsi świadkowie: papirus P46 (ok. 200 r.) i Kodeks Watykański (B). Stronę czynną – „pojednał” – mają Kodeks Synajski (ℵ), Aleksandryjski (A) i Efrema (C), a za nimi późniejsze wydania krytyczne. Za lekcją trudniejszą przemawia to, że wygładzenie składni łatwo wytłumaczyć, a jej zepsucie nie: kodeksy D* i G próbują tego samego miejsca inaczej, imiesłowem. Komentarz tekstowy Houghtona (2025) waży odwrotnie: za najtrudniejszą uznaje stronę czynną, a bierną i imiesłów – za możliwe upodobnienie do Rz 5:10 (wybór niepewny). Lightfoot nazwał lekcję Watykańskiego bodaj najlepszym świadectwem wartości tego rękopisu – pisał to w 1875 r., pół wieku przed odkryciem P46, który przyznał mu rację. Polszczyzna urwanego biernika nie utrzyma, więc zdanie zaczyna się od „a i wy”.

    W tym trybie tekst wyżej idzie za lekcją NA28.

  34. tn Grecki mówi dosłownie „w ciele Jego ciała”: używa dwóch wyrazów, σῶμα (sōma) i σάρξ (sarx), których polszczyzna nie rozróżnia. Drugi mówi, z czego to ciało było – z ciała ludzkiego, śmiertelnego. Dopowiedzenie nie jest ozdobą: w tym samym rozdziale „ciałem” Chrystusa nazwany jest kościół (ww. 18 i 24), więc trzeba było powiedzieć, że pojednanie dokonało się w ciele, które mogło umrzeć. Tak czyta to Lightfoot; Abbott (1897) widzi tu raczej odpowiedź tym, którzy przypisywali pojednanie aniołom – istotom bez takiego ciała.
  35. tn Kto kogo stawia? Grecki ma sam bezokolicznik, bez podmiotu, więc dopisujemy „Bóg” kursywą – tak samo jak w wierszu 19. Zdanie ciągnie się bowiem od „spodobało się Bogu”: żeby zamieszkała pełnia, żeby pojednać wszystko i żeby postawić was przed sobą. Tak czyta tę składnię Lightfoot; Abbott czyta ją inaczej, ale stawiającym również czyni Boga – dopuszcza przy tym odczyt „abyście stanęli sami”. „Przed sobą” brzmi po grecku „przed Nim”, a „On” to w tym miejscu Bóg, nie Chrystus (tak Vincent). Czy chodzi o Boże uznanie już teraz, czy o dzień sądu, źródła się różnią: Lightfoot za pierwszym, Vincent za drugim – i wskazuje na następny wiersz, „jeśli tylko trwacie”.
  36. tn Trzy słowa z trzech różnych porządków. „Świętymi” – oddzielonymi dla Boga. „Bez skazy” to wyraz, którym Septuaginta opisuje zwierzę nadające się na ofiarę (Kpł 1:3). „Bez zarzutu” pochodzi od czasownika „wnosić oskarżenie” i należy do języka sądu; Lightfoot widzi tu stopniowanie – nie dość, że nie ma skazy, to nikt nie ma czego zarzucić. Czy obrazem jest ofiara, czy sala sądowa, źródła się różnią: Lightfoot czyta „postawić” jako słowo ofiarnicze, Abbott to odrzuca, bo trzeci wyraz jest sądowy i to on nadaje ton pozostałym.
  37. tn „Jeśli tylko” brzmi jak warunek postawiony pod znakiem zapytania, ale grecka cząstka stoi tu przy czasie teraźniejszym oznajmującym, czyli przy stanie faktycznym. Same cząstki wyrażają czyste przypuszczenie, ale tryb oznajmujący zamienia je w nadzieję. Apostoł nie podejrzewa Kolosan o odstępstwo – wiąże to, co przed chwilą powiedział, z trwaniem.
  38. tn Grecki imiesłów brzmi tak samo w dwóch stronach i źródła czytają go różnie: albo „nie dając się odsunąć” – ktoś odsuwa, albo „nie odsuwając się” – sami się przesuwają. Polskie „niedający się odsunąć” unosi oba: mówi i o sile, która odciąga, i o tych, którzy jej nie ulegają.
  39. sn Dziękczynienie, które zaczęło się w wierszu 3, zamyka się tutaj tymi samymi słowami: nadzieja, niebo, ewangelia – i ten sam czasownik „usłyszeć” (w wierszu 5 w formie złożonej, „usłyszeliście wcześniej”). W wierszu 5 nadzieja była odłożona w niebiosach, a usłyszeli o niej w ewangelii; tutaj mają przy tej nadziei zostać, a ewangelia, którą usłyszeli, jest głoszona pod niebem. To klamra całej części, nie powtórzenie.
  40. tn „Ze swojej strony” oddaje przedrostek tkwiący w greckim czasowniku (ἀνταναπληρῶ, antanaplērō), którego polszczyzna nie unosi w jednym wyrazie. Przedrostek ἀντι- (anti-) niesie odpowiedniość dwóch stron. Najstarsze poświadczenie tego czasownika poza Nowym Testamentem to mowa Demostenesa o podziale ciężarów podatkowych w Atenach: dostawiać najuboższych, żeby zrównoważyć najbogatszych. Komentatorzy wyczytują z niej dwie różne rzeczy: Lightfoot – że wkład przychodzi z drugiej strony, od kogoś innego niż Ten, o którego uciskach mowa (za tym odczytem idzie „ze swojej strony”); Abbott – że wkład odpowiada brakowi i wychodzi mu naprzeciw.
  41. tn „Uciski” to w Nowym Testamencie słowo (θλῖψις, thlipsis) o nacisku z zewnątrz: prześladowaniu, gnębieniu, opresji. Pada czterdzieści pięć razy i ani razu nie oznacza odkupieńczej męki Chrystusa – mówi o ucisku uczniów, o wielkim ucisku, nawet o bólu rodzącej. To jedyne miejsce, w którym stoi w dopełniaczu z imieniem Chrystusa. Sam dobór słowa wyklucza więc odczyt, jakoby dziełu krzyża czegoś brakowało: o męce Chrystusa Nowy Testament mówi innym wyrazem (πάθημα, pathēma) – tym samym, którym apostoł nazywa tutaj własne cierpienia, a zwrot „cierpienia Chrystusa” tworzy z nim w pięciu innych miejscach. Drugie słowo tego wiersza mówi to samo: rzeczownik oddany przez „to, czego brakuje” (ὑστέρημα, hysterēma) pada w Nowym Testamencie dziewięć razy i w ośmiu pozostałych miejscach nazywa brak po stronie ludzi, który wypełniają inni ludzie – niedostatek ubogich (2 Kor 9:12), brak kogoś, kto jest daleko (1 Kor 16:17; 2 Kor 11:9), lukę w posłudze (Flp 2:30), niedokończoną wiarę (1 Tes 3:10). Ani razu nie nazywa braku w tym, co Bóg wykonał.
  42. tn Czyje są te uciski – Chrystusa czy apostoła? Grecki dopełniacz tego nie rozstrzyga, a polski jest równie otwarty, więc oba odczyty zostają. Za pierwszym idą dwa warianty: albo Chrystus cierpi w swoim Kościele, albo chodzi o tę część Jego cierpień służebnych, której sam osobiście nie wycierpiał, a którą znoszą prowadzący Jego dzieło. Za drugim – że apostoł nazywa Chrystusowymi własne cierpienia, bo znosi je w jedności z Nim. Spór jest stary i toczy się między poważnymi komentatorami, ale żaden z tych odczytów nie czyni z wersetu zdania o uzupełnianiu odkupienia.
  43. sn Powtórzenie z wiersza 23: tam „której ja, Paweł, stałem się sługą” – o ewangelii; tutaj to samo o Kościele. Apostoł mówi o jednej służbie widzianej z dwóch stron: głosi orędzie i służy wspólnocie, która z tego orędzia powstaje.
  44. tn Grecki wyraz (οἰκονομία, oikonomia) jest złożeniem ze słowa „dom” i znaczy dosłownie zarządzanie domem i majątkiem – to, co robi zarządca, któremu pan powierzył gospodarstwo i który będzie się z niego rozliczał. W greckim Starym Testamencie tym samym słowem nazwano stanowisko zarządcy pałacu, temu, komu „klucz domu Dawida złożono na ramieniu” (Iz 22). Nie chodzi więc ani o godność, ani o Boży dekret, tylko o powierzone zadanie z odpowiedzialnością. Tym samym wyrazem apostoł mówi gdzie indziej o tym, jak Bóg wykonuje to, co zamierzył (Ef 1:9-10; 3:9), dlatego i tutaj bywa on czytany jako Boży plan – rozstrzyga jednak nie samo słowo, lecz to, co przy nim stoi: „które mi dano”. Planu nikomu się nie daje; daje się zadanie.
  45. tn Grecki czasownik (πληρῶσαι, plērōsai) znaczy „napełnić”, ale przy słowie należy do dziedziny mowy i znaczy: ogłosić do końca, nie zostawić niedopowiedzianego. Ten sam rdzeń stoi w wierszu poprzednim („dopełniam”) i w wierszu 19 („cała pełnia”) – trzy razy w kilkunastu wierszach, za każdym razem o czymś, co ma być doprowadzone do pełni.
  46. tn „Nią”, czyli tajemnicą: grecki zaimek (ὅ, ho) jest rodzaju nijakiego i mógłby wskazywać także „bogactwo”, ale Lightfoot i Harris wiążą go z tajemnicą, a Abbott uznaje ten odczyt za najbardziej naturalny (por. 2:2). Samo „w was” da się czytać także „wśród was”: grecka konstrukcja (ἐν ὑμῖν, en hymin) niesie oba odczyty. Za „wśród was” przemawia poprzedzający zwrot „wśród pogan”, postawiony w tym samym zdaniu i w tej samej formie: tajemnicą byłoby wtedy to, że Chrystus jest obecny w społecznościach pogan. Za „w was” przemawia stały u apostoła sposób mówienia o Chrystusie mieszkającym w wierzącym. Wybrano „w was”; drugi odczyt przez to nie znika. tc Synajski, Kodeks Efrema i tekst większościowy mają zaimek męski, zgodny z „Chrystusem”; według Lightfoota i Abbotta zakłóca to sens, bo zdanie mówi nie o samym Chrystusie, lecz o „Chrystusie w was”.
  47. tn „Dojrzałym” (τέλειον, teleion) – w tym miejscu słowo znaczy: dorosły, już nie dziecko; tak zestawia je Paweł w 1 Kor 14:20 (por. Ef 4:13–14). Abbott czyta tu dojrzałość wiary i życia duchowego. W 1 J 4:18 ten sam wyraz o miłości brzmi po polsku „pełna”, a w Jk 1:4 i 3:2 o ludziach – „doskonali”; w tym zaś liście rdzeń „pełn-” niesie inną grecką rodzinę słów: „pełnię”, która mieszka w Chrystusie (1:19; 2:9), i „dopełnionych” w Nim (2:10). Zdanie „postawić każdego człowieka pełnym w Chrystusie” brzmiałoby jak zapowiedź tamtego „jesteście w Nim dopełnieni”, choć greka tych dwóch słów ze sobą nie wiąże. Tak samo w 4:12: „abyście stali dojrzali”.
  48. sn „Każdego człowieka” pada trzy razy w jednym zdaniu i nie jest to niezręczność stylu. Lightfoot (1875) widzi tu ostrze przeciw nauczycielom, którzy w Kolosach mieli zastrzegać wyższą wiedzę dla wybranych; Abbott dodaje, że każdy z osobna jest przedmiotem troski apostoła. Greka powtarza ten zwrot i przekład go nie zwija.
  49. tn „Według Jego działania, które działa” – rzeczownik i czasownik są w grece z jednego rdzenia (ἐνέργεια / ἐνεργουμένην, energeia / energoumenēn) i postawione obok siebie celowo. Praca apostoła jest ciężka i jest jego własna, a jednak siła w niej działająca nie jest jego.
  50. tn „Twarzy w ciele” brzmi po polsku niezwykle i po grecku brzmi tak samo – to nie idiom, tylko zestawienie dwóch słów. „W ciele” znaczy tu: osobiście, fizycznie obecny, i wraca w wierszu 5 („ciałem jestem nieobecny”). Tego samego wyrazu użyto w 1:24 o ciele apostoła.
  51. tn „Złączone” (συμβιβασθέντες, symbibasthentes) – imiesłów stoi w grece w rodzaju męskim, choć odnosi się do „serc”, rodzaju żeńskiego. Autor kieruje go więc nie do wyrazu, lecz do ludzi, których te serca są sercami. Po polsku „złączeni” po „serca” byłoby błędem, a nie sygnałem, więc w tekście zostaje zgoda rodzaju. Ta sama figura wraca w wierszu 19 i tam też jest odnotowana.
  52. tn Zdanie piętrzy cztery rzeczowniki jeden na drugim – bogactwo, pewność, rozeznanie, poznanie – i po grecku jest równie ciężkie jak po polsku. Apostoł nie opisuje czterech osobnych rzeczy, lecz jedną, oglądaną z coraz bliższa: to, co daje zrozumienie, prowadzi do pewności, a pewność okazuje się bogactwem. Kresem tego łańcucha nie jest jednak wiedza, lecz Osoba.
  53. tc Czytany tu tekst – „tajemnicy Boga: Chrystusa” – niosą go dwaj najstarsi świadkowie: papirus P46 (ok. 200 r.) i Kodeks Watykański. Inne rękopisy zdanie wygładzają: Synajski czyta „Boga, Ojca Chrystusa”, a Aleksandryjski i Kodeks Efrema to samo, z rodzajnikiem przed „Chrystusa”. Wariantów tego miejsca jest kilkanaście i wszystkie dają się wyprowadzić z tej jednej, niewygodnej lekcji – dwa dopełniacze obok siebie są trudne, więc kopiści je rozdzielali, a droga odwrotna nie ma motywu. Lekcja trudniejsza i starsza ma pierwszeństwo; komentarz tekstowy Houghtona (2025) przyjmuje ją jednak z wahaniem, bo świadków ma niewielu. Najprościej czytać to tak, że tajemnicą Boga jest Chrystus (por. 1:27), i tak rozumie to Lightfoot (1875); dwa dopełniacze pozwalają jednak odnieść „Chrystusa” także do samego „Boga”: Boga, to jest Chrystusa.
  54. tn „Wiedzy” (γνῶσις, gnōsis) i „poznaniu” z wiersza poprzedniego (ἐπίγνωσις, epignōsis) to dwa różne greckie słowa. Skarby mądrości i wiedzy są „ukryte”, ale w Chrystusie. „W którym” (ἐν ᾧ, en hō) wskazuje Chrystusa z końca w. 2; grecka forma może być też rodzaju nijakiego i odnosić się do „tajemnicy” („w której”) – sens wychodzi bliski, bo tajemnicą Boga jest właśnie Chrystus. Lightfoot (1875) i Abbott (1897) słyszą w tym słowie aluzję do ukrytej wiedzy, którą chlubili się fałszywi nauczyciele; według Lightfoota skarby ukryte w Chrystusie są dostępne jednakowo dla wszystkich, którzy Go szukają. Lohse widzi tu obraz ukrytego skarbu, do którego wskazówki kuszą szukającego, by postawił wszystko na jego odnalezienie. Ten sam rdzeń stoi w 1:26 o tajemnicy „ukrytej od wieków”.
  55. tn Oba wyrazy tego zdania mają w grece ostry, techniczny sens. Czasownik (παραλογίζομαι, paralogizomai) znaczył u mówców ateńskich: oszukać w rachunkach, wyliczyć fałszywie na czyjąś szkodę. Rzeczownik (πιθανολογία, pithanologia) jest terminem filozoficznym – u Platona nazywa argument tylko prawdopodobny, postawiony tam, gdzie powinien stać dowód. Razem opisują jedno: rachunek, który się nie zgadza, podany mową, która brzmi przekonująco.
  56. tn „Trwałość” (στερέωμα, stereōma) to u greckich lekarzy i przyrodników ciało stałe – to, co ma własną twardość i nie ugina się pod naciskiem. Rzeczownik jest w Nowym Testamencie jedyny. Stoi w parze z „porządkiem”, a obie te rzeczy apostoł widzi u Kolosan mimo swojej nieobecności.
  57. sn Fragment zamyka się tym, czym się otwarł: „raduję się” w 1:24 i „raduję się” tutaj. Między jednym a drugim stoi wszystko, co apostoł o swojej służbie mówi – cierpienie, trud, walka – a rama jest z radości. Nie z powodu cierpienia, lecz z powodu tego, czemu ono służy.
  58. tn Grecki zwrot (τὸν Χριστὸν Ἰησοῦν τὸν κύριον, ton Christon Iēsoun ton kyrion) ma dwa rodzajniki i przez to nie jest zwykłym trójczłonowym imieniem: drugi rodzajnik wydziela „Pana” jako osobne orzeczenie o Nim. Zdanie mówi więc nie tylko, kogo przyjęli, ale i jako kogo. Czasownik (παραλαμβάνω, paralambanō) jest tym samym, którym apostoł mówi w innych miejscach o przyjęciu przekazanej nauki – i to on wiąże ten wiersz z „tradycją ludzką” z wiersza 8: obie strony coś przekazują, różnią się tym, co.
  59. sn Trzy obrazy z trzech różnych dziedzin, jeden po drugim. „Zakorzenieni” (ῥιζόομαι, rhizoomai) to rolnictwo – i grecki czas przeszły dokonany mówi o stanie, który już trwa. „Budowani” (ἐποικοδομέω, epoikodomeō) to budownictwo, a czas teraźniejszy mówi o robocie, która się nie skończyła; wyraz znaczy dosłownie „budować na czymś”, więc wraca do fundamentu z 1:23. Trzeci wyraz (βεβαιόω, bebaioō) był w Atenach terminem prawnym: potwierdzić komuś tytuł własności, poręczyć ważność kupna (Abbott-Smith, LSJ sens 3). Wiara nie jest tu więc tylko podtrzymywana – jest poświadczana jak prawo do rzeczy nabytej.
  60. tn Czasownik (συλαγωγέω, sylagōgeō) jest w greckiej literaturze rzadki – LSJ zna ledwie dwa miejsca poza tym – i znaczy dosłownie „uprowadzić jako zdobycz wojenną”, od σῦλον (sylon), czyli łupu zdartego z pokonanego. Ostrzeżenie nie mówi więc o daniu się przekonać, tylko o wywiezieniu w niewolę. Ten sam obraz wraca w wierszu 15, gdzie łupem stają się same zwierzchności.
  61. tn W grece stoi tu jeden rodzajnik na dwa rzeczowniki (τῆς φιλοσοφίας καὶ κενῆς ἀπάτης, tēs philosophias kai kenēs apatēs), co zwykle wiąże je w jedno pojęcie: nie dwie rzeczy, przed którymi trzeba się strzec, ale jedna nazwana dwa razy. Dlatego myślnik, a nie „i”. Odczyt rozdzielny (dwie rzeczy) jest możliwy i wtedy apostoł ostrzegałby przed filozofią jako taką – czego reszta zdania nie potwierdza, bo winę przypisuje temu, co „według ludzkiej tradycji”, a nie samemu badaniu. „Filozofia” w I wieku nie znaczyła jeszcze wyłącznie tego, co dziś: LSJ podaje najpierw „umiłowanie wiedzy”, potem „metodyczne opracowanie przedmiotu”.
  62. tn Rzeczownik (στοιχεῖα, stoicheia) znaczył pierwotnie „rzeczy stojące w rzędzie” – stąd litery alfabetu, a stąd elementarne zasady nauki – i osobno: żywioły, z których zbudowany jest świat. W tym miejscu czyta się go na trzy sposoby: (1) materialne żywioły świata, (2) elementarne nauki tego świata, (3) duchowe moce, które światem rządzą. Nasze oddanie („żywioły”) jest tym samym słowem, które wydany List do Galatów ma w 4:3 i 4:9, gdzie stoi ta sama fraza grecka; polski wyraz nie rozstrzyga między (1) a (3). Odczyt (2) jest w tej frazie najmniej prawdopodobny, bo apostoł mówi o czymś, czemu można podlegać jak panu (2:20), a nie o abecadle. Między (1) a (3) kontekst przechyla ku mocom: w wierszu 20 mowa o umarciu dla żywiołów, a w Liście do Galatów te same żywioły nazwane są „bezsilnymi i żebraczymi” – tak mówi się o czymś, co rości sobie władzę, nie o materii (zob. przypis do Ga 4:3).
  63. tn Rzeczownik (θεότης, theotēs) pada w Nowym Testamencie tylko tutaj i nie znaczy tego samego co podobny do niego θειότης (theiotēs) z Rz 1:20. Ten drugi jest utworzony od przymiotnika „boski” i nazywa właściwość – to, po czym widać Boga w stworzeniu; ten pierwszy jest utworzony od rzeczownika „Bóg” i nazywa samo bycie Bogiem. LSJ oddaje go „divinity, divine nature”, Abbott-Smith „deity, Godhead”. Zdanie nie mówi więc, że w Chrystusie widać cechy boskie, tylko że mieszka w Nim to, co czyni Boga Bogiem – i to w pełni, i to cieleśnie.
  64. tn Przysłówek (σωματικῶς, sōmatikōs) stoi w grece na samym końcu zdania i Levinsohn oznacza go jako wyraz o największej wadze w całym wierszu (dominant focal element) – dlatego po polsku stoi po myślniku, osobno. LSJ podaje sens „cieleśnie”, przeciwstawiony temu, co bezcielesne (ἀσώματος, asōmatos), i przytacza obok tego miejsca Filona oraz Plutarcha. Lightfoot (1875) czyta ten wiersz jako odpowiedź na naukę, przed którą ostrzega cały rozdział: pełnia Boga nie jest rozproszona między duchowych pośredników, lecz mieszka w ciele jednej Osoby. Starożytni komentatorzy greccy czytali ten przysłówek jeszcze inaczej – nie „w ciele”, lecz „naprawdę, a nie obrazowo”, w przeciwieństwie do tego, co było tylko zapowiedzią; przy takim odczycie wiersz łączy się wprost z wersetem 17, gdzie cieniowi przeciwstawione jest to, co rzeczywiste. LSJ i Abbott-Smith tego znaczenia nie notują, więc nie idzie ono do tekstu – ale odczyt jest stary.
  65. tn „Pełnia” z poprzedniego wiersza (πλήρωμα, plērōma) i „dopełnieni” z tego (πεπληρωμένοι, peplērōmenoi) są w grece jednym rdzeniem, i na tym stoi wywód: pełnia mieszka w Chrystusie, a oni są w Nim, więc dopełnienia nie trzeba szukać gdzie indziej (2:8). Czas przeszły dokonany mówi o stanie już osiągniętym, nie o czymś, co dopiero ma nastąpić.
  66. sn Przymiotnik (ἀχειροποίητος, acheiropoiētos) to zaprzeczenie słowa, którym Grecy nazywali to, co zrobione ręką, a nie przez naturę: „nie ręką uczyniony”. Wyraz przeczony ma w greckim Starym Testamencie znaczenie mocne: we wszystkich kilkunastu wierszach, w których pada, mówi o bożkach i ich przybytkach – „nie uczynicie sobie rzeczy ręką uczynionych” (Kpł 26:1), „wysławiali bożki ręką uczynione” (Dn 5:4); siedem z nich stoi u Izajasza. Jeśli to tło słychać, wiersz robi coś więcej, niż chwali obrzezanie duchowe: stawia obrzezanie cielesne po stronie tego, co ludzkie i wytworzone – po stronie, przeciw której biegnie cały ten rozdział. W wydanym Liście do Hebrajczyków to samo słowo znaczy po prostu „zrobiony ludzką ręką” – o przybytku (9:11) i o świątyni (9:24). Obrzezanie wykonywano ludzką ręką; apostoł mówi Kolosanom, że mają już to, do czego ktoś chce ich namówić – tylko że wykonane nie ludzką ręką. LSJ cytuje to miejsce wprost jako obrzezanie duchowe.
  67. tn Grecki zwrot brzmi dosłownie „ciała ciała” – stoją w nim dwa różne rzeczowniki (σῶμα, sōma i σάρξ, sarx), które polszczyzna oddaje jednym słowem, i oba idą tu przez „ciało”. Ta sama para stoi w 1:22 o ciele Chrystusa i tam pierwszy raz wymusiła rozwiązanie: jeden z rzeczowników idzie przymiotnikiem. Tutaj przymiotnikowe „cielesnego” niesie to, co w grece niesie sam dobór drugiego wyrazu – σάρξ w tym miejscu należy u Louw-Nidy do dziedziny o wnętrzu człowieka, nie o tkance. Ten sam rdzeń ma przymiotnik (σάρκινος, sarkinos), którym apostoł nazywa ludzi „cielesnymi” (Rz 7:14; 1 Kor 3:1), więc polskie słowo wskazuje tę rodzinę trafnie. Tutaj jednak zwrot nie nazywa rodzaju człowieka, tylko to, co zostaje z niego zdjęte. Rzeczownik (ἀπέκδυσις, apekdysis) jest w Nowym Testamencie tylko tutaj i pochodzi od czasownika o zdejmowaniu odzieży; ten sam czasownik wraca w wierszu 15 o zwierzchnościach i w 3:9 o „starym człowieku”.
  68. tc „Ciała cielesnego” – tak czytają wszyscy najstarsi świadkowie: papirus P46 (ok. 200 r.) oraz kodeksy synajski, watykański, aleksandryjski i Efrema. Rękopisy późniejsze łagodzą tę trudność, dopisując „grzechów” (τῶν ἁμαρτιῶν, tōn hamartiōn) – wychodzi z tego „ciało grzechów ciała”. W tym wydaniu stoi czytanie krótsze.
  69. tc Świadkowie dzielą się tu na dwa rzeczowniki. Papirus P46 (ok. 200 r.) i Kodeks Watykański czytają βαπτισμῷ (baptismō), a Synajski, Aleksandryjski i Kodeks Efrema – βαπτίσματι (baptismati). W tekście stoi czytanie dwóch najstarszych. Różnica nie jest błahostką: βάπτισμα (baptisma) było w kościele wyrazem technicznym o chrzcie, natomiast βαπτισμός (baptismos) nazywał zwykle obmycie obrzędowe – tak czyta go wydany List do Hebrajczyków (6:2; 9:10, „obmycia”). Krótsze i starsze czytanie jest więc trudniejsze, bo używa wyrazu mniej oczywistego; łatwiej wytłumaczyć, dlaczego przepisujący zamienił go na termin przyjęty, niż odwrotnie. Ta sama konfiguracja świadków – P46 z Watykańskim przeciw Synajskiemu – rozstrzygnęła już w tej księdze 1:22 i 2:2.
  70. tn Grecki dopełniacz („wiara działania Boga”) jest tu dwuznaczny i obie strony mają obrońców. Można go czytać jako dopełnienie wiary: wiara w działanie Boga – i za tym przemawia to, że w tym samym zdaniu stoi to działanie opisane („który Go wzbudził z martwych”), czyli podane jako przedmiot ufności. Można też czytać jako źródło: wiara, którą sprawia działanie Boga. Drugi odczyt jest zgodny z nauką apostoła skądinąd, ale w tym zdaniu nie ma dla siebie oparcia składniowego mocniejszego niż pierwszy.
  71. tn „Martwych” stoi w grece na miejscu wyróżnionym i Levinsohn oznacza je jako wyraz wysunięty dla nacisku. Myślniki mają jednak przyczynę w budowie zdania: zaimek „was” stoi na czele bez własnego orzeczenia, a greka podejmuje go po orzeczeniu drugim „was” (ὑμᾶς … ὑμᾶς, hymas … hymas); polszczyzna drugiego zaimka nie powtarza, więc wtrącenie zamykają myślniki. Rzeczownik jest ten sam co w wierszu poprzednim („z martwych”), ale Louw-Nida daje mu tam i tu inny numer: w 2:12 chodzi o umarłych ciałem, tutaj o stan człowieka przed ożywieniem. Polskie słowo zostaje jedno, bo greka też ma jedno, i na tym zestawieniu opiera się cały wywód: Bóg zrobił z wami to, co z Chrystusem.
  72. tc „Nam” (ἡμῖν, hēmin) – tak czytają papirus P46 (ok. 200 r.), kodeksy Synajski i Watykański (IV w.), Aleksandryjski i Efrema (V w.), tekst bizantyjski i część wydań tekstu przyjętego (Textus Receptus, czyli greckie wydania drukowane od XVI w.). Inne wydania tekstu przyjętego mają „wam” (ὑμῖν, hymin); wtedy całe zdanie mówi w drugiej osobie i zmiany osoby, o której jest następny przypis, nie ma.
  73. tn Zdanie zmienia w połowie osobę: „was… was”, a potem „nam”. To nie jest niedbałość – apostoł, pisząc o darowaniu win, wpisuje w nie siebie. Czasownik (χαρίζομαι, charizomai) należy do mowy o długach i łaskawości wierzyciela, i to on otwiera obraz, który rozwija się w wierszu następnym: wymazany zapis długu. Od tego wiersza aż do końca wiersza 15 wszystkie orzeczenia mają jeden podmiot, a greka go nie powtarza – jest nim Bóg z wiersza 12, ten sam, który wzbudził Chrystusa. Część komentatorów czyta tu jednak Chrystusa; wtedy zdanie mówiłoby o tym samym dziele, tylko z drugiej strony.
  74. sn Wyraz (χειρόγραφον, cheirographon) znaczy dosłownie „coś napisanego ręką”, ale w grece codziennej był terminem handlowym: własnoręcznie podpisane zobowiązanie dłużnika, czyli zapis długu (LSJ notuje ten sens od II w. przed Chr.). Tak też używa go grecki Stary Testament – w Księdze Tobiasza jest to dokument, na który odbiera się złożone pieniądze (5:3; 9:2.5), i są to jedyne miejsca poza tym wierszem. Czasownik pasuje do tego samego obrazu: „wymazać” (ἐξαλείφω, exaleiphō) to u Greków starcie pisma z karty, a w inskrypcjach wprost umorzenie długu i unieważnienie uchwał. Zdanie mówi więc jedno: dokument zadłużenia został skasowany, a nie tylko darowany na słowo. Polski „cyrograf” pochodzi od tego samego greckiego wyrazu, ale dziś znaczy pakt z szatanem, więc nie może go oddać.
  75. tn Grecki celownik (τοῖς δόγμασιν, tois dogmasin) nie jest w tym zdaniu jednoznaczny. Najbliżej stoi odczyt, w którym określa on to, czym dokument jest zapisany: skrypt spisany z przepisów. Można go też czytać jako określenie tego, na co dokument opiewa, albo – rzadziej – łączyć z czasownikiem („wymazał przez postanowienia”), co daje sens trudny do obrony. Sam rzeczownik (δόγμα, dogma) znaczy u Greków najpierw „to, co komuś się wydaje”, czyli pogląd, a dalej uchwałę i rozporządzenie publiczne; w tym zdaniu obowiązuje drugie, bo dokument z pierwszego wiersza jest prawny, a nie filozoficzny.
  76. tn Czasownik (ἀπεκδύομαι, apekdyomai) stoi w stronie środkowej i ma dwa znaczenia, oba u LSJ: „zdjąć z siebie” – tak w 3:9 o starym człowieku, gdzie oddajemy to czasownikiem „zwlec”, tym samym, od którego pochodzi „zwleczenie” w wierszu 11 – oraz „obedrzeć kogoś, złupić”, i pod tym drugim LSJ wymienia właśnie ten wiersz. Ten sens tu obowiązuje, bo dopełnieniem są zwierzchności, a nie coś własnego. Powszechne oddanie „rozbroił” jest już wykładnią: wprowadza broń, o której greka nie mówi; słownik zna tu zdzieranie odzieży, nie zbroi. Rzeczownik od tego samego czasownika stoi cztery wiersze wcześniej („zwleczenie”, w. 11) i ta para jest w grece celowa: to, co zostało zdjęte z was, i to, co zostało zdarte z nich. Polskie „złupić” tej pary nie utrzyma – w polszczyźnie zdejmowanie odzienia i zabieranie łupu to dwa różne czasowniki – więc para zostaje tutaj, w przypisie, a nie w tekście.
  77. sn Czasownik (θριαμβεύω, thriambeuō) nazywa rzymski triumf – uroczysty wjazd zwycięskiego wodza, w którym za rydwanem prowadzono pojmanych wodzów pokonanych. LSJ podaje dwa użycia: „odbywać triumf” oraz – z dopełnieniem w bierniku, jak tutaj – „prowadzić w triumfie pokonanych”. Nasze zdanie ma dopełnienie, więc obraz jest jednoznaczny: zwierzchności nie zostały tylko pokonane, lecz przeprowadzone przez miasto jako jeńcy. Miejscem tego pochodu jest krzyż, czyli narzędzie, którym Rzym takich jeńców zabijał.
  78. tn W grece nie ma tu słowa „krzyż” – stoi sam zaimek (ἐν αὐτῷ, en autō), który może wskazywać zarówno krzyż z wiersza poprzedniego, jak i Chrystusa. Po polsku byłby tak samo dwuznaczny, gdyby nie nasza konwencja pisania wielką literą zaimków odnoszących się do Boga: „w Nim” rozstrzygałoby na Chrystusa, „na nim” na krzyż, a milczeć nie da się w żadną stronę. Skoro więc i tak wybieramy, nazywamy wybrane wprost, zamiast zostawiać czytelnikowi zaimek, którego nie ma jak rozwiązać. Wybieramy krzyż: jest najbliższym rzeczownikiem i na nim dzieje się wszystko, o czym mówi ten wiersz; tak czyta większość komentatorów, wśród nich Lightfoot (1875). Odczyt „w Nim”, czyli w Chrystusie, jest realny – wtedy Bóg odniósłby ten triumf w Synu; tak czytał Bengel (za Abbottem, 1897), a Wulgata ma tu „w sobie samym”.
  79. tn Trzy ostatnie wyrazy wyliczenia – święto (ἑορτή, heortē), nów (νουμηνία, noumēnia) i szabat (σάββατον, sabbaton) – stoją razem jako stała formuła greckiego Starego Testamentu – w księgach, które mają też tekst hebrajski, cała trójka pada sześć razy: „w święta i w nowie, i w szabaty” (Ez 45:17), w odwrotnej kolejności w 1 Krn 23:31, a dalej w 2 Krn 2:3 i 31:3 oraz w Ne 10:34. Nazywają one cały kalendarz Izraela, od największej podziałki do najmniejszej: doroczne święto, comiesięczny nów, cotygodniowy szabat. Szóste miejsce brzmi inaczej niż tamte pięć i stoi najbliżej tego, co mówi apostoł: u Ozeasza (2:13) sam Bóg zapowiada, że ten kalendarz odbierze – „położę kres całej jej radości, jej świętom, jej nowiom i jej szabatom”. Zwrot, który je wprowadza (ἐν μέρει, en merei – dosłownie „w części”), jest po grecku utartym „w sprawie czegoś”, „co do czegoś”; polskie „co do” oddaje go wprost.
  80. tn Obraz jest jeden i trzyma się na dwóch słowach: cień (σκιά, skia) i ciało (σῶμα, sōma), czyli to, co ten cień rzuca. „Cień” rzeczy przyszłych wraca w Hbr 10:1 – σκιὰν … τῶν μελλόντων ἀγαθῶν (skian … tōn mellontōn agathōn), „cień przyszłych dóbr” – tam jednak cieniem jest Prawo, a przeciwstawiony jest mu „sam obraz rzeczy”; tutaj cieniem są pokarm, napój i dni kalendarza, a przeciwstawione jest mu ciało. Rzeczownik „ciało” pada w tym liście w różnych zakresach: raz o ciele fizycznym, raz o kościele, a tutaj o rzeczy samej wobec jej zarysu. W drugim członie greka nie powtarza orzeczenia – myślnik zajmuje jego miejsce – więc zdanie da się czytać i tak, że ciało należy do Chrystusa, i tak, że ciałem jest sam Chrystus.
  81. tn Czasownik (καταβραβεύω, katabrabeuō) jest zbudowany od słowa βραβεύς (brabeus) – sędziego na zawodach, tego, który przyznaje nagrodę. LSJ podaje jego znaczenie jako „wydać wyrok przeciw komuś jako sędzia zawodów, a przez to pozbawić go nagrody”; Abbott-Smith zatrzymuje się na krótszym „wydać wyrok przeciw, potępić”. Polskie „odsądzić od” trzyma jedno i drugie: jest wyrokiem i jest odebraniem. Wiersz 16 mówił „niech nikt was nie sądzi” – tutaj ten sam obraz wraca mocniejszy, bo sędzia już nie tylko ocenia, ale i odbiera.
  82. tn Imiesłów (θέλων, thelōn) znaczy zwykle „chcąc”, ale stoi tu z przyimkiem ἐν (en), a taki zwrot jest w grece biblijnej kalką hebrajskiego wyrażenia o upodobaniu. Tak samo używa go grecki Stary Testament, a za nim Hbr 10:38 – „nie znajdzie w nim upodobania moja dusza”, z innym czasownikiem (εὐδοκέω, eudokeō), lecz z tym samym przyimkiem. Składniowe wydanie greckiego tekstu kładzie ten wyraz w polu upodobania, nie w polu chcenia. Możliwy jest też odczyt, w którym imiesłów przylega do orzeczenia i znaczy „z własnej woli, samowolnie”; Abbott-Smith go notuje przy tym właśnie wierszu.
  83. tn Dopełniacz „aniołów” daje się czytać dwojako: jako przedmiot kultu – cześć oddawana aniołom – albo jako jego podmiot, czyli kult, który sprawują sami aniołowie i do którego fałszywy nauczyciel chce się dołączyć. Polski dopełniacz przechyla się ku pierwszemu odczytowi tak samo jak grecki, więc drugi trzeba nazwać tutaj. Za odczytem pierwszym stoi to, że cały wiersz mówi o człowieku, który się czymś chlubi; za drugim – że zaraz potem mowa o wkraczaniu w to, co widział. Jest i trzeci odczyt, a stoi za nim to, co Pismo mówi gdzie indziej: nie sekta czcząca anioły, lecz sama religia Prawa – bo Prawo, jak czytamy w Ga 3:19, zostało „ustanowione przez aniołów, ręką pośrednika”, a w Hbr 2:2 nazwane jest „słowem wypowiedzianym przez aniołów”. Przy takim odczycie apostoł przeciwstawia sobie dwie religie, nie piętnuje kultu duchów. Ten sam rzeczownik (θρησκεία, thrēskeia) stoi w Jk 1:26-27 jako „pobożność”: tam stoi bez dopełniacza przedmiotu i nazywa religijność samą, tutaj ma przedmiot i nazywa cześć oddawaną komuś.
  84. tn Czasownik (ἐμβατεύω, embateuō) znaczy dosłownie „wstąpić na coś, postawić na czymś stopę”, i jest jednym z najtrudniejszych wyrazów tego listu. LSJ oraz Abbott-Smith prowadzą trzy użycia: „wchodzić w posiadanie” – tak w greckim Starym Testamencie o obejmowaniu ziemi (Joz 19:49.51); „nawiedzać, przebywać w czymś” – o bóstwie w świętym miejscu; oraz „zostać wtajemniczonym”, które LSJ notuje przy inskrypcji z Notion, gdzie wyraz opisuje obrzęd wejścia do sanktuarium. Polskie „wkraczać w” trzyma sam ruch i nie rozstrzyga, o które z trzech tutaj chodzi.
  85. tc „To, co widział” czytają P46 (ok. 200 r.), Synajski i Watykański (IV w.) oraz Aleksandryjski (V w.). Przeczenie – „czego NIE widział” – dopisuje Kodeks Efrema (V w.) i za nim tekst większościowy; aparat SBLGNT zapisuje to jako ἃ WH Treg NA28 ] + μὴ RP. W tekście stoi czytanie krótsze; komentarz tekstowy Houghtona (2025) uznaje je za prawie pewne, bo w tym miejscu zaskakuje, więc przeczenie łatwo było dopisać dla zgody z resztą zdania. Różnica jest duża: bez przeczenia zdanie mówi o kimś, kto powołuje się na własne widzenia; z przeczeniem – o kimś, kto opowiada o tym, czego nie widział wcale.
  86. tn Rzeczownik (νοῦς, nous) nazywa nie tyle władzę poznania, ile sposób myślenia – to, jak ktoś myśli, a nie czym myśli. Dopełniacz „ciała” (σαρκός, sarkos) da się czytać dwojako, a polski zostawia obie możliwości tak samo jak grecki. Abbott widzi w nim przynależność: to myślenie należy do ciała i jest pod jego wpływem. Harris uważa, że dopełniacz prawdopodobnie opisuje jakość: myślenie cielesne. Lightfoot rozumie zwrot jako myślenie nieoświecone przez Ducha i odsyła do Rz 8:7. Odczyty się nie wykluczają: myślenie, które należy do ciała, jest cielesne. „Ciało” nie znaczy tu tkanki, lecz człowieka od strony jego wnętrza i skłonności – ten sam wyraz stoi w wierszu 11, patrz przypis 67.
  87. tn Zaimek względny (οὗ, hou) jest w grece rodzaju męskiego, choć poprzedza go rzeczownik „głowa” (κεφαλή, kephalē) rodzaju żeńskiego. Autor odnosi go więc nie do wyrazu, lecz do Tego, kogo ten wyraz nazywa – do Chrystusa, którego głową ciała nazwał już w 1:18. Polszczyzna nie umie tego powtórzyć: „z którego” po „głowy” byłoby po polsku błędem, a nie sygnałem, więc w tekście zostaje zgoda rodzaju, a znak greki stoi tutaj.
  88. tn Oba wyrazy są anatomiczne. Pierwszy (ἁφή, haphē) nazywa u Arystotelesa miejsce zetknięcia i połączenia; drugi (σύνδεσμος, syndesmos) to, co wiąże, i w tym znaczeniu używają go greccy lekarze. Razem nazywają one wszystko, czym ciało trzyma się w całości. Ten sam σύνδεσμος wróci w 3:14 o miłości i będzie tam znaczył co innego – więź, nie wiązadło; LSJ sam rozdziela te dwa użycia i przy każdym z nich cytuje inne miejsce tego listu.
  89. sn Zdanie kończy się figurą, którą greka stawia świadomie: czasownik i rzeczownik są z jednego rdzenia – αὔξει τὴν αὔξησιν (auxei tēn auxēsin), „wzrasta wzrostem”. Polszczyzna unosi ją tak samo, więc figura zostaje w tekście. Ostatni wyraz – dopełniacz „Boga”, po polsku przymiotnik „Boży” – mieści jedno i drugie: że wzrost od Boga pochodzi i że jest wzrostem, którego Bóg chce. Cały wiersz przechyla go ku pierwszemu, bo prowadzi od głowy do ciała, a nie odwrotnie: to, co ciało robi ze sobą samo, wzrostem nie jest.
  90. tn Grecki mówi dosłownie „umarliście … od żywiołów świata”. Zwrot nie wskazuje, co spowodowało śmierć, lecz od czego ta śmierć odgradza – dlatego po polsku „dla”, jak w utartym „umarł dla świata”. Ten sam rzeczownik (στοιχεῖα, stoicheia) stał w wersecie 8 i tam też czyta się „żywioły”; wyraz znaczy najpierw elementy, z których coś się składa – litery alfabetu, cztery żywioły – a stąd zarówno podstawy nauki, jak i moce rządzące światem. Składniowe wydanie greckiego tekstu przypisuje temu wyrazowi w tym wierszu dwa pola naraz: żywiołów i mocy nadprzyrodzonych.
  91. tn Czasownik (δογματίζομαι, dogmatizomai) stoi w stronie biernej i LSJ podaje przy tym znaczeniu właśnie ten wiersz: „o ludziach – poddawać się rozporządzeniom”. Jest to czasownik od rzeczownika, który padł w wersecie 14 – tam „postanowienia”, którymi zapisany był dług; polski trzyma ten sam rdzeń, żeby więź między dwoma wierszami została widoczna. Zdanie jest pytaniem, na które nie ma odpowiedzi: właśnie w tym rzecz, że powodu nie ma.
  92. tn To nie są słowa Pawła, lecz przykłady zakazów, o których mowa w wierszu poprzednim – dlatego stoją w cudzysłowie. Wszystkie trzy są w liczbie pojedynczej, jakby przytoczone z ust nauczyciela zwracającego się do jednego człowieka. Trzy greckie czasowniki nie są tym samym słowem i nie znaczą tego samego: pierwszy (ἅπτομαι, haptomai) to ująć, chwycić, wziąć do ręki; drugi (γεύομαι, geuomai) – skosztować, wziąć do ust; trzeci (θιγγάνω, thinganō) – samo dotknięcie, najlżejsze z trzech. Kolejność zaskakuje, bo idzie od mocniejszego do słabszego: zakaz nie jest listą, tylko zaciskającą się pętlą, w której na końcu zabroniony jest już nawet dotyk.
  93. tn Zdanie jest wtrąceniem: rzeczy, których dotyczą zakazy – pokarm, napój – znikają w chwili, gdy się ich użyje, więc przepis o nich nie ma trwałego przedmiotu. Rzeczownik oddany przez „zużywanie” (ἀπόχρησις, apochrēsis) nie pada nigdzie indziej w Nowym Testamencie ani w greckim Starym; LSJ notuje go poza tym raz u Plutarcha i podaje znaczenie „zużycie, spotrzebowanie”. Przedrostek znaczy „do końca”: nie samo używanie, lecz zużycie do wyczerpania.
  94. tn „Według przykazań” nie należy do zdania o zużywaniu, lecz wraca do pytania z wiersza 20: dlaczego poddajecie się postanowieniom – według przykazań i nauk ludzkich? Za takim czytaniem stoi analiza dyskursu, która stawia w tym wierszu granicę zdania dokładnie przed tym przyimkiem. Możliwe jest też związanie tych słów z zakazami z wiersza 21 („zakazy wydane według przykazań ludzkich”); sens wychodzi podobny, bo i tak chodzi o to, skąd te przepisy pochodzą.
  95. sn Zwrot jest echem Izajasza. Grecki Stary Testament czyta w Iz 29:13: „na próżno mnie czczą, ucząc przykazań ludzkich i nauk” – te same dwa rzeczowniki, w tym samym połączeniu i z tym samym dopełniaczem. Tym samym wersetem Jezus odpowiada faryzeuszom w sporze o obmywanie rąk (Mk 7:7). Paweł nie cytuje wprost, lecz sięga po gotowe brzmienie i przenosi cały ciężar Izajaszowego zarzutu na naukę, z którą spierają się Kolosanie: to nie jest nowy zarzut, tylko najstarszy. Dlatego słowa zostają w polszczyźnie takie, jakie są w tamtym miejscu, choć „nauk ludzkich” brzmi surowo.
  96. tn Grecki ma tu zaimek podwójny (ὅστις, hostis), którym mówi się nie „te oto rzeczy”, lecz „rzeczy tego rodzaju” – zdanie klasyfikuje, a nie wylicza. Ten sam zaimek stoi w Ga 4:24.
  97. tn Grecki zwrot (λόγον ἔχειν, logon echein) to zastane wyrażenie „mieć u ludzi opinię czegoś”, a nie „wyglądać na coś”: Platon i Herodot używają go tak samo. Nie chodzi więc o pozór dostrzegany wzrokiem, lecz o to, co się o tych przepisach mówi – i dlatego wybrany jest rzeczownik z pola mowy, a nie z pola widzenia. Grecka analiza dyskursu potwierdza, że „opinia” i „mądrości” tworzą tu jeden człon, wysunięty do przodu dla wyróżnienia. Partykuła oddana przez „wprawdzie” zapowiada przeciwstawienie, które przychodzi na końcu wiersza.
  98. tn „Samowolny kult” oddaje wyraz ukuty (ἐθελοθρησκία, ethelothrēskia), którego przed Pawłem nie znamy – zbudowany z „chcieć” i „kult”, ten sam rdzeń co „kult aniołów” w wierszu 18, więc echo jest zamierzone. Złożenia tego typu bywają u Greków szydercze i niosą udawanie (jak „udający głuchego”, „rzekomy mówca”). „Surowość wobec ciała” (ἀφειδία, apheidia) to drugi wyraz rzadki: znaczy dosłownie „nieoszczędzanie” i poza tym miejscem w Nowym Testamencie nie pada; LSJ notuje przy nim właśnie nasze połączenie ze słowem „ciało”. Nie chodzi o zaniedbanie, lecz o traktowanie ciała bez pobłażania – posty, umartwienia.
  99. tc Spójnika przed „surowością” nie mają dwaj najstarsi świadkowie – P46 (ok. 200 r.) i Watykański (IV w.) – a także rękopis 1739, dawne przekłady łacińskie i Ambrozjaster. Mają go Synajski, Aleksandryjski, Kodeks Efrema i większość późniejszych, i za nimi idzie wydanie, na którym opieramy tekst. Nowsze wydania krytyczne spójnik biorą w nawias, bo krótsze czytanie tłumaczy powstanie dłuższego czytania, a nie odwrotnie: bez spójnika „surowość wobec ciała” nie jest trzecim członem wyliczenia, lecz określa to, na czym opinia mądrości się opiera – a to jest trudniejsze, więc kopista miał powód dopisać spójnik i nie miał powodu go usuwać. W tekście zostaje czytanie wydania, ale różnicę trzeba znać, bo zmienia budowę zdania. Ten sam układ świadków – P46 i Watykański przeciw pozostałym – rozstrzygaliśmy w tym liście już trzy razy: przy 1:22, 2:2 i 2:12.
  100. tn Koniec wiersza należy do najtrudniejszych miejsc tego listu. Trudność ma dwa źródła i oba trzeba nazwać. Rzeczownik oddany przez „wartość” (τιμή, timē) znaczy i „cześć”, i „cena” – składniowe wydanie greckiego tekstu kładzie go w polu wartości, ale słownik Abbotta-Smitha wymienia ten właśnie wiersz pod znaczeniem czci; rozbieżności nie da się zatrzeć i nasz wybór nie jest pewny. Przyimek na końcu (πρός, pros) znaczy zarówno „przeciw”, jak i „ku”, a przy tym nie wiadomo, do czego przylega. Stąd odczyty: albo przepisy nie mają żadnej wartości przeciw dogadzaniu ciału, czyli go nie powstrzymują – albo nie mają czci, lecz służą tylko nasyceniu ciała, i wtedy końcówka wiersza wraca nie do „wartości”, ale do orzeczenia z początku („takie rzeczy … prowadzą do nasycenia ciała”). Polskie „wobec” idzie za pierwszym odczytem – znaczy „w obliczu” albo „w zestawieniu z”, ale nie „ku” – a drugi nazwany jest tutaj.
  101. tn W tym wierszu stoją obok siebie dwa różne greckie słowa (σῶμα i σάρξ, sōma i sarx), a oba oddajemy przez „ciało” – tak jak w całym tym wydaniu. Strata jest realna: pierwsze nazywa ciało jako organizm, drugie człowieka od strony jego słabości. Nie rozdzielamy ich tutaj dlatego, że właśnie na tej bliskości opiera się trudność końca wiersza: nie wiadomo, czy Paweł mówi o dogadzaniu ciału w znaczeniu moralnym, czy o zwykłych potrzebach ciała, którym surowe przepisy i tak nie zaradzą. Jedno polskie słowo zostawia to pytanie otwarte, dwa by je rozstrzygnęły. Inaczej w 2:11, gdzie te same dwa słowa stoją w jednym zwrocie i oddaje je para „ciała cielesnego” – tam rozróżnienie niczego nie rozstrzyga.
  102. tn „To, co w górze” (τὰ ἄνω, ta anō) – przysłówek „w górze” użyty jak rzeczownik, w liczbie mnogiej: nie jedno miejsce, lecz wszystko, co jest tam, gdzie jest Chrystus. Następny wiersz stawia to naprzeciw „tego, co na ziemi”. Ten sam grecki zwrot pada w J 8:23 i brzmi tam inaczej, „to, co wyżej” – bo stoi w parze z „tym, co niżej” i polska para „niżej / wyżej” trzyma się tak samo jak grecka. Tutaj pary nie ma, więc nie ma też czego trzymać.
  103. sn „Siedzi po prawicy Boga” – obraz z Psalmu 110:1 (w greckim Starym Testamencie Ps 109:1), gdzie Bóg mówi do Pana: „Siądź po mojej prawicy”. List do Hebrajczyków wraca do tego zdania pięć razy (1:3; 1:13; 8:1; 10:12; 12:2), a w 10:12 niemal tymi samymi słowami. Apostoł psalmu jednak nie przytacza: grecki Stary Testament ma tam inny przyimek i liczbę mnogą (ἐκ δεξιῶν, ek dexiōn), a tutaj stoi ἐν δεξιᾷ (en dexia) – to obraz, nie cytat. Grecki mówi to dwoma słowami, „jest” i „siedzący” (ἐστιν … καθήμενος, estin … kathēmenos), ale składniowe wydanie greckiego tekstu łączy je w jedno orzeczenie – i polszczyzna ma na to jeden czasownik. Imiesłów stoi przy tym w czasie teraźniejszym: nie „zasiadł” jako zdarzenie, lecz „siedzi” jako stan trwający.
  104. tn „Umarliście” (ἀπεθάνετε, apethanete) – to samo słowo i ta sama forma, co w 2:20. Apostoł nie mówi o dwóch różnych śmierciach: tam nazwał ją śmiercią dla żywiołów świata, tutaj czyni z niej podstawę tego, że życie jest gdzie indziej. „Jest ukryte” (κέκρυπται, kekryptai) stoi w formie dokonanej, która po grecku opisuje stan, a nie zdarzenie – nie „zostało kiedyś schowane”, lecz „jest schowane i pozostaje schowane”. Ostatnie słowa, „w Bogu”, grecki stawia na samym końcu zdania jako jego najcięższy człon; polski szyk robi to samo.
  105. tn „Wasze życie” – to dopowiedzenie do słowa „Chrystus”, nie nowe zdanie: apostoł nazywa Chrystusa życiem tych, do których pisze. Wiersz wcześniejszy mówił, że ich życie jest ukryte z Nim; tutaj okazuje się, że tym życiem jest On sam. Grecki stawia to dopowiedzenie po czasowniku, więc po polsku stoi między myślnikami – bez nich czytałoby się jak podmiot następnego zdania. Ten sam czasownik (φανερόω, phaneroō) pada w wierszu dwa razy i na tym stoi cała jego budowa: objawienie się Chrystusa i objawienie tych, którzy są Jego, to jedno wydarzenie, nie dwa.
  106. tc Tu „wasze życie” czytają papirus P46 (ok. 200 r.) oraz kodeksy Synajski i Efrema, „nasze życie” zaś Watykański i większość późniejszych rękopisów. Dzielą się też wydania krytyczne: Westcott i Hort drukują „nasze”, a NA28 i wydanie, za którym idzie ten przekład, „wasze”. „Wasze” mogło przyjść z otoczenia, bo wiersz 3 i dalszy ciąg tego wiersza mówią do adresatów; „nasze” mogło powstać przez pomyłkę przy przepisywaniu albo z chęci objęcia zdaniem wszystkich wierzących. Tak samo wahają się rękopisy w 1:12: chodzi o to, czy apostoł włącza w zdanie siebie, a treść zostaje ta sama. Komentarz tekstowy Houghtona (2025) uznaje „wasze” za prawie pewne.
  107. tn „Członki, te na ziemi” – grecki powtarza rodzajnik przed określeniem, jakby mówił „członki, te tutejsze”, i tym samym wyrażeniem, co dwa wiersze wcześniej: „nie o tym, co na ziemi”. Polskie brzmienie trzyma oba nawroty, bo na nich stoi cała ta zachęta: wpierw „szukajcie tego, co w górze” (w. 1), a tutaj rozkaz odwrotny – o tym, co na ziemi. Zaraz potem apostoł robi rzecz, która po grecku zgrzyta tak samo jak po polsku: wylicza nie części ciała, lecz grzechy, jakby to one były owymi członkami.
  108. tc Ostatnich słów, „na synów oporu”, dwaj najstarsi świadkowie nie mają: papirus P46 (ok. 200 r.) i Kodeks Watykański (IV w.) kończą zdanie na „gniew Boga”. Mają je natomiast Synajski (IV w.), Aleksandryjski i Efrema (V w.), a za nimi wydanie, za którym idzie ten przekład, i NA28; nie drukują ich WH i Treg, a komentarz tekstowy Houghtona (2025) uznaje wybór za niepewny. Najczęstsze wyjaśnienie obu stron sporu jest jedno i to samo: List do Efezjan ma ten zwrot dwa razy, a raz – w 5:6 – w formie co do znaku takiej jak tutaj, więc albo skryba dopisał go z pamięci o tamtym liście, albo przepisując, przeskoczył. P46 ma przy tym inny początek wiersza, „z tego właśnie powodu”, i jest to dokładnie początek owego zdania z Efezjan.
  109. tn „Oczernianie” (βλασφημία, blasphēmia) – ten sam grecki rzeczownik czyta się w Ewangelii Jana „bluźnierstwo” (10:33), bo tam mówi o mowie przeciw Bogu. Tutaj stoi w wyliczeniu ludzkich win obok gniewu i sprośnej mowy, a Louw-Nida opisuje go jako mówienie o kimś tak, by zaszkodzić jego dobremu imieniu – czyli w polszczyźnie oczernianie, nie bluźnierstwo. Rozstrzyga więc to, przeciw komu ta mowa idzie; grecki jednym wyrazem obejmuje oba kierunki, polski nie ma takiego wyrazu.
  110. sn „Według obrazu Tego, który go stworzył” – to zdanie sięga do pierwszej stronicy Pisma. Grecki Stary Testament mówi o stworzeniu człowieka dokładnie tymi dwoma słowami, „według obrazu” (κατ᾽ εἰκόνα, kat’ eikona; Rdz 1:26-27), i apostoł je tu powtarza. Nie mówi jednak, że człowiek zostaje przywrócony do stanu z ogrodu: imiesłów jest czasu teraźniejszego, „odnawiany”, a nie „odnowiony” – rzecz więc trwa. Zmienia też jedno słowo – Księga Rodzaju mówi „uczynił”, a tutaj stoi „stworzył”, ten sam wyraz, którym pierwszy rozdział tego listu mówi o stworzeniu wszystkiego przez Chrystusa (1:16). „Obraz” jest zaś tym samym słowem, którym nazwany był tam sam Chrystus (1:15) – i o tej klamrze mówi przypis przy tamtym wierszu. W grece „zwlekliście” (w. 9) i „przyoblekliście się” to imiesłowy: czytamy je jako powód zakazu kłamstwa („skoro…”), ale bywają też czytane jako wezwanie – „zwleczcie… przyobleczcie się”.
  111. sn „Barbarzyńca” i „Scyta” – dla Greka „barbarzyńca” (βάρβαρος, barbaros) znaczył po prostu kogoś, kto nie mówi po grecku; wyraz naśladował bełkot obcej mowy i nie mówił sam z siebie o okrucieństwie, choć z czasem takie zabarwienie zyskał, i dzisiejsza polszczyzna słyszy w nim głównie je. Scytowie byli ludem znad Morza Czarnego, u pisarzy greckich przysłowiowym przykładem dzikości – postawienie ich na końcu tej listy jest więc mocniejsze niż samo „barbarzyńca”. Apostoł wylicza cztery pary podziałów, jakie znał tamten świat: naród, religia, kultura i pozycja społeczna. Zdanie nie mówi, że różnice znikają, lecz że przestają rozdzielać: kilka wierszy dalej ten sam list mówi osobno do niewolników i do panów.
  112. tn „Serce miłosierdzia” – grecki mówi dosłownie „wnętrzności litości” (σπλάγχνα οἰκτιρμοῦ, splanchna oiktirmou). Pierwszy wyraz nazywa trzewia i był dla Greka siedliskiem najgłębszego współczucia, tak jak dla nas serce; drugi znaczy litość. Dopełniacz nie mówi o czyjejś litości, lecz opisuje, jakie ma być owo wnętrze – to zwrot z hebrajskiej maniery mówienia, którą Paweł tu bierze. Polskie „serce” stoi pod tym samym greckim wyrazem w Liście do Filemona (ww. 7 i 20). Wyliczenie, które potem idzie, jest lustrem tego z wiersza 8: tam pięć rzeczy do odłożenia, tutaj pięć do przyobleczenia.
  113. tc „Pan” – tak czytają najstarsi świadkowie: papirus P46 (ok. 200 r.), Kodeks Watykański (IV w.) i Aleksandryjski (V w.). Kodeks Efrema (V w.) ma w tym miejscu „Chrystus”, a w Synajskim (IV w.) pierwotne „Bóg” poprawiono na „Chrystus”. Tekst bizantyjski czyta „Chrystus”. Sens zdania zmienia się przez to niewiele, bo „Pan” to w tym liście zwykle Chrystus (2:6; 3:17.24), choć tutaj może też oznaczać Boga; różnica jest jednak stara, nie tylko wydawnicza, więc ją odnotowujemy. Komentarz tekstowy Houghtona (2025) uznaje „Pan” za niepewne: skróty obu słów różniły się jedną literą, więc łatwo było je pomylić.
  114. tn „Przyobleczcie się w” – tych słów w tym wierszu nie ma; grecki zostawia zdanie bez czasownika i wskazuje brakujące słowo końcówką: „miłość” stoi w bierniku, a więc jest dopełnieniem rozkazu „przyobleczcie się” z wiersza 12. Polskie „miłość” brzmi tak samo w mianowniku i w bierniku, więc bez dopisania zdanie czytałoby się jak stwierdzenie, a nie jak dalszy ciąg polecenia – stąd kursywa, którą w tym przekładzie znaczy się słowa dodane. Obraz ubierania się biegnie od wiersza 12: na wszystkie wymienione tam szaty wkłada się jeszcze jedną, wierzchnią. „Więzią” (σύνδεσμος, syndesmos) – ten sam wyraz stał w 2:19 i znaczył co innego: tam wiązadło ciała, tutaj to, co wiąże ludzi. LSJ sam rozdziela oba użycia i przy każdym cytuje inne miejsce tego listu; objaśnienie przy 2:19. Wyraz oddany przez „doskonałość” (τελειότης, teleiotēs) mówi o dojściu do celu, nie o bezbłędności. W Liście do Hebrajczyków (6:1) to samo słowo stoi w zwrocie „ku dojrzałości”, bo mowa tam o dorosłych wobec niemowląt (Hbr 5:12–14); tutaj o całości: według Abbotta to sama więź czyni wszystko doskonałym. „Pełnia” odpada, bo w tym liście niesie inne słowo (πλήρωμα, plērōma; 1:19; 2:9). Zdanie mówi więc: miłość jest tym, co wiąże resztę w całość doprowadzoną do celu.
  115. tn „Niech rozstrzyga” (βραβευέτω, brabeuetō) – czasownik pochodzi od rozjemcy zawodów: LSJ tłumaczy go „występować jako sędzia albo rozjemca” i cytuje Izokratesa, a w innym miejscu „rozstrzygać spory” u Demostenesa. Nie chodzi więc o to, żeby pokój panował jako nastrój, lecz żeby to on wydawał wyrok, gdy w sercu ścierają się dwie rzeczy. Rzeczownika „sędzia” tu nie stawiamy, bo po polsku wymagałby zdania rozbudowanego, a sam czasownik unosi obraz. „Do którego też zostaliście powołani, w jednym ciele” – chodzi o pokój, nie o Chrystusa: w grece zaimek ma rodzaj żeński, jak słowo oznaczające pokój (εἰρήνη, eirēnē), a polskie „którego” pasuje do obu. Powołanie i jedno ciało nie są dwiema sprawami: pokój ma rozstrzygać między nimi właśnie dlatego, że ciało jest jedno.
  116. tc „Słowo Chrystusa” – to miejsce jest wśród najstarszych rękopisów podzielone na trzy, i to nie na drobiazgi. Kodeks Watykański (IV w.) i papirus P46 (ok. 200 r.) czytają „Chrystusa”; Aleksandryjski i Efrema (V w.) – „Boga”; Synajski (IV w.) – „Pana”. Wszystkie trzy wyrazy zapisywano wtedy skrótem, dwiema albo trzema literami z kreską nad nimi, więc pomyłka oka przy przepisywaniu była łatwa. Idziemy za dwoma najstarszymi świadkami. Drukowane wydania greckie czytają tu zgodnie „Chrystusa” – różnicę widać dopiero w samych rękopisach.
  117. sn „Psalmami, hymnami, pieśniami duchowymi” – trzy greckie wyrazy o śpiewie, których dzisiejsza polszczyzna nie rozdziela już tak ostro. Pierwszy (ψαλμός, psalmos) w greckim Starym Testamencie jest nazwą Psałterza i najpewniej o niego tu chodzi; drugi (ὕμνος, hymnos) to pieśń chwały ku czci kogoś, u Greków ku czci bóstwa; trzeci (ᾠδή, ōdē) jest najszerszy i znaczy po prostu śpiew. Grecki nie stawia między nimi spójnika, więc i my go nie stawiamy – to jedno wyliczenie, nie trzy osobne rodzaje nabożeństwa. Określenie „duchowymi” stoi tylko przy trzecim wyrazie, ale gramatyka nie rozstrzyga, czy odnosi się do niego jednego, czy do wszystkich trzech.
  118. sn Od tego wiersza do 4:1 idzie zwięzły porządek domowy – sześć poleceń w trzech parach: żony i mężowie, dzieci i ojcowie, niewolnicy i panowie. Te same trzy pary jako najmniejsze części domu wylicza już Arystoteles w Polityce, ale opisuje je jako trzy rodzaje władzy głowy domu, a do żony, dzieci i niewolników się nie zwraca. Tutaj każda para dostaje słowo w obie strony, a najdłużej mówi się nie do panów, lecz do niewolników – cztery wiersze z dziewięciu. Czasownik oddany przez „przystoi” stoi w grece w czasie przeszłym, co jest zwykłym sposobem mówienia o tym, co należne; polski używa w takich zdaniach czasu teraźniejszego.
  119. tn „Cierpcy” (πικραίνεσθε, pikrainesthe) – czasownik pochodzi od gorzkiego smaku, ale nie stoi tu w zwykłym użyciu. W stronie biernej z przyimkiem jest to utarta konstrukcja grecka i LSJ prowadzi ją osobno: „być rozjątrzonym, rozgoryczonym wobec kogoś” – tak u Platona i Teokryta, a w greckim Starym Testamencie z innymi przyimkami (Wj 16:20; Rt 1:20). Komentatorzy czytają to jako zachowanie, nie jako trwały stan: chodzi o to, jak mąż traktuje żonę na co dzień – o przykrość i szorstkość, a nie o żal czy rozczarowanie. Polskie „cierpki” niesie oba piętra naraz: mówi się tak o smaku kwaśnym i gorzkim, a w przenośni o tym, co zdradza czyjeś złe nastawienie, oschły charakter. Ten sam grecki rdzeń stoi w Liście do Hebrajczyków (12:15) w zwrocie „korzeń goryczy”. Zdanie jest jedno, nie dwa: mężom nie kazano dwóch rzeczy, lecz jednej – opisanej od strony pozytywnej i od strony przeciwnej.
  120. tc „W Panu” (ἐν κυρίῳ, en kyriō) – tak czytają papirus P46 (ok. 200 r.), kodeksy Synajski i Watykański (IV w.), Aleksandryjski i Efrema (V w.) oraz tekst bizantyjski; ten sam zwrot stoi przy żonach w 3:18. Tekst przyjęty (Textus Receptus, czyli greckie wydania drukowane od XVI w.) ma „Panu” (τῷ κυρίῳ, tō kyriō), czyli mówi wprost, komu się to podoba.
  121. tn „Ojcowie” – greckie słowo w liczbie mnogiej znaczy „ojcowie”, ale bywało też używane o obojgu rodzicach, tak jak polskie „rodzice” pochodzi od jednego z nich; Louw-Nida przypisuje temu miejscu oba odczyty naraz. Zostaje „ojcowie”, bo poprzedni wiersz mówi osobno o rodzicach i użył tam innego wyrazu – apostoł najpierw wymienia oboje, a potem zwraca się do jednego. Czasownik na początku (ἐρεθίζω, erethizō) znaczy według LSJ „pobudzać do gniewu, wyzywać do walki”, a dalej „drażnić, jątrzyć”; stoi w formie mówiącej o czymś powtarzanym, nie o jednym zdarzeniu, i nie nazywa sposobu – nie mówi, czym ojciec to robi. Apostoł nie kończy tak, jak można by się spodziewać: skoro wyraz mówi o pobudzaniu do gniewu, spodziewalibyśmy się dziecka rozgniewanego. Tymczasem skutek jest odwrotny – dziecko przestaje próbować. Na tym zdanie stoi i dlatego oba czasowniki muszą pozostać różne. Czasownik zamykający wiersz (ἀθυμέω, athymeō) nie mówi o gniewie dziecka, lecz o utracie ducha: dosłownie „być bez serca do czegoś”, czyli zniechęcić się i przestać próbować. Te dwa słowa są tu parą przyczyny i skutku, więc oddanie pierwszego przez zniechęcenie zlałoby je w jedno.
  122. tn „Służąc dla oka” – greckie słowo w tym miejscu (ὀφθαλμοδουλία, ophthalmodoulia) jest złożeniem z „oka” i „niewolniczej służby”, i poza Nowym Testamentem nie występuje nigdzie: słownik Abbotta-Smitha odnotowuje je dwa razy, tutaj i w Liście do Efezjan (6:6), z uwagą, że gdzie indziej go nie znaleziono. Znaczy służbę pełnioną tylko wtedy, gdy patrzy oko pana. Polskiego złożenia z tych dwóch wyrazów nie da się zrobić czytelnie, więc stoi para słów, która niesie oba człony. Wyraz następny (ἀνθρωπάρεσκος, anthrōpareskos) też jest rzadki – w greckim Psałterzu pada raz, w Psalmie 52(53):6 – i znaczy kogoś, kto zabiega o ludzkie względy. Cały człon ma swoje przeciwieństwo w słowach „bojąc się Pana”: tam oko ludzkie, tutaj Boże.
  123. tn „Panu Chrystusowi służycie” – grecka forma jest tu dwuznaczna i nie da się tego rozstrzygnąć gramatyką: może być stwierdzeniem („służycie”) albo rozkazem („służcie”). Za pierwszym przemawia to, że zdanie objaśnia, kim jest „Pan”, od którego niewolnicy odbiorą odpłatę – to Chrystus (tak Lightfoot); za drugim – że następny wiersz zaczyna się od „bo”, a to lepiej łączy się z wezwaniem (tak Abbott). Polskie „służycie” jest formą oznajmującą, więc tekst idzie za pierwszym odczytem, a drugi nazwany jest tutaj. Słowo oddane przez „odpłatę” pada w Nowym Testamencie tylko tutaj; drugi rzeczownik nie jest osobną rzeczą obok niej, lecz tym, z czego się ona składa – dlatego myślnik.
  124. tn „Na twarz się nie patrzy” (προσωπολημψία, prosōpolēmpsia) to dosłownie „branie twarzy”: sędzia patrzy, kto przed nim stoi, i według tego wydaje wyrok. Przy odpłacie od Pana (w. 24) nie liczy się, kto jest panem, a kto niewolnikiem. Prawo zakazuje tego w sądzie (Kpł 19:15), a ten sam obraz stoi w Ga 2:6 i Jk 2:1. Utarte „wzgląd na osobę” dziś myli, bo „osoba” brzmi jak „człowiek”, a zwrot mówi o pozycji.
  125. tn „Równe” (ἰσότης, isotēs) – rzeczownik od słowa „równy” i to jest jego zwykłe znaczenie: równość, jednakowa miara. Niektórzy czytają go tu łagodniej, jako „słuszność”, ale grecki wyraz mówi o zrównaniu, nie o umiarkowaniu – a stoi w zdaniu skierowanym do właścicieli niewolników. Zdanie zaczyna się zresztą od słowa, do którego wraca pod koniec: „panowie… macie Pana w niebie”. Oba znaczenia greckiego κύριος (kyrios) – właściciel i Pan – stoją tu naprzeciw siebie tak jak kilka wierszy wcześniej, w 3:22 („panami według ciała… bojąc się Pana”).
  126. tn „Nie ustawajcie” – grecki mówi to zdaniem twierdzącym: czasownik (προσκαρτερέω, proskartereō) pochodzi od słowa „mocny, wytrwały” i Abbott-Smith oddaje go „trwać przy czymś nieprzerwanie, nie odstępować”. Polskie „trwajcie w modlitwie” brzmiałoby najbliżej, ale ten czasownik niesie w tym przekładzie inne greckie słowo – to, którym Jezus mówi „trwajcie we Mnie” (J 15) i które w Pierwszym Liście Jana pada dwadzieścia kilka razy. Żeby dwa różne greckie wyrazy nie zlały się w jeden polski, stoi tu przeczenie, które po polsku znaczy dokładnie to samo co tamto twierdzenie.
  127. sn „Drzwi dla słowa” – obraz sposobności: prosi, żeby Bóg otworzył wejście, którym wieść o Chrystusie może dotrzeć tam, gdzie jej jeszcze nie ma. Zaraz potem apostoł mówi, że sam jest „związany” – czasownik oznacza zakucie więźnia i jest tym samym, którym Ewangelia Jana mówi o pojmaniu Jezusa (18:12.24). Zdanie zestawia więc dwie rzeczy: człowieka w kajdanach i drzwi, o których otwarcie prosi. Nie prosi przy tym o wolność dla siebie, tylko o przejście dla słowa.
  128. tn „Wykupując czas” (τὸν καιρὸν ἐξαγοραζόμενοι, ton kairon exagorazomenoi) – obraz z targu: wykupić znaczy nabyć coś, zanim przepadnie. Grecki wyraz oddany przez „czas” nie mówi o czasie płynącym, lecz o chwili właściwej, o sposobności – więc zdanie mówi: nie przepuszczajcie okazji. Ten sam zwrot ma grecki przekład Dn 2:8, ale w innym sensie: król zarzuca tam mędrcom, że chcą zyskać na czasie. „Ci na zewnątrz” to w mowie tamtych wspólnot zwykłe określenie ludzi spoza nich; nie ma w nim pogardy, jest granica. Cały wiersz stoi na tym zestawieniu: mądrość ma się okazywać właśnie wobec tych, którzy patrzą z zewnątrz.
  129. tn „Niech będzie” – tych słów w wierszu nie ma; grecki stawia zdanie bez czasownika, co w jego składni jest zwykłe, a po polsku nie da się tak zostawić. Kursywa znaczy w tym przekładzie słowa dodane przez tłumacza. „Pełne wdzięku” (ἐν χάριτι, en chariti) – ten sam grecki rzeczownik oddajemy w tym liście przez „łaskę” (1:2; 1:6), a w 3:16 przez „wdzięczność”, bo ma on kilka znaczeń. Abbott-Smith prowadzi to miejsce pod znaczeniem uroku: nie chodzi o przychylność, którą ktoś okazuje, lecz o to, że słowa przyjmuje się chętnie, bo są miłe do słuchania. Tak czytają ten wiersz komentatorzy Lightfoot i Abbott, a grecki przekład Starego Testamentu mówi tym samym słowem o mowie mędrca (Koh 10:12). Dlatego nie „łaskawe”: po polsku łaskawy jest ten, kto okazuje dobroć i wyrozumiałość, często z wyższej pozycji, a tu mowa ma ujmować słuchacza – także tego spoza wspólnoty, o którym mowa wiersz wcześniej. Część dawnych komentatorów, jak Matthew Henry, czytała tu samą łaskę, a nie urok mowy – i grecki czytelnik rzeczywiście miał tu przed sobą to samo słowo co w pozdrowieniu na początku listu. Drugie określenie, „solą przyprawione”, idzie w przeciwną stronę: potrawa przyprawiona solą jest smaczna, ale i ostra, a sól chroniła wtedy jedzenie przed zepsuciem. Mowa ma więc być jednocześnie ujmująca i mieć w sobie ostrość – nie mdła.
  130. tn „Posyłam” – dosłownie „posłałem”. Grecki czas przeszły ustawia zdanie w chwili, gdy list będzie czytany; Tychik najpewniej sam go niesie, razem z Onezymem (w. 9). Tak samo Paweł pisze w Flm 12: „Odsyłam ci go”. tc Rękopisy są tu podzielone, a różnica jest widoczna. Watykański i Aleksandryjski mają „abyście poznali nasze sprawy”; papirus 46 i Kodeks Efrema – „aby on poznał wasze sprawy”, i tak czyta tekst większościowy; pierwsza ręka Synajskiego łączy oba: „abyście poznali wasze sprawy”. Za lekcją przyjętą przemawia samo zdanie: Tychik jest posłany „właśnie po to”, a wiersz wcześniej i wiersz później mówią o wieściach, które niesie Kolosanom, nie o wieściach, które miałby od nich zebrać. Komentarz tekstowy Houghtona (2025) przyjmuje to samo brzmienie, ale uznaje je za niepewne: zgadza się słowo w słowo z Ef 6:22, więc mogło zostać do niego upodobnione.
  131. sn Marek to Jan Marek z Dziejów Apostolskich (Dz 12:12.25). W czasie pierwszej podróży misyjnej odłączył się od Pawła i Barnaby (Dz 13:13), a później właśnie o niego obaj się poróżnili i rozeszli, bo Barnaba chciał go zabrać ponownie (Dz 15:37-39). Ten wiersz tłumaczy, skąd u Barnaby więcej wyrozumiałości: byli kuzynami. Grecki wyraz (ἀνεψιός, anepsios) oznacza syna stryja, wuja albo ciotki; znaczenie „bratanek” pojawia się w grece dopiero bardzo późno. „O którym” odnosi się do Marka, nie do Barnaby. Dwukropek oddaje przejście do mowy niezależnej: to, co następuje, jest treścią poleceń, które Kolosanie już wcześniej dostali, powtórzoną tak, jak je wydano. Wspólnoty znające dawny spór mogły przyjąć Marka chłodno – zapewne stąd to polecenie.
  132. tn „Jezus zwany Justusem” – nie chodzi o Jezusa Chrystusa, lecz o jednego ze współpracowników Pawła. Imię Jezus (grecka postać hebrajskiego Jozuego) było wśród Żydów częste, a przydomek Justus, łacińskie „sprawiedliwy”, nosili Żydzi i ludzie przyłączeni do judaizmu – tak nazywano też Józefa Barsabę (Dz 1:23). „Z obrzezania” znaczy: Żydzi z pochodzenia (por. Ga 2:12). Greckie zdanie da się podzielić dwojako: część wydań stawia mocną granicę po „z obrzezania”, a Abbott łączy te słowa z dalszym ciągiem, bo inaczej „tylko oni” nie byłoby prawdą – zaraz pozdrowienia przesyłają też Epafras, Łukasz i Demas (ww. 12–14). Ten sam sens czyta Lightfoot, choć granicę stawia: spośród chrześcijan pochodzenia żydowskiego tylko ci trzej wytrwali przy Pawle w jego otoczeniu. Wyraz oddany przez „ulgę” (παρηγορία, parēgoria) był też terminem lekarskim – mówiono tak o tym, co łagodzi ból – ale najczęściej znaczył pocieszenie; „pociecha” stoi w tym przekładzie za innym greckim słowem (Flm 7).
  133. tc „Chrystusa” – tak papirus 46 i tekst większościowy; cztery wielkie kodeksy (Synajski, Aleksandryjski, Watykański i Efrema) mają „Chrystusa Jezusa”; komentarz tekstowy Houghtona (2025) drukuje „Jezusa” w nawiasie i uznaje wybór za niepewny. „W pełni pewni” – tak te same cztery kodeksy; papirus 46 i tekst większościowy mają „napełnieni”, słowo prostsze i częstsze, które przy tym przypomina modlitwę z 1:9: „abyście zostali napełnieni poznaniem Jego woli”.

    W tym trybie tekst wyżej idzie za lekcją NA28.

  134. tc „Wysiłek” – tak Synajski, Aleksandryjski, Watykański i Efrema; tekst większościowy ma „wielką gorliwość”, a pojedyncze rękopisy „trud”, „tęsknotę” albo „walkę”. Tyle zastępstw ma prostą przyczynę: greckie słowo (πόνος, ponos) jest w Nowym Testamencie rzadkie – poza tym miejscem stoi tylko w Apokalipsie. Znaczyło wysiłek i zmaganie, także w walce. Grecki powtarza tu słowo w słowo zwrot z 2:1, gdzie Paweł mówił o sobie: „za was i za tych w Laodycei”. Po polsku przy wysiłku stoi jednak „dla”, bo wysiłek podejmowany za kogoś brzmi jak praca zamiast niego.
  135. tn „Nymfę” (Νύμφαν, Nymphan) – Nowy Testament wspomina tę osobę tylko tutaj i nie jest pewne, czy to kobieta, czy mężczyzna. Najstarsze rękopisy nie mają akcentów, więc imię da się przeczytać jako żeńskie Nymfa albo jako męskie Nymfas, zapewne skrót od Nymfodora. Rozstrzyga zaimek przy słowie dom, a rękopisy mają tu trzy różne: „jej” (αὐτῆς, autēs) – Kodeks Watykański (IV w.), „ich” (αὐτῶν, autōn) – Synajski, Aleksandryjski i Kodeks Efrema, „jego” (αὐτοῦ, autou) – większość rękopisów późniejszych. Tekst bazowy, podobnie jak wydania krytyczne Westcotta-Horta i Nestlego-Alanda, czyta „jej” i za nim idziemy. Lightfoot (1875) i Abbott (1897) woleli mężczyznę – pierwszy z lekcją „ich”, drugi raczej z lekcją „jego” – bo żeńskiej postaci tego imienia nie uważali za prawdopodobną; słownik Abbotta-Smitha podaje jednak osobno żeńskie imię Νύμφα (Nympha). Za lekcją „jej” przemawia to, że najłatwiej z niej wyprowadzić pozostałe: kościół w domu kobiety kopista mógł poprawić na „jego”, a pod wpływem słowa bracia i podobnego zwrotu o domu Pryski i Akwili (Rz 16:5; 1 Kor 16:19) – na „ich”. Abbott odwraca ten rachunek: jego zdaniem zaimek żeński wpisał ktoś, kto wziął imię za żeńskie. Kobietę czytali tu już starożytni komentatorzy łacińscy. Kościół zbierał się w prywatnym domu, jak u Filemona (Flm 2) – osobnych budynków na zgromadzenia chrześcijan nie znamy sprzed III wieku.
  136. sn „Przeczytany” – list czytano na głos całemu zgromadzeniu, więc chodzi o publiczne odczytanie. „List z Laodycei” – grecki mówi tylko „ten z Laodycei” (τὴν ἐκ Λαοδικείας, tēn ek Laodikeias), a rzeczownik bierze z początku zdania; stąd kursywa. Chodzi o list, który Kolosanie mieli sprowadzić z Laodycei, a nie o list napisany w Laodycei: Paweł był w więzieniu, a tamtejsi wierzący nie znali go z widzenia. Którego listu to dotyczy, nie wiadomo na pewno. Lightfoot i Abbott myśleli o liście okólnym do kościołów prowincji, który znamy jako List do Efezjan; inni – o liście zaginionym. Zachowany tylko po łacinie „List do Laodycejczyków” to późniejsza składanka zdań z listów Pawła; już Hieronim pisał, że wszyscy go odrzucają.
  137. tn „Archipowi” (Ἀρχίππῳ, Archippō) – to ten sam Archip, którego List do Filemona nazywa „towarzyszem broni” (Flm 2). „Usługiwania” (διακονίαν, diakonian) – tak samo w Hbr 1:14; to rzeczownik z rodziny słowa διάκονος (diakonos), czyli sługa, jak Paweł nazywa w tym liście Epafrasa i Tychika. Jakie zadanie otrzymał Archip, list nie mówi. Z powagi napomnienia – „Pilnuj”, „abyś je wypełniał” – wnosić można, że chodziło o stałe zadanie w kościele, a nie o doraźną pomoc. Paweł nie zwraca się do Archipa wprost, lecz każe przekazać mu te słowa przez zgromadzenie, co nadaje im wagę wobec całego kościoła.
  138. tn „Własną ręką” – list spisał sekretarz, a Paweł dopisał końcowe zdania sam, jak w Ga 6:11 i Flm 19. Grecki stawia imię na samym końcu zdania, jak podpis. „Kajdanach” (δεσμῶν, desmōn) – tak samo w Flm 10 i 13: Paweł przypomina, że pisze jako więzień za ewangelię, a to daje jego słowom wagę. „Łaska z wami” – najkrótsza postać błogosławieństwa na zakończenie listu; tak samo w Hbr 13:25, tylko z dopowiedzeniem „wszystkimi”. tc Późniejsze rękopisy dodają na końcu Amen. Nie ma go w najstarszych kodeksach – Synajskim, Aleksandryjskim, Watykańskim i Efrema – i za nimi idzie tekst główny.